Autor Wątek: Filip II Hiszpański... pasje, zainteresowania.  (Przeczytany 5707 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Twister

  • Użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 2 653
  • Płeć: Mężczyzna
    • http://www.historiatwiss.republika.pl
Filip II Hiszpański... pasje, zainteresowania.
« dnia: 23 Wrzesień 2004, 15:34:27 »
Poniżej zamieszczam tekst odnośnie zainteresowań i pasji Filipa II, króla Hiszpanii.

Są to wiadomości zaczerpnięte z jego biografii:
Geoffrey Parker "Filip II" 1985.

Bardzo prosze o wskazanie mi pozycji mogących być użytecznymi dla wzbogacenia poniższego tekstu i jego rozwinięcia...

Zapraszam również do krytyki tekstu oraz wypowiedzi odnośnie zainteresowań i pasji Filipa...

Pozdrawiam...
Jeżeli moja teoria względności okaże się słuszna, Niemcy powiedzą, że jestem Niemcem, a Francuzi, że obywatelem świata. Jeśliby miała się okazać błędna, Francja oświadczyłaby, że jestem Niemcem, a Niemcy, że jestem Żydem. .
Albert Einstein

Historia - forum historyczne Histmag.org

Filip II Hiszpański... pasje, zainteresowania.
« dnia: 23 Wrzesień 2004, 15:34:27 »

Offline Twister

  • Użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 2 653
  • Płeć: Mężczyzna
    • http://www.historiatwiss.republika.pl
Filip II Hiszpański... pasje, zainteresowania.
« Odpowiedź #1 dnia: 23 Wrzesień 2004, 15:38:21 »
Pasje Filipa II, króla Hiszpanii (1527-1598; panował od 1556 roku)



„Sprawdź, jak się wiedzie bażantom w Casa de Campo, czy jeszcze im czegoś trzeba i czy byłoby lepiej od razu puścić wolno wszystkie lub tylko kilka z nich, czy też należy je trzymać w kojcach. Daj mi znać i donieś mi jeszcze, czy już zaczęli stawiać mury w Pardo i jak postępują roboty. Napisz też do Aranjuez i spytaj ich o tamtejsze budowle i żywopłoty, a także czy słychać tam bażanty…”
Owa krótka notka kończyła jeden z wielu listów Filipa II do jednego z jego sekretarzy. Mówi ona o jednych z najgłębszych pasji monarchy, o zainteresowaniu budownictwem, ogrodami, ptakami, czy głosami natury. Interesował się przede wszystkim nowym ustroniem, które tworzył w sercu Hiszpanii.

