Jakub Szela. Chłopski wódz czy Kain i pospolity zbrodniarz?

Jakub (Jakób) Szela, stając na czele chłopstwa mordującego szlachtę i grabiącego dwory podczas rabacji galicyjskiej, wpisał się na karty polskiej historii. Przeszedł tym samym do narodowej legendy w krwawej od krwi bratniej sukmanie w polskiej ikonografii, poezji i literaturze. Jak pisał Henryk Słotwiński we wspomnieniach z rabacji galicyjskiej: „Rzeź w roku 1846 jest niewątpliwie najczarniejszą kartą dziejów naszych porozbiorowych. Rzucenie się braci na braci, rabunki, pożogi, strumienie łez i krwi, rozlane ręką rozwścieklonego ludu. To zaiste obraz tak szatański, że co do piekielnych barw jego, groza domowej wojny ledwo porównywalna być może!”.

Jakub Szela Już na kilka tygodni przed wybuchem powstania krakowskiego Szela miał kontaktować się z Austriakami i z woli starosty Józefa Breindla von Wallensterna uzyskał niemal nieograniczoną władzę nad cyrkułem tarnowskim. Umawiał się z gromadami chłopów po wsiach, pod przysięgą milczenia zmawiał z zaufanymi chłopami i wójtami, na dowódców wyznaczał ludzi „uwolnionych z kryminału i zbiegów”. Do tej roli zaangażował też swojego syna Staszka (Stanisława) Szelę. Wyznaczał miejsca napadów i typował osobiście osoby „do wytępienia”. Chwalił się przy tym, że „ma taką moc, jak drugi arcyksiążę w Galicji i że mu było wolno przez 24 godziny robić co mu się podoba ze szlachtą”. Zwracając się do chłopów pokazywał im „jakieś papiery i druki z pieczęciami mówiąc, iż są to cesarskie rozkazy”. Hasłem jego gromad były słowa „Bóg i cesarz”, zaś podróżnym na swoim obszarze wydawał glejty bezpieczeństwa, podpisane przez niego jako plenipotenta rządowego, uznawane przez administrację austriacką. Chłopów traktował surowo, ale wynikało to raczej z troski o przynależną mu z każdego rabunku „dziesięcinę” niż z dbałości o dyscyplinę. Dzięki rabunkom równać się miał majątkiem ze szlachtą, a na okolicznych miasteczkach samą groźbą napadu wymuszał okup oraz wydawanie buntowników. Według relacji z XIX wieku Szeli udało się stworzyć sieć „konfidentów”, służących mu w nadziei spodziewanych zysków z rabunków. Jego władzę porównywano do władzy dyktatora, która jednak skończyła się równie szybko, jak się zaczęła. Otrzymał ją bowiem od Austriaków, którzy posłużyli się nim jako użytecznym narzędziem i usunęli z Galicji, gdy uznali za niepotrzebnego.

Przebiegły, zuchwały, brutalny...

Urodzony w 1787 roku w Smarzowej (Smarzowy) koło Jasła, z ojca Jana i matki Anny Łukasikówny, od najmłodszych lat odznaczać się miał zuchwałością i zaciekłością. Od służby wojskowej wyłgał się odcinając sobie siekierą dwa palce u lewej ręki. „Czytać ani pisać nie umiał, ale był inteligentny i wkrótce wysunął się na przewodnika i doradcę chłopskiego we wszystkich sprawach gminnych i imponował im nieraz zdrowym zdaniem i stanowczością”. Wybrany został więc przez włościan plenipotentem (deputatem gminnym) do regulowania spraw poddanych z dworem o pańszczyznę. Zatwierdził go starosta austriacki Breindl pomimo protestów Wiktoryna Bogusza. Nominacja miała wynikać z postawy Szeli w 1830 roku, kiedy to szpiegował dla Austriaków chłopów i dwory, zwłaszcza Boguszów, mających krewnych w armii Królestwa Polskiego i zaangażowanych w pomoc dla powstania listopadowego.

Według różnych relacji dwukrotnie lub nawet czterokrotnie żonaty, brutalny wobec wszystkich małżonek i niezbyt zamożny, cieśla i kołodziej, który w posagu pierwszej żony otrzymał zagrodę od dworu, wszedł więc w konflikt z Boguszami, właścicielami Smarzowej. Domagał się od nich uznania chłopskich praw do serwitutów. Jego nieustępliwa postawa zaowocowała dalszym zbliżeniem z Austriakami nie tylko w Tarnowie, ale i we Lwowie. Udawał się tam pieszo, „z denuncyacyą” na dwory i wnosił pisma do namiestnika arcyksięcia Ferdynanda. Słowa Szeli na papier przelewał jego pisarz i przyboczny sekretarz, dawny kapral Winiarski z Brzostku, opłacany z pieniędzy gminnych. W jednej ze skarg oskarżył on Boguszy o uwięzienie na 7 tygodni i wystawienie na pośmiewisko w kajdanach w kościele w 1833 roku. Pisząc ciągłe skargi do cesarskich urzędników i spotykając się z nimi osobiście zyskał wśród chłopów na podtarnowskiej wsi rzeczywisty autorytet i sławę człowieka związanego z Austriakami. Wiedziano jednak przy tym powszechnie o ciemnych stronach jego charakteru. Miejscowe podanie gminne głosiło, że na jego rodzinie ciążyła od wieków klątwa za zabicie pierwszego proboszcza Siedlisk, który został zamordowany przez opryszków. Ich łupem paść miał jednak tylko jeden szeląg, stąd przezwano ich później Szelągami lub Szelami. Podejrzewano też go, że z zazdrości o młodocianą żonę Niewiarowską tak zbił kijem swego parobka, że „ten wskutek tego ducha wyzionął”. Jego ofiarą miał też paść w lesie Żyd Maślanka, który został zabity i obrabowany, gdy szedł na jarmark, a zyskiem tego mordu miał być długi czarny płaszcz, który Szela okrywał „swój strój płócienny”. Występki te uchodzić jednak miały Szeli na sucho z racji jego kontaktów ze starostą. W owych czasach prawie każdy większy dwór w Galicji był pod nadzorem policyjnym starosty i taki nadzór co do dworu Boguszów w Siedliskach sprawował właśnie Szela, a spór między dworem a wsią w Galicji wynikał z wprowadzonego przez Austriaków podziału na ziemię dominikalną, pod bezpośrednim zarządem dziedzica i ziemię rustykalną, użytkowaną przez chłopów. Ta ostatnia też była własnością dworu, ale włościanie mieli prawo ja dziedzicznie uprawiać. Nie wolno jej było włączać do folwarku, a z tytułu jej uprawiania chłopi musieli odrabiać pańszczyznę.

Galicja na mapie Austro-Węgier (1905)

Konflikty zaogniał fakt, że dziedzic reprezentował państwo przy poborze podatków i rekrutów do armii. Sytuacja ta oznaczała, że ziemianie mieli w swych rękach silny instrument nacisku wobec chłopstwa. Kiedy jednak dochodziło do nadużyć, to przeciw dziedzicowi a nie przeciw zaborcy kierowała się niechęć wsi. Jurysdykcję dominikalną w Siedliskach i Smorzowej (Smarzowy) sprawował Wiktoryn Bogusz. Według relacji rodziny Boguszów sąsiedzi chwalili Wiktoryna za dobre serce i ducha poświecenia dla krewnych i poddanych, a jeden tylko Jakub Szela od dawna czuł nienawiść, której powody były bardziej natury osobistej niż politycznej. Pomiędzy Szelą a Breindlem dojść miało wręcz do pewnej fraternizacji, gdyż urzędnik: „go na kanapie sadzał, z nim konferencje odbywał i łudził obietnicą zniesienia pańszczyzny”. Skutek był taki, że Szela przez kilka lat nie odrabiał żadnej pańszczyzny, a od chłopów zbierał pieniądze na wędrówkę do Wiednia, gdzie jakoby u samego cesarza chciał się dowiedzieć co należy się dworowi.

Na czele rabacji

Gdy w lutym 1846 roku szlachta polska zbierała siły do powstania Szela wykorzystał sytuację i powołując się na wolę samego cesarza nakazał wymordowanie pańskich buntowników. Było to tym łatwiejsze, że o przygotowaniach do powstania „wiedzieli wszyscy w Galicji, a najlepiej o tym był poinformowany rząd, który organizował obronę chłopską”. Feliks Bogusz ostrzegał resztę rodziny, że powstanie jest szaleństwem i skończyć się może tym, że chłopi rzucą się na dwory. Radził schronić się w rodzinnym zamku w Rzemieniu w celu lepszej obrony. Jednak członkowie rodziny, jako nie zaangażowani w przygotowania powstańcze, nie usłuchali i pewni bezpieczeństwa zjechali na uroczystości rodzinne do Siedlisk. Powstanie wybuchło 18 lutego i w tym samym dniu Józef Braindl zwołał naradę deputowanych chłopskich do Tarnowa, w której wziął udział Szela. Jeszcze tego samego dnia Szela powrócił na wieś i działając w ścisłym porozumieniu z austriackimi urzędnikami z Tarnowa zorganizował gromady chłopskie, tzw. „czerniawy”, stając się na kilka dni panem życia i śmierci wielu szlacheckich rodzin. Chłopi galicyjscy, biedni, głodni, obarczeni potomstwem, skonfliktowani z dworami o ziemię chętnie poszli „na zbój”, tym bardziej, że oferowano im pieniądze „za fatygę”.

Chłop Jan Słomka w swoim pamiętniku zanotował, że „czerniawa należąca do rabacji szła od wsi do wsi i wszędzie zabierała chłopów ze sobą i w ten sposób tworzyła się coraz większa banda, a jakby nie chciał kto z nimi iść, to bili i zabijali. Ale w każdej wsi było dosyć takich, co chętnie do nich przystawali: jedni dla rabunku, inni chowali różne zemsty za pańszczyznę, a z resztą zrobiła swoje wódka, bo gdzie zdybali karczmę, to pili co się dało, a czego nie wypili, to po pijanemu rozbijali, wylewali”. Podczas rzezi jako jedni z pierwszych położyli głowy Bogusze, rodzina, której członkowie odznaczyli się w wyprawie wiedeńskiej i w trakcie prac nad Konstytucją 3 Maja. „Tak w 19tym wieku rodzina polska, jak niegdyś Machabeusze, w Polsce wyginęła”. Zaczęło się 20 lutego od mordu Wiktoryna Bogusza, który pochwycony został przez chłopów na gościńcu i uwięziony w karczmie w Kamienicy. Tam dopadł go Szela i, mimo próby ratunku ze strony Żyda Herscha Titenfassa, ugodził pierwszy w głowę szyną żelazną, wskutek czego „inni przypadli i zabili na śmierć” zachęceni okrzykiem mordercy, aby bili i zabijali, „bo mi go na funty zapłacą”. Zabito też ze szlachty Antoniego Pleszczyńskiego, Zabierzowskiego i Pohorockiego. Potem Szela wyruszył do Siedlisk mordując po drodze w Gorzejowej Feliksa Gumińskiego (chorego „dodusili w łóżku”) i Henryka Roskosznego. Gromada chłopów, kobiet i dzieci otoczyła następnie dwór w Siedliskach. Stanisław Bogusz, 86-letni starzec, usiłował wykupić życie bliskich rozdając pieniądze, ale pochwycono go i doprowadzono przed oblicze Szeli. Ten oświadczył, że więcej do aresztu go Stanisław nie wsadzi, bo „przyszła [jego] godzina”. Zrabowanym pałaszem ugodzono starca w głowę i konał kilka godzin w strasznych mękach. Oprawcy dopadli też 18-letniego Włodzimierza Bogusza, którego „zabili cepami”. Wydała go jedna z dziewek dworskich. Kolejna doniosła zabójcom, że Tytus Bogusz ukrywa się na strychu pod płótnem sufitowym. „Kłując widłami, przebili mu wnętrzności, rozdarli płótno, a przez ten otwór zleciał nieborak na kamienną posadzkę, połamał nogi i tam go dobili”. Zamordowano także w Siedliskach ekonoma Jana Stradomskiego i jego imiennika siostrzeńca. Zrabowano cały dom, drzwi, okna i podłogi powyrywano.

Rabacja galicyjska

Szela wyruszył wtedy do Smarzowy na zrabowanym koniu i kazał zabić Nikodema Bogusza, który mu wcześniej kryminałem groził. Rozkaz skwapliwie wykonali Staszek Dziedzic i Jędrzej Szydłowski, właśni poddani Nikodema. Chłopi zrabowali także plebanię w Siedliskach i próbowali zabić miejscowego proboszcza, którego z trudem ocaliła Apolonia Bogusz argumentując, że „jak księdza zabiją, to nie będzie komu odprawiać nabożeństwa”. Z kolei w Lipnicy jezuita Karol Antoniewicz miał ujść śmierci, tylko dzięki grzmiącemu kazaniu, w którym zwrócił się do szemrającego ludu słowami: „Wy mówicie, że przekupieni od szlachty tu przysłani jesteśmy, ale nie od szlachty, nie od cesarza, bo my w tym miejscu ani cesarza, ani pana, ani chłopa nie znamy i nie lękamy się, tylko tego jednego, który nas do was przysłał i przed nim tylko rachunek zdawać będziemy ze słowa każdego, co do was mówimy. […] nie przelęknę się ani cepów ani noży waszych, bo mi nie idzie o życie moje, ale o zbawienie wasze i umierając jeszcze wołać będę: bracia, nawróćcie się do Boga waszego”. W międzyczasie Stanisław Bogusz został śmiertelnie zraniony przez rzemieślników i chłopów w Pilźnie, aby „w karczmie w Machowej ducha” wyzionąć. Chłopskie gromady napadły też na Głobikowy, Grudny i Kamienicę, gdzie w sumie „pod razami chłopów 23 osób, przeważnie samej szlachty” życie swe tragicznie zakończyło. Oprócz nich zabito w czasie rabacji do 2000 osób. Setki innych okaleczono bądź dotkliwie pobito. Szela przyjmował raporty w karczmie Żyda Semka, gdzie kazał zabić posesora Niemca Kleina z Kopalin, „bo żadnych panów nie potrzebujemy”. Ofiarowywać miał też 5000 monet nagrody za głowy tych mężczyzn z rodziny Boguszów, którzy uszli z rąk jego gromady. W chałupie Szeli przebywała zaś przez trzy dni Apolonia Bogusz oraz jej dwie krewne wraz z czworgiem dzieci, którym Szela darował życie. Jej to morderca miał wyznać, że był wezwany prze starostę już trzy tygodnie wcześniej i otrzymał władzę nieograniczoną. Powtarzał też, że w cyrkule płacili Austriacy po 10 florenów za zabitego, 8 za pokaleczonego i 5 za zdrowego oraz darowywali chłopom zrabowane rzeczy na własność. Podczas, gdy pijane chłopstwo splądrowało prawie 500 dworów, Szela kreował się jako moralista i mściciel. Jeszcze nie zdążyła obeschnąć krew na kosach i cepach, a już zabronił odrabiania pańszczyzny i wysłał petycje do rządu o jej ograniczenie. Zorganizował też chłopską samoobronę. Chciał syna ożenić z 10-letnią Zosią Bogusz ze Smarzowy, ale kobiety wybawił z opresji i wywiózł do Jasła austriacki major Rosner na czele oddziału wojska. Chłopi aż do „Wielkiejnocy” nie odrabiali żadnej pańszczyzny i wycinali samowolnie lasy. Dopiero stanowczy rozkaz ze starostwa o odrabianiu nadal pańszczyzny sprawił, że Szela „zafrasował się bardzo” i doszedł do wniosku, że został oszukany, „ale kiej kazano, to trzeba – befel, jest befel”. Stracił wtedy posłuch we wsi i przeniósł się do starosty Tarnowa.

Pod „opieką” starosty

Odejście Szeli nie nastąpiło jednak dobrowolnie. Breindl miał wziąć Szelę pod swój dozór po tym jak jego chłopska banda ruszyła do miasteczka Brzostek na rozbój i została stamtąd odparta przez oddział wojska, co zakrawało na bunt. Tego wszystkiego było już za dużo dla władz austriackich. Aresztowano więc chłopskiego wodza i po dwóch latach więzienia zesłano na Bukowinę. Otoczony nadzorem policyjnym gospodarzył tam aż do swej śmierci w 1862 lub 1866 roku. Osiągnął właściwie tylko jedno: na wiele lat pogłębił przepaść pomiędzy dworem a chłopstwem. Na przykład pradziadek chłopskiego działacza ludowego Teofila Kurczaka miał jeszcze wiele lat później mawiać: „Dzieci, prośta Boga, ażebyśta Polski nie doczekały, bo nam w Polsce źle było”. Z drugiej strony odezwały się głosy, że za masakrą stoi niesprawiedliwość społeczna, której winne szlacheckie swobody. Nie była to myśl nowa, bo działacz chłopski Kazimierz Deczyński już po upadku powstania listopadowego pisał, że „aż do samego rozbioru Polski w 1795 roku chłopi wyzuci byli z wszelkich praw, chłopi byli zabijani, gnębieni przez szlachtę, jak nie-ludzie, chłopi byli okrutniej traktowani jak dziś we Francji osły”.

Za Kaina i pospolitego zbrodniarza, który działał dla prywaty uważała Szelę polska emigracja polityczna we Francji. W Galicji podczas Wiosny Ludów zyskał miano wilka, który z chłopów polskich uczynił zbójców. Zarazem wskazywano na rzeczywistych morderców – cesarskich urzędników i żołnierzy, którzy z chłopstwa uczynili „ciemny miecz”. Świadczą o tym słowa „Chorału” Kornela Ujejskiego, że choć „Mnóstwo Kainów jest pośród nas” to oni niewinni, bo „Inni szatani byli tam czynni, O [Panie] rękę karaj, nie ślepy miecz!”. Tłum chłopów mordował wszak dla pieniężnej nagrody, tym wyższej, gdy przed oblicza urzędników rzucano zwłoki a nawet głowy pomordowanych. Za każdym razem na ich czele stał jednak nie kto inny a Szela. W zapomnienie odeszły nazwiska innych „hersztów” – Korygi, Szydłowskiego, Janochy i Brzostka. Jak słusznie zauważył F. Ziejka, Szela wzbudził bowiem w polskiej szlachcie taką grozę, jaką porównać można chyba tylko z terrorem samego Bohdana Chmielnickiego, stojącego na czele mas „czerni” pod murami Zbaraża.

Bibliografia

Źródła:

  1. Bogusz A., Karty z dziejów wsi Smarżowy i Siedlisk powiatu pilznieńskiego oraz wspomnienia ich dawnych dziedziców (1696-1846), Kraków 1904.
  2. Bogusz A., Wieś Siedliska – Bogusz – monografia zebrana z dokumentów i wspomnień rodzinnych ze szczególnym uwzględnieniem wypadków roku 1846 i życiorysu Jakuba Szeli, Kraków 1903.
  3. Kurczak T., Wspomnienia, Warszawa 1958.
  4. Pikuzińska M., Rabacja na Powiślu: dziennik Marianny Pikuzińskiej i relacje chłopskie o krwawych wydarzeniach 1846 roku, opr. K. Bańkowski, Tarnów 2006.
  5. Słomka J., Pamiętnik, Kraków 1913.

Opracowania:

  1. Bednarek, Spory wokół wydarzeń krajowych 1846 roku na łamach prasy Wielkiej Emigracji, Toruń 2003.
  2. Ziejka F., Złota legenda chłopów polskich, Warszawa 1984.

Zredagował: Kamil Janicki


Paweł Skworoda:

Absolwent Instytutu Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego, popularyzator historii, autor książek popularnonaukowych: „Warka - Gniezno 1656” (2003), „Hammerstein 1627” (2006), „Wojny Rzeczypospolitej Obojga Narodów ze Szwecją” (2007). Publikował na łamach „Mówią Wieki”, „Focus Historia”, „Teki Historyka”, „Studiów i Materiałów do Historii Wojskowości”, „Materiałów do Historii Wojskowości”.

[ więcej o autorze ]

Prawa zastrzeżone – ten materiał jest chroniony przez przepisy prawa autorskiego.

Kopiowanie, przedrukowywanie (poza dozwolonymi prawnie wyjątkami) wyłącznie za zgodą redakcji: redakcja@histmag.org

Komentarze

Gość: mbbaranNareszcie coś konkretnego o Szeli. Nieco szkoda iż całe podłoże społeczno-ekonomiczne skwitowano jednym zdaniem z (nieznanego mnie) K. Deczyńskiego. Sprzeciwiam się tylko jednemu. Dla naszej wspaniałej szlachty chłopi nie byli "krwią bratnią" ani też nie było tak w drugą stronę i o tym mógłby być następny artykuł.

Gość: okiemNajpełniejszy jak dotąd spis zabitych w rzezi galicyjskiej jest tutaj
http://genealogia.okiem.pl/forum/viewtopic.php?f=32&t=1000&p=2380
Było by wspaniale jeśli ktokolwiek potrafi go uzupełnić.

Gość: jackWciągnął mnie ten artykuł. Interesująco napisany. Barwne cytaty przytoczone przez autora z tekstów źródłowych i ciekawy opis wydarzeń moim zdaniem oddają realia epoki. Dowiedziałem się wielu interesujących szczegółów o Jakubie Szeli.

Gość: Stańkowski ZdzisławZ przekazów rodzinnych słyszałem, że wymordowano również wówczas rodzinę Kaszubskich, ocalał jedynie jeden dzieciak. Szkoda, że nie ma rzeczywiście pełnej listy -może wiedziałbym gdzie się dalej cofać tworząc drzewo genealogiczne...

