Autor Wątek: O miłości profesjonalnie ;).  (Przeczytany 14671 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline agniechabed

  • Użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 1 483
  • Płeć: Kobieta
O miłości profesjonalnie ;).
« dnia: 16 Czerwiec 2007, 00:43:59 »
Prostytucja, uważana (niesłusznie chyba) za najstarszy zawód pełniła w starożytnych czasach różne funkcje i miała niewatpliwie duże znaczenie -nie tylko dla mężczyzn ;).
Najstarszą znaną formą była prostytucja gościnna - czyli wszystko co najlepsze, włącznie z córką czy żoną odwiedzającemu gościowi pan domu ofiarowywał.

Tym przykładem pragnę zacząć dyskusję, na jakże ciekawy temat, oczywiscie przez pryzmat historii :).

Tylko mi nie pisać, że mi tylko jedno w głowie  :icon_evil:.

Buźka.

Historia - forum historyczne Histmag.org

O miłości profesjonalnie ;).
« dnia: 16 Czerwiec 2007, 00:43:59 »

Offline kronos

  • Supermoderator
  • ****
  • Wiadomości: 3 289
  • Płeć: Mężczyzna
    • http://jastarnia.blog.onet.pl/
Odp: O miłości profesjonalnie ;).
« Odpowiedź #1 dnia: 16 Czerwiec 2007, 07:24:32 »
Prostytucja gościnna miała, a właściwie jeszcze ma ponieważ jest gdzieniegdzie jeszcze stosowana, także inny cel, daleko ważniejszy niż tylko okazanie honorów gościowi. Stosowano ją głównie w środowiskach zamkniętych, gdzie związki małżeńskie zawierano między członkami dość nielicznej grupy, a dzięki prostytucji gościnnej do istniejącej puli genów trafiały nowe.
To nasze blizny czynią nas tym, kim jesteśmy.

Offline lurtz88

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 83
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: O miłości profesjonalnie ;).
« Odpowiedź #2 dnia: 16 Czerwiec 2007, 10:09:29 »
Z tego co się orientuję, to prostytucja gościnna jest szeroko stosowana u Eskimosów;P

Offline sargon

  • Użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 1 428
  • Płeć: Mężczyzna
  • rb mhnt
Odp: O miłości profesjonalnie ;).
« Odpowiedź #3 dnia: 16 Czerwiec 2007, 13:00:53 »
Cóż, wprawdzie nie jestem specjalistą, ale wiem, że prostytucja - z tym, że świątynna - istniała na Cyprze, jako część kultu bogini Asztarte. Gównym ośrodkiem było bodajze Pafos.
Cześć owych oblubienic porwali koloniści Dydony w drodze do Kartaginy - widocznie był deficyt kobiet w wyprawie :)
Co ciekawe, Kęciek pisze, że w państwie kartagińskim istnialy tylko dwa miejsca praktykowania tego jakże intrygującego zwyczaju :) - mianowicie na Sycylii, na górze Eryks oraz w afrykańskiej miejscowości Sicca. Znamienne to jest, bo przecież zwyczaj prostytucji (nie tylko swiątynnej) był bardzo rozpowszechniony na Bliskim Wschodzie - aczkolwiek są wzmianki (np. na Racjonaliście jest fajny artykuł o tym), że w Kartaginie - tzn. w Mieście - był taki przybytek.
Co ciekawe własnie do Sicca zostali zesłani kartagińscy najemnicy tuż przed buntem w 241 r - sanktuarium musiało wtedy przeżywać prawdziwie oblężenie :D
« Ostatnia zmiana: 16 Czerwiec 2007, 13:02:29 wysłana przez sargon »
"Teraz każdy władca, który będzie chciał mi dorównać, wszędzie tam, gdzie postawiłem stopę, będzie musiał postawić swoją!"

Offline pavise

  • Użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 1 802
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: O miłości profesjonalnie ;).
« Odpowiedź #4 dnia: 16 Czerwiec 2007, 13:11:26 »
Ciekawe czym się zabezpieczały  :icon_lol: . Jaka była rotacja w tych przybytkach ? Czy też te ze wschodu były tańsze? ;) . Czy płaciło się czy było to gratis w ramach międzynarodowej przyjaźni? ;)
I największa tajemnica starozytnosci : czy na Faros miały swoją baze wypadową? Oraz jaki był wachlarz usług :)

No Agniecha licze na Ciebie ;)
Brak polskich czcionek, zdarza sie :(

"Liczmy głosy" - D.Tusk . Noc Teczek, spotkanie mędrców narodu oraz zaprzyjaźnionych krajów ("zdrastwujte")

Offline Tengu

  • Użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 514
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: O miłości profesjonalnie ;).
« Odpowiedź #5 dnia: 16 Czerwiec 2007, 16:59:38 »
Już w starożytnym Egipcie stosowano środki antykoncepcyjne ( skuteczne), ale ich składu lepiej nie podawać :) Co do wachlarzu usług, to w rzymskich lupanarach, zachowały się malowidła naścienne, przedstawiające cennik dla nierozgarniętych gości tzn. pozycja/ rodzaj uslugi + koszta :)
C'est grand malheur de ne pouvoir etre seul...

Offline agniechabed

  • Użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 1 483
  • Płeć: Kobieta
Odp: O miłości profesjonalnie ;).
« Odpowiedź #6 dnia: 16 Czerwiec 2007, 17:56:21 »
Pavise powolutku... Jakbym tak chciała wsystko na raz przedstawic, to by mi stron zabrakło ;).
Tengu co to za specyfik rodem z Egiptu????????
Zanim przejdziemy do najciekawszej kwestii - konsumpcji, wypadałoby wiedzieć, gdzie moglismy prostytutki w starozytnym Rzymie spotkać :).

