Opublikowano
2012-09-26 16:00
Licencja
Wolna licencja

Koncepcje polityczne w „Kronice tureckiej” Konstantego z Ostrowicy (tzw. „Pamiętniki janczara”)

Konstanty Mihajłowić z Ostrowicy znany jest jako autor Kroniki Tureckiej zwanej niesłusznie Pamiętnikami Janczara. Utwór ten zajmuje naukowców od czasu znalezienia pierwszego rękopisu i wydania go w 1828 roku. Mimo to dotychczasowe badania można uznać za niewystarczające.


Janczar (rys. Lachinhatemi / Wikipedia, na licencji CC BY-SA 3.0) Konstanty Mihajłowić z Ostrowicy znany jest jako autor Kroniki Tureckiej zwanej niesłusznie Pamiętnikami Janczara. Wszystko, co możemy o nim powiedzieć, znajdziemy tylko na kartach jego dzieła, skromnego jeśli chodzi o dane autobiograficzne. Był on Serbem przymusowo służącym w armii tureckiej w roku 1453 i w latach 1455–1463. Po ucieczce od Turków udał się na Węgry. Dalsze jego losy należą do sfery hipotez i przypuszczeń. Kronika turecka, jedyne dzieło, z którego jest znany, powstała w roku 1499 lub 1500, a przynajmniej z tego czasu pochodzi jej najstarsza zachowana do naszych czasów redakcja. Gdzie ona powstała, w jakich okolicznościach, dla kogo i w jakim języku – można jedynie przypuszczać. Do naszych czasów zachowały się kopie i wyciągi z tego dzieła w różnych redakcjach, pochodzące z różnych okresów, spisane w języku polskim (14) i czeskim (4). Niestety, zaginęły bądź uległy zniszczeniu trzy rękopisy: jeden pisany cyrylicą (D) i dwa polskie (S i N).

Rękopisy i stare wydania drukowane Kroniki tureckiej Konstantego z Ostrowicy (tzw. Pamiętników Janczara). Oznaczenia rękopisów wg. Łosia i Dantiego.

Redakcja wg języka
XVI w.XVII w.XVIII w.
Redakcja pierwotnapolskaZ K CW
czeskaM
Redakcja rozszerzonapolskaPA
czeskaL1 L2
Przeróbka redakcji rozszerzonejpolskaS
Przeróbki tekstu pierwotnegopolskaC2C3
JO
N
U
A2
czeskaH
Redakcja nieznanego pochodzenia i czasu powstaniacyrylickaD

Utwór ten zajmuje naukowców od czasu znalezienia pierwszego rękopisu i wydania go w 1828 roku. Zainteresowanie badaczy zaowocowało do tej pory ponad setką prac i wzmianek o tym źródle autorstwa uczonych polskich, serbskich, rosyjskich i niemieckich. Mimo to dotychczasowe badania można uznać za niewystarczające. Nie został ustalony jeszcze korpus rękopiśmienny Kroniki. Poświęcone jej prace dotyczą głównie języka, w jakim została napisana, zaś badania nad jej treścią są raczej wyrywkowe. Nie jest też dobrze, jeśli chodzi o edycje źródła1. Najlepszą jest przestarzałe już wydanie S. Łosia z 1912 roku2.

Władysław II Jagiellończyk, król Czech i Węgier (obraz z 1509 roku) Do tej pory ideologia i koncepcje polityczne zawarte w tzw. Pamiętnikach Janczara nie zostały należycie zanalizowane. Autorzy piszący o tym dziele wspominają o nich głównie na marginesie innych badań. S. Ćirković widzi w ideach politycznych Kroniki tureckiej liczne wpływy bizantyńskiego pojęcia imperium3. N. Radojnić zgadza się z argumentami S. Ćirkovićia, uważając przy tym, że Konstanty z Ostrowicy kierował się uniwersalistycznymi ideałami zjednoczenia chrześcijaństwa przeciw Turkom4. Z kolei inny serbski autor, B. Ćirlić, sądzi, że Pamiętniki Janczara wyrażają przynajmniej w pewnej części polityczne koncepcje despotów serbskich na Węgrzech5. Według A. Dantiego źródło odzwierciedla ultrahusyckie stanowisko Tomasza Preloucskiego6, polski badacz S. Bylina utrzymuje natomiast, że dzieło odzwierciedla antypapieską i antycesarską politykę Jerzego z Podiebradu7. Inni autorzy uznają, że koncepcje polityczne przedstawione w źródle są zgodne i ideologią dworu Kazimierza Jagiellończyka i Jana Olbrachta8. Jak widać, pomiędzy wymienionymi autorami istnieje duża rozbieżność poglądów, inni zaś często powtarzają dawne tezy9.

