Opublikowano
2013-08-17 14:15
Licencja
Wolna licencja

Traktat w Verdun 843, czyli podział władztwa Karola Wielkiego

(strona 3)

System państwowy skonstruowany przez Karola Wielkiego zaczął się rozpadać natychmiast po jego śmierci. Liczące ponad milion kilometrów kwadratowych państwo zaczęło się kruszyć już za panowania jego syna – Ludwika I Pobożnego (814–840). Był on zbyt leniwy i nie potrafił sprostać obowiązkom, które tak sumiennie wypełniał jego ojciec. Dość szybko doszło do podziału imperium, który już częściowo dokonał się w końcu rządów odnowiciela cesarstwa.


Strony:
1 2 3 4 5

Lot nie miał wątpliwości, że Karol Łysy był pierwszym prawdziwym królem Francji: Austrazyjczyk z rodu i Aleman od strony ojca, pół-Bawar i pół-Szwab od strony matki, Karol Łysy jest dla nas czystym Niemcem, powiedzmy raczej Germaninem, skoro pojęcie Niemców jeszcze nie istniało. Belgijski historyk Henri Pirenne (1862-1935) w napisanej w 1917 roku (lecz opublikowanej później) „Histoire de I’Europe” uważał, że: punkt widzenia, jakiemu podporządkowali się negocjatorzy, narzucił im ówczesny układ ekonomiczny. Z kolei Roger Dion (1896–1981) zauważył w 1948 roku, że każda część przecina na poziome pasma różne strefy roślinności w Europie Zachodniej: rejony pastwisk na gruntach naniesionych przez morze na północy, równiny nadające się pod uprawę zbóż, strefy lasów i winnej latorośli, regiony kopalni soli i gajów oliwnych. Każdy z udziałowców traktatu miał więc uzyskać ze swego regionu mniej więcej równe dochody. Ten ostatni pogląd trudno uznać za prawdziwy. Twórcy podziału, nie brali bowiem raczej pod uwagę poglądu, że każdy kraj musi być samowystarczalny. François-Louis Ganshof (1966–1952), cytując Nitharda, zaprzecza takiemu rozumowaniu: W mniejszym stopniu brano pod uwagę żyzność i równość części niż związki krwi i układy w każdej z nich (…) [Lotar] użalał się nad losem zwolenników, którzy poszli za nim mniemając, iż w przyznanej mu części nie ma czym ich wynagrodzić za to, co utracili. W XIX wieku ważny pogląd wyraził z kolei Fustel de Coulanges (1830–1889): podział w Verdun został dokonany nie dla ludów, ale dla wasali.

Średniowieczne państwa narodowe?

Karol Łysy na obrazie Charlesa de Steubena z 1837 r. (domena publiczna). Wbrew temu, co pisali historycy – nie powstały jeszcze wtedy ani Niemcy, ani Francja. Państwo Zachodniofrankijskie utworzyli Goci z Marchii Hiszpańskiej, Gaskończycy, Akwitańczycy, Celtowie, mieszkańcy Neustrii i Flandrii. Na dobrą sprawę nie łączyło ich nic. Karol Łysy miał początkowo ambicje jedynie do utrzymania tego, co otrzymał w wyniku podziału. Tylko dzięki jego zabiegom nie doszło do oderwania się Akwitanii, która – jak pamiętamy – stanowiła odrębne królestwo. Państwo Ludwika, zwanego w historiografii Niemieckim, jest również dalekie od jedności. Składały się na nie księstwa plemienno-terytorialne takie jak: Bawaria, Alemania, Szwabia, Saksonia czy Fryzja.

Od dwóch stuleci niemieccy historycy toczą spór o czas powstania państwa narodowego. Dominującym poglądem jest, że nie była nim jeszcze wschodniofrankijska monarchia Karolingów. Rok 843 stanowił dopiero jeden z etapów załamywania się państwa karolińskiego. Za moment przełomowy w tworzeniu państwa niemieckiego uznano dopiero rok 911 lub 919, czyli zerwanie z tradycją Karolingów. W X wieku do tytulatury rex Francorum dopisano et Saxorum. Państwo wschodniofrankijskie zaczęto nazywać Regnum Theotonicum.

