Opublikowano
2015-07-31 18:50
Licencja
Wolna licencja

Wikingowie i początki ich wypraw w VIII-IX w. – prawda i mity

Czerwiec 793 roku. Mnisi z klasztoru na wyspie Lindisfarne dostrzegli długą łódź i powiewający żagiel na morzu. Ponad sto lat żyli w spokoju i ascezie, rzadko mając gości z dalekiego świata. Widząc zbliżające się czworokątne żagle nie spodziewali się zatem, że zaraz staną twarzą w twarz z uzbrojonymi w topory bojowe wojownikami z Północy. Tego dnia klasztor przestał istnieć, a wedle tradycji historycznej zaczęła się epoka wikingów.


Strony:
1 2 3 4

Zobacz też: Wikingowie i ich podboje

Okres zaczynający się na przełomie VIII i IX i trwający do ok. 1066-1085 r. w historii Europy przyjęło nazywać się epoką wikingów. Jest to jednocześnie okres kształtowania się znanych nam dzisiaj państw europejskich. Czy rzeczywiście jednak możemy mówić o takiej epoce? Nie ulega wątpliwości, że charakter i zasięg wypraw łupieżczych wikingów w tym okresie robi wrażenie. Niewątpliwie wpłynęły one też na życie wielu ludów i formujących się państw Europy. Trzeba jednak jasno podkreślić, że jako fenomen epoki średniowiecza wyprawy te nie zmieniły biegu europejskiej historii i w wypadku innych państw europejskich nie można mówić o epoce wikingów. Zgoła inaczej jest w wypadku samych ziem skandynawskich: wyprawy Duńczyków, Szwedów i Norwegów otworzyły przed tymi ludami świat, rzeczywiście wprowadzając je w nową epokę. Docierając do Anglii, państwa Franków, Bizancjum, Islandii a nawet wybrzeży Ameryki poszerzali swoje horyzonty, rozwijali gospodarczo, militarnie i społecznie – przygotowując się na dołączenie do chrześcijańskiej ekumeny i kultury Zachodu w X/XI w.

Europa ok. 900 r. (Muir's Historical Atlas--Mediaeval and Modern, London 1911, domena publiczna).

Problematycznie przedstawia się sam charakter wypraw wikingów. Już dawno temu wybitny rosyjski badacz dziejów i kultury wikingów Aron Guriewicz podkreślał, że nie można mówić o wyprawach wikingów jako jednolitym i niezmiennym w czasie i charakterze zjawisku. Postulował on badanie ich jako szeregu różnorodnych form skandynawskiego ekspansjonizmu, wynikających z wewnętrznych przemian w społeczeństwach wczesnośredniowiecznej Skandynawii. W zależności od okoliczności bowiem wikingowie udawali się na Zachód i Południe w celu sezonowych pirackich grabieży, czasem w celu handlu i zakładania faktorii kupieckich, a czasem wikińscy hawdingowie lub królowie stawali na czele wielkich armii by zdobyć nowe tereny osadnicze, łupy lub po prostu rozszerzyć zasięg swego panowania.

Bez względu jednak jak będziemy definiować „epokę wikingów” czy same „wyprawy”, ci rośli wojownicy z północy zostali na przestrzeni wieków owiani romantyczną aurą dzielnych, niezależnych i skłonnych do przemocy bohaterów i zdobywców mórz. W omawianym zaś okresie byli oni postrzegani jako niosący śmierć i zniszczenie poganie. Dzisiaj także funkcjonuje podobny obraz, ale nie ma chyba nikogo, kto by nie słyszał o wikingach i w większym lub mniejszym stopniu ich nie podziwiał.

Problematyczna terminologia

Beserker - figurka szachowa ze zbiorów British Museum prawdopodobnie pochodząca z Norwegii XII w. (fot. Rob Roy, opublikowano na licencji Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported). Termin „wiking” sam w sobie jest bardzo enigmatyczny. Jednym z pierwszych poświadczonych źródłowo przypadków jego użycia jest zapiska z staroangielskiego poematu Widsidh z VII w., mówiąca o „wikińskim plemieniu Hedobardów”. Jego znaczenie jest jednak niejasne. Kronikarz Adam z Bremy pisał np. o „piratach, których Duńczycy zwą wikingami”. Termin ten wiązano z kolei ze słowem „vik”, czyli zatoka. „Viking” miał być zatem tym „kto ukrywa się w zatoce”. Takie tłumaczenie nie pasuje jednak do zbrojnego łupieżcy - raczej do pokojowo nastawionego kupca. Łączono termin ten także z łacińskim „vicus” czyli obóz, fort, ośrodek handlowy, i to tłumaczenie zostało jednak w historiografii odrzucone.

