Opublikowano
2013-09-15 12:00
Licencja
Wolna licencja

Belizariusz i jego legenda

Najwybitniejszy wódz VI wieku, jeden z najlepszych w dziejach całego Bizancjum. Bliski współpracownik cesarza Justyniana. Skąd wzięła się niezwykła legenda Belizariusza?


Strony:
1 2 3

Belizariusz Belizariusz był o wiele młodszy od cesarza Justyniana Wielkiego (527-565). Urodził się około 505 roku, w dzisiejszej wsi Sapareva Banja koło Dubnicy położonej na terenie zachodniej Bułgarii. Pochodził ze zromanizowanej społeczności Traków, na pewno jednak nie był synem chłopskim. Karierę wojskową rozpoczął jako oficer w jednym z pułków gwardii cesarskiej. Na dobrą sprawę nie wiadomo nic o jego rodzinie. W odróżnieniu od innych dostojników bizantyjskich nie sprowadził on do stolicy gromady swych siostrzeńców czy kuzynów, pragnących wyciągnąć z jego powodzenia korzyści dla siebie.

Człowiek Justyniana

Młody oficer kawalerii został szefem sztabu wojsk cesarza Justyna, którymi dowodził jego siostrzeniec Justynian. W roku 526 otrzymał dowództwo bizantyjskich wojsk w Mezopotamii. W walkach przeciw Persom niczym szczególnym się wówczas nie odznaczył. Pomimo tego, w kwietniu 529 roku został mianowany dowódcą armii wschodniej cesarstwa.

Jego pierwszym osiągnięciem na tym stanowisku była obrona twierdzy Dara, atakowanej przez przeważające siły perskie. Zwycięstwo to miało poważne znaczenie bowiem po raz pierwszy od wielu lat, jak zaznacza historyk Prokopiusz, Rzymianie pokonali dużą armię perską. W kolejnym roku Belizariusz ścigał wojska perskie i nierozważnie zaatakował je w pobliżu miejscowości Callinicum. Bitwa ta nie przyniosła mu zwycięstwa. Wkrótce zresztą został odwołany do Konstantynopola. W czasie swego pobytu w stolicy młody wódz, który chyba nie miał jeszcze wówczas trzydziestki, ożenił się. Jego żona Antonina była od niego znacznie starsza, choć nie wiemy dokładnie, o ile lat. Co ważne, była też bliską przyjaciółką cesarzowej Teodory. Nie wiadomo,czy już przedtem żyła w jakimś legalnym związku małżeńskim, ale miała kilkoro dzieci, z których co najmniej jedno, a mianowicie syn Focjusz, pozostawało pod jej opieką. Prokopiusz, sekretarz Belizariusza, który Antoninę znał dobrze w swojej Historii sekretnej przedstawił ją jako czarownicę, cudzołożnicę i morderczynię:

Belizariusz miał żonę (wspomniałem już o niej poprzednio), której ojciec i dziadek byli woźnicami popisującymi się swą sztuką w Bizancjum i Tessalonice, matka zaś jedną z prostytutek w okolicach teatru. Kobieta ta prowadziła z początku bardzo rozwiązłe i wyuzdane życie, przebywając często wśród sztukmistrzów z otoczenia ojca i ucząc się od nich wszystkiego, co jej było potrzebne, potem zaś, już jako matka licznego potomstwa, została ślubną żoną Belizariusza. Natychmiast też zaczęła go zdradzać, chociaż starała się utrzymać to w tajemnicy – nie dlatego bynajmniej, że wstydziła się swoich czynów lub że odczuwała strach przed małżonkiem, bo obce jej było uczucie wstydu bez względu na to, co robiła, a męża całkowicie ujarzmiła różnymi czarnoksięskimi sztuczkami, lecz ponieważ lękała się kary z rąk cesarzowej, która na jej widok wprost zgrzytała zębami ze złości. Potem jednak, kiedy przysłużywszy się jej w bardzo ważnych sprawach jakoś ją ułagodziła – przede wszystkim przez usunięcie Sylweriusza (a jak to zrobiła, opowiem później), następnie zaś niszcząc Jana z Kapadocji, o czym pisałem uprzednio – już bez najmniejszej obawy i nic nie ukrywając dopuszczała się wszelkiego rodzaju występków.