Kronika turecka jest mniej dziełem historycznym, a więcej memoriałem politycznym. Z 49 rozdziałów można wyróżnić cztery zasadnicze części. Pierwsza traktuje o religii i obyczajach Turków (rozdz. I–VIII), druga to część historyczna, kronika dziejów serbsko-tureckich (rozdz. IX–XXXV), trzecia opisuje polityczno-wojskową organizację państwa osmańskiego (rozdz. XXXVI–XLVIII), natomiast ostatni rozdział (XLIX) jest wezwaniem do walki i zjednoczenia przeciw Turkom królów Jana Olbrachta i Władysława10.

Dzieło to, co do czego zgodni są wszyscy badacze, jest apelem o wyprawę antyturecką. Konstanty jednak wyobrażał ją sobie zupełnie inaczej niż wyglądały wcześniejsze takie akcje czy projekty. Przebadanie środowiska, w którym powstało to dzieło jest rzeczą bardzo trudną. Kronika turecka jak powszechnie wiadomo w swojej myśli jest antyturecka a także antycesarska i antypapieska. Papież i cesarz zostali potępieni jako ci, którzy nie dbają o sprawy chrześcijaństwa.

Potwierdzenie antycesarskiej i antypapieskiej postawy autora najlepiej potwierdzi przytoczenie odpowiednich fragmentów. Pierwsze opinie antycesarskie i antypapieskie pojawiają się w rozdziale XVIII: O państwie wielkiego Kana i o Cesarzoch Rzymskich. Rozdział opowiada o cesarzu Konstantynie, dostrzegalne są w nim echa tzw. Darowizny Konstantyna i genezy założenia Konstantynopola. Konstanty pisze o jedności, jaka panowała „w Cerkwi świętej”, a następnie o jej rozpadzie:

Potym jednota się była zmieniła po Lwie Cesarzu. Papież z Rzymiany zwolili sobie Cesarza Karła z Francow i potym wybrali sobie Cesarze z książąt Niemieckich jako dziś tenże obyczaj; Chrześcijańskie Cesarstwo poczęło się chwiać i poniżać podług pisma niektorego, które mowi: Biada tobie siedmiogłowy, abowiem od ciebie wszystko złe pochodzić będzie. A siedmiogłow znamionuje się Rzym […].

Fragment ten jest w miarę jasny poza omyłkowym nazwaniem papieża Leona (Lwa) cesarzem. Winę za rozbicie jedności chrześcijaństwa ponosi papież, który koronował Karola Wielkiego na cesarza. Następnie Konstanty miesza trochę chronologię, pisząc, że to właśnie wydarzenie ułatwiło podboje Mahometowi. Dalej już cytuję:

[…] a jeśli by pan Bog inaczej nie zmienił, tedyć Grekowie zostaną już w niewoli, albowiem się pogaństwo mnoży, kacerstwa rozne nastawają, a krzescijaństwu bardzo szkodzą, bo nie masz tych, którzy by (rkps C wiary) bronili a mnożyli oprocz Krola Olbrachta Polskiego, który (rkps C tych czasow) znaniemitą szkodę wziął na ludziach panstwa swego, a snać z przyczyny przyrodzonych swych pracując się (rkps c a broniąc Chrześcijanow) przeciw Poganom o pokoj a o swiebodę krześcijańską. A Ociec Święty Papież w Rzymie z duchownemi siedzi spokojem, nic o tym nie myślac, a takież Krol rzymski w Niemieckich ziemiach z swym rycyrstwem goduje, iż o nich w Turczech nic nie słyszeć, bo nic nie maja przeciw Poganom.

