Wyszły z Ciebie złe emocje, wyszły Diogenesie.

Kasować tego wątku nie będę, skoro uważasz że, dusza w człowieku działa jak podgrzewana woda w czajniku... .

Nie usuwałem waszych postów. Z początku nie wiedziałem, czy Herodot chce mnie obrazić swymi wywodami o pisaniu bajek, ale z czasem zaczął sam potwierdzać słuszność reakcji Romka. W każdym razie zboczyliśmy tam z tematu i trzeba było w pewnym momencie wątek wydzielić. Jeśli kogoś interesuje trafność jego nazwy, to stoi za nią moja skromna osoba.

Wstawiłem też wiersz Kotarbińskiego nie po to, aby zasugerować, że ktoś tu jest śledziem bądź nim nie jest (w przeciwieństwie do Ciebie). Z twych uwag personalnych zrobiłem temat teoretyczny o napięciu między filozofią płytką a jasną, zrozumiałą dla prostego człowieka a głęboką, lecz ciemną. Wybór tu nie jest łatwy, czy płytki Diogenesie... .

Gdybym miał oceniać wątki wedle ich płycizny, to musiałbym użyć nożyczek znacznie częściej niż użyłem. Cóż, jak wiesz miałem od początku krytyczny stosunek do twych wypowiedzi. Teraz muszę ów krytycyzm hamować, żeby ten dział w ogóle istniał i nie zniknął zamknięty w archiwum, więc jesteś w dobrej sytuacji.
Nie mogę się zgodzić z twoją oceną wątku o bajkach i filozofii. Zwyczajnie nie wiem, co merytorycznie miałoby ją usprawiedliwić, tym bardziej, że cenisz właśnie filozofię w wydaniu literackim.

Domagasz się lepszego poziomu moich wypowiedzi? A kiedy to ja się doczekam zwykłego czytania ze zrozumieniem u choćby Herodota? W owym wątku napisałem przecież, że pozwalam innym pisać bajki. Ale nie powiedziałem żadnego słowa, które usprawiedliwiałoby stwierdzenie
Napisałem komentarz do tematu, w którym moderator namawia nas do pisania - uwaga - bajek filozoficznych. Przepraszam, ale to dziecinada. Nie wiesz co napisać? Lepiej nie pisz nic.
Zmilczę to, że napisanie dobrej bajki też, jest sztuką.

Niestety nie pasuje do tego wątek będący insynuacją pod pretekstem bajki, czy pisanie posta sugerującego, że ktoś tu jest "sierotką Marysią". Takie posty są i będą zgłaszane wyżej a następnie wyższe instancje w ramach hierarchii moderatorów, będą reagowały wedle uznania. Pytałeś Andrysa, czy wytykanie ma być na tym forum jednostronne. Osobiście wolę, aby było dwustronne, ale po za oczami niezainteresowanej publiczności, oraz na poziomie wyższym niż insynuacja jesteś nieukiem, "przygłupem", ty masz taką a nie inną rólkę do odegrania a jak nie, to chowam zabawki i idę do domu lub ty potrzebujesz tego, czy owego do szczęścia, musisz śmo lub owamto, bo jak nie, to Ci piąstkami po wymachuję etc.
Nie jest też prawdą, że nachalnie reklamowałem bloga lub ciąłem po to, aby poprawić swój image. Jedynie czego chcę, to wysokiego poziomu merytorycznego, ale jak tu o nim mówić, skoro w takim wątku o Condillacu, nikt nie miał nic do powiedzenia? Jeszcze raz przytoczę Herodota:
Mogę wypowiadać swoje zdanie, ale do momentu, gdy ono nie jest skierowane przeciw komukolwiek, a zwłaszcza przeciw moderatorowi? To jest żadna dyskusja. To jest monolog plus komentarze
Taka rozmowa nie jest monologiem. I owszem interesują mnie takie dyskusje, gdzie nie ma mówienia przeciw komuś, pół biedy jeśli jest on moderatorem.