Autor Wątek: katoliccy schizmatycy.  (Przeczytany 2707 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Akbar

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 170
  • Płeć: Mężczyzna
  • Dies illa, dies irae, calamitatis et miseriae...
katoliccy schizmatycy.
« dnia: 25 Grudzień 2009, 22:12:01 »
Jak wszyscy wiemy twierdzenie, iż to Cerkiew Prawosławna oddzieliła się od kościoła katolickiego jest bzdurą. To katolicki biskup położył przed ikonostasem w Hagi Sophi list z ekskomuniką. Ekskomunika ta była całkowicie bezpodstawna, gdyż papież właśnie umarł. Akt ten nie miał poparcia prawnego. Katolicy zeszli na drogę herezji dodając filioque do Symbolu Wiary. jednym słowem katolicyzm jest "zły". Miłej dyskusji :twisted:
Μακεδονία ξακουστή
του Αλεξάνδρου η χώρα,
που έδιωξες τους βάρβαρους
κι ελεύθερη είσαι τώρα!

Historia - forum historyczne Histmag.org

katoliccy schizmatycy.
« dnia: 25 Grudzień 2009, 22:12:01 »

Offline Mercykiller

  • Użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 2 546
  • Płeć: Mężczyzna
  • konserwa
Odp: katoliccy schizmatycy.
« Odpowiedź #1 dnia: 25 Grudzień 2009, 23:57:11 »
Jeśli uznalibyśmy, że katolicyzm "powstał" dopiero po schizmie wschodniej, to analogicznie musielibyśmy uznać, że i prawosławie powstało po wielkiej schizmie. Tym samym z punktu widzenia katolicyzmu schizmatyckie jest prawosławie (nawet bez oficjalnej ekskomuniki - schizma to rozłam, a do niego z całą pewnością doszło), a z punktu widzenia prawosławia - katolicyzm. Żadna z grup tym samym nie jest "zła". Źli są konkretni ludzie nawołujący do nienawiści, nie zaś ugrupowania religijne (może po za sektami satanistycznymi, bo oni chcą być "źli").

Z poważaniem,
Mercykiller
Pewien niedawno nawrócony młodzieniec pyta starca: Abba, to teraz całkiem będę musiał wyrzec się świata?
- Nie bój się - odparł starzec. - Jeśli twoje życie będzie naprawdę chrześcijańskie, to świat natychmiast wyrzeknie się ciebie.

R.Kern, "Humor Ojców Pustyni"

Offline Akbar

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 170
  • Płeć: Mężczyzna
  • Dies illa, dies irae, calamitatis et miseriae...
Odp: katoliccy schizmatycy.
« Odpowiedź #2 dnia: 26 Grudzień 2009, 13:13:58 »
Nie zmienia to faktu, że wprowadzenie "filioque" jest kompletną herezją, zaniedbaniem i bezprawiem. Dlatego katolicyzm jest "zły", ponieważ duchowni zamiast zajmować się sprawami duchowymi wtykają nos do polityki i władzy świeckiej (papież).  :twisted:
Μακεδονία ξακουστή
του Αλεξάνδρου η χώρα,
που έδιωξες τους βάρβαρους
κι ελεύθερη είσαι τώρα!

Offline Mercykiller

  • Użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 2 546
  • Płeć: Mężczyzna
  • konserwa
Odp: katoliccy schizmatycy.
« Odpowiedź #3 dnia: 26 Grudzień 2009, 13:19:30 »
Pochodzenie Ducha Świętego od Ojca i Syna jest "wtykaniem nosa do polityki i władzy świeckiej"?? Nie jest sprawą duchowną?? (odbiegam tu od kwestii co się dzieje gdy sprawy duchowe eliminuje się z czynnej polityki, jak to czynił nazizm ze swoim darwinizmem społecznym czy komunizm z narzuconym ateizmem)

Z poważaniem,
Mercykiller
Pewien niedawno nawrócony młodzieniec pyta starca: Abba, to teraz całkiem będę musiał wyrzec się świata?
- Nie bój się - odparł starzec. - Jeśli twoje życie będzie naprawdę chrześcijańskie, to świat natychmiast wyrzeknie się ciebie.

R.Kern, "Humor Ojców Pustyni"

Offline Paleologos

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 23
  • Płeć: Mężczyzna
  • W prostej linii potomek Paleologów ;)
Odp: katoliccy schizmatycy.
« Odpowiedź #4 dnia: 26 Grudzień 2009, 15:05:08 »
Klątwy rzucone w 1054r. nie obejmowały całej ludności chrześcijańskiej, ani w Bizancjum, ani na zachodzie. Dopiero w późniejszych latach anty-bizantyjska propaganda na zachodzie i IV krucjata sprawiły, że ta niepozorna klątwa z 1054 nabrała znaczenia rozłamu kościołów. Cesarze bizantyjscy nie dążyli do schizmy. Aleksy Komnen wzywał przecież zachód do pomocy przeciwko turkom, a było to w 1095 a więc po rzekomej schiźmie. Manuel Komnen prowadził politykę pro-zachodnią. A tu proszę: jednym z argumentów do przeprowadzenia ataku na Konstantynopol w 1204r. była ta stara klątwa. Z tego wynika, że to zachód rozjątrzył stare rany, doprowadzając do rozłamu.

Czekam na kontrę.
Αγνή Παρθένε Δέσποινα, Άχραντε Θεοτόκε,
    Χαίρε Νύμφη Ανύμφευτε.

Offline Mercykiller

  • Użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 2 546
  • Płeć: Mężczyzna
  • konserwa
Odp: katoliccy schizmatycy.
« Odpowiedź #5 dnia: 26 Grudzień 2009, 15:22:13 »
A to papież im kazał iść na Konstantynopol czy Dandolo? Oczywiście, że IV krucjata zantagonizowała całkowicie oba Kościoły, jednak już wcześniej oba prowadziły propagandę na swoich ziemiach - Cerulariusz pozamykał klasztory, które nie przeszły zgodnie z jego poleceniem z obrządku łacińskiego na bizantyjski.

Z poważaniem,
Mercykiller
Pewien niedawno nawrócony młodzieniec pyta starca: Abba, to teraz całkiem będę musiał wyrzec się świata?
- Nie bój się - odparł starzec. - Jeśli twoje życie będzie naprawdę chrześcijańskie, to świat natychmiast wyrzeknie się ciebie.

