Autor Wątek: Utracona Sarmacja  (Przeczytany 1325 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Mercykiller

  • Użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 2 546
  • Płeć: Mężczyzna
  • konserwa
Utracona Sarmacja
« dnia: 02 Wrzesień 2011, 20:00:43 »
"Współczesny Polak myśli o pierwszej Rzeczypospolitej i jej obywatelach jako o kraju na poły mitycznym i ludzie dawno wymarłym, z którym przedziwnym jakimś trafem łączy nas zbliżony język i - w szczątkowej formie - zamieszkiwane terytorium. Współczesnemu Polakowi rzadko zdarza się odczuwać pokrewieństwo z ową dawno zatopioną Atlantydą, tymczasem nasza kultura i narodowa tradycja wprost z niej się wywodzą. Innego dziedzictwa nie mamy - mentalność "nowoczesną" przyniosły z zewnątrz wszy w perukach "oświeconych" i na kołnierzach sołdatów. Warto sobie to w końcu na dobre uzmysłowić. I zaczerpnąć obficie z dziedzictwa przodków, oddzielając ziarno od plew.

W umyśle współczesnego Polaka hasło "sarmata" automatycznie rysuje obraz nadętego megalomanią i samouwielbieniem warchoła, tępego rębajły, ksenofobicznego obskuranta i kipiącego nietolerancją powierzchownego dewota. Trudno się współczesnemu Polakowi dziwić - tak przecież został wytresowany przez siedem niemal dekad istnienia szkoły, która nie uczy, a realizuje program (od z górą dwóch stuleci ten sam: infekcji mitem postępu i kłamstwem dziejowego determinizmu). Każdy jednak, któremu nieobca trudna sztuka czytania, a ryzyko myśli wolnej niestraszne, dostrzega przepaść między kreowanym usilnie obrazem a rzeczywistością.

Ojczyzną Sarmatów nie był wszak żaden grajdołowaty Ciemnogród, lecz państwo największe w Europie - bogate, multikulturowe mocarstwo pewnie rozpostarte między Bałtykiem a Morzem Czarnym - płodami swych pól żywiące kontynent i piersiami własnych obywateli zasłaniające go od nawały z Azji."


Za: Jerzy Wolak "Zagubione dziedzictwo", "Polonia Christiana" nr 19, http://www.epch.poloniachristiana.pl/czytaj,20

I Rzeczpospolita - państwo, z którego winniśmy być dumni, a pamięć o nim pielęgnować i popularyzować za granicą. Tymczasem wydaje się, że jest dokładnie odwrotnie - mity i zwyczajne kłamstwa, którymi karmiono nas na nasz temat podczas zaborów stały się obowiązującą wykładnią dla współczesnych obywateli Polski. Jak uważacie, czy można (oraz czy należy) ten proces odwrócić? Zapraszam do dyskusji.

Z poważaniem,
Mercykiller
Pewien niedawno nawrócony młodzieniec pyta starca: Abba, to teraz całkiem będę musiał wyrzec się świata?
- Nie bój się - odparł starzec. - Jeśli twoje życie będzie naprawdę chrześcijańskie, to świat natychmiast wyrzeknie się ciebie.

R.Kern, "Humor Ojców Pustyni"

Historia - forum historyczne Histmag.org

Utracona Sarmacja
« dnia: 02 Wrzesień 2011, 20:00:43 »

Offline Męczyk

  • Stali współpracownicy
  • ***
  • Wiadomości: 414
  • Płeć: Mężczyzna
  • Imię i nazwisko: Łukasz Męczykowski
Odp: Utracona Sarmacja
« Odpowiedź #1 dnia: 02 Wrzesień 2011, 21:23:06 »
Ekspert ze mnie żaden, ale czy naprawdę możemy być tak po całej linii dumni z I RP? W końcu mieliśmy w niej taki Sejm i takich Królów, że aż nam to całe "mocarstwo" rozebrano na kawałki.

Offline Mercykiller

  • Użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 2 546
  • Płeć: Mężczyzna
  • konserwa
Odp: Utracona Sarmacja
« Odpowiedź #2 dnia: 03 Wrzesień 2011, 08:36:27 »
Cytuj
Ekspert ze mnie żaden, ale czy naprawdę możemy być tak po całej linii dumni z I RP? W końcu mieliśmy w niej taki Sejm i takich Królów, że aż nam to całe "mocarstwo" rozebrano na kawałki.

"Nil indignari...

W Rzeczypospolitej Obojga Narodów nigdy nie padło zdanie, że Kraków czy Warszawa warte są Mszy, bo Sarmata sobie Mszą Świętą gęby nie wycierał; nigdy tu też głowy opozycji nie spadały na deski szafotu jak w londyńskim Tower ani nie podawano niewygodnym dla władzy - wzorem krajów włoskich - trucizny w komunii; nigdy bruk krakowski nie był śliski od krwi jak w Paryżu w noc świętego Bartłomieja, a bestialska waśń domowa nie trawiła kraju przez trzydzieści lat jak w niemieckiej Rzeszy.

Przeciwnie, tu cudzoziemcy zawsze byli mile widziani, te ziemie znano jako paradisus judaeorum, tu dokonano wzorcowego połączenia Kościoła Wschodniego z Zachodnim, tu zaszedł jedyny w dziejach skuteczny przypadek asymilacji islamu (do tego stopnia, że polscy muzułmanie stawali ramię w ramię ze swymi chrześcijańskimi sąsiadami przeciw wyznawcom Allacha, a z czasem gremialnie przyjęli wiarę katolicką).

Które z państw ówczesnej Europy - z wyjątkiem Hiszpanii i Portugalii, siejących na zachodniej półkuli ziarna Ewangelii - może pochwalić się podobnymi osiągnięciami?"


Za: Jerzy Wolak "Zagubione dziedzictwo", "Polonia Christiana" nr 19, http://www.epch.poloniachristiana.pl/czytaj,20

Warto spojrzeć na historię państw Europy posiadających pozycję mocarstwową - oraz na stosunek do tejże historii jej polityków, dziennikarzy czy ogólnie obywateli. Podczas gdy Francuzi szczycą się zarówno swoją Francją chrześcijańską, absolutystyczną, jak i porewolucyjną, Rosjanie Rosją carską, jak i ZSRR, Niemcy Świętym Cesarstwem Rzymskim Narodu Niemieckiego czy Republiką Weimarską (jedynie okres III Rzeszy potępiając), podczas gdy Litwini odwołują się do tradycji ostatniego państwa pogan w Europie, a Węgrzy zmieniają Konstytucję na wzór dawnych Węgier, Polska wciąż przyjmuje punkt widzenia naszych zaborców - czyli deprecjonuje znaczenie naszych osiągnięć za czasów I RP. Jest oczywistym, że ten, kto nie wynosi nauki z własnej historii, jest skazany na ciągłe powtarzanie tych samych błędów, wszak czy wyciąganie nauki z błędów naszych rodziców, które sami dostrzegamy, w jakikolwiek sposób umniejsza naszą miłość i szacunek do nich? Kiedy dochodzi w rodzinie do takiej sytuacji, to rodzina staje się patologiczna, tymczasem myśmy to przenieśli na nasze państwo. Przecież wartości, które przyświecały I RP (wolność, samorządność, tolerancja religijna), to są wartości, które w tamtym czasie nie były w praktyce respektowane nigdzie w takim stopniu w całej Europie, a dla współczesnej Europy stanowią chyba najwyższą wartość. Czemu więc nie szczycimy się głośno tym, iż to, co Europa tak ceni dzisiaj, to u nas było już z dziada-pradziada? Zamiast za upadek Polski mocarstwowej winić przede wszystkim absolutystyczne tendencje państw ościennych, winimy tylko i wyłącznie samych siebie. W moim przekonaniu jest to z olbrzymią szkodą dla pielęgnowania polskiej tradycji i kultury, polskiej tożsamości.

