Autor Wątek: Twoja ulubiona postać historyczna...  (Przeczytany 57238 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Sven Gustaw Eriksson

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 64
  • Płeć: Mężczyzna
Twoja ulubiona postać historyczna...
« Odpowiedź #60 dnia: 30 Sierpień 2004, 20:38:43 »
Henryk IV ,Gustaw Adolf ,Pascal ,Nietzsche,Spinoza, Walentyn (za "jego" gnoze) dorzuce do tego Kondeusza ,Karola XII i Ludovica XIV.Zaś wielką symaptią obdarzał Wieletów i ich nieustępliwych władców w walce o wolność... o ostatni krzyk połabia.Mieszko I ,no i last but no least Eugeniusz Sabaudzki (ten gośc to dopiero BYŁ) nie zapomne o jego wyczynie pod Cremoną 1702 kiedy sformował komadno które miało zdobyć Cremone i główny sztab francuski Villarsa (w tym oficerów i generałów) sukces był połowiczny hehehe nie umywa się tu Student z Merkurem :D:D:D
ała ta pseudokultura z jej pseudowartościami ulegnie ciosom nowego człowieka...już wkrótce

Historia - forum historyczne Histmag.org

Twoja ulubiona postać historyczna...
« Odpowiedź #60 dnia: 30 Sierpień 2004, 20:38:43 »

Offline Dr Monygham

  • Świat grecko-rzymski - moderator
  • ***
  • Wiadomości: 663
  • Płeć: Mężczyzna
  • Imię i nazwisko: Bartek Czajka
Twoja ulubiona postać historyczna...
« Odpowiedź #61 dnia: 25 Wrzesień 2004, 09:59:12 »
Wiem, że mój "bohater" jest nieco kontrowersyjny, ale w końcu obronił Europę przed Hitlerem, nie? Może nie kochał Polaków, ale czuję się ok, bo na forum pojawiał się także Bismarck... Chodzi oczywiście o Churchilla.
Doskonałości, pasmem trudów okupiona / Najpiękniejsza zdobyczy ludzkiego żywota,
Do twego piękna, dziewico, / I umrzeć i cierpieć męczarnie bez końca
To los zazdrości godzien w Helladzie;
Arystoteles

Offline Kelly

  • Użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 660
  • Płeć: Mężczyzna
Twoja ulubiona postać historyczna...
« Odpowiedź #62 dnia: 18 Październik 2004, 12:01:28 »
Antygon Gonatas, gdyż był chyba jedynym królem starożytności, który otwarcie deklarował, ze chce służyć swojemu narodowi, nie odwrotnie. Iluż znacie takich władców?
Dariusz Wielki, ze względu na imię, zmysł polityczny oraz napis na skale Behistun
Cezar, bo coś po prostu  nim było naprawdę wielkiego,
Marek Agryppa, bowiem zawsze mi się podobał ów człowiek numer dwa początku cesarstwa, podziwiam jego zdolności, bowiem za cokolwiek się zabrał, robił to znakomicie: wódz, administrator, budowniczy oraz lojalny przyjaciel,
Aecjusz, za przydomek,
Hannibal – geniusz, który mógł zmienić świat. Zasadniczo cieszę się, ze mu się nie udało, ale nie przekreśla to sympatii,
Karol Łysy Karoling, może to dziwne, jednak wydaje mi się, ze to jeden z najmniej docenianych władców,
Beda Czcigodny za kronikę
Alfred Wielki z Wessexu, zasadniczo twórca czegoś, co w przysżłości będzie Anglią, reformator i niezwykle mądry władca,
św. Izydor z Sevilli za największą bibliotekę w Europie,
św. Patryk, św. Brygida oraz św. Kolumba Starszy – patroni Irlandii, niepowtarzalni, niesamowici. Oni i tacy jak oni mieli olbrzymi wkład w uratowanie cywilizacji europejskiej. Zresztą wśród irlandzkich świętych jest niesamowicie wiele znakomitych postaci. Zwłaszcza lubię św. Kolumbę – księcia z urodzenia, wodza, największego barda irlandzkiego swoich czasów, jednocześnie zaś mnicha, misjonarza, wzór do naśladowania dla misjonarzy irlandzkich, którzy mieli olbrzymie zasługi w odbudowywaniu chrześcijaństwa oraz cywilizacji europejskiej,
Sygryda (Świętosława) – prawdopodobnie siostra Chrobrego, szalona księżniczka noszaca przydomek Dumna, jej życie wśród królów Wikingów, kolejne małżeństwa, legendarni kochankowie, wybitni synowie, wnukowie etc.. to scenariusz do niesamowitego filmu.
Anna Komnena za „Aleksjadę” oraz pozostający w mej wyobraźni cień bizantyjskiej księżniczki,
Bolesław Krzywousty za Psie Pole, ponieważ sam mieszkam we Wrocławiu na Psim Polu, więc rozumiecie,
Karol V Mądry, król Francji, gabinetowy władca, który podczas stosunkowo niedługiego panowania, jak zauważył Frossart w swojej kronice zdziwiony, „siedząc za biurkiem odzyskał od Anglii to, co jego przodkowie stracili z mieczem w dłoni na polu walki”.
św. Joanna d’Arc bowiem była kimś w epoce, kiedy tak naprawdę mogła być z racji płci oraz urodzenia, wyłącznie nikim,
Kazimierz Jagiellończyk – według mnie, znakomity władca, choć także mało uzdolniony wojskowo, żonaty ze słynna Elżbietą rakuskiego domu Habsburgów zwana Matką Królów (dodajmy, że oprócz królów, jeden z jej synów był kardynałem, a inny świętym – co ciekawe, akurat mieszkam  parafii św. Kazimierza Królewicza, syna Kazimierza Jagiellończyka oraz Elżbiety),
Robert II Bruce, król Szkocji, który ugruntował niepodległość swojego narodu,
św. Franciszek z Asyżu – lubię tego łagodnego świętego, który uśmiechał się do całego świata,
Zawisza Czarny – ponieważ ... eee, tajemnica,
Iejasu Tokugawa za „Shoguna”
Honinbō Shusaku (1829-1962) – najwybitniejszy gracz Go XIX wieku, a może  w ogóle w historii dyscypliny. Zwany „Niezwyciężonym Shusaku”. Jeden z dwóch osobników, tym drugim był Dosaku żyjący 150 lat przed nim, nazywanych „Kisei”, czyli „Świętym Go”. Jego mecz z ówczesnym numerem jeden Gennanem Insekim w 1846 roku jest prawdopodobnie najbardziej znaną partią świata, a ruch w centrum pola nazwany dość zabawnie „Ruchem czerwieniących się uszu” (która to nazwa wzięła się z faktu, że kiedy Shusaku go wykonał, jeden  obserwatorów zauważył, że Insekiemu zaczerwieniły się uszy), chyba najsłynniejszym pojedynczym zagraniem w dziejach Go.
Napoleon – wielu już wspominało o nim,

Ponadto naukowcy: Archimedes, Euklides, Kepler, Euler, Pasteur, Kopernik, Maria Curie Skłodowska, Einstein oraz Fleming.

