Starożytne oddziały specjalne? Dromedarii w armii rzymskiej w II wieku n.e.
Kategorie: Afryka, Historia wojskowości, Powszechna, Starożytność
2009-11-16 11:33 | Damian Nitecki
Dromedarii to nazwa na określenie jazdy na wielbłądach walczącej w pustynnych bojach. Samych jeźdźców, zajmujących się obroną karawan, zwano meharystami. Słowo dromedarius oznacza: ten, który jeździ na wielbłądzie; szybki, chyży. Jak wyglądało uzbrojenie dromedarii i do jakich celów wykorzystywano te oddziały w II wieku n.e.?
I. Ala i ulpia dromedariorum palmyrenorum miliaria: geneza, organizacja, dyslokacja
Wśród tekstów epigraficznych traktujących o dromedarii1 w armii rzymskiej najstarszy znany nam pochodzi z miejscowości Kazanłyk na terytorium starożytnej Tracji. Informuje on, że pierwszą, formalnie zorganizowaną tego rodzaju jednostką jako regularny oddział była ala I Ulpia dromedariorum Palmyrenorum miliaria2. Z inskrypcji wynika, że ten oddział jeźdźców na wielbłądach powstał dopiero w okresie panowania Trajana3. Wskazuje na to jeden z przydomków jednostki tj. Ulpia, który stanowi w istocie nomen cesarza Trajana. Taki sposób oznaczania poszczególnych oddziałów w armii rzymskiej sugerował w okresie rządów, którego imperatora one powstały. Jednostka dromedarii wymieniona na inskrypcji posiada człon miliaria, który sugeruje, że była to ala (skrzydło) jazdy. Człon miliaria, wskazuje też, że liczyła ok. 1000 jeźdźców. Jednostka ta była zapewne dowodzona przez nieznanego nam z imienia praefectus alae miliariae4. Ranga ta stanowiła szczególne wyróżnienie dla doświadczonych oficerów, będących przedstawicielami stanu ekwickiego . Kandydat żeby osiągnąć tak wysoką szarżę musiał mieć nie tylko spore doświadczenie, ale również 3-4 lata służby wojskowej na wysokich stopniach dowódczych5. Aby osiągnąć najwyższą czwartą milicję (militia quarta) musiał ponadto przebyć uprzednio wcześniej tres militiae6. Jak uważa J. Ciecieląg każdy z etapów kariery wojskowej trwał zazwyczaj trzy lata7. Z dostępnych świadectw wynika również, że oddział ten stacjonował na terenie Syrii około połowy II wieku n.e. i był tam podporządkowany organizacyjnie legatus Augustae pro praetorae Korneliuszowi Attidiuszowi (Cornelius Attidius)8. Z inskrypcji wynika również, że owa ala I Ulpia dromedariorum Palmyrenorum miliaria istniała w okresie od czasów Trajana do Antoninusa Piusa, a zatem przynajmniej do momentu śmierci tego cesarza, czyli 161 r. n.e. W połowie tego stulecia oddział został przypuszczalnie skierowany na teren prowincji Arabia9.
Nazwa jednostki wskazuje, ze została ona sformowana przede wszystkim z Palmyreńczykow. Zdaniem E. Dąbrowy było to oczywiste, gdyż wielowiekowe doświadczenie zdobyte przez palmyreńskich meharystów (jeźdźców walczących na wielbłądach w obronie karawan) w pustynnych bojach i opanowania przez nich do perfekcji umiejętność dostosowania się do warunków życia na pustyni były rękojmią wysokiej wartości bojowej nowo utworzonego oddziału. Z całą pewnością przejęte zostały również wówczas na grunt armii rzymskiej wypracowane przez Palmyreńczyków wzory uzbrojenia, wyposażenia oraz taktyki walki10. Ala I Ulpia dromedariorum Palmyrenorum jest jak dotąd jedyną znaną duża jednostką dromedarii w składzie armii rzymskiej. Natomiast kilkunasto- lub kilkudziesięcioosobowe ich grupy w ciagu II i III wieku n.e. wchodziły w skład przynajmniej kliku oddziałów stacjonujących w Egipcie i Syrii na pograniczu terenów pustynnych11.
Detale uzbrojenia palmyreńskich dromedarii uchwycone na ilustracjach w cytowanej pracy A. Sołtana pt. Ikonografia meharystów palmyreńskich, Studia Palmyreńskie, 3, 1969, s. 25.
Funkcjonowanie dużego oddziału meharystów było związane z zadaniem specjalnym, jakie im powierzono. Polegało ono na ochronie karawan z Palmyry do Mezopotamii i z powrotem. Sołtan stwierdził zaś, że szczególnej ochrony wymagała droga z Palmyry do Hit nad Eufratem. Według Rostovtzeffa na czele takiego oddziału osłonowego karawan stał specjalny przewodnik, doskonale znający okolice, zwany synodiarchą. Organizował on karawany, prowadził przez pustynie, rozporządzał wodą i żywnością, ochraniał na pustyni przed nomadami, a nawet prowadził negocjacje z władzami partyjskimi. Inny badacz Ernst Will określa funkcję synodiarchy jako „specjalistę-technika”, zajmującego się zawodowo organizacja i kierownictwem karawany. Urząd ten często przechodził z ojca na syna. Will stwierdza również, że z uwagi na znaczne koszty wyekwipowania karawan ich finansowaniem zajmowali się „protektorzy karawan”. Dysponując sporymi zasobami pieniężnymi i ludzkimi mogli oni czerpać spore zyski z tego rodzaju przedsięwzięć12.
II. Inne oddziały dromedarii
Jeden z mniejszych oddziałów dromedarii miała cohors I Augusta praetoria Lusitanorum stacjonująca w Tebach w 156 r. po Chr.13 Niestety nie znamy nazwy tej jednostki, lecz jej brak może wskazywać, że była raczej formacją działającą na szczeblu co najwyżej szwadronu . Nie była samodzielnym numerus, ponieważ została przydzielona do jednostki cohors I Augusta praetoria Lusitanorum. Fakt funkcjonowania jazdy przydzielonej organizacyjnie do tej kohorty sugeruje, że wzmiankowana jednostka była cohors equitata (mieszana). Była to cecha, która charakteryzowała model organizacji gwardii pretoriańskiej (cohortes praetoriae) i oddziałów pomocniczych . Znany jest z imienia dromedarius z powyższej tebańskiej jednostki – niejaki Cronius Barbasatis, którego przydzielono do turma pod dowództwem dekuriona Salvianusa. Nie trafił do tego szwadronu z innego oddziału, lecz był ochotnikiem. Zdaniem Southern przykład Barbasatisa był jednak wyjątkiem. Z reguły miles musiał mieć za sobą przynajmniej kilka lat służby wojskowej zanim zostawał „jeźdźcem na wielbłądzie”14.
