Opublikowano
2019-06-09 17:58
Licencja
Prawa zastrzeżone

Jak Sowieci tropili przywódców III Rzeszy

(strona 3)

Iwan Sierow w maju 1945 roku przebywał w Berlinie. Po wkroczeniu Armii Czerwonej do stolicy III Rzeszy rozpoczęto poszukiwania Führera i jego współpracowników. Jak sowiecki generał wspominał te wydarzenia?


Strony:
1 2 3 4

Przemilczałem, ale w skrytości ducha cieszyłem się, że doszliśmy do sedna sprawy. Wstaliśmy z powalonego pnia i poszliśmy do bunkra. Po drodze przekazałem swoim, by postarali się u pancerniaków o parę łopatek-saperek.
Wokół Reichstagu stało pełno naszych czołgów. Kiedy przyniesiono łopatki, zobaczyliśmy 5 metrów od bunkra niewielki wzgórek ze świeżo udeptaną ziemią. Fritzsche wprost wskazał na to miejsce.
Zaczęto kopać i już na półmetrowej głębokości ukazały się fragmenty brązowego garnituru, a za nimi spalona głowa i twarz, na niej niewielki występ – spalony nos. Skóra się nie zachowała, wystawały kości policzkowe. Marynarka w kolorze brązowym spalona do połowy, spodnie i buty – całe. Prawa noga wywinięta do środka, but o pogrubionej podeszwie.
„To jest mój szef ” – powiedział Fritzsche.
(Muszę dodać, że w tymże roku 1945 oglądałem kronikę filmową, gdzie ukazano „trup” Goebbelsa w porządnym cywilnym czarnym garniturze i z absolutnie nienaruszoną twarzą. Niewątpliwie – reporterska produkcja w pogoni za sensacją).

Sala rozpraw podczas procesu norymberskiego (fot. ze zbiorów Bundesarchiv, Bild 183-H27798, opublikowano na licencji Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Germany)

Następnie odkopano ciało w spódnicy, również ze spaloną twarzą. W klapie żakietu zakopcony znaczek partyjny.
„A to kto?” – pytam Fritzschego, który zaczął liczyć na palcach. „Sprawdźcie numer na odwrotnej stronie znaczka. Jeżeli 5, to jest Frau Magdalena, żona Goebbelsa”.
Owszem, to był numer piąty. Odnaleźliśmy więc Goebbelsa z żoną. Fritzsche objaśnił, że za dobrą pracę z niemieckimi kobietami Führer nagrodził ją złotym znaczkiem partii nazistowskiej.
Następnie wydobyto również nadpalone ciało w spódnicy, w którym Fritzsche od razu rozpoznał Ewę Braun.
Na samym dnie dołu zobaczyliśmy męskie zwłoki o spalonej twarzy i włosach, do połowy spalonej marynarce i spodniach. Fritzsche długo się im przypatrywał, a w końcu wyrzekł: „To Führer”.

Kłamstwo katyńskie i walka o pamięć

Czytaj dalej...
Poczułem się winny, jakby to przeze mnie zbrodniarz uniknął ludzkiej sprawiedliwości. No cóż, okoliczności przeważyły.
Najważniejsze, że doszliśmy do zwycięskiego końca. Wiedząc jednak, że Moskwa domaga się wyłącznie sprawdzonych wiadomości, musiałem najpierw zweryfikować fakty i dopiero wtedy meldować do stolicy.
Zacząłem zadawać Fritzschemu pytania szczegółowe, które tłumaczył na niemiecki pułkownik Korotkow doskonale władający tym językiem. Fritzsche potwierdził, że przebywał w bunkrze do ostatnich chwil życia Hitlera i Goebbelsa, o których mu ciężko wspominać.
Po sporządzeniu testamentu i rozdzieleniu stanowisk w nowym rządzie Hitler postanowił zakończyć życie. Ewa Braun także. Führer poprosił stale obecnego lekarza, by dał mu cyjanek potasu o natychmiastowym działaniu i jednocześnie miał strzelić sobie w głowę. Poinstruował adiutantów, Lingego i Günschego, by dokładnie spalili ciała. Drugi z nich przyniósł kanister benzyny. Działo się to 30 kwietnia po południu.
„A gdzie Bormann?” – spytałem.
„Postanowił uciec. Nie wiem, czy mu się udało. Zrozumiałem z rozmowy, że będzie się trzymał czołgistów i z nimi razem wydostawał z Berlina”.
Rozkazałem, by z nastaniem ciemności zwłoki wywieziono do innego miejsca, o czym wiedzą tylko generałowie Mielnikow i Wadis, i je tam pogrzebano2.
(W roku 1955 służbowo przebywałem na miejscu pierwotnego pochówku. Nasi wojskowi, niczego nie podejrzewając, zbudowali tam altankę, ustawili stoliki i podczas przerw w pracy popijali sobie herbatkę w cieniu rozłożystych drzew).

