Ciekawe czy na forum historycy.org pozwolono by na podobna dyskusje? Dawno tam nie zagladalem, ale z tego co pamietam publiczna krytyka forum, moderatorow, administratorow byla niedopuszczalna.
Historycy.org zdominowali polska przestrzen netowa w materii forow historycznych, ale nic nie trwa wiecznie. Potega historycy.org wynika m.in. z faktu slabosci konkurentow. Historycy.org maja dosc jasne zasady funkcjonowania, dosc dobrze zorganizowany system moderacyjny i system odpowiedzialnosci poszczegolnych moderatorow za poszczegolne dzialy. Tam - dla dobra dyskusji - usuwa sie wpisy, ktore do dyskusji nic nie wnosza a maja np charakter ataku ad personam. Tutaj - ze szkoda dla dyskusji - zostawia sie obrazliwe wpisy, a potem nazywa sie to czescia historii forum czy tez nawet dziedzictwem forum.
Podzial tutejszych zakladek jest bardzo nieczytelny, mnozone sa na potege watki w zasadzie na ten sam temat (jak ostatnio o Grunwaldzie i Krzyzakach) i co smieszniejsze - owe watki laduja w roznych dzialach. Poziom merytoryczny zalezy glownie od uzytkownikow, ale im jest ich mniej, tym trudniej o ciekawe dyskusje, w ktorych konfrontowane bylyby rozne poglady czy interpretacje.
Historycy.org wzoruja sie pod wzgledem organizacyjnym na jednym z portali anglojezycznych i chyba dobrze na tym wychodza, bo po prostu czerpia ze sprawdzonych doswiadczen innych. Moderatorzy w wiekszosci dysponuja spora wiedza w tematach/zakladkach, za ktore sa odpowiedzialni. Rozny jest oczywiscie poziom kultury osobistej poszczegolnych moderatorow, ale w wiekszosci mozna mowic o pewnym profesjonalizmie, a nawet o klasie.
Dzieki precyzyjnemu regulaminowi, kazdy mniej wiecej wie, gdzie znajduje sie granica, ktorej nie nalezy przekraczac. Fakt jest faktem, ze system kar, ostrzezen jest bardzo restrykcyjny, co doprowadza do specyficznej sytuacji, w ktorej funkcjonują tam tzw wielonickowcy, tzn osoby, ktore wczesniej byly juz banowane, ale wracaly pod kolejnymi wcieleniami. W regulaminie jest groteskowy, komiczny wpis o tym, ze tworzenie nowych nickow bedzie surowo karane.

Ogolnie jednak tamto forum nalezy ocenic wysoko. Dzieki profesjonalnie zorganizowanej strukturze organizacyjnej zwiazanej m.in. z klarownym podzialem zakladek przyciagnelo przez lata mnostwo ludzi, w tym wielu historykow, ktorzy lubia, chca tam pisac i dyskutowac. To jest kapital cierpliwie zbierany i owocujacy po latach swostym monopolem na rynku historycznych forow tematycznych. Na swoja pozycje pracowali dlugo i konsekwentnie.
Wspominajac o histmagu ciezko mowic o konsekwencji, o jakiejs spojnej wizji kolejnej platformy dyskusyjnej poswieconej historii, brakuje miejscowym wlodarzom doswiadczenia, pragmatyzmu i tzw "racjonalnego rozlozenia akcentow". Kilka razy zetknalem sie tutaj z proba wywazania otwartych drzwi, z pomyslami chybionymi, albo juz wczesniej na innych portalach testowanymi ze skutkiem negatywnym. Nie rozumiem po co probowac wdrazac rozwiazania, ktore nigdzie indziej na profesjonalnych forach sie nie sprawdzily, albo po co eksperymentowac ryzykujac, ze zrazi sie kolejna partie uzytkownikow a jednoczesnie nie przyciagnie nowych? Fora w swiatowym necie istnieja juz kilkanascie lat i w tym czasie wyprobowano mnostwo pomyslow, niektore sie zaadaptowaly swietnie. Co jest zlego w korzystaniu z cudzych doswiadczen, wiedzy i osiagniec? To forum nie jest wyspa, oderwana od wszelkich realiow i w miare swoich mozliwosci powinno sie rozwijac podpatrujac innych, obserwujac co komu dobrze wychodzi, a co wychodzi bokiem. I wyciagac z tego wnioski dla siebie.
Tutaj padl tabloidalny postulat o upraszczaniu wszystkiego. Do kogo adresowany, to naprawde nie wiem, bo przecietny milosnik historii, ktory rzetelnie do swojej pasji podchodzi, wie, ze nic nie jest takie proste jak sie wydaje i tak naprawde diabel tkwi w szczegolach, w niuansach, w subtelnych tresciach i formach, pisanych malym druczkiem. Satysfakcja z wyszukiwania takich detalikow jest ogromna, podczas gdy tutaj w sposob falszywy probowano pojsc z duchem czasu rodem z kolorowych magazynow dla pan i zaoferowac przybywajacym "przyjemne dyskusje prowadzone w milej atmosferze". Jak to zwykle w takich sytuacjach bywa walka z chaosem zakonczyla sie jeszcze wiekszym chaosem. Regulamin wykastrowano i w obecnej formie on nie niesie ze soba zadnych KONKRETNYCH tresci. Zakladki pozwijano, pousuwano, lub zlokalizowano w bardzo dziwnych miejscach. Zniknela czytelna chronologia, oraz czytelne podzialy. Patrze i widze, ze wrzucono do jednego worka rozne sasiadujace ze soba okresy historyczne. Zeby nie byc goloslownym zwroce uwage, ze ostatnia zakladka w duzym dziale "epoki historyczne" nosi nazwe
XX wiek (1918-) - Historia XX wieku (od końca I wojny światowej aż po współczesność) Polski i powszechna. Smiac sie czy plakac?
Podzial na historycy.org nie jest idealny, ale jest daleko lepszy i czytelniejszy od obecnego tutaj. Przeciez kazdy z nas juz w szkole podstawowej uczyl sie podzialow na epoki historyczne, czemu nie ma on odzwierciedlenia na tym forum? Ja rozumiem, ze wiedza historyczna przecietniego Kowalskiego jest nikla i oparta w duzym stopniu na uproszczeniach i stereotypach, rozumiem, ze uproszczeniami paraja sie tabloidy, brukowce i prasa kobieca, ale na litosc boska, od forum POSWIECONEGO historii roznych rzeczy moglbym oczekiwac, ale nie uproszczen wlasnie, bo po pierwsze co gruntowniej przygotowani merytorycznie potencjalni dyskutanci tu nie wejda, bo ich zemdli, po drugie i wynikajace z pierwszego - forum bedzie sie glownie zywic dyskusjami na niskim, upraszczajacym, tabloidowym poziomie.
Jak to sie stalo, ze zlozone, zroznicowane, bogate epoki takie jak renesans, barok, oswiecenie, romantyzm znalazly sie w jednej OGOLNEJ zakladce? Jak to sie stalo, ze okres miedzywojenny polaczony jest z IIWS, a to wszystko polaczono nastepnie z okresem powojennym az do wspolczesnosci? Sam dzial, ktorego nie ma czyli Druga Wojna Swiatowa, bogaty w dokumentacje historyczna, w materialy, zdjecia, filmy, przekazy, relacje to temat na miliard roznorodnych dyskusji, ktorych sie nie da prowadzic obok rozwazan nt interwencji wojsk Ukladu Warszawskiego w Czechoslowacji.