Niewykluczone, iż owi dromedarii stacjonujący w Tebach rekrutowali się spośród miejscowych Tebańczyków. Zapewne jednym z ich podstawowych zadań było dokonywanie zwiadu i patrolowanie południowych szlaków na granicy Egiptu z Nubią. Nie można też zupełnie wykluczyć przeprowadzania rozpoznania dalekiego zasięgu przez jeźdźców na wielbłądach na terytorium plemion nubijskich15. Przesłanką ku temu, że owi jeźdźcy na wielbłądach z Teb byli zorganizowani tylko jako szwadron (turma) jest to, iż podział dromedarii na alae jest udowodniony dopiero dla czasów Dioklecjana (wyjątek stanowi Ala I Ulpia dromedariorum Palmyrenorum miliaria). Wzmiankę o nich odnotowano dla trzech alae z Tebów (stacjonowały tam w czasach Dioklecjana) i jednej ala z Palestyny. Są to: ala III Maximiana dromedarii, ala II Herculia dromedarii i ala I Valeria dromedarii oraz ala Antana dromedariorum16.
Inskrypcja z Rimet El Lohf w Syrii nadmienia niejakiego Iuliusa Candidusa. Był on weteranem (veteranus) i służył w ala I Valeria dromedarii. Podczas służby w tej jednostce osiągnął rangę duplicarius17. Jednostkę ala Prima Valeria dromedariorum stworzono być może z dromedarii należących do wojsk okupacyjnych Arabii. Niewykluczone zatem, że w pewnej części rekrutowała się spośród meharystów z jednostki ala I Ulpia dromedariorum Palmyrenorum. Wiadomo ponadto, że equites singulares i exercitus Arabicus wystawili inskrypcję namiestnikowi prowincji Bostra i jego synowi. Byli nimi niejaki Fuscianus Crepereianus Floranus, legatus Augusti pro praetore i jego syn Marcus Caecilus Rufinus18.
Oddział meharystów posiadała zapewne ala Thracum Herculiana, która stacjonowała w Palmyrze od czasów Hadriana. Jednostka ta, jak stwierdza Sołtan, mogła uzupełniać swoje szeregi elementem miejscowym. Pokazuje to przykład Palmyreńczyka, niejakiego Vibiusa Apollinarisa, który był dromedarius tego skrzydła jazdy. Fakt ten potwierdzają również znaleziska inskrypcji trackich meharystów w Tahoun el Masek. Peleton dromedarii funkcjonujący w ramach skrzydła jazdy trackiej brał niewątpliwie udział w zwycięskiej kampanii Luciusa Verusa19. Jednostka ta miała zapewne stanowić ochronę Palmyry – ważnego miasta na granicy rzymsko-partyjskiej, a przy tym silnego ośrodka handlu.
III. Uzbrojenie dromedarii
Rekonstrukcja uzbrojenia rzymskich dromedarii z okresu I-II w. n.e. oparta jest na ikonografii z Palmyry, Damaszku, Dura-Europos oraz dwóch krótkich wzmiankach literackich: Tytusa Liwiusza i Appiana20. Współczesny badacz zajmujący się tym aspektem związanym z historią wojskowości zmuszony jest też odwołać się do wcześniejszych relacji z okresu poprzedzającego pojawienie się jeźdźców na wielbłądach w szeregach armii rzymskiej, gdyż nie dysponuje żadnymi wzmiankami literackimi z okresu pryncypatu. Pierwszą i zarazem najwcześniejszą relację traktującą o uzbrojeniu dromedarii spotykamy u Liwiusza, który opisuje jednak arabskich dromedarii walczących po stronie Antiocha III z Rzymianami pod Magnezją w 190 r. p.n.e. Historiograf rzymski stwierdza:
Przed konnicą stały czworozaprzężne wozy uzbrojone w kosy i wielbłądy, zwane dromaderami. Na tych siedzieli łucznicy arabscy, posiadający cieńką broń sieczną, długą na cztery łokcie, aby z takiej wysokości mogli dosięgnąć przeciwnika21.
Relief z muzeum w Damaszku przedstawiający dwóch meharystów. Reprodukcja w oparciu o: Sołtan A., Ikonografia meharystów palmyreńskich, „Studia Palmyreńskie”, 3, 1969, s. 5-46.
Drugą relacją traktującą o dromedarii jest przekaz Appiana. Podobnie jak świadectwo Liwiusza, przedstawia arabskich jeźdźców na wielbłądach znajdujących się w armii Antiocha III pod Magnezją w 190 r. p.n.e. Rzuca nieco światła na kwestię uzbrojenia dromedarii. Podaje on, że:
Arabowie, którzy siedzą na bardzo wysokich wielbłądach i z łatwością strzelają z góry z łuków, a kiedy się zbliżają do nieprzyjaciela, posługują się długimi, wąskimi mieczami22.
Z relacji Liwiusza wynika, że bronią opisaną przez niego mógł być sejmitar, zwany inaczej scimitarem23. Był to rodzaj zakrzywionego miecza pochodzenia arabskiego, który posiada pewne cechy szabli. Podobnie jak szable był jednoręczną bronią sieczną, przeznaczoną do zadawania cięć. W przeciwieństwie do zwykłych mieczy miał zakrzywione ostrze.
Broń o prostym ostrzu przecina twarde materiały, nie przenikając zbyt głęboko miękkich tkanek. Tymczasem zakrzywiona klinga nie rozszczepia substancji, ale wcina się w nie, przenikając dużo głębiej, co czyniło sejmitary groźną bronią w walce wręcz. Sejmitary były też często zdobione ornamentami roślinnymi lub geometrycznymi24.
Wzmiankę Liwiusza zdaje się potwierdzać relief z Tetrapylonu ukazujący rzymskiego dromedariusza. Wyobraża on jeźdźca na wielbłądzie, który za siodłem i kołczanem ma na prawym boku tego zwierzęcia miecz w pochwie25. Na podstawie widocznej na reliefie krzywizny ostrza tego miecza można sądzić, iż jest to scimitar opisany przez dziejopisarza rzymskiego26.
Zdaniem Sołtana uzbrojenie zaczepne dromedarii stanowił długi łuk . Stwierdza on, że ten typ broni miotającej wyobraża relief meharysty z obozu Dioklecjana, znajdujący się obecnie w Muzeum w Palmyrze. Widać na nim łuk przymocowany na prawym boku zwierzęcia do popręgu tylnego27. Jednakże płaskorzeźba ta jest w znacznym stopniu uszkodzona, co może poddawać w wątpliwość wniosek Sołtana. Z tej racji uważam stwierdzenie tego badacza za niewiarygodne. Ponadto pierwszy ślad militarnego zastosowania długiego łuku pochodzi dopiero z 633 roku, kiedy Offrid, syn króla Nortumbrii, został zabity przez Walijczyka z longbow w bitwie z Walijczykami i Mercianami. Mało prawdopodobne też wydaje się, aby długi łuk zdobył takie znaczenie i był stosowany tak powszechnie poza Wyspami Brytyjskimi28.
