Opublikowano
2012-03-11 12:45
Licencja
Prawa zastrzeżone

Histmag w sądzie, czyli dlaczego zawiesiliśmy zbiórkę funduszy na portal

Wszystko zaczęło się w październiku ubiegłego roku. Wydawca naszego portalu otrzymał wezwanie na komisariat w związku z podejrzeniem o popełnieniu wykroczenia. Na miejscu okazało się, że chodzi o prowadzenie zbiórki publicznej bez stosownego zezwolenia.


Uwaga: stan prawny, który opisuje poniższy tekst jest już nieaktualny. W związku z wejściem w życie nowej ustawy wznowiliśmy zbiórkę funduszy.

Przypomnijmy: ze względu na niszowy charakter przedsięwzięcia, jakim jest Histmag.org oraz jego szczególny profil, od wielu lat zwracaliśmy się do Czytelników z prośbą o finansowe wsparcie. Pozwoliło nam ono rozwinąć portal do obecnej postaci, w dzisiejszej formule. Zyskiwało na tym również państwo – od wpłat odprowadzaliśmy podatki. W 2011 roku Wasze darowizny stanowiły już niewielki procent przychodów Histmag.org, pozwalały nam jednak prowadzić szereg dodatkowych akcji, na które nie moglibyśmy sobie pozwolić, dysponując jedynie wpływami z reklam, pokrywającymi tylko najistotniejsze koszty działania portalu. Warto wspomnieć, że w krajach zachodnich tzw. crowdfunding w internecie (dosłownie: finansowanie przez tłumy) jest świetnym i często wykorzystywanym rozwiązaniem, umożliwiającym funkcjonowanie wielu innowacyjnym projektom.

Sprawiedliwość (posąg autorstwa Edwarda Onslowa Forda)

To gromadzenie funduszy zostało wstrzymane przez doniesienie jednego z internautów do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, z podejrzeniem, że nasza akcja stanowi nielegalną zbiórkę publiczną. O co chodzi?

W polskim prawodawstwie obowiązuje ustawa o zbiórkach publicznych z 1933 r. W dużym uproszczeniu mówi ona, że wszelkie publiczne zbieranie ofiar w gotówce (z kilkoma wyjątkami) jest reglamentowane przez państwo, a o zezwolenie na zbiórkę mogą starać się tylko organizacje określonego rodzaju („[...]stowarzyszenia i organizacje posiadające osobowość prawną oraz komitety organizowane dla przeprowadzenia określonego celu”). Byliśmy przekonani, że rzecz nas nie dotyczy. W końcu nie kwestujemy np. na krakowskim Rynku, a jedynie prosimy naszych Czytelników o przelewy elektroniczne, które mają postać bezgotówkową.

Problem w tym, że Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji wydało rozporządzenie, w którym zapisano, że zbiórka publiczna może mieć formę wpłat na rachunek bankowy. Sugerując się tym zapisem, urzędnicy uznali, że umieszczenie na stronie internetowej prośby o pomoc finansową ma znamiona zbiórki publicznej. Tym samym, zdaniem Ministerstwa wydawca naszego portalu złamał prawo, publikując taką prośbę, nie uzyskawszy wcześniej pozwolenia na prowadzenie takiej zbiórki.

Karą za tego rodzaju wykroczenia jest przepadek zgromadzonej sumy (przekazanie jej na wskazany przez sąd cel) oraz grzywna. W naszym przypadku byłoby to łącznie około 15 tys. złotych, które przekazaliście nam przez lata w dobrej wierze. Nie mogliśmy do tego dopuścić.

Zwróciliśmy się z prośbą o pomoc do naszego Czytelnika, Piotra „Vagli” Waglowskiego. Ten z kolei oddał nas chyba w najlepsze ręce z możliwych – naszej sprawy podjęła się krakowska Kancelaria Prawna Traple Konarski Podrecki i Wspólnicy. Dzięki zaangażowaniu i pomocy mecenasów Pawła Gruszeckiego oraz Wojciecha Kulisa udało się przekonać sąd do naszych racji i wydawca został uniewinniony. Wydając wyrok, sąd stwierdził, że rozporządzenie o zbiórkach publicznych jest niezgodne z ustawą (i w zakresie tej niezgodności niewiążące), wydawca portalu zachował się w sposób poprawny, a jego rozumienie przepisów było uprawnione. Szerszy opis postępowania oraz argumentacji prawnej sądu znajdziecie w serwisie Piotra Waglowskiego: prawo.vagla.pl.

