...ciekawe jak oni sobie to mięsko szykowali...
Historia grillowania ginie gdzieś w mrokach jaskiń, w których mieszkali praludzie. Wraz z odkryciem ognia, pojawił się pomysł, by uczynić jedzenie smaczniejszym. Jak to było naprawdę, nie wiadomo. Mięso wpadło do ognia przypadkiem, czy jakiś odważny eksperymentator wrzucił je tam, by zobaczyć, co z tego wyjdzie? Ważne, że nasi pradziadowie polubili jedzenie pieczone w ognisku.
Czas mijał, ludzie robili się coraz bardziej pomysłowi i wymagający. Proste ognisko zastępowali wyszukanymi paleniskami, rusztami, piecami, itp.
Podczas wykopalisk archeologicznych na całym świecie znajdowano miejsca, przeznaczone do pieczenia mięsa [zob.
Grill w jaskini].
Z pewnością
specjalne rożna do pieczenia mięsa konstruowano już 2500 lat p.n.e.
Z opowieści Homera (VIII w. p.n.e.), autora
Iliady i
Odysei, można wyczytać, że starożytni Grecy piekli barany, woły i świnie na otwartym ogniu całe wieki przed nastaniem naszej ery. Homer opisuje między innymi jak Achilles, przygotowując ucztę dla Ajaksa, Odyseusza i Feniksa, najpierw zamarynował mięso owcy, kozy i prosięcia a następnie upiekł je na otwartym ogniu.
Samo zaś słowo
grill wywodzi się z języka francuskiego i oznacza kratkę lub rusz do pieczenia. Do Polski moda na grillowanie przyszła jednak z USA.
Istnieją też zwolennicy teorii, iż grillowanie to rodzima tradycja a pionierami grillowania w Polsce byli piekący w popiele ziemniaki pastuszkowie, panowie w zielonych kapeluszach z piórkiem uganiający się za zwierzyną po polach i lasach oraz harcerze

. Uzasadniają to tym, że w naszym kraju towarzyskie spotkania na świeżym powietrzu mają bardzo długą tradycję. Od setek lat w czasie takich spotkań rozpalano ogniska, pieczono ziemniaki w popiele i kiełbaski nabite na długie patyki. Myśliwi nad ogniskiem obracali np. dzika na rożnie lub podgrzewali kociołek bigosu

.
A o tym, jak wygląda współczesne szykowanie takiego mięska, w pajęczej sieci WWW, krąży wiele dowcipów.
„Kiedy tylko mężczyzna samodzielnie proponuje przyrządzanie jedzenia na grillu, wygląda to tak:
1. Mężczyzna przynosi grill i worek z węglem.
2. Kobieta czyści grill.
3. Kobieta idzie do spożywczego.
4. Kobieta idzie do rzeźnika.
5. Kobieta idzie do piekarni.
6. Kobieta przygotowuje mięso do grillowania, sałatki i warzywa.
7. Kobieta układa mięso na tacy z koniecznymi sztućcami, przyprawami i marynatami.
8. Kobieta przynosi czysty grill oraz tace z mięsem mężczyźnie, który w pełnej gotowości na leżaku koło grilla popija piwo.
9. Mężczyzna układa mięso na grillu.
10. Kobieta wchodzi do domu, i przygotowuje deser.
11. Kobieta wraca, aby powiadomić męża, że mięso właśnie się pali.
12. Mężczyzna zdejmuje przypalone mięso i podaje kobiecie.
13. Kobieta podaje do stołu.
14. Mężczyzna serwuje drinki.
15. Kobieta kończy deser i przygotowuje kawę.
16. Kobieta podaje deser i kawę.
17. Po posiłku kobieta sprząta ze stołu.
18. Kobieta myje naczynia.
19. Mężczyzna zostawia grilla, bo węgiel jest jeszcze gorący.
20. Mężczyzna pyta kobietę, czy docenia, że dziś nie musiała gotować obiadu.
21. Widząc jej niedowierzające spojrzenie, mężczyzna konstatuje, że kobiety nigdy nie można zadowolić”

.
Pozdrawiam serdecznie –
Lidia