Offline Chrupek

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2
  • Płeć: Mężczyzna
Twoja ulubiona postać historyczna...
« Odpowiedź #63 dnia: 20 Październik 2004, 17:21:52 »
Hmm.. w historii pełno jest wielkich indywidualności. Ja jakoś zawsze darzyłem szacunkiem, a nawet sympatią Napoleona Bonaparte za całkształt jego osobowości, może za miłość do Józefiy szczególnie...
Potrafił kochać ją prawdziwie i być dobrym człowiekiem i wielkim wodzem.
Jednak porzucenia Józefiny jakoś nie mogę mu wybaczyć  :D

No i Ludwik XIV> Taak, ten to się potrafił urządzić. Uwielbiam pałac w Wersalu.
Cóż z tego, że niejako wykończył państwo.  Wszak "Państwo to on".  8)
.. Jeśli nie chce Ci się chcieć i nie chce Ci się nie chcieć, to chce Ci się pić ;) ...

Offline Erwin Rommel

  • Użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 815
  • Płeć: Mężczyzna
Twoja ulubiona postać historyczna...
« Odpowiedź #64 dnia: 21 Październik 2004, 12:19:06 »
Cytat: "Chrupek"
Hmm.. w historii pełno jest wielkich indywidualności. Ja jakoś zawsze darzyłem szacunkiem, a nawet sympatią Napoleona Bonaparte za całkształt jego osobowości, może za miłość do Józefiy szczególnie...
Potrafił kochać ją prawdziwie i być dobrym człowiekiem i wielkim wodzem.
Jednak porzucenia Józefiny jakoś nie mogę mu wybaczyć Very Happy

Ludzie co wy w tym Korsykaninie widzicie:
1. Hipokryta - ,,dziecko rewolucji" wpierw robi krwawą łaźnię w Wandei, by potem, po dojściu do władzy, oddać edukacje młodzieży w ręce Kościoła ,,bo Kościół naucza patriotyzmu i wierności wobec ojczyzny". Jeszcze jedno nasz ,,rewolucjonista" kreuje się na Cesarza (czyli monarchę, a to rewolucja francuska chciała znieść) i by wyleczyć kompleks ,,niskiego stanu" sam mianuje monarchów wśród swoich znajomych i na dodatek ma go koronowac Papież
2. Tchórz - Pięknie zmykał z Egiptu w 1798 roku, zostawiając swoją armię na pastwę losu.
3. Krnąbrny generał - Sam rozpoczął negocjajce z Austryjakami pod Campo Fiorino.
4. Średni strateg, bynajmniej nie wielki - Remis pod Borodino, porażka w Moskwie, Lipsku i Waterloo. Tenże ,,wielki" strateg nie przewidział, że zima może zagrozić jego wielkiej armii i za późno wycofał się z pod Moskwy. Efekt ogromna klęska.
5. Akcent polski - Niewdzięcznik względem Polaków, narzucił nam Konstytucje, okroił nasze państwo z pieniędzy i żołnierzy, poniżał nas (degradując naszych żołnierzy, do roli milicji kolonialnej), oraz puścił oko do Austryjaków, zostawiając Polskę samej sobie podczas agresji Austryjackiej w 1809 roku vide bitwa pod Raszynem.

Morał jest taki: Francuzi, a raczej ich buta i duma, oraz tendencja do wychwalania wszystkiego co francuskie, zrobiła z tego człowieka, tubę propagandową i markowy znaczek promujący Francje (tak samo jak z Francuskiego Ruchu Oporu <lol> Powstaniu w Paryżu <lol>, oraz Rewolucji Francuskiej <lol>), no cóż taka jest tendencja wśród Francuzów...
Wytłumaczy mi ktoś fenomen tego Korsykanina??
,,Cała kultura opiera się na udawaniu. Że jesteśmy kulturalni."

Offline Bones

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 282
  • Płeć: Mężczyzna
Twoja ulubiona postać historyczna...
« Odpowiedź #65 dnia: 21 Październik 2004, 18:52:17 »
Cytat: "Erwin_Rommel"

Ludzie co wy w tym Korsykaninie widzicie:
1. Hipokryta - ,,dziecko rewolucji" wpierw robi krwawą łaźnię w Wandei, by potem, po dojściu do władzy, oddać edukacje młodzieży w ręce Kościoła ,,bo Kościół naucza patriotyzmu i wierności wobec ojczyzny". Jeszcze jedno nasz ,,rewolucjonista" kreuje się na Cesarza (czyli monarchę, a to rewolucja francuska chciała znieść) i by wyleczyć kompleks ,,niskiego stanu" sam mianuje monarchów wśród swoich znajomych i na dodatek ma go koronowac Papież

Napoleona nie koronował papież.
Cytuj

2. Tchórz - Pięknie zmykał z Egiptu w 1798 roku, zostawiając swoją armię na pastwę losu.

Taaaaak...Napoleon którego większość historyków uważa za jednego z najbardziej skłonnych do ryzyka generałów w historii tchórzem...A z Egiptu "zmykał", bo Francja była na krawędzi upadku i tam był bardziej potrzebny niż pod piramidami.
3. Krnąbrny generał - Sam rozpoczął negocjajce z Austryjakami pod Campo Fiorino.
[/quote]
A na co miał czekać? Na nietrafvne dyrektywy sprzedajnego dyrektoraitu? Nadto Napoleon wcale nie chciał ugody- był do niej zmuszony, bo rząd odmówił związania sił austraickich przez demonstrację wojskową armii Renu.
Cytuj

4. Średni strateg, bynajmniej nie wielki - Remis pod Borodino, porażka w Moskwie, Lipsku i Waterloo. Tenże ,,wielki" strateg nie przewidział, że zima może zagrozić jego wielkiej armii i za późno wycofał się z pod Moskwy. Efekt ogromna klęska.