Gość: historyk amator Polecam jeszcze zaznajomienie się z dziełem dra Adama Bogusza "Historya rzezi 1846 r.". Są tak ciekawe informacje o rabacji.

Gość: andrzej szelano to mialem prapra dziadka zbira ,,syn jana dziadek michal ze smarzowej,,

Gość: gregBuractwo od wieków jest niezmienne,tyle tylko że już nie mordują lepszych i inteligentniejszych od siebie.Wieśniaki to jedna banda brudnych szmaciarzy bez honoru i poczucia patryjotyzmu.Nie tylko Szela jest przykładem zeszmacania się buractwa polskiego, po upadku Powstania Styczniowego, chowających się po lasach rannych Powstańców,okoliczni wieśniacy wyłapywali i doprowadzali do stanic kozackich.Za carską obietnicę uwłaszczenia...hańba wam wieśniaki

Michał CiepłyGrega prosimy o powstrzymanie się następnym razem od niesprawiedliwych i mogących urazić innych użytkowników naszego portalu generalizacji. Kolejne komentarze zawierające określenia powszechnie uznane za obraźliwe zostaną usunięte.

Gość: GregGreg przyjmuje do wiadomości,aczkolwiek uważam iż generalizacja w niektórych przypadkach się sprawdza.Jak to mówią - "nie każdy muzułmanin to terrorysta, ale każdy terrorysta to...muzułmanin"

Gość: dominikawkońcu znalazła o nim coś konkretnego

Gość: Anna BoguszDziekuję autorowi tego artykułu za obszerne wiadomości. Jestem prapra..wnuczka własnie tych Boguszów, których w pierwszej kolejności wymordowal Szela. Mój tata Andrzej Bogusz /zmarl 5 lat temu/, ktory przekazał mi historie naszej rodziny opowiedział mi o powstaniu chlopskim i wymordowaniu naszej rodziny przez Szelę i o uratowaniu dwojki dzieci przez-nianie, opiekunke która przywiozła ich do swojej rodziny w lubelskie, okolice Michowa. Mój tata urodził sie w Elżbietowie koło Michowa, kiedys jak to opowiadał a ja była dzieckiem lub potem nastoletnia dziewczyna nie przywiązywalam aż takiej wagi do tej historii. dzis kiedy sama jestem mamą inaczej patrze na to wszystko, i dziekuję autorowi tego artykułu,Panu Pawlowi, za dobre słowa o Boguszach, Wiktorynie Boguszu. Dziekuje tez za informacje, iz moi przodkowie brali udział w tworzeniu Konstytucji 3-go Maja "Podczas rzezi jako jedni z pierwszych położyli głowy Bogusze, rodzina, której członkowie odznaczyli się w wyprawie wiedeńskiej i w trakcie prac nad Konstytucją 3 Maja".Dziekuje, tej informacji nie znałam. Jestem z tego dumna.
Pozdrawiam serdecznie Anna Bogusz

Gość: Marek BekierCiekawy przyczynek do historii acz oparty na źródłach pochodzących w przeważającej mierze od jednej ze stron konfliktu- szlachty.Zatem rewaelacje na temat Jakuba Szeli należy brać z dużą ostrożnością, bo siłą rzeczy nacechowane są dużą do niego niechęcią (delikatnie mówiąc).
Artykuł koncentruje się na opisie przebiegu rabacji, malując przerażające obrazy zbrodni i cierpień dworskich, chłopów zaś opisuje jako pijaną czerń czyli przeciwstawia ludzki wymiar losu szlachty zwierzęcemu wymiarowi zachowania chłopstwa bez głębszej analizy przyczyn. Jednym słowem artykuł jest napisany z pewną tezą i stąd pewnie w jego treści biorą się "kwiatki". Na przykład takie stwierdzenie:"Jeszcze nie zdążyła obeschnąć krew na kosach i cepach, a już zabronił odrabiania pańszczyzny i wysłał petycje do rządu o jej ograniczenie." Tu rodzi się pytanie: czy autor artykułu chce przez to powiedzieć, że to jeszcze nie pora na zniesienie pańszczyzny. Proszę szanownego autora: pora na zniesienie pańszczyzny to była w 1791 roku,roku uchwalenia Konstytucji 3 Maja. Niestety polska szlachta nie stanęła wówczas na wysokości zadania a później też nie i w efekcie pańszczyznę zniosły władze zaborcze czyli nie swoi ale obcy.

Gość: Lidia M. Nowicka
Jakuba Szelę, tę tragiczną postać, trudno jest z perspektywy naszej obecnej kultury i tożsamości narodowej, oceniać jednoznacznie.
W tradycjach polskiego ziemiaństwa Jakub Szela zapisał się jako zdrajca narodu, obarczany na równi z Austriakami winą za klęskę powstania narodowego 1846 (które źle przygotowane, nie miało większych szans na wyzwolenie kraju od zaborcy). Szela przedstawiany jest tak w licznych utworach literackich, takich jak: „Zbój galicyjski z roku 1846” W. L. Anczyca, „Rok 1846. Kronika dworów szlacheckich” S. Dembińskiego, w dramacie „Wesele” S. Wyspiańskiego.
Natomiast w tradycji ludowej ziemi tarnowskiej Jakub Szela zapisał się jako bohater walki ze szlachtą. Znalazło to odbicie w wielu piosenkach ludowych.

Autor artykułu cytuje: „Rzucenie się braci na braci […]”.
Otóż przed zaborami w Rzeczypospolitej utrwaliła się dychotomia społeczno-kulturowa. Naród polski miała stanowić tylko szlachta, która chłopów traktowała jak obcych etnicznie niewolników. Późniejsi obserwatorzy odnosili wrażenie, że Polacy to dwa różne narody: szlachta i chłopi.
Polskość kojarzyła się z „demokracją szlachecką, sejmikowaniem, nierządem politycznym, […] prymatem walki i zabawy nad pracą, wielkopańską dumą, megalomanią, zawiścią, tytułomanią, kłótliwością, pieniactwem, tolerancją wyznaniową i narodową, przedmurzem chrześcijaństwa i bigoteryjnym katolicyzmem” (E. Lewandowski, „Charakter narodowy Polaków i innych”, Londyn-Warszawa 1995, s. 117-184).

Czy Jakub Szela był zdrajcą narodu, czy buntownikiem i rewolucjonistą zrodzonym przez potworny wyzysk i brak edukacji chłopa pańszczyźnianego?

Galicyjski ruch chłopski w 1846 roku pobudził do buntów masy chłopskie w Królestwie Polskim, na Ukrainie i Białorusi. Zmusiło to, w celu zapobieżenia o podobnej skali wystąpieniom w Królestwie Polskim, cara Rosji Mikołaja I do wydania w 1846 roku ukazu, który położył kres funkcjonowaniu dekretu grudniowego z 1807 roku. Postanowieniem tym, między innymi, zmniejszono obciążenia pańszczyźniane, zakazano usuwania chłopów z gospodarstw większych niż trzymorgowe, zlikwidowano tzw. darmochy (daremszczyzny), wprowadzono tabele prestacyjne (wykaz powinności chłopskich, których nie można było przekroczyć), zapewniono prawo do opuszczenia gospodarstwa z 3-miesięcznym wyprzedzeniem oraz nakaz włączenia przez pana opuszczonego gospodarstwa do gospodarstwa innego chłopa, wreszcie wprowadzono prawa wnoszenia skarg przez chłopów do władz administracyjnych.

Należy dodać, iż uwłaszczenie w Królestwie Polskim, na ziemiach z zaboru pruskiego, w Galicji (a od 1861 roku w Rosji) następowało nie przez dziedziców, ale przez (zaborczą) władzę państwową. To przemawiało do chłopów.

Gość: gregGotowym pomyśleć, że gdyby członkowie i elektorat "Samoobrony" interesowali się historią i znali postać Jakuba Szeli, to zostałby on najprawdopodobniej wybrany na patrona tej partii. Ukazany jako ofiara bezwzględnego ucisku klasy chłopskiej przez chciwą polską szlachtę, byłby symbolem walki o to, by co nie moje, było swoje.

GośćGreg, a zastanawiałeś się efektem czyjej znojnej pracy było to bogactwo "co nie moje"?

Gość: gregTak,drogi gościu i doszedłem do wniosku że to kwestia epoki w jakiej przyszło żyć ówczesnej populacji. Były to czasy gdzie każdy miał swoje miejsce na ziemi, byli panowie i była reszta..:) To podobnie jak dzisiaj, tylko że trochę inaczej. Idąc twoim tokiem myślenia, powinienem żądać od swojego pracodawcy by równo dzielił się ze mną swoimi przychodami

GośćTo walcz lub może lepiej zostań własnym pracodawcą.
Chłop pańszczyźniany, własność pana, mógł jedynie podjąć walkę o wyzwolenie ze swojego zniewolonia..

Gość: ARTSANBardzo dobrze się stało. Szela to bohater narodowy! Szkoda że takie powstania chłopskie nie rozszerzyły się na cały kraj, jeszcze jak istniała I Rzeczpospolita.
To co zrobił Jakub Szela, to nie żadne morderstwa, tylko sprawiedliwość dziejowa! Szlachtę się wybiela, a na przestrzeni wieków o wiele gorzej się zachowywali i większych zbrodni dokonywali. Chłopi musieli pracować na tych nierobów, niezgodnie z niezbywalnym prawem do wolności.

Gość: goral z Zywca Rowniez uwazam ze J.Szela to bohater.Gniew chlopstwa byl sluszny a panowie szlachcice sami ten gniew sobie zafundowali swoja "wola od Boga".
Jakby jakiemu szlachcicowi przyszedl smak na moje corki to bym gniewu swego nie powstrzymal bo to ponad ludzkie i ojcowskie sily.Upadek Rzeczypospolitej to tylko wina szlachty z ich slynnym - veto.Kraj ktory nie moze uchwalic zadnej ustawy musial upasc.
Porownajmy chlopstwo niemieckie a polskie z tego okresu to zobaczymy w czym tkwila sila Prus.
"Kiedy w grę wchodzi honor, nierzadko dochodzi do łamania kości"

Gość: Rediamój przodek;)

Gość: piotrMoze nie jestem zorientowany wystarczajaco w faktach historycznych , ale rozrozniam pojecia walki o wolnosc i sprawiedliwosc od pojecia mordu i grabiezy w celu wzbogacenia sie lub odwetu.Jestem czlowiekiem niezamoznym,ktory przez cale dorosle zycie ciezko pracuje lecz nie znaczy to ze cos mogloby usprawiedliwic upust mojej frustracji gdybym mordowal bo inny ma duzo duzo wiecej.Rozumie ludzki gniew zrodzony z niesprawiedliwosci,ale niech nikt nie gloryfikuje ludzkiej szelmy jaka byl tfu j.szela jego bezkarnosc wskazuje ze byl judaszem oplaconym przez zaborce.Minelo 150 lat i gdyby dobrze sie przyjzec niewiele sie zmienilo podzialy nadal istnieja moze na nieco innych liniach.Nadal jedni zeruja na drugich nadal nie rozumiemy co to jest szacunek dla innego czlowieka za jego ciezka prace;czemus biedny bos glupi itp;i co to jest solidarnosc z innymi w biedzie.Nie edukuje nas w tym wystarczajaco rodzina kosciol ani szkola,Edukacja i jeszcze raz edukacja humanistyczna ,spoleczna i narodowa to jest to czego brakowalo wtedy i brakuje nadal.

Gość: gosc ciekawe czy jeszcze jakiś szela żyję

Gość: papa tak żyje i to dużo, najwięcej na pomorzu xD

Gość: stanisławJak zdobyć listę ofiar, na podany przez "okiem" adres e-mailowy nie można wejść

Gość: polak wschodninie można jednostronnie wyzywać ludzi ze wsi od morderców ,najgorszych z najgorszych -na przestrzeni wieków to właśnie ludzie ze wsi podczas wojen decydowali o zwycięstwie ,niech będzie udział pod Grunwaldem,według Kieniewicza i książki jego "Powstanie styczniowe" to właśnie zupełny brak w zaangażowanie powstania styczniowego 1863 roku mas chłopskich był jedną z głównych przyczyn porażki powstania , jeden z przywódców powstania po schwytaniu przez rosjan zdradzał dobrowolnie i bez przymusu wszystkie tajemnice (bo je znał) myśląc że uratuje swoje życie , ale ruskie i tak go pżniej powiesili nazywał się Awejde i nie był chłopem.Mam teraz dużo czasu wolnego ,nurtuje mnie historia Polski czy to kikaset lat temu czy 80 lat temu czy obecnie ciagle Polak o coś walczy, czy w dobrej wierze czy w złej a takie cechy jak zazdrość,chamstwo,nienawiść,brak poszanowania,zaprzaństwo jest w narodzie i będzie, mimo że równocześnie posiadamy cechy wspaniałe.Tak więc Szela był wybrykiem natury ktora wypływała z jego osobowości a nie z racji środowiska w jakim się urodził i pochodził. To tyle.

Gość: cieszycSzela nie był wybrykiem natury,tylko produktem szlachty.To ona stworzyła sytuację jaka zaistniała.Polska to była szlachta,chłop to gorzej jak zwierzę pracujące,chociaż posługiwał się tym samym językiem.Szlachcic nie zabił konia bo miał stratę,gdy zabił chłopa,to nikt nie miał prawa ukarać za to właściciela .Polskę sprzedała szlachta,bo umiała czytać,chłop nie umiał czytać,bo szlachcic nie uczył swojego zwięrzęcia czytać,bo miał tylko na niego pracować.Szkoda,że takich Szeli było mało,gdyby wydusili tzw,szlachtę kilkaset lat wcześniej,to z pewnościa nie bylibyśmy pod zaborami,bo miałby kto bronić Ojczyzny.

GośćCzy Moge w jakis sposob pania Anne Bogusz i Andrzeja Szele prosic o kontakt?ja jestem niestety pra pra pra pra wnuczka Jakuba Szeli
moj e mail ;ma-ja_76@o2.pl

Gość: wBardzo tendencyjny artykuł. np: "Osiągnął właściwie tylko jedno: na wiele lat pogłębił przepaść pomiędzy dworem a chłopstwem." - bo gdyby nie rabacja szlachta wciągu roku rozdała by ziemię, zniosła pańszczyznę i zaczęła zapraszać chłopów na kawusię. Ta przepaść już była, były dwa gatunki ludzi i podludzi i ciężko dyskutować tu o pogłębianiu takiej przepaści. Następne zdanie: „Dzieci, prośta Boga, ażebyśta Polski nie doczekały, bo nam w Polsce źle było” jest tylko dowodem, że nie tylko niewolnik-idiota będzie się identyfikował ze swoim panem i na prawdę wielką pracą intelektualną jest przypisywać taką opinię chłopstwa działaniom Szeli. Artykuł o tyle ciekawy, że duży i rozbudowane niestety mało profesjonalny jak na historyka,

Gość: wtu z kolei wydaje się nazbyt sentymentalny obraz Szeli, zwłaszcza końcówka: http://forum.gazeta.pl/forum/w,45535,57320285,78369160,Jakub_Szela_chlopski_bohater_.html

Gość: Do w"Bardzo tendencyjny artykuł. np: "Osiągnął właściwie tylko jedno: na wiele lat pogłębił przepaść pomiędzy dworem a chłopstwem." - bo gdyby nie rabacja szlachta wciągu roku rozdała by ziemię, zniosła pańszczyznę i zaczęła zapraszać chłopów na kawusię. Ta przepaść już była, były dwa gatunki ludzi i podludzi i ciężko dyskutować tu o pogłębianiu takiej przepaści."

Parafrazując: gdyby dzisiaj nie przeprowadzono "rabacji" menedżerowie i pracodawcy wciągu roku rozdali by swoje firmy, znieśli pracę najemną i zaczęli zapraszać pracowników najemnych na kawusię. Ta przepaść już jest, są dwa gatunki ludzi i podludzi i ciężko dyskutować tu o pogłębianiu takiej przepaści.

"Następne zdanie: „Dzieci, prośta Boga, ażebyśta Polski nie doczekały, bo nam w Polsce źle było” jest tylko dowodem, że nie tylko niewolnik-idiota będzie się identyfikował ze swoim panem i na prawdę wielką pracą intelektualną jest przypisywać taką opinię chłopstwa działaniom Szeli."

Historia jest po to, by poznawać własne błędy i powtarzać je w nieskończoność. W dniach dzisiejszych wielu obywateli Polski na zmywakach brytyjskich powtarza swoim dzieciom, że winny dziękować Unii, że się z tej Polski mogły wynieść, bo tak tam źle było.

A wniosek z tego tylko taki, że głupi jak był głupi, tak głupi pozostanie, a mordercą jest po prostu mordercą i żadne ideologie "nierówności" nic ponad to z niego nie zrobią.

Gość: Kamil BoguszTak sie sklada , ze jestem prapra wnukiem Boguszow , ale mimo wszysko uwazam Jakuba Szele za bohatera narodoewgo ,ktory mial odwage wystapic w obronie slabszych i uciskanych.
Niestety nie udalo sie doprowadzic do odzyskania przez chlopow wolnosci na drodze powstania ,a takze nedzni moi dziadowie im jej niedali.
Uwazam to za wielce niesprawiedliwe i przyczyne upadku Rzeczypospolitej.
Tak na margnesie kazde Krolestwo ,Cesartwo ,Panstwo rozpada sie od srodka.
Rakiem zzerajacym nasze panstwo byla niestety szlachta.

Gość: MSHPrzykładanie dzisiejszej miarki do postaci sprzed 200 lat jest bardzo nikczemnym nadużyciem... Lecz, niestety trzeba to robić zachowując dużą ostrożność.
Umieranie (agonia) systemu pańszczyżnianego było bardzo dramatycznym procesem. Nie tylko pod rozbiorami i nie tylko w Polsce.
Gorąco polecam obejrzeć obraz rosyjskiego malarza pt. (cytuję z pamięci...) "Obraz z niedalekiej przeszłości" namalowany już po zniesieniu (?) pańszczyzny w Rosji przedstawiający targ podczas sprzedarzy rosyjskiej piękności... Coś niesamowitego!...
Tu trzeba zrozumieć gorące protesty ludzi poczuwających się do włościańskich przodków przy negatywnym osądzie Szeli...A że to był potwór, to temat na inne opowiadanie...

Gość: aawirtuti... dla JAKUBA SZELI !

Gość: fanPolecam książkę, która się właśnie ukazała: Krzysztof Traciłowski "Jakub Szela". Chyba najlepsza i obszerniejsza książka o życiu i działaniach Jakuba Szeli.

Gość: Niezłą laurkę ktoś wystawił....Niezłą laurkę ktoś wystawił temu zbrodniarzowi, aż strach pomyśleć że autor tego artykułu jeszcze książki publikuje - nieomal kreuje go na bohatera narodowego, cóż za czasy...

Gość: fanWg ciebie o Hitlerze, Stalinie i Kaliguli też nikt nie powinien pisać?

Gość: MSHTa dyskusja
nt. pana Szeli jest niesłychanie pouczająca! Bo zawiera w sobie kwintesencję myślenia historycznego... Ten pan był jednocześnie zbirem i bohaterem, jak postacie Dostojewskiego. Jego również Rosjanie postrzegają jako człowieka z zewnątrz - Polaka(!), który tak chciał zrozumieć "rosyjską duszę" że musiał przyjąć, że największy bandzior też jest człowiekiem... Miało to dosyć duże konsekwencje w postaci wszystkich jego książek.
A taka hipoteza nie jest czymś strasznie orginalnym, bo zawarta jest m.in. w dramatach niejakiego Shakespeare'a.
Przykre jest, że PT dyskutanci nie są w stanie podnieść się z poziomu tego (PT) pana(Szeli). Natomiast, to że ktoś za zachowanie pana Szeli płacił w bardzo określonym celu to uchodzi uwadze zacnych dyskutantów...
I tu schodzimy na temat zachowań naszych współczesnych polityków...
To jednak czysta dostojewszczyzna... Jak mówią Rosjanie...
Ci - oczywiście - z dużej litery...
A czy pan Lenin był rosyjskim Szelą? Chyba był, tylko na nieco większą skalę.
I ten spryciarz ze niemieckiego sztabu generalnego, który wymyślił umożliwienie Leninowi przejazd z ekipą do Rosji musiał być nieco zaskoczony, kiedy Armia Czerwona zdobywała Berlin...
Cała (?) historia świata jest historią takich panów Szel... Tylko inni potrafią stłumić w sobie różne szelizmy...
A on jednak nie potrafił!

Gość: MimAż chciałoby się rzec do przedpiścy: "Jaki tam Szela był pan, chłopie?" ;).

