Opublikowano
2017-07-15 08:50
Licencja
Prawa zastrzeżone

Bitwa pod Grunwaldem, 15 lipca 1410 roku

(strona 4)

Bitwa pod Grunwaldem w świetle badań naukowych: jak wyglądało ustawienie wojsk i ile wynosiła ich liczebność? Czy Krzyżacy użyli „wilczych dołów”, a po stronie polskiej walczyła chłopska piechota? Jaki był przebieg starcia?


Strony:
1 2 3 4

Bitwa pod Grunwaldem: „Epopeja słowiańska: Po bitwie pod Grunwaldem. Solidarność północnych Słowian” (obraz Alfonsa Muchy, 1924 r.)

Straty

„W społeczeństwie polskim do dziś żywe są tradycje Grunwaldu”. O bitwie w PRL

Czytaj dalej...
W bitwie grunwaldzkiej zginęło ok. 8 tys. ludzi wchodzących w skład armii krzyżackiej, w tym co najmniej 203 braci-rycerzy z 250 biorących udział w bitwie. Wśród poległych był wielki mistrz Ulryk von Jungingen, wielki komtur Kunon von Lichtenstein, marszałek Fryderyk von Wallenrode i kilku innych wysokich dostojników zakonnych. Ich ciała odesłano do Malborka. W literaturze przedmiotu znajdziemy informacje, że do niewoli mogło się dostać od 2 do 4 tysięcy rycerzy z armii Zakonu. Jeńcy z rozkazu królewskiego traktowani byli łagodnie. Większość z nich została spisana i wypuszczona pod przysięgą, że 29 września 1410 roku stawią się w Krakowie i zapłacą okup. W niewoli zatrzymano osoby najwybitniejsze, a więc obu sprzymierzonych z Krzyżakami książąt oraz wyższych dowódców spośród cudzoziemskich gości i zaciężnych. Według szacunków historyków łączna liczba zabitych i jeńców z armii Zakonu wyniosła od 10 do 12 tysięcy ludzi, a więc prawie 80% stanu wyjściowego.

Straty po stronie polsko-litewskiej były natomiast niewielkie. W swoich Rocznikach Jan Długosz stwierdził, że poległo zaledwie dwunastu znaczniejszych rycerzy polskich. Sam Jagiełło w listach wysłanych bezpośrednio z pobojowiska informował, że zwycięstwo odniósł przy znikomych stratach własnych, a polegli bardzo nieliczni spośród ludu pospolitego, a nikt spośród osób dostojniejszych.

Bibliografia:

Źródła

  • Jana Długosza Roczniki czyli Kroniki sławnego Królestwa Polskiego, ks. 10 i 11, Warszawa 1982.
  • Kronika konfliktu Władysława króla polskiego z Krzyżakami w roku pańskim 1410, tłum. J. Danka, A. Nadolski, Olsztyn 1984.

Literatura

  • Biskup M., Grunwaldzka bitwa. Geneza – przebieg – znaczenie – tradycje, Warszawa 1991.
  • Tenże, Wojny Polski z Zakonem Krzyżackim 1308–1521, Gdańsk 1993.
  • Tenże, Z badań nad „Wielką Wojną” z Zakonem Krzyżackim, „Kwartalnik Historyczny”, t. 66 (1959).
  • Ekdahl S., Die Schlacht bei Tannenberg 1410. Quellenkritische Untersuchungen. Bd. I: Einführung und Quellenlage, Berlin 1982.
  • Kuczyński S.M., Spór o Grunwald, Warszawa 1972.
  • Tenże, Wielka wojna z Zakonem Krzyżackim w latach 1409–1411, Warszawa 1987 (wyd. 5).
  • Kujot S., Rok 1410. Wojna, „Rocznik Towarzystwa Naukowego w Toruniu”, 17 (1910), s. 56-331.
  • Majewski W., Kilka uwag o bitwie pod Grunwaldem, „Zapiski Historyczne”, 25 (1960), s. 9-33.
  • Tenże, Wokół Grunwaldu (o preliminariach i pierwszej fazie bitwy, o odwrocie Litwinów), „Komunikaty Mazursko-Warmińskie”, nr 4 (1967).
  • Mosingiewicz K., Chorągwie rodowe i ich dowódcy w bitwie pod Grunwaldem, [w:] Prace z dziejów państwa i zakonu krzyżackiego, red. A. Czachorowski, Toruń 1984.
  • Nadolski A., Grunwald. Problemy wybrane, Olsztyn 1990.
  • Tenże, Grunwald 1410, Warszawa 2003.
  • Spieralski Z., Czy koniec sporów o Grunwald?, „Zapiski Historyczne”, 34 (1974), s. 89-101.

Redakcja: Roman Sidorski
Tekst ukazał się pierwotnie 14.07.2010 r.

Kupuj świetne e-booki historyczne i wspieraj ulubiony portal!

Regularnie do sklepu Histmaga trafiają nowe, ciekawe e-booki. Dochód z ich sprzedaży wspiera działalność pierwszego polskiego portalu historycznego. Po to, by zawsze był ktoś, kto mówi, jak było!