Hahahahaha. Zdaje się, że powinieneś napisać o Napoleonie książkę- na to co piszesz nie wpadł do tej pory chyba żaden poważny historyk. A co do porażek Napoleona- nikt nie jest nieomylny, a błędy Bonaparte zaczął popełniać dopiero z wiekiem.
Cytuj

5. Akcent polski - Niewdzięcznik względem Polaków, narzucił nam Konstytucje, okroił nasze państwo z pieniędzy i żołnierzy, poniżał nas (degradując naszych żołnierzy, do roli milicji kolonialnej), oraz puścił oko do Austryjaków, zostawiając Polskę samej sobie podczas agresji Austryjackiej w 1809 roku vide bitwa pod Raszynem.

To się naprawdę nie mieści w głowie- o człowieku który przywrócił Polakom państwowość mówić jako o niewdzięczniku. Słusznie pisze Łysiak, że nawet gdyby Bonaparte przywrócił Polakom państwo od Bałtyku po Morze Czarne, to Polacy byliby niezadowoleni, że nie dostali Madagaskaru jako schedy po Beniowskim.
Cytuj

Morał jest taki: Francuzi, a raczej ich buta i duma, oraz tendencja do wychwalania wszystkiego co francuskie, zrobiła z tego człowieka, tubę propagandową i markowy znaczek promujący Francje (tak samo jak z Francuskiego Ruchu Oporu <lol> Powstaniu w Paryżu <lol>, oraz Rewolucji Francuskiej <lol>), no cóż taka jest tendencja wśród Francuzów...
Wytłumaczy mi ktoś fenomen tego Korsykanina??

Twój "morał" nijak się ma do prac historyków opisujących panowanie Napoleona. Bo nawet ci propagandowo mu nieprzychylni nie kwestionowali geniuszu tego człowieka. A na przyszłość radzę najpierw poczytać, a potem ferować sądy na dany temat.
Hej Ty który mieszkasz w niebie
Proszę pożycz mi swój grzebień
Przewodniczący Chaos serce ma przebite strzałą
A na koniec tej fanfaronady wyskakuje z mej szuflady
Egzystencjalny paw
...cały rękaw wsadzam sobie w usta"
Pidżama Porno- Egzystencjalny Paw

Offline Tengu

  • Użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 514
  • Płeć: Mężczyzna
Twoja ulubiona postać historyczna...
« Odpowiedź #66 dnia: 21 Październik 2004, 18:58:42 »
Hmm...co do Napoleona to bez przesady Rommel...Możesz oczywiście Bonapartego nie lubić,ale Twoje argumenty są bardziej emocjonalne niż rzeczowe...
Za co ja go lubię;
-za kodeks Napoleona na którym do dzisiaj opiera się większość aktów prawnych współczesnego świata
-za tolerancję ( nie przepadam osobiście za "kochającymi inaczej" jednak nie jestem za traktowaniem tego jako przestępstwa), Napoleon jako pierwszy uznał,że homoseksualizm nie jest zbrodnią,przedtem karany był śmiercią
-za to co zrobił dla Polski , prof.  Jerzy Łojek napisał,że "Napoleon zrobił dla Polski więcej niz jakikolwiek mąż stanu Europy i świata w ciągu ostatnich trzech stuleci" i to prawda.Dał nam niepodległość której sami nie potrafiliśmy odzyskać. Nie bajerował,że nas kocha choć autentycznie lubił Polaków ( Polki-też  :) ),chciał aby silna Polska była buforem chroniącym Zachód. Przegrał min. dlatego,że nie zostawił na pastwę losu naszego kraju.Zaproponowano mu 'wieczysty pokój" za Polskę.Odmówił.W 1811 roku,Rosja szykując sie do ataku na Bonapartego ( plan pod kryptonimem "Wielkie Dzieło") zagroziła wojną jeśli nie odda Polski,Napoleon wywrzeszczał Kurakinowi ( ambasadorowi Rosji) ; "Wiem o co wam chodzi-o Polskę! przysyłacie mi tu różne plany dotyczące Polski! Otóż wiedzcie,że nie dam tknać jednej wsi,jednego młyna,jednej piędzi polskiej ziemi!!!" Te słowa kosztowały go wojnę z Rosją...
-za uczciwość.Kiedy potwierdził w swoim kodeksie,że sądy mają być niezawisłe-dotrzymał słowa.Nawet wtedy gdy kilku generałów którzy chcieli odsunąć go od władzy zorganizowało pucz.Pucz się nie udał,ale generałowie ( z którymi ukradkiem sympatyzowali niektorzy sedziowie) dostali śmieszne wyroki ( do kilku lat)."Ukarali ich jak złodziei damskiej bielizny!"-narzekał.Ale nie próbował wpłynąć na werdykt sądów...
Kradzieże w ówczesnych armiach to była norma.W armii Napoleona-nie.Każdy intendent który zdefraudował pieniądze na leki czy żywność dla żołnierzy był trupem...Napoleon troszczył się o to osobiście.Jadł razem z żołnierzami,marzł razem z żołnierzami i maszerował razem z żołnierzami, choć oczywiście miał luksusowy ekwipunek i osobistego kucharza.Korzystał z niego tylko wtedy gdy żołnierze mieli dobre warunki bytowe.
-za zniesienie tortur w śledztwie.Zniósł je jako pierwszy w Europie.Stracił cierpliwość tylko raz,kiedy w nieudanym zamachu na niego zgineła nastoletnia dziewczynka.Dał szefowi policji 24 godziny na ustalenie sprawców.Złapano jednego ze wspólników zamachowców,ale doba to mało...Po upływie 24 godzin szef policji znał już sprawców.Co prawda jeden z obwinionych miał połamane palce,ale nikt nie zwracał na to uwagi,Napoleon-też...Bardziej przejmował sie losem matki zabitej dziewczynki która została rozerwana na strzępy w eksplozji.
-uszanowaniem praw Polaków.To nieprawda,że byliśmy państwem wasalnym.Byliśmy niezależni choć oczywiście Francja była ważniejszym partnerem bo w czasie wojny liczy się najbardziej ten kto wystawi najwięcej wojska a Polska nie wystawiła zbyt wiele,dużo mniej niż mogła-choć było to wojsko doborowe. Kiedy złożona z wygłodniałych samców armia Francuska weszła do Warszawy,dowództwo francuskie ( na sugestię Napoleona) zaproponowało aby "kobiety dobrej woli" ( tzn. takie które chca pofiglować z wojakami) nosiły żółte kokardki we włosach... :D Pozostałe miały być bezwzglednie szanowane.I były.Winnym złamania tej umowy aplikowano kurację homeopatyczną,uzupełniając niedobory ołowiu w organiźmie...
-za odwagę.Napoleon nie pchał się na pierwszą linię bo nie to było jego zadaniem.Jednak w sytuacjach podbramkowych prowadził osobiście żołnierzy do ataku na bagnety,maszerując w pierwszym szeregu.Raz pod ogniem nieprzyjaciela, wykazywał taką obojętność na ostrzał,że jeden z dowódców straciwszy cierpliwość warknął ; "S...laj Sir bo każę Cię związać!" Napoleon mruknął ; "Znam tego faceta,on to zrobi..." i dopiero wtedy oddalił się na tyły.
C'est grand malheur de ne pouvoir etre seul...