A przeto i papież i krol rzymski jeśli będą długo dziwować temu gwałtu a rozlewaniu krwie krześcijanskiej, podobno iż sami niedobrze przespieczni będą abowiem oni będą sprawcy wszystkiej wiary, s krorych wszystko krześcijanstwo zalezy, mogli by z bożą pomocą rzecz krzescijańską podnieść, a stolca cesarstwa rzymskiego dobyc od Poganow, które w Konstantynopolim było. A jako by to mogło być, potym nieco o tym z bożą pomocą powiem11.

Jest to już frontalny atak na papieża i cesarza. Zostali oni w tym fragmencie oskarżeni o bezczynność. Chodzi tu o papieża Aleksandra VI i Maksymiliana I. Są to poważne zarzuty wobec tak ważnych osób w świecie chrześcijańskim12. Widać wyraźnie, że autor nie uznaje władzy cesarzy rzymskich w Niemczech. Cesarz według niego nie jest w stanie stanąć na czele wyprawy przeciwko Turkom, podobnie jak papież. Trzeba zauważyć, że do tej pory inicjatorami krucjat antytureckich byli albo papież, albo cesarz (Nikopolis 1396, Warna 1444). Celem wyprawy przeciwko Turkom miało być wyzwolenie Konstantynopola. Miasto to było według Serba symbolem jedności chrześcijaństwa. Jedynym dobrym władcą w tym fragmencie jest król Polski Jan Olbracht, który został pokazany jako jedyny walczący z Turkami. Jest to zapewne aluzja do klęski wyprawy bukowińskiej z 1497 roku.

Ostatni rozdział (XLIX), O jednocie Krolow polskich z Węgierskiem jest najbardziej istotny jeśli chodzi o koncepcje i cel dzieła. Jest to apel antyturecki. Jego adresatami byli dwaj królowie-bracia: Węgier – Władysław i Polski Jan Olbracht. Brzmi on tak:

Krol Węgierski Władysław a Krol Polski Olbracht dwa braty pod jednem sercem leżący, z jednej krwie poszli. Taką wielką moc mając, by się o cesarza Tureckiego nie pokusili a takiego chrześcijańskiej krwie rozlania i ludu zagubienia nie pomścili a zwłaszcza swych przodkow. A wszakoż to dobrze jawno było, iż poki kolwiek Stepan Wojewoda Wałaski trzymał Kilią a Białogrod w swej mocy, Polskie Krolestwo siedziało w pokoju jakoza pawężą. A poki też Krol Wegierski trzymał Białogrod racki w swej mocy, ziemia Wegierska dobrze stoi. Abowiem Dunaj, Sawa a Cisa, Drawa ty cztery rzeki są jakoby zawory. Ale Białogrod jako klucze Wegierskiego Krolestwa, przeto trzebaby ji na wielkiej pieczy mieć Boć poganstwo nie śpi, boć na Krola słusza o wszytkich poddanych pracą mieć a ostrzegać zawżdy i bronić. A inej drogi słuszniejszej k temu nimasz, jedno bracka zgoda i jednota i miłóść wszytkich Chrześcijanow, aby od pogańskiej ręki byli wyzwoleni. Nie jako Matyasz Krol, niechając pogaństwa, walkę wiodł s Chrześcijany. A snać Ociec święty Papież Wtory Paweł a Cesarz Rzymski (rkps M. Fridrich obadwa slawnej pamieti) temu przyczyną byli, iż przywiedli, aby Matyasz z Czechy walkę wiodł, których gdy zwalczyć nie mogł, obrocił się do rakuskiej ziemie na cesarza rzymskiego. A takoż miedzy Chrześcijany walka była a Poganowie swą moc mnozyli, abowiem pod zasłoną wiary ku mnogim złem rzeczam łakomstwo Chrześcijany przywodzi i prozna chwała.

