Autor Wątek: Dogmat o nieomylności papieża  (Przeczytany 6807 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Michał Świgoń

  • Redaktor Naczelny
  • *****
  • Wiadomości: 18 844
  • Płeć: Mężczyzna
  • Histmagowy liczykrupa
    • http://histmag.org
  • Imię i nazwisko: Michał Świgoń
Dogmat o nieomylności papieża
« dnia: 02 Grudzień 2006, 21:28:53 »
Nieoceniony Mac ap swoimi słowami:

Cytuj
Spokojnie, wcale nie wierzę w dogmat o nieomylności papieża- ale jestem zwolennikiem poglądu, że zazwyczaj jednak robi dobrą robotę...


Zainspirował mnie do podjęcia tej dyskusji. Spróbujmy może ustalić: O czym mówi dogmat o nieomylności papieża i... poddajmy go ocenie. :)

Mac ap, może spróbujesz jako pierwszy napisać, jak go rozumiesz? :)

Historia - forum historyczne Histmag.org

Dogmat o nieomylności papieża
« dnia: 02 Grudzień 2006, 21:28:53 »

Offline Ptasiek

  • Użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 696
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Dogmat o nieomylności papieża
« Odpowiedź #1 dnia: 02 Grudzień 2006, 22:03:51 »
"Populus est docendus non sequendus." (św.Leon Wielki)

Offline Michał Świgoń

  • Redaktor Naczelny
  • *****
  • Wiadomości: 18 844
  • Płeć: Mężczyzna
  • Histmagowy liczykrupa
    • http://histmag.org
  • Imię i nazwisko: Michał Świgoń
Odp: Dogmat o nieomylności papieża
« Odpowiedź #2 dnia: 02 Grudzień 2006, 22:11:39 »
Ptaśku, dzięki za link do artykułu przedstawiającego opinię przedstawioną na stronie zgromadzenia kapłanów nie pozostawających obecnie w jedności z biskupem Rzymu, tym niemniej byłbym wdzięczny, gdybyś przedstawił, co sam wiesz o temacie, językiem możliwie zrozumiałym dla innych. :)

Offline thot

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 135
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Dogmat o nieomylności papieża
« Odpowiedź #3 dnia: 02 Grudzień 2006, 23:21:58 »
Cytuj
Wśród kwestii, które Kościół w osobie Papieża orzeka nieomylnie, tradycyjna teologia wymienia: 1° dogmaty i wszelkie zagadnienia dotyczące objawionej wiary i moralności; 2° prawdy i fakty, które nierozerwalnie są związane z nauką objawioną; 3° rozumienie Pisma św. i Świętej Tradycji; 4° kwestie związane ze czcią Bożą i życiem chrześcijańskim; 5° prawo kościelne i reguły życia doskonałego, na których opierają się zakony; 6° rozpowszechniona jest również opinia teologiczna, według której nieomylność papieska angażuje się w akcie kanonizacji.

powyższy fragment uniemożliwia mi bycie katolikiem. bo ja wielu dogmatów nie rozumiem.
emories... the invisible wounds pictures that enshrine your throne (gone?)

Offline Ptasiek

  • Użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 696
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Dogmat o nieomylności papieża
« Odpowiedź #4 dnia: 02 Grudzień 2006, 23:30:21 »
A cóż tu tłumaczyć. Sprawa dotyczy tylko bodajże czterech spraw. W istocie nie kwestionowanych nigdy przez nikogo. Jak do tej pory dogmatu od chwili jego ogłoszenia "użyto" jeden raz w 1950(?) roku i to wszystko. Dogmat jest kategorią rozpatrywaną we wierze i teologii i tylko tam. Będę obserwował cóż tu "ciekawego"się pojawi i nic ponad to. Idę o zakład, że znów sie pojawią kurioza rodzaju tego: http://wlasnowierca.be/katolicyzm.htm i "chrześcijaniści"...
 (Świadomie wkleiłem  "piuskę" mości książę. To z racji tego co się wokół niej dzieje, a dzieje się sporo ;))