Offline Erwin Rommel

  • Użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 815
  • Płeć: Mężczyzna
Twoja ulubiona postać historyczna...
« Odpowiedź #67 dnia: 22 Październik 2004, 22:03:25 »
Cytat: "Bones"
Napoleona nie koronował papież.

Fakt, Napoleon koronował się sam, przed tem wyrywając koronę z rąk Papieża.
Cytuj
Taaaaak...Napoleon którego większość historyków uważa za jednego z najbardziej skłonnych do ryzyka generałów w historii tchórzem...A z Egiptu "zmykał", bo Francja była na krawędzi upadku i tam był bardziej potrzebny niż pod piramidami.

Gajusz Juliusz Cezar jakoś nie uciekł z Aleksandrii i nie zostawił swych żołnierzy na pastwę losu, choć w Rzymie, Senat się nieźle burzył. Identyczna sytuacja.
Cytuj
A na co miał czekać? Na nietrafvne dyrektywy sprzedajnego dyrektoraitu? Nadto Napoleon wcale nie chciał ugody- był do niej zmuszony, bo rząd odmówił związania sił austraickich przez demonstrację wojskową armii Renu.

Przepraszam, Napoleona chyba obowiązywała jakaś przysięga wojskowa i bezwzgledne posłuszeństwo wobec dyrektoriatu. Wyobrażasz sobie sierżanta, który nie słucha się generała, bo uważa go za idiotę? Czy takie postawy mamy chwalić, czy potępiać?
Cytuj
Hahahahaha. Zdaje się, że powinieneś napisać o Napoleonie książkę- na to co piszesz nie wpadł do tej pory chyba żaden poważny historyk. A co do porażek Napoleona- nikt nie jest nieomylny, a błędy Bonaparte zaczął popełniać dopiero z wiekiem.

Czym innym jest taktyka, a czym innym strategia. Cóż z tego, że wygrywał bitwy, skoro nie wygrywał wojen (totalna z Rosją), a może lepiej... Nie mógł zapewnić owoców zwycięstwa swej ojczyźnie - Francji?
Cóz z tego, że manewrował idealnie konnicą na polu bitwy, skoro nie przewidział mroźnej rosyjskiej zimy i ruchów narodowościowych w Niemczech, które się w końcu odwróciły na niekorzyść Francji?
Taktyk zgoda, ale nie strateg. Strategia wymaga dalekowzrocznego i perspektywicznego myślenia, a nie kierowania sił tam, gdzie państwo nie przestrzega blokady kontynentalnej wobec Anglii. Napoleon stworzył Imperium, cóż z tego skoro rozpadło się ono po kilku latach, do pozycji Imperialnej dochodzi się wiekami, a nie przez kilka kampanii. Podzielił los innych wybitnych jednostek (Aleksander, Dżyngis - Chan, Attyla), które swym geniuszem podbiły kawałek świata, jednak z chwilą ich upadku, ich Imperia rozpadły się w drobny mak.
Cytuj
To się naprawdę nie mieści w głowie- o człowieku który przywrócił Polakom państwowość mówić jako o niewdzięczniku. Słusznie pisze Łysiak, że nawet gdyby Bonaparte przywrócił Polakom państwo od Bałtyku po Morze Czarne, to Polacy byliby niezadowoleni, że nie dostali Madagaskaru jako schedy po Beniowskim.

Państwowość, dobre określenie, lecz nie Niepodległość. Byliśmy jednym z wielu państewek wasalnych utworzonych przez Napoleona. Koronnym argumentem ,,upodlenia: Narodu Polskiego, jest narzucenie konstytucji, w której co ciekawe, nie pojawia się przymiotnik ,,polski" i to nie przez samego Napoleona, ale Sekretarza Stanu i to bez mozliwości jakiejkolwiek poprawki. Równie dobrze mógłbym świętować i cieszyć się z Konstytucji Królestwa Polskiego, Kodeksu Prawnego Generalnego Gubernatorstwa, czy Konstytucji Lipcowej. Wszystkie wcześniej wymienione edykty, są synonimami ,,Związania Narodu Polskiego" czemu do nich nie dołaczyć ,,dzieła" Napoleona?
Faktycznie podczas 6 lat napoleońskich rządów w Rzeczpospolitej więcej straciliśmy niż zyskaliśmy, w imię czego? Utopijnej idei? Wiary w jednego człowieka? Tak, to cecha narodowa Polaków.

