Opublikowano
2016-07-29 13:10
Licencja
Prawa zastrzeżone

Jak Chazarowie przeszli na judaizm?

We wczesnym średniowieczu plemię tureckich koczowników podjęło decyzję o wielkim znaczeniu. W chwili gdy Europa stopniowo przyjmowała chrześcijaństwo, koczownicy z Azji Centralnej przyjęli wiarę Żydów.


1 2 3 4

Przyjęcie judaizmu przez Chazarów (...) budziło i budzi z tej racji ogromne zainteresowanie badaczy od co najmniej dwóch stuleci. Wielu z nich postrzegało tę konwersję jako ważne wydarzenie dla politycznych losów Chazarii, jej dziejów społecznych oraz przyczyn jej upadku w X w., genezy dalekosiężnego handlu, a nawet traktowało ją w kategoriach tłumaczenia genezy społeczności żydowskich w Europie Wschodniej poza obrębem chronologii wieków średnich. W związku z tym łączono tożsamość mieszkańców Chazarii, zgodnie z narracją Anonima z Cambridge oraz dwiema wersjami Odpowiedzi króla Józefa, z aktem przyjęcia judaizmu jako religii panującej, w którym upatrywano najważniejsze wydarzenie dziejowe tego państwa bez uwzględnienia wcześniejszej historii tworzących je ludów, ścisłych związków ustroju kaganatu ze stepowym imperium Turków i starszymi państwami założonymi przez stepowców w Europie Wschodniej od IV w. n.e. Wszystko to przesłaniała konwersja Chazarów na judaizm, mimo że zachowane opisy rozmiarów i konsekwencji tego wydarzenia obfitowały w niejasności i niekonsekwencje1.

Państwo Chazarów VII-IX wiek (Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0.)

Rzeczywiście, w wiekach średnich wydaje się, że jest to akt niezwykły z racji często przypisywanej Żydom niechęci do pozyskiwania prozelitów wśród ościennych ludów. Jak się przyjmuje, w rezultacie zmian religijnych, które nastąpiły w społecznościach dawnego Izraela w okresie powygnaniowym, przypadającym na VI–V w. p.n.e., uformował się wśród nich pewien rodzaj ekskluzywizmu religijnego. Nowy porządek wyrażał się głownie w niechęci do mieszanych małżeństw, co przyczyniło się do upowszechnienia poglądu, że Żydami mogą zostać tylko ich potomkowie zarówno z ojca, jak i z matki. Konsekwencją takiego ekskluzywizmu miało być unikanie prowadzenia misji poza kręgiem wspólnoty żydowskiej, nabierającej w tych okolicznościach religijno-etnicznego charakteru. Jednak nawet w tamtych czasach zauważalne są opinie, m.in. przypisywane anonimowemu autorowi, określanemu przez biblistów jako Deutero-Izajasz, aprobujące przyjmowanie religii i obyczajów żydowskich przez „obcych (ger, nokri)” w wypadku pojedynczych osób oraz „narody (goy)”, zarówno z bliskich, jak i dalekich stron:

To za mało, że jesteś mi sługą, aby podźwignąć plemiona Jakuba i przywrócić oszczędzonych synów Izraela, więc ustanowiłem cię światłością pogan, aby moje zbawienie sięgało aż do krańców ziemi [Iz 49, 6]. Jak jego [tj. Dawida – przyp. J.D.] ustanowiłem świadkiem dla narodów, księciem i rozkazodawcą ludów. Tak ty wezwiesz naród, którego nie znasz, a narody, które nie znały ciebie, będą śpiesznie zdążać do ciebie przez wzgląd na Pana, twojego Boga [Iz 55, 4–5]2.

Jednak nawet dla zwolenników prozelityzmu warunkiem niezbędnym takiej aprobaty misji mogła być całkowita asymilacja nowych wyznawców z ortodoksyjną społecznością żydowską, co w tamtej epoce podkreślało ich silny związek z Jerozolimą i odbudowaną Świątynią (Iz 60, 1–22)3.

W późniejszych wiekach religijni przywódcy społeczności żydowskiej, doświadczeni tragedią Judei (ponowne zburzenie Świątyni) oraz problemami związanymi ze statusem diaspory, zajmowali już bardziej powściągliwe stanowisko wobec możliwości konwersji na judaizm. Z jednej strony w wypadku obywateli rzymskich nad inicjatorami i wykonawcami takich aktów konwersji wisiało niczym miecz Damoklesa prawo zakazujące obrzezania nie-Żydów pod karą śmierci lub wygnania. Z drugiej strony w opinii wielu rabinackich autorytetów Żyd prozelita nie mógł być postrzegany po prostu jako Rzymianin wyznania Mojżeszowego. Uczeni w Piśmie nierzadko utożsamiali państwo rzymskie z odwiecznym biblijnym wrogiem Izraela, Edomem. Według przekazu Księgi Rodzaju Edomici byli potomkami Ezawa, brata Jakuba. Nie zapobiegło to jednak zapiekłej wrogości między dwoma narodami. W związku z tym duża część Żydów traktowała Rzym jako złe i wrogie im państwo. Dlatego nawracanie Rzymian lub innych pogan na judaizm niekonieczne mogło być uważane za czyn dobry i pożądany. W Misznie i Talmudzie pojawiały się nawet ostrzeżenia twórców szkół rabinackich przed podobnymi praktykami4.