Wydaje się, że wbrew temu, co sądzili niektórzy historycy, traktat z Verden uwzględniał przede wszystkim interesy lenników. Dlatego właśnie państwo najmłodszego z Karolingów miało w swoim posiadaniu część Burgundii, a Ludwika – część lewobrzeżnych terenów Nadrenii z ważnymi biskupstwami w Moguncji, Wormacji i Spiry. Przyglądając się mapie, widać, że trzej bracia chcieli mieć klucze do swoich włości, opactwa i biskupstwa. Leżały one w centrum dawnego państwa Franków – w jego kolebce. Były też w posiadaniu wielkich rodów frankijskich. Trzej bracia byli nadal królami Franków, a osobno królami Akwitanii (Karol Łysy zajął ją po usunięciu Pepina II w 848 roku), Bawarii i Italii.

Bez wątpienia granice wyznaczone w Verdun wyznaczyły mapę polityczną średniowiecznej Europy. Przez całe stulecia Skalda oddzielała królestwo Francji od ziem Cesarstwa, Saona zaś dzieliła Burgundię na dwie części: księstwo w Rzeszy i hrabstwo we Francji. Również taką granicą oddzielającą Francję i Cesarstwo był na południu Rodan. Granice między państwami Lotara i Ludwika były natomiast mniej stabilne. Państwo cesarza Lotara było kompleksem zupełnie niepowiązanych obszarów, o niezwykle trudnej komunikacji. Lotar miał zwolenników w dzielnicach Karola i Ludwika. Łatwo porzucał oddanych sojuszników, nie nadawał się na przyszłego władcę, który zjednoczy całe państwa Franków. Ludwik mógł za to stale liczyć na Bawarów; miał też lojalnych wasali we Frankonii i Alemanii (Szwabii) oraz znaczące poparcie biskupów. Najgorsza była sytuacja Karola Łysego. Nie znał on terenów, które mu powierzono. Dotychczas prawie zupełnie nie stykał się z krajami i ludźmi przekazanymi mu we władztwo w porozumieniu z Verdun. Jego sytuacja poprawiła się dopiero po zawarciu układu w Coulaines w listopadzie 843 roku. Zawarł tam porozumienie z Kościołem, na mocy którego duchowieństwo zachowywało stan posiadania dóbr materialnych, nadanych wcześniej przez władców frankijskich, w zamian za lojalność i posłuszeństwo władcy. Gwarantował też, że nie podejmie żadnych kroków, aby uszczuplić majątek duchowieństwa. Historyk Peter Classen uważał ten układ za:

akt założenia państwa zachodniofrankijskiego, jako że jego zasady miały obowiązywać tylko w tym państwie, przestawiając je na tory rozwoju odmienne od reszty imperium karolińskiego. W Verdun państwo to przez zawarcie zewnętrznych układów uzyskało granice zewnętrzne. W Coulaines ukształtowało się wewnętrznie, początkowo jako związek fideles przeciwstawionych królowi, następnie jako układ króla z tym związkiem; na tym układzie, a nie tylko na poleceniach króla, miał na przyszłość opierać się pokój wewnętrzny tej dzielnicy.

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Strony:
1 2 3 4 5
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy
Michał Kozłowski

Historyk bez afiliacji, mediewista. Zajmuje się historią Bizancjum oraz historią historiografii. Publikował m.in. w „Kulturze Liberalnej”, „Mówią Wieki”, „Nowym Filomacie”, „Studiach z Dziejów Rosji i Europy Środkowej”, „Studiach i Materiałach Instytutu Europy Środkowo-Wschodniej”. Ostatnio opracował przypisy i Bibliografię prac Ihora Ševčenki za lata 1938–2010 do książki Zakorzeniony kosmopolita. Ihor Szewczenko w rozmowie z Łukaszem Jasiną (Lublin: Instytut Europy Środkowo-Wchodniej 2010). Obecnie zajmuje się recepcją prac historyka Oskara Haleckiego.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org