„Bo przecież błądzący po Morzu Cypryjskim statek Wenery takiej
   tylko potrzebuje spiżarni: by podczas bezsennej nocy nie
          zabrakło oliwy lampie, a kielichom wina.”
   Miejscem, w którym wino lało się strumieniami wprost do ust samotnych mężczyzn, były wszelkie gospody. W takich miejscach alkoholu raczej nie brakowało, nie brakowało również kobiet otwartych na miłość. Zwano je blitidae , a ich nazwa wywodziła się od blitum, taniego wina, którym raczono się w takich poślednich lokalach. Duże zagęszczenie podróżnych zawsze dysponujących zasobami gotówki było bodźcem, który między innymi motywował dziwki do wyszukiwania klientów w takich miejscach. Sami właściciele tych przybytków raczej nie wypędzali prostytutek, ponieważ były z pewnością jedną z nielicznych rozrywek, jaką mógł swym gościom zaoferować obskurny szynk czy zwykła gospoda. Można przypuszczać, iż ponadto taki układ opłacał się właścicielom tych przybytków, jako że raczej na pewno pobierali od prostytutek procent, od obsługiwanych klientów.

Alicariae (piekareczki) były panienki, które oprócz sprzedaży swego ciała zajmowały się sprzedawaniem ciasteczek w kształcie fallusa, przeznaczonych na ofiary dla bogini Wenus lub fallicznego bożka Priapa. Ich nazwa pozwala na wysunięcie hipotezy, co do miejsc ich „połowów”. Najprawdopodobniej zdobywały one swych klientów przed piekarniami. Wyrobów do sprzedaży przypuszczalnie dostarczano im z piekarń, wszak trudno sobie wyobrazić dziwki same pieczące ciasteczka. Logicznym więc wydaje się pogląd, iż to właśnie piekarze dostarczali prostytutkom towar, w zamian za udział w dochodach ze sprzedaży. Samo miejsce w okolicach piekarń było z punktu widzenia prostytutek miejscem dogodnym, aby zdobywać klientów, gdyż wśród kupujących chleb łatwiej było znaleźć nabywcę również i na swoje ciała.

Innymi popularnymi miejscami były ulice miast, na których aż roiło się od prostytutek o każdej porze dnia i nocy. Prostytutki upodobały sobie szczególnie wszelkie arkady teatrów, cyrków czy po prostu prywatnych domów, by w ich cieniu i zaciszu spółkować z klientami. Z wyżej wymienionych miejsc najpopularniejsze były arkady cyrków i amfiteatrów. Popołudniowe przedstawienia czy walki gladiatorów działały niezwykle stymulująco na popęd seksualny oglądających je, dlatego też tam przebywała spora rzesza chętnych na zarobek kobiet, którym tym łatwiej było „upolować zwierzynę”. Ponieważ duże zagęszczenie ludzi zwiększało szansę na zdobycie klienta, zatem każde często odwiedzane miejsce dawało szansę na zarobek. Działała w tym przypadku czysto marketingowa zasada- wyjście do klienta, aby ten łatwiej kupił usługę. Ponadto olbrzymia konkurencja stymulowała nierządnice do poszukiwania klientów w każdym możliwym miejscu. Szukając analogii w czasach współczesnych, należałoby także zauważyć, że zapewne istniał podział na terytoria, w obrębie których mogły spółkować i wyszukiwać klientów. Trzeba jednak wyraźnie zaznaczyć, że zwykłe ulicznice stanowiły najniższą warstwę prostytutek w Rzymie i nie cieszyły się wielkim uznaniem. Nie dorównywały wykwintnym dziwkom ani wyglądem, ani zachowaniem, a co za tym idzie rodzajem klientów
   
Jeżeli chodzi o obszar konsumpcji, to chyba najbardziej osobliwym miejscem były nekropolie czy pojedyncze grobowce. Pracowały tam pospolite prostytutki, zwane bustuariae. Łączyły one być może sprzedaż miłości z profesją płaczki. Wydaje się wielce prawdopodobnym, iż kobiety te spółkowały na terenach nekropolii z klientami, których jednak zdobywały w bardziej ruchliwych i ludnych miejscach. Z drugiej strony cmentarz był również często odwiedzanym miejscem, który z racji swego położenia i wykorzystywania do ceremonii publicznych i rodzinnych, do wyludnionych nie należał. Dziwi zatem tak kategoryczne odrzucanie cmentarzy, jako miejsca chwytania klienteli przez prostytutki. Poza tym, jeżeli łączono profesję płaczki z nierządem, to wydaje się oczywistym, że kobiety te nie wychodziły na targowiska czy ulice, by tam opłakiwać zmarłego, lecz właśnie w grobach. Dlaczegóż by bustuariae nie miały swym płaczem przyciągać klientów do swych „gniazdek”, tak jak np. lupae wabiły klientów być może naśladując wycie wilków. I tak jak odgłos tych zwierząt był zachętą, przyzwoleniem na płatną miłość, tak płacz kobiet na cmentarzach mógł odgrywać podobną rolę. Prostytutki mogły również wykorzystywać zwykłą ludzką (męską) ciekawość, tak jak widać to w poniższym tekście „Najbliżej więc nocy żołnierz, który pilnował tych krzyżów, żeby wiszących nikt nie zdjął i nie pochował, zauważył wśród grobowców dość jasno świecące światło i usłyszał też jęki płaczącej. Słabość to już rodzaju ludzkiego, ze ciekaw był, kto tam jest i co robi. Zaszedł do wnętrz i zobaczył piękna kobietę”.
   
Reasumując, należałoby zauważyć, że nie było wyjątku, jeśli idzie o klientelę meretrices czy sposobów jej pozyskiwania. Profesja ta tak mocno wtopiła się nie tylko w społeczeństwo, ale też w mentalność samych Rzymian, że normą było korzystanie z usług prostytutki. Te zaś świadczyły owe usługi wszędzie tam, gdzie mogły zdobyć klienta, no i oczywiście tam, gdzie na nierząd prawo im zezwalało. A więc z nielicznymi niemal wyjątkami wszędzie.

Istotne jest tez jak wygladały, gdzie i kto uczył ich zawodu itp.

To tyle narazie.

Offline Morrigan

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 196
  • Płeć: Kobieta
    • act4trees
Odp: O miłości profesjonalnie ;).
« Odpowiedź #7 dnia: 16 Czerwiec 2007, 18:00:13 »
Tak odnośnie pierwszego posta najstarszym zawodem jest zbieractwo :)
wiem, że jesteśmy fanatyczkami, ale ileż można zabijać!!!???