PRZYRODA W ŻYCIU KRÓLA
Po powrocie z długiej podróży po Niderlandach i Rzeszy w 1551 r. mlody książę już wiedział, czego chce. Niemal natychmiast zaczął wydawać rozkazy, których celem było upodobnienie pałaców i ogrodów Kastylii do niderlandzkich. Na początek wysłał swych głównych architektów i ogrodników w podróż do Francji i innych krajów, skąd mieli zaczerpnąć pomysły, aby wzbogacić prywatny świat monarchy. Zarzucono również dotychczasowy zwyczaj sadzenia w królewskich ogrodach drzew i krzewów owocowych, a rosnące drzewa oliwne kazano wyrwać z korzeniami. Z drzew migdałowych i morw pozostało jedynie kilka najdorodniejszych, „które mają być zachowane tylko dlatego, że dzięki nim widok jest piękniejszy; nie należy ich pielęgnować ani zbierać z nich owoców. Nie ma się też siać zbóż ani uprawiać warzyw.” Gliniane mury ogrodów królewskich nakazano zrównać z ziemią, a na ich miejscu miały stanąć żywopłoty. Ponadto nakazano stworzyć całkiem nową sieć sztucznych potoków i stawów, które według króla „skuszą ptaki, by przylatywały tu, co usprawni nasze łowy z sokołem.” Powyższe zarządzenia początkowo były wydane dla Aranjuez. Niebawem nakazy poszły dla ogrodów w Casa de Campo, Pardo i El Bosque.
Pierwsze próby stworzenia „flamandzkich” ogrodów w Hiszpanii poszły jednak na marne. W latach 1554-1559 (druga podróż Filipa do Europy Północnej) dopuszczono, aby wszystkie nowo zasadzone drzewa uschły, gdyż hiszpańscy ogrodnicy nie docenili potrzeby ich nawadniania. Poprzez to przywrócono dawny zwyczaj sadzenia drzew owocowych. Gdy król wrócił, był przerażony. Uznał jednak, że „flamandzkie” ogrody mogą wyhodować jedynie Flamandowie. W tym celu do Hiszpanii sprowadzono kolonię ok. 30 Niderlandczyków (specjalistów od grobli i sztucznych jezior, znawców nasion, hodowców), z których wielu zdecydowało się na osiedlenie w nowym kraju. Ich pracami król kierował osobiście wydając bezpośrednio rozkazy. Listy kończyły się często stwierdzeniem: „Nie róbcie nic więcej, póki nie przybędę i sam nie zobaczę.”
Prace ruszyły więc pełną parą. Drzewa sprowadzano z Francji, Ameryki, Flandrii i innych zakątków Europy oraz samej Hiszpanii. Zwożono je masowo. W chwili śmierci monarchy tylko w Aranjuez było nie mniej niż dwieście dwadzieścia trzy tysiące drzew, niemal wszystkie zasadzone pod osobistym nadzorem Filipa. Takich wielkich ogrodów zaś było kilka. Przykładowo dla Eskurialu Filip sam rozpisał plan zakładania ogrodów tak, że na każdym z dwunastu kwietników o każdej porze roku kwitły jakieś kwiaty.
Ogrody były różnorako przystosowane, ale nie tylko by zaspokajać miłość władcy do kwiatów. W Aranjuez na przykład znajdowało się również niewielkie zoo. Początkowo były cztery wielbłądy przywiezione z Afryki. Pozwolono im się rozmnażać, poprzez co około 1600 roku było ich już czterdzieści. Żyły tam również strusie. W 1584 r. król zachwycony przybyciem kilku okazów zastanawiał się w jakich klatkach je umieścić. Prawdopodobnie podjęto złą decyzję, gdyż jeden z ptaków wydostał się z klatki i zaatakował ogrodnika raniąc go bardzo dotkliwie. Incydent zachował się dla potomności, gdyż król nakazał wypłatę nieszczęśnikowi rekompensatę. W Casa de Campo zoo było o wiele większe, a zamieszkiwały w nim również słonie i lwy. W 1563 roku jedna z lwic uciekła i niemal rozszarpała jednego z dworzan podczas, gdy rodzina królewska przyglądała się zajściu ze swej karety. Było tam również stado łabędzi przywiezione z Niderlandów. Pływało sobie majestatycznie po sztucznych zbiornikach zarybionych okoniem i karpiem.
Filip II był również zapalonym rybakiem. Ryby chroniono niemal „drakońskimi” ustawami: każdy, kogo przyłapano na łowieniu ryb w królewskich stawach, miał otrzymać sto batów za pierwszym razem, a za drugim zsyłano delikwenta na galery. Przyłapany na pływaniu w stawie, został obarczany kara grzywny.
Podobnie władca odnosił się do polowań. Starano się równie gorliwie rozmnożyć zwierzynę. Przestrzegano okresów ochronnych i z równym okrucieństwem karano kłusowników. Stosowano kary pieniężne, jak również wygnania okresowe z miejsc zamieszkania. Zdarzały się również kary śmierci dla kłusowników, którzy nie słuchali królewskich strażników.
W polowaniach Filipowi przyjemność sprawiała ilość, a nie jakość łupu. Jego ulubionym sposobem polowania była wycieczka z rodziną do lasu, gdzie do zasadzki zasłoniętej sieciami naganiano stado jeleni. Gdy jelenie wpadały w pułapkę, spuszczano królewskie psy myśliwskie. Zwierzęta ginęły rozszarpywane na strzępy, gdzie ku swej wielkiej radości przyglądała się rodzina królewska. Zachwycony cudzoziemiec pisał: „W mgnieniu oka padło trzydzieści lub nawet więcej jeleni.” Gdy w latach 90. Filip II był prawie unieruchomiony przez artretyzm, król jeździł wraz z rodziną na polanę. Czekano, aż liczni łowczy (a było ich na dworze ponad sześćdziesięciu) zagonią zwierzynę i wystrzeliwano ją z kusz lub arkebuzów.