(podoba mi się ten nowy bajer o powiadamianiu o poscie wklejonym w międzyczasie :!:)

Thot nie dodał, że to wszystko może sie dziać tylko w sytuacji "ex khatedra".( Parę dni temu mieliśmy taką sytuację z "zakonnicami" gdzieś w Małopolsce gdzie wykorzystano aspekt porządkowy dogmatu, a nie sam dogmat)
« Ostatnia zmiana: 02 Grudzień 2006, 23:36:17 wysłana przez Ptasiek »
"Populus est docendus non sequendus." (św.Leon Wielki)

Offline kaj

  • Użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 8 343
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Dogmat o nieomylności papieża
« Odpowiedź #5 dnia: 03 Grudzień 2006, 07:16:45 »
poddajmy go ocenie. .... jak go rozumiesz? :)
Czy dogmaty nie są do rozumienia i oceniania, tylko do wierzenia? Wierny ma w nie wierzyć i już, a niewiernemu nic do nich. Co najwyżej można oceniać, czy wprowadzenie tego dogmatu było opłacalne politycznie dla Kościoła. Bowłasnie ten dogmat, ze papiez jest nieomylny w sprawach wiary budzi furię. A nie wiem dlaczego. Chyba łatiej uwierzyć, że za sprawą Ducha Świętego, Namiestnik Chrystusa na Ziemi jest natchiony prawdą, gdy orzeka o Wierze. Chyba trudniej uwierzyc, że Bóg jest swoim własnym synem i chowa się w wypieku i że wierni mają Boga jeść. Albo, że Bóg jest jeden ale w trzech postaciach.
« Ostatnia zmiana: 03 Grudzień 2006, 07:34:44 wysłana przez kaj »
Dla podkreślenia wagi moich słów, siłacz uderzy pięścią w stół.

Offline Ptasiek

  • Użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 696
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Dogmat o nieomylności papieża
« Odpowiedź #6 dnia: 03 Grudzień 2006, 09:12:01 »
Cytuj
Wierny ma w nie wierzyć i już, a niewiernemu nic do nich. (...) Bo własnie ten dogmat, że papież jest nieomylny w sprawach wiary budzi furię.

"Te Deum laudamus": Przedmówca wyczerpał chyba istotę tematu. A ja po swojemu złośliwie pozwolę sobie zacytować takiego furiata kwestionujacego dogmaty i papiestwo w całości ;):

Cytuj
„Rozum to jest największa k** diabelska; z natury swojej i sposobu bycia jest szkodliwą k**; jest prostytutką, prawdziwą k*** diabelską, k*** zeżartą przez świerzb i trąd, którą powinno się zdeptać nogami i zniszczyć ją i jej mądrość”.

„Jeśli kobiety męczą się i umierają po licznych porodach, nic w tym złego; niech umierają, byle tylko rodziły, na to są”.

„Nie znajduję nic apostolskiego, ani prorockiego w tej księdze. Apostołowie bowiem nie zwykli przemawiać przenośniami; prorokują w słowach jasnych i zrozumiałych. Niech każdy myśli o tym, co mu doradza jego rozum; co do mnie, mój rozum czuje wstręt do tego i to jest dla mnie dostateczne do odrzucenia”.(o "Apokalipsie" - przyp. mój)

: „Wydaje mi się, że skoro zwolennicy Rzymu są tak szaleni, jedynym lekarstwem pozostaje, aby cesarz, królowie i książęta przepasali się siłą i zbrojnie uderzyli na owe chwasty całego świata i walczyli z nimi – nie słowami, lecz żelazem. Czemuż raczej nie zgładzimy ich mieczem i nie obmyjemy naszych rąk w ich krwi?”

Uj cikawe ktu to?
"Populus est docendus non sequendus." (św.Leon Wielki)

Offline Mikołaj S.

