Opublikowano
2015-01-31 13:13
Licencja
Wolna licencja

Dlaczego 1. Armia Wojska Polskiego rozpoczęła walki o Wał Pomorski?

(strona 2)

Początek 1945 r. to na ziemiach polskich czas przetaczania się frontu wschodniego w kierunku Odry i Berlina. W ostatnich dniach stycznia rozpoczęły się walki w rejonie Wału Pomorskiego. Jak do nich doszło?


Strony:
1 2 3

Marsz z Warszawy do Bydgoszczy obnażył problemy 1. Armii ze służbą kwatermistrzowską. Bez wątpienia organizacja marszu, w którym jednostki przemieszczały się w tempie 30-45 kilometrów dziennie, i to w trudnych warunkach zimowych, była sprawą skomplikowaną. W tym momencie operacji niemożliwe było korzystanie z transportu kolejowego, bo tory były zniszczone przez Niemców. Większość składów armia pozostawiła na prawym brzegu Wisły (w rejonie Rembertowa i Miłosnej), co przeniosło się automatycznie na kryzys zaopatrzeniowy. Istniały duże problemy z dowozem paliwa, amunicji i żywności. Z powodu wydłużenia się linii zaopatrzeniowych i braku cystern brak paliwa uderzył w transport wojsk pancernych, trakcji motorowej w artylerii oraz kolumn sanitarnych. Jedynym wyjściem stał się transport konny, wciąż powszechny w jednostkach Armii Czerwonej i WP. Dochodziło do rozciągnięcia się jednostek na wiele kilometrów wzdłuż trasy przemarszu. Po zakończeniu marszu żołnierze narzekali na zniszczone buty. Straty wynikłe z odmrożeń i zagubień okazały się jednak niewielkie.

Czołg T-34/76 znajdujący się w Poznaniu. Takie czołgi stanowiły podstawę sił pancernych 1. AWP. Niestety, z powodu kryzysu paliwowego, zostały unieruchomione (fot. Radomil, opublikowano na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0).

Warto dodać, że w styczniu z rejonu formowania na Lubelszczyźnie wyruszyła za Wisłę także 2. Armia WP dowodzona przez gen. dyw. Karola Świerczewskiego. Jej jednostki teoretycznie były przydzielone do frontów radzieckich, praktycznie znajdowały się w dalszym ich rzucie. Celem przemarszu do centralnej Polski (m.in. w rejonie Radomia, Łowicza, Kutna, Piotrkowa Trybunalskiego i Łodzi) była przede wszystkim demonstracja nowej władzy na ziemiach świeżo wyzwolonych. Żołnierze brali udział w wiecach politycznych i akcjach propagandowych, pomagali w organizacji reformy rolnej, rozminowywali teren oraz kontynuowali szkolenie. Dopiero pod koniec lutego 2. AWP przerzucono w rejon Krzyża w zachodniej Wielkopolsce.

Przeczytaj także:

Niebezpieczeństwo pomorskie

Gieorgij Żukow wraz z Rokossowskim i Montgomerym w Berlinie w maju 1945 r. Zanim „Marszałek Stalina” zdobył stolicę III Rzeszy, musiał poradzić sobie z problemem pomorskim (domena publiczna). W końcówce stycznia 1945 r. sytuacja na froncie między Wisłą a Odrą powoli się wyklarowała. 1. Front Białoruski oraz 1. Front Ukraiński osiągnęły przyczółki na zachodnim brzegu Odry, zaś 2. Front Białoruski odcinał Prusy Wschodnie od reszty Niemiec w rejonie Elbląga, nie miał jednak szans szybkiego uchwycenia przyczółków w rejonie dolnej Wisły. Wciąż jednak realizowano plan jednoczesnego zamiaru zdobycia Królewca oraz Berlina. Jednak zmartwieniem radzieckich sztabowców była sytuacja na Pomorzu, gdzie nad odsłoniętym skrzydłem 1. Frontu Białoruskiego nawisały oddziały niemieckie.

25 stycznia doszło po stronie niemieckiej do zmian w strukturze grup armii. Oprócz korekt nazw (GA „Środek” w Prusach Wschodnich na GA „Północ”, GA „A” na Śląsku i w Czechosłowacji na GA „Środek”, GA „Północ” w Kurlandii na „GA” „Kurlandia”) utworzono także nową grupę armii „Wisła”, walczącą na Pomorzu. W jej skład weszła 2. Armia na Pomorzu Wschodnim, sformowana z posiłków z zachodu 11. Armia Pancerna SS oraz resztki 9. Armii rozbitej przez Żukowa w środkowej Polsce. Na czele nowego zgrupowania Szef niemieckiego Sztabu Generalnego gen. płk. Heinz Guderian chciał postawić feldmarszałka Maximiliana von Weichsa. Hitler jednak uznał, że ten jest za stary i zbyt religijny, i nominował na to stanowisko... Reichsführera SS Heinricha Himmlera.

Nazistowski przywódca nie posiadał żadnego doświadczenia dowódczego, dodatkowo zaś wyraźnie nie chciał dowodzić na froncie. Po przybyciu do Wałcza swoim specjalnym pociągiem Steiermark prawie go nie opuszczał, korzystając z luksusu swojej ruchomej kwatery, zupełnie jednak niewyposażonej w sprzęt konieczny do kierowania wojskiem. Co gorsza, szef SS ponad pracę sztabową przekładał... masaże i sjestę.