Pozdrawiam,
Mercykiller
Pewien niedawno nawrócony młodzieniec pyta starca: Abba, to teraz całkiem będę musiał wyrzec się świata?
- Nie bój się - odparł starzec. - Jeśli twoje życie będzie naprawdę chrześcijańskie, to świat natychmiast wyrzeknie się ciebie.

R.Kern, "Humor Ojców Pustyni"

Offline mac ap

  • Supermoderator
  • ****
  • Wiadomości: 8 769
  • Płeć: Mężczyzna
  • Honorowy Darczyńca - Dobrodziej Księstwa
Odp: Utracona Sarmacja
« Odpowiedź #3 dnia: 04 Wrzesień 2011, 19:55:41 »
W Rzeczypospolitej Obojga Narodów nigdy nie padło zdanie, że Kraków czy Warszawa warte są Mszy, bo Sarmata sobie Mszą Świętą gęby nie wycierał
Tak, Sarmata sobie wyobrażał, że obrona anarchii jako obowiązującego ustroju obroni niepodległość Rzeczpospolitej. Patrz Konfederacja Barska.
Cytuj
nigdy tu też głowy opozycji nie spadały na deski szafotu jak w londyńskim Tower ani nie podawano niewygodnym dla władzy - wzorem krajów włoskich - trucizny w komunii
Tak, zamiast tego stosowano prywatne wojenki, przykładowo zajazdami zwane. A Rzeczpospolita sarmacka był tak słaba, że nie umiała tego zakazać, ani nawet ograniczać, prawo bowiem było najśmieszniejszą parodią systemu prawnego, jaką wymyśliła ludzkość podczas swoich dziejów.
Cytuj
bestialska waśń domowa nie trawiła kraju przez trzydzieści lat jak w niemieckiej Rzeszy
Patrz wyżej.
Cytuj
nigdy bruk krakowski nie był śliski od krwi jak w Paryżu w noc świętego Bartłomieja
Powinieneś poczytać trochę o pogromach i preśladowaniach Braci Polskich, Żydów, albo Jednoty Brackiej. Takich, jak choćby takich, albo takich.
Cytuj
Przeciwnie, tu cudzoziemcy zawsze byli mile widziani, te ziemie znano jako paradisus judaeorum, tu dokonano wzorcowego połączenia Kościoła Wschodniego z Zachodnim, tu zaszedł jedyny w dziejach skuteczny przypadek asymilacji islamu (do tego stopnia, że polscy muzułmanie stawali ramię w ramię ze swymi chrześcijańskimi sąsiadami przeciw wyznawcom Allacha, a z czasem gremialnie przyjęli wiarę katolicką).
Ja nie mogę.. Aż nie wiadomo, od czego zacząć. Od "zawsze mile widzianych cudzoziemców", od tego "raju żydowskiego" (faktycznie, ale tylko do połowy XVII wieku)? Od rewelacji, że tylko u nas muzułmanie stali się lojalnymi mieszkańcami i obrońcami? Mercykiller być może o Turkopolach, albo harkisach nie słyszał. A już to stworzenie kościoła unickiego jako "wzorcowe połączenie Kościoła Wschodniego z Zachodnim" to już chyba parodia. Unia Brzeska dokonała rozłamu w prawosławiu, zaostrzyła gwałtownie stosunki z Kozakami, a rosyjskiemu carowi dała świetne narzędzie do ingerowania w wewnętrzne sprawy Rzeczpospolitej, co zostało ostatecznie usankcjonowane w Pokoju Grzymułtowskiego.
Cytuj
Jest oczywistym, że ten, kto nie wynosi nauki z własnej historii, jest skazany na ciągłe powtarzanie tych samych błędów
Święta prawda. Tylko że Ty tego nie robisz. Bawisz się w hagiografię, zamiast potrenować osądy bardziej wyważone, prezentujące obie strony medalu. Rzeczpospolita miała wiele zalet, ale nie powinniśmy wad chować pod dywanem. Bo je powtórzymy.

Offline Mercykiller

  • Użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 2 546
  • Płeć: Mężczyzna
  • konserwa
Odp: Utracona Sarmacja
« Odpowiedź #4 dnia: 04 Wrzesień 2011, 20:29:11 »
"...nil mirari...

Durny rzekomo Sarmata powszechnie chodził do szkół, wyjeżdżał na zagraniczne studia, podróżował po Europie, mówił językami, wiele czytał i pisał. Wiedzą o otaczającym świecie bynajmniej nie ustępował mieszkańcom Zachodu, podobnie jak poziomem kultury osobistej - w charakterze swoistego exemplum przypomnijmy, że Henryka Walezego do tego stopnia zafascynował nieznany w XVI wieku w Luwrze widelec, że opuszczając w pośpiechu Wawel nie zapomniał go ukraść, aby odtąd jadać jak człowiek cywilizowany.

Wstyd za Sarmatów jest zatem fałszywy, aczkolwiek nie byli oni bez skazy. Oto, obsesyjnie wręcz ukochawszy wolność, nie zauważyli, że owa toksyczna miłość spycha ich w otchłań anarchii. Brakło w nich ducha ekspansji - potęgę Rzeczypospolitej zbudowali pokojowo, nie sięgając po cudze, a przecież nie tak tworzy się imperia. Zgrzeszyli naiwnością, sądząc sąsiadów własną miarą. Nade wszystko zaś, okazali się nieodporni na zgubnego ducha demokracji, która uczyniła ze szlachetnych ongi cives rei publicae butną "grupę trzymającą władzę". A że pycha jest matką wszystkich grzechów, droga do upadku okazała się nader stroma i krótka."


Za: Jerzy Wolak "Zagubione dziedzictwo", "Polonia Christiana" nr 19, http://www.epch.poloniachristiana.pl/czytaj,20

Cytuj
Tak, Sarmata sobie wyobrażał, że obrona anarchii jako obowiązującego ustroju obroni niepodległość Rzeczpospolitej. Patrz Konfederacja Barska.

Gdybyś nie był leniem i przeczytał całość artykułu, którego fragmenty zalinkowałem, zauważyłbyś że autor też tak uważa. Zwraca jednak uwagę na faktyczną przycznę tego stanu rzeczy - demokrację - tego czerwa toczącego nasz kraj niczym rak.

Cytuj
nigdy tu też głowy opozycji nie spadały na deski szafotu jak w londyńskim Tower ani nie podawano niewygodnym dla władzy - wzorem krajów włoskich - trucizny w komunii
Tak, zamiast tego stosowano prywatne wojenki, przykładowo zajazdami zwane. A Rzeczpospolita sarmacka był tak słaba, że nie umiała tego zakazać, ani nawet ograniczać, prawo bowiem było najśmieszniejszą parodią systemu prawnego, jaką wymyśliła ludzkość podczas swoich dziejów.
Cytuj
bestialska waśń domowa nie trawiła kraju przez trzydzieści lat jak w niemieckiej Rzeszy
Patrz wyżej.
Cytuj
nigdy bruk krakowski nie był śliski od krwi jak w Paryżu w noc świętego Bartłomieja
Powinieneś poczytać trochę o pogromach i preśladowaniach Braci Polskich, Żydów, albo Jednoty Brackiej. Takich, jak choćby takich, albo takich.