Offline pavise

  • Użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 1 802
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: O miłości profesjonalnie ;).
« Odpowiedź #8 dnia: 16 Czerwiec 2007, 21:37:17 »
Tak odnośnie pierwszego posta najstarszym zawodem jest zbieractwo :)

Najstarszym zawodem jest żulerstwo :D . W końcu ktoś zanim zbierał musiał zostać "poproszony" .

Te starożytne środki Egipcjan to chyba odchody krokodyli  :icon_mad:
Brak polskich czcionek, zdarza sie :(

"Liczmy głosy" - D.Tusk . Noc Teczek, spotkanie mędrców narodu oraz zaprzyjaźnionych krajów ("zdrastwujte")

Offline mac ap

  • Supermoderator
  • ****
  • Wiadomości: 8 713
  • Płeć: Mężczyzna
  • Honorowy Darczyńca - Dobrodziej Księstwa
Odp: O miłości profesjonalnie ;).
« Odpowiedź #9 dnia: 16 Czerwiec 2007, 22:24:16 »
Tylko mi nie pisać, że mi tylko jedno w głowie  :icon_evil:.
E tam, są tacy co cenią to "jedno w głowie" u Ciebie agniechabed... :)
Zaś co do Twgo ostatniego postu, to właśnie zmarnował się bardzo ciekawy tekst do Histmaga, mający w cuglach zwycięstwo w głosowaniu... :)

Offline Tengu

  • Użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 514
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: O miłości profesjonalnie ;).
« Odpowiedź #10 dnia: 16 Czerwiec 2007, 23:48:26 »
Te starożytne środki Egipcjan to chyba odchody krokodyli  :icon_mad:
Nie tylko, ale między innymi :)
C'est grand malheur de ne pouvoir etre seul...

Offline agniechabed

  • Użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 1 483
  • Płeć: Kobieta
Odp: O miłości profesjonalnie ;).
« Odpowiedź #11 dnia: 16 Czerwiec 2007, 23:51:43 »
Mac ap nie zmarnował sie, wszak Ty go przeczytałeś :).

Ja o tym wdziecznym temacie godzinami moge dyskutować, ale widzę Wy nie!
Ale co tam jedziemy z ciekawszymi kwestiami - sex prosze państwa bierzemy w obroty.;)


Jeżeli mowa o metodach uprawiania miłości, to interesującą pozycją była tzw. spintria, przypisywana zresztą samym Rzymianom. Aby można było odbyć taki stosunek potrzebnych było dwóch mężczyzn i jedna kobieta. Wyobraźni trochę i już Wiecie na czym to polegało, ja daruję sobie szczegółowy opis :). Na takiej właśnie zasadzie można było tworzyć cały łańcuch spółkujących. Wątpliwym jest, aby do takich uciech znalazło się wiele chętnych wśród szacownych rzymskich matron. Dlatego też w tej dosyć popularnej erotycznej pozycji brały udział przede wszystkim prostytutki. Dla klientów było to niewątpliwie arcyciekawym seksualne doświadczenie, połączeniem miłości hetero i homoseksualnej w jedno.
Wprawiona dziewuszka mogła tez uraczyć swego pana interesujacą zabawą, tzn. dla niektórych interesującą ;).
„A gdyśmy tak gadali, żądza wzajemna dusze nam i ciała płomieniem zażegała. Tedy szaty precz odrzuciwszy, kiedyśmy się nareszcie nadzy znaleźli i przed sobą niczym nie zasłonięci, szaleć poczęliśmy w swoich objęciach. A kiedy już znużony byłem, wtedy Fotis, z własnej nieprzymuszonej szczodrobliwości, obdarzyła mnie jako naddatkiem pieszczotą chłopieńcą”.
Jeżeli pierwsze kolejne zdania są jasne, to ostatnie z nich już takim wydawać się nie jest, bowiem co miał na myśli autor pisząc o pieszczocie chłopięcej podczas stosunku z kobietą? Jasna byłaby sytuacja, w której braliby udział dwaj mężczyźni, gdyż pod nazwą pieszczoty chłopięcej kryłby się stosunek analny. Jak jednak zinterpretować to w świetle przedstawionej relacji? Idąc tropem męskich zażyłości należałoby stwierdzić, że wyżej wymieniona niewolnica za pomocą jakiegoś przyrządu odbyła z nim stosunek analny, będąc przy tym stroną czynną. Z całą pewnością można wykluczyć, by to mężczyzna był w tym stosunku aktywny, ponieważ wyraźnie jest napisane, iż kochanek był już znużony uciechami z kochanką i to ona go tą pieszczotą obdarzyła. Idąc tym tokiem rozumowania należałoby wskazać, czego ona do tego użyła? Z pewnością musiał być to być odpowiednik męskiego penisa – sztuczny fallus. O takim między innymi przyrządzie pisze Petroniusz: „Ojnoteja wydobyła skórzanego fallosa, obłożyła go oliwą, mielonym pieprzem i utartym nasieniem pokrzywy, i tak zaczęła powoli wsuwać mi go w tyłek…”  Choć zabieg ten w tym szczególnym przypadku miał znaczenie lecznicze (miał wyleczyć chorego z impotencji) niezaprzeczalny jest fakt istnienia atrap członka męskiego, którymi także prostytutki mogły zadowalać klientów. Jeżeli było zapotrzebowanie na takie usługi, jeżeli sprawiały one przyjemność mężczyznom, to prostytutki spełniały oczekiwania klientów. Oczywiście jest to tylko hipoteza, której udowodnienie potrzebuje głębszej, dalszej analizy źródłowej.  

