Ostatnie komentarze


@ Sławomir Ambroziak

https://pl.wikipedia.org/wiki/Wo%C5%82osi

"Najstarsze pisemne wzmianki o Wołochach znajdujemy w źródłach bizantyńskich. W VIII wieku odnotowano w Macedonii Egejskiej miejscowość Vlahorihini, zaś w latach 976–980 sam lud żyjący na terenach dzisiejszego pogranicza grecko-macedońsko-albańskiego (tereny obecnie zamieszkiwane przez Arumunów). Kolejne bizantyjskie źródła pisane odnotowują ekspansję Wołochów:

1094 – góry Bałkan
1164 – Dobrudża
1202 – Karpaty Południowe[1]

Równocześnie w X wieku część Wołochów miała przenieść się bardziej na południe, na obszary współczesnej Grecji, zachowując jednak łączność z pobratymcami pozostałymi na północy[5].

Po rozbiciu przez Normanów Cesarstwa Bizantyjskiego w Tesalii i Epirze powstała Wielka Wołoszczyzna – jeden z przejściowych bytów politycznych w tym regionie. W XII–XIII razem z Bułgarami Wołosi utworzyli wspólny byt polityczny – drugie Cesarstwo Bułgarskie (oficjalnie Cesarstwo Wołochów i Bułgarów). Następnie, po ustąpieniu Mongołów w połowie XIII wieku, Wołosi na częściowo wyludnionych terenach między Karpatami a Dunajem i Dniestrem utworzyli kilka państewek, zjednoczonych później w dwa organizmy państwowe – Mołdawię i Wołoszczyznę. Na tych obszarach osadnictwo wołoskie nawarstwiło się na osiadłych tu Słowian i koczownicze ludy tureckie."

Skąd wzięli się Polacy?
~ Mlukas
@ Sławomir Ambroziak
Nie neguję tego że to był związek polietniczny, bo nie mam danych by to obalić czy potwierdzić na razie. Ja bym na pewno dodał też do tego związku jakiś Bałtów zachodnich, nie wiem czy słyszałeś że pruscy Galindowie podobno cześciowo wywędrowali z Gotami na południe, a potem niektórzy wrócili do ojczyzny, jak pamietam było to podane w haśle "Galindowie" z wielotomowej encyklopedii PWN z lat '90, mam ją u rodziców i teraz nie sprawdzę).

Co do stepowej Ukrainy, Mołdawii i Wołoszczyzny (one tez były stepowe wtedy) weźmy pod uwagę że doszło tu od początku średniowiecza do całkowitej wymiany ludności. Ze względu na najpierw najazd hunó i ucieczkę przed nimi, potmem may po ko;lei Bułgarów, Awarów, Pieczyngów, Chazarów, Węgrów, Połowców. W końcu przybyli Tatarzy i oni np. zepchneli resztki Połowców (Kumanów) do Węgier, gdzie do dziś żyje ludnośc uważająca sie za ich potomków. Takie "wypychanie" i na pewno tez po części eksterminacja miało miejsce przy każdym najeżdzie nowych koczowników w stepowym rejonie nadczarnomorskim. Ostatnia zmiana etniczna (i genetyczna) miała miejsce po podboju przez Moskwę obszaru Chanatu Krymskiego, przedtem Astrachańskiego. Zmuszano do emigracji do Turcji, względnei spychano na Krym Tatarów i zasiedlano ten rejon nowymi osadnikami z północnej Ukrainy i środkowej Rosji.
Więc naprawdę ciezko będzie znaleźć pozostałości genetyczne w sporym procencie z czasów rzymskich... Mołdawia i Wołoszczyzna zostały zasiedlone najpewniej z Karpat przez Wołochów w połowie średniowiecza dopiero. Pierwsze hospodarstwa mołdawskie i wołoskie powstały dopiero w XIV wieku!. Przedtem stepy naddunajskie były też domeną koczowników tych samych co na Ukrainie.
Co do Wołochów https://pl.wikipedia.org/wiki/Wo%C5%82osi
"Dodatkowych argumentów przeciwko teorii dako-rumuńskiej dostarczają badania lingwistyczne nad językiem rumuńskim:
- brak w nim słów pochodzenia wschodniogermańskiego (od Gepidów)"
Obecnie uważa się że Wołosi przybyli z południowych Bałkanów, a nie są potomkami zromanizowanych Daków (którzy zostali częściowo ewakuowani w III wieku wraz opuszczeniem Dacji przez Rzym, resztę wyniszczyły wędrówki ludów przewalających się przez ten obszar znacznie gwałtowniej niż przez Polskę). Więc tym bardziej nie mogą mieć śladów genetycznych z okresu panowania Gotów i Gepidów.