Porównujesz zburzenie jednego kościoła do Nocy Św. Bartłomieja? Czym się różnisz od tych, co twierdzili, że Polacy wspólnie z Niemcami przeprowadzali holocaust? Gdzie Rzym, gdzie Krym - co to za absurdalne porównania?

Edit: A, i jeszcze jedno - zajazdy były w pełni legalne. Pewnie Ci się z najazdami popierniczyły. No ale za nie karano banicją.

Cytuj
Mercykiller być może o Turkopolach, albo harkisach nie słyszał.

 :O Turkopole - czyli chrześcijanie z dziada-pradziada (bo polscy muzułmanie wyznawali dla Twojej informacji islam, nie chrześcijaństwo) i harkisi przeniesieni do XV-XVII w. wehikułem czasu.

Cytuj
A już to stworzenie kościoła unickiego jako "wzorcowe połączenie Kościoła Wschodniego z Zachodnim" to już chyba parodia. Unia Brzeska dokonała rozłamu w prawosławiu, zaostrzyła gwałtownie stosunki z Kozakami, a rosyjskiemu carowi dała świetne narzędzie do ingerowania w wewnętrzne sprawy Rzeczpospolitej, co zostało ostatecznie usankcjonowane w Pokoju Grzymułtowskiego.

Padnę. Było dokładnie na odwrót - powołany w 1589 roku procarski patriarchat w Moskwie mógł zagrażać interwencją cara w wewnętrzne sprawy państwa polsko-litewskiego pod przykrywką spraw religijnych. To tyle jeśli chodzi o politykę (ale to że jesteś skrajnym rusofilem to już Ci kiedyś wcześniej udowodniłem). Jeśli chodzi o argumenty teologiczne polecam http://www.ultramontes.pl/skarga_o_jednosci.htm

Cytuj
Święta prawda. Tylko że Ty tego nie robisz. Bawisz się w hagiografię, zamiast potrenować osądy bardziej wyważone, prezentujące obie strony medalu. Rzeczpospolita miała wiele zalet, ale nie powinniśmy wad chować pod dywanem. Bo je powtórzymy.

Polonofobię się leczy. Pozdrowienia dla Putina.

Z poważaniem,
Mercykiller
« Ostatnia zmiana: 04 Wrzesień 2011, 20:57:14 wysłana przez Mercykiller »
Pewien niedawno nawrócony młodzieniec pyta starca: Abba, to teraz całkiem będę musiał wyrzec się świata?
- Nie bój się - odparł starzec. - Jeśli twoje życie będzie naprawdę chrześcijańskie, to świat natychmiast wyrzeknie się ciebie.

R.Kern, "Humor Ojców Pustyni"

Offline mac ap

  • Supermoderator
  • ****
  • Wiadomości: 8 769
  • Płeć: Mężczyzna
  • Honorowy Darczyńca - Dobrodziej Księstwa
Odp: Utracona Sarmacja
« Odpowiedź #5 dnia: 05 Wrzesień 2011, 22:35:54 »
W tropienie "skrajnych rusofili" i "polonofobów" się od dawna nie bawię. Tym razem też nie zamierzam. Podobnie nie widzę sensu w dyskutowaniu nad argumentami, budowanymi na podstawie wiary w "zgubnego ducha demokracji", albo "demokracji jako czerwia". Szkoda trochę, że kiedyś czytywałeś różne źródła, a teraz już wyłącznie te, które bezpiecznie napisali ludzie dokładnie tak samo jak Ty myślący.
Co do poprawek merytorycznych:
- wbrew temu, co próbujesz wpierać, zajazdy nie były "w pełni legalne". Czasem były (ale nawet wtedy były oznaką upadku sarmackiego państwa), ale często były też kompletnie bezprawne. Nie tylko takie bez udziału urzędnika państwowego, ale nawet bez powodów, poza chęcią zdobycia łupów.
- Turkopole nie byli wyłącznie chrześcijanami, ponownie sugeruję coś poczytać
- miałem święte prawo wspomnieć harkisów, bo stwierdziłeś że zaszedł u nas, cytuję, "jedyny w dziejach skuteczny przypadek asymilacji islamu", a nie "jedyny w XV i XVI wieku skuteczny przypadek asymilacji islamu". Mam nadzieję, że umiesz dostrzec różnicę. Jeśli uważasz, że nie powinienem wspominać dwudziestowiecznych harkisów, to miej sam do siebie pretensje, że nie umiesz pisać precyzyjnie.
- sprawdż także, czy rosyjscy carowie interweniowali w sprawy religijne Rzeczpospolitej przed Unią Brzeską, czy też raczej po niej.

Offline Mercykiller

  • Użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 2 546
  • Płeć: Mężczyzna
  • konserwa
Odp: Utracona Sarmacja
« Odpowiedź #6 dnia: 05 Wrzesień 2011, 23:08:45 »
Cytuj
W tropienie "skrajnych rusofili" i "polonofobów" się od dawna nie bawię. Tym razem też nie zamierzam. Podobnie nie widzę sensu w dyskutowaniu nad argumentami, budowanymi na podstawie wiary w "zgubnego ducha demokracji", albo "demokracji jako czerwia". Szkoda trochę, że kiedyś czytywałeś różne źródła, a teraz już wyłącznie te, które bezpiecznie napisali ludzie dokładnie tak samo jak Ty myślący.

Ależ czytam, czytam - i za każdym razem utwierdzam się we własnych przekonaniach przyjacielu, zapewne tak samo jak Ty w Twoich. Taka już natura człowieka, że gdy pewne wartości uznaje za nadrzędne to czytając tych którzy również je za nadrzędne uznają czuje szacunek i zrozumienie, a czytając tych którzy nimi pogardzają czuje obrzydzenie. To naturalne, nie musisz się tego wstydzić. Oczywiście, w przypadku większości ludzi jest to wytresowanie za pomocą mediów - np. targanie Biblii i rzucanie jej w stronę publiczności to "ekspresja artystyczna", a brak protestów większości katolików w Polsce to "przejaw rosnącej tolerancji", natomiast rysowanie swastyk w Jedwabnym to zbrodnia i antysemityzm (już nie ekspresja artystyczna? Mam głęboką nadzieję, że jak znajdą sprawców to TVP zaproponuje im udział w jakimś show malarskim w charakterze jurorów).

Cytuj
- wbrew temu, co próbujesz wpierać, zajazdy nie były "w pełni legalne". Czasem były (ale nawet wtedy były oznaką upadku sarmackiego państwa), ale często były też kompletnie bezprawne. Nie tylko takie bez udziału urzędnika państwowego, ale nawet bez powodów, poza chęcią zdobycia łupów.

