Choc jest to ruch etyczny, to z wartosciowaniem bym sie wstrzymal. Po pierwsze dlatego, ze loze masonskie mialy rozny charakter, po drugie dlatego, ze idee i idealy obecnego swiata zachodniego, ktore zawdzieczamy w duzym stopniu oswieceniowej i racjonalistycznej dzialalnosci wolnomularzy niekoniecznie musza miec wymiar moralny i konstruktywny.
Podczas agapy zabronione jest rozmawianie na tematy polityczne. Z drugiej strony nie zakazywano masonom udzialu w polityce, odwrotnie - wspierano ich w takiej dzialalnosci, albo wrecz ja im narzucano. Wolnomysliciele zaangazowani byli w procesy demokratyczne, spoleczne, polityczne i generalnie biernosci nie pochwalali. W zadnym jednak razie NIGDY nie byli organizacja polityczna.
Mnie najblizsze jest wolnomularstwo liberalne i ogolnie zgadzam sie ze stwierdzeniem, ze loże wspieraly etos demokraty, wolnomysliciela, racjonalizm i "etyke badacza".
Masoneria rozpalala emocje albo ideologicznych przeciwnikow tego oswieceniowego nurtu (nacjonalistow, faszystow, komunistow) albo ludzi prostych, niepismiennych, podatnych na rozne demagogiczne haselka, wskazujace winnych ich nieszczesc i biedy. Ze wzgledu na czesto elitarny i tajny charakter lóz masonskich ludzie gorzej wyedukowani mieli pozywke dla swojej wyobrazni i nią zastepowali braki w wiedzy.
W krajach ogolnie rzecz biorac protestanckich oraz we Francji pojecie masona nie kojarzy sie pejoratywnie. W Nowej Zelandii, praktycznie w kazdym sredniej wielkosci miescie, centra masonskie sa ulokowane w reprezentatywnych punktach i nie wywoluja najmniejszych kontrowersji czy zlych skojarzen.