Niezależnie czy Ci się to podoba czy nie, dziecko posiadające obywatelstwo polskie jest Polakiem, a dzieci takiego osobnika są "polskie". Rzeczywiście, nie pomyślałem o tym, że spora część tych dzieci mogła zostać najpierw przywieziona/przyjechać na teren RP. Co do wysłowienia się po polsku, to te z polskim obywatelstwem pewnie mogły, zresztą ta część wypowiedzi jakoś zalatuje typową złośliwością w stosunku do tego narodu. No i nie zapominajmy, że np. prezydent naszego państwa, Polak, nie jest w stanie też do końca się wysłowić, a rodzinną cechą jest nieznajomość hymnu narodowego, więc jak widać, znajomość języka polskiego nie jest immanentne do obywatelstwa polskiego.
Polacy też odnosili się złowrogo do Żydów, chcieli ich np. wysłać na Madagaskar, więc w czym problem? Polak kolaborujący z Niemcami nie przestawał być Polakiem, tylko tyle, że był "złym" Polakiem. Oczywiście, jeśli pozbywał się obywatelstwa polskiego, to można mówić o tym, że przestał nim być.