Justynian I Wielki Jest niewątpliwe, że Antonina nie była wierną żoną. Pomiędzy małżonkami dochodziło często do kłótni, głównie z powodu młodego Teodozjusza, którego Belizariusz półoficjalnie usynowił i z którym Antonina miała długotrwały, burzliwy romans. Belizariusz ulegał każdej zachciance żony. Na pewno zabierał ją ze sobą na prawie wszystkie wyprawy wojenne.

13 stycznia 532 roku na hipodromie w Konstantynopolu wybuchło powstanie skierowane przeciwko cesarzowi Justynianowi. Stronnictwa cyrkowe zjednoczyły się i z okrzykiem: Nika! opanowały pałac prefekta. 18 stycznia ogłosiły cesarzem Hypatiosa, siostrzeńca cesarza Anastazjusza. Dzięki aktywnej roli cesarzowej Teodory – Belizariusz uderzył na tłum kończąc powstanie. W wyniku tych dramatycznych wydarzeń zginęło około 30 tysięcy ludzi. Masakra uratowała jednak Justyniana od utraty tronu cesarskiego.

Afryka i Italia

Tesalonika – drugie miasto cesarstwa

Czytaj dalej...
W czerwcu 533 roku Justynian powierzył Belizariuszowi dowództwo wyprawy przeciw państwu Wandalów w Afryce. Jeżeli wierzyć Prokopiuszowi, ani sam Belizariusz, ani żaden z jego podkomendnych nie mieli pojęcia, jakimi siłami dysponuje król Wandalów Gelimer (530-534), gdzie przebywają jego wojska i czego można się po nich spodziewać. Bitwa pod Ad Decimum, zaplanowana przez stronę wandalską w sposób świadczący o dużej pomysłowości, rozegrana 13 września 533 roku, zakończyła się jednak pełnym zwycięstwem Belizariusza. 15 września wojska bizantyńskie wkroczyły do stolicy Wandalów – Kartaginy. W tym okresie Justynian nadał sobie przydomki Alanicus, Vandalicus i Africanus. Do drugiej i rozstrzygającej bitwy doszło w połowie grudnia 533 roku w niezidentyfikowanej miejscowości Tricamarum. W jej rezultacie państwo Wandalów przestało istnieć.

Wojny bizantyjsko-wandalskie (aut. Cplakidas; Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported)

W ciągu następnych miesięcy Bizantyńczycy podporządkowywali teren Północnej Afryki oraz podległe wcześniej Wandalom Baleary, Sardynię i Korsykę. Mimo to, Belizariusz rychło po swoich zwycięstwach został odwołany do Konstantynopola, gdzie musiał się bronić przed zarzutami zdrady, o jaką oskarżali go niektórzy oficerowie. Latem 534 roku odpłynął do Konstantynopola wraz z byłym królem Gelimerem. Oczyściwszy się z zarzutów, po odbyciu triumfu w Konstantynopolu, w czerwcu 535 roku został wysłany przez cesarza wraz z flotą w celu zdobycia Sycylii. Był to pierwszy krok do zdobycia królestwa Ostrogotów w Italii. Sycylię zajęto zupełnie bez walki. Następnie Belizariusz zajął południową część Półwyspu Apenińskiego z Neapolem, korzystając z szerokiego poparcia miejscowej ludności. Rzym zajął w grudniu 535 roku, również bez walki.

Wojny z Gotami w Italii (aut. Cplakidas; Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported)

W takiej sytuacji Goci oblegli Belizariusza w Rzymie. Belizariusz mimo szczupłości swych sił, opieszałości dworu konstantynopolitańskiego i skomplikowanej sytuacji społeczno-politycznej w obleganym mieście, potrafił bronić stolicy przez cały rok i doczekał się wreszcie odsieczy. W 538 roku Belizariuszowi udało się zająć Ariminium, a w 539 roku Mediolan i rozpoczął oblężenie stolicy Ostrogotów – Rawenny. Wydarzeniem pomyślnym dla Gotów okazało się wszczęcie wojny z Bizancjum przez Persów. Doprowadzono do kompromisu (540) – król Ostrogotów Witigis (536-540) miał abdykować na rzecz Belizariusza, ten ostatni wkroczył zaś do Rawenny. Choć jego układy z Gotami co do osobistego objęcia panowania w Italii, jak sam wyjawił w Rawennie, miały jedynie taktyczny charakter, rychło został przez cesarza odwołany do Konstantynopola.