ARCHITEKTURA
Poza przyrodą monarcha nie zaniedbywał architektury i wnętrz rezydencji królewskich. Rejestry jego „ministerstwa budownictwa” zawierają ponad 5 tysięcy stron zleceń dotyczących posiadłości, przeważnie spraw budowy lub przebudowy pałaców. Można śmiało stwierdzić, iż przez większą część swego życia Filip II mieszkał na placu budowy. Zatrudniał zespół stałych architektów, z którymi odbywał spotkania dwa razy w tygodniu. Pomysły były często wytworem wyobraźni samego monarchy. Typ budownictwa, który najbardziej przypadł mu do gustu, to wiejskie domy flamandzkie. Począwszy od 1559 roku budowniczowie otrzymywali szczegółowe instrukcje, jak mają budować z czerwonej cegły i łupkowej dachówki. Sprowadzano również specjalnie flamandzkich dekarzy. W Hiszpanii narodził się tzw. „styl Filipa II”.
Upór Filipa, który chciał doglądać każdego etapu projektu i wykonania budowli, nastręczał również liczne problemy. Zdarzało mu się wtrącać w momencie, gdy budowa była już rozpoczęta. Wprowadzał często kosztowne poprawki. Ministrowie próbowali hamować zapal monarchy, ale nie przynosiło to większych skutków. „Przykro mi, że nużę Waszą Królewską Mość takimi błahostkami” – pisał sekretarz budowy przesyłając do akceptacji listę drobnych spraw. Król jednak odpisywał: „Te sprawy mnie wcale nie nużą, przeciwnie, sprawiają mi wielką przyjemność!” Król ingerował również w plan pracy robotników. Nie znosił, gdy robotnicy spóźniali się do pracy. Był zły, gdy prace trwały dłużej niż przewidziano. Nie przekonywały go nawet tłumaczenia w stylu: „Budowle są jak rośliny, rosną tylko, jeśli się je podlewa, a wodą, jakiej potrzebują, są pieniądze.”  Król odpowiadał z sarkazmem: „Też mi piękna filozofia.”, ale pieniądze na dalszą pracę przyznawał do dyspozycji głównego architekta.

WIELKI KOLEKCJONER
W każdym ze swoich pałaców król umieszczał swe liczne „skarby” urodzonego kolekcjonera. Przede wszystkim kupował znane obrazy. W jego zbiorach znajdowały się między innymi dzieła Boscha, Brueghela, Tycjana i innych malarzy. W Pardo na przykład było ich 181, w Eskurialu dalsze 250 o treści religijnej i 220 „obrazów flamandzkich”. W Pardo również wisiała kolekcja 45 portretów króla i jego krewnych namalowanych przez Tycjana, Antonisa Mora i Sancheza Coello. Nie jest wykluczone, że Filip również sam malował. Prawdopodobnie jeden z jego szkiców, „Święty Józef” wisiał w parafialnym kościele Eskurialu do okresu wojny domowej Hiszpanii w XX wieku.
Monarcha miał więc niezłe pojęcie o sztuce. Lubił większość flamandzkich malarzy renesansowych, niezależnie od podejmowanych tematów religijnych, czy świeckich. Nie cenił jednak Włochów. Nie zachwycał się na przykład sztuką El Greca.
Poza malarstwem, Filip bardzo interesował się książkami. Już w 1553 roku monarcha miał na własność osiemset dwanaście tomów – wiele rękopisów. W 1576 r. ich liczba wzrosła do czterech tysięcy pięciuset czterdziestu pięciu tomów, z czego około 2 tysiące stanowiły manuskrypty. W momencie śmierci Filipa jego biblioteka obejmowała ponad czternaście tysięcy tomów. Król dał dostęp do swej biblioteki uczonym w Eskurialu chcąc przeobrazić miasto w ośrodek naukowy. W 1575 roku stworzył tam kolegium dla nauki sztuk wyzwolonych i teologii. Niestety mnisi nie interesowali się biblioteką po śmierci władcy i innym także nie pozwalali w niej pracować.
Obok obrazów i książek przewodnie miejsce wśród zainteresowań Filipa zajmowała geografia. W sierpniu 1570 Flamandczyk, Antoon van den Wyngaere (Antonio de las Vinas) otrzymał od króla zlecenie narysowania wszystkich ważniejszych miast Kastylii. Musiał on wprawdzie przerwać prace w dwa lata później na skutek paraliżu obu rąk, ale powstała pokaźna kolekcja widoków miast, które oprawiono i wystawiono w Pardo. Oprócz widoków zachowały się również liczne mapy kartograficzne tworzone na zlecenie monarchy.
Filip II miał również olbrzymi zbiór pięciu tysięcy monet i medali. Wszystkie były wystawione w specjalnych gablotach. Był również właścicielem klejnotów i dzieł sztuki ze złota i srebra. Zebrał 137 astrolabiów i zegarów. Posiadał instrumenty muzyczne, biżuterię, drogie kamienie i sto trzynaście posągów sławnych ludzi wykonanych w brązie i marmurze. Ponadto miał okazały zbiór broni i zbroi po części gromadzonych już przez ojca, Karola V.
W sumie prywatne kolekcje Filipa II warte były powyżej siedmiu milionów dukatów w 1598 roku, a koszty wzniesionych przez niego budowli znacznie przekraczały dwukrotną wartość tej kwoty. Sam Eskurial kosztował pięć i pół miliona.
Jeżeli moja teoria względności okaże się słuszna, Niemcy powiedzą, że jestem Niemcem, a Francuzi, że obywatelem świata. Jeśliby miała się okazać błędna, Francja oświadczyłaby, że jestem Niemcem, a Niemcy, że jestem Żydem. .
Albert Einstein