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 38
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Dogmat o nieomylności papieża
« Odpowiedź #7 dnia: 03 Grudzień 2006, 11:36:20 »
U mnie w szkole, na lekcjach religii, dogmaty zawsze budziły wiele emocji... co prawda nie było tam, aż tak kontrowersyjnych wypowiedzi (patrz wyż.), ale jednak.
Bo jak tu uznać, że człowiek, który urodził się tylko/aż człowiekiem, a papieżem został w ostatnim etapie swego życia jest nieomylny. Po prostu przywykliśmy do tego, że człowiek równa się popełnianie błędów... nie ma w nim miejsca na nieomylność.
W tym właśnie tkwi potęga dogmatów... zakładają coś, co jest sprzeczne z wszelką logiką.
W dogmaty trzeba wierzyć, a nie je rozumieć.

Offline ponury_człek

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 216
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Dogmat o nieomylności papieża
« Odpowiedź #8 dnia: 03 Grudzień 2006, 12:47:10 »
Dogmat o nieomylności papieskiej to ostateczne zwycięstwo przeciwników koncyliaryzmu. Poza tym dziewiętnasty wiek to okres nasilonego występowania ruchów narodowych w katolicyzmie (gallikanizm, starokatolicyzm, który jest skutkiem soboru watykańskiego I). Dogmat o nieomylności to także usankcjonowanie istniejącego od średniowiecza stanu rzeczy, podkreślono rolę papieża jako najwyższego pasterza Kościoła i wzmocniono jeszcze bardziej jego autorytet w sprawach wiary. I jak zauważyłem wiele osób nie pojmuje właściwie istoty tego dogmatu, myśląc że dotyczy wszystkiego co mówi papież. A przecież jest inaczej.

Offline thot

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 135
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Dogmat o nieomylności papieża
« Odpowiedź #9 dnia: 03 Grudzień 2006, 18:01:09 »
jak dla mnie ten dogmat dotyczy problemu, które sumienie jest ważniejsze: człowieka czy papieża. wychodzi, że tego w rzymie. ale dla mnie to nieporozumienie.
emories... the invisible wounds pictures that enshrine your throne (gone?)

Offline mac ap

  • Supermoderator
  • ****
  • Wiadomości: 8 773
  • Płeć: Mężczyzna
  • Honorowy Darczyńca - Dobrodziej Księstwa
Odp: Dogmat o nieomylności papieża
« Odpowiedź #10 dnia: 03 Grudzień 2006, 18:56:47 »
No i okazało się, że chociaż pierwszy zostałem wezwany do tablicy, odpowiadam z szarego końca kolejki... :)
Kilka lat temu jasne dla mnie stało się, że dogmat o nieomylności papieskiej dotyczy wyłacznie kwestii związanych z wiarą. Wcześniej, na lekcjach religii, jakoś tego nie wyjaśniano- wszyscy byliśmy przekonani, że dogmat dotyczy wszystkiego, co mówi Papież. Na szczęście mój najlepszy przyjaciel jest z wykształcenia katachetą...
Nawet pamiętając o ograniczeniu papieskiej nieomylności do spraw wiary, trudno jej się obronić w moich oczach. Przyczyn jest wiele, choćby fakt, że także niektóre prawdy wiary zmieniały się na przestrzeni lat. Czy dla przykładu rację mieli papieże sprzed uznania niepokalanego poczęcia, czy po nim?

Offline kaj

  • Użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 8 343
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Dogmat o nieomylności papieża
« Odpowiedź #11 dnia: 03 Grudzień 2006, 21:29:25 »
Innego dogmatu w sprawie niepokalanego poczęcia niż obecny wcześniej nie było. A dopiero ustanowienie dogmatu definitywnie zamyka sprawę. Ale faktycznie bywały heretyckie orzeczenia papieży. Politycznie dogmat o nieomylności się papiestwu nie opłacił.