Nawet chorzy klienci, dla których samodzielne odbycie stosunku było niemożliwe, znajdowali na to radę: „Uprosił zatem dziewczynę, żeby mu usiadła na tej „dobroci”, której ją powierzono, Karkasowi (niewolnikowi) zaś kazał wejść pod łóżko, na którym sam leżał, stanąć na czworakach i podrzucać pana swymi pośladkami. Ten wykonywał rozkaz powoli i na sztukę biegłej w tym dziewczyny reagował odpowiednimi ruchami. Kiedy więc rzecz zbliżała się do skutku, Eumolpus głośno zachęcał Karaksa, żeby przyśpieszał swoje usługi. W ten sposób stary, leżąc między sługą a przyjaciółką, bawił się jak na huśtawce.  
Niemożność poruszania lędźwiami nie była przeszkodą tak dla prostytutki, jak i jej klienta. Wystarczyła tylko odrobina fantazji i zaufany niewolnik, który w tym wypadku stawał się jednością ze swym panem i poniekąd to on odbywał stosunek z meretrix. Jak można wyżej zauważyć, prostytutka nie była zbytnio chętna na tego rodzaju igraszki, gdyż dopiero po prośbach uległa namowie. Opór jej brał się z chyba z nietypowej dla niej sytuacji, a nie z faktu, że musiała zająć pozycję na swym kochanku. Dla prostytutek akurat taka pozycja nie była czymś niegodnym. Nabywcy usług prostytutek z pewnością często o tę usługę prosili z racji tego, iż prostytutki nie miały oporów i  aby zarobić spełniały prawie każdą zachciankę klientów.

Co za dużo, to niezdrowo, więc koniec na dzisiaj z tym seksikiem ;).

Buźka.

Offline mac ap

  • Supermoderator
  • ****
  • Wiadomości: 8 713
  • Płeć: Mężczyzna
  • Honorowy Darczyńca - Dobrodziej Księstwa
Odp: O miłości profesjonalnie ;).
« Odpowiedź #12 dnia: 17 Czerwiec 2007, 22:25:15 »
Ja o tym wdziecznym temacie godzinami moge dyskutować, ale widzę Wy nie!
Zgadzam się z tym wnioskiem, należy w tej sprawie powołać komisję śledczą w składzie: agniechabed, mac ap i ktoś normalniejszy ;)
Cytuj
Jeżeli mowa o metodach uprawiania miłości, to interesującą pozycją była tzw. spintria, przypisywana zresztą samym Rzymianom. Aby można było odbyć taki stosunek potrzebnych było dwóch mężczyzn i jedna kobieta. Wyobraźni trochę i już Wiecie na czym to polegało, ja daruję sobie szczegółowy opis :). Na takiej właśnie zasadzie można było tworzyć cały łańcuch spółkujących.
Przy tych założeniach? Mam chyba zbyt ubogą wyobraźnię... :)
Cytuj
Jeżeli pierwsze kolejne zdania są jasne, to ostatnie z nich już takim wydawać się nie jest, bowiem co miał na myśli autor pisząc o pieszczocie chłopięcej podczas stosunku z kobietą?
Mam inną, równie prawdopodobną, co Twoja, hipotezę... :)

Offline Tengu

  • Użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 514
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: O miłości profesjonalnie ;).
« Odpowiedź #13 dnia: 18 Czerwiec 2007, 08:19:34 »
Ja o tym wdziecznym temacie godzinami moge dyskutować, ale widzę Wy nie!
Zgadzam się z tym wnioskiem, należy w tej sprawie powołać komisję śledczą w składzie: agniechabed, mac ap i ktoś normalniejszy ;)
Nie, nie agniechę trzeba wywalić z komisji i wstawić pod zimny prysznic, ma zbyt rozerotyzowaną wyobraźnię :P

Nb. "spintria" to także nazwa żetonu uprawniającego do skorzystania z usług w domu publicznym, spintrie rozdawano czasem Rzymianom przy okazji uroczystości, były nagrodą w loteriach itp.

http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/3/35/Spintriae_aus_Pompeji.jpg
http://www.khm.at/system2E.html?/staticE/page1989.html
http://www.sixbid.com/home/auctions/lanz/ancient/la125/01266q00.jpg
Pow. linki do kilku takich żetonów.

Edit; temat nam się ładnie rozwija, ale zastanawiam się czy nie należałoby tu wpuszczać tylko pełnoletnich :)
« Ostatnia zmiana: 18 Czerwiec 2007, 08:26:52 wysłana przez Tengu »
C'est grand malheur de ne pouvoir etre seul...

Offline kronos

  • Supermoderator
  • ****
  • Wiadomości: 3 289
  • Płeć: Mężczyzna
    • http://jastarnia.blog.onet.pl/
Odp: O miłości profesjonalnie ;).
« Odpowiedź #14 dnia: 18 Czerwiec 2007, 09:12:29 »
Cytuj
Edit; temat nam się ładnie rozwija, ale zastanawiam się czy nie należałoby tu wpuszczać tylko pełnoletnich icon_smile
Jaki sens jest w zakazywaniu skoro wiadomo, że zakazany owoc najlepiej smakuje ;)




To nasze blizny czynią nas tym, kim jesteśmy.

Offline Antek

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 218
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: O miłości profesjonalnie ;).
« Odpowiedź #15 dnia: 18 Czerwiec 2007, 16:40:04 »
Tengu
Cytuj
Edit; temat nam się ładnie rozwija, ale zastanawiam się czy nie należałoby tu wpuszczać tylko pełnoletnich icon_smile
Echhh mam nadzieje, że to żart taki  :roll: nie róbmy z siebie społeczeństwa purytańskiego, seks jest (przynajmniej dla mnie jako starożytnika) czymś tak normalnym jak robienie sobie kanapki (tylko może nie aż tak częstym ;) do królików mi jeszcze TROCHĘ brakuje :D ). Badanie życia seksualnego zarówno niegdyś jak i teraz jest nauką i z pewnością niejedna praca doktorska na ten temat już powstała.

agniechabed
Co się tyczy spintri, to mam rozumieć, że był to stosunek analny między dwoma facetami, zaś na końcu "łańcucha" znajdowała się kobieta tak??? Hmmmm chyba żadna z pozycji podczas takiego uprawiania miłości dla współczesnego nie byłaby zadowalająca  :?