Odrzucam ustalenia Sołtana uważając, że uzbrojenie zaczepne rzymskich dromedarii mogły stanowić raczej łuki kompozytowe. Miały one wąskie łęczyska, ale za to podwójną w stosunku do łuku prostego rozpiętość łuku przy napinaniu. Nadawało to temu rodzajowi broni miotającej dwukrotnie większą energię początkową pocisku29. Łuki te powstawały z połączenia, co najmniej trzech różnych materiałów, dobranych w taki sposób, by zwiększała się ich wypadkowa sprężystość. Wykonywano je z warstwy odpowiedniego drewna oklejonego rogiem i ścięgnami. Grzbiet tego łuku pokrywano korą brzozową lub obciągano skórą, a po czym malowano30. Badania empiryczne dowodzą, iż efektywność strzały zwiększa się wraz ze wzrostem jej wagi. Wynikałoby z tego, że dla danego materiału, z którego wykonano łuk, efektywność energii czyli odległość na jaką strzała poszybuje jest uzależniona od wagi strzały31. Z kolei naciąg maksymalny zależy prawie wyłącznie od materiału, z którego łuk był zbudowany. Energia, którą magazynuje łuk zależy z kolei od gatunku drewna. Największą wartość energetyczną posiadały fraxinus i taxus brevifolia32. Niestety te drzewa nie porastały pustyń takich jak chociażby Sahara czy Pustynia Syryjska. W strefach pustynnych przeważał quercus33. Po tych dwóch budulcach wymienionych powyżej ten miał największą wagę/energię34. Z tego powodu wydaje się, że był on materiałem, z którego dromedarii mogli wykonywać swoje łuki kompozytowe. Idealnym rozwiązaniem był lekki łuk, w jakim przechowywano dużą ilość energii. Ikonografia przedstawień meharystów pokazuje też, że kamelreiters posiadali na swoim wyposażeniu, tzw. gorytos. Był to specjalny pokrowiec na łuk i strzały. Jak stwierdza Sołtan odpowiada on arabskiemu gila ukazanemu na przedstawieniu meharysty Sokhai35.
Jeździec na wielbłądzie. Sondaż T, [w:] Sołtan 1969, s. 18. Uzbrojenie ochronne dromedarii stanowiła mała okrągła tarcza przymocowana przeważnie na biodrze wielbłąda. Była zdobiona małymi i dużymi kołkami albo rozetą. Jak stwierdza Sołtan podobne tarcze mają wojownicy wyobrażeni na reliefach odkrytych w Palmyrze przez polskich archeologów na czele z K. Michałowskim. Analogiczną tarczę skutecznie chroniącą przed strzałami posiadali Afrykańczycy, Hiszpanie i Brytowie36. Nazywano ją cetra. Miała dwie stopy średnicy ( = około 60 cm). Wykonywano ją ze skóry oraz malowano i ozdabiano. Podobne tarcze na swoim wyposażeniu mieli Arabowie, którzy wzmacniali je dodatkowo konstrukcją drewnianą37.
Dostępna ikonografia pozwala sądzić, że rzymscy dromedarii nie używali długich włóczni, conti38. Technika walki kontosem wymagała bowiem użycia obu rąk, co wykluczało korzystanie z tarcz39. Poza tym broń ta była funkcjonalna jedynie przy szarży40. Jej nieprzydatność podczas walki w zwarciu dobrze poświadczają relacje źródłowe41. Nasuwa się też logiczny wniosek, że contus był bezużyteczny i wyjątkowo nieporęczny przy wykonywaniu zadań zwiadowczych, logistycznych i kurierskich. Należy stąd stwierdzić, że Rzymianie w drugim wieku n.e. posiadali lekkozbrojne łucznicze oddziały „jeźdźców na wielbłądach” (Sagittari42 dromedariorum), które miały arabsko-palmyreński wzór uzbrojenia.
IV. Podsumowanie
Przyczyny, dla których dromedarii nie stali się formacją pierwszej linii, są oczywiste. Teren i zakres ich działalności był, bowiem z racji ich specyfiki ograniczony, a rozmiary zagrożenia od strony obszarów pustynnych w ciągu dwóch pierwszych wieków Cesarstwa – niewielkie. Zakres ich działania w I-II wieku n.e. ograniczał się jedynie do terenów pustynnych takich jak: Egipt, Syria, Palestyna, Arabia. Mieli oni jednakże inne, nie mniej ważne zadania, którym nikt inny nie był w stanie podołać. Z tej racji można nazwać dromedarii oddziałami specjalnymi43, gdyż walczyły w specyficznych warunkach terenowych i posiadały swoje unikatowe uzbrojenie oraz wyposażenie. Wśród zadań, które wykonywały oddziały jeźdźców na wielbłądach były: eskortowanie karawan, patrolowanie ważnych dróg komunikacyjnych i zaopatrzeniowych, prowadzenie zwiadu i służba kurierska44.
Fakt wykonywania przez dromedarii zadań zwiadowczych wskazuje też, że o ile w europejskim teatrze działań wojennych zwiad prowadzili exploratores45, o tyle w Afryce czy Azji zadania te należały do „jeźdźców na wielbłądach”. Wykonywane zadania i charakter podejmowanych działań przez dromedarii i exploratores nasuwa skojarzenia z prodromoi46, jedną z wojskowych formacji specjalnych armii Aleksandra Wielkiego. Oddziały te, oprócz zwyczajowego przeprowadzania zwiadu i rozpoznania, prowadziły także pościgi. Od rzymskich jednostek różni je zadanie, które polegało na osłonie przedniej kolumny marszowej. Podobieństwo exploratores i dromedarii do prodromoi stanowi przykład wielkiego wpływu, jaki wywarł macedoński wódz na rzymską sztukę wojenną. Natomiast wszelkiego rodzaju zadania zwiadowcze, wywiadowcze i rozpoznawcze prowadzone przez wymienione rzymskie formacje pokazują, że Rzymianie starali się uzyskać przewagę militarną prowadząc działania przedbitewne. Zacytowane słowa Poliajnosa najdobitniej oddają ten stan rzeczy.
Bibliografia
Edycje źródeł literackich
- Appianus, Historia Romana, tłumaczył L. Piotrowicz, Wrocław 2004.
- Arrianus Flavius, Alexandros Anabazis, przekład H. Gesztoft-Gasztold, komentarz J. Wolski, Wrocław 2004 (Ossolineum-DeAgostini).
- Caesar Gaius Iulius, Commentarii de bello civili, [w:] Corpus Caesarianum, tłumaczyli E. Konik, W. Nowosielska, Wrocław 2006.
- Caesar Gaius Iulius, Commentarii de bello Gallico, [w:] Corpus Caesarianum, tłumaczyli E. Konik, W. Nowosielska, Wrocław 2006.
- Herodianus, Historia post Marcum Aurelium, przekład i komentarz L. Piotrowicz, Wrocław 2004.
- Higinus Caius Iulius, Liber De Munitionibus Castrorum, edited by R. Kuchnero, Gottingae 1848 .
- Homerus, Odysseia, tłumaczenie J. Parandowski, Warszawa 1998.
- Livius Titus, Ab Urbe condita, libri: XXXV-XXXX, przekład M. Brożek, Wrocław 1981.
- Notitia Dignitatum, In Partibus Orientis, edidit Otto Seeck, Berolini 1876.
- Plutarchus, Vitae parallelae, edited by T. E. Page, vol. II, London 1914; vol. III, London 1916; vol. V, London 1917; vol. VII, London 1919 .
- Polyainos, Strategemata, przekład M. Borowska, Warszawa 2003 .