Władysław Warneńczyk (obraz pędzla Marcella Baciarellego, 1768–1771) Jak można odczytać ten fragment? Chodzi tu oczywiście o obronę chrześcijaństwa i wyzwolenie ziem pod panowaniem tureckim. Zjednoczeni Władysław i Jan Olbracht mieliby również pomścić swych przodków – chodzi zapewne o Władysława Warneńczyka poległego w bitwie z Turkami. Dotychczas w literaturze przedmiotu nie przywoływano tego argumentu. Panuje przekonanie, jakoby Konstanty nie wiedział, że Warneńczyk był jednocześnie królem Polski i bratem Kazimierza Jagiellończyka13.

Dalej Konstanty z Ostrowicy pisze o zagrożeniu chrześcijaństwa. S. Bylina uznaje je za argumenty racjonalne – powołanie się na interesy obu państw. Było to bardzo przekonujące. Killia i Białogród w Mołdawii, leżące nad Morzem Czarnym i Dunajem, miały strategiczne znaczenie dla Królestwa Polskiego. Jak wiadomo, obydwa porty utracono w 1484 roku, czyli jakieś piętnaście lat przed napisaniem Kroniki. Podobnie miała się rzecz z Belgradem, mającym podobne znaczenie dla Węgier. Autor zwracał w cytowanym fragmencie szczególną uwagę na jedność chrześcijańską będącą głównym warunkiem powodzenia krucjaty przeciw Turkom. Konstanty ponownie ukazywał winowajców panującej niezgody, atakując papieża Pawła II i cesarza Fryderyka III.

Król Węgier Maciej Korwin również został pokazany jako zły władca, gdyż zamiast walczyć przeciw Turkom prowadził wojnę z chrześcijańskimi Czechami. S. Bylina uważa, że są to akcenty proczeskie wynikające z solidarności słowiańskiej lub podporządkowania interesom dworu czeskiego. Jak jednak słusznie zauważył Angiolo Danti, w Kronice tureckiej można znaleźć dwojaką ocenę Macieja Korwina14. W rozdziale XXVIII król ten został skrytykowany za walkę z chrześcijanami zamiast z Turkami15. Z kolei w innym miejscu króla Macieja przedstawiono jako władcę wojującego z Turkami, idącego na pomoc Bośni16.

A. Danti wyciąga z tego wniosek, że znany nam tekst Kroniki nie jest dziełem Konstantego z Ostrowicy, lecz przeróbką redaktora. Do tej pory argumenty A. Dantiego nie zostały poddane jakiejkolwiek dyskusji, co jest ważne, pozwoliłoby bowiem na ustalenie środowiska, w którym powstał utwór. Kronika, a raczej jej najstarsza znana nam redakcja, powstała w 1499 lub 1500 roku. Konstanty miał wtedy około 65 lat (urodzony w 1435 roku). Czy jest możliwe, by tak stary człowiek napisał historię całych Bałkanów z tak dużą ilością szczegółów (według moich wyliczeń w dziele tym wymieniono ponad 120 osób i 119 nazw geograficznych)? Jak powszechnie wiadomo, Konstanty uciekł z armii tureckiej na Węgry w 1463 roku. Czy czekałby z napisaniem dzieła o zagrożeniu tureckim aż trzydzieści parę lat?

