Ostatnio miałem 4 dni sjesty, więc z 9 książkami zaszyłem się w domowych pieleszach, cóż z tego wyszło.
Po raz drugi Hattin 1187 Piotra Biziuka, znakomita książka wprowadzająca początkującego historyka w czasy krucjat, ja się za takiego nie uważam, ale książkę pochłonąłem w kilka godzin. Wspaniały styl, wspaniały materiał, który opowiada i o Królestwie Jerozolimskim, o Saladynie, o Baldwinach, oraz zakonach rycerskich, nieco ogólnie, ale od książeczki liczącej 142 strony wymagać zbyt wiele nie można wymagać.
Sekrety Historii Alaina Decauxa, nie zmarnowałem czasu chociaż książeczka nieco chuda. Wspaniale napisana, jednak większość materiału przypada na II wojnę światową. Zaintrygowała mnie postać sir Winstona Churchilla do której nieco sceptycznie byłem nastawiony, któż mógł wiedzieć, że w młodości takie cuda wyczyniał, oraz kulisy zamachu w Pradze na Heydricha - miodzio, polecam z całego serduszka.
Szeroko reklamowana - Ofensywa bombowa - Arthura Harrisa, i tu pierwszy zawód, znów mamy doczynienia z pracą wychwalającą własne dokonania i wybielającą fakty, niczym książka gen. Hausera o Waffen SS. Zawiódł mnie autor pisząc, a właściwie poświęcając, bombardowaniu Drezna zaledwie pół strony. Naturalnie chwalimy dokonania dywizjonu bombowego i bombardowania strefowe;) No cóż lekki nie smak pozostał.
,,Tamten okrutny wiek" Bogusława Wołoszańskiego - po raz kolejny. O tej książce powiedziano niemal wszystko ja jednak dodam, że bardzo fajne zdjęcia są zamieszczone w tej książce.
,,Tajemnice i skandale średniowiecza" Zsuzsanny Kulcsar, fajna książka w sam raz pod poduchę. Kilka pikatnych faktów, nic ponadto, jednak czasu nie zmarnowałem. Ale z Merowingów głuptasy były:), a ta Teodora...
No i ,,Kobiety antyku" Izy Bieżuńskiej - Małowist, polecam szczególnie dział IV:) Fajna lektura, mówiąca o tym że kobietom tak źle w starożytności nie było. Naturalnie autorka przybrała pozę feministyczna, ale mnie nie kuło.
Ps. Zauważyliście, że większość książek, które przeczytałem jest z Bellony:) Pozdrawiamy naszego przyjaciela
Edit: "nieco" i "niemal" należy pisać łącznie (poprawiłem).

- Czajna.