Okazało się, że nikt z nas nie naruszył prawa, ale mimo to wahamy się, czy wznowić zbiórkę. Wiemy, że w praktyce portale internetowe i organizacje pozarządowe, które utrzymują się z darowizn czytelników, mają podobne problemy, ponieważ Ministerstwo rygorystycznie trzyma się przepisów najniższej rangi.

-----------------------------------------------------------------------------------

Jak możecie nas tymczasem wesprzeć?

  • Polecając nasz portal znajomym – im więcej osób będzie nas czytało, tym większa szansa na pozyskanie kolejnych reklamodawców.
  • Kupując u nas reklamę (np. proste ogłoszenie) lub zachęcając do tego znajomych z firm, którym taka reklama mogłaby przynieść zysk.
  • W najbliższych tygodniach wznowimy sprzedaż gadżetów związanych tematycznie z portalem. W pierwszej kolejności będą to e-booki – bez niewygodnych zabezpieczeń i w bardzo atrakcyjnych cenach.

Zobacz też:

Regulamin komentarzy

Gość: akwes |

Prosta sprawa, w przelewach poproście o nick osoby, która dokonuje przelewu i w pliku .txt na serwerze dopisujcie ją do tej listy. Praktycznie serwis będzie wspierany, a teoretycznie ludzie będą kupować sobie miejsce na takiej liście. Albo nie, nawet nie kupować miejsce na tej liście (towar 23%) postawcie usługę wpisania na listę (7%) :)



Odpowiedz

Gość: Dorota |

Jakim człowiekiem trzeba byc żeby donosić...



Odpowiedz

Gość: ja |

polakiem Dorotko, polakiem (przez małe p)



Odpowiedz

Gość: luk |

Trzeba byc prawdziwym idiota. Pozdrawiam Histmaga i trzymam kciuki za dalszy rozwoj Portalu. :)



Odpowiedz

Gość: kociarz |

To nie jest donoszenie, a informowanie adminisstracji o możliwości nielegalnej zbiórki. Takie mamy prawo, że zbiórki publiczne są regulowane (ostatnio było głośno o posłance, która zapłaciła karę grzywny za Rydzyka, który prowadził taką niezarejestrowaną zbiórkę pieniędzy). Całe szczęście historia zakończyła się pozytywnie. I o to chodzi. Proszę tylko nie wiązać narodowości z informowaniem władz. Nie znam powodów, dla których ten ktoś zainteresował władze tą zbiórką (złośliwość czy poczucie obowiązku). O to samo proszę innych.



Odpowiedz

Gość: Robert |

Sprzedaż e-booków to bardzo dobry pomysł, na pewno znajdzie się trochę osób które zakupią powyższe (jednocześnie wesprzemy rozwijający się rynek e-booków w Polsce... ;), a rozwieją się wszystkie wątpliwości prawne dotyczące zbiórki pieniędzy...



Odpowiedz

Gość |

Mysle ze dobrym pomyslem byloby zebrac w ebooka wszystkie artykuly z Histmaga i wydawac w czesciach obejmujacych rok. Zakupilbym z checia taki zbior posegregowany chronologicznie lub tematycznie. Pozdrawiam.



Odpowiedz

Gość: kasbantes |

Cieszę się bardzo z uniewinniającego wyroku Sądu Rejonowego. Jeśli wyrok jest prawomocny to nie istnieją chyba przeszkody do kontynuacji zbiórki w prowadzonej wcześniej formie, zwłaszcza w kontekście cytowanej przez P. Waglowskiego treści wyroku. Inna sprawa, to gorliwość naszych urzędników zwłaszcza z MSW , którym nadepnięto na ogon.