Argumenty A. Dantiego wydają się być bardzo racjonalne, tym bardziej, że jak dowiodły jego inne badania, redakcje polskie są przekładami, a także dowolnymi przeróbkami redakcji czeskich17. Pierwsza redakcja miałaby powstać zapewne po 1463 roku i została sporządzona przez samego Konstantego z Ostrowicy. Redaktor miałby dodać cytowane fragmenty końca rozdziału XVIII, XXVIII i cały rozdział XLIX. Trzeba też zauważyć, że wiadomości dotyczące lat 1463–1497 zostały podane skrótowo i są pomieszane na końcu rozdziału XXXVI i XXXVII. Tezę A. Dantiego potwierdzają też liczne przeróbki Kroniki tureckiej dokonane od końca XVI do XVIII wieku w Rzeczpospolitej na użytek magnatów. Te redakcje różnią się bardzo od wcześniejszych i zostały pouzupełniane do czasów współczesnych redaktorom. Idee zawarte w dziele Konstantego, jak walka z Turkami, mogły być wykorzystane przez kogoś związanego z którymś z dworów jagiellońskich (czesko-węgierskim lub polskim). Problem jednak w tym, że w innych częściach źródła znajdziemy zdania odnoszące się do domniemanych późniejszych interpolacji wskazanych przez A. Dantiego.

Sułtan Mehmed II (miniatura przypisywana Sinanowi Bejowi, koniec XV wieku) W rozdziale XXXVI zostało opisane zaniepokojenie Mehmeda II spowodowane możliwością tego, „iżby Papież sam ze wszem Chrześcijaństwem na Turki szedł”. Sułtan bał się, że w takim przypadku podlegające mu chrześcijańskie ziemie zbuntują się. Uspokoiła go odpowiedź: „Szczęsny Panie, dawno powiadają o tem popie Rzymskiem, iżby miał na nas ciągnąć ze wszystkim Chrześcijaństwem. By też więc i na świni jechał, tedy by już u nas był dawno”. Mehmed po tej odpowiedzi Turka zapytał się chrześcijańskiego rycerza Greka o imieniu Tomasz: „Jako wy dzierżycie o waszym popie Rzymskiem?”. Ten mu odpowiedział: „Szczesny panie, tak trzymamy, iż do onego samego Papieża jednego, który był rzeczon Formosus, wszyscy swięci byli, a po niem żadny”. Mehmed miał wtedy stwierdzić, że wiara chrześcijańska jest zła i próbował owego Greka namówić do przejścia na prawdziwą wiarę, czyli islam18.

Jest też w tekście Kroniki aluzja do ostatniego rozdziału, w którym mowa o Białogrodzie i Killi oraz Belgradzie jako kluczach do Polski i Węgier. Mehmed po ciężkich walkach z Wołochami miał powiedzieć: „poki Kilią a Białogrod Wołoszy trzymaja a Wegrzy Białogrod Racki, poty ich zwyciężyć nie możemy”. Może to zaprzeczać argumentom A. Dantiego. Włoski badacz nie wziął tych fragmentów pod uwagę. Nawet gdyby Konstanty z Ostrowicy napisał swoje dzieło dopiero w 1499 lub 1500 roku, to i tak ma ono swoją wyraźną wymowę polityczną. Autor ostrzegał przed zagrożeniem tureckim. Późniejsze przeróbki czy uzupełnienia tego dzieła nie świadczą – jak sądzi większość badaczy – o jego popularności, a raczej o przydatności.

Konstanty pisze też o fanatyzmie islamskim: przywołuje zasłyszane w meczecie kazanie, w którym głoszono, aby modlić się za dusze tych, którzy wojują z giaurami19.

Walka z Turkami ma być łatwa dla kogoś, kto zna ich zwyczaje, i dlatego właśnie została napisana Kronika. Konstanty podał przykład Skanderbega. Był on janczarem, a następnie władcą Albanii walczącej przeciwko Turkom. Konstanty pisał: „bardzo łatwie przyjdzie Turkom bronić temu, kto ich sprawę a położenie wie”20. W innym miejscy Serb stwierdzał:

Przetoż wiedzcie zaiste, ktoż kolwiek by chciał s Cesarzem Tureckiem walny boj stoczyć musiał by iną sprawę mieć, niźli ini miewali, a tak by go mogł z bożą pomocą porazić na głowę, abociem miedzy niemi niedostatek taki jest, o którym oni sami nie wiedzą, ale ja to dobrze wiem, bom to dobrze przejrzał […].