Przyjmuje się obecnie, że termin „wiking” pochodzi od czasownika „vikja” czyli „wyłamywać”, „wykręcać” lub „odchylać”. Szwedzki historyk F. Askeberg tłumaczył taką etymologię tym, iż wikingowie byli w istocie ludźmi, którzy wyłamywali się z klasycznych struktur społecznych, porzucali dom i wypływali w morze w poszukiwaniu sławy i łupów. Ciekawe jest, iż w źródłach często termin „viking” stosuje się nie w odniesieniu do jednostki, a do czynności – „udać się na viking”. W tym ujęciu wyprawa mogła mieć zarówno wymiar zbrojny, jak i pokojowy, taki związek semantyczny odnosił się bowiem do łupieżczych napadów oraz wypraw kupieckich. Jeszcze ciekawiej prezentuje się fakt, iż dla samych Skandynawów termin „viking” był często obraźliwy. Sagi wspominają o wikingach jako o okrutnych i gwałtownych łupieżcach, zaś na jednym kamieniu runicznym z Upplandu mówi się o niejakim Assurze, synie jarla Hakona, jako o „stróżu przeciwko wikingom”. Można zatem uznać, że termin ten stosowano zarówno jako określenie wyprawy zbrojnej, jak i jej uczestnika – często z pejoratywnym odcieniem. Był więc wiking wedle współczesnych żądnym łupów i sławy piratem, wojownikiem, ale czasem także kupcem i odkrywcą.

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Strony:
1 2 3 4
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Gość: Mim |

Pięknie, tylko za krótko. Nie ma słowa o Wikingach na kierunku wschodnim i południowym, o Jomsborgu i o tym, że hełmy z rogami to bzdura ;). Przydałby się kolejny artykuł.



Odpowiedz

Gość: Klara |

Świetny artykuł. I bardzo ciekawy temat.



Odpowiedz

Gość: Sokrades |

Dziękuję za artykuł. Ciekawy.



Odpowiedz

Gość: Marcin Sałański |

---Mim--- Artykuł jest stricte o początkach wypraw, dlatego brak w nim głębszej analizy wypraw południowych i wschodnich. Może jednak za jakiś czas pojawi się coś o bytności wikingów na Rusi.



Odpowiedz

Gość: Remigiusz |

Wszystko ładnie ale dlaczego Autor nie podał najprostszego tłumaczenia słowa "wiking"? W sagach islandzkich dosyć często występuje słowo "vikingr" kojarzone ze zbrojnym napadem, grabieżą, czy też po prostu wyprawą. Wielu młodych bohaterów sag udawało się właśnie na "vikingr" i raczej tutaj doszukiwałbym się etymologii. Oczywiście nawiązanie do "vik" zatoki ma jakiś sens, ponieważ osady ludzkie często znajdowały się właśnie w zatokach.



Odpowiedz

Gość: Maciej Kornatowski |

Bardzo, bardzo dobrze napisany artykuł. Bardzo merytoryczny, a jednocześnie ciekawy dla laika. :)



Odpowiedz

Gość: Marcin Sałański |

---Remigiusz--- Takie wyjaśnienie, jak Pan opisuje, też pojawia się w artykule. Pozwolę sobie na cytat: "Przyjmuje się obecnie, że termin „wiking” pochodzi od czasownika „vikja” czyli „wyłamywać”, „wykręcać” lub „odchylać”. Szwedzki historyk F. Askeberg tłumaczył taką etymologię tym, iż wikingowie byli w istocie ludźmi, którzy wyłamywali się z klasycznych struktur społecznych, porzucali dom i wypływali w morze w poszukiwaniu sławy i łupów. Ciekawe jest, iż w źródłach często termin „viking” stosuje się nie w odniesieniu do jednostki, a do czynności – „udać się na viking”. W tym ujęciu wyprawa mogła mieć zarówno wymiar zbrojny, jak i pokojowy, taki związek semantyczny odnosił się bowiem do łupieżczych napadów oraz wypraw kupieckich. Jeszcze ciekawiej prezentuje się fakt, iż dla samych Skandynawów termin „viking” był często obraźliwy. Sagi wspominają o wikingach jako o okrutnych i gwałtownych łupieżcach, zaś na jednym kamieniu runicznym z Upplandu mówi się o niejakim Assurze, synie jarla Hakona, jako o „stróżu przeciwko wikingom”. Można zatem uznać, że termin ten stosowano zarówno jako określenie wyprawy zbrojnej, jak i jej uczestnika – często z pejoratywnym odcieniem".