Odpowiedz

Prosimy o nie wskazywanie konkretnych podmiotów, które mogłyby złożyć doniesienie na nas do Ministerstwa - nie to jest istotą sprawy. Komentarz z tego typu zawartością usunąłem.



Odpowiedz

Gość: illa |

Z ulgą czytam o korzystnym rozstrzygnięciu powstałej trudności.Dojrzałość i odpowiedzialność przejawiająca się rzeczowością przedstawienia jej (choć w czytających pojawia się wzburzenie)przez Pana skłania mnie do ponownej deklaracji chęci wspierania w każdej proponowanej wyżej postaci.Popieram szczególnie pomysł z wydaniem publikowanych artykułów.



Odpowiedz

Gość: Lucyna |

Histmag - trzymam kciuki! jesteście wspaniali. popieram e-booki.



Odpowiedz

Gość |

Ja też popieram e-booki z treściami archiwalnymi ze starych Histmagów. Z chęcią sam bym takie zakupił bo czasu mało by siedzieć wciąż na necie a tak wystarczy ściągnąć i czytać w drodze. Podobnie na ebookach można wydać aktualne materiały. Za drobną opłatą np. w postaci sms-a do ściągnięcia



Odpowiedz

Gość: Woziwoda |

kociarz ma rację, wszelkie publiczne zbiórki muszą odbywać się zgodnie z prawem. Co do e-booków także proponowałbym tematyczne.



Odpowiedz

Gość: Stach Głąbiński |

Sądzę, że zabroniona zbiórka ma miejsce tylko wówczas, gdy jest wyrażona prośba o datek. Podanie konta razem z adresem, nazwiskami itp. w informacji o redakcji witryny nie może stanowić podstawy do oskarżenia o organizowanie nielegalnej zbiórki. Nie są też zabronione darowizny, więc jeśli ktoś dokona na wskazane konto wpłaty z objaśnieniem \"dar\", również wszystko pozostaje zgodnie z prawem. Jeszcze jedno wyjście stanowi założenie organizacji, której statut przewiduje składkę. Sam należę do takiej, której członkowie w większości przypominają sobie o pieniądzach raz na kilka lat i wówczas sprawę załatwiają hurtem, o co na razie żadna władza pretensji nie ma. Warto się zastanowić.



Odpowiedz

Gość: Daniel |

I teraz Histmag będzie miał pełno reklam \"Sprzedam Opla\".



Odpowiedz

Gość: "polak" Polakowi wilkiem.... |

Jeden z waszych artykułów nie spodobał się \"salonowi\" stąd doniesienie.



Odpowiedz

Gość: matt-true |

no trudno, w polsce ciezko o zbiorki, ale chociaz dobrze ze w innych krajach niema z tym problemu. tak na prawde wszyscy mieszkancy tej planecy ciagna jeden wozek - ciagniemy jeden wozek



Odpowiedz

Gość: IK |

dzien dobry najlepiej przeniesc histmag na zagraniczny serwer i po problemach.



Odpowiedz

Nasz serwer znajduje się za granicą - ale problemu prawnego to nie rozwiązuje. :)



Odpowiedz

Gość: W. |

Skoro sąd przyznał Wam rację, możecie swobodnie kontynuować zbiórki - maci wyrok prawomocny na papierze, a do drugiego procesu sądowego w tej samej sprawie nie powinno dość (w razie czego przekazuje się sądowi wyrok - z wnioskiem o oddalenie sprawy, jako już osądzonej).



Odpowiedz

A twórcy stron internetowych nadal są ścigani... http://tnij.org/btsj3lr



Odpowiedz

Gość: losiul |

Zbierajcie pieniądze w postaci Bitcoin'ów. Proste szybkie i tanie. Jeśli taką możliwość udostępnicie, chętnie dorzucę 0.01BTC ; ).



Odpowiedz
Redakcja

Redakcja „Histmag.org”.

Prawa zastrzeżone – ten materiał jest chroniony przez przepisy prawa autorskiego.

Kopiowanie, przedrukowywanie (poza dozwolonymi prawnie wyjątkami) wyłącznie za zgodą redakcji: redakcja@histmag.org