Skąd wzięli się Polacy?
~ Mlukas
@ Skromny_uczeń_Profesora_Kostrzewskiego
Mi w różnych gedmatchowych kalkulatorach (Eurogenes, MDLP) wychodziło spore podobieństwo, ale autosomalne między Mazowszem (a dokładnie kitami osób mających 100% pochodzenia z tego regionu) i wcale nie zachodnią, ale wschodnią Białorusią i środkową Rosją. Wspominałem o tym kilkakrotnie. W akademickich opracowaniach nie ma na ten temat info, ale to dlatego że z rejonu Mazowsza nie używano próbek do tej pory w badaniach autosomalnych, o ile wiem. Raczej są to z reguły Polacy z Poznania i Wrocławia (ci przecież pochodzą głównie z Galicji i południowych rejonów Polski) przeważnie. Jest też akademicka próbka z Lubelskiego, ale Polako wykrył że kilka osób ma w niej pochodzenie niemieckie i jest przez to jako całość przesunięta na zachód zapewne.
Według mnie koreluje to z hipotezą wyjścia Wiatyczów i Radymiczów z rejonu Mazowsza, kiedyś mówiło się że to mogło być w VII / VIII wieku.

Podobieństwa nazwa miejscowości z Czekanowski, Wstęp do Historii Słowian, 1957 (tu nie ma nic o klasycznej antropologii w tym fragmencie, proszę nie wyjeżdżać ze starociami)
https://s18.postimg.org/oqznah8yx/radz1.jpg
https://s7.postimg.org/j99snzi3t/radz2.jpg

Mapki tych samych nazw miejscowości na obszarze Mazowsza i terenów wchodniej Białorusi i środkowej Rosji.
Polska https://s7.postimg.org/8xtwpg2ax/mazowsze.jpg
Białoruś/ Rosja https://s13.postimg.org/v48il1qd1/rosja.jpg

Skąd wzięli się Polacy?
~ Mlukas
Łukasz, widzę więc w takim razie, że Ty też sprawdzałeś udział Kowalewka w swoim genomie... Jeżeli tak - to podałbyś linka do wyników. Generalnie to właśnie o coś takiego mi chodziło... o ustalenie udziału Kowalewka i Masłomęcza albo we wzorcowych genomach poszczególnych regionów Polski, albo przynajmniej w poszczególnych genomach współczesnych Polaków, takich jak Ty, Domen, Radek czy jego żona.

Przeczytałem raz jeszcze uważnie na Historykach dyskusję toczącą się wokół tych próbek wielbarskich. Tak więc okazuje się, jak podawał Domen, że tego najbardziej charakterystycznego dla Gotów kładu I1a (nie pamiętam w tej chwili symbolu) mamy dzisiaj najwięcej pośród Kaszubów i Wielkopolan - odpowiednio - ponad 13 i 10%. Ty to bodaj zinterpretowałeś w ten sposób, że to pozostałości Gotów wchłonięte przez Słowian. I zgoda! Tylko pytanie: gdzie podziała się reszta Gotów, których musiało być z pół miliona, a przynajmniej kilkaset tysięcy...? Jeżeli bowiem faktycznie wynieśli się w III w. na Ukrainę i Przyczarnomorze - obszary wyznaczane przez horyzont kultury czerniachowskiej i Sintana Mures - to dzisiejsza Ukraina, Mołdawia i Rumunia powinny być naszpikowane gockim kładem I1a, którego było w Wielbarku podobno ponad 50%, przynajmniej zgodnie z wiedzą na dzień dzisiejszy. A tymczasem całe Przyczarnomorze to ogólnie 1% I1a...!

