Ostatnie komentarze


@ Sławomir Ambroziak Tys wlasnie owy allo wsrod dietykow jest, ktory walczy z antyWandalami-hg. Slepy na argumenty: fachowo zwie sie to ideologia bolszewicka oplacana za $ lub $zekle-kto placi, ten wymaga. A tak wyglada rzeczywistosc:
https://naforum.zapodaj.net/4ae1c5c8ccbd.jpg.html https://naforum.zapodaj.net/7e2b278b65b0.jpg.html

Dlatego zadam wynikow Y-DNA z Dolezy i Kujaw, Wielbarku!! :D

Twarde argumenty, nie erystyka slowna!! :)

Nowe dowody na obecność ludzi na terenach Polski w późnej starożytności
~ Gość: Oon
Sławosław:

"Ze strony Centrum Badań DNA można dowiedzieć się, że projekt "już wkrótce startuje". Byłoby sympatycznie załapać się na darmowe sekwencjonowanie genomu".

W listopadzie obiegła net informacja o startującej w grudniu rekrutacji:

http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C31658%2Cpowstanie-genomowa-mapa-polski-rekrutacja-w-grudniu.html

Też kombinowałem, żeby się załapać, ale jednym z kryteriów ma być podobno wiek 25-55 lat, a ja mam już 57.

Oon z 12:55

Nie daj się uwieść mitologii Optymalnych. Jak chcesz na te tematy pogadać, zapraszam na forum mojej strony.

Stanisławie, w swojej książce o Wandalach Strzelczyk poświęca jeden rozdział sprawie utożsamiania Polaków z Wandalami. Polaków faktycznie uważano za Wandalów, Polacy również siebie uważali za Wandalów, nie znając obcych zapisów mówiących o nich jako o Wandalach.

Nowe dowody na obecność ludzi na terenach Polski w późnej starożytności
~ Sławomir Ambroziak
Mam takie coś
http://www.tropie.tarnow.opoka.org.pl/dux-wandalorum.pdf


Nowe dowody na obecność ludzi na terenach Polski w późnej starożytności
~ Atimes
@ Atimes ale ksiadz, ktory zarabia 4000 PLNow Netto:https://kopalniawiedzy.pl/warunki-zycia-sredniowiecze-Wieki-Ciemne-dzuma-Justyniana,29275 i nie sciemnia!!

Nowe dowody na obecność ludzi na terenach Polski w późnej starożytności
~ Gość: Oon
@ Gość: Grzegorz Maculewicz
Zajmowałem się energetyką zarówno konwencjonalną, jak i alternatywną, czyli preferowaną przez ekologistów - zainteresowanych setkami miliardów dolarów płynących zarówno ze strony wytwórców źródeł konwencjonalnych, jak i alternatywnych. Nie ma pomiędzy nimi konkurencji, ponieważ produkcja i eksploatacja tzw. źródeł energii odnawialnej wymaga zwiększenia produkcji energii konwencjonalnej, potrzebnej do ich wytworzenia oraz do pokrycia strat w tych pierwszych źródłach. Dlatego też obficie finansowane są granty, które rozpropagowane powodują zwiększanie produkcji: zarówno na cele inwestycyjne, jak i konsumpcyjne. Przypomnij sobie teraz definicję kosztów!
Jestem całkiem pewny, że prof. Popczyk i jego współpracownicy są finansowani grantami, więc posuwają się do publicznie głoszonych kłamstw (nic nowego w tych czasach) by zasłużyć na łaskę swych chlebodawców. Kiedy wznieśliśmy za 3 mln zł kotłownię o mocy 3 MW opalaną zrębkami drewna, znajomi przedsiębiorcy robili mi wyrzuty, że nie skorzystałem z ich propozycji, by wznieść kotłownię o takiej samej mocy opalaną węglem - za 2 mln zł. Aż zatrząsłem się ze złości, gdy zobaczyłem, że prof. Popczyk informuje, urbi et orbi, iż 1 MW w konwencjonalnym źródle ciepła kosztuje tyle co w turbinie wiatrowej, czyli 1,5 mln euro. Nie lubię PiS, więc sprawa ograniczenia wznoszenia wiatraków jest jedyną rzeczą godną u nich pochwały.
Czy zastanawiałeś się, dlaczego Twoi pseudonaukowcy określają ilość antropogenicznego dwutlenku węgla za pomocą izotopów? Przecież można obliczyć jego emisję bezpośrednio, na podstawie zużycia opału w minionych dwóch wiekach, z dużą dokładnością. Trudniej jest oszacować ludzką emisję dwutlenku węgla z działalności rolniczej; najczęściej wymienia się tu 20 mld ton rocznie. Jeszcze trudniej oszacować ilość występującej w przyrodzie pary wodnej - najważniejszego gazu cieplarnianego, więc nawet tę sprawę pomijając, można z dużą pewnością stwierdzić, że ludzkość odpowiada najwyżej za 1/1000 ogółu CO2 podlegającego cyrkulacji, czyli za mniejszą część niż naturalne coroczne wahania ilości tego gazu. Kiedy zaś porównamy ludzki CO2 ze wszystkimi gazami występującymi na naszym globie, to... Nie będę przytaczał tu starego dowcipu o radzieckich naukowcach, bo wymagałoby to użycia pewnego obscenicznego słowa.