R.Kern, "Humor Ojców Pustyni"

Offline Paleologos

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 23
  • Płeć: Mężczyzna
  • W prostej linii potomek Paleologów ;)
Odp: katoliccy schizmatycy.
« Odpowiedź #6 dnia: 26 Grudzień 2009, 22:20:12 »
Odnośnie błogosławieństwa. Choć może nie jest to właściwe określenie, jednak papież udzielił poparcia tej krucjacie. Wystarczy poczytać Jonatana Harrisa "Bizancjum i wyprawy krzyżowe", albo właśnie Judith Herrin "Bizancjum. Niezwykłe dziedzictwo średniowiecznego imperium". Co do tej ekskomuniki z Zary, to z tego co wiem została później cofnięta. A papież poparł krucjatę, ponieważ miał zamiar ustanowić w Konstantynopolu własnego patriarchę. Oczywiście nie poparł grabieży miasta, ale o tym nie mówimy.
« Ostatnia zmiana: 29 Grudzień 2009, 21:21:48 wysłana przez Czajna Seczen »
Αγνή Παρθένε Δέσποινα, Άχραντε Θεοτόκε,
    Χαίρε Νύμφη Ανύμφευτε.

Offline Filozof

  • Miłośnik filozofii
  • *
  • Wiadomości: 563
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: katoliccy schizmatycy.
« Odpowiedź #7 dnia: 27 Grudzień 2009, 11:37:52 »
Co do schizmy i herezji, to są chyba dwie bardzo różne rzeczy. Pierwsza dotyczy bardziej kwestii organizacyjnych, druga doktrynalnych. Różnice doktrynalne między prawosławiem i katolicyzmem  pogłębiły się z czasem. Nie przekonuje mnie też owa odległość Anglii od Rzymu, tylko skrajna niechęć może zaślepić na fakt powolnego zbliżania się części konserwatywnych anglikanów i katolików. Uwielbienie jakim się na owych wyklętych przez Herodota forach cieszą: Lewis, Tolkien, Newman, "nieśmiertelny" Chesterton,... świadczy najlepiej.
« Ostatnia zmiana: 29 Grudzień 2009, 21:22:46 wysłana przez Czajna Seczen »

Offline Filozof

  • Miłośnik filozofii
  • *
  • Wiadomości: 563
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: katoliccy schizmatycy.
« Odpowiedź #8 dnia: 27 Grudzień 2009, 12:48:24 »
Cytuj
Jakoś posiadanie Państwa Kościelnego nie uchroniło papieża przed wpływami Francji
Najpierw cię sparafrazuję: jakoś posiadanie państwa przez Polaków, nie uchroniło ich przed wpływami Rosji i innych państw o ościennych, które postanowiły dokonać rozbiorów. Jeśli nie traktujesz tych rozumowań jako zamiennych wraz z ewentualnymi wnioskami..., wnioski wyciągnij sam. Twoje rozumowanie przemawia za wzrostem znaczenia władzy kościelnej i wzrostem jej niezależności od władzy świeckiej, bo wskazujesz na jej niedostatek. Ale chyba nie taka była twoja intencja w poprzedniej argumentacji? Z tego, co wiem zdarzało się, że dbałość o wpływy i niezależność kościoła szła w parze z dbaniem o ducha ale i na odwrót wtrącanie się w sprawy kościoła władzy świeckiej, potrafiło temu służyć casus Ottonów. Reguły tu nie ma.

 Widać papieży stać było na różne zbyt światowe sprawy ale nie potrafili uchronić swej niezależności od zakusów władzy świeckiej. Wiadomo powszechnie, że samowładztwo potrafi przyczynić się do zepsucia ale tak samo psuje zależność od złej władzy.
Cytuj
Co najlepsze dzięki własnemu państwu papieże mogli prowadzić wojny i trzymać całe haremy w Watykanie. Tylko marzyć o takim życiu.
Czyli uważasz, że "światowy" kościół za mądry, spełniający się skutecznie w jakimś dobru, względem, którego czujesz nietzschezjański resentyment? A swoją drogą czy oni mogą się w tym równać ze światem dawnych Indii i Islamu?

Ps: Jako prawosławni znacie tego bloga? Tworzy go znany publicysta wyznania prawosławnego, związany z środowiskami, których Herodot tak bardzo nie lubi (podobnie jak Ty?). ;) http://theoros.wordpress.com/
« Ostatnia zmiana: 29 Grudzień 2009, 21:24:04 wysłana przez Czajna Seczen »

Herodot

  • Gość
Odp: katoliccy schizmatycy.
« Odpowiedź #9 dnia: 27 Grudzień 2009, 12:54:04 »
Cytuj
Z tego, co wiem zdarzało się, że dbałość o wpływy i niezależność kościoła szła w parze z dbaniem o ducha ale i na odwrót wtrącanie się w sprawy kościoła władzy świeckiej, potrafiło temu służyć casus Ottonów. Reguły tu nie ma.

 Widać papieży stać było na różne zbyt światowe sprawy ale nie potrafili uchronić swej niezależności od zakusów władzy świeckiej. Wiadomo powszechnie, że samowładztwo potrafi przyczynić się do zepsucia ale tak samo psuje zależność od złej władzy.

Przepraszam, ale ja chyba jeszcze się nie obudziłem? Państwo kościelne panowało RAZEM z państwem świeckim i RAZEM prowadziły wojny. Rozumiesz to? Czy zamierzasz pisać, no tak kościół był dobry bo dbał o sprawy ducha ale i nie był dobry bo dbał o sprawy doczesne, ale był jednak dobry bo nie chciał cesarza?

Mamy jakaś chorą niedzielę!

Offline Filozof

  • Miłośnik filozofii
  • *
  • Wiadomości: 563
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: katoliccy schizmatycy.
« Odpowiedź #10 dnia: 27 Grudzień 2009, 13:03:44 »
Cytuj
Cytuj
Z tego, co wiem zdarzało się, że dbałość o wpływy i niezależność kościoła szła w parze z dbaniem o ducha ale i na odwrót wtrącanie się w sprawy kościoła władzy świeckiej, potrafiło temu służyć casus Ottonów. Reguły tu nie ma.

 Widać papieży stać było na różne zbyt światowe sprawy ale nie potrafili uchronić swej niezależności od zakusów władzy świeckiej. Wiadomo powszechnie, że samowładztwo potrafi przyczynić się do zepsucia ale tak samo psuje zależność od złej władzy.