- Tacitus Publius Cornelius, Annales; Historiae, Vita Agricoli [w:] Dzieła, tłumaczył S. Hammer, Warszawa 2004.
- Vegetius Renatus Publius Flavius, Epitoma Rei Militaris, [w:] „Meander”, 28, 1974, s.403-417, s.485-501; 29, 1974, s.198-232, s. 333-352, tłumaczyła A. Komornicka, Warszawa 1973-1974.
- Vergilius, Aeneida, tłumaczenie Z. Kubiak, Warszawa 1998.
- Zosimos, Historia nova, przekład z języka greckiego H. Cichocka, komentarz E. Wipszycka, Warszawa 1993.
Opracowania i wydawnictwa i wydawnictwa źródłowe
- AE = L’Annee Epigraphique, fondee en 1888 par R. Cagnat, redigee par A. Merlin, J. Gage, M. Leglay, H.-G. Pflaum.
- CIL = Corpus Inscriptionum Latinarum Cosilo et Auctoritate Academiae Litterarum Regiae Borussicae editum, Berlin 1868-1943, t. 1-16, ed. altera.
- DKP = Der Kleine Pauly, II, edidit A. Pauly, Stuttgart 1967.
- ILS = Insriptiones Latinae Selectae, recognivit H. Dessau , Berolini 1892-1916, (rep. 1962), t. 1-3.
- Mrozewicz 1995 = Prosopographia Moesiaca I, cz. 3: Legioniści mezyjscy w I wieku po Chrystusie, edd. Mrozewicz L., Poznań 1995.
- PIR = Prosopographia Imperii Romani, saec. 1. 2. 3., edd. E. Klebs, H. Dessau, P. von Rohden , Berlin 1897-1898, t. 1-3.
- RE = Realencyclopadie der classischen Altertumswissenschaft, edidit A. Pauly, A. Wissowa, Stuttgart 1893.
Źródła ikonograficzne
- Fragment postaci jeźdźca na wielbłądzie. Obóz Dioklecjana, [w:] Sołtan 1969, s. 19
- Jeździec na wielbłądzie. Sondaż T, [w:] Sołtan 1969, s. 18;
- Relief of Gotarzes. Bisotun. 1 st c. A.D., [w:] Mielczarek 1993, s. 123.
- Relief przedstawiający bojowo wyekwipowanego wielbłąda w prawym profilu oraz dwóch stojących en face uzbrojonych mężczyzn, [w:] Sołtan 1969, s. 25.
- Trajan’s Column: 107. Roman Cavalry in pursuit of Decebalus and the last of the Dacians to remain faithful to him; 108. Death of Decebalus when caught by the Romans, [w:] Le Bohec 1994, XI.
- Trzy wielbłądy w ekwipunku bojowym. Rejon Agory, [w:] Sołtan 1969, s. 42.
Źródła numizmatyczne
- Coin of Alexander the Great (336-323 p.n.e.). Scene of Alexander’s Battle with the Indian King Porus, [w:] Mielczarek 1993, s. 135.
- Coin of Eucratides (ca 170-135), the king of Bactria, [w:] Mielczarek 1993, s. 135.
Literatura
- Awianowicz, Janowski 2008 = Słownik Łacińsko-Polski, pod red. M. Awianowicz, P. Janowski, Toruń 2008.
- Birley 1953 = Birley E., The Equestrian Officers of the Roman Army, [w:] Roman Britain and the Roman Army, Kendal 1953, s. 133-153.
- Blyth 2000 = Blyth P. H., Some technical considerations, [w:] Longbow. A social and Military History, Sparkford 2000.
- Cichorius 1893g = Cichorius K., Ala I Valeria dromedariorum, RE, I,1893, szp. 1240.
- Ciecieląg 2008 = Ciecieląg Jerzy, Powstanie Bar Kochby 132-135 n.e., Zabrze 2008.
- Dąbrowa 1988 = Dąbrowa E., Gaugamela 331 r. p.n.e., Warszawa 1988.
- Dąbrowa 1989 = Dąbrowa E., Dromedarii in the Roman Army: a Note XVth International Congress of Roman Studies 1989, ed. by V. A. Maxfield and M. J. Dobson, Exeter 1991, s. 364-366.
- Dąbrowa 1993 = Dąbrowa E., Niektóre oddziały specjalne armii rzymskiej I-III wiek n.e., [w:] Pod znakami Aresa i Marsa, pod red. E. Dąbrowy, Kraków 1993, s. 95-103.
- Dąbrowa 1994 = Dąbrowa E., Organizacja armii rzymskiej w okresie Wczesnego cesarstwa, [w:] Starożytny Rzym we współczesnych badaniach: państwo-społeczeństwo-gospodarka, Liber In Memoriam Lodovici Piotrowicz, pod red. J. Wolskiego, T. Kotuli, A. Kunisza, Kraków 1994, s. 105-119.
- Dixon, Southern 1992 = Dixon K., Southern P., The Roman Cavalry. From First to the Third Century A. D., London 1992.
- Dupuy R. E., Dupuy T. N. 1999 = Dupuy R. E., Dupuy T. N., Historia wojskowości, starożytność-średniowiecze, Warszawa 1999.
- Fiebiger 1909 = Fiebiger, Exploratores, RE, XII,1909, szp. 1690-1692.
- Fuller 1960 = Fuller J. F. C., The Generalship of Alexander the Great, New Brunswick, New Jersey 1960 ( Wordsworth Military Library).
- Goldsworthy 2007 = Goldsworthy A., W imię Rzymu: Wodzowie, których zwycięstwa stworzyły rzymskie imperium, wyd. II, Warszawa 2007 (Wielcy Historii).
- Graczkowski 2009 = Graczkowski A., Armia rzymska w okresie schyłku republiki: organizacja, uzbrojenie, taktyka, Toruń 2009.
- Grodowski, Żygulski Jr 1998 = Grodowski M., Żygulski Z. Jr, Słownik uzbrojenia historycznego, Warszawa 1998.
- Harding 1980 = Weapons. An International encyclopedia from 5000 BC to AD 2000, pod red. Davida Hardinga, przekł. z j. niem. J. Bańbor, T. Nowakowski, London 1980.
- Hermann 2001 = Hermann H., Działania specjalne wczoraj-dziś-jutro, Toruń 2001.
- Hyland 1993 = Hyland A., Training the Roman Cavalry from Arrian’s Ars Tactica, London 1993.
- Keppie 1984 = Keppie L., The Making the Roman Army. From Republic to Empire, London 1984.
- Kokowski 2007 = Kokowski A., Goci: od Skandzy do Campi Gothorum, Warszawa 2007.
- Królikowski 2004 = Królikowski H., Historia działań specjalnych: od wojny trojańskiej do II wojny światowej, Warszawa 2004.
- Le Bohec 1994 = Le Bohec Y., The Imperial Roman Army, Batsford-London 1994.
- Olbrycht 2004 = Olbrycht M. J., Aleksander Wielki i świat irański, Rzeszów 2004.
- Małecki 2008 = Małecki M. T., Łuk długi na polach bitew Europy, Brzezia 2008.