Szczyt klimatyczny ONZ 2018: nie taki ważny?
~ bartensteiner
@ Sławomir Ambroziak

"Pewnie z genomowej mapy Polski, bo od grudnia ruszyła rekrutacja."

Hmm, nie wiedziałem. Ze strony Centrum Badań DNA można dowiedzieć się, że projekt "już wkrótce startuje". Byłoby sympatycznie załapać się na darmowe sekwencjonowanie genomu.



Nowe dowody na obecność ludzi na terenach Polski w późnej starożytności
~ Gość: Sławosław
@ Gość: Oon
Warto wiedzieć, że dopiero w czasie neolitu i rozwoju produkcji roślinnej gwałtownie wzrosła liczba ludności i ludzkość zrobiła ogromny skok cywilizacyjny.

Nowe dowody na obecność ludzi na terenach Polski w późnej starożytności
~ Atimes
@ Skromny_uczeń_Profesora_Kostrzewskiego

Nie widzę tam niczego, co by świadczyło o jakiejś większej "powadze", co najwyżej o dużo większej niepewności.

Nowe dowody na obecność ludzi na terenach Polski w późnej starożytności
~ Gość:
@ Gość: ŁukaszM

Tak sie konczy sytuacja, gdy akedemiccy "specjalisci" zamykaja sie na nieakademickich prawdziwych specjalistow. Owe zjawisko obserwuje w wielu dziedzinach nauki, chocby w dietetyce, gdzie uparcie twierdzi sie o wyzszosci tluszczow roslinnych nad zwierzecymy. A wystarczy poczytac sobie w jaki sposob rozmieszczone sa kwasy tluszczowe (pozycja sn-2) w TG w tluszczach zierzecych w stosunku do olejow roslinjych, aby przekonac sie o roznicach w absorpcji, aktywnosci biologicznej, oddzialywania na organizm ludzki oraz tansporcie owych kwasow tluszczowych w organizmie ludzkim w temp. ~37 stopni na niekorzysc olejow roslinnych. Jednak teatr musi trwac nadal, jednak teatr musi trwac nadal for $$$ :)

Nowe dowody na obecność ludzi na terenach Polski w późnej starożytności
~ Gość: Oon

Kolejny przykład, że lingwiści traktują archeogenetykę poważniej niż archeolodzy:

http://www.lingvaria.polonistyka.uj.edu.pl/documents/5768825/139206133/LingVaria-1-25-2018+ebook.pdf/cd0b4823-bf7c-4f3a-8c46-fa82092e7068

(pierwszy artykuł). O Changu et al. 2015 też są tam wzmianki.