Wbrew temu co piszesz zajazdy były legalne, te które były nielegalne były nazywane najazdami i surowo karane (łącznie z banicją). Sama instytucja "zajazdu" była wspaniała - gorąco ją popieram, bo odciążała ona państwo i budowała państwo silnych obywateli - pozwolę sobie zacytować Jacka Hoga z najnowszego numeru "Polonii Christiany" (artykuł "Naród rozbrojony"):

"Mieszkańców Rzeczypospolitej XVIII wieku uznawano za najbardziej uzbrojonych ludzi w Europie. Od magnata po chłopa pańszczyźnianego, każdy był zbrojny stosownie do swego stanu. Syna szlacheckiego uczono strzelania z łuku i używania broni palnej, lecz przede wszystkim zgłębiał on arkana walki szablą. Uczył się broń odpowiedzialnie posiadać i używać jej w służbie bezpieczeństwu.

W pierwszym okresie po rozbiorach niewiele się w tej materii zmieniło. Po stłumieniu przez Rosjan powstania listopadowego pierwsze pozwolenia na broń palną zaczęto wydawać już w rok po zakończeniu walk, a cztery lata później restrykcje w dostępie do broni, poza ścisłym jej ewidencjonowaniem, praktycznie nie istniały. Dostęp do broni był powszechny i nieograniczony do tego stopnia, że w czasie powstania styczniowego powstańcy kupowali w Galicji broń wojskową hurtowo wprost z magazynów wojskowych. I znowu zaledwie kilka lat po upadku powstania w Królestwie Kongresowym można było legalnie posiadać broń. Za brak stosownego zezwolenia groziła kara grzywny lub kilkudniowego aresztu. Dla porównania obecnie w Polsce grozi w takim wypadku do kilku lat więzienia. Nasuwa się zatem smutna refleksja, że w oczach państwa polskiego uzbrojeni Polacy stanowią większe zagrożenie dla porządku publicznego niż według rosyjskiego zaborcy."


Cytuj
- sprawdż także, czy rosyjscy carowie interweniowali w sprawy religijne Rzeczpospolitej przed Unią Brzeską, czy też raczej po niej.

Sprawdź podaną przeze mnie datę powołania patriarchatu w Moskwie i datę Unii Brzeskiej. Jeśli jeszcze nie rozumiesz - Unia była odpowiedzią na ruch Moskwy. Bez niej wpływy cara w Rzeczpospolitej Obojga Narodów byłyby nieporównywalnie większe. Ale jakbyś wychodził po za autorów z Gazety Wyborczej (najlepiej sięgając do źródeł, czyli choćby wspomnianego X. Piotra Skargi), bez problemu sam byś to zauważył.

No i przestań przypisywać mi autorstwo cytowanych tekstów. Nie aspiruje do miana dziennikarza. Teksty te mają stanowić tylko przyczynek do dyskusji i rozruszania trochę forum histmagowego, bo marazm tu taki jakby kto umarł... To pozwolę sobie jeszcze taką małą konstatacją, skoro i tak całość jest dostępna za "Bóg zapłać":

"...sed intellegere

"Ale jeszcze nie jest pobity świetny okręt Rzeczpospolitej" - zapewnia wybitny piewca Sarmacji. Przecież tradycję sarmacką od stuleci wysysamy - nawet sobie z tego nie zdając sprawy - z mlekiem matki. Dlatego też tak łatwo szlachecka kultura - przede wszystkim w swym wymiarze zewnętrznym: dworkowo-konno-kontuszowo-szablowym - do nas trafia. To jednak za mało. Pod kontuszem winno bić rycerskie serce, kołpak z czaplim piórem ma okrywać senatorską głowę, a ze słuckiego pasa niech zwisa różaniec - bez względu na społeczne pochodzenie. Tradycyjne stany odeszły w niebyt - dziś szlachtą jest każdy, kto służy Bogu, Kościołowi i Ojczyźnie."


Za: Jerzy Wolak "Zagubione dziedzictwo", "Polonia Christiana" nr 19, http://www.epch.poloniachristiana.pl/czytaj,20

Hagiografia? Nie, zwyczajne kultywowanie tradycji przodków, zamiast przyniesionych z Francji i Niemiec bzdur oświecenia  ;)

Pozdrawiam,
Mercykiller
Pewien niedawno nawrócony młodzieniec pyta starca: Abba, to teraz całkiem będę musiał wyrzec się świata?
- Nie bój się - odparł starzec. - Jeśli twoje życie będzie naprawdę chrześcijańskie, to świat natychmiast wyrzeknie się ciebie.

R.Kern, "Humor Ojców Pustyni"

Offline Uruk-Hai

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4
  • Imię i nazwisko: Szymon Kryslak
Odp: Utracona Sarmacja
« Odpowiedź #7 dnia: 08 Styczeń 2012, 17:56:51 »
Witam serdecznie
Zarestrowalem sie na tej stronce wlasnie z powodu tego tematu
Jak w ogole mozna zadawac pytanie "wlasciwie z czego byc dummym"
chyba komus umknelo ze bylismy IMPERIUM a nie znam narodu ktory nie jest dumny z tego wlasnie powodu, co wiecej wszystkie imperia (z wyjatkiem tych ktore caly czas sa) upadly i zaden Turek, Brytyjczyk czy Japonczyk nie placza z tego powodu bo taka jest kolej rzeczy. Imperia upadaja, a o ich chwale nalezy pamietac i kultywowac.
Druga sprawa to to ze jezeli mowimy sarmata to wszyscy zgrzytaja zebami (tak niestety nas nauczono) a jak husarz to kazdy jest mega dummy, DLACZEGO???? przeciez mowimy o tym samym i tego tez jakos nikt nie potrafi zauwazyc.

pozdrowienia Szymon Kryslak

Offline mac ap

  • Supermoderator
  • ****
  • Wiadomości: 8 769
  • Płeć: Mężczyzna
  • Honorowy Darczyńca - Dobrodziej Księstwa
Odp: Utracona Sarmacja
« Odpowiedź #8 dnia: 11 Styczeń 2012, 21:16:07 »
Nie widzę większych zbieżności między jednym i drugim, to znaczy husarze nie wymagali sarmatyzmu do istnienia. Przyznam się, że ja też nie mam ciepłych skojarzeń na temat sarmatyzmu, czy Sarmacji. Chyba nie może inaczej myśleć nikt, kto popiera nasze polskie zbliżanie się do Zachodu, a podejrzliwie patrzy na kulturowe wpływy azjatyckie w Polsce.
Co do samej kwestii imperium, to fajnie, że byliśmy kiedyś mocarstwem, lecz nigdy nie podobało mi się wiele cech tej naszej mocarstwowości. Nota bene, według tej definicji, ani Polska, ani Rzeczpospolita Obojga Narodów imperium nigdy nie były.

Offline Uruk-Hai

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4
  • Imię i nazwisko: Szymon Kryslak
Odp: Utracona Sarmacja
« Odpowiedź #9 dnia: 12 Styczeń 2012, 07:58:10 »
husarze nie wymagali sarmatyzmu do istnienia, ale kazdy Polski husarz byl sarmata i to jest fakt,
no z tym imperium to moze troche przesadzilem ale mocarstwo tez jest wystarczajace :P

Offline Mercykiller

  • Użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 2 546
  • Płeć: Mężczyzna
  • konserwa
Odp: Utracona Sarmacja
« Odpowiedź #10 dnia: 12 Styczeń 2012, 23:27:42 »
Nie widzę większych zbieżności między jednym i drugim, to znaczy husarze nie wymagali sarmatyzmu do istnienia. Przyznam się, że ja też nie mam ciepłych skojarzeń na temat sarmatyzmu, czy Sarmacji. Chyba nie może inaczej myśleć nikt, kto popiera nasze polskie zbliżanie się do Zachodu, a podejrzliwie patrzy na kulturowe wpływy azjatyckie w Polsce.
Co do samej kwestii imperium, to fajnie, że byliśmy kiedyś mocarstwem, lecz nigdy nie podobało mi się wiele cech tej naszej mocarstwowości. Nota bene, według tej definicji, ani Polska, ani Rzeczpospolita Obojga Narodów imperium nigdy nie były.