Przepraszam, ale ja chyba jeszcze się nie obudziłem? Państwo kościelne panowało RAZEM z państwem świeckim i RAZEM prowadziły wojny. Rozumiesz to? Czy zamierzasz pisać, no tak kościół był dobry bo dbał o sprawy ducha ale i nie był dobry bo dbał o sprawy doczesne, ale był jednak dobry bo nie chciał cesarza?
To Ty jesteś najwyraźniej w jakimś śnie, skoro nie rozumiesz wieloznaczności pojęcia "światowość" w obrębie chrześcijaństwa. Przypomnij sobie powiedzmy postać Ockhama i na czym polegała dyskusja jego z papieżem o statusie majątku w zakonach żebraczych. Zresztą proponuję byś przeczytał całość mej wypowiedzi i nie fantazjował na temat mych myśli. W Watykanie nie masz rozdzielczości władzy świeckiej i religijnej są one tożsame (a nie razem obok siebie jak bliźniaki) i oczywiście biorą się stąd problemy ale sytuacja, gdy kościół zajmuje się jedynie "duchem" powoduje inne,   
« Ostatnia zmiana: 27 Grudzień 2009, 22:02:03 wysłana przez Czajna Seczen »

Offline Filozof

  • Miłośnik filozofii
  • *
  • Wiadomości: 563
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: katoliccy schizmatycy.
« Odpowiedź #11 dnia: 27 Grudzień 2009, 13:20:11 »
Cytuję Herodota za: http://forum.histmag.org/index.php?topic=7776.0
Cytuj
Dla mnie schizma to silna herezja, której nie da się już zwalczyć, bądź z kulturowego lub ekonomicznego punktu widzenia, nie ma to sensu. Na przykład schizma prawosławna może funkcjonować praktycznie wyłącznie wśród rusojęzycznych słowian (poprawcie mnie jeśli ruś to nie jest tygiel języków) dlatego, że zasadniczo jest odpowiednia dla poniekąd frenetycznej i w dużym stopniu pierwotnej obyczajowości od Buga dalej.
A następnie:
Cytuj
Natomiast Anglia historycznie i kulturowo jest bardzo odległa od Rzymu. Ma własną silną tradycję państwową, o wiele łatwiej było wciągnąć do Rzymu Irlandię, która właściwie ma silną kulturę nazwijmy to celtycką, ale bez odpowiednika angielskich instytucji politycznych, które oczywiście drenowały krwawo całe wyspy przez 1000 lat.

Schizma to temat niezależności w wielu wymiarach, a bierze się zawsze z herezji.
Wybacz ale dla mnie są to publicystyczne fantazje podszyte wiarą w pannacjonalizm, oparte na dziwacznym kalendarzu, który pomija okres sprzed wystąpienia króla Henryka. Tu nie ma czarnego-białego i nie można rozumować w ten sposób, że zależność od Rzymu= zatarcie różnic.
« Ostatnia zmiana: 27 Grudzień 2009, 13:22:20 wysłana przez Filozof »

Herodot

  • Gość
Odp: katoliccy schizmatycy.
« Odpowiedź #12 dnia: 27 Grudzień 2009, 13:25:54 »
Cytuj
Wybacz ale dla mnie są to publicystyczne fantazje podszyte wiarą w pannacjonalizm, oparte na dziwacznym kalendarzu, który pomija okres sprzed wystąpienia króla Henryka. Tu nie ma czarnego-białego i nie można rozumować w ten sposób, że zależność od Rzymu= zatarcie różnic.

A dobrze. Chętnie porozmawiam, co było przed Henrykiem VIII w Anglii, a jeszcze chętniej w Irlandii. Musisz być dobry z historii środkowego średniowiecza. A więc do rzeczy - co masz do zarzucenia temu co napisałem? Pannacjonalizm czyli że CZYJ?

Chętnie z Tobą pogadam o konkretach.

Offline Filozof

  • Miłośnik filozofii
  • *
  • Wiadomości: 563
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: katoliccy schizmatycy.
« Odpowiedź #13 dnia: 27 Grudzień 2009, 13:35:36 »
Cytuj
A więc do rzeczy - co masz do zarzucenia temu co napisałem? Pannacjonalizm czyli że CZYJ?
Nie rozumiem, idzie mi o to powiązanie religii z narodem, przekonanie, że religie się różnią bo są wyrazem odmiennego ducha słowiańskiego, szyickiego etc? Dobrze rozumiem? Z tej perspektywy faktycznie można uznać dążności do uniwersalności religii za zło ale to jest tylko jedna z perspektyw,

Nie jestem historykiem jak wiesz, chętnie zostanę przez ciebie oświeconym, czyli uważacie, że Anglia przed Henrykiem była od razu anglikańska i tylko powierzchownie się łączyła z uniwersalnością reszty Europy pod względem religijnym?
« Ostatnia zmiana: 29 Grudzień 2009, 21:28:38 wysłana przez Czajna Seczen »

Herodot

  • Gość
Odp: katoliccy schizmatycy.
« Odpowiedź #14 dnia: 27 Grudzień 2009, 13:44:07 »
Ty mnie teraz pytasz?
Przecież zarzucasz mi, że mam wymysły pannacjonalistyczne. Widzisz, jak Cię przycisnąć.....
Napisałem, że umysłowość brytyjska jest odmienna od kontynentalnej z wielu względów. Nie sposób mi przytoczyć wszystkich. Z pewnością infiltracja Wysp przez Rzymian była nie dość głęboka, mur Hadriana roztaczał się gdzieś do początków gór Szkocji, a praktycznie już przy jego granicach ciężko było utrzymać tzw. porządek. A w Irlandii odnaleziono jedną fortyfikację z czasów Cesarstwa. Poza tym Rzymianie już cofali się bo Imperium chyliło się ku upadkowi. Następnie masz najazd Normanów, bitwę pod Hastings, i powstanie księstwa Wessex, które dla Anglików jest paradoksalnie fundamentem narodowości. Kościół katolicki na Wyspach trzymał się coraz słabiej, mocniej wprawdzie biło opactwo Patryka w Armagh, ale jednak w Canterbury działo się źle. Cezaropapizm Henryka skorzystał na słabości KK w Anglii, oddalonego od Rzymu i wątpliwego do utrzymania, a katolicyzm utrzymał się w Irlandii, dużo by mówić.

Proponuję jakiś węższy temat.

