Dziękuję bardzo. Jest mi niezmiernie miło z takiego wyróżnienia.

Nagrody, fanfary - nie jestem na to przygotowany.

Zaczyna mnie wypełniać duma - i nie wiem jak to się skończy. Już prawie się unoszę nad ziemią, wkrótce będę musiał się przywiązać (a może po prostu jeszcze więcej jeść

).
Co prawda aby się wkupić u redakcji musiałem sprzedać własną matkę (to taki okolicznościowy żart niskich lotów) - ale są zaszczyty warte takich skromnych poświęceń.
Dzięki wielkie
Chciałbym wszystkim postawić szklanicę

, mam nadzieję, że kiedyś odległość nie będzie w tym przeszkodą.
Pozdrawiam
GP_mars