Cytuj
„A gdyśmy tak gadali, żądza wzajemna dusze nam i ciała płomieniem zażegała. Tedy szaty precz odrzuciwszy, kiedyśmy się nareszcie nadzy znaleźli i przed sobą niczym nie zasłonięci, szaleć poczęliśmy w swoich objęciach. A kiedy już znużony byłem, wtedy Fotis, z własnej nieprzymuszonej szczodrobliwości, obdarzyła mnie jako naddatkiem pieszczotą chłopieńcą”.
A czy pieszczota chłopieńca to przypadkiem nie jest zabawa genitaliami??? :> z tego co pamiętam, to dzieci płci męskiej w starożytności (i chyba jeszcze w średniowieczu) zabawiano właśnie w ten sposób. Może więc w grę wchodził swojego rodzaju masaż erotyczny, z użyciem rąk... tudzież sex oralny.  :roll:

Wreszcie ostatnia kwestia, jak to było z tym całowaniem wśród starożytnych Rzymian? Czy przypadkiem pocałunek w naszym rozumieniu tego słowa nie był im obcy? Spotkałem się też kiedyś ze stwierdzeniem, że tak jak my całujemy sie teraz tak matka całowała swoje dzieci w okresie antyku, dorośli zaś nienawykli byli do całowania się w usta. Może więc nasza ekspertka od miłości, seksu, fallusów, ladacznic i tym podobnych zechce rozwiać moje wątpliwości??? Wszak trudno mi wyobrazić sobie grę wstępną bez pocałunków w usta.  :roll:
Fortuna non penis, imanius non receptus.

Offline Morrigan

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 196
  • Płeć: Kobieta
    • act4trees
Odp: O miłości profesjonalnie ;).
« Odpowiedź #16 dnia: 18 Czerwiec 2007, 20:26:43 »
Właśnie jestem w trakcie czytania książki Petera Greena "Aleksander Wielki"
Cytuj
Tak oficerowie, jak i szeregowi zostali zakwaterowani w luksusowych domach prywatnych, gdzie mieli pod dostatkiem jedzenia, wina, i kobiet. Zawodowym kurtyzanom Babilonu przybyły w sukurs niezliczone rozentuzjazmowane amatorki wśród nich córki i zony najczcigodniejszych obywateli. (Stip- tease był, zdaje się bardzo popularnym zakończeniem uczty)

Pytanie jak wyglądał ów strip-tease czy bardzo się różnił od współczesnego?? Ma ktoś jakieś inf na ten temat ??
wiem, że jesteśmy fanatyczkami, ale ileż można zabijać!!!???

Offline Tengu

  • Użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 514
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: O miłości profesjonalnie ;).
« Odpowiedź #17 dnia: 18 Czerwiec 2007, 20:58:48 »
Pytanie jak wyglądał ów strip-tease czy bardzo się różnił od współczesnego?? Ma ktoś jakieś inf na ten temat ??
Nie jestem na bieżąco ze współczesnym, ale w starożytności był to rodzaj tańca erotycznego, czasem z akcesoriami :)
C'est grand malheur de ne pouvoir etre seul...

Offline agniechabed

  • Użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 1 483
  • Płeć: Kobieta
Odp: O miłości profesjonalnie ;).
« Odpowiedź #18 dnia: 18 Czerwiec 2007, 23:21:11 »
Tengu pod zimny prysznic powiadasz? ;) Na dziś propozyjca odpada -jestem po ;).

Co do zmysłowego rozbieranka, to nic się genaralnie w tej materii nie zmieniło - cała sztuka, to tak się rozebrać, by mężczyzne rozbudzić vel pobudzić. I na odwrót.

Antek co do sprinti, to trochę inczej to szło. Czytaj i ucz się chłopcze ;). Do tego potrzebowano dwóch mężczyzm i kobity jak już wspomnieliśmy. Jeden mężczyzna w środku, przed nim kobieta, a za nim mężczyzna. Resztę sobie dopowiedz......
Co do pocałunków, to szczerze nigdy nie przyszło mi do głowy analizowania źródeł pod tym konkretnym kontem. Z drugiej strony często powtarzającym się zwrotem było wspominanie o obejmowaniu się przez partnerów seksualnych w trakcie stosunku: „Tedy szaty wszelkie precz odrzuciwszy, kiedyśmy się nareszcie nadzy znaleźli i przed sobą niczym niezasłonięci, szaleć poczęliśmy w swych objęciach.” Nie wyobrażam sobie tego bez "kissków".
U Apulejusza możemy odnaleźć bardzo opisowy fragment dotyczący stosunku seksualnego - o całowaniu też tu nic nie ma. Wprawdzie bohaterką nie jest prostytutka, a jedynie służąca, jednak z pewnością analogie są olbrzymie:
   „Ona tedy bez zwłoki już w mgnieniu całą zastawę usunąwszy, z sukien obnażona ukazała się w grzywie włosów do hucznej swawoli miłosnej rozpuszczonych – pięknymi kształtami Wenerze wynurzającej się z morskich fal podobna. I nieco tylko różową łapką wdzięki niewieście raczej z rozmyślnej zalotności przysłaniając niż zakrywając je ze wstydu.
   Ano – powiada – do walki! A mężnie walcz, bo na krok ci nie ustąpię i tyłu nie podam! Dalej naprzód, jakieś chłop, bij co sił w ręcz i sam zabijany morduj! Dzisiejsza bitwa będzie bez pardonu!
   To mówiąc do łóżka weszła i tuląc się do mnie i odpychając, chutnymi ruchy potrząsająca dygocącymi lędźwiami, syciła mnie miłosnym owocem, aż bez ducha, z omdlałymi członkami obojeśmy legli w uścisku wzajemnym dyszący. Takeśmy się aż do świtu bezsennie zmagali, pucharami zmęczenie niekiedy odganiając a podniecając żądze i rozkosz wznawiając."

 Mamy tu przykład, ze to kobieta zainicjowała akt seksualny, to ona podpuszczała swego wybranka do długiej i dziarskiej „walki”. Takiego właśnie zachowania oczekiwali od publicznych dziewcząt klienci, których czynna postawa kobiet podniecała a której raczej z domowych pieleszy nie znali. Podniecała ich również aktywna – tak jak w powyższym fragmencie – rola kobiet w trakcie miłosnych uniesień. Udając się do prostytutek mężczyźni mieli świadomość, że każde ich żądanie będzie spełnione, a dawczynie tych przyjemności nie będą tylko instrumentami do erotycznego wyżycia się, lecz kochankami zaradnymi i bezpruderyjnymi. Obowiązkowym przy tego typu przyjemnościach było wino, które, jak wynika z cytowanego fragmentu gasiło pragnienie kochanków, podniecało i dodawało wigoru ku dalszej cielesnej miłości.
 Wiadomym jest, że mężczyźni byli i są wzrokowcami, podnieca ich i stymuluje kobieta, którą mogą obserwować w trakcie erotycznych uniesień. Widząc, że sprawiają kobiecie rozkosz są pewni swej męskości i zdolności seksualnych. W Rzymie znane były pokoje lustrzane, które zaspokajały tę potrzebę. Oczywiście był to luksus, na który mógł sobie pozwolić zamożny lupanar lub majętna prostytutka czy klient w swym prywatnym domu. Inwestycja taka zwracała się jednak dość szybko z wyżej wymienionych pobudek :).