Herodot

  • Gość
Odp: katoliccy schizmatycy.
« Odpowiedź #15 dnia: 27 Grudzień 2009, 13:46:25 »
Dobra, moja teza:

Katolicy schizmatycy, nie chcieli się podzielić władzą. Doprowadzili do rozłamu. Kler katolicki był próżny i nie znał ewangelii. Poprawnie sakramenty nie potrafili wyliczyć o zgrozo sami księża! Degrengolada spowodowała reformację. Nie wiem jak wcześniej, bo to temat dla Bizantyjczyków. Ale od ~1500 moja teza będzie obowiązywała : )

Offline Filozof

  • Miłośnik filozofii
  • *
  • Wiadomości: 563
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: katoliccy schizmatycy.
« Odpowiedź #16 dnia: 27 Grudzień 2009, 16:22:48 »
Cytuj
Ty mnie teraz pytasz?
Przecież zarzucasz mi, że mam wymysły pannacjonalistyczne. Widzisz, jak Cię przycisnąć....
Nie wiem, czy zarzucam (nie zrozumiałem pytania "czyj?"). Cóż panacjonalizm, idee Herdera i innych romantycznych poprzedników myśli narodowej widzę w jednej z twych wypowiedzi.

 Rzuć okiem na posta Paleologosa, który był powyżej mojego. Pomyślałem, że kol. prawosławny mógł mieć na myśli tę wypowiedź. Dla niego ewidentnie nie ma takiego związku między duchem luda a religią jak dla ciebie, bo nie ma nic przeciwko temu, aby Chińczycy masowo nawrócili się na prawosławie albo buddyzm. I co dalej będziesz mnie zestawiał w jednym szeregu z Mecykillerem? A może tak łaskawie zajrzysz do linka do blogu, który podałem? Czy też zechcesz kwestionować prawosławie tegoż autora? Będzie zabawa jakiej to forum jeszcze nie widziało.
Cytuj
Napisałem, że umysłowość brytyjska jest odmienna od kontynentalnej z wielu względów.
Nie przeczę, że umysłowość nie jest identyczna, przeczę, że nie może się przełożyć na istnienie w ramach tej samej religii, ot dla mnie Chesterton i Tolkien bożyszcza tych, których tak nie cierpisz, są bardzo angielscy . Może cię zacytuję jeszcze raz:
Cytuj
Na przykład schizma prawosławna może funkcjonować praktycznie wyłącznie wśród rusojęzycznych słowian (poprawcie mnie jeśli ruś to nie jest tygiel języków) dlatego, że zasadniczo jest odpowiednia dla poniekąd frenetycznej i w dużym stopniu pierwotnej obyczajowości od Buga dalej.
Po takim czymś, stając w obronie prawosławnych na tym forum, postępujesz co najmniej nieszczerze, szczególnie jeśli jeszcze do tej pierwotności dodajesz jakieś negatywne konotacje.
Cytuj
Natomiast Anglia historycznie i kulturowo jest bardzo odległa od Rzymu. Ma własną silną tradycję państwową, o wiele łatwiej było wciągnąć do Rzymu Irlandię, która właściwie ma silną kulturę nazwijmy to celtycką, ale bez odpowiednika angielskich instytucji politycznych, które oczywiście drenowały krwawo całe wyspy przez 1000 lat.
Twoja wypowiedź o prawosławiu każe w podobnym duchu czytać twoją wypowiedź o Anglii. Owszem pod pewnymi względami jest ona odległa, nie sądzę jednak, aby dotyczyło to religii w zasadniczym okresie średniowiecza. Nie wiem też ile w owej samodzielności i indywidualności instytucjonalnej Anglików (przed chrystianizacją jak rozumiem), jest kwestią wygodnego mitu a na ile prawdy. Ponadto dokonujesz pewnej interpretacji. A przecież Ci sami Normanowie na kontynencie nie mieli problemów z "uleganiem" Rzymowi. Jedno słowo dałem tu w cudzysłów, ponieważ obawiam się, że jest ono wartościowaniem z perspektywy czasu. Czy wszyscy "heretycy" dążą do laicyzmu jako finalnego stanowiska, wątpię.  
Cytuj
Schizma to temat niezależności w wielu wymiarach, a bierze się zawsze z herezji.
Jesteście gotowi dowieść tej odważnej tezy? Moim zdaniem równie dobrze najpierw mogły iść porachunki personalne i kwestie organizacyjne i chyba tak było w przypadku prawosławia i katolicyzmu.
« Ostatnia zmiana: 27 Grudzień 2009, 17:08:39 wysłana przez Filozof »

Offline Akbar

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 170
  • Płeć: Mężczyzna
  • Dies illa, dies irae, calamitatis et miseriae...
Odp: katoliccy schizmatycy.
« Odpowiedź #17 dnia: 27 Grudzień 2009, 19:33:54 »
Kościół powinien żyć z przysłowiowej tacy, a nie podatków, tylko katolicy pobierali podatki od chłopów
Żadna inna grupa religijne nie zmuszała do pobierania podatków od wiernych.
« Ostatnia zmiana: 29 Grudzień 2009, 21:34:46 wysłana przez Czajna Seczen »
Μακεδονία ξακουστή
του Αλεξάνδρου η χώρα,
που έδιωξες τους βάρβαρους
κι ελεύθερη είσαι τώρα!

Offline Filozof

  • Miłośnik filozofii
  • *
  • Wiadomości: 563
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: katoliccy schizmatycy.
« Odpowiedź #18 dnia: 27 Grudzień 2009, 19:39:40 »
Tak, a niemiecki jak najbardziej współczesny podatek na kościół niekoniecznie katolicki? Cóż, u nas w Polsce to się kościół tej tacy trzyma oj trzyma, widać można być po konwersji i dalej uznawać jej wyższość nad innymi formami pobierania środków. Ale wiesz na zapadłej prowincji bywała ona uważana za opodatkowanie a ksiądz proboszcz nawet jej wysokość ustalał. ;)

Offline Akbar

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 170
  • Płeć: Mężczyzna
  • Dies illa, dies irae, calamitatis et miseriae...
Odp: katoliccy schizmatycy.
« Odpowiedź #19 dnia: 27 Grudzień 2009, 19:44:03 »
O tym niemieckim podatku nie wiedziałem, napisz o nim coś więcej :D
Μακεδονία ξακουστή
του Αλεξάνδρου η χώρα,
που έδιωξες τους βάρβαρους
κι ελεύθερη είσαι τώρα!