Odpowiedz

Gość: Remigiusz |

@Gość: Marcin Sałański: dzięki, już się zorientowałem. Jednak nie powiedziałbym, że viking to wyprawa kupiecka :) kaupferð to wyprawa kupiecka :)



Odpowiedz

Gość: Robert |

A ja jestem ciekaw, jak to jest z nazewnictwem. Czy termin Norman jest pierwotny w stosunku do Wiking, czy może na odwrót? A może Normanowie (jako nord man-"ludzie Północy") to określenie na wszystkich mieszkańców Skandynawii, z których tych, którzy udawali się na wyprawy zamorskie określano jako wikingów? Prosiłbym o parę słów w tej kwestii.



Odpowiedz

Gość: Remigiusz |

@Gość: Robert w sagach "Norðmaðr" to po prostu Norweg. Co do wcześniejszych zapisków to pewnie kamienie runiczne mogą dać jakąś odpowiedź na Twoje pytanie jednak nie jestem pewien jak to jest dokładnie gdyż nie posiadam takiej wiedzy. Myślę, że nie da się ustalić co było pierwsze - "norðmaðr" czy "vikingr" jednak stawiałbym na ten pierwszy wyraz.



Odpowiedz

Gość: Jola |

bylam wikingiem i to troche nie zbadanej histori a wschodnia jest duzo ciekawsza!!!



Odpowiedz

Gość: Ł |

"Wyprawy wikingów na Brytanię miały znacznie dłuższą metrykę. Wskazywać może na to pewien statut króla Mercji Offy z roku 792, w którym władca zwalniał od podatków kościoły w Kencie „wyjąwszy dostarczanie militarnego wsparcia przeciwko pogańskim łupieżcom na wędrownych okrętach”. Wynika z tego, że położony na południowo-wschodnim skraju Anglii Kent od lat musiał być obiektem wikińskich napaści. Można datować, że wikingowie Anglię napadali już od ok. 716 r., statut wymienia bowiem rządzącego w latach 716-757 króla Aethelbalda, który dał kościołom w Kencie podobny przywilej." Hmmmm, mam wątpliwości. Najpierw formalne, co do daty 716 roku- byłaby usprawiedliwiona gdybyśmy wiedzieli, że statut owego króla Aethelbalda możemy datować na sam początek jego panowania. Jeśli tego nie wiemy, to dlaczego np nie na sam koniec (757 r.)? Albo nie na rok 731, pod którym Beda wzmiankuje o pełnej przewadze królów Mercji (Aethelbald) nad południową częścią wyspy? Aethelbald bezpośrednio nad Kentem nie panował, dopiero Offa w 764 uzależnił od siebie tamtejszych królów, zatem data 716 jako data wydania owego przywileju wydaje się być mocno wątpliwa. Więcej wątpliwości budzi jednak agresor wspomniany w tym przywileju- "pogańscy łupieżcy na wędrownych okrętach" wcale nie muszą być wikingami. Powszechnie znana jest rola Fryzów jako kupców i piratów na Morzu Północnym i Bałtyku w VII-VIII wieku. Realną chrystianizację Fryzów rozpoczął dopiero podbój dokonany przez Karola Młota w 734. Jeszcze lepiej do tego określenia pasują piraci sascy, już od III w atakujący wybrzeża Galii oraz południowej i zwłaszcza wschodniej Brytanii. Wydaje mi się, że nie znamy przykładów saskich napadów na wybrzeża państwa Franków w VIII wieku drogą morską, ale sytuacja wysp, wskutek tamtejszego rozdrobnienia politycznego, mogła zachęcać też piratów z kontynentu. Sasi rzecz jasna jeszcze do końca wieku VIII pozostaną poganami.



