Ostatnie komentarze


Bardzo trafna uwaga dotycząca komentarzy. Ze swojej strony za \"punkt honoru\" postawiłem sobie właśnie skłonienie czytelników histmaga nie tylko do lektury, ale także komentowania tekstów. Aktualnie rzeczywiście nie jest z tym najlepiej. Dlatego mam nadzieję, że również Ty, jako, jak widzę, nasz stały czytelnik, od czasu do czasu napiszesz kilka słów pod publikowanymi artykułami.

Expose * 3
~ Kamil Janicki
Własnie dlatego zaproponowałam kopalnię, bo czasem zdarzy się im napisać o jakimś nowym odkryciu itd., nie zdarza się to bardzo często, ale przy Rss-ie, można wyłapać wszystko.

Przegląd treści popularnych portali internetowych
~ Gość
co do starannosci, uwazam, ze moje komentarze pisane sa zrozumiale i starannie. jak na standardy internetu, rzecz jasna. dodatkowo, klawaitura mi sie trzesie i ciezko trafic palcem w odpoweidni klawisz... ale z druga czescia wypowiedzi to chyba to i racja. mnie sie wydaje, ze histmag i tak ma juz wyrobiona marke i dobra pozycje do negocjacji z innymi mediami(lata dzialania, oficjalny status itp.), ale jesli uwazacie, ze lepeij najpierw umocnic swoja pozycje, wprowadzic prawdziwy profesjnalizm, to pewnie macie racje ;]. w takim razie czekam na realizacje postanowien o pelenej profesjonalizacji, codziennych aktualizajach itd. wiecej artykulow, jakies wlasnie felietony itp. bo w gruncie rzeczy odniesc mozna wrazenie, ze histmag wciaz ma czkawke po transformacji z e-zinu(a?) w portal historyczny. wiekoszsc czytelnikow wciaz traktuje to jak wlasnie takie czasopismo, a nie interaktywny serwis(np. pokazuje to znikoma ilosc komentarzy na stronie, zreszta sami pewnie wiecie to lepiej) no ale ja sobie tak tylko teoretyzuje, a przed wami realne wyzwania, totez zycze wytrwalosci. wierze, ze wam sie uda. spektakularne sukcesy jeszcze przyjda.

Expose * 3
~ Gość: mistsz ney
alez ta historia z henrykiem to jest okropnie oklepana. filmy, powiesci, seriale. ile mozna... filmow o angielskiej historii jest ostatnio sporo. dla kontrastu z tymi kochanicami to szedl niedawno taki film o krolowej elzbiecie. i podobno bardzo przyzwoity . ogolnie, filmy historyczne to grzaski grunt dla tworcow. ale mozna i warto. nawet jak sie nie jest wajda i sie nie ma chocby 15 mln $ budzetu.

„Kochanice króla”, czyli gra o wysoką stawkę – recenzja i ocena filmu
~ Gość: mistsz ney
Tak, zgdadzam się ;) przydała mi się ta recenzja dokladnie 2 godziny temu kupiłam te książkę ;)) Jestem fanka książek fantasy i mam nadzieje że ta książka bedzie należeć do moich ulubionych ;) zapowiada sie obiecująco ;) już dziś wieczorem wezmę się za czytanie :))

Alan Campbell — „Noc blizn” – recenzja i ocena
~ Gość: eM
Bez rewelacji, ale miło się czyta. Musieli sobie jakoś radzić;)

Średniowieczne „Zrób to sam”
~ Gość: Giero
Sceptyku, wyszliśmy z podobnego założenia. Dlatego też Kamil, pisząc: "Obok grupy hobbystów musi istnieć kilka osób, które będą traktować „Histmaga” jak pracę" miał na myśli nasze trzy skromne osoby. To jest między innymi jednym z gwarantów rozwoju naszego serwisu i tego, że będziemy mieli na "Histmaga" czas. :) Również w oświadczeniu wydawcy zostało to dość jasno określone: http://histmag.org/?id=1862

Expose * 3
~ Michał Świgoń Administrator
Znowu szykuje sie chwilowy zryw i masa zmian. Wielkie chęci i chwała Wam za to chłopaki (i dziewczyny;). Chyba jednak czas,żeby powoli zrozumieć, że Histmag nie będzie/nie może być przedsięwzięciem niekomercyjnym przez jeszcze kilka lat. Nie wierzę, że serwis będzie aktualizowany codziennie, jeżeli ktoś będzie to robił wieczorem, po pracy. Czasami to zrobi a innym razem wróci zmęczony i nie będzie miał na to ochoty. Takie są realia. Każdy do pewnego czasu żyje złudzeniami.... Reportaże, fotoreportaże, felietony - nikt nie robi takich rzeczy tylko dla zabawy. Etnologia, antropologia kultury, historia sztuki, historia techniki, czy nawet historia literatury albo prehistoria to wszystko rzeczy o których nie może wypowiadać się osoba po przeczytaniu jednej książki. Pozdrawiam całą ekipę