Offline Filozof

  • Miłośnik filozofii
  • *
  • Wiadomości: 563
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: katoliccy schizmatycy.
« Odpowiedź #20 dnia: 27 Grudzień 2009, 19:52:01 »
Tu znajdziesz o tym dyskusję wraz z linkami, źródłami.
http://forum.wiara.pl/viewtopic.php?t=4836

A Także:
Cytuj
ALEKSANDER MERKER: Tajemnice świątobliwych groszy
 
Często słychać głosy: „Niech państwo przestanie finansować Kościół. Trzeba, jak na Zachodzie, wprowadzić podatek kościelny płacony przez wierzących”. U podstaw tych głosów leży wiele nieporozumień.

Spośród państw, które wprowadziły podatek kościelny, jedynie Włochy zniosły dotacje na rzecz kościołów. Jednak nadal we Włoszech państwo finansuje szkolną naukę religii, duszpasterstwo wojskowe, więzienne itd.
Natomiast ściąganie przez państwo podatku kościelnego w Niemczech nie spowodowało zaprzestania wypłacania kościołom

wysokich dotacji państwowych.

Otrzymują je kościoły ewangelicki i katolicki na podstawie postanowień z ... 1807 roku, gdy po nałożeniu na pokonane państwa niemieckie przez Napoleona I olbrzymiej kontrybucji, upaństwowiono dla wyrównania wydatków wielkie, kościelne majątki rolne, wprowadzając w zamian dotacje państwowe dla kościołów. Nawet była Niemiecka Republika Demokratyczna, która zniosła przymusowe ściąganie przez państwo podatku kościelnego (mogły go zbierać kościoły we własnym zakresie), nie zniosła tych dotacji. Nie wolno było w NRD jedynie powoływać się na postanowienia z 1807 r. jako zobowiązanie do ich wypłacania przez państwo. Prawo do podatku kościelnego w Niemczech otrzymały także inne związki wyznaniowe, lecz tylko te, które w danym kraju („landzie”) są korporacją prawa publicznego. Jest ich kilkanaście. Inne kościoły i związki wyznaniowe działają jako stowarzyszenia zarejestrowane i nie mają prawa do pobierania podatku kościelnego od swych wyznawców. Jednym z warunków uzyskania przywileju korporacji prawa publicznego jest 50 lat działalności. Jednak nie we wszystkich krajach i nie zawsze po tych 50 latach kościół lub inny związek wyznaniowy otrzymuje ten przywilej.
Także w Niemczech, oprócz dotacji dla kościołów i ściągania podatku kościelnego, państwo finansuje szkolną naukę religii, wydziały teologiczne na państwowych uniwersytetach, duszpasterstwo wojskowe, więzienne itd.
Ściąganie przez państwo podatku kościelnego jest „na Zachodzie” wyjątkiem, a nie regułą. Wręcz nie do pomyślenia jest ściąganie przez państwo podatku na rzecz kościołów w tych państwach, w których obowiązuje rygorystyczny rozdział kościoła od państwa - w Stanach Zjednoczonych Ameryki i we Francji. Jeżeli państwo ściąga podatek kościelny, to nie ma w nim rozdziału kościoła od państwa. M.in. ze względu na ściąganie przez państwo tego podatku, system rozdziału kościoła od państwa w Niemczech często nazywa się złośliwie „kulawym rozdziałem”. Zresztą konstytucja RFN nie mówi dosłownie o rozdziale kościoła od państwa.
Podatek kościelny ściągany jest przez państwo w Niemczech, Włoszech, Szwajcarii, Hiszpanii oraz od niedawna na Węgrzech. W Austrii państwo ściąga tylko jednorazową daninę kościelną od parafian w przypadku inwestycji budowlanych lub poważnych remontów w danej parafii. Pomijam w tym wyliczeniu państwa skandynawskie, intensywnie odchodzące od tradycyjnego modelu kościoła luterańskiego jako kościoła państwowego.
W Republice Federalnej Niemiec i w Szwajcarii sprawy wyznaniowe nie należą do kompetencji federacji, lecz do właściwości krajów („landów” w Niemczech) i kantonów (w Szwajcarii). Dlatego można omówić tylko podstawowe, wspólne zasady dotyczące podatku kościelnego w tych państwach. W szczegółach istnieją różnice w poszczególnych krajach i kantonach.