- Mielczarek 1993 = Mielczarek M., Cataphracti and clibanarii. Studies on the Heavy Armoured Cavalry of the Ancient World, Łódź 1993.
- Neumann 1967 = Neumann A. N., Dromedarii, Der Kleine Pauly, II,1967, szp. 164-165.
- Rowell 1937 = Rowell H. T., Numerus, RE, XXXIV,1937, szp. 1327-1341.
- Schmitz, Contus, [w:] Smith 1875 = Schmitz L., Contus, [w:] Smith W., Murray J., A Dictionary of Greek and Roman Antiquites. The Ancient Warfare Articles of Smith’s Dictionary, London 1875.
- Skupniewicz 2008 = Skupniewicz P., Late Rome’s Nemesis. Sassanian Armoured Cavalry, „Ancient Warfare Magazine”, vol. I, issue 4, 2008, s. 22-27.
- Sołtan 1969 = Sołtan A., Ikonografia meharystów palmyreńskich, „Studia Palmyreńskie”, 3, 1969, s. 5-46.
- Sondel 2003 = Sondel J., Słownik łacińsko-polski: dla prawników i historyków, Kraków 2003 (wersja elektroniczna).
- Southern 1992 = Southern P., The Roman Army. A Social and Institutional History, London 1992.
- Watson 1983 = Watson G. R., The Roman Soldier, London 1983.
- Webster 1998 = Webster G., The Roman Imperial Army of the First and second Centuries A. D., Oklahoma 1998.
- Wilcox 1986 = Wilcox P., Rome’s Enemies (3): Parthians and Sassanid Persians, MAA, 175, London 1986 (Osprey).
- Yates, Cetra, [w:] Smith 1875 = Yates J., Cetra, [w:] Smith W., Murray J., A Dictionary of Greek and Roman Antiquites. The Ancient Warfare Articles of Smith’s Dictionary, London 1875, s. 269-270.
Przypisy
1 W literaturze niemieckiej nazywa się te jednostki Kamelreiters albo Kamelreitertruppen. Angielscy badacza nazywają te oddziały camel riders lub camel unit (Dąbrowa 1989, s. 364-366; Dąbrowa 1993, s. 100; Dąbrowa 1994, s. 114; Sołtan 1969, s. 5-46; Neumann 1967, szp. 164-165; Cichorius 1893g, szp. 1240; Southern 1992, s. 115). Słowo dromedarius oznacza ten, który jeździ na wielbłądzie; szybki, chyży. Ponadto pokrewne słowo: dromas, dromadis = dromader, czyli wielbłąd jednogarbny, tzw. camelus dromedarius (Sondel 2003/wersja elektroniczna).
2 CIL, XVI, 106; AE, 1947, 171; Dąbrowa 1993, s. 100; Dąbrowa 1994, s. 114; Southern 1992, s. 115.
3 Dąbrowa 1991, s. 364-366; Dąbrowa 1994, s. 114.
4 Praefectus alae miliariae była to najwyższa szarża dowódcy jazdy pomocniczej tzw. militia quarta. Dowódcą był prefekt w randze ekwity, który sprawował komendę nad skrzydłem jazdy ala liczącym ok. 1000 jeźdźów . Ta szarża była rzadko przyznawana, a jeśli już to jedynie naprawdę zasłużonym oficerom. Tytuł praefectus alae wprowadzony został przez cesarza Klaudiusza. Zastąpił rangę praefectus equitum (Birley 1953, s. 133-153; Webster 1998, s. 146; Dąbrowa 1990, s. 355).
5 Dixon, Southern 1992, s. 24; Keppie 1984, s. 184; Webster 1998, s. 146.
6 Tres militiae to termin na określenie trójstopniowej kariery wojskowej, jaką przechodzili dowódcy jednostek pomocniczych. Pierwszą milicją było dowodzenie cohors quingenaria, później zostawano trybunem w legionie lub oddziałach pomocniczych . Trzecią milicję stanowiło dowództwo nad _ala quingenaria. Alae _zawsze dowodzili prefekci ekwiccy (Ciecieląg 2008, s. 132; Watson 1983, s. 24).
7 Ciecieląg 2008, s. 132.
8 PIR, 1936, 1341.
9 CIL, XVI,106; CIL, III,123 = ILS,2541; Dąbrowa 1993, s. 100; Dąbrowa 1994, s. 114.
10 Dąbrowa 1993, s. 100; Dąbrowa 1991, s. 364.
11 Dąbrowa 1993, s. 100.
12 Sołtan 1969, s. 9-10.
13 Neumann 1967, szp. 164.
14 Southern 1992, s. 115.
15 Veget., III,23: ponadto zawsze nieomylnie odnajdują swą drogę wśród lotnych piasków i zamieci; Dąbrowa 1993, s. 100.
16 Cichorius 1893g, szp. 1240; Neumann, szp. 165; ND,Or., XXXI (ala I Valeria dromedarii, ala II Herculia dromedarii, ala III Maximiana dromedarii); XXXIV ; Sołtan 1969, s. 8.
17 CIL, III123; Duplicarius był zastępcą , dekuriona (decurio) podobnie jak sesquiplicarius. W razie jego absencji spowodowanej chorobą, raną uzyskaną w bitwie lub śmiercią, automatycznie przejmował dowodzenie nad turma (Ciecieląg 2008, s. 131); Rimet El Lohf była miastem na granicy syryjsko-arabskiej.
18 CIL, III,93; Na temat kariery Fuscianusa Crepereianusa Floranusa patrz: PIR, 1936, 47; o karierze Marcusa Caecilusa Rufinusa patrz: PIR, 1936, 269.
19 Sołtan 1969, s. 7.
20 Fragment postaci jeźdźca na wielbłądzie. Obóz Dioklecjana, [w:] Sołtan 1969, s. 19; Relief przedstawiający bojowo wyekwipowanego wielbłąda w prawym profilu oraz dwóch stojących en face uzbrojonych mężczyzn, [w:] Sołtan 1969, s. 25; Liv. XXXVII,40; App., Syr., 32.
21 Liv. XXXVII,40.
22 App., Syr., 32.
23 Ang. słowo scimitar jest odpowiada łac. simiterra oraz franc. cimeterre. Po arabsku sejmitar nazywa się shamshir (szamszir), co znaczy „lwi ogon” (Grodowski, Żygulski Jr 1998, s. 36).
24 Harding 1980, s. 36; Grodowski, Żygulski Jr 1998, s. 36-37.
25 Fragment postaci jeźdźca na wielbłądzie. Obóz Dioklecjana, [w:] Sołtan 1969, s. 19.
26 Sołtan 1969, s. 37. Zupełnie nie można się tutaj zgodzić z, Sołtanem, który widzi w relacji Liwusza opis lancy o długości czterech łokci, czyli około 1,75 m (Sołtan 1969, s. 23). Liwiusz wyraźnie stwierdza, że chodzi o długie miecze: […] Arabes sagittarii gladios tenuis habentes logos quaterna cubita, ut ex tanta altitudine contingere hostem possent […] (Liv., XXXVII,40).