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Lubisz czytać artykuły w naszym portalu? Wesprzyj nas finansowo i pomóż rozwinąć nasz serwis!

Strony:
1 2 3
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Gość: zapoja stefan |

Wszystko jest ekscytujące, tylko na ile są pewne te informacje o wydarzeniach i ludach, z którymi (nie Bizancjum - dopiero VIII w. panowie historycy) cesarstwo wschodnio-rzymskie walczyło za pośrednictwem Belizariusza (Prokop historyk)? Na mój gust ci Wandalowie z Kartaginy byli w prostej linii potomkami Kartagińczyków (bzdury - Wandalowie-Germanie; germanus - brat (rodzony) - tak Rzymianie określali jednych z przodków późniejszych Słowian, zaś tych "germańskich barbarzyńców" zwali Teutonami.), a ci, jak wiemy, wywodzą się z Fenicji. Tylko to nie była Fenicja (sfałszowana nazwa przez zachodnioeuropejskich, starodawnych historyków), a Wenecja-Wandalia, kolonia starożytnych Wenecjan-Wandali z dzisiejszego regionu włoskiego Veneto (słynne porty - Tyr, Sydon itd).



Odpowiedz

Gość: Galician |

"Ostatni raz Belizariusz wystąpił zbrojnie w roku 559. Walczył wówczas przeciwko koczowniczym Hunom, którzy najechali Półwysep Bałkański i zagrozili samej stolicy." W roku 559 Konstantynopol oblegli Kuturgurowie (Kutiugurzy, Kutigurowie) pod wodzą chana Zabergana przy wydatnej pomocy plemion słowiańskich. Kuturgurowie w żadnej mierze nie byli Hunami a jednym z trzech głównych pni Protobułgarów (Kuturgurowie, Uturgurowie, Onnogurowie), który w opisywanym czasie był już właściwie całkowicie sturczony.



Odpowiedz

Gość: Patryk |

Czy na terenie zachodniej Bułgarii około 505 roku żyli jacyś Słowianie? Istnieją na to jakiekolwiek dowody? Przecież limes dunajski zostanie przerwany dopiero po zdobyciu Sirmium przez Awarów i Słowian w 582 roku...Czy znani są jacyś historycy piszący w XX wieku o teorii słowiańskiego pochodzenia Belizariusza?



Odpowiedz

Gość: Woziwoda |

Czy teorie o słowiańskim pochodzeniu imienia Belizariusza (Belyj Car) zostały już zupełnie wykluczone na rzecz jego trackości?



Odpowiedz

Gość: Jarek |

Tekst bardzo ciekawy, ale wymaga korekty, bo pojawiają się znikąd niepotrzebne wyrazy. Swoją drogą, ktoś mi kiedyś opowiadał ciekawostkę, że w Bizancjum zwycięski wódz (możliwe, że chodziło właśnie o Belizariusza) dostępował wielkiego zaszczytu publicznego ucałowania cesarskiego buta. Ile w tym jest prawdy?



Odpowiedz
Michał Kozłowski

Historyk bez afiliacji, mediewista. Zajmuje się historią Bizancjum oraz historią historiografii. Publikował m.in. w „Kulturze Liberalnej”, „Mówią Wieki”, „Nowym Filomacie”, „Studiach z Dziejów Rosji i Europy Środkowej”, „Studiach i Materiałach Instytutu Europy Środkowo-Wschodniej”. Ostatnio opracował przypisy i Bibliografię prac Ihora Ševčenki za lata 1938–2010 do książki Zakorzeniony kosmopolita. Ihor Szewczenko w rozmowie z Łukaszem Jasiną (Lublin: Instytut Europy Środkowo-Wchodniej 2010). Obecnie zajmuje się recepcją prac historyka Oskara Haleckiego.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org