Expose * 3
~ Gość: Sceptyk
Drogi Mistszu, pisząc kolejne komentarze zwróć trochę większą uwagę na ich staranność - masz naprawdę ciekawe przemyślenia i szkoda byłoby, żeby były bagatelizowane przez innych np. ze względu na dużą ilość literówek. :) Przechodząc do rzeczy i wyjaśniając, czemu napisałem jak napisałem. Wychodząc do dużych mediów trzeba mieć co pokazać. Nie może to być serwis, w którym leci raz na miesiąc kilka tekstów na krzyż i mamy "największy portal historyczny w Polsce". Stąd też największy nacisk NA RAZIE musimy położyć przede wszystkim na budowanie społeczności wokół serwisu i szerokiej grupy współpracowników, która - jeśli coś ciekawego będzie się działo - o tym do nas napisze. Musimy takich ludzi starać się pozyskiwać. Stąd napisałem o wyjściu w stronę studentów, którzy wydają się największą grupą, zainteresowaną "niekomercyjną" współpracą z naszym serwisem. Gdy serwis trochę się rozwinie, zyska pewną stabilność i grupę stałych, regularnie piszących autorów, wówczas będziemy ukierunkowywać nasze działania na "szerokie wody". :) Stanie się to już za kilka miesięcy. "Pewien nacisk", o którym napisałem wyżej, nie oznacza "wyłączności". Co dobrze pokazuje chociażby konkurs, który wystartował na naszych łamach wczoraj: http://histmag.org/?id=1867 - jest on skierowany do WSZYSTKICH, ucieszymy z każdego tekstu, niezależnie od tego, czy wyśle go uczeń, studentka, matka kilkorga dzieci, emeryt. Bo też "Histmag" nie ma być serwisem dla jakiejś tajemniczej sekty znawców historii, ale dla wszystkich, którym w jakikolwiek sposób historia jest bliska. Focus Historia nie jest zainteresowane "promowaniem swojej internetowej konkurencji", a zakup choćby pojedynczej reklamy w tym piśmie leży poza naszymi możliwościami finansowymi.