O którym Zachodzie, drogi macu, piszesz? O narodzie, który wyssał imperializm z mlekiem Fatherlandu? Narodzie, który od zawsze pragnął rządzić i niszczyć, którego Cesarze nigdy pokory nie mieli i zawsze dążyli do całkowitej władzy nad wszystkimi, którego hitleryzm nie był żadną patologią, lecz esencją i prawdziwą istotą niemieckości? Nie oszukujmy się, Niemiec zawsze, ale to zawsze, będzie się miał za lepszego od innych. Zawsze, ale to zawsze, będzie imperialistą. Taka już ta niemiecka dusza, takaż to kwintesencja tegoż narodu. Środki, w postaci Wehrmachtu i Waffen-SS czy też dyplomatów w ramach UE mają mniejsze znaczenie. Liczą się cele. Niezmienne od wieków.

A może naród fanatyków, którego stolica od wieków szczyciła się byciem wyperfumowanym rectum Europy? Któren zasłynął głownie z wyjątkowego fanatyzmu religijnego - nieważne jaka religia, Francuz nienawiść do inaczej myślących również wysysa z mlekiem matki. Stąd i tak podatny ten naród z jednej strony na nagonki na Żydów czy wyrzynanie Hugenotów, a z drugiej bez większego problemu w trakcie rewolucji francuskiej na chrześcijan. Fanatyzm i nienawiść - prawdziwy duch francuski. Któren inny naród byłby gotów wygrzebywać kości swych królów z podziemi grobowców sprzed 10 wieków, tylko po to by na nie naszczać? Równie chętny i zwarty dziś by ścigać za noszenie publiczne krzyża czy burki lub może naplucie na premiera Węgier za odwołanie się do Boga w węgierskiej Konstytucji.

Ach, Zachód. Jako Polak, reprezentant Narodu, który posiadł najlepsze cechy Wschodu i Zachodu, mam dla jednych i drugich szczere, gorące, polskie: Pocałujcie nas wszystkich w...! :)

Pozdrawiam,
Mercykiller
Pewien niedawno nawrócony młodzieniec pyta starca: Abba, to teraz całkiem będę musiał wyrzec się świata?
- Nie bój się - odparł starzec. - Jeśli twoje życie będzie naprawdę chrześcijańskie, to świat natychmiast wyrzeknie się ciebie.

R.Kern, "Humor Ojców Pustyni"

Offline mac ap

  • Supermoderator
  • ****
  • Wiadomości: 8 769
  • Płeć: Mężczyzna
  • Honorowy Darczyńca - Dobrodziej Księstwa
Odp: Utracona Sarmacja
« Odpowiedź #11 dnia: 17 Styczeń 2012, 19:42:20 »
O którym Zachodzie, drogi macu, piszesz? O narodzie, który wyssał imperializm z mlekiem Fatherlandu? Narodzie, który od zawsze pragnął rządzić i niszczyć, którego Cesarze nigdy pokory nie mieli i zawsze dążyli do całkowitej władzy nad wszystkimi, którego hitleryzm nie był żadną patologią, lecz esencją i prawdziwą istotą niemieckości? Nie oszukujmy się, Niemiec zawsze, ale to zawsze, będzie się miał za lepszego od innych. Zawsze, ale to zawsze, będzie imperialistą. Taka już ta niemiecka dusza, takaż to kwintesencja tegoż narodu. Środki, w postaci Wehrmachtu i Waffen-SS czy też dyplomatów w ramach UE mają mniejsze znaczenie. Liczą się cele. Niezmienne od wieków.
Przykro mi...
Cytuj
A może naród fanatyków, którego stolica od wieków szczyciła się byciem wyperfumowanym rectum Europy? Któren zasłynął głownie z wyjątkowego fanatyzmu religijnego - nieważne jaka religia, Francuz nienawiść do inaczej myślących również wysysa z mlekiem matki. Stąd i tak podatny ten naród z jednej strony na nagonki na Żydów czy wyrzynanie Hugenotów, a z drugiej bez większego problemu w trakcie rewolucji francuskiej na chrześcijan. Fanatyzm i nienawiść - prawdziwy duch francuski. Któren inny naród byłby gotów wygrzebywać kości swych królów z podziemi grobowców sprzed 10 wieków, tylko po to by na nie naszczać? Równie chętny i zwarty dziś by ścigać za noszenie publiczne krzyża czy burki lub może naplucie na premiera Węgier za odwołanie się do Boga w węgierskiej Konstytucji.
Jeszcze bardziej mi przykro. Tak kompletne odseparowanie się od wiedzy historycznej na forum historycznym nie uchodzi. Rozumiałbym jeszcze, gdybyśmy mieli nadal PRL, bo Twoje słowa o Francuzach i zwłaszcza o Niemcach są jak żywcem wycięte z komunistycznych propagandówek, którymi władza dziesięcioleciami starała się faszerować polskie społeczeństwo.
A sarmatyzm to Wschód niemal w stanie czystym. Chyba nigdy Polska w swoich długich dziejach (może ze specyficznym wyjątkiem zaborów) nie była tak bardzo zatopiona w azjatyckości, a odsunięta od Zachodu, jak właśnie za sarmackiej Rzeczpospolitej. W dodatku sarmatyzm, z tą swoją paranoiczną fobią wobec idei silnej władzy, współodpowiada za upadek kraju i kompletną bezsilność wobec mocarstw ościennych. Mi to nie pasi, po prostu.