Gość: bogusławPowstanie Jakuba Szeli , chłopa Jakuba Szeli było reakcją na gwałty wyzysk traktowanie chłopów pańszczyżnianych - jak rzecz i bydło ,sarmata mordował chłopa tylko dlatego że za wolno pracował na jego polu /szlachcic chciał zarabiać dużo na swem prymitywnym folwarku bardzo dużo/niewolnicza praca trwała przez 6 dni w tygodniu , żony i córki chłopów bezwzględni szlachcice/sarmaci/ gwałcili bez żadnych zachamowań moralnych , jakby byli pozbawieni sumień , tragiczności sytacji chłopa polskiego dodaje fakt ,że gwałtu dopuszczał się szlachcic nawet na pannie młodej która musiała być odprowadzona przez rodzinę do szlachcica i ten Ją dziewczęcą -szczęśliwą że przed chwilą wyszła za mąż za swego ukochanego w Najokrutniejszy sposób Gwałcił/korzystając ze świętego piesprawia pierwszej nocy/ ,miał również prawo monopolu i rozpijania swoją podłą okowitą .Tragedia Chłopa polskiego trwała około 7 wieków , a kościół spokojnie się temu przyglądał . Przez 7 wieków chłop trzymany w ciemnocie specjalnie,pozbawiny możliwości uczęszczania do szkół sprowadzony przez szlachtę do poziomu bydła ,czy też buraka jak dziś niektórzy nazywają chłopów pozostał człowiekiem 85% polaków z pochodzenia są chłopami ,
7-9% polaków/sarmatów/z pochodzenia są szlachcicami . OstatniaPańszczyzna-Niewolnictwo Chłopa została zniesiona w 1864 r mamy 147 rocznicę zniesienia niewolnictwa-pańszczyzny w Polsce czy Państwo Polskie ją obchodzi , czy partie chłopskie ją obchodzą. Sądzę że chłopi ciągle wstydzą się swego upodlenia , znoszenia gwałtów na najbiższych , bydlęcej pracy wstydzą się swej słabości ,że przez 7 wieków nie powstali i nie wyzwolili się z niewolnictwa-pańszczyzny .
Dziś też większośc wykształconych chłopów nie przyznaje się do swoich korzeni ,czyżby sięciągle wstydzili za swe gwałcone , babcie , prababcie praprababcie i że nic się w tej sprawie nie dzieje żadnych procesów , żadnych dochodzeń żadnych ale to żadnych zwykłych ludzkich przeprosin ze strony szlachty .

Czy posiadamy świadomość że Chłopi to są Polacy ,a szlachta to sarmaci .

Gość: precz z zaklaman prawicowa historiozofiakler i szlachta rzadzili batem i chlosta, a teraz potomkom chlopow czyli chamom kaza patrzec na pałace i wzdychac...

Gość: szelkaAutor tekstu zupełnie pomija beznadziejne położenie, wręcz upodlenie chłopstwa przez tzw. szlachtę. Położenie, które w ówczesnej zachodniej Europie było wręcz nie do pomyślenia. Szlachta polska, to było ówczesne rozpasane 'chamstwo', które za wszelką cenę próbowało zachować swoje przywileje i wyzysk warstw niższych nawet za cenę oddania Rzeczpospolitej w ręce zaborców. Najciekawszym, najjaskrawszym tego przykładem był wcześniejszy o kilkanaście lat upadek powstania listopadowego, które miało wręcz olbrzymią szansę na sukces, która została jednak zaprzepaszczona (wręcz sabotowana przez Chłopickiego, Skrzyneckiego i im podobnym, również A. Czartoryskiego, który później na obczyźnie dopiero przejrzał na oczy). Głupota, egoizm i krótkowzroczność ówczesnej szlachty polskiej nie tylko z punktu widzenia dzisiejszych czasów, ale również ówczesnej kultury Europy zachodniej.
Może jakby autor tego tekstu przez rok popracował na pańszczyźnie, dostał kilka razy w mordę i kilka batów od pana, który jednocześnie gwałciłby mu co drugą niedzielę córkę i małżonkę... może wtedy by zrozumiał, albo chociaż spróbował...
Chwała Jakubowi!

Gość: boguchwałWiększość prac historycznych jeżli nie wszystkie , zajmuje się i opisuje historię polski z punktu widzenia sarmatów/szlachty nie spotkałem się z poważną pracą naukową poważnego historyka ,który dostrzegałby ustrój polski jako system apartchajdu gdzie niewolnicy polacy-chłopi pracują dla wielkich panów-bestii- sarmatów .Pracują na folwarkach sarmatów niczym bydło i jak ono są traktowani . Bezkresna pogarda dla polskiego chłopa wynikała jak sądzę z braku powstań chłopskich , z braku poważnego buntu który uprzytomniłby tym sarmatom, niosącym milionom prostych ludzi nędzę , ciemnotę i zniewolenie konieczność zmian i przyniósł refleksję ,że chłop też człowiek który cierpi , cieszy się i smuci ,kocha i tworzy świat życia . Z punktu widzenia każdego człowieka postępowanie szlachty było nieludzkie mam odwagę nazwać je bestialskim , ale rónież kler który nie tylko że akceptował gwałty na chłopskich kobietach to również czerpał korzyści z niewolniczej pracy chłopów nie pozostaje bez winy,czyżby zapomniał o Chrystusie .Gdy nadszedł dzień wyzwolenia ostatniego chłopa w 1864 r zakończył się okres najgorszego upodlenia człowieka od czasów niewolnictwa .
Obchodzimy bardzo dużo świąt państwowych , nie obchodzimy dnia wyzwolenia z pańszczyzny mimo,że wolność odzyskało wówczas około 85% Polaków ,jak to możliwe
czy Państwo polskie nie cieszy się z wolności swych obywateli .
Zaskoczony również jestem faktem okradania Nas , rozdawaniem mienia narodowego Zdrajcom Branickim , Czartoryskim , Lubomirskim , Potockim przecież to jest parodia z życia ,prawdy i sprawiedliwości czy ci kleptomani nadal nie mają wstydu ,a ci którzy im wydają nasze narodowe dobra również . Tak jak sprzedali Polskę zaborcą ,nie tylko Słowacki o tym pisał ,tak teraz w sposób arogancki z pogardą dla prostego człowieka rabuję Polskę w świetle piesprawia . Choć mamy XXI wiek to sarmaci/braniccy.potoccy itp. chcą nas zawrócić do mentalności XIX wieku i uczynić z polski prowincjonalny folwark . Głupota ,pazerność ,chciwość ,egoizm i krótkowzroczność nadal jest immanentną właściwością polskich elit,również pijaństwo , nie wiem czy wyłaniający się z chłopstwa ludzie wykształceni , prowadzący interesy ,zajmujący się polityką będą wstanie wyrwać nas z tego zaklętego prowincjonalnego/trzecioświatowego/ kręgu,jeśli ,to tylko przez poznanie prawdy-prawda was wyswobodzi .I tu brakuje nam wnikliwych badań i prac historycznych. Napewno podstawowym warunkiem rozwoju jest uświadomienie sobie swej histori swego pochodzenia i bólu który był towarzyszem od siedmiu wieków pracujących niewolniczo na roli polaków . Jeśli nie wyzwolimy się z dominacji sarmackości pozostaniemy skarlałym otępiałym "okowitą" narodem .

GośćNie spotkał Pan, bo taka sytuacja nie miała miejsca. Jakkolwiek jestem jak najdalszy od idealizowania systemu Rzeczypospolitej Obojga Narodów, tudzież Austrii, to pański wywód jest jawnym bełkotem.

GośćWe wprowadzeniu, Autor artykułu, cytując Henryka Słotwińskiego, napisał: „Rzucenie się braci na braci […]”.

To że chłop uważał swego pana za brata, czy pan swego chłopa za takiego, to dla mnie naprawdę nowość.

Odpowiadając na wpisy gościa bogusław, innym razem boguchwał, przypuszczam, że włączenie do świąt państwowych upamiętnienia tamtych wydarzeń, w obecnej dobie przybrałoby nst. scenariusz:
„W IKS-lecie wydarzeń nad mogiłą (przy pomniku / tablicy pamiątkowej) zebrali się przedstawiciele władz państwowych, województwa i miasta (wsi), posłowie, duchowieństwo i mieszkańcy, przedstawiciele wszystkich warstw społecznych, ugrupowań politycznych – dla
uczczenia pamięci ofiar rabacji galicyjskiej, bratobójczej rzezi w roku 1846, niewątpliwie najczarniejszej karty dziejów naszych”.

Gość: szelka@Boguchwał: brak celebracji zniesienia pańszczyzny, nawet widoczny brak szacunku dla własnych korzeni i wiele innych rzeczy świadczących o daleko posuniętej schizofrenii polskiego społeczeństwa (czyli w znacznej większości chłopów) wynika, moim zdaniem, z (wciąż podtrzymywanych) kompleksów - kilkaset lat zniewolenia musiało odcisnąć swoje piętno. Dzisiaj każdy jeden co to nazwisko kończy mu się na -cki, -ski będzie szedł w zaparte, że szlachcic i nie dopuści nawet myśli, że pradziad pod batem biegał a córa co niedziela do pańskiego łoża wciągana. Już za południową granicą, w Czechach, widać sporą różnicę - Czesi nie wstydzą się (bo nie ma czego!) i wręcz podkreślają chłopsko-mieszczańskie korzenie własnego społeczeństwa. I wynika to w dużej mierze z ogromnej różnicy między sytuacją chłopstwa i mieszczaństwa na tamtych terenach i w dawnej Rzeczypospolitej rządzonych przez naszą, pożal się boże, ograniczoną szlachtę.

Gość: TadekWszyscy ci potępiający Szele, w większości potomkowie ziemian niech mają na uwadze i dziękują Bogu że taki Szela nie przeprowadzał reformy rolnej po wojnie.

Gość: AtimeresPo przeczytaniu powyższej gorącej dyskusji dobrze by było, by ktoś dokonał - tan na zimno - podsumowania.
W czasie studiów wykładowca historii, rodem spod Tarnowa, wyrosły z tradycji post-rabacyjnych, tak mniej więcej charakteryzował Jakuba Szelę. Nieszczęsny to człowiek. Padł ofiarą podwójnej ciemnoty. Najpierw ciemnoty chłopstwa (ktorej nie można się dziwić, zważywszy jego sutuację społeczną i ekonomiczną); dał sobie wmówić, że rząd austriacki pragnie uwłaszczyć chłopów, tylko szlachta stoi na przeszkodzie; nie znał drugiego dna - że Austriacy pragną zarazem pozbyć się ewentualnej siły narodowo-wyzwoleńczej, której upatrywali głównie w szlachcie. Tego agenci austriaccy Szeli nie powiedzieli.
Padł Szela także ofiarą głupopty szlachty, która stawiała zaciekly opór, nie rozumiejąc, że dojrzał czas na likwidację pańszczyzny i uwłaszczenia chłopów.

Tej głupocie szlachty też nie można sie dziwić, zważywszy na to, nikt jej dokładnie nie uświadomił, jak będzie funkcjonowała bez pańszczyzny ich gospopdarka, od wieków oparta na panszczyźnie.
Wszedłem kiedyś w posiadanie obfitej korespondencji z roku 1852 między proboszczem a starostą, który domagał się zwolnienia z pańszczyzny dwóch chłopów. Była to jakaś dziwna pańszczyzna. Zamieszkiwali tzw. szpital parafialny (właściwie hospicium dla bezdomnych), otrzymali w dzierżawę niezły zagon roli i byli zobowiązani do dwóch darmowych dniówek na polu plebańskim. Proboszcz tłumaczył, że zwolnienie ich z tej pańszczyzny będzie dla nich oznaczało utratę środków do zycia, a pole plebańskie nie zdoła opłacić żadnego robotnika najemnego.
Nie znam ostatecznego rozstrzygnięcia, wiadomo tylko, że wtedy ów "szpital" został rozebrany, a zagon wrócił do proboszcza.
Rabacja skutkowała i innym doświadczeniem. Pańszczyzna nie odrobiona, pola dworskie nieuprawiane, więc straszliwy głód w mojej okolicy w roku 1847. Około lutego tegoż roku wymarła w parafii prawie czwarta część ludności. Miejscowi i włóczędzy ginęli nawet na osnieżonych polach w trakcie poszukiwanie ewentualnie zagubionych po jesiennych wykopkach ziemniaków...
Wniosek?
Gospodarka nie była jeszcze przygotowana do funkcjonowania bez pańszczyzny.

GośćCiemnota chłopstwa jest przy skali odcięcia od wykształcenia tej grupy społecznej oczywistością, przyczyny też są oczywiste - szlachta chciała mieć do roboty zniewolone zwierzęta nie ludzi , głupota szlachty i również ciemnota mimo, że uczęszczała do szkół jest również oczywista, głupota szlachty świadczy również o niskim w tym czasie poziomie nauczania . Tą Głupotę i ciemnotę Widać po skutkach jakie działalnośc szlachty przyniosła Polsce , 75% Polaków -chłopów żyło w warunkach godnych bydła , jej dom-dwór był osrodkiem przemocy i pogardy dla niewolnków dla prostych ludzi .Zmiana gospodarki szczególnie z pańszczyżnianej-niewolniczej/chłop-niewolnik /nie następuje tylko w wyniku przekształceń matrialnych , zastosowania nowych narzędzi itp., ale też w wyniku samoświadomości zarówno niewolników jak i ich właścicieli. Chłop który nie buntuje się nie organizuje powstania przeciw szlachcie jest tylko zwierzęciem,nie posiadającym żadnych praw i nie broniony przez prawo państwa w którym żyje . Los chłopów w sąsiednich krajach , w Cesarstwie Niemieckim , w Czechach we Francji był zupełnie znośny ,a chłopi mieli zagwarantowane prawa . Szacunek dla chłopa w tych państwach wynikał z wybuchających tam potężnych powstań chłopskich o wiele krwawszych i okrutnieszych niż malutkie chłopskie powstanie Jakuba Szeli w części Polski Galicji.W tamtych krajach zniesiono całkowicie pańszczyznę w pod koniec XVIII wieku i na początku XIX .Powstanie Jakuba Szeli spowodowało pewne złagodzenie pańszczyzny nie tylko w Galicji ,ale i w zaborze rosyjskim,i z czasem przyniosło całkowite zniesienie pańszczyzny choć jeżli się niemylę i tak najpóżniej w Europie .Temat chłopa pojawił się również w kulturze, stał się nawet bohaterem w sztuce Wesele -Wyspiańskiego.Sądzę ,że zarówno pańszczyzna jak i niewolnictwo nigdy nie powinny zaistnieć przyniosły ludziom i ludzkości ból cierpienie i upodlenie,o równości ludzi i miłości bliżniego mówił już chrystus dwa tysiące lat temu .

Gośćtaki jakub szela to dzis powinien sie narodzic i zrobic porzadek... Nasi przodkowie walczyli o wolnosc a co my mamy dzis? Popieprzone reformy i chory system nierozgarnietych politykow co w rezultacie daje nam w kosc a bedzie jeszcze gorzej! Mam nadzieje ze odrodzi sie ktos taki jak jakub tacy ludzie sa potrzebni zawsze byli- oczyszczali ojczyzne od ucisku i mieli odwage walczyc o godnosc dla slabszych

Gość: Tołhaybefel jest befel - Jakóbie nasz wielki bohaterze jesteś naszego Podkarpacia obrońcom - przewodnikiem - światłem - i te cepy, piły ,a ciupagi nie poszły na marne - ile cierpień ile zniewag ile upokorzeń od tyj zdemoralizowanej, rozpitej,bezczelnej,leniwej,załganej szlachty musiał tyn chop Podkarpacki znosiyć ile krwi ,bólu ,cierpień od kabotyńskiej, rozbestwionych chwastów szlacheckich - należało się im dzięki Bogu i dobrymy Cysarzowi trochę sprawiydliwości na tych piłach.widłach a ciupagach siy wyrychtowało a obłudnym i złodziejskim panom trochę się skóry wygarbowało....

Robert Forysiak-WójcińskiNie powinno się realtywizować zła. Duch dialektyki marksistwoskiej jeszcze nie umarł niestety. Aktów bestialstwa dokonanych podczas rabacji nie da sie uzasadnić - ani historycznie czy kulturowo - ani brakiem odpowiedniej broni u chłopów, ani nawet psychologią. Ktos porównał rabację do powstania Chmielnickiego, ja kolejną analogię widzę w wydarzeniach na Wołyniu w 1943 roku, kiedy kierownictwo UPA realizowało swoja ultranacjonalistyczną wizję, grając na negatywnych uczuciach chłopów ukraińskich do Polaków. W przypadku rzezi galicyjskej spirytus movens byli oczywiście Austriacy. Niezależnie od historycznych racji nalezy potepic moralnie rabację, tym bardzej, że chłopi mogli wybierać, czy zabić czy aresztować. Nie jest prawdą że osobiste zniewagi tak mocno wpłynęły na postawę chłopów, bo akty nienawiści nie obrały personalnych kierunków. Ginęła i "dobra i "zła" szlachta. Temat rabacji zawsze przywołuje mi światłą postać Konstantego Słotwińskiego, żołnierza Księstwa Warszawskiego, byłego dyrektora Ossolineum we Lwowie, który za nielegalne, patriotyczne druki został skazany na więzienie w twierdzy Kufstein. Po niewoli, schorowany, wrócił do swojego majątku. Choć zyczliwi mu chłopi ostrzegali przed zagrożeniem chłiopskiej rewolty, on nie wierzył, że to możliwe i pozostał w swym domu. Był jedną z wielu takich ofiar - mających na koncie walka o niepodległa Polskę i winnych jedynie z racji sewgo pochodzenia i posiadania. Jakub Szela odegrał rolę Kaina, a jego motywy mają drugorzędny charakter.

GośćCytuję: „Jakub Szela odegrał rolę Kaina”.
Rzeknę zatem: „Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia ... i wykształcenia".
Kainowa zbrodnia, to inaczej bratobójstwo. Piętnem zbrodniarza bratobójcy można naznaczać tego, kto przelał krew brata swego. W naszej historii byłby nim np. Józef Piłsudski.

Powtarzam, to że chłop uważał swego pana za brata, czy pan swego chłopa za takiego, to dla mnie naprawdę nowość.

Gość: kubaTak właśnie zgadzam się ,że sam tytuł -pytanie jest nieadekwatny do relacji pomiędzy szlachtą a chłopami w sytuacji gdy szlachta ma wszelkie prawa do wymagania i egzekwowania w każdy sposób nawet bardzo brutalny niewolniczej pracy przez siedem dni w tygodniu na swoich folwarkach i również jak sądzę tragiczne i niechlubne prawo pierwszej nocy , czy ta szlachta była bratem chłopów.Czy chciała być braćmi chłopstwa przez siedem wieków istnienia pańszczyzny braterstwa ze strony szlachty nie widać .

Gość: KrakowskiCiekawy był koniec rabacji i Szeli na ziemi tarnowskiej. Szela - absolutny dowódca tysięcy chłopów - sam zgłosił się do starosty i został uwięziony.

Gość: widziane z AtlantyRzeczywiscie dominujacy sposob przedstawiania histori Polski wyglada tak, jak by w poludniowych Skonfederowanych Stanach Amryki (SSA) przedstawiano historie SSA, gdyby Poludnie wygrala z Polnoca w 1864 roku. Tez general Lee bylby wielkim patriota, a podburzeni zdrajcy, ktorzy przylaczyli sie do Shermana, zeby niszczyc Poludnie, mieliby by nie tle czrna kapote ociekajaca krwia, ile czrne palce ociekajace krwia.

Stylistyka artykulu - paluszki lizac.

Gość: IMRICHRabacja to był wg mnie jeden z pierwszych prawdziwych ruchów społeczeństwa obywatelskiego - chłopi nie byli głupi i ślepi, widzieli że nad zapijaczoną,zdegenerowaną,okrutną,niereformowalną często bezwzględną szlachtą stoi ktoś lepiej wyedukowany, zorganizowany,cywilizowany i mający nad nią bezwzględną władzę więc to była kwestia czasu kiedy na tą arogancką,rozpasaną,leniwą szlachtę spadnie ludowa ręka sprawiedliwości - dzięki urzędnikom Habsburskim i ich rzetelnej i skrupulatnej pracy stosunki społeczne w prowinzji Galicja zaczęły się Europeizować i cywilizować - Habsburscy urzędnicy ukrócili patologię ,lenistwo,warcholstwo ,pijaństwo a nasz Jakób wraz z Cesarskimi przyjaciółmi po prostu powyrywał sarmacką zgnilizną jaka toczyła Galicję i 300 lat po rządami tych oprawców zwanych szlachtą..szkoda tylko że to swoiste "catharsis" nie objęło całej Galizji ale i tak chwała Habsburgom i chłopom że potrafili przeciwstawić się zarazie sarmackiej i utoczyli trochę pasożytniczej krwi - CHwała Bogu i Cysarzowi !!!

GośćWOW, Wiesław Gomułka jak nic

Gość: Josef Breinl@Boguchwał masz absolutnie recht kamradzie - szlachta była wobec Polaków bezwzględna i bezlitosna - bestialstwo połączone z arogancją i ciemnotą demoralizacją powodowało że był to wrzód na ciele polskiego społeczeństwa - jedyne co ta sarmacka parszywa hołota zgotowałą chłopom to cierpienia, bastialstwo,ciemiężenie i świadome niewolnictwo barak szans dla chłopów na edukację i lepsze jutro - dopiero dzięki rabacji Habsburgom i wielkim ludziom jak Jakób Szela świat zobaczył to zbydlęcenie i barbarzyństwo szlachty - i uważam że Jakób Szela zasługuje na miano patrona całego Podkarpacia a wybuch rabacji powinien być uczczony świętem w całej Galicji! - wszak to nasz wielki ludowy bohater . Gott und Kaiser !!

Gość: JaRęce opadają. Język polski - trudny język. A argumenty ? Ho ho

Gość: SandorChłop byl dla szlachty zwierzeciem, bydlem, warunki gorsze jak u Murzynow na plantacji, kobiety Chlopa gwalcone i bite, przywiazywano na sznurach, dzieki rabacji odrodzil sie czlowiek...Jakub Szela odnowil oblicze ziemi TEJ ZIEMI jak dzis zrobi to ruch Palikota Tej ziemi

GośćPS panu Jakubowi Szeli nalezy sie pomnik i nazwa ulicy, Gott erhalte unsern Kaiser
Niech żyje cesarz i Austria!