27 Sołtan 1969, s. 37; Relief przedstawiający bojowo wyekwipowanego wielbłąda w prawym profilu oraz dwóch stojących en face uzbrojonych mężczyzn, [w:] Sołtan 1969, s. 25. Datacja reliefu określana jest przez Michałowskiego na okres 150-200 n.e. (Sołtan 1969, s. 13).
28 Małecki 2008, s. 20.
29 Reconstruction reflexed composite bow, [w:] Wilcox 1986, s.21; Grodowski, Żygulski Jr 1998, s. 75.
30 Harding 1980, s. 99; Małecki stwierdza, że w szczególnych przypadkach łuki kompozytowe mogą być nazywane: 1. łączone – tworzone są z dwóch części jednakowego surowca; jako surowiec posłużyć może róg, drewno, kość. Dwie części łączone są zazwyczaj w majdanie. Łuk taki jest wyjątkowo skuteczny. 2. klejone – tworzone z dwóch lub więcej różnych surowców klejonych razem, np. elastyczne drewno od strony grzbietu oraz twarde od strony brzuśca. Łuki takie wykonywane były, gdy brakowało jednolitego surowca lub aby uzyskać lepsze efekty (Małecki 2008, s. 19).
31 Małecki 2008, s. 23.
32 Malecki 2008, s. 24-25. Łacińskie terminy: fraxinus = jesion; taxus = cis (Awianowicz, Janowski 2008, s. 71; 154).
33 Małecki 2008, s. 14.
34 Quercus posiadał energię/wagę = 0,485 g (patrz: Tabela 2. Energia jaka magazynować może łuk w zależności od drzewa, [w:] Małecki 2008, s. 25; Blyth 2000, s. 224). Łacińskie słowo quercus oznacza dąb (Awianowicz, Janowski 2008, s. 132).
35 Skupniewicz 2008, s. 24; Sołtan 1969, s. 36-37.
36 Caesar, Bell. Civ., I,39, 48 ; Tac., Agric., 36 (cetra była na wyposażeniu Brytów; użycie jej przez Kaledończyków potwierdza opis bitwy pod Mons Graupius w 84 r. n.e.); Virg., Aeneida, VII,732; Yates, Cetra, [w:] Smith, Murray 1875, s. 269-270.
37 Sołtan 1969, s. 37; ryc. 2. Jeździec na wielbłądzie. Sondaż T, [w:] Sołtan 1969, s. 18; Trzy wielbłądy w ekwipunku bojowym. Rejon Agory, [w:] Sołtan 1969, s. 42.
38 Contus (l. mn. Conti) to długa włócznia używana przez silnie opancerzoną jazdę: partyjską, armeńską, rzymską i bizantyjską oraz ciężkozbrojną jazdę sarmacką i gocką. Ta broń najczęściej kojarzona jest z dwoma typami formacji silnie opancerzonej konnicy: catafractarii i clibanarii. Jej rozmiary są różnie podawane. Zazwyczaj jednak badacze są zgodni, co do tego, że była znacznie krótsza niż macedoński xyston. Wilcox jest zdania, że kontos miał około 12 stóp = 3m. Southern wydłuża rozmiary tej ciężkiej włóczni do 3,5m. Na temat conti patrz też: Tac, Ann., VI,35; Hist., I,44, 79; III,27; Dixon, Southern 1992, s. 49-50; Hyland 1993, s. 80; Schmitz, Contus, [w:] Smith, Murray 1875; Webster 1998, s. 152; Wilcox 1986, s. 10.
39 Dixon, Southern 1992, s. 49-50; Dąbrowa 1993, s. 102. Odmienne i skrajne stanowisko przyjmuje M. Mielczarek. Badacz ten uważa, że kontosem posługiwano się operując z wolnej ręki, trzymając włócznię wzdłuż boku konia. Polski badacz czyni tutaj analogię do formacji macedońskich hetairów (Relief of Gotarzes. Bisotun. 1 st c. A.D., [w:] Mielczarek 1993, s. 123; Coin of Alexander the Great (336-323 p.n.e.). Scene of Alexander’s Battle with the Indian King Porus; Coin of Eucratides (ca 170-135), the king of Bactria, [w:] Mielczarek 1993, s. 135; Mielczarek 1993, s. 104).
40 Webster 1998, s. 152; Wilcox 1986, s. 10.
41 Tac., Hist., I,79; Herodianus, IV,15; Veget., III,23; Dąbrowa 1993, s. 101.
42 Sagitta, ae (łac.) to strzała (Sondel 2003/wersja elektroniczna).
43 Oddziały specjalne to formacje wojskowe lub paramilitarne, zawodowe, przeznaczone do prowadzenia działań specjalnych samodzielnie lub przy współpracy z innymi jednostkami wojskowymi, paramilitarnymi oraz organizacjami rządowymi. Tworzone są spośród starannie wyselekcjonowanych i zweryfikowanych żołnierzy pod kątem posiadanych warunków psychicznych i fizycznych oraz zdolności do prowadzenia działań specjalnych. Królikowski dopuszcza też możliwość zakwalifikowania danego oddziału jako specjalnego, jeśli ma on charakter elitarny, tzn. prezentuje wysoką wartość bojową, a taktyka, uzbrojenie i działania prowadzone przez formacje specjalne noszą znamiona innowacyjności. Jednostki takie zdaniem płk. dr hab. Henryka Hermanna działania specjalne mają doprowadzić do osłabienia jego potencjału politycznego, ekonomicznego, militarnego i moralnego. Charakter tych działań jest całkowicie odmienny od działań prowadzonych przez wojska regularne. Mogą one być prowadzone poza strefą bezpośredniej walki albo też w rejonach i obszarach, których chociażby chwilowe wyłączenie z walki grozi dezorganizacją bądź utratą zaplecza. W konsekwencji stwarza to zagrożenie dla pomyślności przebiegu działań wojsk operacyjnych. Wyjątek stanowią działania specjalne prowadzone przez formacje regularne na korzyść walczących zgrupowań operacyjnych (taktycznych), dla których będą przede wszystkim rodzajem rozpoznania, a w mniejszym stopniu formą oddziaływania na przeciwnika. Działania specjalne mogą przyjąć wiele postaci. Królikowski wyszczególnia szereg działań, które można zakwalifikować jako specjalne. Wśród nich są działania szturmowe, rajdowe, dywersyjne, przeciwdywersyjne, sabotażowe, rozpoznawcze, desantowe, poszukiwawczo-ratownicze, wywiadowcze, psychologiczne, przeciwpartyzanckie, terrorystyczne i antyterrorystyczne. Działania specjalne są obecne w historii wojskowości od początków istnienia zorganizowanej formy konfliktu zbrojnego. Ich celem było wyjście z sytuacji niekorzystnej lub przełamanie sytuacji patowej i osiągnięcie celu strategicznego. Działania te stosowano, kiedy działania szablonowe i klasyczne, okazywały się nieefektywne i nie zapewniały realizacji celu strategicznego. Wówczas dawano posłuch nieortodoksyjnym i nowatorskim ideom, które pozwalały na rozwinięcie działań specjalnych. Przykładów takich dostarcza już opisywana przez Homera wojna trojańska datowana na okres pomiędzy 1270 a 1200 p.n.e. Lud Achajów z Grecji dokonał wyprawy na Ilion (Troję). Było to miasto położone we Frygii, krainie w Azji Mniejszej, usytuowane między rzekami Skamander i Simoeios u stóp góry Ida. Siły greckie oblegające Troję działały daleko od własnej ojczyzny. Grecy zmagali się
z wieloma problemami natury logistycznej. Prowadzone przez nich w klasyczny sposób działania konwencjonalne przeciągały się i nie przynosiły większych korzyści. Według tradycji rozstrzygnięcie miała zapewnić śmiała akcja z wykorzystaniem konia trojańskiego (Homer, Odyseja, VIII,475-505;Vergilius, Aeneida, II,359-370; Hermann 2001, s. 19; Królikowski 2004, s. 10, 12-16, 18, 27). Najdobitniej charakter działań specjalnych oddają słowa Poliajnosa (Polyainos, I,3): […] Odwagi dowodzi ten, kto siłą pokonuje wroga w starciu; przezorność natomiast polega na tym, żeby bez walki, sposobem lub podstępem, uzyskać przewagę; pierwszym znów dowodem mądrości znakomitych wodzów jest osiągnięcie zwycięstwa bez narażenia własnej osoby. A najlepiej, gdy nawet w wirze walki obmyśla się, jak zwyciężyć dzięki własnej przemyślności, przewidując naprzód wynik bitwy.