Autor wymienia dalej rzeczy, które mogą przyczynić się do zwycięstwa w walce z Turkami21. Rozdziały od XXVII do XLVIII zapoznają dokładnie czytelnika z władzą turecką, dworem osmańskim i szeregiem spraw militarnych. Te rozdziały poświęcone wojskowości osmańskiej są niezwykle cenne22. Konstanty w niezwykle szczegółowy sposób opisuje organizację armii osmańskiej. Rozdział XLI, zatytułowany „Jakoby wyprawa na Turki miała być a jakie rządzenie”, informuje szczegółowo, jak miałaby wyglądać przyszła krucjata antyturecka. Na jej czele miałby stać chrześcijański władca. Autor wymienił wiele szczegółów wojskowych mających pomóc w walce z Turkami. Podczas walki król miałby mieć przy sobie chroniący go oddział przyboczny i nie powinien angażować się w walkę – zapewne Konstanty nie chciał, żeby wodza spotkał los Władysława Warneńczyka23.

Konstanty wielokrotnie podkreślał w swoim dziele, że w Turcji ludzie zawdzięczają wysokie stanowiska nie urodzeniu, lecz swoim zasługom. Niektórzy wskazują, że jest to rada dla króla Olbrachta, aby kontynuował swoją politykę wewnętrzną24. Jest to raczej wątpliwe – należy pamiętać, że autor pochodził z zupełnie innego kręgu kulturowego, był Serbem, a nie Polakiem. Mimo to nigdzie nie akcentował on przywiązania do prawosławia. Częste wspominanie o zdobywaniu stanowisk dzięki zasługom, a nie urodzeniu, ma raczej charakter autobiograficzny. Konstanty bardzo szybko osiągnął wysokie godności w armii osmańskiej. Do niewoli dostał się, dowodząc obroną zamku. Można to nazwać zawrotną karierą Konstantego, będącego dla Turków serbskim renegatem.

Opis islamu w Kronice jest chaotyczny i wynika z niego, że podczas pobytu w Turcji autor nie zapoznał się dobrze z zasadami tej religii, nie orientował się nawet w najistotniejszych kwestiach. Zgodzić się trzeba z argumentami A. Dantiego, że Konstanty nie był janczarem, lecz żołnierzem oddziałów artylerii formowanych z jeńców chrześcijańskich25. G. Jovanović podkreśla natomiast, że do uformowania poglądów o silnej władzy monarchy nie musiało wcale dojść w Polsce. Uczony uważa, że poświęcone temu fragmenty mają charakter porad politycznych dla władców chrześcijańskich26.

Turecka miniatura przedstawiająca oblężenie Belgradu z 1456 roku

Na koniec należy wspomnieć o recepcji ideologii zawartej w Kronice tureckiej. Kopii z XVI wieku zachowało się do naszych czasów tylko osiem: cztery polskie i cztery czeskie (w tym dwa wydania drukowane). Jest to niewielka liczba i nie świadczy ona wcale – wbrew powszechnej opinii – o popularności tego dzieła. Przez dwa następne wieki było ono nadal niedostępne dla szerszego grona czytelników, bowiem nie było drukowane. Wśród XVI-wiecznych polskich turcyków trudno znaleźć wpływy ideologii zawartej w tym dziele.

XVII wiek to chyba czas rozkwitu popularności tego dzieła. Z tego okresu zachowało się 8 rękopisów, będących już różnymi przeróbkami i uzupełnieniami sporządzanymi na dworach magnackich na użytek prywatny. Autorem jednej takiej redakcji był słynny orientalista Samuel Otwinowski. Wobec wojen Polski z Tatarami i Turkami w XVII wieku Kronika okazała się zapewne przydatna wśród wielu w ówczesnej Polsce pism antytureckich. Można powiedzieć, że cieszyła się ona wtedy pewną ograniczoną poczytnością. Szczegółowe studia nad literaturą antyturecką w tym okresie dałyby odpowiedź czy wywarła jakiś wpływ na inne tego typu utwory polskie. Po traktacie karłowickim w 1699 roku sprawy tureckie nie interesowały już polskiego społeczeństwa, nikt nie obawiał się zagrożenia tureckiego, stąd zachowały się tylko dwa rękopisy Kroniki z początków XVIII stulecia.