System podatku kościelnego

został w poszczególnych krajach niemieckich wprowadzony na początku XX wieku. System ten oparty jest na istnieniu w ewidencji ludności rubryki „wyznanie”.
Każdy pracownik i emeryt otrzymuje co roku od swojej gminy kartę podatku od wynagrodzeń, którą składa w zakładzie pracy lub w zakładzie emerytalnym. Oprócz innych personaliów, zawiera ona określenie stanu cywilnego i rodzinnego oraz dane o przynależności do kościoła lub innego związku wyznaniowego. Pracodawca wie zatem dokładnie, do jakiego wyznania należy pracownik lub czy jest bezwyznaniowym. Na tej podstawie zakład pracy lub zakład emerytalny potrąca mu podatek od wynagrodzeń, stosując ewentualne zniżki rodzinne, oraz podatek kościelny. Wynosi on, zależnie od kraju, 8 lub 10 % podatku od wynagrodzeń. Jest to dodatkowe obciążenie. Podatnik płaci zatem łącznie 108 lub 110 % podatku. Zakład pracy lub zakład emerytalny przekazuje wraz z podatkiem od wynagrodzeń do urzędu skarbowego także pobrany podatek kościelny, wykazując jego rozbicie na poszczególne kościoły i związki wyznaniowe.
Podobnie, na podstawie zeznań podatkowych, ściągany jest podatek kościelny od opłacających podatek dochodowy przedsiębiorców i wolnych zawodów, jak również od rolników.
Urząd skarbowy przekazuje zebrany podatek kościelny kościołom i związkom wyznaniowym, zatrzymując (przeważnie 0,4 %) opłatę manipulacyjną za swe czynności.
Aby w Niemczech nie płacić podatku kościelnego, trzeba w sądzie (w niektórych krajach u notariusza) zgłosić wystąpienie z kościoła. Po takim wystąpieniu płaci się tylko 100 % podatku od wynagrodzeń lub dochodowego.
Od 1919 r. w Niemczech konstytucyjnie wprowadzona została możliwość ściągania przez państwo „podatku kościelnego” na rzecz organizacji światopoglądowych (wolnomyślicielskich, agnostycznych) od ich członków. Jest to jednak przepis martwy. Nie został on zrealizowany w żadnym z krajów RFN.
W Szwajcarii, przy uwzględnieniu istniejących różnic pomiędzy kantonami, podatek kościelny pobierany jest bez indywidualnych deklaracji o przynależności wyznaniowej. Dzielony jest on przez organy skarbowe pomiędzy kościoły, na podstawie proporcji podziału wyznaniowego ludności. Konsekwentnie ściągany jest podatek kościelny także od osób prawnych, bez względu na przynależność wyznaniową akcjonariuszy lub wspólników. Jest prawidłowością ogólnoświatową, że wskutek nauk Kościoła Katolickiego dotyczących rozrodczości, przyrost naturalny jest wśród katolików wyższy niż wśród protestantów. Dlatego w Szwajcarii Kościół Katolicki domaga się zmiany ustalonych przed laty proporcji podziału podatku kościelnego, bo katolików przybyło. Nie może dziwić, że szwajcarski Kościół Reformowany (kalwiński, lub - jak mówią w Zurychu - zwingliański) broni korzystnych dla siebie przestarzałych proporcji. Prawo do podatku kościelnego mają tylko te kościoły, które w danym kantonie są uznawane za kościół państwowy. Charakter taki w poszczególnych kantonach ma od jednego do trzech kościołów. Ten ostatni, maksymalny wariant dotyczy Kościoła Reformowanego, Kościoła Katolickiego i Kościoła Chrześcijańskokatolickiego (czyli starokatolickiego; jego odpowiednikiem w Polsce jest Kościół Polskokatolicki). Nie korzystają z podatku kościelnego m.in. żydowskie gminy wyznaniowe. Dla ich członków dotkliwe jest zwłaszcza pobieranie podatku od osób prawnych, bez korzyści dla ich wyznania.
System włoski, wprowadzony w 1984 r., polega na tym, że podatnik, wypełniając odpowiednik naszego PIT-u, wymienia w nim, na jaki cel przeznacza 0,8 % (osiem promili) podatku dochodowego. Jest to deklaracja składana corocznie i może w poszczególnych latach być zmieniana. Te osiem promili może być przekazane na rzecz wskazanego w deklaracji podatkowej kościoła lub innego związku wyznaniowego, przy czym - co oczywiście zdarza się rzadko - podatnik może wskazać inny kościół lub związek wyznaniowy, niż ten, do którego przynależy. Jednak prawo do otrzymywania tego podatku ma tylko 5 największych kościołów i związków wyznaniowych. Podatnik może wskazać także świecki cel charytatywny, na który przeznacza te 8 promili. Jeżeli rubryki tej nie wypełni, urząd skarbowy dzieli sumy od milczących podatników stosownie do ogólnego rozkładu celów w swoim okręgu. Podatnik płaci zawsze 100 % podatku dochodowego, ale państwo otrzymuje z niego tylko 99,2 %.
Węgry, jako jedyne państwo w naszej części Europy, wprowadziły podatek kościelny, opierając się w zasadzie na rozwiązaniach włoskich, lecz z istotnymi różnicami. Każdy z około 4 milionów podatników podatku dochodowego może zadeklarować o przeznaczeniu l % swego podatku dochodowego na rzecz jakiegokolwiek kościoła albo innego związku wyznaniowego lub na świeckie cele społecznie użyteczne. Nie ma zatem na Węgrzech „lepszych” i „gorszych" podatkowo związków wyznaniowych, jak w Niemczech, Szwajcarii i Włoszech. Drugie l % może podatnik zadeklarować na świeckie cele społecznie użyteczne. Jeżeli nie złoży takiej deklaracji, to budżet otrzymuje 100 % jego podatku dochodowego. Deklaracje na rzecz 89 kościołów i innych związków wyznaniowych złożyło w 2000 r. tylko 524 tysiące podatników. Mniej więcej trzy razy tylu podatników złożyło deklaracje o przeznaczeniu l % swego podatku dochodowego na świeckie cele społecznie użyteczne. Około połowy podatników nie złożyło żadnej deklaracji. W rezultacie wprowadzenie na Węgrzech podatku kościelnego nie spełniło zamierzonego celu zaprzestania dotychczasowego wypłacania przez państwo dotacji z budżetu na rzecz największych kościołów i związków wyznaniowych. Budżet państwa dopłaca bowiem znaczną różnicę pomiędzy poprzednimi dotacjami a wpływami z podatku kościelnego. Te dopłaty budżetowe stanowią becnie 0,8 % ogólnej sumy pobieranego podatku dochodowego. Ponadto na Węgrzech państwo nadal finansuje szkolne nauczanie religii, duszpasterstwo wojskowe, więzienne i szpitalne (w szpitalach publicznych).
Niemiecki system podatku kościelnego nie może być wprowadzony w Polsce bez zmiany art. 53 ust. 7 Konstytucji RP, który zakazuje organom władzy publicznej zobowiązywania osób do ujawniania swojego światopoglądu, przekonań religijnych lub wyznania. Ponadto: kto - poza skrajną prawicą - chciałby, aby wszyscy pracownicy ujawniali wobec pracodawcy swą przynależność wyznaniową lub bezwyznaniowość?

Artykuł 25 ust. l Konstytucji RP z 1997 r. jest jednym z nielicznych w świecie przepisów konstytucyjnych, gwarantujących równouprawnienie wszystkich kościołów i związków wyznaniowych. Zatem ewentualne wprowadzenie podatku kościelnego w Polsce możliwe byłoby jedynie przez naśladowanie rozwiązania węgierskiego, czyli w odniesieniu do wszystkich 153 legalnie działających związków wyznaniowych. Jednak przykład węgierski pozwala przypuszczać, że także w Polsce wprowadzenie opartego na tych zasadach podatku kościelnego nie skutkowałoby zniesieniem dotacji budżetowych na rzecz kościołów.

Aleksander Merker
http://www.wyborylewicy.pl/wyborylewicy/index_stud.php?num=97

Żeby podać źródło z drugiej strony ideowej barykady. A Ja cię miałem za obytego w sporach. ;)
« Ostatnia zmiana: 27 Grudzień 2009, 20:01:38 wysłana przez Filozof »

Offline Akbar

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 170
  • Płeć: Mężczyzna
  • Dies illa, dies irae, calamitatis et miseriae...
Odp: katoliccy schizmatycy.
« Odpowiedź #21 dnia: 27 Grudzień 2009, 20:20:43 »
Μακεδονία ξακουστή
του Αλεξάνδρου η χώρα,
που έδιωξες τους βάρβαρους
κι ελεύθερη είσαι τώρα!