Offline Mercykiller

  • Użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 2 546
  • Płeć: Mężczyzna
  • konserwa
Odp: Utracona Sarmacja
« Odpowiedź #12 dnia: 17 Styczeń 2012, 20:14:35 »
O którym Zachodzie, drogi macu, piszesz? O narodzie, który wyssał imperializm z mlekiem Fatherlandu? Narodzie, który od zawsze pragnął rządzić i niszczyć, którego Cesarze nigdy pokory nie mieli i zawsze dążyli do całkowitej władzy nad wszystkimi, którego hitleryzm nie był żadną patologią, lecz esencją i prawdziwą istotą niemieckości? Nie oszukujmy się, Niemiec zawsze, ale to zawsze, będzie się miał za lepszego od innych. Zawsze, ale to zawsze, będzie imperialistą. Taka już ta niemiecka dusza, takaż to kwintesencja tegoż narodu. Środki, w postaci Wehrmachtu i Waffen-SS czy też dyplomatów w ramach UE mają mniejsze znaczenie. Liczą się cele. Niezmienne od wieków.
Przykro mi...
Cytuj
A może naród fanatyków, którego stolica od wieków szczyciła się byciem wyperfumowanym rectum Europy? Któren zasłynął głownie z wyjątkowego fanatyzmu religijnego - nieważne jaka religia, Francuz nienawiść do inaczej myślących również wysysa z mlekiem matki. Stąd i tak podatny ten naród z jednej strony na nagonki na Żydów czy wyrzynanie Hugenotów, a z drugiej bez większego problemu w trakcie rewolucji francuskiej na chrześcijan. Fanatyzm i nienawiść - prawdziwy duch francuski. Któren inny naród byłby gotów wygrzebywać kości swych królów z podziemi grobowców sprzed 10 wieków, tylko po to by na nie naszczać? Równie chętny i zwarty dziś by ścigać za noszenie publiczne krzyża czy burki lub może naplucie na premiera Węgier za odwołanie się do Boga w węgierskiej Konstytucji.
Jeszcze bardziej mi przykro. Tak kompletne odseparowanie się od wiedzy historycznej na forum historycznym nie uchodzi. Rozumiałbym jeszcze, gdybyśmy mieli nadal PRL, bo Twoje słowa o Francuzach i zwłaszcza o Niemcach są jak żywcem wycięte z komunistycznych propagandówek, którymi władza dziesięcioleciami starała się faszerować polskie społeczeństwo.
A sarmatyzm to Wschód niemal w stanie czystym. Chyba nigdy Polska w swoich długich dziejach (może ze specyficznym wyjątkiem zaborów) nie była tak bardzo zatopiona w azjatyckości, a odsunięta od Zachodu, jak właśnie za sarmackiej Rzeczpospolitej. W dodatku sarmatyzm, z tą swoją paranoiczną fobią wobec idei silnej władzy, współodpowiada za upadek kraju i kompletną bezsilność wobec mocarstw ościennych. Mi to nie pasi, po prostu.

O, to ciekawe, od kiedy to jesteś fanem silnej władzy? Ale takiej w stylu Putina czy może Kim Dzong Ila? Ten to się znał na silnej władzy - fascynujące jak wspaniale bronił swojego kraju przed zakusami mocarstw ościennych nieprawdaż?

Daruj sobie, bo sam sobie zaprzeczasz. Twoja miłość do Zachodu to najzwyklejsze popieranie osłabiania Polski na rzecz silnej władzy poza jej granicami (tak jak w tej chwili szantażuje się Węgrów poprzez celowe eskalowanie u nich problemów finansowych i nakaz zmiany Konstytucji, poprzez żądanie wywalenia z Konstytucji zapisów o ochronie instytucji małżeństwa tylko pomiędzy kobietą i mężczyzną, poprzez ochronę sowieckich sądowniczych zbrodniarzy oraz węgrofobów z banku centralnego niszczących węgierską gospodarkę poprzez celowe podnoszenie stóp procentowych w celu uniemożliwienia kredytowania zwykłych Węgrów w celach rozwoju prywatnych biznesów - chodzi o to, żeby w momencie kryzysu nie stać było szeregowych Węgrów na rozpoczęcie działalności gospodarczej, tylko doprowadzenie ich do upadłości finansowej a następnie wejście kapitału zagranicznego - typowe wrogie przejęcie spółki, tylko praktykowane w tej chwili na mniejszym kraju). Precz z socjalistyczną, stalinowską UE! Z bandytami z Brukseli niszczącymi wolny kraj! Chwała Madziarom i oby Bóg miał ich w swojej opiece.

Silna władza? O tak - silna względem socjalistów i zbrodniarzy z UE, nie wobec jakiegoś internauty śmiejącego się z Komorowskiego. Ale prawda jest taka, że Ty nie chcesz silnej władzy - przecież Prezydenta Polski, śp. Lecha Kaczyńskiego, uważałeś, że nie należało w ogóle opłakiwać. Więc nie mydl mi oczu, bo gardząc naszym najlepszym Prezydentem, gardzisz naszym krajem.

Z poważaniem,
Mercykiller

Edit: A tak swoją drogą - w jednym możesz mieć rację. Faktycznie, to co nazwałeś "paranoiczną fobią wobec silnej władzy", powstrzymywało Polaków przed "rozwiązaniem" kwestii mniejszości narodowych w sposób jaki robili to Niemcy i Francuzi w tamtych czasach (a apogeum i pełne "rozwiązanie" przyniósł Hitler). I faktycznie, gdy przyszedł czas rozbiorów, to te "nierozwiązane" kwestie odegrały znaczącą rolę w upadku Polski. Mimo wszystko jestem dumny z Polaków, że stanęli na wysokości zadania i nie rozwinęli tej idei jak nasi zachodni sąsiedzi. Ty sobie możesz tam dalej tęsknić za rządami silnej ręki Hitlera i Stalina. Oni wiedzieli jak rozwiązać kwestię żydowską czy ukraińską, czyż nie?
« Ostatnia zmiana: 17 Styczeń 2012, 20:30:03 wysłana przez Mercykiller »
Pewien niedawno nawrócony młodzieniec pyta starca: Abba, to teraz całkiem będę musiał wyrzec się świata?
- Nie bój się - odparł starzec. - Jeśli twoje życie będzie naprawdę chrześcijańskie, to świat natychmiast wyrzeknie się ciebie.

R.Kern, "Humor Ojców Pustyni"

Offline mac ap

  • Supermoderator
  • ****
  • Wiadomości: 8 769
  • Płeć: Mężczyzna
  • Honorowy Darczyńca - Dobrodziej Księstwa
Odp: Utracona Sarmacja
« Odpowiedź #13 dnia: 19 Styczeń 2012, 21:42:32 »
Silna władza? Tylko w stylu XVIII wieku. Wystarczyłby nawet model angielski, gdzie król był kontrolowany przez sensownie działający parlament, ale wciąż miał realną władzę. Wszyscy się w szkołach uczyliśmy o efektach zderzenia się umiłowanego przez sarmatyzm, anarchopodobnego ustroju z scentralizowanymi i wydolnymi ustrojami ówczesnych krajów ościennych.
W sprawie odpychania przez sarmatyzm Polski od Zachodu na rzecz wzorców azjatyckich... cóż, w odpowiedzi zjechanie tu przez Ciebie na obecne kłopoty Węgier to zdumiewające udziwnienie. Nadal go nie rozumiem, pomijając może oczywisty dla wszystkich fakt, że jesteś głęboko i nieodwołalnie obrażony na współczesny świat.
Cytuj
powstrzymywało Polaków przed "rozwiązaniem" kwestii mniejszości narodowych w sposób jaki robili to Niemcy i Francuzi w tamtych czasach
A jakież to sposoby "rozwiązania" kwestii mniejszości narodowych stosowali w tym czasie Niemcy i Francuzi, spytam niemal zaintrygowany?

Offline Mercykiller

  • Użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 2 546
  • Płeć: Mężczyzna
  • konserwa
Odp: Utracona Sarmacja
« Odpowiedź #14 dnia: 19 Styczeń 2012, 23:22:44 »
Silna władza? Tylko w stylu XVIII wieku. Wystarczyłby nawet model angielski, gdzie król był kontrolowany przez sensownie działający parlament, ale wciąż miał realną władzę. Wszyscy się w szkołach uczyliśmy o efektach zderzenia się umiłowanego przez sarmatyzm, anarchopodobnego ustroju z scentralizowanymi i wydolnymi ustrojami ówczesnych krajów ościennych.
W sprawie odpychania przez sarmatyzm Polski od Zachodu na rzecz wzorców azjatyckich... cóż, w odpowiedzi zjechanie tu przez Ciebie na obecne kłopoty Węgier to zdumiewające udziwnienie. Nadal go nie rozumiem, pomijając może oczywisty dla wszystkich fakt, że jesteś głęboko i nieodwołalnie obrażony na współczesny świat.
Cytuj
powstrzymywało Polaków przed "rozwiązaniem" kwestii mniejszości narodowych w sposób jaki robili to Niemcy i Francuzi w tamtych czasach
A jakież to sposoby "rozwiązania" kwestii mniejszości narodowych stosowali w tym czasie Niemcy i Francuzi, spytam niemal zaintrygowany?


