Opublikowano
2017-05-25 11:56
Licencja
Wolna licencja

Czy Pismo Święte wspomina o dawnym Imperium Lechitów?

(strona 2)

Jednym z najbardziej rozpowszechnionych mitów, dotyczących rzekomego Imperium Lechitów, jest występowanie starożytnej Lechii na kartach Biblii. Faktycznie – choć w obecnych tłumaczeniach pojawia się taka nazwa, to nie ma ona nic wspólnego z pierwotną, słowiańską państwowością. Mit biblijny jest natomiast wspaniałym przykładem manipulacji i pseudonauki używanej przez tzw. turbosłowian.


Strony:
1 2

Zagadka wyjaśniona w przypisie

Od czego zatem zacząć analizę? Od najbardziej banalnego stwierdzenia, że refleksję na temat występowania Lechii w Piśmie opieramy na całkiem współczesnym tłumaczeniu. Tak, teorie turbosłowiańskie nie sięgają do oryginałów, ale opierają się na Biblii Tysiąclecia wydanej w Polsce 1965 roku. Było to pierwsze całościowe tłumaczenie biblijne od czasów Biblii Jakuba Wujka.

Lech I - legendarny władca Polski (domena publiczna)

Dodatkowo – w przeciwieństwie do XVI-wiecznego jezuity – tłumaczenie oparto nie na łacińskiej Wulgacie, ale tekstach oryginalnych, zatrudniając potężne zespoły tłumaczy sprawnych w starożytnych językach Bliskiego Wschodu. Biblię opatrzono także historycznymi komentarzami wyjaśniającymi kontekst pewnych pojęć. Przy tłumaczeniu starano się też jak najsilniej zachować pierwotne brzmienie tekstów, w niektórych miejscach jedynie treść ugrzeczniając, aby mógł on służyć do celów sakralnych (dlatego np. dla świętego Pawła troski życia codziennego to „śmieci”, a nie „gówno” jak pisał oryginalnie).

W zasadzie na tym moglibyśmy zakończyć naszą analizę, bo tłumacze postanowili wyjaśnić nam znaczenie owej tajemniczej Lechii. W Księdze Sędziów przy słowie „Ramat-Lechi” znajduje się przypis, w którym nazwa ta tłumaczona jest jako Wzgórze Szczęki. Słowo „ramat” faktycznie oznacza wzgórze, występuje chociażby w nazwie znanych z współczesnej historii Wzgórz Golan, których hebrajska nazwa brzmi: Ramat HaGolan (רמת הגולן).

Potomkowie Wandalów, pogromcy Cezara… Legendarne dzieje Polaków

Czytaj dalej...

W słownikach hebrajskich bez trudu odnaleźć można też słowo „lechi” (לחיים), które tłumaczone jest tam jako „policzki”, „szczęki”, „jama ustna”. W wersji hebrajskiej Starego Testamentu zapis występującej we wskazanych fragmentach „Lechii” jest dokładnie taki jak słowa oznaczającego „szczękę”, choć w tym przypadku pełni rolę nazwy własnej. Można go zresztą spotkać w wielu innych miejscach Pisma, między innymi w Księdze Powtórzonego Prawa we fragmencie dotyczącym składania ofiar. Czytamy w nim:

Takie zaś będzie prawo kapłanów wobec ludu, wobec składających rzeźną ofiarę: jeżeli to będzie wół czy owca, to odda się kapłanowi łopatkę, obie szczęki i żołądek (אִם־שֶׂה וְנָתַן לַכֹּהֵן הַזְּרֹעַ וְהַלְּחָיַיִם וְהַקֵּבָה׃ וְזֶה יִהְיֶה מִשְׁפַּט הַכֹּהֲנִים מֵאֵת הָעָם מֵאֵת זֹבְחֵי הַזֶּבַח אִם־שׁוֹר)

Co na to Wulgata?