Bo jak tu uznać, że człowiek, który urodził się tylko/aż człowiekiem, a papieżem został w ostatnim etapie swego życia jest nieomylny. Po prostu przywykliśmy do tego, że człowiek równa się popełnianie błędów... nie ma w nim miejsca na nieomylność.
W tym właśnie tkwi potęga dogmatów... zakładają coś, co jest sprzeczne z wszelką logiką.
W dogmaty trzeba wierzyć, a nie je rozumieć.
Na pewno nie wolno zrozumieć dogmatu o Trójcy Świetej.
Nie wiem czemu łatwo jest przełknąć inne dogmaty, a ten, że Bóg tchna papieża mądrością pozwalającą mu poprawnie orzekać w sprawie wiary już nie? Przeca on nie ma być nieomylny sam z siebie.
« Ostatnia zmiana: 03 Grudzień 2006, 22:06:45 wysłana przez kaj »
Dla podkreślenia wagi moich słów, siłacz uderzy pięścią w stół.

Offline Dagget

  • Użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 1 769
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Dogmat o nieomylności papieża
« Odpowiedź #12 dnia: 04 Grudzień 2006, 16:29:30 »
Pewnie, że nie jest sam w siebie. Natchnienie czerpie od Ducha świętego. Tylko niedowiarkowie w to nie wierzą. Ale to ich problem.
Głupi uczy się na własnych błędach,
mądry - na błędach innych.

Offline mac ap

  • Supermoderator
  • ****
  • Wiadomości: 8 773
  • Płeć: Mężczyzna
  • Honorowy Darczyńca - Dobrodziej Księstwa
Odp: Dogmat o nieomylności papieża
« Odpowiedź #13 dnia: 04 Grudzień 2006, 22:31:24 »
Zbyt wiele było kiedyś sprzecznych, papieskich interpretacji zasad wiary. Zbyt wielu też było w przeszłości (odległej) zwykłych drani na tronie piotrowym, abym mógł w to wierzyć, Dagget. Niestety.
Niby można powiedzieć, że moralność i wygłaszane prawdy wiary to całkiem różne rzeczy. Mi to jednak nie przechodzi przez mój ciasny umysł.
Dogmat o nieomylności papieża tez nie wziął się z czasów biblijnych, tylko z o wiele późniejszego okresu, gdy potrzebny był kij na zwolenników tezy o wyższości soboru nad papieżem.

Offline kaj

  • Użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 8 343
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Dogmat o nieomylności papieża
« Odpowiedź #14 dnia: 05 Grudzień 2006, 07:51:35 »
A dogmat o nieomylności soboru by Ci odpowiadał?
Inne niedorzeczności religii akceptujesz gładko, tylko ta jedna staje Ci ością w gardle?
« Ostatnia zmiana: 05 Grudzień 2006, 12:35:53 wysłana przez kaj »
Dla podkreślenia wagi moich słów, siłacz uderzy pięścią w stół.

Offline mac ap

  • Supermoderator
  • ****
  • Wiadomości: 8 773
  • Płeć: Mężczyzna
  • Honorowy Darczyńca - Dobrodziej Księstwa
Odp: Dogmat o nieomylności papieża
« Odpowiedź #15 dnia: 05 Grudzień 2006, 22:01:13 »
O ile mi wiadomo, nie było nigdy dogmatu o nieomylności soboru, więc nie wiem, w czym problem. Fakt, że z akurat nieomylnością papieża nie mogę się pogodzić, ale to kwestia "wytrychowości" tego dogmatu. A co do tych "niedorzeczności" to lepiej ostrożniej. Dla jednego to niedorzeczność, dla drugiego kwestia wiary. Dobrze by było starać się to szanować.

Offline kaj

  • Użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 8 343
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Dogmat o nieomylności papieża
« Odpowiedź #16 dnia: 06 Grudzień 2006, 07:47:45 »
To czemu ten jeden dogmat nie może być kwestią wiary? A inne, bardziej niedorzeczne, tak.
I jesli dogmantów ma nie ustalać ani sobór, ani papież, to kto?
« Ostatnia zmiana: 06 Grudzień 2006, 14:24:30 wysłana przez kaj »
Dla podkreślenia wagi moich słów, siłacz uderzy pięścią w stół.