Herod Wielki (domena pubiczna) Niemniej w epoce rzymskiej dominacji dochodziło do aktów masowego prozelityzmu. Początkowo rozległe kontakty dyplomatyczne Heroda Wielkiego (37– 4 p.n.e.) i jego królewskich potomków oraz otwartość wobec religijnych innowacji sprzyjały konwersji na judaizm niektórych lokalnych władców niewielkich państw lub całych społeczności zamieszkujących wschodnie obrzeża Imperium Romanum. W 1 połowie I w. n.e. przyjęli judaizm m.in. władcy położonej nad górnym Tygrysem krainy Adiabene. Opowiedziany przez Józefa Flawiusza przebieg tej konwersji ilustruje również problemy występujące w relacjach między rodowitymi Żydami a prozelitami.

Głównymi uczestnikami tego procesu byli: Helena, królowa Adiabeńczykow, oraz jej syn Izates będący władcą tej krainy. Zapoznał się on z prawami judaizmu za sprawą żydowskiego kupca Ananiasza, przebywającego w tamtych latach w północnej Mezopotamii. Jednocześnie religią Mojżeszową zainteresowała się jego matka. Przez jakiś czas oboje starali się żyć według zasad judaizmu, jednak bez przyjmowania wszystkich jego reguł, co doradzała mu matka wraz z samym Ananiaszem, ostrzegając go, że tak jawny akt konwersji na judaizm nie będzie przychylnie odebrany przez królewskich poddanych. Ostatecznie król Izates uznał, że „nie będzie naprawdę Żydem, jeśli się sam nie podda obrzezaniu”. Pod wpływem innego, bardziej rygorystycznie nastawionego żydowskiego przybysza Eleazara Izates obrzezał się i zaczął przestrzegać wszystkich praw żydowskich. Zaskoczona Helena zaakceptowała tę decyzję, widząc zaś brak oznak sprzeciwu poddanych wobec konwersji króla, ona również publicznie zaczęła manifestować swoją wiarę. Podkreśliła to, podążając na pielgrzymkę do Jerozolimy, gdzie dzięki finansowemu wsparciu króla Izatesa poczyniła wiele religijnych fundacji, wydatnie wspomogła również tutejszych ubogich Żydów, kiedy nastała klęska głodu. Po latach, zgodnie z życzeniem, została też pochowana w pobliżu murów Jerozolimy5.

Tekst jest fragmentem książki Jarosława Dudka „Chazarowie. Polityka, kultura, religia VII-XI wiek”:

Autor: Jarosław Dudek
Tytuł: „Chazarowie. Polityka, kultura, religia VII-XI wiek”
Wydawnictwo Naukowe PWN
Język wydania: polski
ISBN: 9788301183080
EAN: 9788301183080
Liczba stron: 504
Wymiary: 16.5×23.5cm
Waga: 0.85kg
Oprawa twarda (książka dostępna również w miękkiej oprawie)
Cena: 79 zł
Kup ze zniżką w księgarni Wydawcy!

Przypisy:

1 W.K. Michejew, A.A. Tortika, Jewriei i judaizm w Chazarskom kaganatie: k woprosu o formulirowkie sowriemiennoj naucznoj koncepcii chazarskoj istorii, w: Chazarskij Projekt, s. 175–183.

2 Por. Iz 42, 1–6; 45, 14–17 i 20–25; 60. Źrodłem cytatow jest Biblia, to jest Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu, nowy przekł. oprac. przez Komisję Przekładu Pisma Świętego Brytyjskiego i Zagranicznego Towarzystwa Biblijnego, Warszawa 1987.

3 M. Liverani, Nie tylko Biblia. Historia starożytnego Izraela, przekł. J. Puchalski, Warszawa 2014, s. 368–371.

4 M. Goodman, Rzym i Jerozolima. Zderzenie antycznych cywilizacji, przekł. O. Zienkiewicz, Warszawa 2007, s. 336–373.

5 Jozef Flawiusz, Dawne dzieje Izraela, t. 2, ks. XX (w. 17–53), przekł. Z. Kubiak, J. Radożycki, Warszawa 1993, s. 859–862.

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

1 2 3 4
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Gość: Marek |

Co za nudny tekst. Kilka razy do niego podchodziłem i nie udawało mi się dokończyć. A co dopiero całą książkę. Temat bardzo ciekawy, ale jego opracowanie fatalne.



Odpowiedz

Gość: Łukasz |

@ Gość: Marek
Zgadzam sie w pełni. Od przeczytania tekstu odwodzą juz 2 pierwsze zdania wstępu tak długie, że w połowie człowiek nie wie o czym czyta. Fajnie byłoby to jeszcze raz przeredagować.



Odpowiedz

Gość: Maciek |

@ Gość: Łukasz Popieram - sugeruję zdania skracać i trochę różnicować ich melodię.



Odpowiedz
Jarosław Dudek

Profesor historii na Uniwersytecie Zielonogórskim, członek Polskiego Towarzystwa Historycznego, uczestnik prac Komisji Bizantynologicznej przy Komitecie Nauk o Kulturze Antycznej PAN oraz Komisji Bałkanistyki przy Wydziale I PAN w Poznaniu. Odbył stypendium naukowe w Republice Macedonii (1991) oraz brał udział w badaniach archeologicznych w Novae-Svištov w Bułgarii. Autor publikacji i artykułów na temat Bizancjum i ludów koczowniczych.

Prawa zastrzeżone – ten materiał jest chroniony przez przepisy prawa autorskiego.

Kopiowanie, przedrukowywanie (poza dozwolonymi prawnie wyjątkami) wyłącznie za zgodą redakcji: redakcja@histmag.org