Ależ zaspokój swoje zaintrygowanie ucząc się w końcu historii, a nie opowiadając na forum historycznym bajki nie mające pokrycia w faktach o wspaniałości Zachodu i złej Polsce. Przede wszystkim polecam zapoznać się z polityką Zachodu wobec Żydów od Francji roku 1306 i konfiskaty ich dóbr wraz z wypędzeniem do ok. połowy w. XVII. Ciekawym w kontekście rozbiorów i następnie tworzenia się ugrupowań komunistycznych w II RP, jak wyglądałaby nasza historia, gdybyśmy identyczną politykę "silnej władzy" stosowali, hue hue hue

Z poważaniem,
Mercykiller
Pewien niedawno nawrócony młodzieniec pyta starca: Abba, to teraz całkiem będę musiał wyrzec się świata?
- Nie bój się - odparł starzec. - Jeśli twoje życie będzie naprawdę chrześcijańskie, to świat natychmiast wyrzeknie się ciebie.

R.Kern, "Humor Ojców Pustyni"

Offline mac ap

  • Supermoderator
  • ****
  • Wiadomości: 8 769
  • Płeć: Mężczyzna
  • Honorowy Darczyńca - Dobrodziej Księstwa
Odp: Utracona Sarmacja
« Odpowiedź #15 dnia: 22 Styczeń 2012, 21:51:44 »
Och jej, zaiste, ja się pytam o dowody na zbrodnicze działania Zachodu wobec mniejszości narodowych "w tych czasach", co chyba każdy średnio rozsądny człowiek zrozumie jako czasy sarmatyzmu w Polsce, bo o nich rozmawiamy. W odpowiedzi zaś dostaję raptem wyrzucenie Żydów z Francji jeszcze w głębokim średniowieczu, plus maksymę "znajdź se sam".
Nota bene, u nas Żydzi też mieli nielekko. Poczytaj przykładowo, czy wolno im było uprawiać ziemię, albo osiedlać się w granicach miast. Co to było Schüler-Gelauf, jak się do Żydów odnosili Polacy w XVIII wieku, albo co wyprawiał z Żydami nasz bohater narodowy, Stefan Czarniecki.
Gdy na Zachodzie mniejszości miały się stopniowo coraz lepiej, to w Polsce było coraz gorzej, coraz mroczniej.
Cytuj
Ciekawym w kontekście rozbiorów i następnie tworzenia się ugrupowań komunistycznych w II RP, jak wyglądałaby nasza historia, gdybyśmy identyczną politykę "silnej władzy" stosowali, hue hue hue
Skup się, mówimy o czasach sarmatyzmu. Gdyby ówcześni piewcy ideałów sarmatyzmu potrafili wznieść się ponad tępą i egoistyczną obronę ustrojowej anarchii w Rzeczpospolitej, to nie mielibyśmy rozbiorów, ani kolejnych dramatycznych następstw tychże. Demokracja szlachecka działała jako tako w wieku XVI (DEMOKRACJA- czyż to Mercykillerze nie straszne, że mieliśmy się najlepiej za tak opluwanej przez Ciebie demokracji?). W wiekach XVII, a zwłaszcza w XVIII ustrojem Rzeczpospolitej była anarchia ze wszystkimi swymi paskudnymi następstwami, za które do dziś my Polacy płacimy i za które płacić będą jeszcze zapewne wnuki naszych wnuków.

Offline Mercykiller

  • Użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 2 546
  • Płeć: Mężczyzna
  • konserwa
Odp: Utracona Sarmacja
« Odpowiedź #16 dnia: 23 Styczeń 2012, 16:51:01 »
Och jej, zaiste, ja się pytam o dowody na zbrodnicze działania Zachodu wobec mniejszości narodowych "w tych czasach", co chyba każdy średnio rozsądny człowiek zrozumie jako czasy sarmatyzmu w Polsce, bo o nich rozmawiamy. W odpowiedzi zaś dostaję raptem wyrzucenie Żydów z Francji jeszcze w głębokim średniowieczu, plus maksymę "znajdź se sam".
Nota bene, u nas Żydzi też mieli nielekko. Poczytaj przykładowo, czy wolno im było uprawiać ziemię, albo osiedlać się w granicach miast. Co to było Schüler-Gelauf, jak się do Żydów odnosili Polacy w XVIII wieku, albo co wyprawiał z Żydami nasz bohater narodowy, Stefan Czarniecki.
Gdy na Zachodzie mniejszości miały się stopniowo coraz lepiej, to w Polsce było coraz gorzej, coraz mroczniej.
Cytuj
Ciekawym w kontekście rozbiorów i następnie tworzenia się ugrupowań komunistycznych w II RP, jak wyglądałaby nasza historia, gdybyśmy identyczną politykę "silnej władzy" stosowali, hue hue hue
Skup się, mówimy o czasach sarmatyzmu. Gdyby ówcześni piewcy ideałów sarmatyzmu potrafili wznieść się ponad tępą i egoistyczną obronę ustrojowej anarchii w Rzeczpospolitej, to nie mielibyśmy rozbiorów, ani kolejnych dramatycznych następstw tychże. Demokracja szlachecka działała jako tako w wieku XVI (DEMOKRACJA- czyż to Mercykillerze nie straszne, że mieliśmy się najlepiej za tak opluwanej przez Ciebie demokracji?). W wiekach XVII, a zwłaszcza w XVIII ustrojem Rzeczpospolitej była anarchia ze wszystkimi swymi paskudnymi następstwami, za które do dziś my Polacy płacimy i za które płacić będą jeszcze zapewne wnuki naszych wnuków.

I to Ty mi zarzucasz nawiązania do PRLowskiej propagandy, hue hue hue. Oczywiście, do XVIII w. panowała u nas anarchia, na szczęście ukrócił ją dobry car, bo głupie polaczki same się rządzić nie potrafią i potrzebowały ojca cara, co by rządził za nich hue hue hue.

Jasne, ustrój polityczny miał w Polsce swoje wady, sam zdecydowanie jestem zwolennikiem monarchii dziedzicznej opartej na Koronie z Woli Bożej nadanej. No ale nie oszukujmy się, żeby I Rzeczpospolita przetrwała, będąc umiejscowioną pomiędzy Kaiserem a Carem potrzebowała czegoś więcej niż dziedzicznej monarchii bez sejmiku szlacheckiego. Potrzebowała lojalnych obywateli. A jak wiemy z doświadczeń historycznych ani Żydzi, ani chociażby Ukraińcy lojalni polskiej Koronie (a w późniejszym okresie Naczelnikowi) nie byli. Polityka silnej ręki, mój drogi, polegałaby też na wzięciu Żydów za mordę i wyrzuceniu ich z kraju, konfiskując wszelkie ich dobra na poczet Korony, a Ukraińców należało całkowicie spolszczyć, siłą nawracając ich na katolicyzm i zakazując używania języka ukraińskiego poprzez politykę masowego terroru (dzisiejsza wschodnia Ukraina dowodem, że działania Stalina względem nich były skuteczne). To znaczy "można" tak było zrobić, żeby z biegiem lat zapewnić sobie lojalnych, zdyscyplinowanych obywateli, którzy w razie wojny nie staną po stronie najeźdźcy i nie poprą rozkładu państwa. Oczywiście do tego wszystkiego trzeba jeszcze było być bydlakiem, ale to taki mały szczegół.