Offline magdar

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 483
  • Płeć: Kobieta
Odp: Dogmat o nieomylności papieża
« Odpowiedź #17 dnia: 06 Grudzień 2006, 19:06:01 »
O ile mi wiadomo, nie było nigdy dogmatu o nieomylności soboru, więc nie wiem, w czym problem. Fakt, że z akurat nieomylnością papieża nie mogę się pogodzić, ale to kwestia "wytrychowości" tego dogmatu. A co do tych "niedorzeczności" to lepiej ostrożniej. Dla jednego to niedorzeczność, dla drugiego kwestia wiary. Dobrze by było starać się to szanować.

 Mac ap!
 To nie wiara ale tylko i wyłącznie religia. Katolicy wierzą jednocześnie w nieomylność Boga +Syna i Ducha św + namiestnika Chrystusa, który przecież jest tylko człowiekiem.
 A wszystko się wzięło ze złego przetłumaczenia słowa petra= skała ( i na tej opoce zbuduje kościół mój...) Także słowo " kościół" było i jest dla większości niezrozumiałe..
 A wracają c do tematu: dogmat wymyślili papieże...wiadomo wszem i wobec, że chodziło o  sobór.

Offline mac ap

  • Supermoderator
  • ****
  • Wiadomości: 8 773
  • Płeć: Mężczyzna
  • Honorowy Darczyńca - Dobrodziej Księstwa
Odp: Dogmat o nieomylności papieża
« Odpowiedź #18 dnia: 06 Grudzień 2006, 21:12:00 »
To czemu ten jeden dogmat nie może być kwestią wiary? A inne, bardziej niedorzeczne, tak.
A dlaczego nie może? To tylko ja prezentuję swój światopogląd, przez który akurat dogmat o nieomylności papieża jakoś nie może się przecisnąć.
W sumie to wygląda na to, że zarzucasz mi coś w rodzaju, hmm... uległości wobec katolicyzmu (?), przynajmniej tak to wygląda. Faktycznie- ostatnio w naszych dyskusjach z reguły go bronię przed Tobą. Wiesz- wrogi, wojowniczy stosunek do wiary niczym się nie różni od betonowych umysłów religijnych dewotów.
Cytuj
I jesli dogmantów ma nie ustalać ani sobór, ani papież, to kto?
A po co w ogóle dogmat o nieomylności kogokolwiek?

Magdar- jako protestantka (swoją drogą, mam mnóstwo sympatii do protestantyzmu) jesteś nieobiektywna ;) ;) ;) :)

Offline kaj

  • Użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 8 343
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Dogmat o nieomylności papieża
« Odpowiedź #19 dnia: 07 Grudzień 2006, 07:30:33 »
Kto tu broni dogmatu, a kto go atakuje? Kto tu jest wrogiem Matki Kościoła?
A po co w ogóle dogmat o nieomylności kogokolwiek?
Jak to po co? Coby była instancja ostateczna. Jak nie masz w religi takowej, to nie wiesz w co masz wierzyć. Bez tego nie masz Kościoła, który jest depozytariuszem prawdy, tylko kółko dyskusyjne.
« Ostatnia zmiana: 07 Grudzień 2006, 11:40:21 wysłana przez kaj »
Dla podkreślenia wagi moich słów, siłacz uderzy pięścią w stół.

Offline Dagget

  • Użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 1 769
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Dogmat o nieomylności papieża
« Odpowiedź #20 dnia: 07 Grudzień 2006, 16:32:12 »
Tak mogą twierdzić wyłącznie niewierzący. Wierzący muszą się odwoływać do jakichś prawd. W katolicyźmie jest to min. (bo nie tylko) dogmat o nieomylności. W islamie w momencie spisywania Koranu zniszczono wszyskie wersje uznane za nieortodoksyjne itd itd. A w kościołach protestanckich takich zasad nie było i dziś tych kościołów jest jak mrówków i ciągle przybywa.
Głupi uczy się na własnych błędach,
mądry - na błędach innych.