Expose * 3
~ Michał Świgoń Administrator
Angielska pisarka i feministka Virginia Woolf (1882-1941), która dobrze rozumiała problem, a sprawą nierównego startu życiowego oraz odmiennego statusu społecznego kobiet i mężczyzn zajmowała się czynnie całe życie (brała między innymi udział w kampanii Votes for Women mającej na celu wywalczenie dla kobiet prawa wyborczego), w swojej słynnej książce \"Własny pokój\" podkreśla, iż być może pierwszymi twórczymi przedstawicielkami płci pięknej były czarownice, kobiety żyjące w odosobnieniu, które zajmowały się magią, ziołami, a także rozmowami z zabłąkanymi duszami zmarłych. Hanna Jaxa-Rożen, opisując twórczość autorki \"Własnego pokoju\", zauważyła: \"Virginia Woolf uświadamia nam ogrom zmarnowanych talentów, stwierdza, że wszędzie tam, gdzie w przekazach historycznych i literaturze pojawiają się czarownice, zielarki i kobiety opętane przez diabła, mamy prawdopodobnie do czynienia ze zmarnowanym kobiecym talentem, ze zniszczonym życiem kobiet, usiłujących żyć samodzielnie i w zgodzie ze swym powołaniem\" [1]. Wirginia Woolf - której publicystyka stała się intelektualną podbudową nowoczesnego feminizmu - w swych felietonach pisała również o przyczynach braku istotnych przejawów aktywności literackiej i społecznej kobiet na przestrzeni wieków: „(...) jeśli dodamy do tego, że od żony nie wymagano wykształcenia [kobiety nie miały też dostępu do formalnego wykształcenia, dopiero w 1863 roku dopuszczono kobiety do studiów we Francji, a w 1897 - w Galicji] i że w uprawianiu jedynego dostępnego kobietom, małżeńskiego zawodu mogło ono tylko przeszkadzać, to nie byłoby nic dziwnego, gdyby kobiety zrezygnowały z własnych marzeń o wiedzy i poświęciły się całkowicie kształceniu swoich braci (...). Co też faktycznie czyniły” [2]. A Kodeks Napoleona (pierwszy nowoczesny kodeks prawa cywilnego z 1804 roku, który obowiązywał także na terenie Księstwa Warszawskiego i Królestwa Polskiego) głosił np. że: „osobami, którym nie przysługują prawa sądowe, są małoletni, zamężne kobiety, kryminaliści i debile\". Pierwszym krajem, który przyznał wszystkim kobietom powszechne prawo wyborcze była w 1893 roku Nowa Zelandia. W jej ślady poszła Australia (1902); Finlandia (1906); w 1913 roku prawa wyborcze otrzymały kobiety w Norwegii; w 1915 - w Danii i Islandii; w 1917 w Holandii, Kanadzie i Rosji. Kobietom w USA pełnię praw wyborczych daje w 1918 roku - 19 Poprawka do Konstytucji (mężczyźni-murzyni otrzymali to prawo, nawet jeśli tylko formalnie, już w 1869 roku). Na Węgrzech, w Szwecji i Austrii – prawo wyborcze kobiety mają od roku 1919; w Turcji od 1930 roku, a w Hiszpanii - rok później. Po II wojnie światowej we Francji (1944); Włoszech i Słowenii (1945); Grecji (1952); na Cyprze (1960); w Szwajcarii (1971, a w jednym z kantonów, Appenzell-Innerrhoden, dopiero w 1990 roku), Portugalii (1976 ), Lichtenstain (1984), a w Kuwejcie w 2005 roku! W odrodzonej Polsce kobiety uzyskały prawa wyborcze 28 listopada 1918 roku. II Rzeczpospolita Polska uprawniła je do zajmowania stanowisk publicznych na równi z mężczyznami. Konstytucja marcowa z 1921 roku nie dopuszczała możliwości wprowadzania żadnych ograniczeń z powodu płci i w pełni uchyliła ograniczenia mężatki do sprawowania czynności prawnych i zdolności procesowych. Wśród państw, które nie ratyfikowały „Konwencji w sprawie likwidacji wszelkich form dyskryminacji kobiet” z 1979 roku znajdują się między innymi Katar i Oman, a spośród państw wysoko rozwiniętych jedynym państwem są Stany Zjednoczone Ameryki. Szczególną rolę w emancypacji kobiet odegrały wojny światowe. Kobiety zajęły stanowiska pracy opuszczone przez mężczyzn i po (I oraz II) wojnie światowej, gdy mężczyźni wrócili z frontu, i znów próbowano zapędzić kobiety do domu - o usunięciu kobiet z rynku pracy nie mogło już być mowy. Źródła: [1] H. Jaxa-Rożen, „Kobiety i literatura\". „Ośka. Pismo Ośrodka Informacji Środowisk Kobiecych\", Nr 1, Warszawa 1999, s. 45. [2] Virginia Woolf, „Trzy gwinee”, tłum. Ewa Krasińska. Wydawnictwo Sic!, Warszawa 2002, s. 175-176. Dziękuję Autorce za podjęcie tak trudnego, interesującego i wciąż jeszcze aktualnego problemu równości wobec praw obywatelskich. Lidia M. Nowicka

Sufrażystki. Poprawa sytuacji kobiet w Anglii w XIX w.
~ Lata Błądzenia
A spróbuj nie pisać. ;-)

Jastarnia. 35 lat minęło!
~ Gość: Andrys
Dziękujemy za bardzo ciekawy i wyczerpujący komentarz. Mam nadzieję, że szerzej odpowie na niego Michał, odpowiedzialny w naszej redakcji za sprawy marketingu i współpracę z mediami. Ze swojej strony zapewnię jedynie, że nie zamierzamy przekształcać Histmaga w serwis przeznaczony wyłącznie dla jednej grupy odbiorców. Oczywiście chcielibyśmy zwiększyć naszą popularność wśród studentów i naukowców, ale przy tym Histmag pozostanie portalem o historii, skierowanym do *wszystkich* miłośników tej nauki.

Expose * 3
~ Kamil Janicki
Nasze przyszłe zestawienia prawdopodobnie będą skupiać się przede wszystkim na analizie prasy, nie zaś tylko (ani przede wszystkim) internetu. Oczywiście analizując artykuły z portali internetowych postaramy się uwzględnić jak największą ich liczbę. Przy tym jednak http://kopalniawiedzy.pl/ jest serwisem poświęconym przede wszystkim biologii, medycynie i technologiom, nie odpowiada więc raczej profilowi Histmaga. Oczywiście, jeśli ukaże się tam interesujący tekst na temat historii - nie omieszkamy o nim wspomnieć.

Przegląd treści popularnych portali internetowych
~ Kamil Janicki
Serdecznie dziękuję:) I przyznam, że przez tego całego Histmaga... kompletnie zapomniałem o swoich imieninach :).

Zmiana na stanowisku redaktora naczelnego — oświadczenie wydawcy
~ Kamil Janicki
W takim razie może http://kopalniawiedzy.pl/ ?

Przegląd treści popularnych portali internetowych
~ Gość: Gość