Opublikowano
2013-01-31 13:00
Licencja
Wolna licencja

Polsko-czeska wojna o Cieszyn

(strona 2)

Początków polsko-czeskiej rywalizacji o Śląsk Cieszyński można dopatrywać się już w czasach króla Jana Luksemburskiego. Odżyła ona w najlepsze w przeddzień odzyskania niepodległości przez Polskę w listopadzie 1918 r…


Strony:
1 2 3 4

Przygotowania

Franciszek Latinik (1864-1949) Jednym z kluczowych problemów roku 1918 i 1919 w kontekście konfliktu polsko-czeskiego było nieuznawanie przez stronę czeską jednolitej władzy polskiej. Polską Komisję Likwidacyjną na terenie Galicji uznawano za samodzielny ośrodek władzy, czego dowodem było choćby delegowanie Karela Lochera jako konsula przy PKL zamiast przy konstytuującym się wokół Piłsudskiego ośrodku władzy w Warszawie. Dobrej prasy rządowi w Warszawie nie przysparzały koncyliacyjne kontakty z Niemcami, zniechęcało to też Czechów do uznania rządu Moraczewskiego za oficjalny rząd Polski. Na Zachodzie dalej działał przecież kierowany przez Romana Dmowskiego Komitet Narodowy Polski, uważany w Pradze za prawowitego reprezentanta polskich interesów.

Strona czeska realizowała swoje plany dwutorowo. Z jednej strony proponowała, aby kwestię Śląska Cieszyńskiego uregulowała międzynarodowa konferencja pokojowa, z drugiej zaś próbowano porozumieć się z Polakami. W zamian za polskie ustępstwa proponowano między innymi poparcie polskiej polityki wobec Galicji Wschodniej, będącej wówczas newralgicznym punktem polskiej walki o granice. Propozycje trafiły jednak w próżnię – zamiast doprowadzić do koncyliacyjnego rozstrzygnięcia, przyczyniły się one do wzrostu zacietrzewienia po obu stronach. Wszczęte zostały przygotowania do rozwiązania siłowego. W świetle dokumentów czeskich „dogadywanie się z Polakami” wydaje się być wygodnym pretekstem do gry na zwłokę, a w ostateczności do użycia siły, bowiem w korespondencji dyplomatycznej czechosłowackiego MSZ nie sposób odnaleźć planów poważnych rozmów z przedstawicielami polskimi. Kłóciłoby się to zresztą z taktyką dezawuowania rzeczywistego umocowania władzy polskiej, a przede wszystkim ośrodka warszawskiego.

Przygotowania wojskowe podjęli nie tylko Czesi. Czytelnym znakiem przygotowań polskich było stworzenie Dowództwa Okręgu Wojskowego w Cieszynie, podporządkowanego polskiej administracji wojskowej w Krakowie. Na czele jednostek polskich stanął płk Franciszek Latinik. Przewidywał on rychły konflikt z Czechami, opierając się głównie na obserwacjach stosunków czesko-niemieckich, które sami Czesi rozwiązali siłowo, pacyfikując wszelkie próby tworzenia Sudetenlandu.

Czechosłowacja kontra Hitler – pierwsze starcie

Czytaj dalej...

Preteksty i prowokacje

O ile strona czeska podgrzewała temperaturę stosunków wzajemnych, o tyle nie bez winy są sami Polacy, a przede wszystkim działania Naczelnika Państwa. W grudniu 1918 r. Czesi opanowali Śląsk Opawski i wyraźnie zakwestionowali władzę Rady Narodowej Księstwa Cieszyńskiego na terenie będącym przedmiotem wcześniejszego porozumienia. Nie stało się to jednak bez przyczyny.

Dekretem z 28 listopada 1918 r. Józef Piłsudski rozpisał wybory do Sejmu Ustawodawczego, ustalając datę wyborów na 26 stycznia 1919 r. Newralgicznym punktem tego aktu była jednak ordynacja wyborcza, stanowiąca załącznik do dekretu i zawierająca określenie obszaru, na którym wybory miały zostać przeprowadzone. W myśl ordynacji okręg wyborczy nr 35 stanowiła część Śląska Cieszyńskiego określona w umowie polsko-czeskiej z 5 listopada 1918 r. jako tereny administrowane przez stronę polską, natomiast okręg 35a stanowiły obszary powiatów podlegających, w myśl wyżej wspomnianej umowy, władzom czeskim. Czesi uznali więc dekret Piłsudskiego za próbę podważenia suwerenności czeskiej na terenie powiatu frydeckiego i częściowo frysztackiego.

Karel Kramář (1860-1937) Ostatecznie okręg 35a został wyłączony z obszaru wyborczego, natomiast polska Rada Ministrów 18 grudnia 1918 r. ustanowiła przymus wyborczy na terenie okręgu wyborczego nr 35. Jeżeli wziąć się pod uwagę atmosferę, w jakiej podjęta została ta decyzja, to nosi ona znamiona działania wrogiego względem Czechów. Z punktu widzenia tych ostatnich wprowadzenie przymusu wyborczego miało przyczynić się przede wszystkim do legitymizacji władzy na obszarze uzyskanym już przez Polaków w listopadzie. Fakt, że Polacy nie zdecydowali się na rozpisanie wyborów w okręgu 35a, nie musiał wcale być znakiem ich ugodowej postawy, lecz równie dobrze mógł oznaczać słabość. W konsekwencji mogło powstawać wrażenie, że Polska jest w tym momencie nie dość silna, aby przeprowadzić to, co początkowo planowała. Oznaczałoby to, że przy bardziej korzystnych dla siebie okolicznościach będzie w stanie złamać dotychczasowe porozumienia. W ten sposób Czesi uzyskali zręczny pretekst do interwencji wojskowej.

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Polecamy e-book: Paweł Rzewuski – „Wielcy zapomniani dwudziestolecia”

Autor: Paweł Rzewuski
Tytuł: „Wielcy zapomniani dwudziestolecia cz.1”

Wydawca: PROMOHISTORIA [Histmag.org]

ISBN: 978-83-934630-0-8

Stron: 58

Formaty: PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)

3,9 zł

(e-book)

Strony:
1 2 3 4
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

"Krok ten okazał się jednak propagandową klęską," Ale jak wiemy tylko propagandową, bo fakty są zupełnie inne.



Odpowiedz
Michał Przeperski

Pasjonat historii i słowa pisanego. Absolwent historii w Instytucie Historycznym UW oraz prawa na Wydziale Prawa i Administracji UW; doktorant Instytutu Historii PAN i pracownik Instytutu Pamięci Narodowej. Od stycznia 2012 r. do czerwca 2014 r. redaktor naczelny portalu „Histmag.org”. Publikował m.in. w „Polityce”, „Znaku”, „Frondzie LUX”, „44 / Czterdzieści i Cztery. Magazynie Apokaliptycznym” i „Nowych Książkach”. Przygotowuje rozprawę doktorską o działalności politycznej Mieczysława F. Rakowskiego. Autor książki „Nieznośny ciężar braterstwa. Konflikty polsko-czeskie w XX wieku” (2016).

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org