Offline mac ap

  • Supermoderator
  • ****
  • Wiadomości: 8 773
  • Płeć: Mężczyzna
  • Honorowy Darczyńca - Dobrodziej Księstwa
Odp: Dogmat o nieomylności papieża
« Odpowiedź #21 dnia: 07 Grudzień 2006, 22:07:13 »
O nich własnie chciałem napisać. Protestanci, zwłaszcza ci z obu Ameryk,  świetnie sobie radzą bez instancji ostatecznej z prawem nieomylności. Ich rozbicie i zróżnicowanie jest tyleż słabością, co i siłą. Co więcej, o ile wiem i o ile udało mi się sprawdzić, patriarchowie prawosławni też nie przyjęli zasady swojej nieomylności.

Offline kaj

  • Użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 8 343
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Dogmat o nieomylności papieża
« Odpowiedź #22 dnia: 08 Grudzień 2006, 07:27:50 »
I wtedy nie wiadomo, co jest prawdą.
Dla podkreślenia wagi moich słów, siłacz uderzy pięścią w stół.

Offline magdar

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 483
  • Płeć: Kobieta
Odp: Dogmat o nieomylności papieża
« Odpowiedź #23 dnia: 08 Grudzień 2006, 12:16:09 »
O nich własnie chciałem napisać. Protestanci, zwłaszcza ci z obu Ameryk,  świetnie sobie radzą bez instancji ostatecznej z prawem nieomylności. Ich rozbicie i zróżnicowanie jest tyleż słabością, co i siłą. Co więcej, o ile wiem i o ile udało mi się sprawdzić, patriarchowie prawosławni też nie przyjęli zasady swojej nieomylności.

 Ja też jestem sympatykiem protestantyzmu, jako BYŁA protestantka ;)
 I mam nieobiektywne poglądy, jak każdy z nas :)...

 Będę się dalej trzymała owej subiektywnośći. Prawda w/g denominacji protestanckich ( przynajmniej niektórych ) to Słowo Boże tzn pisma Starego i Nowego Testamentu. I to wszystko. I proszę mi nie wysuwać "drażliwych" cytatów ze Starego Testamentu, bo w nowym Jezus wyjaśnia, że nie przyszedł zmieniać pism tylko je wypełnić...Każda denominacja sobie to tłumaczy po swojemu.
 Nadal uważam, że dogmat o nieomylności papieża ma podłoże tylko i wyłącznie polityczne...No chyba, że ktoś mi wytłumaczy i podpowie co jeszcze mogło skłonić papiestwo do takiego kroku.

 PS. Mac ap. Nie lubię protestantyzmu w " wydaniu amerykańskim". Jest zbyt nachalny i medialny i tu niczym się nie rózni od katolicyzmu w wydaniu polskim.
Wydaje mi się, że protestanci tamtejsi nie mają własnego zdania i sądzą iż pastorzy są nieomylni. Korespondowałam z nimi i rozmawiałam. Czasami słabo się robi, jak jakiś pastor nagle zaczyna być idolem i jego słowa nie podlegają dyskusji...To trochę chore. Ale to moje zdanie. Pozdro  ;)

Offline kaj

  • Użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 8 343
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Dogmat o nieomylności papieża
« Odpowiedź #24 dnia: 08 Grudzień 2006, 12:46:53 »
Prawda w/g denominacji protestanckich ( przynajmniej niektórych ) to Słowo Boże tzn pisma Starego i Nowego Testamentu.
No to masz grubą księgę, gdzie masz mnóstwo zaleceń i danych wzajemnie sprzecznych i z której możesz wyinterpretować dosłownie wszystko. I do tego co to jest Pismo Święte? Nie masz autografu, tylko mnóstwo różnych wersji? Która jest prawdziwa?
Dla podkreślenia wagi moich słów, siłacz uderzy pięścią w stół.

Offline magdar

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 483
  • Płeć: Kobieta
Odp: Dogmat o nieomylności papieża
« Odpowiedź #25 dnia: 08 Grudzień 2006, 16:07:43 »
Nie mogę zaprzeczyć, że można interpretować różnie.Napisałam Pismo Święte (z dużych liter ), bo tak piszą protestanci i nie tylko. I nie chcęnikogo z wierzących obrażać pisząc to z małej litery....