Nie można zatem mieć wątpliwości, że chodzi tutaj o „szczękę”, nie zaś Lechię – państwo, którego nazwa miałaby pochodzić od Lechia, plemienia Lechitów, bądź – jak sugerują wyznawcy teorii lechickich – od słowa „lach” rzekomo oznaczającego „Pana”. Sprawę wyjaśnia zresztą łacińskie tłumaczenie Pisma Świętego – Wulgata. W jednym z fragmentów Księgi Sędziów czytamy:

Igitur ascendentes Philisthiim in terram Juda, castrametati sunt in loco, qui postea vocatus est Lechi, id est, Maxilla, ubi eorum effusus est exercitus.

Zwrócić należy uwagę w szczególności na część zdania qui postea vocatus est Lechi, id est, Maxilla (które to miejsce nazwane zostało później Lechi, to znaczy „szczęka”). Łaciński tłumacz zatem sam wyjaśnia nam pojęcie Lechi. Opierający się na Wulgacie Jakub Wujek fragment ten tłumaczy natomiast tak:

Przyciągnąwszy tedy Philistynowie do ziemie Juda, położyli się obozem na miejscu, które potem nazwano Lechi, to jest czeluść: gdzie się ich wojsko było rozłożyło.

O ile współcześnie słowo „czeluść” oznacza najczęściej głęboką jamę, ciemną przepaść lub głębinę, o tyle w języku staropolskim używano tego pojęcia również w kontekście „szczęki” czy szerzej „paszczy zwierząt”. Podobnie zresztą słowo „szczęka” tłumaczy protestancka (powstałą w połowie XVI wieku) Biblia Brzeska, która także we fragmencie o Samsonie i jego wyczynie nazywa ją „czeluścią”. I w tym przypadku nie ma wątpliwości, że biblijna Lechia nie ma nic wspólnego z mitycznym państwem Słowian.

Lechi – miasto w Judzie

Tytyłowa strona Biblii Jakuba Wujka, wydanej w 1599 r. (domena publiczna)

Czym zatem jest biblijne Lechi? Miastem w Judzie, którego etymologia opisana jest w Księdze Sędziów. Dowiadujemy się z niej, że Filistyni w pogoni za Samsonem dotarli do miejsca, które później nazwano „Lechi”. Samson ukrył się w górach, lecz mieszkańcy przyszłej Lechi, nie mogąc znieść ucisku ze strony Filistynów, przyszli do jego kryjówki by prosić, aby sam oddał się w ręce najeźdźców. Samson pozwolił się związać i zszedł do obozu filistyńskiego. Tam zerwał pęta, pochwycił leżącą świeżą szczękę osła i nią zabił tysiąc żołnierzy wroga. Na pamiątkę tego wydarzenia – do owej szczęki osła – miejsce nazwał Ramat-Lechi. Fragment z 2 Księgi Samuela odnosi się zatem do tego samego miasteczka, którego nazwa objaśniona jest w Księdze Sędziów, a nie do mitycznego państwa Lechitów.

Przykład „biblijny” obnaża zatem metody stosowane przez wyznawców Imperium Lechickiego. Luźny stosunek do źródeł, wybiórcze traktowanie tłumaczeń i przypisywanie im cech tekstu oryginalnego, brak pogłębionych studiów nad zagadnieniami lingwistycznymi, operowanie prostymi skojarzeniami, które z pozoru wyglądają logicznie, choć wiele logiki w sobie nie mają, brak znajomości języków, których znaczeń rzekomo się doszukują, a także przekonanie, że czytelnicy nie mają dostępu do słowników. Przekonanie zresztą dość słuszne, bo najczęściej teorie te przemycane są w natłoku informacji i rzadko weryfikowane. Przykład „wątku biblijnego” nakazuje jednak z ogromnym krytycyzmem podchodzić do wszystkich teorii lechickich, bo są zwyczajnym badawczym oszustwem, który udaje jedynie poważne pytania naukowe.

Wielka Lechia nie istniała – baza artykułów

Wielka Lechia krąży niczym widmo po polskim Internecie, trafia też niestety na półki księgarskie. Zwolennicy teorii o Imperium Lechitów, znani jako „turbosłowianie”, przytaczają różne źródła i dowody na prawdziwość swoich tez. Należy jasno powiedzieć: Lechici z książek o „Wielkiej Lechii” to bajka.



Czytaj dalej...