Dlatego znowu przypominam moją koncepcję, że tzw. Goci byli związkiem wielkoplemiennym, w którym natywni Goci skupili wokół siebie szeroką koalicję plemion słowiańskich. Stąd pochówek birytualny i mała ilość kopalnego słowiańskiego DNA, za to mała ilość gockich przy totalnej dominacji słowiańskich genów pośród współczesnych nacji z obszarów gockiego kręgu kulturowego.

Skąd wzięli się Polacy?
~ Sławomir Ambroziak
Czy ktoś z biorących udział w dyskusjach na na Histmagu się wybiera? Ja wypoczywam obecnie pod litewską granicą, więc trudno byłoby mi się przemieścić. Przydałaby się jakaś relacja...

„Mit lechickiego imperium” – spotkanie w Warszawie!
~ Sławomir Ambroziak
Jeśli chodzi o przyczyny klęsk Armii Czerwonej w 1941 roku, to autor artykułu wymienia następujące:
- komunistyczna propaganda usypiająca społeczeństwo;
- podporządkowanie planów strategicznych wymogom propagandy;
- dobór dowódców według kryteriów politycznych, a nie kompetencji;
- planowanie przede wszystkim działań ofensywnych przy zaniechaniu planowania działań obronnych;
Kol. bartensteiner uzupełnia tę listę o:
- sterroryzowanie kadry represjami z czasów Wielkiej Czystki;
- brak przygotowanych planów obronnych.
W pierwszych latach II wojny światowej nie tylko Armia Czerwona ponosiła klęski. Klęskę ostateczną poniosła Armia Polska - efektem kampanii wrześniowej było jej całkowite rozbicie i okupacja terytorium Polski. Klęskę ostateczną poniosły wojska francuskie - konsekwencją była kapitulacja wojska i podporządkowanie Francji zwycięskim Niemcom.
Weźmy pod uwagę, że i we Francji, i w Polsce przed wojną:
- nie było propagandy komunistycznej;
- plany strategiczne były przygotowywane według najlepszej wiedzy wojskowej;
- dowódcy w większości byli kompetentni, z dużym doświadczeniem bojowym;
- podstawą koncepcji strategicznych były plany obronne;
- kadra wojskowa nie była sterroryzowana represjami;
Można zatem stwierdzić, że Polska i Francja uniknęły każdego z błędów popełnionych przez władze ZSRR a wymienionych powyżej.
A jednak i Polska, i Francja poniosły klęskę w konfrontacji z Niemcami.
Czy były jakieś przyczyny klęski Polski i Francji?
I czy przyczyny klęski Polski i Francji miały też swój odpowiednik wśród przyczyn klęski Armii Czerwonej w roku 1941?
A jeśli tak, to dlaczego zarówno autor artykułu, jak i bartensteiner te przyczyny przemilczeli?

Armia Czerwona o jakiej nie myślicie
~ komar
@ Mateusz Balcerkiewicz: Skoro: "Tekst jest o trudnościach, jakich doświadczali ludzie w wojsku radzieckim", to można było znaleźć inny argument, niż przywołane przeze mnie onuce. druga sprawa to źródła. Jesli się nie zna rosyjskich, to nie zna się obrazu wojny na tamtym froncie. Zaręczam autorowi, iż "ludzie radzieccy" potrafili ostrzej niż wszyscy anglosascy pisać o tych sprawach. Zresztą proszę nieco uwaznie przeczytać w pełni radziecką i należycie ocenzurowaną "Szosę wołokołamską" - wychodziła też po polsku - a może choć trochę obraz się uzupełni.