Tengu opisuje Napoleona jako człowieka w samych superlatywach. Co z tego, się zapytuje? Moge powiedzieć, że Himmler był bardzo uprzejmym człowiekiem, Hitler kulturalnym, a Kaligula kochał zwierzęta, czy to zmienia czyny dokonane przez te osoby? Jedynie pryzmat, a od historyków wymaga się przecież neutralności. Napoleona można ocenić przez pryzmat jego czynów, a w moim mniemaniu jego czyny nie zasługują na wprowadzenie tego człowieka do Panteonu Narodu Polskiego.
,,Cała kultura opiera się na udawaniu. Że jesteśmy kulturalni."

Offline Tengu

  • Użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 514
  • Płeć: Mężczyzna
Twoja ulubiona postać historyczna...
« Odpowiedź #68 dnia: 22 Październik 2004, 22:36:24 »
Cytat: "Erwin_Rommel"
Tengu opisuje Napoleona jako człowieka w samych superlatywach. Co z tego, się zapytuje? Moge powiedzieć, że Himmler był bardzo uprzejmym człowiekiem, Hitler kulturalnym, a Kaligula kochał zwierzęta, czy to zmienia czyny dokonane przez te osoby? Jedynie pryzmat, a od historyków wymaga się przecież neutralności. Napoleona można ocenić przez pryzmat jego czynów, a w moim mniemaniu jego czyny nie zasługują na wprowadzenie tego człowieka do Panteonu Narodu Polskiego.


Znowu przesadzasz...Opisuję jego pozytywne strony bo tematem topiku są pozytywy ulubionej postaci  :D I nie porównuj go proszę z 'Sandałkiem" czy Hitlerem bo to czysta demagogia. Jako historyk znam też jego wady czy ciemne karty jego panowania, ale pokaż mi władcę bez krwi na rękach...Dobrze jak tej krwi jest niewiele ( niewinnej). Był rogaczem, cynicznym playboyem, aktorem ( dużej klasy), szantażystą ( z lubością zastraszał koronowane głowy, szczególnie lubił straszyć króla Prus), miał na sumieniu porwanie i śmierć księcia d'Enghien ( oskarżonego o zorganizowanie zamachu na Napoleona i całkowicie niewinnego)...Można wymieniać długo, ale w politycznych antyszambrach czy na polach bitew trudno znaleźć dziewicę...
C'est grand malheur de ne pouvoir etre seul...

Offline Tomasz Leszkowicz

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 5 246
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lechu
  • Imię i nazwisko: Tomasz Leszkowicz
Twoja ulubiona postać historyczna...
« Odpowiedź #69 dnia: 22 Październik 2004, 22:36:53 »
Cytat: "Erwin_Rommel"
Przepraszam, Napoleona chyba obowiązywała jakaś przysięga wojskowa i bezwzgledne posłuszeństwo wobec dyrektoriatu. Wyobrażasz sobie sierżanta, który nie słucha się generała, bo uważa go za idiotę? Czy takie postawy mamy chwalić, czy potępiać?


Oczywiście nie można ich chwalić, ale wiele uważanych obecnie za "dobre i zacne" buntów i powstań wybuchło w taki sposób....... (to tak żeby namieszać)
"Człowiek bez miłości jest jak nieboszczyk na wakacjach" Erich Maria Remarque

"Ege szege dreciokolo masajo osto kuto hojo todo buroki - tak powiedział facet w Budapeszcie i buraki kupił" Kabaret Tey 1980

Ale ja tam się nie znam ;)

Offline Erwin Rommel

  • Użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 815
  • Płeć: Mężczyzna
Twoja ulubiona postać historyczna...
« Odpowiedź #70 dnia: 24 Październik 2004, 19:04:11 »
Cytat: "Tengu"
Znowu przesadzasz...

Znasz mnie tak dobrze?
Cytuj
Opisuję jego pozytywne strony bo tematem topiku są pozytywy ulubionej postaci Very Happy

A teraz
Cytuj
Hmm...co do Napoleona to bez przesady Rommel...Możesz oczywiście Bonapartego nie lubić,ale Twoje argumenty są bardziej emocjonalne niż rzeczowe...

Sam chciałeś dyskusji. I ty też opowiadasz o Napoleonie przez pryzmat emocji.
Cytuj
nie porównuj go proszę z 'Sandałkiem" czy Hitlerem bo to czysta demagogia

Obaj byli Imperialistami, a Hitler nawet dotarł pod Moskwę i o dziwo przegrał, w podobnym stylu co Napoleon :wink:
Cytuj
Jako historyk znam też jego wady czy ciemne karty jego panowania, ale pokaż mi władcę bez krwi na rękach...

Marek Aureliusz, Pertyknas, Tytus? :)
Cytuj
Można wymieniać długo, ale w politycznych antyszambrach czy na polach bitew trudno znaleźć dziewicę...

No właśnie, dlatego właśnie się zastanawiam dlaczego ten człowiek jest awansowany do roli ,,anioła i geniusza". Po prostu Fancuzi mają do tego tendencje, w ich panteonie sław jest choćby Wercyngetoryks :)
Cytat: "Lechu"
Oczywiście nie można ich chwalić, ale wiele uważanych obecnie za "dobre i zacne" buntów i powstań wybuchło w taki sposób....... (to tak żeby namieszać)

Nie mam tu na myśli buntu, nawet twórczego  :wink:  , ale zwykłą niesubordynacje, którą trzeba potępić.
,,Cała kultura opiera się na udawaniu. Że jesteśmy kulturalni."

Offline Tengu

  • Użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 514
  • Płeć: Mężczyzna
Twoja ulubiona postać historyczna...
« Odpowiedź #71 dnia: 24 Październik 2004, 20:32:56 »
Cytat: "Erwin_Rommel"
 Znasz mnie tak dobrze?

Nie, ale poznaję... :D
Oczywiście trudno wyważyć opinię tak aby była całkiem bezstronna, ale można się starać.
Cytat: "Erwin_Rommel"
I ty też opowiadasz o Napoleonie przez pryzmat emocji.

