Ostatnie komentarze


@ Gość: Observer
Licica-wicze to nazwa rodowa, mogła ograniczać się do elit i nie obejmować całego ludu, który sam o sobie mógł mówić inaczej.

Nowe dowody na obecność ludzi na terenach Polski w późnej starożytności
~ Gość: Sławosław
Skromny. Stanisławie, jak pisze Radek, wkrótce będziemy mieli pewnie więcej genetycznie słowiańskich Awarów z tego cmentarzyska na Słowacji. Poczekajmy...

Skromny, ten rzekomy konsensus historyków w wiadomych sprawach to takie czarowanie rzeczywistości. Ostania publikacja dotycząca wczesnych dziejów Słowian, kierowana do szerokich mas, która wyszła spod pióra historyka, doktora habilitowanego, jest wyraźnie utrzymana w duchu autochtonicznym. No bo chyba po "Tajemnicach wczesnych Słowian" Moczulskiego z 2015 roku, nic się dotąd podobnego nie ukazało... `

Nowe dowody na obecność ludzi na terenach Polski w późnej starożytności
~ Sławomir Ambroziak
@ Gość: Observer

Będąc sam niepiśmienny i nie znając łaciny (z pewnością) ani niemieckiego (prawdopodobnie), miał dość ograniczony wpływ na to, co o nim w Niemczech pisali.

Nowe dowody na obecność ludzi na terenach Polski w późnej starożytności
~ Skromny_uczeń_Profesora_Kostrzewskiego
@ Sławomir Ambroziak

Z "konsensusem u historyków" byłbym ostrożny - także dlatego, że to jeden z podstawowych argumentów Michała w różnych kwestiach. Może zapytać, czemu ten honorujesz, a innych nie.

Jeśli prześledzimy losy różnych konsensusów między historykami różnych krajów europejskich, możemy wyróżnić cezury, między którymi zachodziły w tym zakresie raptowne zmiany. Są to np. lata 1918, 1945, 1989. Albowiem historia pełni nie tylko funkcje poznawcze, ale i jest instrumentalizowana do legitymizacji teraźniejszości i projektowania przyszłości.

Wyjaśniano już, że tzw. "Awarki" to szkielety bez wyposażenia znalezione w górnych warstwach wypełnisk grobów uznawanych za longobardzkie. Zanim je datowano radiowęglowo i zbadano genotypy, uznawano je za Longobardów.

Nowe dowody na obecność ludzi na terenach Polski w późnej starożytności
~ Skromny_uczeń_Profesora_Kostrzewskiego
Po przeczytaniu tych dwóch stron stwierdzam ,ze nie warto kupować tej książki. Za dużo w niej niedomówień ,przeinaczeń ,że nie napiszę kłamstw.

Czołgi w czasie I wojny światowej
~ Gość: TOR
Czy na Pradze mieszkali tylko żydzi? Na pewno nie. Praga , na której mieszkam, to w czasach przed I w.ś. silny osrodek metalurgiczny i przemysłowy. a w takich przedsięwzięciach żydzi raczej nie uczestniczyli. Pamięć zawarta jest jeszcze w nazwach ulic takich jak Stalowa czy Strzelecka.

Adam Dylewski – „Ruda, córka Cwiego. Historia Żydów na warszawskiej Pradze” – recenzja i ocena
~ Gość: TOR
No tak, Mieszko pewnie sam nie wiedział, że panuje nad "Wandalami". W latach 60. X wieku on sam przedstawiał się jako władca "Licicawików", ale na dworach Świętego Cesarstwa Niemieckiego wiedzieli lepiej.

Nowe dowody na obecność ludzi na terenach Polski w późnej starożytności
~ Gość: Observer
@ Sławomir Ambroziak \

To jakieś kobiety porwane Słowianom!

Nowe dowody na obecność ludzi na terenach Polski w późnej starożytności
~ Atimes
@ Sławomir Ambroziak

Mysle, ze bedzie znacznie wiecej slowianskich "Awarow", choc niekoniecznie wsrod elit.

Nowe dowody na obecność ludzi na terenach Polski w późnej starożytności
~ Gość:
@ Gość: dzięcioł Chylę czoło przed mjr Henrykiem Sucharskim, czytałem Wańkowicza.
Natomiast za relację dzięcioła to dziękuję

Major Henryk Sucharski: wojskowy z tajemnicą
~ Gość: Pietrak Marian Toruń
Horus:

"Akurat połabskie i naddunajskie siedziby Wandalów są dobrze udokumentowane, czego nie można powiedzieć o ziemiach polskich (przeworskich)".

Niemniej u historyków obserwujemy konsensus, co do Wandalów jako współtwórców kultury przeworskiej. Przy czym Kaganat Awarski sięgał na północy południowej Polski.

Atimes:

"Ale które to próbki?"

