Głosów w sumie: 23
0 Użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.
Nadto na historykach.org, gdzie zaglądam niezbyt często, jest wiele osób, które albo pragną się popisać wiedzą/charyzmą, albo się na kimś wyżyć. Minus miejsc, gdzie "spotyka się" wiele osób; wielkim zaś tego plusem jest często wysoki poziom dyskusji.
Ano zdarzają się. Zdarzył się kiedyś nawet student bodajże UMK(?), który często się odzywał w sposób "ale tego pewnie nie wiecie, co?" (ponieważ "my" byliśmy tylko amatorami, zaś ON był aż studentem historii). Został szybko sprowadzony do parteru (Hannibal stracił oko w Alpach, a strzały nabierają energii w locie - dwie tezy, które najlepiej zapamiętałem).
...a strzały nabierają energii w locie - dwie tezy, które najlepiej zapamiętałem
Co do historyków właśnie przeszkadza mi sposób w jaki oni się wypowiadają - albo z wyższością, albo ironizują z Ciebie. No i przede wszystkim jest na historykach to co mnie najbardziej denerwuje - trzymanie się tylko jednej ustalonej wersji, żadne nowe teorie nie są w stanie przebić się u nich na wierzch. A jeśli ktoś próbuje postawić jakąś nową tezę - jest najnormalniej w świecie wyśmiewany.
Sargonie, moze nie do konca jestes tego swiadomy, ale to co pisze Serenity o osobach epatujacych poczuciem wyzszosci i lubiacych sie wysmiewac z innych, dotyczy rowniez Ciebie, czego dowodem link, ktory zapodales i sam fakt, ze to uczyniles.