Opublikowano
2015-05-19 11:23
Licencja
Prawa zastrzeżone

Skąd wzięli się Polacy?

(strona 2)

Pytanie, na które od wieków próbują odpowiedzieć tabuny badaczy, wciąż fascynuje.


Strony:
1 2 3 4

3. Od chwili pojawienia się w VI wieku Słowian jako odrębnej grupy ludności byli oni różnorodną mieszaniną plemion, ludów i rodów, które połączył w rozpoznawalną przez innych wspólnotę prosty, ale zapewniający przetrwanie, tryb życia w warunkach katastrofy spowodowanej upadkiem Imperium Rzymskiego. Wkrótce połączyła ich wspólna mowa, ukształtowana jeszcze w czasie pobytu większości z nich we wschodniej praojczyźnie. Mimo to nadal pod względem biologicznym byli nieskończoną mieszaniną ludów, zamieszkujących bałkańskie prowincje Rzymu przybyszów z ostępów Białorusi i stepów nadczarnomorskich. Tacy byli Słowianie, którzy w VII–VIII wieku zasiedlili nasze ziemie. Wielcy Metysi Europy, mający w swych żyłach krew Traków, Greków, Daków, Bałtów, Awarów, Węgrów, Turków, Wandalów, Gotów, Bałtów, Ugrofinów, Ałtajczyków i wielu innych. Skandynawowie, kilka pokoleń po przybyciu na te ziemie, również zespolili się z tą różnorodną masą, dodając do istniejącego melanżu własną cząstkę.

Pod względem biologicznym my, jako spadkobiercy tamtych ludzi, też cząstkę skandynawskiego dziedzictwa nosimy w sobie. W naszych żyłach też płynie krew średniowiecznych wikingów. Myślę, że fakt ten nie przynosi nam ujmy, a wręcz przeciwnie, bo skoro w naszych profilach genowych mamy również ślady biologicznych związków z okrutnymi Awarami, półdzikimi Mordwinami, a nasz kod genetyczny w znacznym stopniu jest identyczny z uśrednionym profilem charakterystycznym dla dzisiejszych Niemców, w ciągu ostatniego tysiąclecia uchodzących – nie bez powodu – za głównych nieprzyjaciół Słowian, to czyż może nam być nieprzyjemna niewielka wspólnota krwi z najzdolniejszymi i najodważniejszymi ludźmi średniowiecza? W tym ujęciu zostaje unieważnione owo straszące do dziś w podręcznikach i pseudonaukowych publikacjach przeciwstawienie: My i Oni, Słowianie i Normanowie, tubylcy i najeźdźcy. Dziś, jako spadkobiercy Wielkiego Melanżu warzonego w Tyglu Dziejów, jesteśmy równocześnie potomkami dawnych Słowian i wikingów, tubylców, będących w istocie przybyszami sprzed kilku wieków, i przybyszów, stających się po kilku pokoleniach tubylcami.

Zaprowadzenie chrześcijaństwa, obraz Jana Matejki (domena publiczna)

4. Dlatego nie dowierzamy dzisiejszym antropologom, którzy na podstawie próbek DNA, pobieranych zarówno od ludzi żyjących współcześnie, jak z wykorzystaniem materiału od ludzi dawno zmarłych, wypracowali jednolite charakterystyki biologiczne zwane haplotypami lub profilami genetycznymi, odpowiadające konkretnym ludom lub ich rodzinom (Słowianie, Germanie, Żydzi, Turcy itp.). Uważamy, że tego rodzaju modele niewiele wnoszą wiedzy, a często wprowadzają w błąd, na temat rzeczywistej historii dzisiejszych narodów. Są one bowiem wytworem o wysokim stopniu ogólności i wynikiem klasyfikacji uśredniającej, a więc zacierającej wiedzę o rzeczywistym bogactwie życia. W rozwoju dziejowym, szczególnie w ostatnich dwóch tysiącleciach na obszarze Eurazji, procesy demograficzne nigdy nie były tak jednorodne pod względem biologicznym, jak to owe badania opisują. W ogromnym, podlegającym nieustannym przemianom tyglu, jakimi były te ziemie, ludy tam zamieszkujące lub tylko przez nie wędrujące nieustannie się mieszały, krzyżowały swe genetyczne garnitury.