Jak wspomniano, szczegółowe przebadanie wszystkich polskich turcyków dałoby odpowiedź na pytanie czy tzw. Pamiętniki Janczara wywarły wpływ na inne polskie dzieła o podobnej tematyce. Pokutujący do tej pory w historiografii osąd o dużej popularności Kroniki powinien być zweryfikowany. Duża liczba zachowanych odpisów rękopiśmiennych nie świadczy wcale o popularności tego dzieła i nie dowodzi szerokiego oddziaływania jego zawartej w nim ideologii.

Program polityczny Konstantego z Ostrowicy zaprezentowany w Kronice Tureckiej jest pochodną ideologii antytureckiej, a szerzej antyislamistycznej, która rozwijała się od czasów wypraw krzyżowych. Ideologia ta nabrała zupełnie nowego znaczenia po upadku Konstantynopola w 1453 roku. Program Serba był zbieżny z wieloma innymi projektami akcji antytureckiej. Był to program zarówno antypapieski, jak i antycesarski. Według Konstantego z Ostrowicy na czele wyprawy przeciw Turkom mieli stanąć Władysław Jagiellończyk i Jan Olbracht. Konstanty był wyrazicielem jedności chrześcijaństwa. Jego ideologia była częściowo związana z despotami serbskimi na Węgrzech i politycznymi dążeniami dworu Olbrachta. Kronika turecka jest także rodzajem podręcznika do walki z Turkami.

Przypisy

1 Bibliografia (spisy edycji i przekładów oraz opracowania): Konstanty z Ostrowicy, [w:] Nowy Korbut, t. 3, Warszawa 1965, s. 76–78. Kotynuacja: W. Wydra, W.R. Rzepka, Chrestomatia staropolska. Teksty do roku 1543, wyd. 2, Wrocław 1994, s. 228.

2 Pamiętniki Janczara, czyli kronika turecka Konstantego z Ostrowicy, napisana między r. 1496 a 1501, wyd. Jan Łoś, „Biblioteka Pisarzów Polskich”, nr 63, Kraków 1912.

3 S.M. Ćirkowić, Idea svetskog carstva kod Konstantina iz Ostrovice, „Zbornik radova Vizantoloskog Instituta SANU”, t. 7 (1961), s.141–146.

4 N. Radojcić, Srpsko ili strano delo?, „Letopis Matice srpske”, r. 1960, z. 6, s. 427–434.

5 B. Ćirlić, Próba nowego spojrzenia na Pamiętniki Janczara, „Pamiętnik Literacki”. t. 43 (1952), z. 1–2, s.140–169.

6 A. Danti, Od Kronyky Turecke k Pamiętnikom Janczara, „Slavia”, t. 38 (1969), z. 3, s. 351–372.

7 S. Bylina, Serbski plan wyprawy antytureckiej. O tzw. „Pamiętnikach Janczara” Konstantego z Ostrowicy, [w:] Polsko - jugosłowiańskie stosunki literackie, pod red. J. Śliźińskiego, Wrocław 1972, s. 5–25; tenże, O tzw. Pamiętnikach Janczara i ich polskich edycjach, „Biuletyn historyków literatur zachodnio-słowiańskich”, t. 3 (1970), s. 52–53.

8 G. Jovanović, Wznowienie pamiętników Janczara po serbsku, „Ruch Literacki”, t. 9 (1968), z.4 (49), s. 242–244; S. Subotin, [rec.], Konstantina Mihajlovića iz Ostrovice „Janićarove uspomene” ili „turska hronika”, wyd. D. Źivanović, Srpska akademija nauka, Spoemenik CVII, Odeljenje druśtvenih nauka, nova serija 9, Beograd 1959, „Pamiętnik Słowiański”, t. 14 (1964), s. 244–255. F. Bujak, Kalimach i znajomość w Polsce państwa tureckiego w Polsce około początku XVI wieku, „Rozprawy Akademii Umiejętności. Wydział Historyczno-Filologiczny”, seria 2, t. 15, Kraków 1901, s. 268–288.