Offline Akbar

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 170
  • Płeć: Mężczyzna
  • Dies illa, dies irae, calamitatis et miseriae...
Odp: katoliccy schizmatycy.
« Odpowiedź #22 dnia: 27 Grudzień 2009, 21:00:55 »
Katolicy doprowadzili do schizmy, ponieważ wprowadzili: "filioque" i przaśny chleb komunijny.
Zlikwidowali też komunię pod postacią wina i próbowali udowodnić, że papież jest najważniejszą osobistością w całym chrześcijaństwie, co nie zgadzało się z doktryną równych patriarchów.

Łyso ci?? to są powody rozłamu.  8)
« Ostatnia zmiana: 27 Grudzień 2009, 21:03:14 wysłana przez Akbar »
Μακεδονία ξακουστή
του Αλεξάνδρου η χώρα,
που έδιωξες τους βάρβαρους
κι ελεύθερη είσαι τώρα!

Offline Filozof

  • Miłośnik filozofii
  • *
  • Wiadomości: 563
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: katoliccy schizmatycy.
« Odpowiedź #23 dnia: 27 Grudzień 2009, 21:03:59 »
Niestety nie łyso, po pierwsze nie podałeś źródeł, po drugie nie uzasadniłeś dlaczego mówisz o katolikach przed rozłamem. To, co napisałeś wygląda na awanturę w kwestiach organizacyjnych, bo przecież z tego, co wiem pod postacią wina w KK eucharystia tez bywa udzielana. A powodów do kłócenia się o rodzaj chleba..., nie wiem może jestem zbyt racjonalistycznie nastawiony, aby zrozumieć o co prawosławnym chodzi. Cóż, w Rusi potrafili się tez kłócić o to, czy żegnać się dwoma, czy trzema palcami.
« Ostatnia zmiana: 29 Grudzień 2009, 21:39:57 wysłana przez Czajna Seczen »

Offline Akbar

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 170
  • Płeć: Mężczyzna
  • Dies illa, dies irae, calamitatis et miseriae...
Odp: katoliccy schizmatycy.
« Odpowiedź #24 dnia: 27 Grudzień 2009, 22:06:51 »
Zaraz wysunie nową teorię zaczerpniętą z pierwszego zdania w książce <hahaha>

Przepraszam za dwie takie same wiadomości, ale coś mi się zwiesiło...
Μακεδονία ξακουστή
του Αλεξάνδρου η χώρα,
που έδιωξες τους βάρβαρους
κι ελεύθερη είσαι τώρα!

Offline Mercykiller

  • Użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 2 546
  • Płeć: Mężczyzna
  • konserwa
Odp: katoliccy schizmatycy.
« Odpowiedź #25 dnia: 27 Grudzień 2009, 22:08:05 »
Obawiam się, że katolicy w Toledo byli nieobecnie z uwagi na to, że jeszcze nie istnieli. Chodzi zapewne o Kościół Zachodni. Z tym że to wciąż był jeden Kościół jeszcze. I jeszcze przez 5 wieków pozostał.

Z poważaniem,
Mercykiller
Pewien niedawno nawrócony młodzieniec pyta starca: Abba, to teraz całkiem będę musiał wyrzec się świata?
- Nie bój się - odparł starzec. - Jeśli twoje życie będzie naprawdę chrześcijańskie, to świat natychmiast wyrzeknie się ciebie.

R.Kern, "Humor Ojców Pustyni"

Offline Roman Sidorski

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 11 199
  • Płeć: Mężczyzna
    • http://histmag.org
Odp: katoliccy schizmatycy.
« Odpowiedź #26 dnia: 27 Grudzień 2009, 22:16:39 »
Temat zamykam, bo to co się tu dzieje już dawno powinno być przerwane. Przeczytam sobie porządnie całość, usunę zapewne większość wiadomości i porozdzielam przewidziane regulaminem kary. I od razu zapowiadam, że nie będzie żadnego pobłażania. Święta są do cholery, a Wy sprawiliście, że muszę się dzisiejszego wieczoru babrać w tym cuchnącym bajorku.
Littera docet, littera nocet

Offline Roman Sidorski

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 11 199
  • Płeć: Mężczyzna
    • http://histmag.org
Odp: katoliccy schizmatycy.
« Odpowiedź #27 dnia: 28 Grudzień 2009, 02:15:25 »
Muszę powiedzieć, że lektura tego tematu była niezwykle męcząca, a im dłużej czytałem, tym bardziej rosło moje zażenowanie. Nie tylko ze względu na istny festiwal personalnych ataków na uczestników "dyskusji", ale również ze względu na miałkość i powierzchowność argumentów używanych przez poszczególnych użytkowników, kontrastującą z ich przekonaniem o własnej nieomylności i ogromie erudycji.

Jako moderator (a prywatnie osoba bardzo daleka światopoglądowo od Mercykillera), chcę stanowczo powiedzieć, że nie sposób znaleźć usprawiedliwia dla sposobu, w jaki został w tym wątku po wielokroć spostponowany. Jakkolwiek jego (nie jego jedynego wszakże) poglądy mogą być dla wielu irytujące, jakkolwiek wiedzy może mu brakować (komuż nie brakuje?), ma prawo do swoich opinii i ich wyrażania, a także do popełniania błędów i do bycia poprawionym w co najmniej nienapastliwy sposób. Tyczy się to zresztą również mnie, sam bowiem niedawno to prawo naruszyłem. Niestety, jako moderator-administrator nie bardzo mogę sam siebie ukarać. ;)

Usprawiedliwienia dla tego, co się tu działo, nie da się znaleźć. Nawet jeśli (rozważam tę kwestię czysto teoretycznie) rację miałby Herodot, że Mercykiller szkodzi swoją obecnością temu forum, trudno nie dostrzec, że postępowanie Herodota szkodzi temuż forum w dwójnasób, pomnażając w oczach postronnych liczbę osób piszących tu, najogólniej rzecz ujmując, niemerytorycznie.

W kwestię winy za rozłam Kościoła na katolicki i prawosławny nie będę wchodził, warto jednak przyjrzeć się okiem moderatora na kwestię filioque i jego wprowadzenia do wyznania wiary.