Z poważaniem,
Mercykiller

Co do tych antyhistorycznych bredni o tym jak to poprawiało się na Zachodzie względem Żydów, a jak pogarszało w Polsce - przypomnę tylko że do czasów II Wojny Światowej mieliśmy w Polsce największą diasporę żydowską w Europie - jedyną większą na całym świecie można było znaleźć tylko w Stanach po ich powstaniu. Wniosek - w Europie Zachodniej było coraz lepiej, ale to z niej Żydów przeganiano bądź sami uciekli do Stanów. W Polsce było coraz gorzej, ale nasi Żydzi jakoś nie uciekali.

A na koniec tekst dla Ciebie do dokształcenia się:
http://ngopole.wordpress.com/2011/05/28/sarmacja-w-poniewierce-u-oswieconych/

Sarmacja – w poniewierce u oświeconych

Tekst ukazał się w nr 19 miesięcznika Polonia Christiana
« Ostatnia zmiana: 24 Styczeń 2012, 20:07:53 wysłana przez mac ap »
Pewien niedawno nawrócony młodzieniec pyta starca: Abba, to teraz całkiem będę musiał wyrzec się świata?
- Nie bój się - odparł starzec. - Jeśli twoje życie będzie naprawdę chrześcijańskie, to świat natychmiast wyrzeknie się ciebie.

R.Kern, "Humor Ojców Pustyni"

Offline mac ap

  • Supermoderator
  • ****
  • Wiadomości: 8 769
  • Płeć: Mężczyzna
  • Honorowy Darczyńca - Dobrodziej Księstwa
Odp: Utracona Sarmacja
« Odpowiedź #17 dnia: 24 Styczeń 2012, 20:30:52 »
Pełny tekst usunąłem, bo był długi, a Ty Mercykillerze i tak go zalinkowałeś.
Odnosząc się do meritum, to nie był on dla mnie niespodzianką. Znowu piszą o antyreligijnym i antynarodowym spisku, znowu głoszą że stworzenie podwalin nowoczesnej edukacji było dla Poski tragedią, bo najlepiej by było gdyby wciąż szkoły były wyłącznie religijne. No i oczywiście dużo tam jest o tym, że ludzie którym czasy sarmackie się nie podobały i śmieli je publicznie krytykować, byli agentami wrażych, antynarodowych sił. Zapewne żydowsko-masońsko-demokratyczno-ateistycznych, jak znam życie.
Innymi słowy, moim zdaniem wiele z tego tekstu człowiek się nie nauczy.
Natomiast bardzo pouczające są te Twoje rewelacje, że jakoby za upadek I Rzeczpospolitej odpowiadały nie tyle anarchia i bezwład aparatu państwowego, tylko Żydzi i Ukraińcy. Brawo, zaiste. Tego jeszcze nie słyszałem. Choć wierzę, że w jakiś nieskonakładowych pismach fundamentalistycznochrześcijańskich nawet takie poglądy znajdują swoje miejsce. Zgaduję, że pisze się tam, iż te poczciwe powody rozbiorów u schyłku XVIII wieku, o których uczyliśmy się wszyscy w szkołach, są fałszerstwem tych samych sił, które stoją za tą straszliwą Komisją Edukacji Narodowej.
Twoje twierdzenia o Żydach oceniam jako równie sensacyjne. Opierają się bowiem wyłącznie o tym, że mieliśmy tych Żydów dużo, tak jak gdyby Żydzi byli ptakami wędrownymi, które od razu wywędrują gdy w poprzednim miejscu coś im nie podpasuje. Ja wiem, że jesteś gotów nawet twierdzić, że w XVIII wieku mieliśmy wiekszą tolerancję religijną dla innowierców, niż w Holandii, albo w Niemczech, ale ja mam pewne granice w kwestii twierdzeń, jakie uznaję chociaż za godne tego, by się z nimi spierać.

Offline Mercykiller

  • Użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 2 546
  • Płeć: Mężczyzna
  • konserwa
Odp: Utracona Sarmacja
« Odpowiedź #18 dnia: 24 Styczeń 2012, 21:44:18 »
Masz rację, też uważam, że istnieje argumentacja niegodna by się z nią spierać. Jest to argumentacja wyniesiona z PRLowskich szkół, oczywiście bez żadnych spisków - jak powszechnie wiemy uczono tam samej prawdy i tylko prawdy, szczególnie o Katyniu, relacjach Polska-ZSRR czy II RP, hue hue hue. Ale może fakt, że jednak w tych kwestiach prawdy tam nie uczono wynikał ze spisku żydowsko-masońsko-demokratyczno-ateistycznego, hue hue hue?

Powiedzmy sobie szczerze, argumentum ad absurdum Ci w niczym nie pomoże - każdy reżim, także reżim demokratyczny, stosuje propagandę w oświacie - nasza od waszej różni się tym, że uznajemy polską rację stanu za wartość nadrzędną i nie pozwalamy gnoić dokonań naszych przodków - dostrzegając błędy, lecz porównując z historią i dokonaniami naszych sąsiadów, wiedząc, że ostatecznie to MY mieliśmy rację. Ludzie, których reprezentujesz, liberałowie, kontynuatorzy propagandy oświatowej Kaisera i Cara, tłumaczący "głupim polaczkom", jak to nie są predestynowani, by sami sobą rządzić i powinni podporządkować się kolejnym zaborcom, ostatecznie zostali przez historię ocenieni należycie - przykład króla Stasia niech będzie przestrogą dla tych wszystkich Geremków i ich następców - gdyż historia postawi ich w tym samym rzędzie co króla Stasia czy Bieruta.

Co do Żydów, bawi mnie to chodzenie w zaparte - oczywiście biedni, prześladowani polscy Żydzi nie mieli skrzydeł tak jak ich zachodni bracia, którzy wyfrunęli do Stanów z prędkością pikujących orłów. Nasi jednak byli tak ciężko na terenach Polski prześladowani, że nawet sił z nędzy, głodu i prześladowań nie mieli, by uciekać. Tolerancja religijna w Niemczech jest powszechnie znana - nie na darmo był to przecież kraj stosów, w którym spalono najwięcej czarownic, z drugiej strony XIXwieczny Kulturkampf czy narodziny III Rzeszy wyraźnie wskazują miłość do tolerancji na ziemiach niemieckich, hue hue hue. I Ty się mienisz historykiem... Jesteś tylko propagandzistą, gardzącym Polską i jej rodakami.

Z poważaniem,
Mercykiller
Pewien niedawno nawrócony młodzieniec pyta starca: Abba, to teraz całkiem będę musiał wyrzec się świata?
- Nie bój się - odparł starzec. - Jeśli twoje życie będzie naprawdę chrześcijańskie, to świat natychmiast wyrzeknie się ciebie.

R.Kern, "Humor Ojców Pustyni"