Witam serdecznie,
a że pragnę podjąć temat mocno kontrowersyjny, założyłam już sobie na głowę hełm, pożyczony od życzliwego rycerza. Zrobiłam to po to, aby osłonić ją przed gromami, które się zaraz na moją biedną głowę zapewne posypią. No trudno - jak mówił mi Ojciec „do odważnych należy świat” - i jako
córeczka Tatusia, pragnę podnieść następującą kwestię.
Czy nie zrezygnować z przedstawiania w profilu Forystek i Forystów informacji o ich płci, na rzecz informacji o stażu na Forum Histmag?Powie może ktoś, że jest już informacja o liczbie wiadomości wysłanych na Forum, w pewnym stopniu mogąca korelować ze stażem. Tak, lecz informacja ta dopiero z datą, kiedy ktoś
przybył do Księstwa, a nie z tym co ma „między nogami” (najmocniej przepraszam osoby wrażliwe, lecz ze względu na takie usytuowanie tych znaczków, umownych dla oznaczenia płci, tak mi się jakoś skojarzyło), daje adekwatny (moim skromnym zdaniem), obraz „hismagowej” kompetencji interlokutora.
Informacja o płci to niewątpliwie ważna informacja, lecz czy tak istotna w dyskursie merytorycznym „
zmuszającym do myślenia”, co jest deklarowanym celem Administracji Forum Histmag.
Mówić, co się myśli, jest cnotą moralną, lecz niestety nie polityczną, wyrażam zatem nadzieję, że za ten swój pogląd (i wniosek zarazem) nie zostanę skazana (jako wichrzycielka Hismagowego porządku) na banicję, ani też nie zostanę nadto poturbowana przez bywalców Forum. Obawa moja jest o tyle uzasadniona, jako że, cytując Kolegę Jejcer_hore: „na forach to już tak jest, że bywalcy [dodam „starzy”] nie lubią zmian...”
Na wszelki jednak wypadek, bardzo serdecznie proszę, o wzięcie mnie w obronę Jego Wysokość Pomroczność Jasną, zważywszy, że piszę ten post w Gospodzie na Dzikich Polach.
Łączę pozdrowienia
Lata Błądzenia
P.S.
Tak na marginesie.
A temu, że jak napisał Duke Mihashi (w pierwszym poście wątku:
„Zmiany na forum w 2007/2008 r. - stanowisko redakcji”): „Sprawą, która do tej pory budziła największe emocje, były awatary” – osobiście wcale się nie dziwię. Wszak nazwa awatar (także
avatar), pochodzi od sanskryckiego słowa
avatāra, oznaczającego w hinduizmie wcielenie bóstwa, które zstępuje z nieba na ziemię w postaci śmiertelnej – ludzkiej. Wielu wierzy w awatary, ja natomiast wierzę, iż przyjęty na Forum Awatar wyrazem mojej Duszy jest.
Dodam jeszcze, iż zachwyt mój budzą wszystkie grafiki wykonane przez nadwornego Mistrza, a co się tyczy duszy mojej, najlepiej odzwierciedlają ją dwa: „Zabłąkanej niewiast” oraz „Wolnego chłopa”. Natomiast obraz Książęcej Cenzorki, Ampli – budzi naprawdę należyty respekt!
Lata Błądzenia