Mimo fatalnego głównego dowódcy wojska niemieckie na Pomorzu, wykorzystując zainteresowanie Armii Czerwonej na innych odcinkach, przygotowały się do dalszej walki w obronie Rzeszy. Gromadzono resztki oddziałów, ściągano jednostki Waffen-SS, mobilizowano żołnierzy z oddziałów pomocniczych i szkół wojskowych (m.in. podchorążych artylerii z z miejscowości Borne). W założeniu niemieckich sztabowców efektem koncentracji sił miało być uderzenie na wysunięte w kierunku Odry czołówki Żukowa i odcięcie ich od głównych armii radzieckich. Kontratak ten według Guderiana miał nastąpić z rejonu Pomorza Zachodniego oraz Gubina-Głogowa.

Walther Wenck, dowódca kontrataku niemieckiego pod Stargardem Szczecińskim. Czy był w stanie zmienić losy walk na froncie wschodnim? (fot. Schneider/Kunath, ze zbiorów Bundesarchiv, Bild 101I-237-1051-15A, opublikowano na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Niemcy). Ostatecznie ofensywa wyszła 15 lutego tylko z północy, z rejonu Stargardu Szczecińskiego, i nosiła kryptonim „Sonnenwende” (Przesilenie). Siły 11. Armii Pancernej SS, w składzie m.in. 10. Dywizji Pancernej SS „Frundsberg” oraz ochotniczych dywizji grenadierów „Nederland”, „Nordland”, „Langemarck” i „Wallonien”, atakowały m.in. w rejonie miejscowości Dolice, Recz i Nętkowo. Największym sukcesem niemieckim okazało się nawiązanie kontaktu z okrążoną załogą Choszczna. Jednak już 17 lutego dowodzący z ramienia Guderiana gen. por. Walther Wenck uległ wypadkowi samochodowemu, a dzień później wojska niemieckie w wyniku zbyt dużych strat wstrzymały ofensywę.

Kontratak niemiecki nie zrealizował zamierzonego celu, uświadomił jednak Stawce, że sytuacja na Pomorzu jest cały czas groźna. Żukow jeszcze w lutym snuł plany zdobycia Berlina (ofensywa miała zacząć się 19-20 lutego), jednak 18 lutego Stalin rozkazał wstrzymać te zamiary. Wszystko to spowodowane było brakiem postępów na Pomorzu, wynikającym ze zmiany rozkazów dla frontu Rokossowskiego. Po latach marsz. Wasilij Czujkow zarzucał Żukowowi, czyli swojemu wojennemu dowódcy, że zmarnował szansę zaatakowania i zdobycia niebronionego Berlina już na przełomie lutego i marca 1945 r. Punkt ciężkości przesuwał się wtedy jednak wyraźnie z rejonu Odry na Pomorze...

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Polecamy e-book: „Polowanie na stalowe słonie. Karabiny przeciwpancerne 1917 – 1945”

Autor: Łukasz Męczykowski
Tytuł: „Polowanie na stalowe słonie. Karabiny przeciwpancerne 1917 – 1945”

Wydawca: PROMOHISTORIA [Histmag.org]

ISBN: 978-83-934630-9-1

Stron: 123

Formaty: PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)

7,9 zł

(e-book)

Strony:
1 2 3
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Uwaga, wyświetliliśmy tylko ostatnio opublikowane komentarze. Zobacz wszystkie komentarze!

Cyt: "Biegł on od Szczecina na północnym-wschodzie przez Wałcz, Tuczno, Strzelce aż po Gorzów Wielkopolski" - chyba od Szczecinka a nie Szczecina?



Odpowiedz

@ Janusz Jotgie Tak by wychodziło z mapy ;) Oczywiście, błąd już poprawiamy



Odpowiedz

Gość: AWU |

dał Virtuti Szychnucikowi



Odpowiedz

Gość: AWU |

Najszlactniejszy rozkaz w dziejach RP



Odpowiedz

Gość: AWU |

rozkaz gen Andersa umożliwiający polskie obywatelstwo jego ukrainnskim żołnierzom..



Odpowiedz

Gość: AWU |

Chyba dotrzeć kwiestię kapitulacji Niemców wobec Aliantów a wobec Sowietów



Odpowiedz
Tomasz Leszkowicz

Redaktor działu naukowego, członek redakcji merytorycznej portalu od października 2006 roku, redaktor naczelny Histmag.org od grudnia 2014 roku do lipca 2017 roku. Doktorant w Instytucie Historii im. Tadeusza Manteuffla Polskiej Akademii Nauk. Absolwent Instytutu Historycznego i Instytutu Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego. Były członek Zarządu Studenckiego Koła Naukowego Historyków UW. Specjalizuje się w historii dwudziestego wieku (ze szczególnym uwzględnieniem PRL), interesuje się także społeczno-polityczną historią wojska. Z uwagą śledzi zagadnienia związane z pamięcią i tzw. polityką historyczną (dawniej i dziś). Publikował m.in. w „Mówią Wieki”, „Uważam Rze Historia”, „Pamięci.pl”, „Polityce” oraz „Dziejach Najnowszych”. Oprócz historii pasjonuje go rock i poezja śpiewana, jest miłośnikiem kabaretów, książek Ryszarda Kapuścińskiego i Hansa Helmuta Kirsta oraz gier z serii Europa Universalis.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org