Niezupełnie. To, że wypowiadam się pozytywnie nie znaczy, że emocjonalnie. Zacytowałem prominentnego historyka a propos zasług Napoleona-pamiętasz? Szkoda, że w Polsce nadal funkcjonują stereotypy na temat Bonapartego z czasów ZSRR ( to uwaga ogólna, nie do Ciebie). Wredny Napoleon gnębił Polaków i zaatakował bez powodu pokojowo nastawioną Rosję etc. O zwróceniu nam niepodległości i rosyjskim planie ataku na Napoleona ( pod kryptonimem "Wielkie Dzieło) jakby się zapomina.
Cytat: "Erwin_Rommel"
Obaj byli Imperialistami, a Hitler nawet dotarł pod Moskwę i o dziwo przegrał, w podobnym stylu co Napoleon :wink:

Rozumiem, że to dowcip...
Cytat: "Erwin_Rommel"
Marek Aureliusz, Pertyknas, Tytus? :)

Nie mieli czystych rąk, choć oczywiście nie byli zbrodniarzami.
Cytat: "Erwin_Rommel"
No właśnie, dlatego właśnie się zastanawiam dlaczego ten człowiek jest awansowany do roli ,,anioła i geniusza". Po prostu Fancuzi mają do tego tendencje, w ich panteonie sław jest choćby Wercyngetoryks :)

Jeśli chodzi o kwestie militarne to Napoleon jest uważany za geniusza w zasadzie przez wszystkich badaczy wojskowości. Co do jego "anielstwa" to występuje ( wystepował?) jako istota wyższa w cygańskich ikonostasach... :) Ja się pod tym nie podpisuję, nie jestem Hitano... ;D
Cytat: "Erwin_Rommel"
Nie mam tu na myśli buntu, nawet twórczego  :wink:  , ale zwykłą niesubordynacje, którą trzeba potępić.

Hmm...niesubordynacja wobec bandy złodziei której zwisały losy zarówno armii jak i kraju? Horror...
C'est grand malheur de ne pouvoir etre seul...

Offline Bones

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 282
  • Płeć: Mężczyzna
Twoja ulubiona postać historyczna...
« Odpowiedź #72 dnia: 31 Październik 2004, 22:39:38 »
Cytat: "Tengu"
miał na sumieniu porwanie i śmierć księcia d'Enghien ( oskarżonego o zorganizowanie zamachu na Napoleona i całkowicie niewinnego)

Z tego co mi wiadomo, to to morderstwo obciąża raczej sumienia Savary'ego i Fouche, niż Napoleona...
Hej Ty który mieszkasz w niebie
Proszę pożycz mi swój grzebień
Przewodniczący Chaos serce ma przebite strzałą
A na koniec tej fanfaronady wyskakuje z mej szuflady
Egzystencjalny paw
...cały rękaw wsadzam sobie w usta"
Pidżama Porno- Egzystencjalny Paw

Offline Raptor

  • Użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 1 423
  • Płeć: Mężczyzna
Twoja ulubiona postać historyczna...
« Odpowiedź #73 dnia: 02 Listopad 2004, 18:49:06 »
Cytuj
Przepraszam, Napoleona chyba obowiązywała jakaś przysięga wojskowa i bezwzgledne posłuszeństwo wobec dyrektoriatu. Wyobrażasz sobie sierżanta, który nie słucha się generała, bo uważa go za idiotę? Czy takie postawy mamy chwalić, czy potępiać?


Jeżeli generał to prawdziwy idiota a do tego chce sprzedać kraj to z całą pewnością. Wykonywanie rozkazów nie może zwalniać z odpowiedzialności za swe czyny. Tak przecież bronili się niemieccy zbrodniarze mówiąc, że tylko wykonywali rozkazy. W pewnych sytuacjach można złamać przysięgę, jeżeli oznacza to działanie na dobro kraju.

Cytuj
Imperialnej dochodzi się wiekami, a nie przez kilka kampanii. Podzielił los innych wybitnych jednostek (Aleksander, Dżyngis - Chan, Attyla), które swym geniuszem podbiły kawałek świata, jednak z chwilą ich upadku, ich Imperia rozpadły się w drobny mak.


Państwa Attyli nie nazwałbym imperium obejmowała ono obszary zamieszkane przez Hunów, które terytorialnie można by porównać z dzisiejszą Rumunią (chodzi mi o wielkość a nie położenie). Do tego dochodzą plemiona od Hunów zależne (podobno wśród nich byli Słowianie) była to jednak luźna zależność, którą z zależnością państw satelickich Francji za Napoleona nie można porównać.
Imperium mongolskie przetrwało w swym największym zasięgu około 50 lat i obejmowało obszar większy niż ZSRR. Jego podział był nie unikniony mimo wspaniałej jak na tamte czasy administracji Mongołów. Dalszy rozkład imperium trwał dobre parę wieków. Wiem offtopic :D

Cytuj
Państwowość, dobre określenie, lecz nie Niepodległość. Byliśmy jednym z wielu państewek wasalnych utworzonych przez Napoleona.


Lepsze to niż sytuacja przed Napoleonem.

Cytuj
Faktycznie podczas 6 lat napoleońskich rządów w Rzeczpospolitej więcej straciliśmy niż zyskaliśmy, w imię czego? Utopijnej idei? Wiary w jednego człowieka? Tak, to cecha narodowa Polaków.


Jasne lepiej nie mieć w ogóle własnego państwa, niż mieć państwo które jest pod wpływami innego. Dosyć pokrętna logika.
Generał zmienia swe działania i modyfikuje swe plany, aby inni nie mogli się ich domyślić. Zmienia swoją postawę i porusza się okrężnymi drogami, aby inni nie mogli przewidywać jego ruchów.
- Sun Tzu, Sztuka Wojny

Kochać i być kochanym to nasz jedyny prawdziwy cel na tym świecie.

Offline Tengu

  • Użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 514
  • Płeć: Mężczyzna
Twoja ulubiona postać historyczna...
« Odpowiedź #74 dnia: 02 Listopad 2004, 22:15:04 »
Cytat: "Bones"
Z tego co mi wiadomo, to to morderstwo obciąża raczej sumienia Savary'ego i Fouche, niż Napoleona...