Armia Czerwona o jakiej nie myślicie
~ Marek Baran
@ Mlukas

Też miałem wrażenie, że na historykach.org ostatnio część najświeższych wpisów znikła. Widzę, że pełna mobilizacja - kasują już na wszelki wypadek, dla rozgrzewki ... :)

To okazja, by wspomnieć hipotezy o genezie Słowian ilmeńskich jako rezultacie migracji z dorzecza Wisły przez Białoruś na północny wschód. Hipoteza stara, ma już prawie sto lat, opierano ją początkowo na argumentach językowych. Najbardziej znaną uczynił ją archeolog Siedow, ostatnio zaczynała tracić w Rosji zwolenników. Tymczasem w liczących sobie już kilka dobrych lat badaniach Woźniaka et al. miało się okazać, że zachodniosłowiańskie haplotypy, które później okazały się korelować bodajże z mutacją L-260, były u Rosjan najczęstsze właśnie na tym obszarze. Jak dotąd, hipoteza ta nie ma (na ile zdołałem się zorientować) potwierdzenia w badaniach firm komercyjnych i na nich opartej geografii L-260 w Rosji, ale rzecz uważam za wciąż otwartą.

Skąd wzięli się Polacy?
~ Skromny_uczeń_Profesora_Kostrzewskiego
Szanownym znawcom-recenzentom artykułu polecam
1. Przeczytanie jeszcze raz, powoli całego artykułu.
2. Przeczytanie od deski do deski prac z bibliografii (w szczególności Merridale - polecam fragmenty jej i cytowane opinie uczestników walk o onucach) i wtedy ewentualnie na jej podstawie wykazanie mi błędów.
3. Zachowanie świadomości, że w krótkim artykule, którego ramy mnie wiążą, nie nakreślę we właściwy sposób wszystkich aspektów. Tekst jest o trudnościach, jakich doświadczali ludzie w wojsku radzieckim, a nie o całościowym jego obrazie.

Zapewniam, że nie jest to artykuł żadnej "opcji", a przynajmniej nie taki miał być. Panie Andrzeju - nie stwierdziłem nigdzie, że wszyscy mają takie poglądy, niemniej osobiście często z podobnymi opiniami w różnych środowiskach się spotykam. Co do zarzutu bibliograficznego - przede wszystkim wśród autorów prac jest uczestniczka wojny, po drugie Merridale często cytuje źródła, więc czytelnik może wyrobić sobie opinię na ich podstawie (rozumiem, że tu pojawi się zarzut o wybiórczości tychże), po trzecie jak pisałem wyżej - praca jest o wybranych aspektach, nie o całokształcie, stąd może brać się wrażenie przesadnie negatywnego obrazu. Ale też właśnie o trudnościach jest ten tekst.

Armia Czerwona o jakiej nie myślicie
~ Mateusz Balcerkiewicz Autor Histmaga
Skasowali to. Ale i tak się okazało że on przypadkowo ustawił za niski próg (treshold) sprawdzania snipów przy porównaniu swego genomu z tamtymi. Przy zbyt niskim bardzo dużo ludzi ma matche. Potem się zorientował i sam to napisał w wątku na eupedii. Mimo wszystko i tak miał tych matchy więcej niż ja przy tym samym niskim progu.

Skąd wzięli się Polacy?
~ Mlukas
Bardziej niż zwyczaj używania onuc w tych czasach Autorowi artykułu nieznane są najważniejsze przyczyny klęsk Armii Czerwonej w 1941 r. Niewyobrażalnym jest więc pominięcie wśród nich sterroryzowania całej kadry represjami 1937-38 r. oraz rozkaz Stalina - pod rygorem kary śmierci - zakazujący odpowiadania na ogień niemiecki bez polecenia z samej góry. Ci, którzy odpowiadali na atak, z reguły znajdowali się niebawem w oddziałach karnych, gdzie uniknięcie rychłej śmierci było ewenementem. Fizyczny ubytek straconych w latach przedwojennych oficerów został z łatwością zniwelowany jednym z roczników absolwentów szkół wojskowych, więc zglajszlachtowanie 3-4 lata przed wojną starej, niewykształconej i zdemoralizowanej kadry dowódczej był bardziej dobrodziejstwem, niż osłabieniem siły militarnej ZSRR. Inną, równie ważną, przyczyną klęsk Robotniczo-Chłopskiej Armii był fakt nieposiadania przez oddziały zgrupowane przy granicy jakichkolwiek planów obronnych, bowiem aktualna doktryna wojenna Stalina zakładała wyłącznie atak, przewidziany na początek lipca 1941 r. Zakładanie, choćby hipotetyczne, obrony we własnych granicach traktowano wówczas jako przejaw niewiary w geniusz Przywódcy i oznakę defetyzmu, równe zdradzie Ojczyzny.
Tak więc

