Hmm... Będzie baaardzo subiektywnie.
Gdy przypomnę sobie swoje pierwsze miesiące w HM, to owszem, było to miejsce tętniące życiem. Człowieka solidnie ciągnęło do udziału w życiu forum, a dużo dyskursów miało mocną dynamikę. Było wesoło, merytorycznie, żywo, interesująco, a przede wszystkim coś się działo i ludziska sami się do tego mocno przyczyniali. Warto także podkreślić, że było wówczas na forum kilkadziesiąt osób, które solidnie napędzały całość, a inni starali się zawsze dołożyć swoje dwa grosze. I jakoś nie było wtedy biadania co powinno być, a czego nie. Tych kilkudziesięciu osób, które ciągnęły za sobą innych, nie da się zastąpić. I to jest największa bolączka tego forum.
Mimo to, wiele osób narzekało na hermetyczne środowisko. Ich zdaniem, by w nie wejść, trzeba się było solidnie namęczyć. W części zgadzałem się tymi opiniami, choć akurat sam tego nie odczułem.
Z czasem jednak zaczęło być tak, że co rusz pojawiały się osoby, które za punkt honoru stawiały sobie forsowanie swojego widzimisię. A to zagorzały anty-komuch, a to jakiś rewizjonista, a to zapalony katolik, a to zatwardziały antyklerykał, czy pseudo-odkrywca Czuczu z Marsa itp. Uzbierało się tego trochę i z czasem zaczęło być nijak. Niektórym bardzo się spieszyło do wyższych "statusów" w postaci awatarów, inni mieli swoje krucjaty. "Ekipa napędowa" zaczęła zanikać (z rożnych przyczyn) i dziś ledwie garstka, z rzadka, tu zagląda.
To, co szczególnie mnie bawi jeśli idzie o to forum, to kwestie jakie czasem na jego temat słyszę. Okazuje się, że HM to lewaki, a jednocześnie, zdaniem innych - kato-faszyści. Heh!
Czy forum wypadałoby zamknąć? Od siebie powiem, że chyba wszystko jedno. Jeśli są osoby, którym forum HM jest potrzebne, dobrze się tu czują i coś z niego wynoszą, to czemu nie? Z drugiej strony, tak mi się wydaje, że w końcu forum zniknie. Chyba, że zdarzy się coś, co zmieni tę sytuację.
Jako osoba, która przez chwilę była w redakcji HM, powiem, że nie dziwię się dziewczynom i chłopakom, że ważniejszy jest dla nich serwis. Jest tam co robić i naprawdę nie da się, w takim układzie, włożyć wiele w forum.
A co do moderatorów... Proponuję każdemu, kto ma chwilę czasu, spróbować. W międzyczasie sięgać do pokładów cierpliwości i mieć tę świadomość, że jak się interweniuje to źle, a jak się tego nie robi, to równie źle. Sam od siebie powiem, że jak się ludzi przyzwyczai, że moder to człek opanowany, grzeczny i zdolny sobie poradzić w większości sytuacji, to za diabła nie będą w stanie człowiekowi darować sytuacji, gdzie się pomyli albo gdy w którymś momencie skończy mu się cierpliwość. A jeśli dodać do tego, że ten chce to, ten tamto a dwóch innych nie ma "jaj" i dojrzałości na tyle, by się przesadnie w czasie dyskusji nie podniecać, to naprawdę się odechciewa. Każdy ma dziesiątki uwag, ale sam nie spróbuje - bo to hańba. Nie zaszkodzi przy tym punktować innych.
I wówczas człowiek się zastanawia, że udziela się społecznie, traci czas i kompletnie nic z tego nie ma. A do tego mity i spiski moderów. Nuda i szkoda koksu. A forum bez moderów? Proszę bardzo - przetrwają tylko ci, którzy mają najlepiej przystosowanego chama pod skórą (to oczywiście moje zdanie).
Stąd, moim zdaniem, jeśli forum miało by być kiedykolwiek zamknięte, nic złego się nie stanie. Inna rzecz, że fora powoli odchodzą w przeszłość, na rzecz "społecznościówek", choć akurat nie wiem co w nich takiego. I tyle.