Kończę zanim się rozkręce na dobre ;).
Buźka.





Offline Antek

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 218
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: O miłości profesjonalnie ;).
« Odpowiedź #19 dnia: 19 Czerwiec 2007, 11:40:29 »
Wiem jak wyglądała sprintia :] to było tylko moje małe przejęzyczenie, kobieta z tył łańcuszka niewiele by miała do roboty  ;P
To może mi teraz mądralo jedna :P powiesz w jaki sposób kobiety dbały o siebie w antyku? Tzn czy modne były szczupłe czy barokowe, opalone czy blade (chyba te drugie bo opalenizna kojarzyła sie raczje z niewolnicami), jakich perfum używano, jakich afrodyzjaków (podobno pot i krew gladiatora były w cenie)? Wreszcie czy depilacja była w modzie, a jeśli tak to w jakich miejscach??? Chcoiaż to zapewne trudno jednoznacznie określić :]
Fortuna non penis, imanius non receptus.

Offline agniechabed

  • Użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 1 483
  • Płeć: Kobieta
Odp: O miłości profesjonalnie ;).
« Odpowiedź #20 dnia: 19 Czerwiec 2007, 12:07:38 »
Oj Antek nie tłumacz się - mężczyzna całe życie się uczy ;P.

To ja od końca pozwole sobie zacząć.
 
Oczywiście nie obca prostytutkom była depilacja skóry, pozwalająca pozbyć się zbędnego owłosienia. Czynność ta należała do niezbyt przyjemnych, gdyż włoski należało wyskubywać służącą do tego celu pincetą. Zabiegowi temu poddawane były całe ciało kobiety z wyjątkiem głowy.
   „Po cóż, Ligejo, wyskubujesz sobie
   wiekowe łono? Zostaw prochy w grobie!
   Młodej wypada dbać o taką schludność!
   Lecz ciebie starą nawet nazwać trudno!
   Wierzaj mi kusić wdziękiem swego łona
   Mogła nie matka Hektora, lecz żona.
   Będzie ci – myślisz – służyć za przynętę
   Coś, co już dawno zmurszało ze szczętem?
   Wstydź się, Ligejo, porzuć te zachody
   I lwu zdechłemu nie podskubuj brody!
   
Depilacja włosów łonowych w ówczesnych realiach uchodziła za przejaw schludności. Prostytutka pozbawiona tego owłosienia uchodziła za zadbaną, czystą i elegancką. Jednak nie tylko względy higieniczne decydowały o poddawaniu się temu de facto bolesnemu zabiegowi. Nierządnice kreowały swój wizerunek w taki sposób, by zadowolić zmysły potencjalnych klientów, skoro  więc depilowały swoje łona, to tylko po to, aby podobać się mężczyznom, którym zapewne takie ciała podobały się. Jedynym ograniczeniem był w tym przypadku wiek. Jak widać z powyższego epigramu starszym kobietom nie uchodziło pozbawiać swego łona owłosienia. Rzymianie uraczeni takimi widokami byli z pewnością raczej zniesmaczeni.

Dokończe później...

Offline Antek

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 218
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: O miłości profesjonalnie ;).
« Odpowiedź #21 dnia: 19 Czerwiec 2007, 20:17:16 »
Hehehe eksatra wierszyk, przypomniał mi on poezję, która miałem okazję przeczytać kiedyś, chociaż tamta jest o zabarwieniu znacznie bardziej romantycznym niż erotycznym. Oto przykład (wiersz pochodzi z Egiptu - I okres przejsciowy - jego autor nie jest znany):

Śmierć jest dziś dla mnie
jak zdrowie dla chorych,
jak wyjście z komnaty po długiej niemocy.

Śmierć jest dziś dla mnie
jak zapach wonności,
jak pobyt pod żaglem w dniu, kiedy wiatr wieje.

śmierć jest dziś dla mnie
jak zapach lotosów,
jak pobyt na brzegu krainy upojeń.

Śmierć jest dziś dla mnie
jak przejście ulewy,
jak powrót żołnierzy po wojnie do domu.

śmierć jest dziś dla mnie
jak niebo po burzy,
jak widok nigdy przedtem nie widziany.

Śmierć jest dziś dla mnie
jak myśl o domu
po długich latach przeżytych w niewoli.

Ciekawe czy to z miłości czy też kolo miał skrajną depresję (a może to byłakobieta :?:  :roll:)
Fortuna non penis, imanius non receptus.

Offline sargon

  • Użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 1 428
  • Płeć: Mężczyzna
  • rb mhnt
Odp: O miłości profesjonalnie ;).
« Odpowiedź #22 dnia: 19 Czerwiec 2007, 21:16:19 »
W Sumerze nierządnice także były na porządku dziennym (i nocnym :) ;)), a jedna z nich trafiła nawet do "Eposu o Gilgameszu":

Pewien myśliwy z Uruk mówi swemu ojcu, że sidła wokół miast niszczy jakiś dziki człowiek (Enkidu of course :)). Ojciec radzi mu zawiadomić Gilgamesza, który powinien wysłać nierządnicę, zeby uwiodła Enkidu:
"Niechaj szaty z siebie zdejmie; niech obnaży swą krasę;
Gdy ją ujrzy [Enkidu], zbliży się do niej"


Widać król skorzystał z rady starca, ponieważ:
"Nierządnica przepaskę swą zrzuciła, rozchyliła nogi, posiadł jej wdzięki;
Bez żadnych oporów poddała się jego chuci
Szaty swe na bok odsunęła, on zaś legł na niej.
Użyła wobec niego, dzikusa, sposobów kobiecie wiadomych,
Odwzajemniał je żarem tym większym.
Przez sześć dni i siedem nocy Enkidu odbywał z nierządnicą sprawę cielesną."