 Autografu od Boga (niech pozostanie ta duża litera, ok? )nikt nigdy nie dostał, jak i " Boga nikt, nigdy nie widział" . No może za wyjątkiem Izajasza ;)
 VI rozdział z tego co pamiętam...Od pierwszego wersetu. I tu też może to wizja? W poście chodzi mi o dogmatyzm, który w/g mnie jest polityczną decyzją, nie mającą nic wspólnego z wiarą.

Offline kaj

  • Użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 8 343
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Dogmat o nieomylności papieża
« Odpowiedź #26 dnia: 08 Grudzień 2006, 17:52:37 »
Nie wiem, czemu się ubezpieczasz. Zasada ortograficzna jest taka: nazwy własne piszemy z dużej litery. Dlatego poprawnie jest: Bóg (jeśli monoteistyczny, bo np. Zeus to bóg ), Biblia. Ale papież, bo to rzeczownik pospolity.
Dla podkreślenia wagi moich słów, siłacz uderzy pięścią w stół.

Offline magdar

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 483
  • Płeć: Kobieta
Odp: Dogmat o nieomylności papieża
« Odpowiedź #27 dnia: 08 Grudzień 2006, 19:08:58 »
 Sorry, bardzo dawno szkoły skończyłam. Rzeczywiście masz racje. Chciałam być uprzejma, a wyszło, że się zabezpieczam ;)

Offline mac ap

  • Supermoderator
  • ****
  • Wiadomości: 8 773
  • Płeć: Mężczyzna
  • Honorowy Darczyńca - Dobrodziej Księstwa
Odp: Dogmat o nieomylności papieża
« Odpowiedź #28 dnia: 08 Grudzień 2006, 21:59:23 »
Prawda w/g denominacji protestanckich ( przynajmniej niektórych ) to Słowo Boże tzn pisma Starego i Nowego Testamentu.
No to masz grubą księgę, gdzie masz mnóstwo zaleceń i danych wzajemnie sprzecznych i z której możesz wyinterpretować dosłownie wszystko.
To jeden z uroków protestantyzmu :)
Protestanci sobie radzą, prawosławni również.
Cytuj
I do tego co to jest Pismo Święte? Nie masz autografu, tylko mnóstwo różnych wersji? Która jest prawdziwa?
jw.
Cytat: Magdar
Ja też jestem sympatykiem protestantyzmu, jako BYŁA protestantka
Aluzja zauwazona, odnotowana, zaksięgowana, a jej sens zapamiętany :)
Cytuj
PS. Mac ap. Nie lubię protestantyzmu w " wydaniu amerykańskim". Jest zbyt nachalny i medialny i tu niczym się nie rózni od katolicyzmu w wydaniu polskim.
Wydaje mi się, że protestanci tamtejsi nie mają własnego zdania i sądzą iż pastorzy są nieomylni. Korespondowałam z nimi i rozmawiałam. Czasami słabo się robi, jak jakiś pastor nagle zaczyna być idolem i jego słowa nie podlegają
Ale nie można zaprzeczyć ogromnej witalności tamtejszych Kościołów. Miałem tez na myśli zielonoświątkowców w Brazylii. Stopniowo odbieraja ten ultrakatolicki, olbrzymi kraj katolicyzmowi, prezentując większe zaangazowanie i energiczność od swego rywala, jak również większe zainteresowanie losem swykłego człowieka, co przyznają nawet niektórzy księża. Ich zbory są otwarte 24 godziny na dobę dla potrzebujących wsparcia lub modlitwy. A pracodawcy lubią zatrudniać wiernych tej religii, bo wiedzą, że mogą po nich być pewni pracowitości, punktualności i uczciwości.

Offline kaj

  • Użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 8 343
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Dogmat o nieomylności papieża
« Odpowiedź #29 dnia: 09 Grudzień 2006, 12:34:11 »
Nie wiem czy te przeróżne amerykańskie shoppingreligion to jeszcze chrześcijaństwo.
Dla podkreślenia wagi moich słów, siłacz uderzy pięścią w stół.