fn44.Veget., III,23; Dąbrowa 1993, s. 100.
45 Exploratores to oddziały lekkozbrojnej jazdy w armii rzymskiej okresu późnej republiki i pryncypatu. Wykonywały zadanie zwiadowcze, wywiadowcze, rozpoznawcze, a nawet misje polegające na uśmiercaniu przywódców politycznych. Dobrym przykładem jest tutaj król Daków, Decebal, którego zgładził oddział exploratores, wysłany przez cesarza Trajana pod dowództwem Tyberiusza Klaudiusza Maksymusa (Tiberius Claudius Maximus) w randze duplicarius ( AE, 1969/1970, 583; Caesar, Bell. Civ., I,66; Caesar, Bell. Gall., I,21-22; CIL, III,3254; CIL, III,3648 = CIL, III, 10422; CIL, XI,3104; CIL, XIII,281; CIL, VIII,9906-9907; Digesta, XLIX,16, 3, 4; Higinus, De Mun. Castr., 24; Plut., Caes., 32; Pomp., 60; Tac., Ann., XIII,40-41; Trajan’s Column: 107. Roman Cavalry in pursuit of Decebalus and the last of the Dacians to remain faithful to him; 108. Death of Decebalus when caught by the Romans, [w:] Le Bohec 1994, XI; Veget., III,6; Zosimos, III,14, 1; III,16, 2; Dupuy R. E., Dupuy T. N. 1999, s. 95; Fiebiger 1909, szp. 1691; Goldsworthy 2007, s. 251; Graczkowski 2009, s. 75; Hyland 1993, s. 179; Kokowski 2007, s. 79; Królikowski 2004, s. 36; Mrozewicz 1995, s. 92.; Rowell 1937, szp. 1327-1341).
46 Prodromoi to formacja lekkozbrojnej jazdy w armii Aleksandra Wielkiego. W źródłach określana jest dwoma nazwami prodromoi lub sarissophoroi. Pierwsza z nich akcentuje jej taktyczny charakter, natomiast druga pochodzi od nazwy podstawowego uzbrojenia żołnierzy tej formacji, sarissy. Przez długi czas wśród specjalistów panowało przekonanie, że oddziały prodromoi składały się głównie z żołnierzy pochodzenia greckiego bądź bałkańskiego. Obecnie powszechnie jest przyjęty pogląd o ich macedońskim obliczu. Mieli podobny model organizacji jak formacje macedońskiej jazdy. Dowództwo sprawowali oficerowie macedońscy. Ponadto byli podzieleni na szwadrony zwane ilai, które liczyły około 200 jeźdźców. Z uwagi na prowadzony przez nich charakter działań zbrojnych, wykonywane zadania i uzbrojenie można ich nazwać formacją specjalną. Oddziały prodromoi służyły do wykonywania zwiadu i rozpoznania. (Arrian, Anabazis, I,14, 6; II,7, 5; 9, 2; Plut., Alex., 16,2; Dąbrowa 1988, s. 77-78; Fuller 1960, s. 51; Olbrycht 2004, s. 96, przyp. 178).
Zredagował: Kamil Janicki
Student IV roku historii wojskowej i antycznej na Wydziale Nauk Historycznych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, członek Koła Miłośników Starożytności.
Komentarze
2009-11-16 12:46 | Gość: Waldemar Kowalski
Bardzo dobry artykuł ;-) Pochwały dla autora za oczytanie i odwagę w formułowaniu własnych wniosków. Zauważyłem, że w przypisie piszesz o dwóch typach formacji: "cataphractarii" i "clibanarii". Zaznaczę jedynie, że zdania na temat czy były to odrębne formacje są wśród historyków podzielone. Często po prostu - moim zdaniem błędnie - "clibanarii" są traktowani jako rzymska odmiana ciężkiej jazdy ze Wschodu. Osobiście przychylam się do opinii badaczy (m.in. P. Southern, P. Barker), że wspomniane formacje różniły się uzbrojeniem (zarówno ochronnym i zaczepnym), i, co z tego wynika, sposobem walki, stąd np. rozbieżności na tle posługiwania się kontosem (trzymanym jednorącz lub oburącz).
P.S. W II wieku również inne formacje "używały" wielbłądów jako środka lokomocji. Przykładem jest "Numerus Palmyrenorum", oddział łuczników rekrutowanych głównie z Syrii.
2009-11-16 16:47 | Gość: MW
Ano, autorowi pochwała! A za bibliografię druga ponad 60 pozycji ;-)
2009-11-17 07:51 | Kamil Janicki
Imponująca kwerenda w źródłach i literaturze! Imponująca tym bardziej, że to tekst oparty na pracy licencjackiej, a nie magisterskiej czy doktoracie. Gratulacje dla autora.
2009-11-24 12:03 | Gość: Ammianus Marcelinus
Jest to klarowne, dobrze się czyta. Brakuje mi tutaj jednak - jeśli to możliwe - dokładniejszej kwerendy źródeł.
2009-11-24 21:33 | Gość: A
Mnie literatura też nie powala.
2009-11-24 22:06 | Gość
Co takiego? Brakuje źródeł? Zacznijmy od tego, że nikt o tym wcześniej nie pisał. Po drugie kwerenda źródeł jest kompletna. Są wszystkie źródła, w tym także epigraficzne i ikonograficzne!!! Może ślepi jesteście??? Znacie się na tym w ogóle, że krytykujecie?? Może się podpiszcie się to porozmawiamy? A literatury głębszej i bardziej konkretnej nie ma, bo to temat nie ruszony... nowy w we współczesnej nauce. Nikt jak dotąd nie napisał nawet monografii poświęconej choćby ogólnie oddziałom specjalnym w starożytności, a co dopiero o samych dromedarii!!! Wszelkie informacje w literaturze to ledwie napokmnięcia! Widzę, że przez niektórych tchórzy nie mających odwagi się nawet podpisać przemawia zwyczajny żal i zazdrość.