9 Przykładem takiej nic nie wnoszącej pracy jest artykuł: M. Najbar, Pamiętniki Janczara czyli Kronika Turecka Konstantego z Ostrowicy jako memoriał wzywający do jedności świata chrześcijanskiego, [w:] Uniwersalizm i regionalizm w kronikarstwie Europy Środkowo-Wschodniej. Średniowiecze – początek czasów nowożytnych, pod red. U. Borkowskiej, Lublin 1996, s. 233–244.

10 A. Danti, Ani janczar, ani autor kroniki tureckiej? (W sprawie Konstantego Michaiłovicia z Ostrowicy), „Pamiętnik Słowiański”, t. 19 (1969), s. 104.

11 Wszystkie cytaty za: Pamiętniki Janczara…, s. 46–49.

12 Warto dodać, że Aleksander VI chciał zawrzeć sojusz z Turkami przeciw Karolowi VI. Zob. J. Garbacik, Tajne układy papieża Aleksandra VI z sułtanem Bajazetem II w r. 1494, [w:] Mediaevalia.. W 50 rocznicę pracy naukowej Jana Dąbrowskiego, tom przygotował J. Garbacik, Warszawa 1960.

13 Pamiętniki Janczara…, s. 161; S. Bylina, Serbski plan wyprawy antytureckiej…, s. 11.

14 A. Danti, Ani janczar, ani autor kroniki tureckiej…, s. 103–104.

15 Pamiętniki Janczara…, s. 85–86.

16 Tamże, s. 114–116.

17 Zob. prace A. Dantiego: Contributi all’edizione critica dei „Pamiętniki Janczara”, „Ricerche Slavische”, t. 16 (1968), s. 126–162; Od Kronyky Turecke k Pamiętnikom Janczara, „Slavia”, t. 38 (1969), z. 3, s. 351–372.

18 Pamiętniki Janczara…, s. 118–121.

19 Tamże, s. 12–13.

20 Tamże, s. 109.

21 Tamże, s. 139–141.

22 B. Baranowski, Znajomość Wschodu w dawnej Polsce do XVIII wieku, Łódź 1950, s. 23 pisze: „Jest to bezsprzecznie najpoważniejsze źródło do dziejów wojskowości tureckiej w XV w. i jedynie ze względu na słabą znajomość języków słowiańskich nie zostało dotychczas należycie wykorzystane”.

23 Pamiętniki Janczara…, s. 141–146.

24 S. Subotin [rec.], Konstantina Mihajlovića iz Ostrovice „Janićarove uspomene”…, s. 247.

25 A. Danti, Ani janczar, ani autor kroniki tureckiej…, s. 110–113.

26 G. Jovanović, Wznowienie pamiętników Janczara…, s. 242.

Redakcja: Roman Sidorski

Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Gość: Allah jest wielki |

a gdyby tak turcy zamiast na wiedeń ruszyli na polske to byśmy pewńie modlili się do Allaha



Odpowiedz

Gość: alt |

Skanderbeg, a nie "Skanderberg"



Odpowiedz
Michał Kozłowski

Historyk bez afiliacji, mediewista. Zajmuje się historią Bizancjum oraz historią historiografii. Publikował m.in. w „Kulturze Liberalnej”, „Mówią Wieki”, „Nowym Filomacie”, „Studiach z Dziejów Rosji i Europy Środkowej”, „Studiach i Materiałach Instytutu Europy Środkowo-Wschodniej”. Ostatnio opracował przypisy i Bibliografię prac Ihora Ševčenki za lata 1938–2010 do książki Zakorzeniony kosmopolita. Ihor Szewczenko w rozmowie z Łukaszem Jasiną (Lublin: Instytut Europy Środkowo-Wchodniej 2010). Obecnie zajmuje się recepcją prac historyka Oskara Haleckiego.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org