Iwan Sierow - Jak Sowieci tropili przywódców III Rzeszy Martin Bormann i Adolf Hitler w 1941(Bundesarchiv, Bild 183-H0422-0502-001 / CC-BY-SA 3.0)

Wyprawiliśmy Fritzschego z powrotem, a sami poszliśmy do Reichstagu.
W dwukondygnacyjnych podziemiach mieściło się kilkadziesiąt gabinetów i pokojów zawalonych skrzyniami z winem, kiełbasami, konserwami, chlebem, innymi produktami. Podłoga usiana faszystowskimi żelaznymi krzyżami i wstęgami. Sterty oficjalnych papierzysk i teczek. Kilka trupów w oficerskich mundurach. Całkowita klęska!
Następnego dnia pojechaliśmy za miasto, gdzie wywieziono ciała córeczek Goebbelsa. Podprowadziłem Fritzschego i spytałem o ich imiona, jak gdybym był pewien ich pochodzenia.
Zapytany popatrzył ze smutkiem na martwą czterolatkę i powiedział: „To Heidi, niedawno trzymałem ją na kolanach wesoło szczebiocącą, to Hilda, a to Helga”, po czym smętnie pokiwał głową.
Zapytałem: „Dlaczego wszystkie imiona są na literę H?”.
„Doktor Goebbels i Magda postanowili je tak nazwać na cześć Hitlera”.
Powiedziałem że w Związku Sowieckim hitlerowcy zamordowali kilkadziesiąt tysięcy dzieci w tym wieku, nie oszczędzając niemowląt. Potem wróciłem do pytań: „Jak zmarły dziewczynki?”.
Fritzsche odpowiedział, że kiedy małżeństwo Goebbelsów postanowiło zakończyć życie, Magda wieczorem powiedziała dziewczynkom, że z powodu panującej w mieście grypy dostaną zastrzyki.
„Kto je robił?”.
„Powinien doktor Morel, lekarz Führera i innych, ale chyba wtedy już uciekł i zastrzyki dziewczynkom robiła sama Frau Goebbels”.

Wymarsz Sowietów [Nieskończenie Niepodległa]

We wrześniu 1993 roku, 54 lata po agresji Armii Czerwonej na walczącą o życie Polskę, wojska rosyjskie opuściły terytorium Rzeczpospolitej. Proces odzyskiwania niepodległości po 1989 roku zakończył się w symboliczny sposób.



Czytaj dalej...

Co za okrucieństwo wobec własnego potomstwa! – pomyślałem. Uważali, że przyjdą Rosjanie i będą tak samo mordowali kobiety i dzieci, jak to czynili u nas hitlerowcy.
Poleciłem, by Mielnikow, zastępca szefa wydziału specjalnego frontu, kontynuował dochodzenie w sprawie Hitlera i codziennie meldował mi
o wynikach.

Ucieczka Himmlera i Goringa

Przy okazji wspomnę o poczynaniach Rady Wojennej frontu w tamtych dniach.
W dniu 23 kwietnia, kiedy nasze wojska okrążyły już Berlin, a oddziały szturmowe weszły do miasta, wydano rozkaz, który głosił: „Całą władzę na terytorium Niemiec zajętym przez Armię Czerwoną sprawuje sowieckie dowództwo wojskowe poprzez wojskowych komendantów miast. Władzę wykonawczą tworzą miejscowi mieszkańcy – burmistrzowie w miastach i starostowie na wsi, którzy ponoszą odpowiedzialność przed dowództwem wojskowym za wykonanie przez lokalną ludność wszystkich rozkazów i rozporządzeń”. Dobrze powiedziane. Tak oto postępujemy z „niezwyciężonymi” Niemcami.

Ten tekst jest fragmentem książki Iwana Sierowa i Aleksandra Jewsiejewicza Hinsztejna „Tajemnice walizki generała Sierowa”:

Iwan Sierow, Aleksandr Jewsiejewicz Hinsztejn - „Tajemnice walizki generała Sierowa” - okładka Autor: Iwan Sierow, Aleksandr Jewsiejewicz Hinsztejn
Tytuł: „Tajemnice walizki generała Sierowa”
Podtytuł: „Dzienniki pierwszego szefa KGB 1939-1965”
Wydawnictwo: REA-SJ
Okładka: twarda
ISBN: 978-83-7993-413-3
EAN: 9788379934133
Wydanie: 1 (2019)
Data premiery: 3 czerwca 2019
Liczba stron: 864
Format: 160×235 mm
Cena: 79,00 zł
Kup ze zniżką!

Przypisy

2 Szczątki Hitlera, Ewy Braun, Goebbelsa oraz innych – w sumie dziesięć ciał – kilkakrotnie grzebano w różnych miejscach. Ostatecznie spoczęły w lutym 1946 r. na terytorium sowieckiego miasteczka wojskowego w Magdeburgu, Klausenstrasse 36, lecz nie na długo. W nocy 4 kwietnia 1970 r. zgodnie z zatwierdzonym przez szefa KGB Andropowa planem tajnej operacji „Archiw” pracownicy sowieckiego wywiadu wojskowego skrycie wydobyli w nocy skrzynie z na pół zgniłymi szkieletami i spalili je w ognisku. W protokole czynności odnotowano: „spalone na proch szczątki przemielono razem z popiołami, zebrano i wrzucono do rzeki Biederitz”. (Agonia i smiert Adolfa Gitlera. Na osnowie rassiekrieczennych dokumentów FSB Rossii, Zwonnica, Moskwa 2000, s. 384–386).

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Strony:
1 2 3 4
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Gość: ErazmT |

Podobno te dzienniki to fikcja.... czyli część współczesnej rosyjskiej polityki historycznej, a przy okazji nieco wybiela się w ten sposób postać samego Sierowa.



Odpowiedz
Iwan Sierow

(1905-1990) Zbrodniarz stalinowski. Oficer Armii Czerwonej i bezpieczeństwa państwowego ZSRR w stopniu generała armii (do 1963 r.). szef KGB (1954–1958), szef GRU (1958–1963).

Prawa zastrzeżone – ten materiał jest chroniony przez przepisy prawa autorskiego.

Kopiowanie, przedrukowywanie (poza dozwolonymi prawnie wyjątkami) wyłącznie za zgodą redakcji: redakcja@histmag.org