Opublikowano
2017-01-20 12:00
Licencja
Prawa zastrzeżone

Alaska, czyli rosyjska Ameryka

(strona 5)

Od początku XVII wieku imperium rosyjskie stale zajmowało nowe terytoria. Gdzie stanął rosyjski żołnierz, tam po wsze czasy miała już być Rosja. Ale zdarzył się zupełnie niezwykły wyjątek od tej reguły: Rosja sprzedała Alaskę rządowi w Waszyngtonie. Dlaczego?


Strony:
1 2 3 4 5 6

Aleksander II
W 1866 roku za zgodą Kongresu USA eskadra amerykańska przybyła do Rosji z wizytą. Aleksander II wydał polecenie, aby „amerykańskich przyjaciół przyjąć jak najserdeczniej” i z kasy państwowej nie szczędzić pieniędzy na ich pobyt. Carskiej dyrektywy nie podano do publicznej wiadomości, podobnie jak nie informowano o postępach rokowań w sprawie Alaski. „Moskowskije Wiedomosti” pisały: „Ze wszystkich państw na Ziemi najbardziej popularnym w Rosji są Stany Zjednoczone. Między Rosjanami i Amerykanami nigdy nie było antypatii ani poważnego konfliktu interesów, i tylko od Rosji USA niezmiennie słyszały słowa sympatii i przyjaźni”. Jednym słowem, ze strony USA żadnego zagrożenia dla Ameryki Rosyjskiej nie było. Amerykański ambasador w Petersburgu mówił: „Rosja, wielkie państwo Wschodu, Stany Zjednoczone Ameryki, wielkie państwo Zachodu, nie mają przeciwstawnych interesów. Chociaż jedna władza samodzierżawna, a druga — republikańska, niemniej różne formy sprawowania władzy nie pociągają za sobą antagonizmu. Od samego początku narodzin narodu amerykańskiego zawsze byliśmy przyjaciółmi. I to leżało w naszych obopólnych interesach”. W wielkiej rozgrywce politycznej między Stanami Zjednoczonymi, sojuszniczą Rosją i Anglią kwestia sprzedaży Alaski nabrała pierwszorzędnego znaczenia. W Petersburgu potajemnie się naradzano, czy by nie uprzedzić zamiarów Waszyngtonu i oddać Alaskę Anglikom. Ale w tej sprawie już wcześniej wypracowano inny pogląd. Aleksander widział w USA partnera, który w trudnej dla Rosji sytuacji wyciągnął doń przyjazną rękę.

Grunt polityczno-psychologiczny pod sprzedaż Alaski był dobrze przygotowany. Trwające dziesięć lat sekretne rokowania dobiegły końca. Dokument o sprzedaży Aleksander podpisał 28 grudnia 1866 roku.

Podpisanie traktatu o sprzedaży Alaski (domena publiczna).

Wszystko odbyło się bez rozgłosu, podczas tajnego obiadu u Gorczakowa. Cesarz nie czuł żadnych wyrzutów sumienia z tego powodu. Trudno było przypuszczać, aby plan ukartowany w Petersburgu przyniósł Rosji jakieś wymierne korzyści. Osłabione wojną domową Stany Zjednoczone o zakupie Alaski w tym czasie nie myślały. Nalegała Rosja. Stoeckl tak pokierował rozmowami, że inicjatywa sprzedaży wyszła od Amerykanów. Rosjanie nie mogli pozwolić sobie oficjalnie na tak wielką niefrasobliwość jak sprzedaż własnego terytorium. Nie przyszło im to łatwo. Poszukiwano jakiegoś sposobu sprzedaży, która sprzedażą by nie była. Wymyślono nową formułę — odstąpienie.

Amerykanie oceniali sytuację realistycznie. Doskonale rozumieli obiekcje Rosjan, tak jak dobrze wiedzieli, że Nowoarchangielsk prędzej czy później będzie ich. W 1866 roku doprowadzili tam linię telegraficzną, oznaczyli miejsca, w których znajdowały się samorodki złota, o cennym odkryciu nie informując administracji rosyjskiej. W dniu 18 (30) marca 1867 roku w Nowoarchangielsku rozpoczęły się rozmowy handlowe. Chodziło głównie o to, komu i w jaki sposób przekazać pieniądze za transakcję sprzedaży Alaski. Rozmowy trwały do późnych godzin nocnych. W dokumencie końcowym słowo „sprzedaż” zastąpiono słowem „odstąpienie”, za które Stany Zjednoczone miały zapłacić siedem milionów dwieście tysięcy dolarów w złotych monetach. Pieniądze miano wręczyć rosyjskiemu posłowi lub innemu pełnomocnemu przedstawicielowi cara. Paragraf VI porozumienia gwarantował Rosjanom na Alasce dotychczasowe prawa i przywileje.