Gość: NoeZe smutkiem muszę stwierdzić, że poziom merytoryczny dyskusji na łamach Histmaga zdecydowanie ostatnio zniżył swoje loty. Niektóre wypowiedzi nie mają nic wspólnego z historią. Zaglądając tylko do ostatnich komentarzy IMRICHA, Josefa Breinla czy Sandora ma się wrażenie, że to jakiś bełkot (tak, dokładnie bełkot, bo trudno to rozpatrywać w innych kategoriach). Ludzie nie uprawiajcie tutaj politycznej propagandy i w swoich wypowiedziach bądźcie chociaż trochę obiektywni. Zero argumentów, powtarzanie jakiś utartych schematów, pomijam już brak składni i poprawnej polszczyzny. Trudno się odnieść do poszczególnych fragmentów ich wypowiedzi, bo w całości to bzdury. Swojego dyskutanta trzeba szanować, ale cóż począć jak on sam siebie nie szanuje?

Gość: SandorDo Noe a ja ze smutkiem musze stwierdzic, ze ponizasz i wykluczasz inne osoby, nie kazdy moze wlada jezykiem polskim, bo nie mial pieniedzy na szkole, edukacje, mamy demokracje i wolnosc kazdy ma prawo w ramach oczywiscie obowiazujacych przepisow sie wypowiedziec Noe czyzbys byl przeciwnikiem demokracji?
na marginesie na temat Szeli padlo w tej debacie wiele madrych i waznych kwestii...

Gość: xPrzepraszam, ale władanie poprawną polszczyzną to etap szkoły podstawowej i gimnazjum, biblioteki są bezpłatne, więc tutaj Sandorze nie mogę się z Tobą zgodzić.

Roman SidorskiStanowczo prosiłbym o powstrzymanie się od dalszych rozważań na temat wykształcenia i polszczyzny innych użytkowników (nie mówiąc o zwykłych obraźliwych epitetach - najnowszy komentarz właśnie usunąłem) - na wzrost poziomu dyskusji raczej one nie wpływają, niezależnie od tego, że rzeczywiście nie był on tu ostatnio zbyt wysoki.

Jeśli dalsze rozmowy pod tym tekstem mają mieć sens, to prosiłbym o rzeczowe argumenty z odwołaniami do opracowań historycznych, a nie oparte nie wiadomo na czym opinie typu "Szela był bohaterem" lub "właśnie że nie był". Inne komentarze mogą być w przyszłości usuwane.

Gość: NoeSandor - wypowiadać się nikomu nie broniłem, ale naprawdę dobrze byłoby, gdyby komentatorzy trzymali się tematu, bo do pewnego momentu wypowiedzi czytało się z zainteresowaniem, a później pojawiła się tezy w stylu "Szela to bohater i należy mu się order", "szlachta to bestie, wrzód, etc", nie poparte logiczną argumentacją.
Co do szkół odnosić się nie będę, bo raz, że Admin tego wyraźnie zabronił, a dwa to "X" już w tym temacie napisał wszystko.
Wypowiedzi "IMRICHA" nie skomentuję, bo ufam, że zniknie w wyniku działań Adminów, czego zresztą żałuję, bo jest tak głęboka :)
Podsumowując - z Twoim zdaniem się nie zgadzam w całej rozciągłości, dokonujesz uogólnienia, opierając się na obiegowych opiniach (bicie, gwałcenia, wiązanie (sic!) kobiet na wsi przez szlachtę, warunki gorsze niż na plantacjach - swoją drogą prosiłbym o tytuł i autora opracowania, który zajął się porównaniem sytuacji polskiego chłopa i niewolnika w USA, bo podejrzewam, że o niego Ci chodzi, gdy piszesz o Murzynach). Próba natomiast porównania działalności Jakub Szeli do dzisiejszych działań Janusza Palikota to jakieś kuriozum. Prosiłbym też o rzeczowe wyjaśnienia na czym polegało odrodzenie się człowieka dzięki rabacji galicyjskiej.
Pozdrawiam serdecznie.

Roman SidorskiKolejne dwa komentarze usunięte. Dodam, że z przeciwstawnych "obozów. ;)

Gość: Sandor@ Noe, oczywiście zachowując proporcje rabacja zmieniła feudalną galicyjską kruchtę nieodwracalnie, a myślisz, że Ruch Palikota nie odmieni oblicze ZIEMI, tej ziemie juz mu sie udało zmienić mentalność i świadomość naszego zaścianka...
Ps w takim razie do czego chciałbyś porównać sytuację warstwy chłopskiej w owym okresie? lektura prosze bardzo, HISTORIA O JAKUBIE SZELI, autor: Bruno Jasieński, nie tylko poetycka prawda o Szeli...

Gość: NoeWybacz szczerość, ale idąc Twoim tropem, to pisząc o Juliuszu Ordonie należałoby się oprzeć na wierszu Mickiewicza "Reduta Ordona", wiersz piękny, ale ile mający wspólnego z rzeczywistością?

Gość: sandor@ noe co ma WSPOLNEGO wiersz Mickiewicz z utworem Jasinskim?

Gość: Noe@ Sandor Jest tak samo "miarodajnym" źródłem do czerpania informacji dot. pewnego wycinka dziejów jak utwór Jasieńskiego.

Gość: JakubNorman Davies W książce Boże Igrzysko Historia Polski ze żdziwieniem stwierdza ,że w Polsce przez kilka wieków istniał system aparthaidu , dostrzega tak wielką przepaść pomiędzy prawami i życiem sarmatów szlachty ,a zniewolonym prześladowanym chłopstwem .Jest Oburzony ,że w Europie do XIX wieku istniał tak okrutny system pańszczyżniany . U żadnego polskiego historyka nie spotkałem się z jakąkolwiek rzetelną i prawdziwą historią opisującą los chłopa polskiego ,opracowania polskich historyków patrzą na historię Polaków z punktu widzenia sarmatów z politowniem i lekceważeniem losu chłopa , a jeśli już się dzięki Jakubowi Szeli zbuntowali to sarmaci i ich dominujący historycy nie zajmują się rzetelną analizą przyczyn powstania i jego pozytywnych skutków dla zacofanej polski zdominowanej pod każdym względem przez szlachtę tych nieudaczników i popaprańców . Najlepszym przykładem infantylizmu naszej szlacheckiej szkoły historycznej jest urządzanie wystawy na Zamku Królewskim w Warszawie ku czci i chwale najgorszego z króli sarmaty Stanisława Poniatowskego człowieka wybranego przez Carycę Rosji Katarzynę/ której przez chwilę był kochankiem / de facto słuchającego rozkazów ambasadora rosji Rypina i biorącego od niego kasę . Co można powiedzieć o królu który doprowadził do rozbiorów Polski .......!
Dominująca Szlachecka szkoła historyczna pomija milczeniam Piastów ich zasługi ich stworzenie Polski i utrzymanie w niezależności przy jednoczesnym rozwoju gospodarczym . Chyba tym historykom, sarmackim historykom nie pasuje że Piastowie wywodzą się z chłopów ich sukcesy są nie do przełknięcia i do pojęcia dla dumnej jak paw szlachty tylko z czego dumnej z ciemnoty w której przez siedem wieków utrzymywała chłopów i gwałtów na ich żonach i córkach .Do dziś gdy przypominam potomkom sarmatów o prawie pierwszej nocy uśmiechają się i mówią to była ochrona przed rozrodczością wsobną . Dlaczego do dziś nie ma wystaw na Zamku Królewskim o książętach i królach za których Polska była niezależna
i rozwijała sie gospodarczo ; Mieszko , Chrobry , nieugięty Łokietek i w końcu Kazimierz Wielki czy muszę opisywać co oni uczynili dla Polski . Mam nadzieję , że jednak kiedyś zostaną im poświęcone wystawy na Zamku Królewskim i gdzie indziej pod patronatem zarówno Prezydenta jak i Premiera .
Nawet dziś sarmata zacny historyk Nałęcz , mówi tym chłopom to zawsze żle , a jedna z wykładowczyń na Uniwersytecie Warszawskim mówiła " przeżyli -mówi profesor historii- więc mieli dobrze, skoro do dziś trwają " . Sądzę że dopiero teraz następuje krytyczne przesilenie świadomości Polaków którzy w 85% są chłopskiego pochodzenia już powoli przestają się wstydzić swoich przodków , a nawet zaczynają odczuwać dumę że mimo życia w niewoli przez siedem wieków w końcu sięgnęli po wiedzę i oświatę i chcą uczestniczyć w życiu kulturalnym Polski patrząc na jej dzieje z punktu widzenia chłopów . Polską historię trzeba odkłamać , a mit i legendę tworzyć wokół rzeczywistych bohaterów godnych do naśladowania chłopskich Piastów .

Gość: IMRICH@Jakub nic dodać nic ująć - my to wiemy podobnie jak powiedzmy 90 procent normalnie myślących ludzi - ale weż to przytłumacz "yhystorykom" w typie np. noego - nakarmionych bredniami i frazesami z jakichś poetyckich mitów i baśni o cudownych jaśniepanach - to swoiste kuriozum i chichot historii że tak zdemoralizowaną,bezwzględną , patologiczną ciasną umysłowo i mentalnie grupę społeczną jaką była polska szlachta ubiera się w szaty dobroci , miłości bliżniego patriotyzmu - gdzie wiadomo że to grupa wyjątkowo sprzedajna zdradziecka pieniacka i pilnująca wyłącznie swoich kieszeni - to zwyczajna hucpa i brak wyobrażni przy tym pogarda i ignorancja dla tragicznej historii chłopa i normalnych polskich obywateli - ale dla tych "yhystoryków" chyba nie ma ratunku są skutecznie zainfekowani idiotyzmami w typie wołodyjowskich czy innych poematów i ballad ślacheckich....smutne to ale nie wolno tego zostawiać ...pozdrawiam

GośćIstotnie, całe rzesze polskich badaczy o konotacjach marksistowskich patrzą na polskie dzieje przez pryzmat szlachty.

Norman Davies jest zdziwiony, a tymczasem za przyzwoleniem Wielkiej Brytanii władze Związku Południowej Afryki systematycznie i powoli tworzyły apartheid.

Nie dajmy porwać się szaleństwu. Żaden szanujący się badacz nie uważa, iż przywiązanie chłopa do ziemi, czy wyzysk lub rozpijanie były słuszne. Czym innym jednak jest krytyka szlachty i dostrzeganie trudnej,czy nieraz katastrofalnej sytuacji chłopa, a czym innym jest usprawiedliwianie czy nawet gloryfikowanie mordowania ludzi. Tak samo jak z punktu widzenia etycznego należy potępić rabacje galicyjską, tak samo należy potępić wszelkie przejawy przemocy, których dopuszczała się szlachta względem chłopów.

90%? A skąd te dane? Rozumiem, że to wynik jakichś ankiet, badań? Stoi za tym oczywiście jakaś metodologia, choćby tak ułomna jak w przypadku sondaży? Bo jeśli jest to jedynie przejaw "chciejstwa", "wydaje mi się, bo moi znajomi tak twierdzą" etc. to możemy to od razu między bajki włożyć. Historycy czy też "yhystorycy", jak żeś był to łaskaw napisać, muszą bazować na faktach. A "wydaje mi się" nie jedynie na zasłyszanym od znajomych bełkocie i pseudoteoriach popartym "własnym przeświadczeniem". Rozumiem, że to tych 90% zrodzonych we własnym mózgu zrobisz stosowny przypis.

Gość: NoeSzanowny panie Imrich po pierwsze - proszę wskazać mi w moich wypowiedziach, gdzie wychwalam szlachtę. Po drugie, nie zna mnie Pan, proszę więc sobie darować wszelkie uwagi ad personam, co jak zdążyłem zauważyć jest dość charakterystyczne dla pańskich wypowiedzi (wystarczy zajrzeć na stronę forum.nowiny24.pl). Rozumiem, że w swoich poglądach nienawidzisz Pan szlachty (nie wnikam z jakiego powodu), ale zachowaj Waćpan trochę obiektywizmu - potępiasz Pan w czambuł całą szlachtę, bez wyjątku stawiając tezę, że szlachta=zdemoralizowana, bezwzględna, patologiczna, ciasna umysłowo i mentalnie grupa społeczna. Później zaś szukasz dowodów na uwiarygodnienie tej tezy. W posumowaniu proponuję zapoznać się z fragmentem życia Wincentego Pola i losu, który go spotkał w czasie owej rabacji.
Dziękuję też Gościowi za jego wypowiedź powyżej, wreszcie umiar i głos rozsądku w tej dyskusji.

Tomasz LeszkowiczW imieniu moderatorów proszę o powstrzymanie się w dyskusji od wszelkich argumentów ad personam - w przeciwnym wypadku komentarze będą z całą surowością usuwane.

Gość: jakubTworzenie mitu i legendy narodu Polskiego wokół klęsk szlachty i jej najlepszego reprezentanta króla Stanisława Augusta wiernego poddanego Carycy Rosji Katarzyny
jest błędem , prowadzi do wniosku że chcenie dobrze dla Polski wystarcza /a że polska zostałą rozebrana i zniknęła na 125 lat z mapy Europy to cóż ,przecież król chciał dobrze / skuteczność i rzeczywisty rozwój kraju jest drugoplanowy .
Powstanie chłopskie w Małopolsce , którego przywódcą był Jakub Szela podobnie jak i wszystkie inne powstania które miały miejsce w różnych krajach Europy i świata jest pełne dramatyzmu ,powstanie niewolników pod przywództwem Spartakusa ,co jakiś czs wybuchające powstania chłopów w Chinach i obalające dotychczas rządzące tam dynastie , powstanie chłopów i mieszczan czeskich pod przywództwem Jana Husa ,powstanie chłopów niemieckich w 1525 roku bardzo krwawe i dramatyczne , powstanie chłopów i kozaków pod przywództwem Chmielnickiego , powstanie rosyjskich chłopów pod przywództwem Pugaczowa i wiele innych powstań i rewolucji wynikały jak sądzę z tragicznego położenia całych rzesz chłopskich . Powstania mają to do siebie że ich przebieg jest dramatyczny i tragiczny , nikt nie chce powstań one wybuchają bo rządzący nie słuchają głosu ludu . Z dotychczasowej polemiki i opinii na temat powstania chłopskiego w Małopolsce wyłania się obraz najgorszego Polskiego Chłopa Jauba Szeli najgorszego okrutnika i mordercy ze wszystkich przywódców wszystkich światowych powstań chłopów i niewolników , przy Jakubie Szeli , Spartakus to Anioł walczący o sprawiedliwość , Jan Hus wielki reformator , przywódcy powstania chłopów niemieckich walczyli w słusznej sprawie . Taką opinię reprezentuje sarmacka dominująca szkoła historyczna ,jak sądzę jest ona pełna zaściankowości .
Proponję spojrzeć na historię powstania chłopskiego i Polski z szerszej perspektywy .

Gość: JakubNo tak. Przez ta cho;erną szlachtę Polska tak długo nie istniała. Dopiro dzięki chłopskiemu Leninowi i PGRom mamy dostatek. Amen

Gość: NoeRozumiem, że te 125 lat pod zaborami jest podane ot tak w przybliżeniu, bo nijak 125 nie wychodzi :) O Janie Husie jako przywódcy powstania chłopów i mieszczan też nie słyszałem, chyba, że to też takie uproszczenie na potrzeby polemiki...

Gość: JakubPrzepraszam bardzo za nieprecyzyjność Polska pod rozbiorami była przez 123 lata .

Jest oczywistą oczywistością ,że Jan Hus spalony na stosie w 1415 roku nie mógł fizycznie uczestniczyć w powstaniu , które miało miejsce w 1419 r. , do jego wybuchu doprowadziły idee i myśli Jana Husa oraz jego męczeńska śmierć ,natomiast był przywódcą duchowym husyckich powstańców/ cały ten ruch nosi nazwę od jego nazwiska /. Powstańcy husyccy domagali się zmian dłównie w sferze społecznej dotyczącej zniesienia pańszczyzny ,ale również w sferze narodowościowej chodziło o ograniczenie żywiołu niemieckiego oraz w sferze religijnej , czyli przeprowadzenia reformy w kościele odebranie kościołowi katolickiemu bogactw i ziem / 50% ziemiw Czechach należało do kościoła lud oburzony był na pazerność i kleptomanię kleru / .
Podam jeszcze dla przykładu kilka z pośród kilkudziesięciu powstań chłopskich
w Europie wszystkie były niestety bardzo krwawe i miały dramatyczny przebieg .
We wszystkich główną przyczyną była bieda i walka o godność ;

Francja -Żakeria 1358 r. powstanie chłopskie przeciw szlachcie , powstańcy łupili palili i zniszczyli wiele zamków oraz zabili tych szlachców którzy nie zdołal uciec
We Francji nazwa zakeria stała się synonimem wystapień chłopskich przeciw szlachcie .


Anglia - powstanie chłopskie w 1381 r. pod przywództwem Tylera Wata przeciw nędzy i powinnościom pańszczyznianym .

Siedmiogród -powstanie chłopskie w Siedmiogrodzie 1784-1785 r przyczyną powstania była nędza , chłopi żądali zniesienia pańszczyzny .

Słowenia - powstanie chłopskie 1515 r. Najważniejszym powodem wybuchu rebelii było ubustwo chłopów i powinności pańszczyżniane . w wyniku rebelii chłopi zabili znienawidzonego hrabiego Jurija Turna i wielu innych szlachciców .

Górna Austria - powstanie chłopskie 1596-1597 r było równie krwawe jak wiele innych ,przyczyną była bieda i głód .

Powstanie chłopskie - 1846 r w Małopolsce pod przywództwem Jakuba Szeli też było wynikiem nędzy i rządań zniesienia pańszczyzny czyli zniesienia zniewolenia chłopów było walką o godność człowieka.

Gość: znowu z AtlantyJak to powiedzial Sherman przed spaleniem Atlanty: "war is cruelty and you cannot refine it". W kazdej wojnie sa dwie strony. Po latach ludzkosc glosuje, po ktorej stronie byli psychopaci czy socjopaci zadni zysku i pieniedzy, a po ktorej przycisnieci do muru ludzie, ktorzy po prostu juz inaczej nie mogli. Z Szela (tak samo jak z Sherman'em czy Nat Turner'em- tym od powstania niewolnikow w 1831 w Wirgini), so tacy ktorzy wola go widziec jako psychopate, ale sa tez tacy ktorzy wola go widziec jako czlonka spolecznosci tak przypatej do muru, ze jedynie nalezy sie zastanawiac dlaczego takich wybuchow agresji (albo samoobrony) nie bylo wiecej. Artykul o ktorym dyskutujemy nie jest proba zarysowania sporu. Jest proba narzucenia werdyktu.

Gość: IMRICHresentymenty do śp Franza Josepha und Galizii są i powiem wiyncy, wzmagają w miarę coraz większej świadomości Galicyjczykow - bo fto normalny by negował najpiykniejsy okres w nosyk dzieyjak ???

Gość: IMRICHdo @Noe Pol to pruski wariat który tafił przypadkiem do Naszego kraju - po prostu niezbyt zrównoważony syn pruskiego urzędnika - szukal swojego miejsca na ziemi wedrując i zwiedzając Europę i min. Podkarpacie nic więcej.amen.

Gość: Chamorus_PolonorusHe, He!
Austriackie gadanie! Widzę, że kum Szela wyrasta na kolejnego bohatera! Oj ktoś się nasłuchał przyśpiewek Projektu R.U.T.A. z krążka GORE! Wprawdzie Szela nie doczekał się jeszcze ulicy, pomnika… ale już wkrótce… jak Minister Edukacji Janusz Palikot zamknie ostatnią szkołę średnią z nauczaną tam za publiczne pieniążki historią, w ramach gender studies powoła może Instytucik imienia kuma Jakuba. W końcu ten galicyjski rezun jest już antykorporacyjnym herosem eksploatowanym na teatralnych deskach, vide „Sprawa Jakuba S.”! Wypada podziękować autorowi tak burzliwie komentowanego artykułu, Pan Pawłowi Skworodzie, za historycznego nosa. Mało kto w 2009 r. przypuszczał, że antykapitalistyczny bunt, będzie się w Polszcze odwoływać do tak paskudnego epizodu jak galicyjska rabacja.
Przeglądając uważnie kolejne posty, odnajduję głęboką wspólnotę z porównaniem, jakiego użył kilka miesięcy wcześniej Pan Robert Forysiak-Wójciński, zauważając analogię z rzezią polskiej ludności na Wołyniu, trwająca od lata 1943 r. Wobec metod i motywów zastosowanych przez ukraińskich nacjonalistów staję zupełnie bezradny, podobnie jak wobec wydarzeń z 1846 r. Trudno mi sine ira et studio odnieść się do takiego morza barbarzyństwa i przyznam… trochę zazdroszczę forumowiczom to potrafiącym. Choć dystans dwu stuleci (prawie), tę sprawę znaczine ułatwia. Kości ofiar rozłożyły się po polach, nie ma tez tak sugestywnych fotek, jak te z 1943 r.!
Zadziwiające jak łatwo usprawiedliwia się przemoc (bo stosowana wobec krwiopijczej szlachty, wobec sprośnych sarmatów chędożących chłopki po stodołach). Pojawiają się głosy, że byłoby lepiej gdyby polscy chłopi obudzili się wcześniej! Byłby szacun w świecie, a może szlachta nie przehulałaby Rzeczypospolitej! Ze zdumieniem przeczytałem, że bunt roku 1846 r. to przejaw pierwocin obywatelskiej aktywności. Ale to przecież takie trolowskie żarciki, jak ten ostatni o „Polu, pruskim wariacie”…
To moje małe zdziwienia, bo nijak nie potrafię sobie na podstawie tych opinii wyobrazić etiologii owego zjawiska! No bo jakim cudem, skoro glebae adscriptum nastąpiło dla chłopów gdzieś ok. 1520 r., jęcząc w ucisku pańszczyźnianym dożyli oni do 1846 r. (czy nawet dalej do 1864 r.). Ten „krwawy apartheid na ziemiach polskich” jest kilkakrotnie dłuższy niż zaimplantowany w RPA (jakieś skromne pół wieku)! Amerykańskie Państwo uciska swoich niewolników i dyskryminuje ich potomków ledwie dwa stulecia! Nasze chłopstwo to przy tym mistrzowie historycznego survivalu!
To ważne pytania, bo potomkowie owych uciskanych i pogardzanych stanowią „genetyczne” zaplecze większości mieszkańców ziem między Bałtykiem i Karpatami, piszącego te słowa nie wyłączając! Co więcej w cztery dziesięciolecia po rabacji, owi chłopi powszechnie przyjęli „szlachecką” historię za swoją, choć z kultury wysokiej chyba przede wszystkim grzecznościowe „Pan” wrzucane na niespotykaną w innych językach skalę. A gdy dokonało się „ostateczne rozwiązanie” na resztkach polskiej szlachty, ginęli w powstańczych oddziałach „żołnierzy wyklętych” proporcjonalnie przewyższając uczestników poakowskiej partyzantki wywodzących się z miast i pańskich dworów. Ciekawe czy którykolwiek niepodległościowy konspirator okresu II wojny światowej przyjął pseudonim „Szela?”
Jeżeli należy odrzucić „szlachecką” wizję dziejów, co postulują niektórzy powyżej, to co pozostanie dla postnarodowej wspólnoty? Może Mistrz Wajda zdąży zrealizować kolejne dzieło filmowe. Podpowiem roboczy tytuł: „Człowiek z Piłą…” (niestety nie mechaniczną, to jeszcze przed rewolucją przemysłową na tych ziemiach). Na szkoły zawsze może liczyć… i niestety nie tylko na nie…. Powstanie świetna sekwencja historycznych obrazów: Człowiek z Piłą, Człowiek z Marmuru, Człowiek z Żelaza i Lech Wałęsa! (da się to sprzedać pakietami, jako obowiązkowy zestaw pomocy przed/po maturalnych). Ostatnimi czasy Pan Robert Więckiewicz jest mocno eksploatowany, kogo proponujecie do roli Jakuba S?

