Opublikowano
2017-03-17 15:46
Licencja
Wolna licencja

Malarz aktów i końskich głów. Jan Matejko, jakiego nie znacie

(strona 2)

Jaką powierzchnię zajmują obrazy Jana Matejki, a wśród nich… akty i końskie głowy? Co sprawiło, że artysta namalował poczet królów polskich i dlaczego student Matejko nie pozwolił klęczeć Janowi Kazimierzowi? Oto kilka pytań, na które odpowiedź przynosi poniższy tekst.


Strony:
1 2 3

Najmniejsze i największe dzieło Matejki

Nie jest może niespodzianką, że tematem zarówno najmniejszego jak i największego obrazu Matejki jest historia. Połowa jego obrazów odwołuje się do wydarzeń i postaci z przeszłości Polski. Największe rozmiarami dzieło artysty nie odwołuje się jednak do dziejów ojczyzny.

Największe rozmiarowo dzieło Jana Matejki - Dziewica orle­ań­ska (Joanna d’Arc) (domena publiczna)

Najmniejszy obraz namalowany przez Matejkę ma rozmiary zwykłej pocztówki (10cm15cm) i znany jest pod nazwą „Dzieci króla Jagiełły”. Wiadomo, że został namalowany w 1874 r., jako prezent imieninowy Jana dla swej żony Teodory. Przedstawia on najbliższych Jagiełły po jego śmierci tj. żonę Zofię oraz kilkunastoletniego Władysława (Warneńczyka) już w koronie, i małego Kazimierza (Jagiellończyka). Za nimi stoi biskup Zbigniew Oleśnicki. Tło dopełnia rycerz w zbroi z rozpostartym nad głową Władysława sztandarem z orłem. Niestety obraz jest uznany za zaginiony, a jego treść znamy tylko z opisów. Jeden z nich pochodzi z relacji z wystawy malarstwa we Lwowie, z roku 1877, gdzie „Dzieci króla Jagiełły” prezentowano m.in. wraz z dwoma matejkowskimi wizerunkami Wita Stwosza („Wit Stwosz jako dziecko”, 1855 r. i „Ociemniały Wit Stwosz z wnuczką”, 1865 r.).

Czy istnieje Kod Matejki?

Czytaj dalej...

Największy obraz Matejki nosi tytuł „Dziewica Orleańska”. Odwołuje się do historii Joanny d’Arc, bohaterki narodowej Francji. Na obrazie o imponujących rozmiarach (4.84 m x 9.73 m) Joanna siedzi na koniu i wśród wiwatującego tłumu prowadzi królewski orszak na koronację Karola VII do katedry w Remis. Matejko malował ten obraz przez 2.5 roku. W zamierzeniu artysty miał być on darem dla Francji. Po wielu sporach z włodarzami Krakowa, przeciwnych takiemu podarunkowi, obraz pozostał ostatecznie w kraju. W cztery lata po śmierci Matejki obraz zakupił kolekcjoner i twórca galerii w Rogalinie – Edward Aleksander
Raczyński, ojciec późniejszego premiera RP na uchodźstwie. W Galerii Malarstwa pałacu w Rogalinie jest on obecnie wystawiony w jednej z największych sal wystawowych.

Podziw budzi ogrom tego dzieła, tym bardziej, że Matejko kończąc go w 1886 r. był już schorowanym i fizycznie zniszczonym człowiekiem. Jako namiętny smakosz kawy i papierosów wcześnie dorobił się wrzodów żołądka. A przecież przed tym zawsze chorowitym artystą było jeszcze kilka ważnych dzieł historycznych. Wśród nich największe malowidło - polichromia prezbiterium Kościoła Mariackiego w Krakowie, zwana też litanią loretańską (1889-1891). Matejko zaprojektował całość tego dzieła, wykonał do litanii odpowiednie karty ze szkicami i choć sam jej nie malował, to wielokrotnie wizytował stan prac, również z poziomu chwiejących się, drewnianych rusztowań.

Powierzchnia zamalowana pędzlem Matejki w ciągu jego 55 lat życia jest imponująca. Dziesięć największych obrazów Mistrza ma od kilkunastu do kilkudziesięciu m2. Niemal 280 jego olejnych obrazów zajmuje łącznie powierzchnię 480m2. Do kompletu należałoby jeszcze dodać ok. 60 obrazów, uznanych za zaginione. Gdyby przyjąć, że miały one rozmiary średnio poniżej 1m2, i uwzględnić liczne akwarele Matejki, to otrzymalibyśmy powierzchnię sumaryczną blisko 550 m2. Taką powierzchnię ma połowa krakowskich Sukiennic. Tych Sukiennic, których Matejko bronił przed przebudową lub nawet likwidacją, jaką zaplanowali niektórzy „postępowi” krakowscy rajcy.