Offline cvahoo

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 3
  • Płeć: Mężczyzna
Filip II Hiszpański... pasje, zainteresowania.
« Odpowiedź #2 dnia: 15 Listopad 2004, 15:27:05 »
Znaczenie Escorialu, jako najokazalszej budowli epoki, zwieksza fakt, ze byl (jest?) on najwiekszym relikwiarzem chrzescijanskiego swiata. Filip uwazal Escorial za serce nie tylko hiszpanskiego imperium ale w ogole chrzescijanskiego swiata. Zbieral przerozne relikwie (w koncu bylo okolo 6 tys.). Do Eskorialu przywozono cale ciala lub tylko czesci (glow bylo 103), a takze inne swiete przedmioty. W ostatnich latach zycia Filip zdobyl np. wlos z brody Chrystusa, ciern z cierniowej korony, kawaleczek chusteczki, ktora Maryja ocierala pod krzyzem lzy i kawalki owego krzyza oraz jeden gwozdz. Krol bardzo czesto sam lub z dziecmi ogladal swa kolekcje. Opis ojca Siguenzy: "Prosil mnie o pokazanie tej lub innej relikwii. Kiedy bralem ja w rece, zanim owinalem ja w plotno lub jedwab, pobozny krol klekal, zdejmowal czapke lub kapelusz i calowal ja (...) Dzieci szly za jego przykladem. Dzialo sie to tylko miedzy nami, w tajemnicy tego pomieszczenia"
Filip zyl niezwykle skromnie. Jego pokoje mialy niewiele ponad 90 metrow kw.  Byly to 3 prawie mnisie cele o surowym umeblowaniu. Z prostego loza Filip mogl patrzec na kosciol. Ponadto "Alkowa, gdzie sypial, po obu stronach wypelniona byla malymi wizerunkami swietych, tak , ze obojetnie, w kotra strone sie obrocil, mogl czerpac pocieche, ze znajduje sie w tak znakomitym towarzytwie." (Siguenza)
Filip nie narzucal sie innym swoja surowoscia. Pobliskie komnaty corki Izabeli byly wygodne i wspaniale udekorowane.

Co do interesowania sie Filipa ksiazkami. Niestety, wiekszosc tekstow byla dla niego niedostepna bo znal tylko hiszpanski i slabo lacine.

