Opublikowano
2013-02-13 12:35
Licencja
Wolna licencja

Joannici – Kawalerowie Rodyjscy i Maltańscy (cz. 1)

Zaczynali jako zakon szpitalników, aby z czasem stać się jednym z najbardziej wpływowych bractw rycerskich. Dziewięć wieków ich historii obfituje w niezwykłe wydarzenia. Zapraszamy na pierwszą część niezwykłych dziejów joannitów…


Strony:
1 2 3

Zobacz też: Bliski Wschód - miejsce starcia cywilizacji? [historia, artykuły, publicystyka]

W połowie XI wieku grupa włoskich kupców z Amalii założyła w Jerozolimie klasztor Matki Boskiej Łacińskiej. Przy nim zaś utworzono szpital i hospicjum dla pielgrzymów oraz kupców, przybywających z Europy. Ta skromna fundacja łacinników całkowicie zmieniła swój charakter po utworzeniu Królestwa Jerozolimskiego. Bractwo szpitalne, początkowo zależne od klasztoru Matki Boskiej Łacińskiej, szybko się usamodzielniło. Za rządów Gerarda, który stał na czele bractwa w okresie pierwszej krucjaty, przekształciło się ono w nową organizacją religijną, z własnymi zasadami życia i odrębnymi zadaniami. Nowe bractwo przyjęło nazwą Szpitala św. Jana Chrzciciela.

Rajmund du Puy Cieszyło się ono opieką i poparciem pierwszych władców Jerozolimy, papiestwa oraz feudalnego rycerstwa. Król Baldwin I (1100-1118) wydzielał im zwykle część łupów wojennych. Zaczęli oni również otrzymywać ziemskie posiadłości, które systematycznie się powiększały. Już za rządów Gerarda (zm. ok. 1119/1120) szpitalowi św. Jana w Jerozolimie podlegało kilka hospicjów i szpitali w Syrii. Głównym zadaniem bractwa była ciągle jeszcze działalność charytatywna: opieka nad ubogimi, pielgrzymami i chorymi. Dalsze zmiany nastąpiły w bractwie za czasów mistrza Rajmunda du Puy (1120-1160). Bractwo szpitalników przekształciło się wówczas z luźnej organizacji charytatywno-religijnej w zakon. Co więcej, za wzorem templariuszy, joannici stali się zakonem rycerskim. I obok zwykłych ślubów zakonnych zaczęli składać dodatkowy – ślub nieustannej walki z niewiernymi.

Prawie równocześnie joannici uzyskali również przywileje prawne od papieży, które gwarantowały im swobodę w wewnętrznym zarządzie zakonu, uwalniały spod władzy patriarchy Jerozolimy, biskupów i innych przedstawicieli hierarchii kościelnej, a poddawały zakon jedynie zwierzchnictwu papieża. Począwszy od bulli Anastazego IV z 1154 roku mnożyły się papieskie przywileje dla joannitów. Utrzymywali oni przy kurii papieskiej prokuratorów, którzy pilnowali interesów zakonu: każdy papieski przywilej był opłacany z bogatych szkatuł zakonnych, rozdawnictwo stanowiło dla papiestwa źródło znacznych korzyści finansowych.

Organizacja zakonu joannitów była podobna do organizacji zakonu templariuszy. Na czele zakonu stał wielki mistrz, obierany spośród braci-rycerzy. Kierował on zakonem i przewodniczył obradom kapituły generalnej. Ta ostatnio decydowała z kolei o najważniejszych sprawach zakonu. Postanowienia kapituły generalnej z 1262 roku mówią wyraźnie, że wielkim mistrzem mógł być tylko człowiek urodzony legalnie ze szlachetnych rodziców. Aby przy elekcji wielkiego mistrza nie było sporów, w 1283 roku kapituła generalna postanowiła, że w miejscu, gdzie odbywa się wybór wielkiego mistrza, nikt w okresie elekcji nie może mieć przy sobie jakiejkolwiek broni, ani jej przechowywać.