Trzy pejzaże, sześć aktów i małe stado koni

Dominującą tematyką malarstwa Matejki są niewątpliwie sceny historyczne i portrety. Obrazy z tej pierwszej grupy przedstawiają głównie zdarzenia z historii Polski, chociaż także Rusi i Rosji, Francji, a nawet Turcji. Charakterystyczne dla Matejki jest wykorzystywanie zdarzeń i postaci historycznych do wzbudzania emocji i uczuć patriotycznych. Częste mieszanie faktów historycznych, realizowane świadomie, stało się argumentem oponentów Matejki. Odbierali mu prawo do artystycznej wizji, spychając niesłusznie do roli reportera historii, na dodatek jak mawiali „impregnowanego na nowe kierunki w malarstwie”. Prawdą jest, że poza portretami i scenami historycznymi, dorobek tego malarza jest dość ubogi i prawie nieznany. Stąd tym bardziej warty wspomnienia.

Matejko jest autorem jedynie trzech obrazów, przedstawiających piękno przyrody. Pierwszy z nich to „Zima czyli śnieg” namalowany w 1856 r. Jest to właściwie studium pejzażowe, widok z góry na fragment przydomowego ogrodu, pokrytego śniegiem. Obraz był własnością Mariana Gorzkowskiego, sekretarza Matejki i niestety nie zachował się do dziś. Kolejny pejzaż to „Widok z Wieży Ratuszowej na Rynek i kościół Mariacki w Krakowie”. Ten obraz sennego centrum Krakowa, eksponowany jest obecnie w Domu Jana Matejki. Historia trzeciego pejzażu wiąże się z podróżą Matejki na kraniec Europy. Mistrz wraz z rodziną przebywał przez dwa miesiące u osiadłego w Konstantynopolu kuzyna, Henryka Gropplera. Obok pejzażu przedstawiającego nadmorską dzielnicę obecnego Stambułu („Widok Bebeku pod Konstantynopolem”, 1872 r.) powstał też wtedy ciekawy i rzadki w malarstwie Matejki

Widok Bebeku koło Konstantynopola. Jeden z nielicznych pejzaży, jaki wyszedł spod pióra Matejki (domena publiczna)

przykład aktu kobiecego („Utopiona w Bosforze”), opracowany również w drugiej wersji, w 1880 r. Inne akty namalowane przez Matejkę pochodzą z czasów jego studiów w Monachium. Są to akademickie torsy, półakty, studia aktu męskiego, itp. – w sumie sześć szkiców, sporządzonych na kartonie i płótnie. Do tej tematyki „piękna ludzkiego ciała” można byłoby jeszcze zaliczyć półnagiego Mickiewicza z autorskiego szkicu do pomnika poety oraz obraz o tematyce religijnej „Zmartwychwstanie” z 1884 r.

Imponujący jest za to zbiór obrazów Matejki, poświęconym torsom i głowom końskim. Pierwszych siedem końskich studiów z lat 1875-76, stanowiło przygotowanie Matejki do „Bitwy pod Grunwaldem”. Artysta wielokrotnie w tym celu odwiedzał podkrakowskie majątki, szkicując szczegóły i dynamikę ruchów tych zwierząt. Drugi zbiór sześciu końskich głów wykonanych w latach 1882-83, wykorzystał Matejko podczas malowania „Sobieskiego pod Wiedniem”. Trzy ostatnie obrazy końskich głów można odnaleźć na największym płótnie, „Dziewicy Orleańskiej”. A poza wymienionymi jest jeszcze kilkanaście obrazów, z mniejszym lub większym udziałem koni, w tym jeden obraz rodzinny, z najmłodszym synem („Portret syna Jerzego na koniu”, 1882 r.).

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Kupuj świetne e-booki historyczne i wspieraj ulubiony portal!

Regularnie do sklepu Histmaga trafiają nowe, ciekawe e-booki. Dochód z ich sprzedaży wspiera działalność pierwszego polskiego portalu historycznego. Po to, by zawsze był ktoś, kto mówi, jak było!


Sprawdź dostępne tytuły pod adresem: https://histmag.org/sklep

Strony:
1 2 3
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy
Piotr Banasik

Doktor habilitowany, inżynier, pracownik Akademii Górniczo-Hutniczej im. Stanisława Staszica w Krakowie na Wydziale Geodezji Górniczej i Inżynierii Środowiska

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org