Te dwie:

http://eurogenes.blogspot.com/2018/09/avars-and-longobards.html






Nowe dowody na obecność ludzi na terenach Polski w późnej starożytności
~ Sławomir Ambroziak
@ bartensteiner
To że pary wodnej jest więcej niż dwutlenku węgla (ale 2-3 razy, a nie coś z 500 razy jak tu wpierałeś) nie oznacza, że jest istotniejsza dla globalnego ocieplenia. Para wodna utrzymuje się w najniższych partiach atmosfery w odróżnieniu od CO2, który wznosi się wyżej i wskutek tego skuteczniej odbijają z powrotem ku ziemi promieniowanie cieplne. Zresztą para wodna i dwutlenek węgla są wzajemnie sprzężone w kwestii ogólnej temperatury.
Teraz chwila prawdy. Nazywanie pseudonaukowcami ogółu klimatologów, fizyków atmosfery i innych specjalistów- i to tylko dlatego że się nie umie odeprzeć dostarczonych przez nich dowodów- jest po prostu wredne. Zamiast odnieść się do argumentu izotopów węgla i tlenu, obrażasz ludzi których nawet nie znasz, ludzi stanowiących co najmniej 95% ogółu naukowców zajmujących się tą tematyką. To dowodzi że masz więcej tupetu niż argumentów. W tej sytuacji już zupełną drobnostką jest zliczanie przez Ciebie wyłącznie gazów cieplarnianych z pieców, a nie z transportu, hodowli zwierząt, albo przemysłu chemicznego. Jeszcze gorsze jest zarzucenie człowiekowi, uważanego za wybitnego specjalistę (zarzucanie przez anonima z internetu) że jest przekupionym kłamcą. Też nota bene bez śladu dowodu... oczywiście. I robi to anonimowy człowiek, który twierdzi że świetnie się zna i na energetyce konwencjonalnej i na tej ze źródeł odnawialnych, a jednocześnie twierdzi, że aby wiatrak wyprodukował megawat energii, to trzeba mu najpierw dostarczyć kilka megawatów.
Gdybym działał na tym samym poziomie, już dawno zarzuciłbym Ci kłamstwa na bazie chociażby wieści o tym, że Chiny są światową potęgą w energetyce wiatrowej, którą wciąż rozwijają (za 10 lat według własnych planów, co najmniej 20% energii mają produkować ze źródeł odnawialnych, a już dziś chińskie wiatraki produkują więcej prądu niż wszystkie wiatraki w Unii Europejskiej). Nikt chyba nie podejrzewa Chin o "zaczadzenie lewacką, ekologiczną propagandą", więc ich postępowanie stawia pod wielkim znakiem zapytania Twoje zapewnienia, że energetyka wiatrowa jest 4 lub 5 razy droższa od konwencjonalnej. A to na tym oparłeś swoje obelgi wobec profesora Popczyka.
W mojej poprzedniej wypowiedzi było pięć argumentów i pytań, licząc tylko te odnoszące się do konkretnych liczb lub faktów naukowych. W swojej odpowiedzi odniosłeś się... do jednego. I tak jest prawie za każdym razem. Zgadnij, o czym świadczy ignorowanie niewygodnych argumentów?

Szczyt klimatyczny ONZ 2018: nie taki ważny?
~ Grzegorz Maculewicz
@ Atimes

W listopadzie 2013 byłem na spotkaniu z P. Urbańczykiem w Instytucie Historii UJ, promującym "Mieszka Tajemniczego". Prowadzący prof. Krzysztof Ożóg rzekł, że bardzo go poruszyło, gdy przeczytał w książce, że pewien kupiec arabski (czy chazarski) przyjechał do Niemiec zahaczywszy o państwo Mieszka, i od niego cesarz się dowiedział, co za jedni mieszkają nad Wartą i kto nimi włada (bo wcześniej nie wiedział). Urbańczyk próbował zaprzeczać, że coś takiego napisał, a Ożóg na to: "Ale jest! Na stronie [tu padł konkretny numer strony]!". Sala wybuchnęła śmiechem.

Rozumowanie Atimesa zakłada w zasadzie to samo: że Mieszko sam się musiał przedstawiać, bo tamci nie wiedzieli, kim on jest. Pewnie wcześniej myśleli, że jest zbłąkanym uchodźcą.

Nowe dowody na obecność ludzi na terenach Polski w późnej starożytności
~ Skromny_uczeń_Profesora_Kostrzewskiego
@ Gość: Jb Zestawienie to nie to samo co zrównanie. Nasz dodatek w żadnym stopniu nie ma zrównac tych wydarzeń, tylko przedstawić je naszym Czytelnikom.

„Wielkie momenty oporu przeciw tyranii 1945-89” – dodatek tematyczny
~ Maciej Zaremba Administrator
Powyzsze zestawienie musial robić bardzo mlody czlowiek, ktory cos tam wie ale bardzo malo rozumie. Zestawienie KOMUNISTYCZNEGO przewrotu w Portugalii z ANTYKOMUNISTYCZNYMI zrywami w Polsce, na Wegrzech, w Czechosłowacji czy w Rumunii jest ABSURDALNE. To tak jak zestawic bomby podkladane przez AK w czasie II wojny na dworcach w Berlinie czy Breslau z zamachami Czerwonych Brygadczy SIS. Jakim trzeba byc dyletantem aby nie dostrzec roznic. W Portugalii pucz zrobili ludzie wyznajacy te same poglady co rzadzacy wowczas w koloniach sowieckich. Swoje paluchy maczalo tam oczywiscie KGB.
Doprawdy, jak mozna tak malo wiedziec o swiecie. Te wydarzenia nie dzialy sie za Cezara czy Chrobrego, tylko za zycia ludzi ktorzy wciaz chodza po ziemi. Osobiscie bralem udzial w oporze w stanie wojennym i zestawienie mnie z portugalskimi komuchami mnie zwyczajnie OBRAŻA.

„Wielkie momenty oporu przeciw tyranii 1945-89” – dodatek tematyczny
~ Gość: Jb