Pozdrawiam

Gość: ArturDo gościa Chamorusa_Polonorusa

Hmm, „austriackie gadanie” w Austrii, to swoboda wypowiedzi posłów w Izbie Delegatów Rady Państwa - którym, zgodnie z Regulaminem Izby, nie wolno było przerwać ich wypowiedzi.
Jeśli, Chamorusie_Polonorusie, tak sądzisz i używasz tego związku frazeologicznego mylnie, w znaczeniu ‘mówienie bez sensu’, to czyż i inne wyrażone tu Twoje opinie mogą być wiarygodne?

Nic też nie zmieni faktu, iż bunty, jak twierdził Martin Luther King, są językiem niewysłuchanych. A przy okazji, gdyby chłopi podczas powstania Szeli w 1846 roku, mieli za co, użyli by pewnie broni palnej, jak to czynią uczestnicy licznych współcześnie rewolt, i nie musieli używać mniej poręcznych pił.

Gość: Atlanta sie klaniaBardzo ciekawy wpis Chamorusa_Polonorusa przywoluje na mysl kilka obserwacji:

1. Slowency, Slowacy, Lotysze czy Finowie doskonale daja sobie rade z poczuciem narodowym bez przejmowania wizji historii pisanej w wiekach przeszlych przez osobnikow, ktorzy w tych krajach byli wtedy wolni i uszlachceni, ale zaden nie myslal o sobie jako o Slowencu, Slowaku, Lotyszu czy Finie.

2. Percepcja tego co uznajemy za zachowania sociopatyczne zmieniala sie w ciagu wiekow, wiec pytanie dlaczego chlopi wytrzymali w pol-niewolnictwie do XIX wieku jest troche dziwne. To niewolnictwo w krajach kultury chrzescijanskiej wytrzymalo tylko do XIX wieku. Obrazek dystyngowanej damy wachlujacej sie w goracy dzien, podczas gdy na jej oczach jakis inny przedstawiciel gatunku ludzkiego byl batozony po plecach, czasami na dodatek bedac zwieszony za rece tak ze jego stopy dyndaly kilka centymtrow nad ziemia, jeszcze do co najmniej polowy XIX wieku tu i owdzie byl przedstawiany jako jadna z praktyk gospodyni dobrze zarzadzjacej swoim domem. Ale z biegiem czasu ludzkosc doszla do wniosku, ze trzeba byc socjopatem, zeby w spokoju znosic torturowanie innego czlowieka. Wiec owszem standarty sie zmieniaja, wiec zmieniaja sie tez imiona bohaterow.

3. Przedziwna jest roznica w historii chlopstwa w Europie Zachodniej i Wschodniej. W XV i XVI w na zachodzie doszlo do przejscia do kapitalizmu i chlop sie stal najemnym robotnikiem, bez zadnego prawa wlasnosci ale z pelnia wolnosci do przemieszcznia sie. Na Wschodzie nominalnie chlop cigle mial jakis tam swoj zagonik, ale jego status zaczal przeistaczac sie w strone pol-niewolnictwa. Polska znalazla sie po stronie wschodniej (a nie zachodniej) chyba przez wplywy tych wszystkich spolonizowanych bojarow ruskich, ktorych (wraz z moda na konczenie nazwisk na -ski), dostarczyla nam unia z Litwa. [Oczywiscie z innych kuriozow nalezy wspomniec, ze wiekszosc z tych bojarow mowila o sobie, ze sa Litwinami.]

Wydaje sie, ze czas zaczac pisac historie Polski, gdzie takie rzeczy tez sa analizowane.

Gość: Chamorus_PolonorusDrogi Arturze! Zawodowy kierat nie pozwala odpowiedzieć natychmiast na kolejne posty niemniej spróbuję, ciesząc się że się wyrobiłem z czterodniowym poślizgiem:
1. Dziękuję za inspirację do intelektualnych poszukiwań. Dzięki Tobie, moje „austriackie gadanie” wydaje mi się być jeszcze bardziej hiperpoprawne frazeologicznie. Nie dość, że używała go w (chyba skrytykowanym przez Ciebie znaczeniu) moja śp. Babcia, urodzona za „cysorza”, to jeszcze wspierają mnie słownikowe autorytety, których przywoływać nie muszę, skoro stoją na półce pewnie każdego admiratora C.K. monarchii.
Z pierwszej części Twojej wypowiedzi wynika, że do takich się zaliczasz (wybacz, jeśli to nadinterpretacja), bo twój post odczytuję jako nostalgiczną obronę dobrej pamięci o kulturze politycznej czasów autonomii galicyjskiej. Dla mnie – przyznam, że mój mały rozumek może zawodzić w tym miejscu – „austriackie gadanie” kojarzy się z procederem parlamentarnej obstrukcji, polegającym na „okupowaniu” mównicy, z której rzeczywiście nikt siłą deputowanego ściągać nie miał zamiaru. Przywilej poselski szanowany w Wiedniu wyewoluował do postaci swej karykatury – publicznie prezentowanego bełkotu. Oto poseł blokuje mównicę, plotąc godzinami androny, czy nawet czytając treść jakiegoś słownika, byle nie dopuścić adwersarza do głosu, lub odwlec moment głosowania. Oczywiście można przegiąć w drugą stronę. Za przykład niech posłuży poprzednia kadencja naszego Sejmu i praktyka wyłączania mikrofonu zwłaszcza opozycyjnym posłom przez niezapomnianego Marszałka Niesiołowskiego, kilka sekund po upływie regulaminowego czasu! Gdzieś między tymi dwoma skrajnościami mieści się zdroworozsądkowa równowaga akceptacji długości publicznego wystąpienia parlamentarzysty. Jest tu miejsce i na bełkot i na milczenie. O jakości życia politycznego, decydują tak jak w każdej dobrej kuchni, nie tyle same składniki, co odpowiednie proporcje ich użycia!
Czy zatem zainicjowane przeze mnie „austriackim gadaniem” opinie „mogą być wiarygodne”? Przyznam, spodziewałem się bardziej celnych i wyrafinowanych erystycznych ciosów. Ten uznaję za chybiony, więc z niecierpliwością czekam na następne.
2. „Nic nie zmieni faktu”, że ocena „buntów” zależy także od owoców które one przyniosły. Dla mnie chłopi spod Tarnowa należą do tej samej kategorii „niewysłuchanych”, co Serbowie na gościnnych występach w Srebrenicy i Żepie w 1995 r. W mojej ocenie to nie brak broni palnej w chłopskich rękach decydował o użyciu siekier i pił… co wykazać dość łatwo, lecz uzasadnienie wymyka się racjonalnemu katalogowaniu przyczyn i skutków na gruncie konfliktu społecznego, gospodarczego czy kulturowego. Nadal bezradny wobec ogromu zła wyrządzonego podczas rabacji i nieprzekonany próbami jej usprawiedliwienia …

… pozdrawiam uczestników dyskusji.

Gość: JanWszelkie przewroty rewolucje były czynione przez ludzi biednych,poniżanych których wiarę we własne ja zabito a którzy chcieli być traktowani jak ludzie.dla szlachty chłop był jak koń albo lepiej pies(bo koń bojowy był drogi) więc od czasu do czasu(jak czasy sprzyjały) chłopi odgrywali się na panach a że byli okrutni... coż czasy były okrutne
ps.oceny jakichkolwiek postaci z dawnych czasów to taka ruletka nikt z nas tam nie żył nie może ocenić tamtych realiów a opieranie się na opisach szlachty i duchowieństwa ...

Gość: gamI o co tyle szumu, panowie? Odwieczna prawda: "gdzie dwóch sie bije tam trzeci korzysta". Ano poszukajcie, ino pilnie, tego trzeciego (nie Austriaka oczywiście).
Najlepiej dla was/nas będzie, jeśli zapomnicie o własnej historii... mniej stresu, mniej bólu !!! O zapomnienie własnej historii nawoływał parę mieięcy temu pherezzz {:) }, przy okazji wizyty w pewnym kraju za miedzą. Historia bowiem jest jedynie słuszną nauką, dla jedynie wybranych.
Też pozdrawiam i dobrego samopoczucia życzę, zwłaszcza historykom-pseudo

Gość: jakubJAkub Szela wielki Przywódca powstania chłopskiego , w młodości pacyfista - odrąbał sobie siekierą dwa palce żeby nie być wcielonym do wojska ,w Małopolsce szkalowany przez sarmatów , którzy za wszelką cenę przyprawiają mu gębę . Jakubowi Szeli należy się pożądny Pomnik .

Gość: carolinajak Austriacy oceniają działalność Jakuba Szeli?

Gość: IMRICHPańszczyzna, czyli 500 lat kacetu

Rok 1846 jest ważniejszy niż wszystkie daty XIX-wiecznych powstań, a nawet niż rok 1918. To wtedy ponad 80 proc. populacji żyjącej na terenach dawnej Rzeczypospolitej szlacheckiej po raz pierwszy wkroczyło na arenę historii, wtedy też owe 80 proc. wywalczyło sobie niepodległość. Nie tę państwową, odległą od życia chłopskiego, ale bardziej fundamentalną, doświadczaną na co dzień: niepodległość od niewolnictwa pańszczyzny.

Insurgenci, powstańcy i irredentyści, których przegrane bitwy do dziś okupują zbiorową pamięć historyczną w Polsce, reprezentowali raptem kilka procent ludności kraju, w imię którego wszczynali swe walki. Ich tak czczony dziś patriotyzm był w gruncie rzeczy patriotyzmem pańszczyzny. Tęsknota za Rzeczpospolitą była tęsknotą za państwem zbudowanym na powszechnym niewolnictwie, a wymarzona wolność wolnością bicia chłopów i gwałcenia ich córek. Nawet jeśli szlacheckie powstania sięgały do retoryki antypańszczyźnianej, to powierzchownie – byle zachęcić poddanych do machania kosami w interesie swych panów. Tak było i w 1830, i w 1863 r. W ostateczności wolność można było chłopom łaskawie dać, ale nikt nie wyobrażał sobie, że ta ciemna, milcząca masa mogłaby sama po nią sięgnąć bez niczyjej pomocy, bez zewnętrznego przywództwa czy nawet oświecania. To był największy koszmar szlacheckiej kultury panów.

Nic dziwnego, że kiedy w lutym 1846 r. stał się rzeczywistością, trzeba ją było zepchnąć na powrót w dziedzinę koszmaru. Liczni historycy i artyści z Wyspiańskim na czele zadbali, żeby rabacja pozostała w świadomości tych, którzy w ogóle o niej pamiętają, jako coś barbarzyńskiego, nieludzkiego i całkowicie irracjonalnego. Tymczasem nigdy wcześniej i chyba nigdy później w polskiej historii nie doszło do wybuchu wyzwoleńczego tak czystego, niezmąconego ksenofobiami i nacjonalizmami, tak jasno i celnie bijącego w samo serce systemu zniewolenia. I tak bezlitośnie demaskującego pseudodemokratyczne uzurpacje szlacheckich powstańców, a przy tym całkowicie autonomicznego, w pełni kontrolowanego przez tych, których aspiracje znalazły w nim wyraz. Rabacja galicyjska miała tylko jeden cel – zniesienie pańszczyzny, i cel ten udało się chłopom osiągnąć

Gott und Kaiser ! Jakób Szela Nasz Podkarpacki bohater i patron - najważniejsza postać XIX wieku wybitny przywódca ktory razem z Habsburskimi przyjaciółmi postawił tamę szlacheckiemu barbarzyństwu okrucieństwu warcholstwu i arogancji - I on juz ma pomnik w każdym Podkarpackim sercu - a niedługo zakłamani piewcy ruskopodobnej zdziczałej rozpasanej szlachty odszczekają wszystkie kłamstwa i blużnierstwa jakie w Jego kierunku rzucali !!!

Gość: Oleg MądryPrzedmówca mógłby sprawdzić, kiedy zniesiono pańszczyznę na ziemiach polskich i nie miało to związku z rabacją galicyjską.

Gość: Szumpa@Oleg Mądry
za wikipedią:
1807 – zniesienie pańszczyzny na terenie zaboru pruskiego (w Wielkim Księstwie Poznańskim – 1823).
1848 – zniesienie pańszczyzny na terenie zaboru austriackiego w celu pozyskania sobie wsi pod presją powstania krakowskiego i rzezi galicyjskiej.
1864 – zniesienie pańszczyzny na terenie Królestwa Polskiego (kongresowego) wskutek przyłączenia go do Rosji, gdzie pańszczyznę zniesiono dwa lata wcześniej(1862).

Gość: jakubPogarda dla chłopów wśród sarmackich popłuczyn utrzymuje się nadal i choć jest ich zaledwie około 1% to wciąż tworzą swoją narrację histori Polaków i Polski i narzucają ją 80% potomków chłopów ,tworzą narrację cepeliowską i kłamliwą zarazem i mimo że nie występują jeszcze o odzyskanie swojej własności ruchomej niewolników-chłopów to już całkiem zwinnie wyrywają majątek trwały .Sarmaci Bogusze również chcieli wyrywać wszystko w okolicy szcególnie te resztki które były chłopskie .Sądzę ,że w związku tym że wykształcenie zdobywa coraz to więcej chłopów , zajmują odpowiedzialne stanowiska w w firmach , Państwie oraz zaczynają działać w kulturze i sztuce narracja sarmacka przestanie dominować ,a narracja chłopska znajdzie należne sobie miejsce w świadomości i histori Polaków

GośćO przepraszam. Szlachty w Rzeczypospolitej, podobnie jak w Hiszpanii, było ok. 8%. To w takich krajach jak Francja czy Niemcy było ich ok. 2%.
W dzisiejszych Polakach płynie zarówno krew chłopska jak i szlachecka. Proszę o rzetelność.

A tak w ogóle to co to jest narracja sarmacka?

Gość: jakubTak rzeczywiscie, przepraszam ma Pan rację szlachty w czasach niewolnictwa - pańszczyzny w Polsce było około 9% co jeszcze bardziej pogarszało los polskich chłopów ,szczególnie Panien Młodych gwałconych zgodnie z prawem pierwszej nocy- przez sarmatów ,nie mówiąc już o gwałtach na chłopkach dla zabawy tuż pod murami dworu , a nawet w szlacheckiej alkowie , w Polakach płynie krew chłopska , w sarmatach szlachecka ,tylko w wyniku gwałtu mieszała się krew Polki-chłopki i sarmaty szlachcica innej możliwości nie było , jak zapewne Pan wie sarmaci to niewielkie nic nie znaczące plemiona koczownicze po których pozostało niewiele materialnych śladów , duchowych żadnych . Narracja sarmacka-szlachecka to przedstawianie historii polski jednostronnej życzeniowej takiej jaką chciałaby widzieć szlachta . Polecam kilka artykułów na ten temat w majowym miesięczniku Znak .

Gość: mbbaranUrodzeni i Pracowici Dyskutanci!
Zakończcie proszę (rozpoczętą przeze mnie ponad 3 lata temu) polemikę i jeśli łaska niechże któryś z Was napisze choć krótką historię pańszczyzny w Polsce.
Dwa wyjasnienia:
- Jakubie. Określenie "Panna" przysługiwało tylko szlachciankom. Chłopka na swoim ślubie i weselu była "Młodą". Na polskiej wsi dalej tak się mówi i w kontaktach między sobą starannie unika się słów pan, pani, panna.
- Atlanto! Według niektórych Rosjan pańszczyzna, jako swego rodzaju zaraza przyszła do nich z Rzeczypospolitej.

Gość: mgpolecam spojrzenia innych na polską szlachtę;)
http://www.ahistoria.pl/index.php/2011/04/amerykanin-w-podrozy-po-dziewietnastowiecznej[...] Stephensa był chłop, który, ku jego zdziwieniu, oczekując na Amerykanina pod hotelem, najzwyczajniej w świecie położył się na chodniku i zasnął. Gdy go obudzono, rzucił się na Stephensa i jął całować jego dłoń, co jeszcze Amerykanin jako tako zniósł, oraz buty, co spowodowało, że Stephens mało go nie odkopnął. Widok „atletycznego, białego [!] mężczyzny całującego jego but” był dla Amerykanina nie do zniesienia."

Gość: mghttp://www.ahistoria.pl/index.php/2011/04/amerykanin-w-podrozy-po-dziewietnastowiecznej-polsce-ni-to[...] poprawny link

Gość: IMRICHdziękuję mg za powyższy link - choć relacja Stephensona dotyczy raczej kongresówki czyli rosji ale jednak doskonale i przede wszystkim obiektywnie ukazuje tę część świata
przy okazji potwierdza wszystkie moje wnioski i opinie dotyczące "ślachty" i jej "legendarnego" kołtuństwa i wstrętu do jakiejkolwiek nauki i wysiłku umysłowego -co w kontekście tego artykułu i jego bohatera ma niebagatelne znaczenie - bardzo ciekawy jest też fragment opisujący wjazd z Rosji do Galicji - w oczach podróżnika był to po prostu powrót na łono cywilizacji łacińskiej - przejście ze śmietnika kongresówkowego pełnego chaosu i azjatyckich zwyczajów do normalnego środowoeuropejskiego państwa z elementarnymi i uporządkowanymi zwyczajami i wygodami publicznymi - jakim było Cesarstwo Habsburgów - w każdym razie dziękuję za koleną porcję rzetelnego i obiektywnego rzutu oka na "patriotów w futrzanych czapach z długim wąsem i wrodzonym wstrętem do wysiłku pracy i nauki" Gott und Kaiser - Jakóbie dziękujemy i pamiętamy.

Gość: Signum We wspomnieniach wojennych z 1939r natknąłem się na bardzo ciekawą informację.
W nagrodę od Austriaków Szela dostał gospodarstwo w Rumunii /Bukowina/
W czasie ewakuacji wojsk polskich w 1939r przez Rumunię,ktoś dowiedział się,
że w pobliżu mieszka rodzina Szeli.W nocy zabudowania gospodarstwa spłonęły.
Rabacja galicyjska to jedna z najczarniejszych kart historii XIX-cznej Polski.
Pozostała też taką w pamięci ludzkiej , zarówno chłopów jak i inteligencji.

Gość: balonPo prostu Austriacy wykorzystali niezadowolenie społeczne chłopów i zdławili powstanie ich rękami.

GośćJeżeli to że jakiś szlachcic spalił chłopskie zabudowania po kilkudziesięciu latach od naturalnej śmierci Jakuba Szeli cieszą szlachcica to gratuluję Najczarniejszą kartą w historii Polski , tysiącami czarnych kart jest historia szlachty- sarmatów którzy przez co najmniej trzy wieki bestialsko katowali chłopów polskich-niewolników gwałcili i znęcali się nad kobietami w sposób niespotykany w świecie oraz deprawowali dając chłopom jako zapłatę za niewolniczą pracę podłej jakości okowitę
którą pędzoli w swych byle jakich gorzelniach zgodnie z sarmacimi przywilejami .


Historia co najmniej trzy wieki trwającego najczarniejszego okresu pozostała na zawsze w pamięci ludzkiej zarówno chłopów jak inteligencji chłopskiej .
Potomkowie szlachty-sarmaci takiej pamięci nie mają ,nie chcą znać prawdy , wychodzą ze szlacheckiego rozumowania,że " Moja prawda jest najmojsza ."
Tragiczna Historia pozostała nie tylko w pamięci ,ale i w podświadomości ,wielu chłopów wstydzi się swego pochodzenia i próbuje fałszować swą historię sama sobie tworząc genealogię szlachecką , pragnie zatrzeć pamięć o prawdziwych Tragicznych losach swoich przodków.