Bibliografia:

  • Biblia brzeska [w:] biblia.info.pl
  • Biblia Tysiąclecia [w:] biblia.deon.pl
  • Klugman Aleksander, Słownik polsko-hebrajski, Wiedza Powszechna, Warszawa 2001
  • Pismo święte Nowego i Starego, przeł. Jakub Wujek, Kraków 1962
  • Wulgata klementyńska [w:] vulsearch.sourceforge.net [dostęp: 25.05.2017]

Redakcja: Antoni Olbrychski


Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.
Spodobał Ci się nasz materiał? Zapisz się do naszego newslettera!
Strony:
1 2
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Uwaga, wyświetliliśmy tylko ostatnio opublikowane komentarze. Zobacz wszystkie komentarze!

Gość: Historyk dawnych dziejów |

Ludy Europy ,aż po Ural , były to szczepy rodu Jafeta ,póżniej po deportacji północnego Izraela ,prawdopodobnie 5 plemion to jest Manasesa ,największe plemie i prawdopodobnie z tego plemienia wywodzą się Słowianie ,następne plemiona to Naftali i Aser ,prawdopodobnie ludy Skandynawskie ,plemię Zebulon Dzisiejsi Rosjanie ale tylko w części ,i najwazniejsze plemię to Efraim ,z którego wywodzili się wladzcy Słowian ,ale także mieszały się z ludami południowymi EuroAzji dzisiejsi Ormianie ,Gruzini ,Kazachowie część ludów Ukrainy.Co do Polaków ,=Lachów, wiele map z VI w.n.e. pokazuje na naszych terenach i nazywa LEVISS , a trzeba wiedzieć ,że ogólnie biała rasa ludzi pochodzi od zaginionych 10 pokoleń Izraela północnego ,i jednym z plemion było plemię kapłanów ,jakby elita intelektualna Izraela ,nazywali się Lewici ,bardzo podobne w nazwie Lechici , na mapach z VIw n.e jest LEVIS



Odpowiedz

Gość: Robert |

Ostatnio trochę czytam o Słowianach i okazuje się że każda lektura opisuje inną teorię .Jednakże jest sporo przekazów o rzekomych Lechitach oraz o pozostałościach po ich wierzeniach na krańcach kontynentu .Istnieją słowiańskie nazwy miast oraz podobieństwa językowe w różnych częściach Europy . Dodając do tego fakt że na terenach obecnej Polski ,Ukrainy i Niemiec są najbardziej żyzne ziemie Europy można przypuszczać że ludność która zamieszkała te tereny w zamierzchłych czasach z pewnością pozostała tu do dziś . Osobiście uważam że Lechici to my Polacy i zamieszkujemy środkową Europę od dawien dawna .Pytanie tylko czy było to jakieś imperium czy raczej dobrze zorganizowane plemiona które walczyły ze sobą ale w razie poważniejszego zagrożenia np. ze strony Rzymian potrafiły się jednoczyć by wspólnie pokonać najezćcę .



Odpowiedz

Gość: Marek Baran |

@ Gość: Robert
Z twierdzeniem " na terenach obecnej Polski ,Ukrainy i Niemiec są najbardziej żyzne ziemie Europy" w zasadzie nie zgadzam się i jest to tworzenie pewnego mitu. Przynajmniej w Średniowieczu, takimi żyznymi ziemiami (w praktyce) były tereny Flandrii, Niziny Padańskiej z przyległościami i okolice Neapolu. Właśnie tam, po raz pierwszy od czasów Imperium, udawało się realnie i systematycznie tworzyć nadwyżki żywności. Dopiero to w dalszej kolejności umożliwiło rozwój wielu miast z ich rzemiosłem, przemysłem i potęgą finansową.