Offline freju

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 112
  • Płeć: Mężczyzna
Filip II Hiszpański... pasje, zainteresowania.
« Odpowiedź #3 dnia: 27 Maj 2005, 09:14:57 »
Filip II był fanatycznym katolikiem i za swoje powolanie uznawał zwalczanie wszelkiej herezji w swoim państwie. Jego polityka doprowadziła do wybuchu powstania w Niderlandach, gdzie szerzył się kalwinizm. Pod wodzą księcia Wilhelma Orańskiego zbuntowane Niderlandy proklamowały powstanie Zjednoczonej Prowincji ( na czele z Holandią, 1579 r.). Walka o ich niezależnośc polityczną trwała jeszcze kilkadziesiąt lat.
o mercy for traitors..of Soviet Motherland....!!

Offline Nefilim

  • Użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 2 791
  • Płeć: Mężczyzna
Filip II Hiszpański... pasje, zainteresowania.
« Odpowiedź #4 dnia: 03 Kwiecień 2006, 21:49:25 »
Jak to się losy dziwnie plotą. Za ojca Filipa, tj. Karola wybuchło powstanie w Hiszpanii, a przyczynami były m.in. wpływy i obsadzanie urzędów w Kastylii przez Niderlandczyków. Ledwo minęło pół wieku i...

Swoją drogą taki temat się marnuje.
noblesse oblige

Offline kaj

  • Użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 8 343
  • Płeć: Mężczyzna
Filip II Hiszpański... pasje, zainteresowania.
« Odpowiedź #5 dnia: 04 Kwiecień 2006, 06:25:31 »
Jest cudowna powieść m.in. o Filipie, a w ogóle o wszystkich mitach i toposach Hiszpanii: Terra Nostra Carlosa Fuentesa.
Dla podkreślenia wagi moich słów, siłacz uderzy pięścią w stół.

Offline magdar

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 483
  • Płeć: Kobieta
Filip II Hiszpański... pasje, zainteresowania.
« Odpowiedź #6 dnia: 04 Kwiecień 2006, 14:30:01 »
Jestem w stanie zrozumieć  zainteresowanie ogrodami,architekturą i pogłowiem zwierzyny, ale. ......Właśnie to "ale" mnie gnębi: czyżby była to ucieczka katolickiego króla od rzeczywistości???Czy oprócz ogrodów nie dostrzegał szalejącego Torquemady?A co na to jego kastylijska małzonka?
Rozumiem, że post dotyczy tylko i wyłącznie zainteresowań Filipa, ale nie można Go odrywać od rzeczywistości,która Go otaczała...A może mylę się?Bo szanowna małżonka trzymała wszystko w swoich rękach???
Sądze, że KRÓLEM (z jajami) była Izabela....Wyjaśnijcie mi to, prosze.. :?, już się gubie w tej "hiszpańskiej "polityce....

Offline kaj

  • Użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 8 343
  • Płeć: Mężczyzna
Filip II Hiszpański... pasje, zainteresowania.
« Odpowiedź #7 dnia: 04 Kwiecień 2006, 14:46:32 »
Filip był tępym biurokratą i wybitnym znawcą i mecenasem sztuki. Rządził sam nie małżonka. A inkwizycja działała na jego zlecenie.
Dla podkreślenia wagi moich słów, siłacz uderzy pięścią w stół.

Offline Eire

  • Użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 1 705
  • Płeć: Kobieta
  • Fiołkowa Oblubienica
Filip II Hiszpański... pasje, zainteresowania.
« Odpowiedź #8 dnia: 04 Kwiecień 2006, 17:08:08 »
Mężem Izabeli (Tej od Grenady, Kolumba i Inkwizycji) był FERDYNAND.
Filip zdaje się był jej wnukiem przez matkę, Joannę Szaloną
Per asera ad astra, człowieku!