Amalryk I Szybki wzrost posiadłości zakonnych spowodował konieczność podziału zakonu na prowincje, zwane „językami” (Prowansja, Owernia, Francja, Włochy, Aragonia, Niemcy, Anglia, Kastylia i Portugalia). Te dzieliły się z kolei na przeoraty, a te na komandorie. W 1180 roku joannici byli odpowiedzialni za obronę około 25 zamków w Syrii i Palestynie. Jeszcze w 1144 roku hrabia Rajmund II z Trypolisu (1137-1152) podarował joannitom zespół twierdz, w tym słynny Krak des Chevaliers. Większość tych zamków utracono niedługo później w konsekwencji bitwy pod Hittin w 1187 roku. Wzrost potęgi i bogactwa był ostatnią i najważniejszą zmianą, jaka nastąpiła w dziejach początkowo skromnego bractwa. Jak duża byłą rola pieniędzy w życiu i działalności zakonu, pokazuje umowa, którą w 1168 roku zawarł z zakonem król jerozolimski Amalryk I (1163-1174) przed planowaną wyprawą na Egipt. Zakon zobowiązał się wówczas dostarczyć królowi 500 rycerzy i kilka razy więcej lekkozbrojnych jeźdźców. Król obiecał im w zamian na własność miasto Bilbais z całym okręgiem. Do tego z dziesięciu innych miast egipskich miała być im wpłacana rocznie suma 50 tys. bizantów. Dodatkowo, Amalryk I obiecał joannitom dziesiątą część łupów wojennych i skarbu kalifa Fatymidów. Transakcja nie została jednak zrealizowana z jednej prostej przyczyny – nie zdołano podbić Egiptu. Przytoczona umowa w dość jednoznaczny sposób odsłania prawdziwe motywy działania zakonu joannitów.

Szpitalnicy traktowali walkę z muzułmanami głównie jako dobry interes. Dochody płynęły z ogromnych posiadłości. Oprócz majątków ziemskich, z należącą do nich ludnością chłopską, własnością zakonu były również domy, place, piekarnie, łaźnie, młyny, ogrody, winnice czy kamieniołomy. Zakon uzyskiwał ponadto spore sumy pieniędzy z innych źródeł. Do kasy zakonu szła m.in. część opłat i ceł portowych z Akki i Trypolisu; spore sumy płynęły również z łupów wojennych i z okupu za jeńców. Na wykup własnych ludzi, wziętych do niewoli, joannici nie przeznaczali ani grosza. Rzadko zdarzało się iż wzięci do niewoli joannici wracali do swoich, często przechodzili na islam. Zakonnicy zajmowali się też operacjami finansowymi, pośrednicząc w przekazywaniu sum pieniężnych z Europy do Królestwa Jerozolimskiego. Zajęciem przynoszącym duże zyski był transport pielgrzymów. Okręty szpitalników cieszyły się dużym powodzeniem.

Pieniądze lokowano zazwyczaj w posiadłościach ziemskich. W rezultacie, należały do nich duże dobra we wszystkich prawie krajach europejskich. W Outremer joannici byli największymi posiadaczami ziemskimi. Mieli tam pełną władzę nad ludnością i dużą samodzielność polityczną, a ich ziemie były uprawiane przez poddanych chłopów i niewolników. Ci ostatni stanowili zresztą w dobrach joannitów na Wschodzie dużą część ludności zależnej i rekrutowali się z podbitych muzułmanów, lub z jeńców wojennych. Statuty zakonne zabraniały chrzcić niewolników bez specjalnej zgody wielkiego mistrza, bowiem następstwem chrztu było ich wyzwolenie. Kapituła generalna postanowiła ponadto w 1262 roku, że niewolnik może być wyzwolony tylko wtedy, gdy złoży sumę, za którą można kupić dwóch lub trzech nowych niewolników.

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Polecamy e-book Marcina Sałańskiego „Wyprawy krzyżowe. Zderzenie dwóch światów”:

Autor: Marcin Sałański
Tytuł: „Wyprawy krzyżowe. Zderzenie dwóch światów”

Wydawca: PROMOHISTORIA [Histmag.org]

ISBN: 978-83-934630-5-3

Stron: 76

Formaty: PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)

5,9 zł

(e-book)

Strony:
1 2 3
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Gość: Piotr J. |

Pisałem prace mgr o Szpitalnikach na Rodos w XIV wieku i ich stosunkach z Bizancjum



Odpowiedz

Gość: wym |

Kiedy mozna spodziewac sie kolejnej czesci?:)



Odpowiedz

Gość: ort |

Wiochy czy Włochy?:)



Odpowiedz

Gość: mbbaran |

Polecam wycieczkę na Rodos, choćby dla oglądnięcia pamiątek po Joannitach. Jesli Autor zechce wykorzystać przesyłam również (do Redakcji) kilka zdjęc ówczesnych fortyfikacji z którymi ledwo poradził sobie Sulejman Wspaniały.



Odpowiedz
Michał Kozłowski

Historyk bez afiliacji, mediewista. Zajmuje się historią Bizancjum oraz historią historiografii. Publikował m.in. w „Kulturze Liberalnej”, „Mówią Wieki”, „Nowym Filomacie”, „Studiach z Dziejów Rosji i Europy Środkowej”, „Studiach i Materiałach Instytutu Europy Środkowo-Wschodniej”. Ostatnio opracował przypisy i Bibliografię prac Ihora Ševčenki za lata 1938–2010 do książki Zakorzeniony kosmopolita. Ihor Szewczenko w rozmowie z Łukaszem Jasiną (Lublin: Instytut Europy Środkowo-Wchodniej 2010). Obecnie zajmuje się recepcją prac historyka Oskara Haleckiego.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org