Nie, to raczej nie jest prawda, winie Napoleona nie zaprzecza tu nawet znany napoleonista i fan "małego kaprala"-Łysiak. Jeśli już to jest to-pół prawdy. Apologeci Bonapartego podkreślają, że to nie on wydał rozkaz, że wysłał nawet kuriera aby odwołał egzekucję itp. Napoleon widział co Savary chce zrobić z księciem i rozmyślnie pozwolił mu na to ( bo ten sprawiał mu wiele kłopotów nie związanych z tym akurat zamachem). Podobno Napoleon żałował szczerze swojej opieszałości...Ja uważam, że wina spoczywa na nim bo dla każdego kto zna epokę jest jasne, że żaden z ludzi Cesarza nie śmiałby zrobić nic wbrew jego woli. To niestety Napoleon...
Piszę "niestety" bo bardzo szanuję Bonapartego za to co zrobił dla Polski. Przy okazji mała uwaga; zacytowałem wyżej prof. Łojka bo sam nie prowadziłem żadnych badań na ten temat a przeczytanie kilkunastu/kilkudziesięciu książek na ten temat nie upoważnia mnie do wyrażania własnych sądów w tej kwestii. Tzn. mogę mieć oczywiście swoje zdanie prywatnie, ale nie widzę sensu aby się z kimś np. na temat Bonapartego kłócić . Nie lepiej w przypadku różnicy zdań podać źródła i powołać się na zdanie fachowców? Bo mało kto badał tu dokumenty z epoki napoleońskiej czy jakiejkolwiek innej zresztą... :) A w wielu dyskusjach ( burzliwych zresztą) zauważyłem argumentację z bardzo hmm...ideologicznych serwisów lub z książek i artykułów nie napisanych przez historyków...W przypadku podania źródeł będzie jasne od razu jaką wagę można do danego argumentu przykładać... ( ta ostatnia uwaga trochę off topic  :D ).
C'est grand malheur de ne pouvoir etre seul...

Offline Hannibal

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 293
  • Płeć: Mężczyzna
Twoja ulubiona postać historyczna...
« Odpowiedź #75 dnia: 04 Listopad 2004, 19:41:24 »
Hej
A co myslisie o Hannibalu?
To moja ulubiona postać historyczna
choć może wszystkiego sam nie wymyślił,
popełnił duzy błąd w 202 roku
ale
Kto mieczem wojuje od miecza ginie
"Ceterum censeo Carthaginam NON esse delendam"

Offline Erwin Rommel

  • Użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 815
  • Płeć: Mężczyzna
Twoja ulubiona postać historyczna...
« Odpowiedź #76 dnia: 04 Listopad 2004, 19:44:17 »
http://www.historica.pl/index.php3?wiecej=348696 - co do tego błędu w 202 roku p.n.e
,,Cała kultura opiera się na udawaniu. Że jesteśmy kulturalni."

Offline Hannibal

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 293
  • Płeć: Mężczyzna
Twoja ulubiona postać historyczna...
« Odpowiedź #77 dnia: 04 Listopad 2004, 21:09:57 »
Bardzo realistycznie opisana bitwa pod Zamą
moze troche mało fabuły i opisów wojsk, uzbrojenia itp.
ale i tak tekst godny druku
POLECAM
i dziekuje za informacje
"Ceterum censeo Carthaginam NON esse delendam"

Offline o-skar

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 19
  • Płeć: Mężczyzna
    • http://www.blindside.fan.pl
Twoja ulubiona postać historyczna...
« Odpowiedź #78 dnia: 21 Listopad 2004, 13:25:30 »
Amenhotep IV Echnaton
faraon egipski, doceniam go za odwagę: próbował wprowadzić w egipcie wiarę w jednego boga - Atona.
Po jego śmierci reforma religijna upadła :)
=www.blindside.fan.pl
|=and this my friend, is the great depression...

Offline Roch Mściwoj

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 28
  • Płeć: Mężczyzna
Twoja ulubiona postać historyczna...
« Odpowiedź #79 dnia: 02 Grudzień 2004, 15:53:23 »
Tu znowu upierdliwy komuch.Zniosłem z powagą tamte dygresje i muszę powiedzieć że niesłusznie oceniacie Marksa Engelsa Lenina i Trockiego gdyż uważam że są autorytetami w sprawach komunizmu jako systemu ideologiczno-filozoficznego.

Offline Erwin Rommel

  • Użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 815
  • Płeć: Mężczyzna
Twoja ulubiona postać historyczna...
« Odpowiedź #80 dnia: 07 Grudzień 2004, 21:51:40 »
Wiesz, dla mnie komunizm nie jest nurtem ideologiczno - filozoficznym, ale zbrodniczym ustrojem, który odpowiada za śmierć 100 milionów ludzi.
Wychwalanie twórców, tego systemu nie powinno odbywać, się bez wspomnienia, o ofiarach tej ,,machiny"
,,Cała kultura opiera się na udawaniu. Że jesteśmy kulturalni."

Offline Adso

  • Redaktor
  • ****
  • Wiadomości: 1 919
  • Płeć: Mężczyzna
  • Radca tajny
  • Imię i nazwisko: Michał Turajski
Twoja ulubiona postać historyczna...
« Odpowiedź #81 dnia: 08 Grudzień 2004, 13:33:45 »
Należy odróżniać od siebie socjalizm naukowy Marksa i Engelsa od leninizmu i od totalitarnego "realnego scjalizmu" typu radzieckiego...

Totalitaryzm nie jest związany z komunizmem czy socjalizmem. I mordowanie ludzi też nie.

alei ak nie cenie sobie byt wysoko marksizmu i materializmu dialektycznego. To ciekawe narzędzie badawcze, ale mozna się nim pokaleczyć...
"Nie mówię, żem jest geniusz, lecz i nie dupa:
też bym napisał "Dziady", gdybym się uparł."
(K. I. Gałczyński)

Offline Kefir

  • Supermoderator
  • ****
  • Wiadomości: 6 119
  • Płeć: Mężczyzna
  • Oszołom
    • http://kefir87.jogger.pl
Twoja ulubiona postać historyczna...
« Odpowiedź #82 dnia: 08 Grudzień 2004, 15:57:01 »
Ideologia, której podłożem jest twierdzenie, że ludzie są z natury dobrzy jest złą ideologią.
- Co robiłeś w czasie Drugiej Wojny Światowej?
- Cóż... przerzucałem szuflą łajno w Luizjanie.


Offline Stach M. Głąbiński

  • Honorowy Darczyńca
  • **
  • Wiadomości: 561
  • Płeć: Mężczyzna
ocena ideologii
« Odpowiedź #83 dnia: 15 Grudzień 2004, 19:15:38 »
Cytat: "Kefir"
Ideologia, której podłożem jest twierdzenie, że ludzie są z natury dobrzy jest złą ideologią.

