Tomasz Torbus - „Zamki krzyżackie. Deutschordensburgen”

Tematyka związana z zamkami krzyżackimi od lat cieszy się w Polsce niesłabnącą popularnością, toteż nie należy się dziwić, iż na rynku wydawniczym pojawia się sporo publikacji poruszających to zagadnienie. Jedną z nich jest recenzowana poniżej praca Tomasza Torbusa.

Autor: Tomasz Torbus
Tytuł: Zamki krzyżackie. Deutschordensburgen
Wydawnictwo: Ossolineum
Rok wydania: 2010
ISBN: 978-83-04-04950-5
Format: 17.5 × 24.5 cm
Oprawa: twarda z obwolutą
Liczba stron: 270
Cena: ok. 70 zł

Ocena naszego recenzenta: 6/10
(jak oceniamy książki?)

Wydawnictwo zatytułowane „Zamki krzyżackie. Deutschordensburgen” ujrzało światło dzienne za sprawą wrocławskiego Ossolineum w tym roku. Licząca 270 stron praca została wydana w estetycznej, twardej oprawie i na dobrej jakości papierze, co skutkuje niestety dość wysoką ceną, jaką przyjdzie nam zapłacić za książkę. Zgodnie z tematyką autor opisuje w niej czterdzieści różnych obiektów w kolejności alfabetycznej (jeśli weźmiemy pod uwagę polskie nazwy zamków, bowiem praca została wydana jednocześnie w języku polskim i niemieckim). Główną część publikacji poprzedza tekst dotyczący historii i architektury zamków krzyżackich, w którym autor odżegnuje się od wielu przekonań i stereotypów związanych z tematyką zakonu krzyżackiego. Tomasz Torbus daleki jest od wikłania się w różne toczące się od wielu lat spory dotyczące oceny Krzyżaków i koncentruje się na wyjątkowości materialnej spuścizny zakonu.

Wydawca określa publikację jako album, z czym nie do końca mogę się zgodzić. Moim zdaniem „Zamki...” należałoby określić jako ilustrowany przewodnik dla osób aktywnych. Przeciwko nazywaniu pracy albumem świadczy zdecydowanie jej niewielki format, a także jakość publikowanych tam fotografii. Wiele z nich jest bardzo słabej jakości, zdjęcia są nieostre, przepalone, bądź źle skadrowane. We wspomnianym wyżej tekście autor pisze, iż za doborem obiektów stały względy estetyczne, a w pracy nie ujęto obiektów „niezbyt fotogenicznych”. W związku z tym należałoby się spodziewać bardzo dobrej jakości zdjęć poszczególnych budowli, zwłaszcza w erze, gdy wysokiej klasy sprzęt fotograficzny jest coraz bardziej powszechny. Niestety, dość kiepskie fotografie psują przyjemność obcowania z książką. Na szczęście inaczej przedstawia się sprawa z opisami obiektów. Są one krótkie, zwięzłe i nie nużą czytelnika. Autor wykazuje się dużą wiedzą. Omawia dzieje każdego z obiektów oraz podaje informacje o cechach charakterystycznych dla poszczególnych budowli. Oprócz fotografii przy opisie każdego z zamków został zamieszczony jego plan bądź rzut, najczęściej wykonany przez autora, co potwierdza jego obszerną znajomość tematu.

Wspomnianą wyżej dwujęzyczność pracy możemy rozpatrywać z dwóch różnych perspektyw. Z punktu widzenia wydawcy taki krok jest zdecydowanie korzystny, bowiem przy okazji jednego wydania udaje mu się zadowolić dwie grupy językowe. Jednak z punktu widzenia czytelnika jest to decyzja niezbyt trafna. Osobne wersje językowe pozwoliłyby na umieszczenie w pracy większej liczby fotografii oraz planów i rzutów. Te ostatnie mogłyby zostać nieco powiększone, przez co na pewno zwiększyłaby się ich czytelność.

Książka ma charakter wybitnie popularny, a świadczy o tym choćby sposób, w jaki została napisana. Poszczególne opisy czyta się przyjemnie i bez wysiłku, autorowi udało się skutecznie uniknąć dłużyzn. Za spory minus należy natomiast uznać kompletny brak bibliografii. Wydaje się, że Tomasz Torbus kieruje „Zamki...” do osób dopiero zaczynających swą przygodę z tematyką zamków krzyżackich i uważam, że powinien podać choćby kilkanaście najważniejszych i najciekawszych prac poruszających to zagadnienie.

Ostateczną ocenę książki zaniża na pewno kiepska jakość fotografii oraz nie do końca przemyślana decyzja o jej dwujęzycznym wydaniu. Na pewno nie jest to praca zła, z kategorii tych, o których należy zdecydowanie zapomnieć. Dla początkującego amatora może pełnić rolę użytecznego kompendium wiedzy na temat architektury zamków krzyżackich i zdecydowanie warto mieć ją w swojej domowej biblioteczce. Kto wie, może w niedalekiej przyszłości Ossolineum postanowi wydać drugą edycję pracy w większym formacie, osobno w każdej z wersji językowych i z lepszymi fotografiami, a także bibliografią. Moim zdaniem byłoby to bardzo wskazane.

Redakcja: Michał Przeperski
Korekta: Bożena Pierga

Zobacz też:


Jędrzej Jednacz:

Magister historii, absolwent Instytutu Historii Uniwersytetu Gdańskiego. Interesuje się dziejami Polski na morzu oraz historią Pomorza Gdańskiego ze szczególnym uwzględnieniem rodzinnej Gdyni. W kręgu jego zainteresowań znajduje się także historia architektury, ochrona zabytków oraz muzealnictwo. Społeczny opiekun zabytków oraz członek Sekcji Historyczno-Eksploracyjnej Towarzystwa Przyjaciół Sopotu. Interesuje się także fotografią. Prowadzi blog pod adresem http://fotogdynia.blogspot.com.

[ więcej o autorze ]

Prawa zastrzeżone – ten materiał jest chroniony przez przepisy prawa autorskiego.

Kopiowanie, przedrukowywanie (poza dozwolonymi prawnie wyjątkami) wyłącznie za zgodą redakcji: redakcja@histmag.org

Komentarze

Gość: PalamedesZgodzę, się z oceną, że jest to książka wybitnie popularna. W sam raz do plecaka i na wycieczkę. Szkoda, że Ossolineum nie zdecydowało się na wydanie pełnego tłumaczenia niemieckiej dysertacji napisanej właśnie przez Tomasza Torbusa, pt. 'Die Konventsburgen im Deutschordensland Preussen', R. Oldenbour Verlag, Muenchen 1998 ("Schriften des Bundesinstituts fuer ostdeutsche Kultur und Geschichte", Band 11). Zdaje się, że takie plany ma (miało) wydawnictwo Słowo/obraz terytoria. Praca liczy bez mała tysiąc stron i zawiera pełen katalog zamków konwentualnych w Prusach Zakonnych (czyli również obecnego Obwodu Kaliningradzkiego). Bibliografia zajmuje w książce sześćdziesiąt stron. Polskie wydanie książki uzupełniłoby dotkliwą lukę w krajowych wydaniach, a książka zadowoliłaby wszystkich zainteresowanych tematem.

Dodaj komentarz