Gość: JaMiało wybuchnąć Powstanie Krakowskie. Władzom CK Austrii nie było to na rękę więc podpuścili Szela aby zrobił to co zrobił.
Śmierć każdego człowieka to tragedia.
Na Starym cmentarzu w Tarnowie jest zbiorowa mogiła tych którzy byli zwożeni do Tarnowa w aby odebrać nagrodę. Do dziś trwa spór ile w tej mogile jest pochowanych osób. Wiele trupów znajdowano na wiosnę w potokach, rzekach. Czasami udało się rozpoznać, czasami nie. Tragedia.

Gość: Jacekprzebrnąłem przez listę komentarzy i doszedłem do wniosku, że większość osób komentujących broni tego zbója o którym jest artykuł argumentując, że jego zbrodnie
były odwetem za wyzysk pańszczyźniany i gwałty szlachty na chłopskich dziewczętach ;-).
Ciekawe, sądząc z treści wypowiedzi raczej nie były to prababcie piszących, bo inaczej
nie byliby takimi 100% burakami…

Gość: signum Pisząc we wspomnieniach o spaleniu gospodarstwa Szeli autor nie przesądzał kto
to zrobił.Polemizując z Panem Gościem muszę go zmartwić wg mnie zrobili to
szeregowi żołnierze.Zrobili to bo w okresie XX lecia międzywojennego państwo
wychowało całe pokolenie patriotów ,które gotowe było zginąć za Ojczyznę.
Chłopi mimo względnie gorszego wykształcenia potrafili wystawić najwięcej
oddziałów zbrojnych wchodzących w skład AK - Bataliony Chłopskie.
Chłopi byli i taka była specyfika /największa grupa społeczna/ przysłowiowym
mięsem armatnim.Byli najmniej podatni na ideologię marksistowską.
Zdaje sobie sprawę jak niektórzy właściciele ziemscy traktowali chłopów
pańszczyżnianych.Ale czy to powód aby przeżynać na pół piłą,gwałcić.
Wydaje się ,że robiły to małe grupy ludzi wyjątkowo prywitnnych,pod wpływem
alkoholu ludzi o wątpliwej moralności potrafiący mordować i rabować.
I teraz sprawa podpalenia ,którego specjalnie nie akceptuje.Sam Pan napisał
że Szela dożył póżniej starości i właśnie to ,że nie poniósł kary zdenerwowało
żołnierzy.
A teraz podział na szlachtę i chłopów.Jest on problematyczny. W pewnym okresie
ok.15 % populacji Polski było szlachtą.Wydaje się ,że duża część chłopów
pańszczyżnianych miało przodków szlachciców.Może prawie wszyscy jesteśmy szlachcicami.
I teraz dygresja : przeczytałem ,że do dzisiaj krążą pieśni chwalące dzielnego
obrońcę chłopów./który sam się poddał , nie poniósł konsenkwencji prawnych,
dostał gospodarstwo poza ojczyzną na Bukowinie/Rumunia/
Ja natomiast pamiętam z tarnowskiego kapliczki wotywne za cudowne uratowanie
życia w czasie rabacji i opowieści starych ludzi ,że nad tą rodziną ciąży
klątwa za morderstwa w czasie rabacji. Ludzie mają wrodzoną zdolność odróżnienia
dobra i zła.
Kończąc nasunęła mi się analogia prawie sto lat póżniej grupa kilkunastu ludzi
prymitywnych,niewykształconych,o żadnej moralności potrafiących mordować,rabować
podpuszczona przez innych zaborców - Niemców ,ogarniętych nienawiścią za współpracę
Żydów z drugim okupantem Rosją / za denucjację i kolaborację/ morduje kilkuset
Żydów.Czym się te dwie grupy różnią.Niczym.Zastanawiam się czy teraz znalazła
by się u nas grupa takich ludzi./obawiam ,że to ostatnie słowo jakoś do nich nie
pasuje/

Gość: KubaDostrzegam pewną analogię do obecnych nam czasów.Jestem pracownikiem korporacji zatrudnionym(jak 90% pracowników w tej firmie a dodam ,że to bardzo duża firma) na umowę śmieciową.Nie mogę porównywać się do XIX wiecznego chłopa pańszczyźnianego ale dysproporcja w wykonywanej pracy i wynagrodzeniu oraz wszelkim dodatkom ,przywilejom ,jest ogromna.Pracownicy zatrudnieni na stałę stanowią pewną ,,elitę''.Bywają beszczelni, wykożystują tych ze zlecenia wiedząc ,że nie mogą zaprotestować ponieważ mogą stracić pracę z dnia na dzień.I proszę nie myśleć ,że to dotyczy tylko studentów.Młody człowiek w tym systemie po kilku bezpodstawnych zwolnieniech traci jak ówczesny chłop poczucie własnej wartości skoro nikt się z nim nie liczy.Gdyby szela powrócił we współczesnym świecie byłbym pierwszym ochotnikiem w jego bandzie przeciwko współczesnej szlachcie.Nie mam na myśli polityków ale zdecydowaną większość pracodawców.

PS.Pozdrownienia dla autora.Kiedyś uczył mnie Pan historii w ogólniaku.

Gość: chłop Na przemoc i wyzysk odpowiedzią zawsze były powstania i bunty najliczniejszej grupy społecznej Chłopów - nie tylko w całej Europie /były one bardzo krwawe /ale też w Chinach i innych krajach Azji jest to Oczywistość z którą trudno się nie zgodzić , chyba że tworzy się swoją prawdę i historię tak jak przez kilkaset lat usiłowała to czynić sarmacja-ziemiaństwo .
Jeśli znajdziecie Państwo czas i głębiej jesteście zainteresowani tym tematem Polecam jako lekturę , Historię Chłopów polskich Aleksandra Świętochowskiego napisaną w latach międzywojennych.

Gość: Khrtr@chłop

"Na przemoc i wyzysk odpowiedzią zawsze były powstania i bunty najliczniejszej grupy społecznej Chłopów.."

-Ale chyba nie w XIX wieku. Po Świętym Przymierzu nastąpiła mimo wszystko pewna stabilizacja społeczna. Dlatego XIX wieczna "rabacja galicyjska", którą dowodził zbir i agent austriacki Szela jest szczególną zbrodnią i tym bardziej zasługuje na potępienie.

"..chyba że tworzy się swoją prawdę i historię tak jak przez kilkaset lat usiłowała to czynić sarmacja-ziemiaństwo ."

-Proszę zapoznać nas wobec tego z historią stworzoną przez niepiśmiennych chłopów. Swoją prawdę i historię o "wiecznym ciemiężieniu chłopów" tworzyła też władza ludowa. Jak widać po wielu tutejszych postach, udało jej się nieźle otumanić ludzi, bo wielu autorów wpisów niepamiętających nawet propagandy PRL, wciąż wierzy w mit szlachcica, który zajmował się tylko rozpijaniem chłopów (vide: zabawna scenka z nauczycielką oprowadzającą wycieczkę po muzeum w "Brunecie wieczorową porą" S.Barei)i uganianiem za dziewkami.

@Kuba

"Gdyby szela powrócił we współczesnym świecie byłbym pierwszym ochotnikiem w jego bandzie przeciwko współczesnej szlachcie.Nie mam na myśli polityków ale zdecydowaną większość pracodawców."

- No to "pojechał" Pan. No i chyba nie uważał Pan jednak na tych lekcjach historii. Jeżeli uważa Pan, że obecni pracodawcy za swą niewłaściwą postawą wobec zatrudnionych automatycznie zasługują na wymordowanie i okrutne męki zaś pracodawczynie na śmierć i gwałt, to w istocie jest Pan ideowym spadkobiercą niesławnego Szeli.

Gość: taki sobie kundelWitam,
trafiłem tutaj, bo właśnie słuchałem nowego kawałka Kobranocki, gdzie wśród ogranych do znudzenia gitarowych dźwięków brzmiały mniej więcej słowa: 'niech żyje Jakub Szela'. Uderzyło mnie to, bo nagle skojarzyłem, że znam to imię w bardzo negatywnym kontekście. Chciałem sprawdzić i znalazłem się tu. Artykuł przeleciałem szybko, okazało się, że pamięć mnie nie myli. Bardzo przykro mi się zrobiło, że mój nazwijmy to idol tak chwali tę postać. Przecież to zwykły morderca. Ale historia jest niezwykła.. To historia o nas, Polakach. Nie ma w niej nic dobrego i dotyczy nas wszystkich. Ciekawe, czy 1000-letni naród potrafi przełknąć tę gorzką lekcję i z godnością i pokorą zacząć nowy dzień, czy już zawsze frustracje będą towarzyszyć rozmowom o minionym podziale społecznym ( szlachcic/mieszczanin/chłop). Trochę żal, że nie zbratam się tu z większością i nie wyleję swojej porcji żółci w moim komentarzu, ale nigdy nie uważałem, że toczenie piany z pyska w anonimowych komentarzach niczym pijak, który nie panuje nad sobą, przystoi poważnemu mężczyźnie. Mam propozycję dla wszystkich tutaj wygrażających i odgrażających się itd. - wasza frustracja powinna być powodem do zażenowania, a nie pisania komentarzy. Cała Ziemia oprócz nas - Polaków i tak ma w dupie historię Jakuba Szeli. Jeśli będziemy na siebie 'krzyczeć' rozmawiając o tak poważnych tematach narodowych, to nic na lepsze się nie zmieni, nawet tak podstawowa kwestia, jak rzetelna wiedza historyczna. ..Zresztą w rzeczywistości niewirtualnej też niewielu ludzi uważa moje zdanie, każdy 'wie swoje' i nie potrafimy rozmawiać. W ten sposób stajemy się namacalnym dowodem na to, że jesteśmy potomkiem ciemnych ludzi ( bez względu na warstwę społeczną). Nigdy nie zastanawialiście się, jak to możliwe, że Polska się uchowała przez te wszystkie lata? Czy nie jest to piękne, że bez udziału ONZ-tu po przeszło stu latach, Państwo Polskie się odrodziło? Może wyciągnęliśmy dobre wnioski z tej krwawej tragedii i zmądrzeliśmy. Ja myślę, że Jakub Szela był ciężką nauczką dla naszego narodu, ale był to tylko jeden wśród tłumu podobnych na całym świecie. Każdy naród miał w swojej historii podobnych i nie ma co myśleć, że jesteśmy jedyni.
Kończę i pozdrawiam zamieszkałych nad Wisłą i okolicach :-)
p.s. niektóre komentarze są rzeczowe i chętnie się je czyta.
p.s. 2 w cywilizowanym kraju to nic nadzwyczajnego jeżeli potomek Jakuba Szeli jest filantropem - patriotą a potomek szlachcica menelem ( bez odniesienia do uczestników dyskusji); odwoływanie się w obecnych czasach do warstwy społecznej swoich przodków ma jedynie sens w dyskusji naukowej na tematy historyczne, oczywiście niektórzy lubią gawędzić o historii przy obiedzie :) ale jeżeli ktoś się dzisiaj uważa za szlachcica , mieszczanina czy chłopa to znaczy że jest zwyczajnym idiotą. Z drugiej strony, jeżeli nie potrafi być dumny ze swoich przodków ( jacy by oni nie byli), to jest głupcem.

Gość: głos z PodhalaPołożenie chłopów pańszczyźnianych na Podhalu jest nadal tematem wstydliwym w opracowaniach naukowych i rzadko poruszanych. Jestem potomkiem chłopów pańszczyźnianych z dziada pradziada (moja genealogia sięga 1599 r. w obu liniach; szczęśliwie zachował się komplet starych ksiąg metrykalnych w mojej parafii; kapitalne źródło do dziejów chłopów).

Podhale miało fatalne szczęście do szlachciców – świrów. Wystarczy wspomnieć starostę nowotarskiego Mikołaja Komorowskiego znajdującego upodobanie w niszczeniu zasiewów czy podpalaniu domostw chłopskich (Podhale, Orawa), czy jego kumpla zza miedzy Kacpra Zebrzydowskiego słynącego z sadystycznych skłonności, czy wreszcie szalonego Kajetana Borowskiego, co to z chłopów urządzał sobie żywe tarcze do strzelania z broni myśliwskiej.

Mój praprapradziadek Antoni K. (1816 – 1909) brał udział w rabacji chłopskiej. Miał wtedy 30 lat. Był chłopem pańszczyźnianym, analfabetą, prześladowanym przez dziedzica; miejscowy dziedzic Stefan W.- S. zgwałcił i zabił mu żonę Mariannę K. (1820 – 1844). Był to akt zemsty z jego strony za odmowę pracy „na pańskim” powyżej 4 dni w tygodniu oraz ucieczki ze wsi. Pamięć o tej tragedii jest nadal żywa w mojej rodzinie. Dzieci nie mieli. Antoni zemścił się na dziedzicu za tę zbrodnię biorąc udział w rabunku i podpaleniu dworu w marcu 1846 r. Dziedzic został ostrzeżony i uciekł ze wsi wraz z rodziną. Miał szczęście, bo poszedłby pod nóż. Za to chłopi wycięli całą służbę dworską. Zabili dziedzicowego zarządcę (ekonoma) znienawidzonego Stanisława Wrońskiego znanego w moich okolicach z sadyzmu (ulubiona metoda znęcania się na chłopach to bicie kijem na raty: polegało to na tym, że chłop oskarżony o niezbyt gorliwe wypełnianie obowiązków bądź protestowanie otrzymywał np. 100 batów. Za jednym razem dostawał 25 tzw. plag, po resztę miał się SAM zgłosić (!!!) inaczej chłostę mógł otrzymać w każdym momencie, na swoim podwórku, przy pracy w polu). Innym zjawiskiem w czasie rabacji było niszczenie gorzelni, wylewanie wódki do rzeki. Propinacja to jeden z najbardziej tragicznych przejawów samowoli szlacheckiej. Handel wódką na wsiach dzierżyli za zgodą dziedziców Żydzi. Chłopi ich nienawidzili. Przymusowe picie wódki dworskiej było przyczyną wiejskiego alkoholizmu, który w Galicji miał zastraszające rozmiary. Ile dramatów rodzin, ile tragedii, złorzeczeń i przekleństw szło na głowy dziedziców i Żydów, to papieru by zabrakło do spisania. Po rabacji dziedzic nie pojawił się już we wsi, (miał też inne włości), tylko zastępował go nowy zarządca. Ten jednak nie wchodził z chłopami w zatargi. Pewnie ze strachu. Zresztą rodzina S.-W. sprzedała tę wieś innej rodzinie w 1880 r. Potem przyszło wreszcie uwłaszczenie. Praprapradziadek Antoni miał gospodarstwo 7 ha. Ożenił się ponownie w 1849 r. Jego syn Jan (1850 – 1938) był pierwszym wolnym chłopem w linii męskiej mojej rodziny i pierwszym który umiał się podpisać (potwierdzenie w metrykach przy akcie ślubu córki, która jako małoletnia (17 lat) musiała na ślub mieć zgodę ojca). Dopiero jego syn Jakub (1886 – 1968) chodził do szkoły trzyklasowej. Umiał czytać i pisać. Mógł się wówczas uważać za chłopa wykształconego. Za to jego żona Rozalia (1890 – 1960) była analfabetką do końca życia. Dzieci Jakuba (trójka urodzona w latach 1911 – 1920) chodziła do szkoły, która powstała u nas 1919 r. Natomiast jego prawnuki były pierwszymi, które poszły na studia (wszyscy Kraków). Takich historii rodzin chłopskich jest wiele.

Mówi się, że pańszczyzna wiązała się z celowym utrzymywaniem chłopa w ciemnocie. I to jest prawda. Od XVI w. powstawały masowo szkoły parafialne na wsiach. Zakładali je i utrzymywali pospołu proboszczowie z kolatorami (dziedzicami wsi). Zazwyczaj było tak, że o utrzymanie jej musiał dbać proboszcz oraz zatrudniać nauczyciela. Zwyczajowo był nim miejscowy organista lub zakrystianin. Do szkoły uczęszczała śladowa ilość dzieci chłopskich. Stan takich szkół mieli obowiązek kontrolować dziekani dekanatów. Z tym było jednak rozmaicie. W mojej wsi doliczyłem się w latach 1664 – 1732 zaledwie 26 osób (i to tylko chłopców, bo dziewczęta nie były objęte nauką w szkole parafialnej). Szlachta świadomie niszczyła takie szkoły odmawiając im funduszy. Chłop świadomy, to zagrożenie – tak rozumował niejeden szlachcic i tak też postępował. Słuszne jest zatem stwierdzenie, że chłop nie wiedział kim jest. Dla niego Polska to był pusty frazes. A. Banach w „Młodzież chłopska na UJ” pisze, jak chłopi bali się restytucji Polski, bo kojarzyło się to im z powrotem pańszczyzny. I związanych z tym upokorzeń. Szkolnictwo parafialne w XVII/XVIII stuleciu było w opłakanym stanie. I niewielu dbało o to by coś z tym zrobić. W mojej wsi szkoła powstała w 1614 r. Upadła w 1744 r. Dopiero w 1845 r. nastąpiła jej restytucja i to na krótko, bo już w 1872 przestała działać. Na dobre szkoła zaczęła działać dopiero od 1919 r. Ale to już był inne czasy i inna szkoła.

Pańszczyzna. Chłop oprócz swojej ziemi miał odrabiać „pańskie” za darmo. Od XVII w. liczba dni „na pańskim” zwiększała się do 3, a w XVIII do 4-5. W XIX w. pańszczyzna doszła do absurdu: zdarzało się nawet 6 dni. Niewolnictwo. Chłopi nie obrabiali nawet swoich pól, bo nie było kiedy. Wyobraźmy sobie, jak wyglądał życie codzienne takiego przeciętnego chłopa. Bieda, bieda i bieda. Byle jakie mieszkanie, kiepskie jedzenie, brud, wszy, choroby, ciężka praca, bicie za byle g...no, straszna bezsilność. Nie ma się co dziwić, że ta nienawiść jaką chłop żywił do szlachcica – swojego oprawcy, musiała znaleźć ujście. Wystarczyła iskra – i tą iskrą był Jakub Szela. Odwet rozjuszonych chłopów był straszny. Ukryć się jednak nie da, że szlachta SAMA przygotowała sobie ten bat na siebie.

Gość: chłop z mazowsza Położenie chłopów pańszczyżnianych na mazowszu też jest tematem wstydliwym , powstanie chłopskie antyfeudalne miało miejsce w 1036/1037 r ,a więc dawno dawno temu , od XVI wieku sytaucja chłopów stała się tragiczna tak jak w całej Polsce , warunki egzystencji chłopa doskonale opisuje w Histori Chłopów Polskich - Aleksander Świętochowski . O milczeniu i wstydzie do przyznania się do swych korzeni chłopskich w czasach współczesnych pisze również Czesław Miłosz , a to że okres ten ze wszystkich sił próbujemy pokryć mgłą półprawd i miczeniem nazywa " tragedią jakiej nie zna Historia ".Nie możemy opisywać i analizować tylko części histori , Historia jest historią jest historią .

GośćW XI w. nie było stanu chłopskiego. Społeczeństwo stanowe kształtowało się przez dwa kolejne stulecia i w międzyczasie przechodzenie z jednej grupy społecznej do drugiej nie było trudne.

Bzdurą jest twierdzenie, że od XIV w. sytuacja chłopstwa była tragiczna. Nie zamierzam gloryfikować tamtego systemu, ale pogarszać zaczęło się robić dopiero od połowy XVII w., a robić naprawdę źle w XIX w. Oczywiście przywiązanie chłopa do ziemi to nic przyjemnego, ale przez bardzo długi czas nie można mówić o wykorzystywaniu chłopów. Literatura przedmiotu jest na ten temat obszerna.

Nie chodzi o opisywanie części przeszłości. Badacze opisują to czym się interesują i na co mają pieniądze. Czym innym jest jednak przyznanie, że w XIX w. mieliśmy do czynienia z okropnym traktowaniem chłopów, rozpijaniem ich i zrozumieniem ich buntu, a czym innym jest gloryfikowanie ucinania szlachcie głów piłami. Zwalczanie cynizmu i świństwa barbarzyństwem nie prowadzi do niczego dobrego.

Gość: Oleg MądryPowstanie antyfeudalne w 1036/37 na Mazowszu to niezłe science-fiction.

Gość: signumJako ciekawostkę podam,że ostatni w Polsce rolnik który był chłopem pańszczyżnianym
zmarł kilka lat temu w wieku ponad 100 lat.

Gość: signum Przeczytałem w tej dyskusji,że Jakub Szela był pacyfistą i dlatego obciął sobie
dwa palce ,aby nie być wcielonym do wojska.Pacyfista,który kieruje rabacją!
Mógł uciec,odmówić wcielenia do wojska choć za to groziła twierdza ,a może
nawet kara śmierci, ale przecież walczył za przekonania.Dawniej takiego człowieka
nazywano w Polsce dekownikiem.

Gość: towarzysz pułkownikJest na histmagu jakiś artykuł o propinacji?
Pijaństwo chłopów było ponoć okropne.

Agnieszka KowalskaPolecam naszą recenzję książki Jana Kracika „W Galicji trzeźwiejącej, krwawej, pobożnej” - http://histmag.org/?id=3007 :)

Gość: chłop W 1846 roku wybuchło powstanie niewolników , patrząc na nie z punktu widzenia sarmatów-szlachty zawsze buntujący się niewolnicy są bestiami i dziećmi diabła
dobry niewolnik to taki ,który pije okowitę-wódkę -im więcej tym lepszy niewolnik -wyprodukowaną przez szlachcica i pracuje na pańskim przez 9 dni w tygodniu od świtu do nocy ,a w między czasie rozmnaża się jak królik zeby szlachcic miał jeszcze więcej niewolników .