Czy możesz to twierdzenie uzasadnić?
Jeszcze wątpliwość: chyba miałeś na myśli nie ideologię, lecz doktrynę? Ideologia, jako zbiór zasad pośrednio jedynie odnoszących się do praktycznych działań, raczej nie poddaje się kwalifikacji wg rozróżnienia: dobry - zły, natomiast doktryna zawiera również zbiór zasad postępowania i wobec tego spełnia ten warunek.
I wreszcie - czy da się wymienić aktualną ideologię (doktrynę), która za punkt wyjścia przyjmuje, że człowiek z natury jest dobry? (był Rousseau, ale kto po nim?)
Stach M. Głąbiński

Offline Kefir

  • Supermoderator
  • ****
  • Wiadomości: 6 119
  • Płeć: Mężczyzna
  • Oszołom
    • http://kefir87.jogger.pl
Twoja ulubiona postać historyczna...
« Odpowiedź #84 dnia: 15 Grudzień 2004, 19:41:09 »
Cechą ideologii jest to, że często stanowi podwalini jakiejś doktryny, ideolog musi zdawać sobie sprawę z tego, że ktoś jego bzdury uzna za prawdę objawioną i będzie chciał je realizować -dlatego też jakikolwiek błąd popełniony przez ideologa -choćby stwierdzenie, że ludzie są z natury dobrzy, sprawia, że ideologia taka jest zła -gdyż prowadzić może do szkodliwej doktryny.

A przykłady? Ot, socjalizm chociażby, który zakładał, że ludzie będą lepiej pracować wtedy, kiedy będą pracować dla ogółu -co jest oczywistą bujdą, gdyż egoizm jest czymś zdecydowanie bardziej naturalnym niż altruizm/
- Co robiłeś w czasie Drugiej Wojny Światowej?
- Cóż... przerzucałem szuflą łajno w Luizjanie.


Offline Wojto

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 59
  • Płeć: Mężczyzna
Twoja ulubiona postać historyczna...
« Odpowiedź #85 dnia: 19 Grudzień 2004, 15:12:19 »
Święty Wojciech
Królowa Jadwiga
Władysław Jagiełło

Offline Stach M. Głąbiński

  • Honorowy Darczyńca
  • **
  • Wiadomości: 561
  • Płeć: Mężczyzna
idee, altruizm itp.
« Odpowiedź #86 dnia: 20 Grudzień 2004, 16:47:38 »
Cytat: "Kefir"
... ideolog musi zdawać sobie sprawę z tego, że ktoś jego bzdury uzna za prawdę objawioną i będzie chciał je realizować ...

ideolog nie może jednak odpowiadać za sposób, w jaki jego założenia zostaną przetworzone na wytyczne praktycznego działania. A tu - jak wskazuje doświadczenie - dowolność bywa przeogromna.
Cytat: "Kefir"
... socjalizm chociażby, który zakładał, że ludzie będą lepiej pracować wtedy, kiedy będą pracować dla ogółu -co jest oczywistą bujdą,...

taką samą oczywistością było w starożytności przekonanie, że wykonywanie społeczne (wspólne) pracy fizycznej jest poniżające i że jedynym sposobem na to, by skłonić ludzi do tego rodzaju wysiłku dla dobra państwa (miasta, regionu) jest niewolnictwo. A przykładów na wydajną pracę motywowaną altruizmem mamy mnóstwo: "Histmag", wolontariaty, lekarze społecznicy itd.
Stach M. Głąbiński

Offline Kefir

  • Supermoderator
  • ****
  • Wiadomości: 6 119
  • Płeć: Mężczyzna
  • Oszołom
    • http://kefir87.jogger.pl
Twoja ulubiona postać historyczna...
« Odpowiedź #87 dnia: 20 Grudzień 2004, 19:10:05 »
Cytuj
ideolog nie może jednak odpowiadać za sposób, w jaki jego założenia zostaną przetworzone na wytyczne praktycznego działania. A tu - jak wskazuje doświadczenie - dowolność bywa przeogromna.


Nie zgadzam się, ale to raczej kwestia osobistych przekonań i nie ma sensu dalsza dyskusja.

Cytuj
A przykładów na wydajną pracę motywowaną altruizmem mamy mnóstwo: "Histmag", wolontariaty, lekarze społecznicy itd.


Motywowana ona jest też chęcią "spełniena", poza tym -to są wyjątki, a socjalizm zakładał że WSZYSCY (no... poza oczywiście burżuazją) chętnie będzie pracował, nawet jeśli jego zarobki nie będą od pracy uzależnione.
- Co robiłeś w czasie Drugiej Wojny Światowej?
- Cóż... przerzucałem szuflą łajno w Luizjanie.


Offline radziem

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 111
  • Płeć: Mężczyzna
    • http://www.cytaty.w.szu.pl
Twoja ulubiona postać historyczna...
« Odpowiedź #88 dnia: 22 Styczeń 2005, 20:07:14 »
Joanna d'Arc - i żeby nie było, że to Milla Jovovich z filmu mi wpadła w oko - historią Joanny d'Arc byłem zafascynowany, odkąd zacząłem grać w Age of Empiers II, długo, długo przed premierą filmu. W grze była jedna kampania jej właśnie poświęcona... Dobrze się stało, bo na samej grze się nie skończyło - stała się ona bodźcem, by ruszyć do biblioteki i zaginąć w niej na parę godzin w poszukiwaniu stosownych książek ;)

Dlaczego zafascynowany?
Bo wszystko wskazywało na to, iż nie może być kimś, o kim ktoś wspomni np. w 2005 roku. Żyła na przekór największego autorytetu. Nie bała się go. Była święcie przekonana o swojej racji - wierzyła.
i]Dżentelmen to mężczyzna, który potrafi opisać kobietę bez posługiwania się rękami[/i]
Alec Guiness

Offline Nefilim

  • Użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 2 790
  • Płeć: Mężczyzna
Twoja ulubiona postać historyczna...
« Odpowiedź #89 dnia: 22 Styczeń 2005, 20:26:42 »
Vlad Palownik i Elżbieta Batory
noblesse oblige