Armia Czerwona o jakiej nie myślicie
~ bartensteiner
Łukasz, a w którym dziale i temacie zamieściłeś wyniki genomu tego Fina w porównaniu z Kowalewkiem? Nie mogę skopiować i wkleić linku, bo mam bana na IP, a na Historykach z telefonu nie mogę tego jakoś znaleźć...

Skąd wzięli się Polacy?
~ Sławomir Ambroziak
@ Skromny_uczeń_Profesora_Kostrzewskiego

Ogólnie to odnoszę wrażenie, że Atimes wie dużo więcej, niż chce lub może powiedzieć. Jeżeli jednak nie ma już w tej chwili wątpliwości, co do ciągłości zaludnienia ziem Polski przez ludność biologicznie słowiańską, to bardzo dobra prognoza...

Piastowie pod lupą genetyków. „To jeden z najbardziej fascynujących projektów ostatnich lat”
~ Sławomir Ambroziak
Adrianie, dzięki za przesłanie artykułu. Już gadałem z Nim o tym na Rudaweb. Skribha zrobił kilka genialnych rzeczy, ale trudno mu zrozumieć, że - aby nawiązać poważną dyskusję z oficjalną nauką - trzeba posługiwać się jej metodami. Pamiętam właśnie, że w tej rozmowie na Tarace Jóźwiak, używając oficjalnej argumentacji, zdobył przewagę. Czułem podskórnie, że nie ma racji, ale nie chciałem włączać się wtedy do dyskusji, albowiem sam miałem zbyt mało argumentów. Ten artykuł pisałem bardzo długo, bo właśnie długo gromadziłem trudne do podważenia dowody językowe.
Mój mail: sambroziak1@o2.pl

Łukasz, myślę, że jak uda Ci się oszacować udział I1a3 pośród dzisiejszych nacji europejskich oraz udział autosomów Kowalewka i Masłomęcza pośród współczesnych Polaków, to dopiero wyjdą ciekawe rzeczy...

Skąd wzięli się Polacy?
~ Sławomir Ambroziak
Zwracam się do Pani: Gość: Dana | 2011-02-25 16:55
"W latach 70-tych i poczatkiem 80-lat,pracowalam na Nowym Swiecie w sekretariacie.W glowie mi sie nie chce zmiesic,ze to wszystko,co z taka pieczolowitoscia bylo przehowywane-w bezsensowny i glupi po prostu sposob zostalo zniszczone na zawsze.Na zawsze."
Pracowałam również jako sekretarka (goniec, korektor?) na Nowym Świecie przez mniej więcej rok - 1973 lub 1974. Byłam panienką przed studiami, które zresztą ukończyłam i dzisiaj jestem profesorem ASP. Szukam swoich świadectw pracy, do emerytury, niestety... Czy Pani może mi pomóc? Musiałyśmy się znać. Gdyby nie było żadnych śladów w archiwach, wtedy mogę liczyć tylko na świadków. Nazywam się Elżbieta Wernio i proszę o kontakt na maila: ewernio@gmail.com. Lub może administrator strony pomógłby mi skontaktować się z Panią? Pozdrawiam.

Zwyczajne życie zwykłych ludzi. Losy archiwum Towarzystwa Przyjaciół Pamiętnikarstwa
~ Elzbieta Wernio