Czy Kolumb był Polakiem? - wywiad z Manuelem Rosą

Jak pisać o historii w interesujący sposób? Jak badanie DNA może się przydać historykowi? Czy syn Władysława Warneńczyka został niezwykłym odkrywcą? O tym wszystkim przeczytacie w rozmowie z Manuelem Rosą!

Manuel Rosa - Portugalczyk, profesor historii na Duke University; autor książki „Kolumb. Historia nieznana” wydanej właśnie przez Wydawnictwo Rebis. Przemysław Mrówka: Pochodzi pan z Portugalii, zaś Krzysztof Kolumb jest jedną z najważniejszych postaci w dziejach nie tylko Portugalii i Włoch, ale na dobrą sprawę w historii świata. Tymczasem, Pańska książka wprowadza niemalże rewolucyjne zmiany w naszej wiedzy na jego temat. Jak Pana zdaniem zmieni się postrzeganie jego dokonań, dzięki informacjom przedstawionym przez Pana w książce?

Manuel Rosa: Sądzę, że im więcej osób będzie czytać moją książkę, tym więcej będzie widzieć Kolumba inaczej niż dotychczas. Do tej pory myślano, że Kolumb nie wiedział, co robi, że się zgubił, że wierzył, że był w Indiach, że był ubogim, głupim chłopem z Włoch… Dzięki mojej książce to może się zmienić. Udowadniam, że w cale nie był biedny, nie zgubił się, nie wierzył też, że trafił do Indii. Fakt, udało mu się sprawić, by ludzie wierzyli w jego nieporadność, ale była to mistyfikacja

Więc te wszystkie działania były celowe?

Tak. W gruncie rzeczy z rozkazu króla Portugalii realizował tajną misję, której celem było oszukanie Hiszpanii. Król Portugalii chciał, by Hiszpanie uwierzyli, że Ameryka to Indie tak, by dwór portugalski mógł zachować Indie dla siebie. I tak się też stało.

Jak doszło do tego, że zainteresował się Pan całą sprawą? W jaki sposób zdobył pan potrzebne materiały do udowodnienia swojej tezy?

Uczono mnie oficjalnej wersji historii o biednym facecie z Włoch, który miał swoją idée fixe o dotarciu do Indii podróżując w „złą” stronę, który potrafił przekonać ludzi, by mu pomogli, dali statki i pieniądze, aby mógł wyruszyć. Na początku nie wiedziałem nawet, że był Portugalczykiem! Dopiero po przybyciu do USA zacząłem uczyć się o Kolumbie, tym „biednym facecie z Włoch”. W 1991 pracowałem nad tłumaczeniem książki z portugalskiego na angielski, w której napisane było, że Kolumb poślubił portugalską szlachciankę. Byłem zaskoczony: największy odkrywca świata żeni się z naszą rodaczką, a nas tego nie uczą w szkołach. Zacząłem czytać, żeby dowiedzieć się czegoś o niej i odkryłem, że była damą bardzo wysokiego rodu. Pomyślałem, że być może poślubił ją, gdy był już sławny, ale okazało się, że związek małżeński zawarli piętnaście lat wcześniej. Zacząłem badać sprawę, bo to wszystko nie miało żadnego sensu: biedny wieśniak bierze za żonę dobrze urodzoną szlachciankę, nie dokonawszy niczego wielkiego. Stąd wzięło się moje zainteresowanie. Zacząłem czytać i badać sprawę samodzielnie. Mamy tu faceta, który nie umie żeglować, gubi się, ale po powrocie do domu nie jest już zagubiony, mamy faceta, który ukrywa swoją tożsamość, mamy biedaka żeniącego się ze szlachcianką. Mamy duże nagromadzenie niezwykłych wydarzeń…


Przemysław Mrówka:

Student w Instytucie Historycznym Uniwersytetu Warszawskiego, członek redakcji Gońca Wolności, wiceprzewodniczący Koła Historyków Wojskowości Uniwersytetu Warszawskiego. Zajmuje się historią Europy Środkowo-Wschodniej i historią wojskowości.

[ więcej o autorze ]

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod zdjęciami, lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org

Komentarze

Gość: AnnaTo ma sens! Badania DNA powinny zostać przeprowadzone. To może być fakt zmieniający sporą część historii

Gość: tompo79Mnie bardziej interesuje bibliografia. Przecież nawet Dan Brown napisał, że Jezus był protoplastą Merowingów,ale jak ot się ma do rzeczywistości???
W mojej rodzinie z pokolenia na pokolenie przechodzi legenda, wg której jestem potomkiem Kazimierza Wielkiego (od strony matki) zaś od strony ojca potomkiem samego księcia Witolda. Niestety-dokumenty zaginęły podczas wichrów wojny. Ot, i piękna teoria pękła... Tak samo może byc z Krzysztofem K. potomkiem Władysława III.

Gość: sulinarNie mialem okazji czytac tej ksiazki, ale szacunek dla tego pana za jego postawe. Takie podejscie powinni miec wszyscy naukowcy, nie tylko historycy. Przynam, ze wywiad przekonak mnie do przeczytania „Kolumb. Historia nieznana”.

GośćTylko, że ten Pan nie ma żadnych dowodów. To są spekulacje. Równie dobrze mógłby powiedzieć, że to potomek Attyli albo Juliusza Cezara.

Chętnie bym spojrzał na tę teorię przychylniej, gdyby nie fakt, że brak tu jakichkolwiek podstaw. Autor wymyślił sobie teorię, a potem dobrał dziwne, niejasne sugestie ze źródeł, które mogą oznaczać wszystko i nic.

Gość: ŁGdyby wszystkie bzdety pisane traktować jako "otwarcie dyskusji", to historycy musieliby dziś dyskutować głównie o "tezach" Daenikena...One dopiero "zmieniają historię" :)

Dodaj komentarz