Nie dziwota wiec, że się jej udało :D
« Ostatnia zmiana: 19 Czerwiec 2007, 21:19:03 wysłana przez sargon »
"Teraz każdy władca, który będzie chciał mi dorównać, wszędzie tam, gdzie postawiłem stopę, będzie musiał postawić swoją!"

Offline Antek

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 218
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: O miłości profesjonalnie ;).
« Odpowiedź #23 dnia: 19 Czerwiec 2007, 21:44:59 »
sargon
nooo nie ma co Szamchat ładnie "ucywilizowała" Enkidu ;) W ramach ciekawostki dodam, że z tego co pamiętam to była ona prostytutką-kapłanką na suługach Isztar. :) Prostytucja sakralna była zresztą dość mocno praktykowana w Mezopotamii, a dziewczyny które zdobyły tytuł kapłanek tego rodzaju były dumą dla rodziny :)
Fortuna non penis, imanius non receptus.

Offline mac ap

  • Supermoderator
  • ****
  • Wiadomości: 8 713
  • Płeć: Mężczyzna
  • Honorowy Darczyńca - Dobrodziej Księstwa
Odp: O miłości profesjonalnie ;).
« Odpowiedź #24 dnia: 19 Czerwiec 2007, 22:45:20 »
Antek co do sprinti, to trochę inczej to szło. Czytaj i ucz się chłopcze ;). Do tego potrzebowano dwóch mężczyzm i kobity jak już wspomnieliśmy. Jeden mężczyzna w środku, przed nim kobieta, a za nim mężczyzna. Resztę sobie dopowiedz......
No i gdzie ten łańcuszek? :)
Cytuj
Oj Antek nie tłumacz się - mężczyzna całe życie się uczy
Spora pochwała. Znam takie babki, co uważają, że mężczyźni w ogóle nie są w stanie się uczyć :)

Offline agniechabed

  • Użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 1 483
  • Płeć: Kobieta
Odp: O miłości profesjonalnie ;).
« Odpowiedź #25 dnia: 19 Czerwiec 2007, 23:48:59 »
Mac ap ciągle zapominałam zapytać o Waćpana koncepcje "chłopięncej pieszczoty". Ja założyłam tylko jedną wersję, nie widzę inszej możliwości. Antka wykładnia o jądrach nie przekonała mnie zupełnie.
 Co do wspomnianej pozycji i łańcuszka, to jak najbardziej. Przerobiłam tą pozycję na wszelkie sposoby (teoretycznie of course :)) i wyszło mi, że potencjalna kobieta "za" trzyma ręce na potencjalnych biodrach vel udach pana przed i mamy łańcuszek :). Trza mieć fantazję....... ;P
Co do prostytucji świątynnej, to gdzieś mi świta myśl taka: (nie pamiętam gdzie) kobiety w świątyni sprzedawały się, by uzbierać na posag ślubny. Ale szczerze, to nie jestem pewna tego co pisze  :roll: .
Co do wyglądu zewnetrznego rzymskich ladacznic (jak ja lubię to słowo ;) )to jedziemy dalej.
To się Wam Panom spodoba:
             Jeśli ktoś chce sobie sprawić moc kłopotów,
   To niech dwie nabędzie rzeczy: statek i kobietę,
   Innych takich dwojga rzeczy nie znajdziesz, by więcej
   Nastręczyły ci kłopotów przy wyszykowaniu,
   Nigdy dla nich nie ma dość – tego szykowania,
   Ni też żadne szykowanie nie jest dostateczne,
   A to wszystko, co tu mówię, wiem dziś z doświadczenia:
   Bo i my też od poranku aż do tej godziny
   Jeszcześmy się nie zaprzestały z największym wysiłkiem
   To się kąpać, to nacierać, wycierać i stroić,
   Gładzić, barwić i malować, czy włosy układać.
   Każda z nas po dwie służące przecież przy tym miała,
   Które wciąż zajęte były – myciem, obmywaniem,
   Ąż dwóch ludzi z sił opadło od noszenia wody.
   Tam do licha! Co roboty przy jednej kobiecie!
   A dopiero dwie! Toż one w największym narodzie
   Takie robią zamieszanie, że aż nadto: Ciągle,
   Dniem i nocą wciąż się stroją, myją, wycierają
   Lub się gładzą. Tak, że wreszcie żadnej miary nie ma
   W tem strojeniu kobiecem. Nigdy nie umiemy
   Raz już skończyć z naszym myciem i tem nacieraniem.
   Bo kobieta, chociaż czysta, to jeśli, mym zdaniem,
   Nie jest dobrze upiększona – jest jakby niemyta.

Wydaje się oczywistym, że nie każdą prostytutkę było stać na spędzenie takiego dnia. Fakt, że akurat te wyżej wymienione miały do dyspozycji po dwie służące do posług, jest argumentem przemawiającym za ich zamożnością.
Kobiety lekkiego prowadzenia nakładały na twarz przeróżne kremy, które miały na celu odżywiać i nawilżać skórę. Poza kremami balsamowały się  bliżej nie znanymi maściami, które przydawały cerze tak pożądaną bladość. Zaskakującym współcześnie jest fakt, iż blask ciału nadawano poprzez wcieranie w niego moczu i, co budzi mniejsze zdziwienie, oślego mleka. Jednak kobiety – prostytutki, szczególnie te cieszące się wzięciem, starały się robić wszystko, co było w ich mocy, by zachować atrakcyjny wygląd i oddalać w ten sposób starość jak najdłużej. Na tak przygotowane ciało nakładano makijaż. Malowano przede wszystkim twarz. Makijaż prostytutki charakteryzował się krzykliwością, miał zdobić, ale i rzucać się w oczy. Twarz prostytutki pokrywały pudrem. Dobrą renomą cieszył się puder produkowany na Melos. Na wyszykowaną w ten sposób twarz kładziono bielidło, którym bielono policzki. W źródłach natomiast brakuje informacji o tym, by prostytutki używały różu do policzków, który przydawałby ich twarzy wyrazistości i świeżości. Z milczenia źródeł wynikałoby, iż modna i oczekiwana u prostytutek była cera blada, bez odrobiny pąsu. Usta pokrywano szminkami o bardzo wyrazistych i krzykliwych kolorach.
Identyfikacji w tym rzemiośle służyły włosy. Jeżeli na ulicach widziano kobiety w jasnej peruce, można było bez cienia wątpliwości stwierdzić, że są one otwarte na wszelkie kontakty :). Peruki te były wykonywane z naturalnego, bądź farbowanego na złoty kolor końskiego włosia. Oprócz noszenia peruk dziwki barwiły swoje włosy, zresztą na bardzo krzykliwe kolory, wśród których królowała czerwień. Najnowsza generacja feministek skłonna jest twierdzić, że prostytutki barwiły włosy, ponieważ były do tego zmuszane. Jednak nie wydaje się to prawdopodobne. Chodziło raczej w tym zabiegu o zwrócenie na siebie uwagi, o jednoznaczne przypisaniu kobiet w danym kolorze włosów do tejże profesji. Potencjalni klienci musieli wszak mieć pewność, co do statusu społecznego kobiety, którą chcieli zagadnąć, albowiem ogólnie przyjętą zasadą było, iż tylko publiczne dziewczęta zaczepiano na ulicy. Ponieważ ciało prostytutek nabywano jak najzwyklejszy towar, każdy, kto zapragnął go użyć miał prawo w każdym miejscu dokonać transakcji. Logicznym jest, więc, że kobiety zarabiające swoimi ciałami wolały oraz musiały odróżniać się od obywatelek rzymskich, wszak chodziło o zyski.