Natychmiast pojawiły się trudności z wypłatą złotych dolarów, bo młode państwo amerykańskie ich nie miało, ale miał je bankier August Belmont zarządzający filiami banków Rothschildów we Frankfurcie i w Nowym Jorku. Rothschildowie poprzez Belmonta przekazali pieniądze władzom amerykańskim, aby mogły się wywiązać z umowy kupna Alaski. Prawdziwymi właścicielami Alaski stali się Rothschildowie, bo to oni za nią zapłacili. Brak precyzyjnego określenia prawnego transakcji komplikował kwestie własności cennego łupu.

W maju 1867 roku wiadomość o porozumieniu z Nowoarchangielska dotarła na Alaskę, wywołując wielkie rozgoryczenie osadników. Ostatni rosyjski zarządca książę kontradmirał Dymitr Maksutow zatrząsł się ze zgrozy. Wpadł w taki gniew, że myślano, iż postrada zmysły.

Czek, którym zapłacono za Alaskę (domena publiczna)

Minęło sto dwadzieścia sześć lat od dnia, kiedy Rosjanie odkryli tę część Ameryki i zasiedlili ją rolnikami, marynarzami, duchownymi, urzędnikami. Czuli się tam jak prawdziwi władcy carskiej posiadłości na ziemiach Nowego Świata. A teraz została im wydarta przez ich własnego monarchę. Oficjalne przekazanie kolonii odbyło się 18 października 1867 roku. Plac przed pałacem gubernatora w Nowoarchangielsku wypełnili Rosjanie z całej Alaski, przybyli amerykańscy żołnierze, były mowy i wystrzały z armat. Z wysokiego masztu zdjęto flagę rosyjską, zawieszono amerykańską. Od tego czasu 18 października jest obchodzony jako Dzień Alaski, dla Rosjan to dzień hańby i zdrady.

Rozpoczęła się ewakuacja poddanych cara. Spośród ośmiuset dwudziestu trzech Rosjan w Nowoarchangielsku pozostało ich dziewięćdziesięciu. Amerykanie przejęli rosyjskie statki, zakłady produkcyjne, majątek nieruchomy. Był to najgorszy interes, jaki zrobiła Rosja w swoich dziejach, bo wart zaledwie jedenaście milionów rubli według przelicznika dolarowego. Ceny za amerykańską ziemię były znacznie wyższe. W 1803 roku Napoleon sprzedał francuską Luizjanę Stanom Zjednoczonym za piętnaście milionów dolarów.

Tekst jest fragmentem książki Andrzeja Andrusiewicza „Złoty sen. Rosja XIX - XX wieku. Sprawy i ludzie”:

Autor: Andrzej Andrusiewicz
Tytuł: „Złoty sen. Rosja XIX - XX wieku. Sprawy i ludzie”
Wydawnictwo Literackie
Wydanie: I
Data premiery: listopad 2016
Format: 165×240 mm
Formaty: EPUB MOBI
Oprawa: twarda
Liczba stron: 596
ISBN: 978-83-08-06242-5
Cena: 64,90 zł
Kup ze zniżką na stronach Wydawcy!
Kup w formie e-booka!

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Strony:
1 2 3 4 5 6
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Uwaga, wyświetliliśmy tylko ostatnio opublikowane komentarze. Zobacz wszystkie komentarze!

"Pierwszym amerykańskim administratorem amerykańskiej Alaski został polski wychodźca na służbie armii federalnej, uczestnik wojny secesyjnej (1861–1865) generał Włodzimierz Krzyżanowski."
A niby poważny tekst.