Tworzenie dziś z tej mieszaniny jednolitych wspólnot biologicznych, odpowiadających grupom wydzielanym na podstawie języka, sposobu życia, religii, państwowej przynależności, a w ostatnim czasie (XIX–XX w.) narodowej tożsamości, wydaje się przejawem nadmiernego zaufania do nauki, zmierzającej za wszelką cenę do klasyfikacji i uogólniania wszelkich poddających się obserwacji zjawisk. W ostateczności nawet sami genetycy nie tają, że trudno jest ustalić jednoznacznie powiązania biologiczne pomiędzy haplotypami (profilami genetycznymi) ludów historycznych i współczesnych. Obecnie dominujące linie genetyczne nie musiały wcale dominować w przeszłości i mogły tworzyć odmienne niż dzisiaj konfiguracje. W haplotypie dzisiejszego Polaka z powodzeniem znajdzie się więc miejsce również dla jednego z jego średniowiecznych przodków – Skandynawa, Normana, Warega i wikinga.

Powyższy tekst jest fragmentem książki „Czy wikingowie stworzyli Polskę?”:

Tytuł: Czy wikingowie stworzyli Polskę?
Autor: Zdzisław Skrok
Wydawca: Iskry
Oprawa broszurowa ze skrzydełkami
Numer wydania I
Data wydania 2013-11-13
Ilość stron 388
ISBN 978-83-244-0333-2
ISBN e-publikacji 978-83-244-0346-2
Opracowanie graficzne Janusz Barecki
Wymiary 155 × 235
Cena: 39,90 zł
Kup ze zniżką na stronach Wydawcy!

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Strony:
1 2 3 4
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Uwaga, wyświetliliśmy tylko ostatnio opublikowane komentarze. Zobacz wszystkie komentarze!

Gość: Marek Baran |

No tak! O godz. 14.42 pojawiła się na tym forum współczesna stylistyka polityczna, niestety mocno zblizona tylko do jednej z jej odmian.



Odpowiedz

Gość |

Cóż, jak widać wyższe wykształcenie nie koniecznie musi iść w parze z rozumem. Jak sam autor się spodziewał i pewnie miał powody przeczuwać, że coś na niego się wyleje, choć sam pod siebie zrobił i nie widzi, że w tym stoi. Choć przestrzegał przed naciąganiem autor powyższego artykułu prowadzi swoimi wywodami czytelnika na manowce. Tekst bardziej wygląda na pisany dla potrzep ugruntowania Unii Europejskiej, jako naturalnego następstwa rozwoju świadomości Europejczyków. Lekceważy niewygodne dla jego tezy badania. Oby takich patologicznych książek było mniej, jako przyszłych kanonów wiedzy historycznej. Miejmy nadzieje, że pozostanie w dziale SF.



Odpowiedz

Koledzy, czy nie trzeba by tę lingwistykę, z korzyścią dla niej i forum genetycznego, przenieść na inną stronę?



Odpowiedz

@ Atimes
Przepraszam. moja odzywka wpadła tu przez pomyłkę!



Odpowiedz

Gość: Hmm |

Ale kto to wymyślił że Warengowie mają coś wspólnego z tzw"wikingami" a nie słowiańskimi Warnami?



Odpowiedz

Gość: hahaha |

@ Gość: Hmm
To lepiej ty wymyśl co niby Warnowie mają mieć wspólnego z Waregami?



Odpowiedz


Widzisz, kamyku, kto lepiej czytał między wierszami:

"These considerations should also take into account the hypothesis on the migrations that most likely occurred between the 3rd and 6th century AD"



Odpowiedz
Zdzisław Skrok

Polski archeolog i pisarz, autor około dwudziestu książek zawierających eseje historyczne i archeologiczne, popularyzator nauki i publicysta. Absolwent Uniwersytetu Warszawskiego.

Prawa zastrzeżone – ten materiał jest chroniony przez przepisy prawa autorskiego.

Kopiowanie, przedrukowywanie (poza dozwolonymi prawnie wyjątkami) wyłącznie za zgodą redakcji: redakcja@histmag.org