2009-11-24 23:52 | Gość: mbbaran
Do Gości na A !
Uprzejmie proszę o włączenie do własnych źródeł krótkiego tekstu Boya o tych "co z jednej są parafii".
2009-11-25 18:46 | Gość: A
Co do niedostatku literatury na ten temat - 3 minuty zajęło mi znalezienie dwóch tytułów (w tym jednego stricte na ten temat) spod ręki profesora Dąbrowy nie ujętych w bibliografii. Tyleż samo mniej więcej znalezienie dokładnego składu cohors I Augusta praetoria Lusitanorum odnośnie którego autor tylko "domniemuje". Mogę zrozumieć, że nie dotarł do "A companion to the roman Army" pod redakcją Erdkampa i nie wie - lub nie uznał za stosowne wspomnieć - o szczątkach wielbłądów znajdowanych w Panonii Inferior. Dziwi natomiast tak pobieżne potraktowanie innych oddziałów w składzie których funkcjonowali dromedarii, jak choćby Cohors XX Palmyrenorum. Gdyby Autor przeczytał poświęcone jej artykuły Roberta Finka wiedziałby na przykład, że dromedarii przydzielani do kohort mieszanych nie byli zorganizowani w szwadrony, a rozpraszani między istniejące centurie i turmy.
Aforyzm Boya fajny, nie pamiętałem tego.
2009-11-25 19:08 | Gość: Inny gość
"Widzę, że przez niektórych tchórzy nie mających odwagi się nawet podpisać przemawia zwyczajny żal i zazdrość."
I to napisał... Gość.
pozdrawiam
Gość - ale taki inny, z mniejszym ego i mniej pretensjonalny ;)
2009-11-25 20:42 | Gość: Jeszcze inny gość
Czy też zbulwersowany gość to czasem nie sam autor, nie potrafiący przyjąć konstruktywnej krytyki, dobrego przecież artykułu? Jeśli domyślam się słusznie, to reakcja jest dość żałosna...
2009-11-25 22:16 | Gość: Inny gość (raz jeszcze)
Ależ oczywiście, ze to sam autor. Tego stylu nie mogę pomylic z żadnym innym :)
Ja jeszcze taka malą uwagę, ale tylko do tekstu, a zasadniczo to do przyp. nr 43:
"Jednostki takie zdaniem płk. dr hab. Henryka Hermanna działania specjalne mają doprowadzić do osłabienia jego potencjału politycznego, ekonomicznego, militarnego i moralnego."
???
Chyba powinno być:
"Prowadzone przez takie jednostki działania specjalne, zdaniem płk. dr hab. Henryka Hermanna, mają doprowadzić do osłabienia potencjału politycznego, ekonomicznego, militarnego i moralnego wroga."
pozdrawiam :)
2009-12-08 14:07 | Gość: Damian
Autor tekstu-Do Gościa A: Odnośnie Cohors XX Palmyrenorum mamy jedynie dowody na to, że pomiędzy centurie były rozproszone oddziały palmyreńskich łuczników, a obecność dromedarii jest wprawdzie możliwa, lecz jest to tylko podejrzenie (Kennedy 1994, s. 96). nie wiemy bowiem czy owi sagittari jeźdźili na wielbłądach??? O wiele bardziej prawdopodobne wydaje się, że "jeźdźcy na wielbłądach" byli przydzieleni do Cohors I Antiochensium sagittariorum (RMD 2, 75; 94; 100 (diplomas); CIL, XVI, 39; 46; Kennedy 1994, s. 98).
Wydawnictwa i opracowania źródłowe:
CIL = Corpus Inscriptiorum Latinarum, edidit Th. Mommsen, Berolini 1893.
RMD = Roman Military Diplomas, ed. by M. Roxan, London 1978-1984.
Literatura
Kennedy 1994 = Kennedy D. L., The Cohors XX Palmyrenorum At Dura Europos, [w:] The Roman and Byzantine Army in the East, ed. by E. Dąbrowa, Cracow 1994, s. 89-98.
2009-12-10 19:41 | Gość: A
Nie wiem jak Kennedy, ale Fink oparł się o teksty papirusowe dotyczące tego zagadnienia (Dura Papyrii, w skrócie DP).
Cytacik:
"DP 12 also proves that the dromedarii were not organized as a distinct unit like a turma, but were attached individually to various centuries, though they were listed separately both here and in DP 3 and 9." s. 165.
R.O. Fink, The Cohors XX Palmyrenorum, a Cohors Equitata Miliaria, Transactions and Proceedings of the American Philological Association, Vol. 78, (1947), s. 159-170.
2009-12-16 00:18 | Gość: Damian
Tej pracy akurat nie znam , ale czytałem inną pozycję Finka a mianowicie:
Fink 1959 = R. O. Fink, The Excavations at Dura-Europos, Final Report V, Part I, Cleveland 1959.
oraz zapoznałem się ze źródłem papirusowym:
RMRP = Roman Military Records on Papyrus, ed. by R. O. Fink, Cleveland 1971.
Istatnie mogli być dromedarii działający w ramach Cohors XX Palmyrenorum equitata miliaria. Jednakże w II wieku n.e. jest mowa jedynie o Sagittari Palmyrenorum, którzy wzięli udział w kampanii partyjskiej Luciusa Verusa. Oddział ten po zdobyciu twierdzu Dura przez Rzymian stacjonował tam przynajmniej aż do 251r. (Kennedy 1994, s. 96; Speidel 1992, s. 78) . Na podstawie papirusów stwierdzono, że w twierdzy Dura-Europos stacjonowało u boku Cohors XX Palmyrenorum 36 meharystów, lecz dane te są właściwe dla 219 i 222r. (RMRP, 20; 26; 28; Fink 1959, s. 28; Speidel 1992, s. 80; Watson 1983, s. 25). Temat pracy zaś dotyczył okresu II wieku n.e., gdzie obecność droemdarii w armii rzymskiej nawet jeszcze w II połowie tego stulecia była marginalna :)
ŹRÓDŁO:
RMRP = Roman Military Records on Papyrus, ed. by R. O. Fink, Cleveland 1971.
LITERATURA:
Fink 1959 = R. O. Fink, The Excavations at Dura-Europos, Final Report V, Part I, Cleveland 1959.
Kennedy 1994 = Kennedy D. L., The Cohors XX Palmyrenorum at Dura-Europos, [w:] The Roman and Byzantine Army in the East, ed. by E. Dąbrowa, Kraków 1994, s. 91-98.
Speidel 1992 = Speidel M., The Rise of the Mercenaries in the Third Century, [w:] RAM, t. 2, vol. 8, Stuttgart 1992, s. 71-81.
Watson 1983 = Watson G. R., The Roman Soldier, London 1983.
2009-12-17 00:20 | Gość: Damian
Najmocniej przepraszam, ale z pośpiechu pomyliłem skrót. Użyłem RAM zamiast RAS.
Skrót RAS jest poprawny. Oznacza pracę zbiorową pt. "Roman Army Studies".
