Opublikowano
2018-05-17 16:00
Licencja
Prawa zastrzeżone

Piątka z Cambridge. Anglicy w służbie NKWD

(strona 3)

Siatka szpiegowska z Cambridge była nazywana najlepszym zespołem agenturalnym stworzonym przez Moskwę. Składał się on z ludzi, którzy nie mieli nic wspólnego z powszechnym wizerunkiem szpiega. Pewnie dlatego byli tak diablo skuteczni.


Strony:
1 2 3

Philby był poddany ostracyzmowi przez część środowiska, w którym przepracował ostatnią dekadę, jednak nie wszyscy byli przekonani o jego winie. Twardych dowodów zaś brakowało. Kiedy więc z ław parlamentu przypadkowo padło oskarżenie, zażądał postawienia zarzutów lub publicznego uniewinnienia. Ostatecznie oczyszczony z zarzutów Philby wrócił do MI6. Został wysłany do Bejrutu, oficjalnie jako korespondent prasowy. Jednak wywiadowcze raporty wysyłał zarówno do Londynu, jak i do Moskwy. Nowe dowody jego winy pojawiły się dopiero w 1962 roku.

Polski „kret” w NKWD

Czytaj dalej...
Podczas przesłuchania Philby przyznał się do współpracy z KGB, jednak zdołał uciec z Libanu na pokładzie sowieckiego frachtowca. Zdrada byłego szefa wydziału kontrwywiadu spowodowała wznowienie śledztwa w sprawie szpiegów z Cambridge. Tym razem Cairncross się przyznał i poszedł na układ rządem. Opinia publiczna dowiedziała się o jego udziale w siatce dopiero w 1990 roku. W roku 1964 przyznał się również Blunt, wydany przez jeden ze swoich amerykańskich kontaktów. Zarówno on, jak i reszta siatki uniknęli jakichkolwiek konsekwencji.

Szpiedzy tacy jak my

Nie wiadomo, dlaczego brytyjskie władze tak łagodnie potraktowały szpiegów z Cambridge. Wydaje się, że więcej było tu propagandy na użytek wewnątrzkrajowy niż wielkiej gry wywiadów. Jak to jednak często w tajnej historii bywa, pewności mieć nie można. Możliwe też, że Bluntowi i Cairncrossowi bardzo pomogły ich biografie. Obaj byli w końcu publicystami i uczonymi, ogólnie rzecz biorąc – ludźmi szanowanymi. Tak naprawdę w siatce jedynym szpiegiem z prawdziwego zdarzenia był Philby.

Plakat z serialu o siatce szpiegowskiej z Cambridge, który telewizja BBC emitowała w 2003 roku

Cała piątka przez ponad dekadę unikała wykrycia, choć nie stosowała się do żadnych zasad panujących w szpiegowskim biznesie. Philby i Burgess mieszkali razem, Cairncross notorycznie spóźniał się na spotkania ze swoimi kontaktami lub wręcz o nich zapominał, nie potrafił się również nauczyć obsługi aparatu fotograficznego i zamiast fotografować dokumenty, wykradał je. Blunt bardzo często lekceważył zasady konspiracji. Maclean i Burgess popadli w kompletny alkoholizm, ponadto ten drugi za sowieckie pieniądze kupił złotego rolls-royce’a. Cała piątka utrzymywała ze sobą relacje towarzyskie, a z prowadzącymi ich agentami najchętniej spotykała się w pubach. Mało tego, Burgess zaproponował kiedyś przerażonemu Modinowi, by przykrywką dla ich spotkań był związek erotyczny.

Jak werbowano sowieckiego superszpiega?

Czytaj dalej...

Zresztą wątek rozwiązłości seksualnej szpiegów z Cambridge jest często rozdmuchiwany przez badaczy. Prawda, Burgess i Blunt byli gejami, a Maclean biseksualistą, i cała trójka czasem wykorzystywała swoje preferencje seksualne w pracy szpiegów. Jednak ten wątek nie wydaje się w ich historii bardzo istotny. Opowieść o piątce z Cambridge to przede wszystkim przestroga przed tym, jak niebezpieczne mogą być wybitne indywidualności, jeśli do nieprzeciętnych talentów dodamy źle ulokowany idealizm i naiwną pychę. To przepis na szpiega idealnego.

Warto przeczytać:

Jurij Modin, Moja piątka z Cambridge, Wydawnictwo WAB, Warszawa 2015
Andrew Christopher, Oleg Gordijewski, KGB, Bellona, Warszawa 1990
Genrikh Borovik, The Philby Files: The Secret Life of Master Spy Kim Philby, Little, Brown and Company, Newy York, 1994

Tekst pochodzi z najnowszego numeru miesięcznika „Mówią Wieki”:

Mówią Wieki maj Tytuł: „Mówią wieki”
Numer: 700 (5/2018)
Wydanie: maj 2018
Cena: 8,50 zł
Kup numer w wersji elektronicznej!
Zamów prenumeratę!

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.
Spodobał Ci się nasz materiał? Zapisz się do naszego newslettera!
Strony:
1 2 3
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Gość: Paweł Broda |

Bardzo , bardzo ciekawy tekst.
Pięknie dziekuję za jego publikację.



Odpowiedz

Gość: Helen |

A kto byl piaty z piatki Cambridge ...?



Odpowiedz
Maciej Krawczyk

Redaktor naczelny portalu „Mówią Wieki w sieci”

Prawa zastrzeżone – ten materiał jest chroniony przez przepisy prawa autorskiego.

Kopiowanie, przedrukowywanie (poza dozwolonymi prawnie wyjątkami) wyłącznie za zgodą redakcji: redakcja@histmag.org