Sprawdź dostępne tytuły pod adresem: https://histmag.org/sklep

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.
Spodobał Ci się nasz materiał? Zapisz się do naszego newslettera!
Strony:
1 2 3 4
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Uwaga, wyświetliliśmy tylko ostatnio opublikowane komentarze. Zobacz wszystkie komentarze!

Gość: Tomasz Bukowski |

Doktor nauk humanistycznych. I to już w sumie wyjaśnia liczbę błędów w artykule. Nie ma czegoś takiego jak bitwa kawaleryjska z obu stron. Może byc zagon kawaleryjski jednej strony, żadko zagon obustronny części armi. Obustronny zagon kawaleryjski to bitwa pod Koronowem w 1410, gdzie obie strony unikały piechoty przeciwnika. Pod Grunwaldem obie strony miały główne siły, więc sensu w osłabianiu się poprzez pozostawienie piechoty (nie tylko chłopskiej ale każdej) nie ma. Od razu pseudohistorycy rzucą że liczyła się szybkość i dlatego bez piechoty. Strona krzyżacka miała artylerię, łuczników i tabory, więc jeszcze woniejsze wojska niż piechota. Polacy mieli wojska inżynieryjne (słynny most oraz jednostki obsługujące machiny oblężnicze). Są dokumenty opisujące udział piechoty po naszej stronie, ale historykom nie chce ich się szukać. Celem wojsk koronnych było zdobycie Malborka, to jak chcieli tego dokonać bez piechoty?



Odpowiedz

Gość: |

@ Gość: Tomasz Bukowski

Nie ma żadnych źródeł wskazujących na udział piechoty w bitwie. Do przebiegu bitwy jest kilka zaledwie tekstów - Długosz, Kronika Konfliktu, Possilge, list dowódcy krzyżackich zaciężnych plus ruska późna Kronika Bychowca.

Mieliśmy w Polsce historyków postulujących udział piechoty w bitwie (S. M. Kuczyński), i jakoś nie potrafili nowych źródeł wskazać.



Odpowiedz

Gość: nu swiętne |

"Niektórzy z uciekających dotarli aż na Litwę, gdzie przynieśli informację o rzekomej klęsce armii sprzymierzonych." Ile mozno powtarzac basni Dlugosza?



Odpowiedz

Gość: Ichwisenicht |

Wielka po stronie polskiej liczyla zdaje sie ponad tysiac, a okolo 700 koni byly co najmniej 2 nastepne



Odpowiedz

Gość: Ichwisenicht |

A jak wyobrazacie sobie ustawianie w kolumne- klin 700 konnej choragwi zlozonej z pospolitego ruszenia i w ogole mobilnosc takiego zwiazku taktycznego podczas bitwy.-chodzi mi o przegrupowania. Przypomne ze nie jest to zdyscyplinowana husaria zlozona z ok 200 towarzyszy.Odsylam tez do ataku Koekeritza na Krola i fragmentu ze ...piesi zdarli z niego zbroje... Chyba lepiej obslugiwac wlasnego rycerza pieszo ,strzelac tez lepiej...



Odpowiedz

Gość: Ł |

@Ichwisenicht A skąd pomysł na chorągiew liczącą 700 zbrojnych?



Odpowiedz

Gość: Śmiech |

W tym misterium, w którym miałem szansę uczestniczyć, herold wszem i wobec rozgłasza pochodzenie i skład chorągwi walczących po jednej i drugiej stronie. A chorągwie faktycznie składu są ogólnoeuropejskiego. Panie bartensteiner, proszę sprawdzać, nim pan znowu naskrobie jakiś stereotyp... O tym, co na ten temat wie lub nie wie 99% Polaków, nie mnie wyrokować. Ale to już większy problem- popularyzacji wiedzy naukowej. Ta naukowa wiedza jednak, wbrew temu, co pan wcześniej napisał, zarówno po stronie niemieckiej jak i polskiej DAWNO porzuciła prymitywnie nacjonalistyczną wykładnię dziejów (przynajmniej w tym temacie :)), dziś nawet w podręcznikach do szkoły średniej znajdzie pan próby ukazywania pozytywnych skutków kontaktów Polski z Zakonem Krzyżackim. Poza tymi negatywnymi, rzecz jasna...



Odpowiedz
Krzysztof Latocha

Doktor nauk humanistycznych, członek Polskiego Towarzystwa Historycznego Oddział w Łodzi. Jego zainteresowania badawcze koncentrują się wokół czterech zagadnień: Okres bezkrólewia w Polsce po śmierci Władysława Warneńczyka; Elity polityczne późnośredniowiecznej Polski; Działalność urzędników w Polsce Centralnej w XV w.; Rody szlacheckie województw łęczyckiego i sieradzkiego w średniowieczu.

Prawa zastrzeżone – ten materiał jest chroniony przez przepisy prawa autorskiego.

Kopiowanie, przedrukowywanie (poza dozwolonymi prawnie wyjątkami) wyłącznie za zgodą redakcji: redakcja@histmag.org