Czytaj więcej: https://histmag.org/Czy-Pismo-Swiete-wspomina-o-dawnym-Imperium-Lechitow-15259



Odpowiedz

Gość: W |

W TREŚCI 15,10 ORAZ 15,14 I 15,17 NIE ZNALAZŁEM KOMENTARZY SUGEROWANYCH PRZEZ WAS. NATOMIAST 15,17 ZAZNACZA TYLKO MOŻLIWA ZAMIANĘ ZWIERZĄT



Odpowiedz

Gość: PoLach |

Skoro nie było Lechi to z jakiego powodu kroniki arabskie, sami arabowie oraz np. dawni i współcześni ukraińcy nazywają nas Lachy ?
A jak już bawimy się w etymologię nazw państw to przypomnę, że "Izrael" oznacza: ten który walczy z Bogiem,
a kto walczy z Bogiem ... odpowiedzcie sobie sami turbokatole !
W Biblii oprucz nazwy krainy Lechi jest też nazwa Izrael,
czy wobec tego oznacza to, że Izraela nie było i niema ?
A może Izrael to wymysł turbokatoli ?



Odpowiedz

Gość: Observer |

@ Gość: PoLach Do durnych turboleszków: to, że nazywają nas Lechistanem albo Lachy, to dlatego, że nazwę Ljachy od Rusi zapożyczono dalej na wschód. Ruskie Ljachy to z kolei - i tu uwaga durnolechici - nie od króla Lecha, ale od Lędzanie. Mówi wam to coś?



Odpowiedz

Gość: |

@ Gość: Observer
Nazwa “Lechici” (w różnych formach) była znana i używana od (co najmniej) tysiąca lat również w krajach skandynawskich.
Zachodni badacze twierdzą też, że nazwy “Lędzianie” i “Lechici” stosowane były w tym samym czasie i oba warianty pochodzą od Lecha lub Lacha.

"Laesir is the Old Norse term for the Ljachar, a people originating at the river Vistula in Poland". [in:] Theodore Murdock Andersson, Kari Ellen Gade Morkinskinna: The Earliest Icelandic Chronicle of the Norwegian Kings (1030-1157). ISBN 978-0-8014-3694-9 p. 471

"The word here for Poles is "Laesum" – the dative plural from a nominative plural "Laesir". This clearly is derived from the old name for Pole – "Lyakh", since in the course of the Slavonic paradigm -kh- becomes -s-in accordance with the "second palatalization" and the addition of the regular Norse plural ending of -ir- [...] [in:] The Ukrainian review. 1963. p. 70…

https://en.wikipedia.org/wiki/Lechia



Odpowiedz

Gość: Observer |

Na gupote nie ma lekarstwa. Jacy znowu "badacze"? Lesir poszło z imienia Lech tylko przy "metodzie naukowej" pana Bieszka.



Odpowiedz

Gość: |

https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/7/75/Distribution_Haplogroup_R1a_Y-DNA.svg/800px-Distribution_Haplogroup_R1a_Y-DNA.svg.png@ Gość: Observer



Odpowiedz

Gość: Dekapolim |

W okolicach Palestyny był Decapol z Scytopolis jest to pozostałość po najeździe i kolonizacji Scytów opisanym w Biblia o Scytach "Naród to niezwyciężony, Naród to odwieczny... mocarzami są wszyscy...'' itd. itp. To są dowody na imperium Lechitów (Reginów), zresztą poczytajcie Długosza on opisuje "Decapolim Iapeta" północne, tym razem w Europie.



Odpowiedz

Gość: JAM |

@ Gość: Historyk dawnych dziejów Czekam na pointę.



Odpowiedz
Sebastian Adamkiewicz

Członek redakcji portalu „Histmag.org”, doktor nauk humanistycznych, asystent w dziale historycznym Muzeum Tradycji Niepodległościowych w Łodzi, współpracownik Dziecięcego Uniwersytetu Ciekawej Historii, współzałożyciel i członek zarządu Fundacji Nauk Humanistycznych. Zajmuje się badaniem dziejów staropolskiego parlamentaryzmu oraz kultury i życia elit politycznych w XVI wieku. Interesuje się również zagadnieniami związanymi z dydaktyką historii, miejscem „przeszłości” w życiu społecznym, kulturze i polityce oraz dziejami propagandy. Miłośnik literatury faktu, podróży i dobrego dominikańskiego kaznodziejstwa. Współpracuje - lub współpracował - z portalem onet.pl, czasdzieci.pl, novinka.pl, miesięcznikiem "Uważam Rze Historia".

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org