Najstarsze dowcipy świata - pełna lista!
Kategorie: Ciekawostki
2008-08-01 13:48 | Kamil Janicki
Zespół brytyjskich naukowców wyruszył na poszukiwanie najstarszych dowcipów świata. Jako pierwsi w Polsce prezentujemy pełną ich listę!
Na zlecenie brytyjskiego kanału telewizyjnego „Dave” zespół naukowców z University of Wolverhampton z doktorem Paulem McDonaldem na czele przez dwa miesiące poszukiwał najstarszych dowcipów świata. Wyniki badań właśnie zostały ogłoszone. Jako pierwsi w Polsce prezentujemy poniżej pełne „top 10”. Niestety, najstarsze nie zawsze oznacza najśmieszniejsze...
- Coś co nie zdarzyło się od niepamiętnych czasów: młoda kobieta nie pierdnęła, siedząc na kolanach męża (1900-1600 p.n.e., Kolekcja przysłów sumeryjskich).
- W jaki sposób zabawić znudzonego faraona? Spuszczasz w dół rzeki łódź z trzema młodymi kobietami ubranymi wyłącznie w sieci rybackie, a faraona zachęcasz, by poszedł łapać ryby (skrócona wersja odnaleziona na papirusie z ok. 1600 p.n.e.).
- Trzem podróżnikom z Adabu w Mezopotamii podczas wędrówki zabrakło wody. Pierwszy był właścicielem wołu, drugi - krowy, a trzeci - wozu wyładowanego towarami. Właściciel wołu odmówił udania się po wodę, ponieważ bał się, że jego zwierzę zostanie pożarte przez lwa. Właściciel krowy również odmówił, w obawie, że jego zwierzę ucieknie na pustynię podczas jego nieobecności. Odmówił także właściciel wozu, ponieważ bał się, że jego towary zostaną ukradzione. Koniec końców po wodę poszli wszyscy trzej. W międzyczasie wół spółkował z krową, która urodziła cielę. To z kolei pożarło ładunek wozu. Pytanie: do kogo należy cielę? (1200 p.n.e.).
- Kobieta ślepa na jedno oko przez dwadzieścia lat żyła w małżeństwie. Po tym czasie jej mąż znalazł inną kobietę, a swojej żonie powiedział: „Rozwodzę się z Tobą, ponieważ jesteś ślepa na jedno oko!”. Kobieta odparła: „Odkryłeś to dopiero po 20 latach małżeństwa?!” (Egipt, ok. 1100 p.n.e.).
- Odyseusz mówi cyklopowi, że jego prawdziwe imię brzmi „Nikt”. Kiedy wraz z ludźmi atakuje cyklopa, ten krzyczy: „Nikt mnie atakuje!”. Nikt nie przybywa na pomoc (Homer, „Odyseja”, ok. 800 p.n.e.).
- Pytanie: jakie zwierzę chodzi rankiem na czterech łapach, w południe na dwóch, a wieczorem na trzech? Odpowiedź: człowiek. Jako dziecko potrzebuje do chodzenia czterech kończyn, jako dorosły chodzi na dwóch nogach, a na starość podpiera się laską (po raz pierwszy pojawia się w „Królu Edypie” w 429 p.n.e.).
- Mężczyzna kopuluje nawet chętniej niż osioł. To co go ogranicza to jego sakiewka (Egipt, 304-330 p.n.e.).
- Oktawian August podczas swojej podróży przez Imperium dostrzegł w tłumie ludzi człowieka niezwykle podobnego do niego samego. Zaintrygowany zapytał: „Czy Twoja matka służyła kiedyś w pałacu?”. „Nie wasza wysokość”, odparł zapytany, „ale mój ojciec służył” (przypisywane Oktawianowi Augustowi, 63-29 n.e.).
- Pewien człowiek, chcąc nauczyć swojego osła, by przestał jeść, nie dawał mu żadnego pożywienia. W końcu osioł zdechł z głodu, na co właściciel odparł: „Co za wielka strata. Akurat gdy udało mi się nauczyć go nie jeść, osioł zdechł” (Philogelos, IV/V w. n.e.).
- Zapytany przez nadwornego fryzjera, jak chce zostać ostrzyżony, król odparł: „W ciszy” (Philogelos, IV/V w. n.e.).
Zobacz też:
- Pan od angielskiego zabiera się za historię... - czyli na ile powyższa lista jest odkrywcza i na ile można ją uznać za efekt pracy rzetelnych naukowców.
Korektę przeprowadziła: Anna Smutkiewicz
Redaktor naczelny „Histmag.org” w latach 2008-2010, obecnie prowadzi biuro usług redakcyjnych. Członek redakcji projektu „Historia i media” realizowanego pod patronatem „Histmag.org” przez Fundację Nowoczesna Polska z funduszy programu „Patriotyzm Jutra”. Zawodowo zajmuje się książką historyczną, a także publicystyką historyczną. Jest głównym autorem i redaktorem naukowym książki „Źródła nienawiści. Konflikty etniczne w krajach postkomunistycznych” (2009), a także autorem około 500 artykułów – dziennikarskich, popularnonaukowych i naukowych. Kilka z nich ukazało się drukiem, reszta jest dostępna w internecie. Studiuje historię na Uniwersytecie Jagiellońskim. Jego zainteresowania naukowe obracają się wokół wielu tematów, przede wszystkim historii pograniczy rosyjskich i kwestii etnicznych w Europie i nie tylko. Do jego innych zainteresowań należą też polityka, antropologia kultury i punkty styku historii ze światem współczesnym. W przeszłości zajmował się mediewistyką.