Odpowiedz

Gość: Ygdrasil i olbrzymy Jotunheimu |

Warto też wspomnieć o ataku i obronie zamku Rochester ;)



Odpowiedz

Gość: kulka |

Tytuł nie pasuje do treści artykułu. Tytuł powinien być w stylu "Jak wikingowie łupili Anglię".Zamysł dobry ale tylko to. :P



Odpowiedz

Gość: Robert |

"Trzeba jednak jasno podkreślić, że jako fenomen epoki średniowiecza wyprawy te nie zmieniły biegu europejskiej historii i w wypadku innych państw europejskich nie można mówić o epoce wikingów." Polemizowałbym, przecież Waregom Ruryka zawdzięczamy powstanie Kijowa, a potem Rusi Kijowskiej. Trochę jednak miało to wpływu na historię Europy ;)



Odpowiedz

Gość: bartensteiner |

Kijów istniał już przed Rurykiem.



Odpowiedz

Gość: cojakco |

Proszę szanownych dyskutantów, a kto w 842 roku założył obok starej keltyjskiej osady wioskę nazwaną "Duibhlinn" (czarny staw) która stała się prototypem Dublina? Dała ona podstawę do założenia wikińskiego Królestwa Dublin, które przetrwało do 1014 roku (przegrana przez Wikingów bitwa pod Clontarf). A kto zaatakował Paryż 26 listopada 885 roku i oblegał miasto przez parę miesięcy? Tak że król Franków Karol Gruby zapłacił im góry bogactw i pozwolił złupić Burgundię? Już te dwa z setek inych wydarzeń na swój sposób wpłynęły na bieg dziejów.



Odpowiedz

Gość: Robert |

@bartensteiner Zgoda, skrót myślowy: miałem na myśli powstanie Kijowa jako potężnego ośrodka państwowości słowiańskiej na wschodzie (vide wzmianka o Rusi Kijowskiej)



Odpowiedz

Gość: Stanisław Gadomski |

Docenieni wczasach hitlerowskich, https://pl.wikipedia.org/wiki/5_Dywizja_Pancerna_SS_%E2%80%9EWiking%E2%80%9D
Koszmarni: https://www.youtube.com/watch?v=Cy44ocuoWhE



Odpowiedz

Gość: Pit |

Wynikiem ekspansji Wikingów było powstanie Normandii i Normanów jako takich (potomków Wikingów ) nikt mi nie powie źe nie mieli oni wpływu na bieg dziejów.



Odpowiedz

Wyraz "wiking" pochodzi najprawdopodobniej od naszego "witęg", czyli "zdobywca" (do dziś pozostało to w wyrazie "zwycięzca"), gdyż "wit" oznaczało w prasłowiańszczyźnie m.in. "zdobycz", a przyrostek "-ęg" był w dawnych czasach bardzo produktywny, jak np w wyrazach "ratęg, waręg, knęg". Zresztą nawet skandynawskie sagi opiewają Słowian jako najdzielniejszych wikingów.



Odpowiedz

Gość: Wojtek |

Pozdrawiam wszystkich, którzy uczą się na konkurs ;) Powodzonka.



Odpowiedz

Gość: wlasnie sie ucze ;) |

@ Gość: Wojtek



Odpowiedz

Gość: Dawid Niemiec z Goleszowa |

@ Gość: wlasnie sie ucze ;) witaj w klubie



Odpowiedz

Gość: Miłosz |

@ Gość: Wojtek
Ja się właśnie ucze :D



Odpowiedz

Gość: Mateusz the "Rower" |

Pozdrawiam pana Wojtka i
wszystkich innych uczących się do konkursu
Powodzenia jutro o 9:]



Odpowiedz

Gość: Dawid |

To niezły konkurs z historii. :D



Odpowiedz
Marcin Sałański

Historyk, dziennikarz prasowy i telewizyjny, wieloletni współpracownik Histmag.org, autor popularnych e-booków. Współpracował m.in. z portalem Historia i Media, Wydawnictwem Bellona i Muzeum Niepodległości w Warszawie. Był również członkiem redakcji kwartalnika „Teka Historyka”. Interesuje się historią średniowiecza, dziejami gospodarczymi, popularyzacją historii i rekonstrukcją historyczną.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org