Odpowiedz

bardzo ciekawy artykuł, parę kwestii pozostaje jednak dla mnie niejasnych:
1. dlaczego w tym wydanym w 1745 w Petersburgu "Atlasie rosyjskim" "Alaskę nazwano Russian Possesions", czyli, jak rozumiem, po angielsku?
2. od kogo Petersburg "przejął w dzierżawę" na okres 99 lat Alaskę i Wyspy Aleuckie? od tubylców? [swoją drogą ciekawe, co takiego jest w liczbie "99", że wybrano właśnie ją, a nie okrągłą setkę... w przypadku Hongkongu też. czyżby chodziło o to samo, co każe marketingowcom nadawać ceny zakończone na 99 groszy?]
3. czy rzeczywiście istniały dwie kompanie: "Rosyjsko-Amerykańska Kompania" i "Amerykańsko-Rosyjska Kompania handlowa"? dość mylące nazwy, choć niewątpliwie utworzone w regularny sposób.

swoją drogą wg rosyjskiego leksykonu encyklopedycznego Plucharta z 1835, aleucka nazwa, od której wzięła początek obecna nazwa Alaski, to "Аляксакъ" [wg angielskiej wiki – "alaxsxaq", co oznacza 'stały ląd'], czyli rzeczywiście bliżej temu oryginałowi byłaby forma "Алякса" ["Alaksa"].



Odpowiedz

Gość: Przemek |

@ varpho Współczesne użytkowanie wieczyste w prawie polskim również posługuje się datą 99 lat. Może chodzi o symbol - kogoś kto władałby ziemią przez 100 lat można by nazwać właścicielem, a 99 już nie?



Odpowiedz

Gość: AWU |

Czytając powyższe można odnieść wrażenie że Kompania Rosyjsko-Amerykańska co najmniej dorównywała Kompani Północno-Zachodniej czy Hudsona. Wydaje się iż autor opierał się głównie na źródłach rosyjskich które warto by skonfrontować z amerykańskimi i kanadyjskimi aby uzyskać bardziej obiektywny obraz. Głównym powodem sprzedaży Alaski były względy finansowe. Klęska w wojnie krymskiej ujawniła strukturalne słabości i zacofanie państwa moskiewskiego, podjęto kolejną próbę modernizacji państwa. Zakończyła się "jak zwykle" czyli raczej powierzchownymi zmianami jednak pozostały długi (m.in. pożyczka 12mln funtów zaciągnięta u Rotschildów) i pusty skarbiec. Wizyty rosyjskiej floty w San Francisco i Nowym Jorku podczas wojny krymskiej i w 1863r spowodowane były zagrożeniem ze strony Royal Navy (podczas powstania styczniowego Rosjanie obawiali się brytyjskiej interwencji na Bałtyku), neutralne porty USA zapewniły flocie moskiewskiej bezpieczne schronienie. Nauczeni smutnymi doświadczeniami wojen napoleońskich i krymskiej w tym przypadku Rosjanie akurat wykazali się zdrowym rozsądkiem.



Odpowiedz

Gość: Januszz4 |

Historycznie rzecz ujmując widać, że relacje miedzy Rosją a USA aż do rewolucji bolszewickiej były poprawne, a nawet przyjacielskie. Dopiero za czasów sowieckich sytuacja uległa zmianie. Chociaż w latach 20. i 30. Amerykanie mieli swój znaczny udział w rozbudowie przemysłu ciężkiego w ZSRR. Dlatego możliwe jest, że prezydent Trump będzie chciał poprawić relacje USA z Rosją odwołując się do tych dawnych tradycji. I może to się okazać łatwiejsze, niż nam się wydaje.



Odpowiedz

Gość: bartensteiner |

Rosja z tytułu sprzedaży Alaski, której i tak nie była w stanie zaabsorbować, uzyskała od Amerykanów ok. 12 t złota. Natomiast Lenin sprzedał Niemcom w trakcie Wielkiej Wojny, nieoficjalnie, interesy całej Rosji za ok. 9,5 t złota, a z tego powodu lamentów się nie podnosi.



Odpowiedz

Gość: uwazny |

@ Gość: bartensteiner Jakie 12ton !! -200 kg w ówczesnych cenach złota !



Odpowiedz
Andrzej Andrusiewicz

Historyk, politolog, znawca dziejów Rosji oraz krajów Europy Środkowej i Wschodniej. Autor ponad dwudziestu publikacji dotyczących historii Rosji, szczególnie okresu Wielkiej Smuty oraz biografii Piotra Wielkiego i Katarzyny II.

Prawa zastrzeżone – ten materiał jest chroniony przez przepisy prawa autorskiego.

Kopiowanie, przedrukowywanie (poza dozwolonymi prawnie wyjątkami) wyłącznie za zgodą redakcji: redakcja@histmag.org