Buźka.



« Ostatnia zmiana: 20 Czerwiec 2007, 00:56:05 wysłana przez agniechabed »

Offline Tengu

  • Użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 514
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: O miłości profesjonalnie ;).
« Odpowiedź #26 dnia: 20 Czerwiec 2007, 00:16:23 »
Zaskakującym współcześnie jest fakt, iż blask ciału nadawano poprzez wcieranie w niego moczu
Nijak nie jest zaskakujące. Mocz zawiera min. mocznik, od dawna stosowany w kosmetyce i dermatologii ( dyskretnie zamaskowany łacińskim słowem - urea). Obecnie stosuje się to w min. kremach, szamponach i pastach do zębów.
C'est grand malheur de ne pouvoir etre seul...

Offline agniechabed

  • Użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 1 483
  • Płeć: Kobieta
Odp: O miłości profesjonalnie ;).
« Odpowiedź #27 dnia: 20 Czerwiec 2007, 00:39:28 »
Obecnie stosuje się to w min. kremach, szamponach i pastach do zębów.
Niewierze!

Offline sargon

  • Użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 1 428
  • Płeć: Mężczyzna
  • rb mhnt
Odp: O miłości profesjonalnie ;).
« Odpowiedź #28 dnia: 20 Czerwiec 2007, 00:43:49 »
No to fakt, z tym, ze ja zrozumiałem, ze mocz prosto z hmmm... garnka.
W gąbkę czy cuś i plask na skórę.

Tak się dzisiaj zdecydowanie nie robi - bo przeciez są te hmmm... substancje kamuflujące :), przynajmniej jeśli chodzi o ten cel (bo sam mocz bez dodatków jest używany jeśli dobrze pamiętam do odwszawiania)
"Teraz każdy władca, który będzie chciał mi dorównać, wszędzie tam, gdzie postawiłem stopę, będzie musiał postawić swoją!"

Offline agniechabed

  • Użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 1 483
  • Płeć: Kobieta
Odp: O miłości profesjonalnie ;).
« Odpowiedź #29 dnia: 22 Czerwiec 2007, 00:10:02 »
Zbiła mnie z tropu świadomość, że na ciało i ząbki moge mocz nanosić .
Ale wracajmy do tematu mimo wszystko. Stojąc przed dylematem czy pisać dalej o wygladzie itp. czy też stricte miłości, z oczwistych dla mnie względów to drugie wybieram ;).

W Rzymie najprawdopodobniej istniało zapotrzebowanie na usługi sado-masochistyczne, o czym świadczy fakt istnienia i wykorzystywania w lupanarach rózg :). Prostytutki tymi rózgami albo biły klientów albo pozwalały się im bić. Można w tym miejscu zaryzykować stwierdzenie, iż erotyka rzymska przynajmniej od schyłku republiki, charakteryzowała się drapieżnością i sadyzmem. Ogromny wpływ na ten stan rzeczy miało przekształcenie się naturalnego podejścia do sfery seksualnej w różnego rodzaju ekscesy seksualne, o których tak pisał św. Piotr: „Dlatego to wydał ich Bóg poprzez pożądania ich serc na łup nieczystości, tak iż dopuszczali się bezczeszczenia własnych ciał. Prawdę Bożą przemienili oni w kłamstwo i stworzeniu oddawali cześć, i służyli jemu, zamiast służyć Stwórcy, który jest błogosławiony na wieki. Amen. Dlatego wydał ich Bóg na pastwę bezecnych namiętności: mianowicie kobiety ich przemieniły pożycie zgodne z naturą na przeciwne naturze. Podobnie też i mężczyźni, porzuciwszy normalne współżycie z kobietą, zapałali nawzajem żądzą ku sobie, mężczyźni z mężczyznami uprawiając bezwstyd i na samych sobie ponosząc zapłatę należną za zboczenie”.
Interesujący jest równiez udział omawianych kobitek w zawodzie masażystek. Najczęściej były nimi właśnie "zakapturzone" prostytutki, które swoimi umiejętnościami niejako przy okazji zaspakajały seksualnie poddawanych masowaniu. Nie można jednak wyciągać z tego wniosków, że masaż miał na celu wyłącznie zaspokojenie czysto seksualne. Choć z drugiej strony trzeba wziąć pod uwagę fakt, iż masaż w starożytności polecany był przez lekarzy, by leczyć impotencję, niepłodność, zaburzenia menstruacji, histerii i w wielu innych zaburzeniach mających charakter kobiecy. U rzymskiego lekarza Galena znajdują się wskazania, by masaż przeciw histerii i oziębłości seksualnej, który dotyczył pochwy, był wykonywany, aż do chwili osiągnięcia przez kobietę orgazmu.

C.D.N.......