Komentarze
2008-08-01 14:18 | Tomasz Leszkowicz
Wiedziałem, że ten dowcip o ośle (nr 9) to dowcip z długą brodą, ale nie wiedziałem że aż taką ;D
2008-08-01 15:37 | Sławek Choroszewski
Jeżeli weźmiemy pod uwagę propozycje w TV typu: "Ben Stiller Show" czy "Miś Push-upek" i porównamy ich z humorem sumeryjskim, to trzeba obiektywnie przyznać, że poziom dowcipu nie zmienia się od tysiącleci ;)
2008-08-01 15:45 | Kamil Janicki
Osobiście mam pewne wątpliwości co do przyjętej metodologii. Jak dla mnie np. zagadka Sfinksa nie jest dowcipem ale właśnie... zagadką ;-).
Poza tym widać sama forma humoru u ludzi się raczej nie zmienia ;-) Swoją drogą ten sam zespół naukowców stworzył też listę najstarszych brytyjskich dowcipów. Czy nasi czytelnicy chcieliby, żeby również trafiła na Histmaga?
2008-08-01 15:53 | Michał Świgoń
Mnie bardzo spodobałoby się zestawienie historycznych dowcipów w różnych epokach. Ot, humor średniowieczny, albo sarmacki... Tudzież dowcipy z międzywojnia czy minionego ustroju... :) To mógłby być bardzo ciekawy cykl tekstów. :)
2008-08-01 16:49 | Gość
@ Kamil
Ja bym chciał. Kto jeszcze chce?! Wpisujcie miasta!
2008-08-01 16:55 | Michał Świgoń
Dobra, nie róbmy wiochy. :P To poważny serwis. ;P
2008-08-01 18:06 | Gość: mac ap
Moim zdaniem, okolice przełomu er zaowocowały najwyraźniej podniesieniem się poziomu dowcipów :)
2008-08-01 20:03 | Lata Błądzenia
Arystoteles (384 p.n.e.-322 p.n.e.), grecki filozof, dobitnie stwierdził: „Śmiech to ćwiczenie fizyczne wielce dla zdrowia korzystne”.
I potwierdzili to (dwa tysiące lat później) medycy: w czasie śmiechu obniża się i mocno pracuje przepona, rozszerzają się płuca, organizm silnie się natlenia, serce otrzymuje delikatny masaż, krew szybciej krąży, pobudzone zostają nawet żołądek, wątroba, trzustka śledziona. W uśmiechu pracuje 16 mięśni, w śmiechu 61 – a więc jest świetnym fizycznym ćwiczeniem korzystnym dla zdrowia.
Przed nimi próbował wytłumaczyć związek między zrozumieniem śmieszności a fizjologiczną nań reakcją, niewątpliwie, jeden z najwybitniejszych myślicieli XVII wieku, Kartezjusz - filozof, matematyk, fizyk, anatom, fizjolog i psycholog:
„Śmiech stąd pochodzi, że krew, która płynie z prawej komory serca przez żyłę tętniczą, nadyma nagle i kilkakrotnie płuca tak, że powietrze tam się znajdujące wychodzi z nich gwałtownie przez tchawicę, gdzie wywołuje ono dźwięk nieartykułowany i głośno się rozlegający; nadymając się zaś tak, iż powietrze to wychodzi, naciskają płuca na wszystkie mięśnie przepony, piersi i gardła i tym sposobem wprawiając w ruch mięśnie twarzy z nimi związane […].
Dwie jedynie mogę podać przyczyny, które powodują tak nagłe nadymanie się płuc. Pierwszą jest niespodziewany podziw, który, łącząc się z radością, może otworzyć tak szybko wejście do serca, że wielka ilość krwi wchodząc nagle z żyły czczej do jej prawej komory, tam się rozrzedza, a wychodząc stąd przez żyłę tętniczą, rozdyma płuca. Przyczynę drugą stanowi mieszanina jakiegoś płynu, powiększająca rozrzedzenie krwi […]” (René Descartes, „Namiętności duszy”. PWN, Warszawa 1986).
Król Likurg (Lykourgos, IX w. p.n.e.), "Przynoszący światło" legendarny prawodawca spartański, który wprowadził wspólne posiłki - w jadłodajniach Sparty kazał stawiać bożka śmiechu.
Śmiech odpręża, a człowiek – jak łuk – traci sprężystość, gdy jest wciąż napięty.
Wybucha on dzięki iskrze zrozumienia, lecz jego analiza gasi śmieszność.
Nie rozprawiajmy zatem, lecz śmiejmy się, a Ordery dla tych, którzy celnym żartem potrafią rozładować napiętą sytuację.
„Jeśli usłyszę z czego najczęściej się śmiejesz, da mi to pojęcie o twojej inteligencji i kulturze moralnej.”
Przyznam się zatem, że mnie się podoba #8, o którym nie wiedziałam, iż taki stary jest.
2008-08-02 02:42 | Kamil Janicki
"Arystoteles (384 p.n.e.-322 p.n.e.), grecki filozof, dobitnie stwierdził: „Śmiech to ćwiczenie fizyczne wielce dla zdrowia korzystne”."
Warto w tym miejscu napomknąć, że o ile średniowiecze wiele zapożyczyło od Arystotelesa, o tyle nie jego podejście do humoru. Śmiech w oczach średniowiecznych teologów i moralistów był czynnością niegodną chrześcijanina i potępianą. Oczywiście mało kto się do tego w praktyce stosował, ale dowcip był przez kilkaset lat na cenzurowanym...
Może rzeczywiście warto byłoby o tym napisać szerszy artykuł.
PS. Lidio, wyślij mi proszę na maila (k.janicki@histmag.org) swój adres w związku z wygraną w naszym konkursie.
2008-08-03 15:27 | Gość: Gdyn
Zapis nr 7 oznacza, że kobiety od tysięcy lat wiedziały do czego mają swe atrybuty...