Nie jest oczywiście prawdą, że filioque trafiło do "Credo" już na pierwszym soborze w Konstantynopolu. Nie jest też prawdą, by stwierdzał to artykuł przywołany przez Mercykillera na poparcie tej tezy. Jednocześnie jednak uważam, że nie jest to wystarczający powód do wielokrotnego nazywania Mercykillera kłamcą i zarzucania mu innych niegodziwości. Jest to pomyłka świadcząca o nieprzeczytaniu całego artykułu i tylko tyle. Jeśli kogoś tego rodzaju błąd skłania do oceny człowieka, któremu się on przydażył, winien zachować swoją opinię dla siebie. [Inna rzecz, że podobnie nieusprawiedliwione są sugestie Mercykillera (wyrażone co prawda znacznie bardziej elegancko), jakoby niektórzy dyskutanci mieli być "byłymi współpracownikami radzieckich służb specjalnych"]. Dyskusje na forum winny odbywać się w trybie życzliwej interpretacji, a ta raczej wyklucza zarzucanie komuś kłamstwa (które z definicji jest czynem popełnionym świadomie!)


Cała sprawa ma jeszcze jeden aspekt. Przywołany przez Mercykillera artykuł to najbardziej rzeczowe, najlepiej udokumentowane i najobszerniejsze omówienie zagadnienia filioque, jakie zostało w tym temacie przytoczone. Kontrowanie za pomocą definicyjki ze strony zgapa.pl tekstu napisanego przez uniwersyteckiego teologa i opublikowanego w czasopiśmie takim jak "Teologia w Polsce" wygląda po prostu... A sami się domyślcie, jak wygląda.

Praca ks. Bujaka wyjaśnia jednocześnie, dlaczego stwierdzenie, że filioque zostało ni z tego, ni z owego dodane do "Credo" na synodzie w Toledo jest ogromnym uproszczeniem, które nie pozwala zrozumieć istoty zagadnienia. Ba, artykuł ten wskazuje również płaszczyznę porozumienia, jakim jest akceptowane zarówno przez prawosławnych, jak i katolików, "Credo" z 381 roku - katolicka interpretacja znaczenia filioque nie stoi w sprzeczności z tymże wyznaniem wiary.

By dodatkowo podkreślić, że sprawa jest skomplikowana, a gniewne pokrzykiwania wyrażające myśl "moja prawda jest najmojsza" są nie na miejscu, pozwolę sobie zauważyć, że "Pismo Święte" mówi o Duchu Świętym zarówno jako o Duchu Syna (List do Galatów 4:6), Duchu Chrystusa (List do Rzymian, 8:9, mowa tam jednocześnie o Duchu Bożym, który jest tożsamy z Duchem Chrystusa), Duchu Jezusa Chrystusa (List do Filipian 1:19), a także jako Duchu Ojca (Mateusz 10:20) i Duchu Boga (1. list do Koryntian, 2:11). To oczywiście nie wszystkie fragmenty, jakie można by przywołać.

----------------------------------------------------------------

No cóż, przyszła pora na najbardziej nieprzyjemną (również dla mnie) część tej wiadomości, tzn. kary.

Herodot: Dwutygodniowy ban. Decyzję podjąłem po długim namyśle, pomimo dobrych być może intencji (sic!) Herodota. Ostrzegałem już wcześniej, a tu niestety mamy do czynienia z zatwardziałym recydywizmem. Jest mi naprawdę przykro (tym bardziej po miłych słowach pod moim adresem ;-) ), ale nie widzę innego wyjścia. Wierzę, że dwa tygodnie to dość czasu, by ostudzić głowę i że Herodot wróci na forum gotów do
rzeczowych, kulturalnych oraz spokojnych polemik i takiegoż prostowania cudzych pomyłek.

Akbar - żółta kartka (w regulaminie nazywana też mandatem). Dalsze prowadzenie dyskusji w stylu zaprezentowanym w tym temacie będzie miało skutek podobny jak w przypadku Herodota.

Mercykiller - Tygodniowy ban. Już wcześniej uzbierał cztery ostrzeżenia, w tym temacie też swoje przeskrobał, choć proporcjonalnie znacznie mniej niż jego adwersarze. Odebrałem też prywatną wiadomość, która pozwala mi sądzić, że w przyszłości jego postępowanie ulegnie poprawie.

Paleologosowi i Filozofowi chciałbym tylko powiedzieć, żeby starali się powstrzymać od społecznej moderki.

Powyższe decyzje nie podlegają dyskusji, gdyby ktoś koniecznie chciał wyrazić swoją opinię, choćby nawrzucać mi od takich czy owakich, niech zrobi to za pośrednictwem e-maila (czajna.seczen@gmail.com) lub prywatnej wiadomości (to niezbanowani ;) )..

Ponieważ dziś chciałbym już iść spać, dopiero jutro oczyszczę temat z większości wiadomości i go otworzę.
« Ostatnia zmiana: 28 Grudzień 2009, 02:21:33 wysłana przez Czajna Seczen »
Littera docet, littera nocet

Offline mac ap

  • Supermoderator
  • ****
  • Wiadomości: 8 769
  • Płeć: Mężczyzna
  • Honorowy Darczyńca - Dobrodziej Księstwa
Odp: katoliccy schizmatycy.
« Odpowiedź #28 dnia: 28 Grudzień 2009, 21:39:17 »
Dorzucę swoje trzy grosze. Pierwszy: niestety zrobiliście tu paskudne bagienko- i to nazajutrz po Świętach... Drugi: chyba najlepiej by było, gdyby Mercykiller nie czytał postów Herodota i odwrotnie. I trzeci: jeśli ktoś ma wątpliwości co do swoich przewin (myślę głównie o osobach będących z nami od niedawna, same wiedzących co mi wysyłały), to służę emailowo lub poprzez prywatne wiadomości listą naruszonych punktów regulaminu z przykładami.

Offline Roman Sidorski

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 11 199
  • Płeć: Mężczyzna
    • http://histmag.org
Odp: katoliccy schizmatycy.
« Odpowiedź #29 dnia: 29 Grudzień 2009, 21:50:43 »
No, temat wyczyszczony i otwarty. To, co zostało, może być trochę niespójne, a parę wartościowych wypowiedzi mogłem usunąć, ale niełatwo było tu oddzielić jakie takie ziarno od plew.

Mam nadzieję, że dalsza dyskusja, jeśli będzie się rozwijać, potoczy się tak, że interwencja moderatora nie będzie potrzebna.
Littera docet, littera nocet