Gość: Postronny obserwatorMyślałem, że histmag to strona, gdzie spotkam ludzi, którzy choć trochę znają historię, ale jak czytam, że Szela to bohater, że chłopi uratowali Polskę setki razy, że szlachta to bydło i chamstwo wyzyskujące prostego oracza to ogarnia mnie pusty śmiech. Nic więcej nie napiszę, bo szkoda słów. Pozdrawiam rozsądnych.

Roman SidorskiUsuwane są komentarze powtarzające do znudzenia wciąż te same opinie bez podparcia jakimikolwiek faktami. I będą usuwane nadal, niezależnie od tego, czy będą wychwalały, czy przeklinały Jakuba Szelę.

Gość: MSHCoś wspaniałego!!!
Za to forum należy się pomnik... Z drugiej strony, to zupełnie naturalny proces rodzenia się nowej świadomości zbiorowej tego narodu. Są ludzie, którzy widzą oczami i ludzie, którzy widzą mózgiem. Rozróżnia się ich po... np. błędach ortograficznych. Bogu dzięki za zawiłości polskiej ortografii...
A to wszystko dzięki internetowi. Tylko dzięki niemu pewne procesy nabrały tempa...
Musimy się pogodzić z faktem, że świat nie mówi po polsku, a tylko po angielsku...
Ma to swoje dobre strony, tylko czasami musimy się wstydzić, że mówimy w tym języku... Szkoda tylko, że polskie orły mają problemy z lądowaniem np. w Smoleńsku.
Zal mi pana Macierewicza, bo będzie miał problemy, jak ludzie dojrzą wreszcie, co się kryje za jego uroczym uśmiechem... Inna rzecz, że ludzie na Wschodzie naprawdę widzieli w p. śp. Kaczyńskim jakiś promyk nadziei...
Ludzie - skończcie z tym festiwalem - czego? - ja bym to nazwał zbydlęceniem...
Ludzie - jak powiedział biskup Krasicki -... sądzcie człowieka

Gośćtak potomkowie jakuba szeli zyja i dalej mieszkaja w smarżowej to moi sasiedzi

Gość: TomaszSzlachta przez liczne przywileje doprowadziła 80 proc.poskiego społeczeństwa do roli niewolników.Darmowa charówka na pańskich polach, kary cielesne,bezkarne gwałty na chłopkach oto obraz Polski w tamtych czasach.

Gość: jakubJakub Szela przywódca potężnego buntu chłopskiego był , jest i będzie Bohaterem Chłopów ,niewolników chłopów , doprowadził do wyzwolenia chłopów z niewoli i zamienił wsie-gułagi w normalne wolne wioski , jest największym Bohaterem narodu polskiego , sarmaci oczywiście mogą mieć inne zdanie , przecież stracili tylu niewolników taki majątek ,a nie dostali w zamian żadnych rekompensat pieniądze pieniądze pieniądze .

Gość: chłopWielki bohater. Każdy kto pisze tutaj głupoty o tym, że Szela był zdrajcą i mordercą zasługuje tylko na to żeby poczuć na własnej skórze ciężar życia ówczesnych chłopów. Sam mieszkam na wsi z dziada-pradziada i wiem jak moi przodkowie musieli harować na tłuste brzuszyska jaśnie panów. Słowa "rzucenie się braci na braci" jest w tym przypadku co najmniej nie na miejscu. Panowie szlachta byli moim zdaniem najgorszymi ciemiężycielami naszego (i każdego innego) narodu na przestrzeni wieków.

Gość: Margaret Widac ,ze trzeba obalic wszystkie mity historykow o Szeli:)....prapraprapra wnuczka.
Pozdrawiam

Gość: wp.krzysztofDwór Polski był zawsze ostoją polskości i patriotyzmu, czego nie można powiedzieć o chłopstwie. Rabacja galicyjska pokazuje to dobitnie. Najbardziej przeraża fakt, że chłopstwu wystarczył glejt bezkarności aby przystąpić do masowego mordu szlachty, inteligencji i duchownych. Okrucieństwo tych mordów świadczy o stopniu degeneracji i zezwierzęcenia tej warstwy społecznej. Pod względem okrucieństwa można je porównać jedynie do mordów na Wołyniu. I to wszystko w katolickim kraju.

Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla takiego bestialstwa. Szela to tylko jeden sprytny chłop, który wykorzystał okazję do osobistej zemsty i wzbogacenia się. Ale nie był sam. Setki chłopów szło z nim mordować, zwykle nieznanych sobie ludzi.

Podobna tłuszcza rozprawiła się w Jedwabnem z żydami. To nie jest jednostkowy przypadek, tylko dowód na upadek moralny tej warstwy społecznej.

To ważne, ponieważ od pewnego czasu część historyków zakłamuje historię, mówiąc o tzw. świadomości narodowej chłopstwa w czasie zaborów. Nie wiem po co i na czyj użytek wypisuje się te brednie niczym z Orzeszkowej "nad Niemnem", jak to niby chłop z Panem ramię w ramię szli do powstania. Sranie w banię. Nic bardziej obłudnego. Chłopstwo było od zawsze antypolskie i łatwe do manipulowania przez zaborców. Stąd te wszystkie nieudolne próby przekupstwa przez poszczególnych dyktatorów powstań narodowych - kierowane do chłopstwa - w postaci obietnicy zniesienia pańszczyzny.
Wiadomo było, że chłop wyzuty jest z uczuć narodowych i można go tylko kupić obietnicą nadania ziemi.

Ot i cała prawda o świadomości narodowej polskiego chłopa.

Gość: cham polski Dom -sarmaty-szlachcica/wieśniaka/ który miał dużo ziemi był zawsze miejscem każni dla chłopek i chłopów , był siedzibą komendanta gułagu , który dostał glejt bezkarności od samego siebie na
rzezie katowanie gwałty i bezwzlędny wyzysk . Okrucieństwo sarmatów nie ma sobie równych ,tym którzy chcą poznać prawdziwą historię polski proponuję sięgnąć chociażby po Historię chopów polskich Aleksandra Świętochowskiego czy książkę Jakub Szela ,napisaną przez Krzysztofa Tarciłowskiego .

Ot i cała prawda/oczywiście byłaby zbyt prosta gdybyśmy oślepieni uprzedzeniami i rasizmem tak ją określili jako jedyną i ostateczą/ o świadomości sarmaty .
Chłop był niewolnikiem , rzeczą własnością , kozą krową koniem czy kozy krowy i konie miały poczucie narodowe , a zresztą nawet ich właściciele mieli poczucie posiadania i z chęcią służyli temu kto dał więcej ,sądzę że wszyscy znają Branickich , Potockich , Poniatowskich , Radziwiłów , Czartoryskich itd.

Gość: IMRICHszlachta i magnateria to najbardziej skorumpowane ,zdemoralizowane leniwe,zawziete przepelnione pycha i wstretem do pracy i wysilku umyslowego towarzystwo w owczesnych dziejach wschodniej czesci Europy a fakt ze doszlo do rozruchow o takiej skali i zasiegu na terenie monarchii Habsburskiej byl efektem rosnacej swiadomosci i dojrzalosci chlopow i rolnikow ktorzy ulegaja po prostu ewolucji dzieki licznie przybylym na teren Galicyi urzednikom z Czech , Austrii ,Wegier mieli szanse zobaczyc jak dziala normalna rzetelna i cywilizowana oparta na standardach Europejskich maszyna administracyjna i zdali sobie sprawe ze ponad tym barbarzynskim,rozpasanym , zdemoralizowanym, leniwym i zacofanym umyslowo prymitywnym szlachcicem stoi ktos lepiej wyksztalcony , zorganizowany, solidny i lepiej rozwiniety mentalnie i to wtedy chlopi postanowili wziac sprawy w swoje rece i zrobic porzadek z tym sredniowiecznym ruskopodobnym bezczelnym koltunstwem jakim byla szlachta .. po prostu zmiany jakie zachodzily w pozostalych rejonach Cesarstwa rozwoj spoleczny beylitosnie obnazyly ciasnote umyslowa i mentalna oraz brak checi do rozwoju a wrecz cofanie sie tych wygolonych wasatych kacapow do faudalizmu sredniowiecznego ,gdy te fakty zbierzemy w jeden uporzadkowany ciag przyczynowo skutkowy staje sie jasne ze rabacja byla rzecza naturalna i niunikniona.ahoj.

Gośći oczywiscie wielki hold dla naszego Podkarpackiego bohatera i bojownika Jakoba Szelli. Gott Und Kaiser.Zum Stillen Gedenken.

Gość: IMRICHi na koniec mala dygresja polska szlachta to byl ewenement na skale europejska naturalnie in minus nawet w rosji odpowiednik szlachty mial ograniczone prawa i kaganiec w postaci wszechwladnego batiuszki ktory byl panem zycia i smierci bojarow i kniaziow w calej europie nie bylo podobnego przypadku rozpasania demoralizacji,korzpcji,lenistwa,warcholstwa,samowoli,degrengolady na swoich wlosciach byli rowni wojewodzie ...sic.. to byla groteska i tragedia slynny polski nierzad i zgnilizna to byla wlasnie rzplita szlechecka sarmacka tepota i bezholowie doprowadzilo do katastrofy i powiem na koniec nawet sto rabacji byloby zbyt mala kara na te wygolone kacapstwo dlatego DZIEKUJE I STOKROTNE VIELEN VIELEN DANKE FUER KAISER UND OESTERREISISCHE FREUNDE za umozliwienie tej akci i wyrwania kilku szlacheckich chwastow. JAKOBIE JESTES W NASZYCH SERCACH..

Gość: nemesisPrawidziwy bohater walki o wolność, wyzwoliciel Polaków z kajdan niewolnictwa i dna upodlenia. Był kimś więcej niż Spartakus.

Gość: ciekawy jasioChętnie poczytałbym jakieś książki o życiu codziennym chłopów polskich w czasach staropolskich. Interesuje mnie co jedli, jak się ubierali, jakie mieli święta, zabawy, jaka była praca w polu. Są jakieś publikacje o postrzeganiu polskich chłopów w tym okresie dziejów przez cudzoziemców odwiedzających nasz kraj?

GośćNajprościej odwiedzić bibliotekę uniwersytecką lub wojewódzką.

Gość: Marek RogowiczPrzydałoby się co nieco moderacji-bo w wypowiedziach np. IMRICH-a brak chyba tylko tekstów o zaplutych karłach reakcji. Potem ktoś takie głupoty przeczyta i pomyśli że tak naprawdę było, a tymczasem:
1. problemy na terenach tzw. Galicji zaczęły się gdy zimie te znalazły się pod zaborem pruskim oddzielone granicą celną od naturalnych połączeń handlowych z centralną Polską, która z kolei znalazła się pod zaborem rosyjskim
2. obronę kraju zapwniała z głównej mierze szlachta, w mniejszej mieszczanie, w najmniejszej chłopi
3. zauważyć warto że to pod władzą tej "złej szlachty i maganterii" Polska przez długi czas była potęgą, a nawet gdy nią być przestała i nie była już w pełni suwerenna (czasy saskie) to nadal rozijała się gospodarczo i ludność po wielkiej wojnie północnej nieustannie rosła (aż do I rozbioru)
4. prównajmy p. 3 z czasami obecnymi gdy mimo braku wojny militarnej Polska stacza się dół, o czym świadczy choćby spadek liczby ludności, spadek siły nabywczej pieniądza itd.
Pozdrawiam myślących i zalecam nie czytać poważnie wypowiedzi IMRICH-a i chama polskiego, którzy widocznie urwali się spod znaku czerwonej gwiazdy

Gość: Marek Rogowiczprzepraszam za myłkę: napisałem 'pruskim', powinno być 'austriackim'

Gość: JBSCzy ktoś wie czy i gdzie można znaleźć wykazy uwłaszczonych chłopów z 1848 r. ?

Gość: idealista"obronę kraju zapwniała z głównej mierze szlachta".
Toż to wolne żarty jeśli chodzi o XVIII w. Już August Mocny musiał wojować własnym saskim wojskiem bo "w głównej mierze szlachcie" nie podobało się żadne płacenie podatków na jakiekolwiek cele państwowe. Dobrze jest poczytać np. o tym jak Prusacy oceniali i co musieli zrobić w Nowych Prusach po I rozbiorze, ile dróg było w Galicji a ile dopiero Austria zbudoweała, itd.

Gość: rbajproblem Szeli jest skomplikowany i złożony z wielu płaszczyzn. Byl to okres kształtowania się świadomości narodowej, okres wielkich przemian społecznych w Europie i "Polsce". Zachodzące procesy społeczne połączone z uprzemysłowieniem, migracjami ludzkimi, wzrost świadomości chłopstwa, narastające ubożenie chłopstwa, wzrost kosztów pracy- wszystko bardzo dynamizowało rzeczywistość tamtego okresu. Dodatkowo czynnik taki jak Austriacy - to wszystko bradzo komplikowało sytuację.

Wg mnie głównym winowajcą tego była szlachta polska która w swoim zaslepieniu
nie widziała 90% społeczeństwa ówczesnego, preferując samobójczy styl życia

Zreszta ten temat chyba cały czas czeka na historyka rzetelnego i nieząleżnego

Gość: chłopek roztropekDobrze, że taki ciekawy temat ma aż taki odzew. Można spojrzeć na Szelę z różnego punktu widzenia. Krótko mówiąc nie chciałbym żyć w tamtych czasach. Najtrudniej było nakłonić chłopów do przestrzegania higieny oraz wyplenienie zabobonów z tym związanych.
W mojej wsi proboszcz pod koniec XIX wieku wymagał, aby należący do parafialnych organizacji młodzieżowych myli się raz w tygodniu i musieli to potwierdzić własnoręcznym podpisem na karcie uczestnictwa!!! Znalazłem dwa kazania tego księdza z 1899 roku, jedno z maja, drugie września, gdzie porusza sprawę kiepskiej higieny wśród młodych i starych nawołując do uczenia jej od małego, aby stało się to nawykiem. Najciekawsze było namawianie do ścinania włosów na krótko u mężczyzn (pewnie chodziło o kołtuna, jak chłopi nosili dłuższe włosy i długo nie myte) i częste wyczesywanie włosów przez kobiety, co miało ograniczać plagę wszawicy. ciekawe, jak chłopi reagowali na te wytyczne proboszcza.

Gość: BogusławSzanowny Panie Marku Rogowicz Przepraszam za sugestię, ale Przydałoby się nieco jeśli w ogóle Pan czytuje ,aby sięgnąć po książki historyczne nie tylko gloryfikujące - cepeliowsko czasy sarmacji , są też lektury mniej dostępne i znane, a doskonale opisujące los polskiego niewolnika - chłopa , a więc dotarcie do nich wymaga wysiłku . Los polskiego chłopa pańszczyżnianego był taki sam jak los niewolnika w USA .
Pana wysiłęk intelektualny aby objąć rozumem dzieje Polski i narodu polskiego są godne uwagi do momentu gdy stara się Pan wprowadzić wręcz zakaz czytania opinji innych aniżeli Pana gratuluję najlepszego apelu w XXI wiecznej Polsce i sukcesów militarnych- obronnych w XVIII i XIX wieku tak Trzymaj .

Gość: H.S.We Wrocławiu istnieje plac imienia Jakuba Szeli. Jak można było do tego dopuścić? Jest to postać skrajnie kontrowersyjna, w moim przekonaniu nie zasługująca na taki zaszczyt. Zdrajcy i kolaboranci, którzy mają ręce splamione polską krwią powinni być piętnowani a nie gloryfikowani.

Gość: ChillusWrocław to Wielkie duchem miasto , jak można szkalować i obmawiać Jakuba Szelę, który w dużym stopniu przyczynił się do wybuchu pierwszego chłopskiego powstania , choć oczywiście i bez niego Dzielni i mimo upodlenia odważni chłopi powstaliby przeciw dzikim szlachcicom wiecznie pijanym i tempym , mieli dość oprawców i po prawie 500 latach niewoli, bestialstwa i poniżenia postanowili zbuntować przeciw swym oprawcom .
Zdrajcami Polski była szlachtaprzekupna i zdradziecka - braniccy ,potoccy , czartoryscy ,sapiehy ,i tysiące innych .
Jest to przykre i smutne dla nas i tragiczne w naszej historii , ale prawdy nie można pominąć proponuję rzeczywiście wziąść się za studiowanie Historii Polski od Piastów do największego Sarmackiego króla Stanisława Poniatowskiego .

Gość: H.S.Szela był marionetką w austriackich rękach. Był także mordercą, który wykorzystał moment patriotycznego zaangażowania polskiego ziemiaństwa i postanowił wbić mu nóż w plecy. To chwały mu z pewnością nie przynosi. Zgadzam się, że ucisk chłopstwa był niesprawiedliwy a postulaty uwłaszczenia były słuszne, jednak gloryfikowanie człowieka pokroju Szeli pozostawiam tym, którzy nie rozumieją do jakiej tragedii się przyczynił.
W tym miejscu zanim ponownie się dotknie klawiatury radziłbym przeczytać sobie manifest Rządu Narodowego rewolucji krakowskiej i przybliżyć sobie sylwetkę Edwarda Dembowskiego w kontekście sprawy chłopskiej.

Gość: Zbigniew TomaszewskiW komentrzach i w innych materiałach, które czytałem, nikt nie pisał, iż podczas rabacji została zgwałcona szlachcianka lub zrobiono krzywdę dziecku. Jeżeli tak było to oznacza, że chłopi nie byli aż tak zdemoralizowani jak niektórzy sugerują. Uważam,że ze względu na ogrom zbrodni jakie opisano powyżej nie mogę stanąć jednoznacznie po którejś ze stron sporu. Jednak mam świadomość, że chłopi brali przykład ze szlachty i postępowali tak jak ich przez wieki panowie uczyli. To znacznie umniejsza ich winę, a może nawet od winy uwalnia? Jeżeli przez całe życie spotykali się z niczym nieograniczoną przemocą to czego można się spodziewać w chwili wybuchu agresji.
Rabacja w Galicji to jeszcze jeden z nieskończonej ilości dowódów na to, że wszelka władza jednych ludzi nad innymi jest złem i demoralizuje.

Gość: mbbaranPolecam "Odwieczny naród" - rzecz socjologiczno-historyczną o wsi Żmiąca w powiecie limanowskim. Tam jest sporo o tym, kim dla chłopów byli Polacy w latach rabacji i tym, kogo uważali za niemalże śmiertelnego wroga.
Co do zdemoralizowania to warto przypomnieć, iż w czasie rabacji chłopi zniszczyli wiele gorzelni i rozlali spore zapasy wódki, czyli w praktyce zniszczyli pańskie pieniądze.

Gość: Szwagier A ja z rodzinnych opowieści pamiętam taką: kiedy piłowano na pół dziedzica pewniej wsi na południe od Rzeszowa, przyszedł jeden z jego pańszczyźnianych chłopów. Kiedy już zorientował się co się dzieje, zrobiło mu się "żal" mordowanego szlachcica i aby mu "ulżyć" w męce prosił siepaczy: " chłopy! tylko piłujcie powoli - to był bardzo dobry pan..."

Gość: polo9Dla tych co pisali o tym że imieniem Szeli powinny być nazywane ulice - we Wrocławiu pomiędzy ul. Zaporoską, Szczęśliwą i Grabskiego takową znajdziecie, nie ulica wprawdzie tylko plac, ale jest :-)))

Gość: Bogusław Przemoc jest zwalczana przemocą ,a okrucieństwo okrucieństwem jest to przykra prawda
na okrucieństwo szlachty ,okrucieństwem odpowiedzieli chłopi .

Gość: karlikpanowie schlachta,

rabacja ( od rabowania): bardzo nieadekwatne okreslenie apogeum niezadowolenia ludu.
Prosze sobie wyobrazic i przynajmniej sprobowac przeniesc sie w czas polowy XIX wieku. Swiadomosc narodowa tamtejszego, niewolnego chlopa jest porownywalna do znajomosci i rozumienia istoty wolnych elektronow ostatniej powloki z perspektywy dzisiejszego przedszkolaka. Od momentu Chrztu Polski koniec X wieku, lud tej krainy (bezwolny chlop) pozbawiony jakichkolwiek praw nie wspominajac o przywilejach dzilil los przyslowiowego niewolnika, sam i wylacznie sam dbal o ekonomie Polski (Produkcja zboza), zas stany uprzywilejowane : szlachta, kler, zydostwo doprowadzily kraj ten do zupelnego upadku, konsekwencja czego byla utrata suwerennosci-zabory.
W kazdej jednej spolecznosci nie lud prosty a wlasnie elity odpowiedzialne byc powinny za dobro calego spoleczenstwa, niestety w kraju Lecha wspomniane elity
przesiakniete nieporownywalnym egoizmem i jakimkolwiek poczuciem odpowiedzialnosci
doprowadzily s.p. Szele i innych do ostatecznosci. Szukanie winy (wedlug niektorych)
u "ciemnego chlopa" ) i zaborczej administracji jest niczym innym jak kolejna proba gloryfikacji, w rzeczy samej za wszelkie niedole i niepowodzenia Rzeczpospolitej, odpowiedzialnych stanow: szlachty, duchowienstwa, zydostwa.