Offline Nefilim

  • Użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 2 791
  • Płeć: Mężczyzna
Filip II Hiszpański... pasje, zainteresowania.
« Odpowiedź #9 dnia: 04 Kwiecień 2006, 17:54:29 »
Cytat: "Eire"
Mężem Izabeli (Tej od Grenady, Kolumba i Inkwizycji) był FERDYNAND.
Filip zdaje się był jej wnukiem przez matkę, Joannę Szaloną


Prawnukiem. Królowie Katoliccy - czyli Izabela Kastylijska i Ferdynand Aragoński mieli córkę Joannę Szaloną. Ta ze związku z Filipem Pięknym powiła m.in. Karola, zaś ten dopiero był spłodził Filipa.
noblesse oblige

Offline magdar

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 483
  • Płeć: Kobieta
Filip II Hiszpański... pasje, zainteresowania.
« Odpowiedź #10 dnia: 04 Kwiecień 2006, 19:23:12 »
Dziękuje!Rozumiem, że pomylił mi się Filip z Ferdynandem :oops:

 Nefilim Sorry, ale Filip Piękny,kojarzy mi się z XIV w....
Eire dzięki....uczyć się będę aż do skończenia świata!

Offline Nefilim

  • Użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 2 791
  • Płeć: Mężczyzna
Filip II Hiszpański... pasje, zainteresowania.
« Odpowiedź #11 dnia: 04 Kwiecień 2006, 21:54:32 »
Cytat: "magdar"


 Nefilim Sorry, ale Filip Piękny,kojarzy mi się z XIV w....


I dobrze Ci się kojarzy. Z tym że Tobie kojarzy się żyjący na przełomie XIII-XIV w. Filip IV Piękny - król Francji i Nawarry, a nam tu chodzi o Filipa I Pięknego - syna cesarza Maksymiliana, któren pojął był za żonę Joaanę Szaloną i któren prowadził niezwykle pasjonującą rogrywkę dyplomatyczno-ambicjonalną z ojcem Joanny i swoim teściem  Ferdynandem Aragońskim. Ależ to historia, a losy samej Joanny Szalonej to też piękna, acz tragiczna historia.
noblesse oblige

Offline Eire

  • Użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 1 705
  • Płeć: Kobieta
  • Fiołkowa Oblubienica
Filip II Hiszpański... pasje, zainteresowania.
« Odpowiedź #12 dnia: 05 Kwiecień 2006, 13:54:51 »
Piękna? Raczej przerażająca. Ja choćby nie wiem co nie chce tak skończyć. Czy ona nie mogła sie opanować chociarz dla dzieci?
Per asera ad astra, człowieku!

Offline Nefilim

  • Użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 2 791
  • Płeć: Mężczyzna
Filip II Hiszpański... pasje, zainteresowania.
« Odpowiedź #13 dnia: 08 Kwiecień 2006, 11:19:25 »
Może sprecyzujmy.


Cytuj
Czy ona nie mogła sie opanować chociarz dla dzieci?


Joanna najprawdopodobniej cierpiała na schizofrenię, która nasilała się z wiekiem. Nijak więc opanować pewnych odruchów nie mogła. Ale nie o to w gruncie rzeczy chodzi. Otóż kochała ona miłością żarliwą wiarołomnego męża Filipa Pięknego, który, podobnie jak i ojciec Ferdynand i syn Karol, traktował ją przedmiotowo. Dzięki niej mianowicie mogli oni wszyscy władać Kastylią. Tyle, że aby to robić musieli dowieść że Joanna jest chora, co czynili bez większego problemu zresztą. Z drugiej strony np. Ferdynad chcąc pozbawić zięcia Filipa wpływów w Kastylii i odsunąć go od władzy potrafił dowodzić czegoś przeciwnego, po czym znowu zmieniał front. Joanna spędziła większość życia w zamknięciu, nie mogąc nawet oglądać słońca.
Tu i ówdzie można przeczytać na jej temat sporo półprawd. Np. w Wikipedii można wyczytać, że najprawdopodobniej otruła ona męża Filipa, co jest nieprawdą - najprawdopodobniej. Historycy spierają się o to czy Filip zmarł śmiercią naturalną czy go otruto, ale jeśli nawet, to niemal na pewno nie stała za tym Joanna, ale raczej Ferdynand.
noblesse oblige

Offline Roman Sidorski

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 11 382
  • Płeć: Mężczyzna
    • http://histmag.org
Filip II Hiszpański... pasje, zainteresowania.
« Odpowiedź #14 dnia: 08 Kwiecień 2006, 12:38:44 »
Cytat: "Eire"
chociarz


Eire, może zaczniesz wreszcie zwracać uwagę na ortografię? Będę zobowiązany.
Littera docet, littera nocet