Na pohybel jak zwykl mawiac zacny Pan Chmielnicki

Gość: fimaKonflikty między klasami społecznymi i żądania sprawiedliwości są zjawiskiem normalnym w historii plemion człowieczych ale najokrutniejsze są te w których stroną jest chłopstwo. Przykro to mówić ale lud wiejski najłatwiej chwyta za kłonice, kosy, widły i siekiery i pławi się w wynajdywaniu najstraszniejszych mąk swoim domniemanym i prawdziwym wrogom.
Ta łatwość mordowania tłumaczy się trybem prowadzonego życia: zabijanie zwierząt jest jego nieodłączną częścią, widok krwi i rzężenie zarzynanego czworonoga (którego się wcześniej hodowało, karmiło, czasem pieściło) bardzo obniża poziom wrażliwości - czy empatii - na krew i mękę także i ludzkich stworzeń.
Wiedzą o tym ci, którzy z premedytacją dążą do zniszczenia elit intelektualnych społeczeństwa i przejęcia rządu dusz i dóbr materialnych.

Gość: danaSzela to bohater, jego powstanie to było jedyne wygrane powstanie

Gość: danaW czasach Szeli równie łatwo było szlachcie mordować swoich chłopów, traktowali ich gorzej niż swoje psy. to chłopi harowali na ich dobrobyt, który z taką łatwością panowie roztrwaniali.

Gość: danado ciekawego jasia: polecam opowiadania Iwana Franko, dotyczą terenów wschodniej galicji - warto poczytać

Gość: Poznaniak"jego powstanie to było jedyne wygrane powstanie". Jak łatwo galilei z kongresówy zapomnieć o rzeczywistych zwycięstwach Powstań Śląskich czy Powstania Wielkopolskiego, choć jak tak patrzę na podobne wpisy, to zastanawiam się, czy było warto powstawać.

Gość: kogarZ uwagą przeczytałem te wypowiedzi z kilku juz w sumie lat... i jestem przerażony. Rzeczywiście, ta Wasza Galicja to Polska , już nie C, ale chyba H. W Prusach Zachodnich, gdzie moja rodzina mieszka conajmniej od pierwszej ćwierci XV wieku, chłopi pańszczyżniani nie stanowili grupy wiekszej niż 15 % ogółu populacji.Czy w Waszych, zapewne pięknych, stronach nie było chłopów wolnych, rodowych ??? Nie było wolnych mieszkańców rumunków, neussaserei, kolonii ??? W Prusach Zachodnich ( Królewskich) uwałaszczenie chłopów przypadło na okres po wojnach napoleońskich, w 1812 roku nadano nazwiska nawet Żydom. Tymczasem bohater artykułu, Jakub, nie miał nawet nazwiska - w połowie XIX wieku, nadto nie umiał ani czytać ani pisać???. Inna rzecz - jedyne powstanie wygrane przez Polaków to dzieło naszych braci z Wielkopolski.
Dlatego protestuję przeciwko uogólnieniom typu "szlachta" czy "chłopi". Żądam aby dla prawdy historycznej używać sformułowań precyzyjnych : szlachta galicyjska, chłop galicyjski, Polak galicyjski, bieda galicyjska itd. Różnice pomiędzy poszczególnymi stanami społecznymi, z tej dziwnej części Polski i z tej bardziej cywilizowanej, są zbyt duże - aby wszystkich wrzucać do jednego wora. Kiedy Jakub zwany Szelą czy Szelągiem cepem mordował ludzi, w naszych stronach młockarnie parowe były,o trójpolówce nikt juz nie pamiętał, budowano pierwszą linię kolejową, budowano pierwszy statek z żelaznym kadłubem,zakładano kasy chorych i mijało jakieś 600 lat od chwili powstania sieci szkół parafialnych. Jeśli chłop czuł się w jakiejkolwiek sprawie poszkodowany - do sądu szedł. U Was dróg nie było, żeby przesladowany chłop mógł dojść do sądu ?

Gość: TRACNiemal 100 lat po rabacji Szeli.. 15VIII1944. Nad Bochnia zestrzelony zostal powracajacy z nad Warszawy Liberator KG890 z 1586 Eskadry Polskich Sil Powietrznych. Zaloga wyskakuje nad wsia Nieszkowice, niestety ze wzgl na mala wysokosc spadochrony sie nie otwieraja, wszyscy gina. W tym momencie wkraczaja do akcji patriotycznie nastawieni lokalni chlopi ktorzy okradaja zwloki ze wszystkiego co ma jakakolwiek wartosc. Nastepnego dnia lokalny proposzcz apeluje o zwrot skradzionego mienia, bez skutku. Noca pojawia sie we wsi oddzial AK i przeprowadza po chalupach rewizje. Kazdemu winnemu kradziezy oraz zbeszczeszczenia zwlok wymierzana jest natychmiast kara: 25 razy wyciorem karabinowym na gola d...

Gość: TRACre p.kogar, dobre spostrzezenie re: "wolni" chlopi. Pochadze z takiej rodziny, podkrakowska wies, pierwsze wzmianki do ktorych dotarlem poch z 1645 gdzie podani sa jako "kmiecie" ("cmethonis"). Z drugiej strony aczkolwiek p. byc moze sluszne odn sytuacji w 1846, wraz z dojsciem do wladzy FJ I-go sytuacja ulegla drastycznej zmianie. Po Ausglaichu 1867 Galicja de facto stala sie "Polskim Piedmontem" de facto kontynuowala tradycje Rzeczypospolitej. Ekonomicznie owszem istniala "bieda galicyjska" lecz glownie na Podhalu i Podkarpaciu. W rejonie Lwowa Przemysla Krakowa gospodarka kwitla. Lwow ze wzgl na swoj stoleczny status oraz centrum handlu, Przemysl i Krakow beneficjantami inwestycji dokonanych przez Min Wojny w zw z budowa twierdz, oraz utrzymywaniem garnizonow (na dzis bylyby to diesiatki miliardow Euro). Obie twierdze byly caly czas modernizowane i udoskonalane bedac w czasie wielkiej wojny najnowoczesniejszymi i najsilnijszymi obiektami fortyfikacyjnymi swiata. Galicja po 1848 nie doswiadczyla germanizacji ani rusyfikacji. Polski jezyk byl nie tylko oficjalnym jezykiem Galicji ale rowniez obok niemieckiego oraz wegierskiego oficjalnym jezykiem Austro-Wegier (n.b. Hymn Narodow spiwac mozna bylo w kazdym z 17-tu jezykow Monarchii wl z jiddisz). Polacy rzadzili nie tylko Galicja lecz cala Monarchia. W Wiedniu urzedowali polscy premierzy, Ministrowie SZ, Finansow, Marszalek Parlamentu (Reichsratu). Polscy generalowie i Feldmarszalkowie. W IIws wiekszosc polskich generalow a zwlaszcza najlepsi: Kutrzeba Maczek Komorowski Sosabowski rozpoczynalo sluzbe w C.K. Akademiach Wojskowych. Administracja panstwowa odrodzonego w 1918 panstwa pochodzila glownie ze Lwowa, fakt iz cale polskie pulki c.k. armii po prostu zmienily naczapkach baczki na orzelki i byly gotowe do walki (56 c.k. pp- 1p strz podh, 57pp-Tarnow,20pp Nowy Sacz,30pp Lwow,1 c.k. Uhlanen-8p.u. 13Uhlanen-14p.u.) Posrod ogolnego chaosu jednostki polskie powrocily z frontu wloskiego zwarte, z bronia i od razu weszly do walki.Trzeba zaznaczyc iz Polacy w Galicji bedacy swiadomi losu rodakow pod zaborem rosyjskim, czy tez germanizacyjnych inicjatyw Bismarcka w Prusach, za swe wolnosci odplacali sie Monarchii nie wymuszona lojalnoscia (piosenka goralska "Powiadajom Niemce ze my cudzoziemce a my som Poloki chlopcy Austryjoki")W 1918 r pulki ktore do koncz zachowaly dyscypline i nie szly w rozsypke to jednostki wegierskie i polskie. W konkluzji zadzam sie iz Prusy byly panstwem prawa, gdzie wloscianin mogl podac cesarza do sadu i wygrac, bardzo rozwinietym ekonomicznie to obecnosc Polakow w rzadach na szczeblu centralnym byla ograniczona do jedynie kilku (aczkolwiek znamienitych) nazwisk. Wolnosc i prawa osobiste, dobrobyt okupione byly koniecznoscia lojalnosci wobec Berlina. Znikoma obecnosc Polakow w pruskim korpusie oficerskim byla marginalna, aczkolwiek Polacy stanowili znaczaca grupe posrod podoficerow, stanowiacych kregoslup pruskiej armii.
Wracajac do tematu artykulu, jest oczywiste iz zachowanie chlopow jak ci ktorzy poszli za Szela czy okradajacych zwloki powsatncow w 1863 czy tez lotnikow w 1944 wynikalo z braku uswiadomienia biedy i pazernosci. Trzeba jednak pamietac iz od czasow Kosciuszki poprzez Legiony Dabrowskiego wojny 1809-1813, 1831 Legiony,1920, IIws wiekszosc rekruta (wl z ochotnikami)pochodzila ze wsi."Zywia y Bronia". Zwlaszcza fenomen Legionow w Iws, wiekszosc zolnierzy pochodzila ze "swiadomego" chlopstwa. Mogli wybrac sluzbe w regularnych jednostkach c.k. armii ktore nie tylko dysponowaly lepszym wyposazeniem lecz rowniez oferowano wyzszy zold. W mej wlasnej rodzinie z posrod 4 braci dwoch sluzylo w I i IIgiej Bryg Leg, trzeci zaciagnal sie w 1920. Niestety ich losy typowe dla wielu rodzin, zgineli, 1940Katyn, 1947 wiezienie UB, 1942 nad Rostockiem. Najmlodszy wywieziony jednym z pierwszych transportow z Tarnowa do Auschwitz przezyl.

Gość: BogusławPowstanie Chłopów w Małopolsce w 1846 r. przyniosło im zniesienie niewoli -pańszczyzny przerażona szlachta musiałą zaakceptować zapisane wolności w ustawach i prawach - w roku 1848 , Chłopi przestali być bydłem stali się wolnymi ludżmi , tylko kilknaście zdań zmieniło losy milionów chłopów .

Gość: Coyote50 000 ludzi rocznie umierało z głodu , połowa dzieci nie dożywała 5 roku życia ... Tak się żyło w Galicji przed powstaniem Szeli . Bohater , niestety w książkach do historii opluwany przez popłuczyny po szlacheckiej hołocie . Być może dlatego uczniowie moją w pogardzie naukę takich bzdur , instynktownie wyczuwają że coś tu nie pasuje .

Gość"50 000 ludzi rocznie umierało z głodu , połowa dzieci nie dożywała 5 roku życia ... Tak się żyło w Galicji przed powstaniem Szeli ...." i dokładnie tak samo żyło się po jego powstaniu :)

Gość: mbbaranNieco o stosunkach między dworem a wsią w 1808 r w Księstwie Warszawskim, po ogłoszeniu dekretu o uwolnieniu od poddaństwa przy równoczesnym wywłaszczeniu chłopów z ziemi (J.Willaume "Fryderyk August..."): "Dziedzice posuwali samowolę do więzienia po staremu chłopów albo też - co zresztą i po ogłoszeniu dekretu czynili - niekiedy rozpędzali całe wsie, pozostawiając ludzi pod gołym niebem, na ich miejsce przyjmowali niemieckich kolonistów lub włączali ziemie do obszaru dworskiego.". I dalej: "W tej atmosferze może stać się zrozumiały fakt zamordowania hr. Kazimierza Szembeka pod Częstochową przez jego własnych chłopów".
Piękny obraz "patriotyzmu".

Gość: mbbaranCoś "Gość" z 23:41 wzbił się ponad poziomy i lepiej niech tam zostanie. "kogarowi" odpowiem tylko tyle, iż opisywane przez Willaume,a przypadki miały miejsce w okolicach Bydgoszczy, nie w ówczesnej Galicji a rzecz była o postawie polskich dziedziców i o tym jak się te dwie grupy społeczne nawzajem traktowały.
Dla usiłujących rozwikłać moje pochodzenie wyjaśnienie. Rodzina ojca pochodzi z jednej z najstarszych polskich wsi, tak zwanej "służebnej", w której narodził się znany powszechnie w Polsce zwyczaj pewnej zabawy obchodzonej w oktawę Bożego Ciała i zaczynającej się w klasztorze Norbertanek. Pewien czas temu jeden z kuzynów mojego taty bywał głównym aktorem tego przedstawienia. Niestety, nie ma ksiąg parafialnych starszych niż z początków XVII w i stąd (mimo potwierdzających to opowieści rodzinnych) nie mogę z całą pewnością stwierdzić iż Skuba był moim przodkiem.

Gość: ZDziękuję za artykół, odnalazzłem w nim wiele ciekawych wiadomości.
To niesamowite jak internet ułatwia studiowanie ciekawych tematów.
W czasie mojej młodości, musiałbym godzinami przesiadywać w bibliotece.
Przeczytałem również wszystkie komentarze, niestety ze smutkiem muszę stwierdzić, że wspaniały rozwój możliwości poznawczych, jaki daje na przykład internet, nie przełożył się na podniesienie poziomu intelektualnego naszego wspólczesnego społeczeństwa.
Proszę państwa starajmy się pamiętać, że każdy z ludzi jest kształtowany przez swoje "czasy" i środowisko w jakim żyje i wiele hartu ducha wymaga wzniesienie sie ponad te ograniczenia, a przykładów takich osób, które pokonały te ograniczenia każdy z nas z pewnością może podać wiele. Jakub Szela był synem takich okoliczności i wypełnił rolę jaką napisali dla niego Austriacy. Sądzę, że gdyby miał lepszy "kompas" moralny to dzisiaj dyskutowalibyśmy nie o Szeli a o kimś innym, który zrobiłby dokładnie to samo.
Zainteresowanym tematem Galicji, sytuacji chłpów w tamtym i późniejszym okresie polecam wspomnieja Jana Słomki z Dzikowa: http://www.linux.net.pl/~wkotwica/slomka/

Gość: BogusławSądzę że Powstanie Chłopów Polskich przeciw sarmackiej szlachcie było zarówno walką z upodleniem i nieludzkim traktowaniem chłopów przez szlachtę jak i ruchem przeciw obcemu czyki sarmatom .

Gość: mg0035Niektórzy na tym forum są niezadowoleni z opinii o polskiej szlachcie, i od razu uważają rozmowę za mało rzeczową. Mało merytoryczną. A przecież jakby ta szlachta była taka super, to by nie było rozbiorów. Rozbiory były. A te powstania listopadowe i styczniowe to ta super szlachta powinna sama wygrać. Oba upadły. Tasiemca się usuwa z organizmu bo jest szkodliwy. Więc co się dziwić, że chłopi chcieli usunąć pasożyta(szlachtę). Nie dociera do potomków szlachty, że za pracę należy PŁACIĆ, a ludzie chcą być normalnie traktowani. Taka ta szlachta pobożna, a gwałcili szlachcice, i prawo pierwszej nocy, i przymusowa pańszczyzna. A potem lament bo pokrzywdzeni chcieli lepszego życia i odpłacili szlachcie należycie. Nie ma szlachty i jest dobrze, że jej nie ma. A potomkowie tych sarmatów powinni teraz płacić z nawiązką odszkodowania za niewolniczą pracę potomkom chłopów.

Gość: Chłop PolskiTak całkowicie się zgadzam za niewolę i niewolniczą pracę należy się zapłata potomkom chłopów pańszczyżnianych ,zapłata - dziś odszkodowanie z odpowiednią nawiązką / również za cierpienia ,poniżenie brak edukacji , a przedewszystkim bezwzględny niewolniczy wyzysk / . Jestem zdziwiony że dotychczas żadna chłopska partia / PSL , Samoobrona inne organizacje chłopskie /nie wystąpiła z roszczeniem do Branickich, Czartoryskich , Potockich , Lubomirskich i innych tego typu cwaniaków ze zbiorowym pozwem o ODSZKODOWANIE tym bardziej że dziś wyrywają z Polski coraz to wiecej i końca nie widać .
Sądzę ,że świadomość swego losu i oczywistego prawa do należnego odszkodowania wśród potomków chłopów staje się coraz mocniejsza . Świadomość ta rośnie wraz coraz lepszym wykształceniem , co budzi niepokój tych kręgów społecznych które do niedawna miały monopol na wykształcenie .
Powstanie chłopskie w 1846 roku było próbą wydobycia się chłopów z niewoli i bezgranicznej nędzy .

Gość: MariaMyślę, że Jakub Szela był spłodzony przez szlachcica. Po matce odziedziczył poczucie sprawiedliwości a po ojcu pazerność.

Gość: waldekNa Całym Świecie ,przez historyków powstania chłopów pańszczyżnianych jak również powstania niewolników tak są nazywane/powstaniami/ i traktowane jako bunt społeczny przeciw bewzględnemu wyzyskowi , nie nazywa się ich ruchawkami ,rozbojem czy rabacjami by pomniejszyć ich społeczną doniosłość .W Polsce Powstanie Chłopów W Małopolsce czy innych rejonach Rzeczpospolitej określane jest jako ruchawka , rozruchy , rabacja w Polsce nadal dominuje opowieść Sarmaty-Szlachcica niewinnego słodkiego właściciela bydła i chłopów ,widzącego z okien swego pięknego dworu swój piękny park ze stawem najlepiej w stylu angielskim lub francuskim ,ale nie w stylu polskim, nawet parku nie potrafili zaprojektować , a tym bardziej zrealizować .
To co historycy innych narodów europejskich umieli nazwać , określić i zrozumieć ich podłoże do XIX wieku, sarmaccy-szlacheccy historycy polscy jeszcze w XXI wieku nie są w stanie takiej pracy intelektualnej dokonać . Żyjmy nadzieją na Oświecenie .

Gość: SocjaldemokrataNieprawda. Terminologia jest różnorodna. Poza tym obcojęzyczna literatura przedmiotu jest zgodna, że pańszczyzna, nie wyczerpywała znamion niewolnictwa. Radzę doczytać, zamiast kierować się ideologią.

Gość: KonserwatystaPańszczyzna to takie nasze polskie niewolnictwo. Terminologia nie zmienia faktów.

Gość: kazek grońskiUff... ile komentarzy!
A może by tak napisać historię Polski z perspektywy chłopów?
To byłoby bardzo ciekawe ujęcie tematu.
Zebrać w całość wszelkie antychłopskie ustawy od średniowiecza i przedstawić jak wpływały one na życie chłopskiej rodziny.
Pańszczyzna mogła w RP już dawno być zniesiona, gdyby nie zapóźnienie cywilizacyjne po stuleciu wojen w wieku XVII. To 100 lat z kawałkiem tłuczenia się na wojnach bardzo zaszkodziło RP gospodarczo. XVIII wiek mógł być u nas całkiem inny pod tym względem.
Najważniejsze też jest zwrócenie uwagi na mentalność przeciętnego szlachcica - właściciela chłopów. Nie chciał on niczego zmieniać tylko jak "antenaci" zbożem handlować. Bo szlachcic pracować nie może boć to ujma na honorze.
Takie myślenie funkcjonowało nadal i w dobie zaborów.
W mojej wsi zbuntowani chłopi pierwsze co zrobili to rozwalili gorzelnię i zapas wódki wylali do rzeki. Skutek był opłakany, bo ryby w rzece zdechły. A ponoć nawet i raki też.
Wstydliwym tematem dotyczącym rabacji chłopskiej jest alkoholizm wsi. Handel wódką trzymali z poręki dziedziców żydowscy karczmarze. W mojej wsi było ich trzech. Płacili dziedzicowi dzierżawę i sami na tym się bogacili. Nie dziwi zatem niszczenie gorzelni jako symbolu wielu nieszczęść na wsi.

Gość: kikiDo ,,socjaldemokrata" - owszem, pańszczyzna w wydaniu polskim wyczerpywała w pełni znamiona niewolnictwa, i to jest właśnie zdanie obcokrajowców. Rozmiarem biedy i upodlenia polskich chłopów był zaszokowany nawet cesarz Józef. Cieszę się, że nareszcie zaczęto o tym mówić, po czytadłach Sienkiewicza to wiadro zimnej wody na głowy tzw. potomków. WASZ MAJATEK POWSTAŁ DZIĘKI NIEWOLNICZEJ PRACY CHŁOPÓW - i taka jest prawda, a wszelkie zło jakie spotkało Polskę w dziejach to wina elit!!

Gość: potomek Gdyby nie Jakobini i ich smukła Pni niewolnictwo kwitło by do dzisiaj. Dzięki Rewolucjonistą niewolnictwo zostało wymazane z Europy.
Ale wszystko co dobre szybko się kończy.
Skończyli się Rewolucjoniści i opłotkami powraca niewolnictwo.
Czy ktoś z waz, żyjący dajmy na to w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku, przypuszczał że powróci dziesięcina! Myślę że nikt przy zdrowych zmysłach nie przypuszczał że przyjdzie mu płacić dziesięcinę w postaci Vat-u w XXIw.

Gość: Chłop syn chłopów Między niewolnictwem w Ameryce ,a niewolnictwem w Polsce główna i najważniejsza różnica polegała na tym ,że amerykańskich niewolników sprzedawano detalicznie , a w Polsce hurtowo razem z kozami krowami ziemią i nieruchomościami . Bestialstwo panów kulturalnych szlachciców dorównywało , nawet przewyższało okrucieństwo panów Niewolników z Ameryki . Powszechne gwałty i tortury stosowane przez najeżdżców sarmatów na chłopach polskich przechodziły ludzkie pojęcie . Dlaczego w Polsce się o tym milczy ,a nawet celebruje ten potworny dla Polaków okres czterech wieków niewoli i zamiany człowieka w folwarczne bydło . Jak długo jeszcze my Chłopi będziemy pozwalali ,aby władze naszego Polskiego państwa o tym milczały . Kiedy zaczniemy obchodzić Dzień wyzwolenia z niewoli/pańszczyzny .

Gość: Andrzej Szelaciekawe,,,

Dodaj komentarz