Nowe dowody na obecność ludzi na terenach Polski w późnej starożytności
~ Skromny_uczeń_Profesora_Kostrzewskiego
@ Grzegorz Maculewicz
Po raz kolejny odsyłasz mnie do jakichś linków, zamiast samodzielnie wyartykułować argumenty przemawiające za istniejącym globalnym ociepleniem, a przede wszystkim - za antropogenicznością tego ocieplenia, którego istnienia przecież nie wykluczam. Mam sobie po prostu sam wyszukać argumenty przeciwko sobie, co kojarzy mi się z procesem przeciwko Józefowi K. Odwołujesz się także do tego, że sami widzimy, u siebie, stopniowe ocieplanie się klimatu. Powszechnie pomijany jest fakt, że gdy w ciągu całego XX w. średnia temperatura na naszym globie wzrosła o 0,74 stopnia, to w roku 2008 obniżyła się o 0,75 stopnia. Gdy u nas jest susza, to jednocześnie powodzie zalewają USA i Chiny, kiedy mamy wyjątkowo ciepłe zimy, to śnieg pada w Bagdadzie lub Jerozolimie itd. Topnieją alpejskie lodowce, których w ogóle nie było, gdy Hannibal maszerował na Rzym. Spustynniały tereny starożytnych cywilizacji w Mezopotamii i Pn. Afryce, lecz jednocześnie dżungla pochłonęła wznoszone w klimacie umiarkowanym miasta Ameryki Śr. lub Azji Wschodniej, a które to tereny pokryte są tylko cienką warstwą gleby z powodu krótkiego czasu tworzenia.
Bagatelizujesz "zaginięcie" 90 tys. pomiarów klimatu, wskazujących przeważnie, że wpierw występuje ocieplanie się górnych warstw oceanów, a dopiero potem wzrasta stężenie CO2 w atmosferze. Pomijasz przy tym, że w wodzie mieści się 50 razy więcej dwutlenku węgla niż w powietrzu, co sprawia że ewentualne zmiany atmosferycznego stężenia CO2, a także zmiany klimatyczne na Ziemi, należy przypisywać przede wszystkim oceanom (wytwarzają 90% klimatu), a nie ludzkiej cywilizacji.
Podaję teraz przykład nieuczciwych argumentów ekologistów, tym razem autorstwa prof. Jana Popczyka (PŚ, PAN) zawartych w dzisiejszej GW. Wypowiada się tam np. na temat wysokości nakładów inwestycyjnych na stworzenie mocy w wiatrakach, które wynoszą 1,5 mln euro/1MW. Zgoda. Jednak zaraz twierdzi, że takich samych nakładów wymaga energetyka konwencjonalna. Owszem, lecz nakładów liczonych w złotych! (Akurat na tym się znam) Twierdzi także, że sprawa zielonych certyfikatów zanikła, nie wspomina jednak, że pojawiły się prawa do emisji CO2, kosztujące bodajże jeszcze więcej. Itd, itd, itd.

Szczyt klimatyczny ONZ 2018: nie taki ważny?
~ bartensteiner
@ bartensteiner
Po jakie licho mam wypisywać własnymi słowami argumenty za istnieniem antropogenicznego globalnego ocieplenia, skoro naukowcy zrobili to znacznie bardziej fachowo i kompetentnie? Wielokrotnie odsyłałem Cię w ich kierunku. Tak jak już kiedyś pisałem, zachowujesz się jak płaskoziemca, który przysypany przez rozmówcę stosem naukowych dowodów na kulistość Ziemi, odpowiada "ale wyraź jakieś argumenty własnymi słowami, bo co tam jacyś naukowcy, jesteśmy przecież równie kompetentni co oni aby formułować teorie". Co więcej, przekazałem już- co prawda w bardzo skrótowej formie- mnóstwo dowodów na krecią robotę ludzkości przy globalnym ociepleniu. Ale oczywiście wszystkie je zignorowałeś zgodnie ze swoją postawą omijania z daleka wywodów naukowców, chyba że to akurat jeden z tych wyjątków, którzy przypadkiem mają takie samo co Ty zdanie.
Skoro już poprawiasz profesora Popczyka, to zdecyduj się proszę, czy zajmowałeś się alternatywnymi źródłami energii, czy energetyką konwencjonalną. Bo do tej pory zawsze pisałeś o tym pierwszym, aż tu nagle stwierdzasz że to właśnie na tej drugiej się znasz i to tak dobrze, że wiesz lepiej od speca od elektroenergetyki.
Skąd masz rewelacje o rzekomym zaginięciu 90 tysięcy wyników pomiarów i o tym, że świadczyły one przeciwko oficjalnej linii nauki? Profesor Jaworowski może to wymyślił? Pisanie o oceanie mogłeś tym bardziej sobie darować. Wspominałem już, że stosunek tlenu do węgla w atmosferze, oraz stosunek różnych izotopów węgla oraz tlenu tamże, dowodzą że to nie ocean jest głównym winnym, tylko nasz przemysł, transport, elektrownie i nasze krowy. Oczywiście zignorowałeś to i dalej Macieju w kółko o tych oceanach. Mógłbym podać Ci konkretne linki gdzie kwestia izotopów jest dokładnie rozpisana przez fizyków lub klimatologów. Ale po co, skoro i tak tam nie zajrzysz.
Argument o rzekomym obniżeniu się temperatury w 2008 (i to o trzy czwarte stopnia!) jest inwalidą. Wystarczy zajrzeć do globalnej bazy temperatur HadCRUT4, prowadzonej przez angielskich klimatologów, żeby zobaczyć, że owszem tamten (i tylko tamten) rok był chłodniejszy od poprzednich, ale tylko o jedną dziesiątą stopnia, a nie żadne tam mityczne trzy czwarte. Co więcej, nawet tamten rok był cieplejszy od KAŻDEGO roku przed 1997, a z kolei WSZYSTKIE lata po nim, miały temperatury wyższe.
Naprawdę polecam Ci poszukać wiadomości w źródłach naukowych, a nie siedzieć wyłącznie na stronach w rodzaju wykopu, gdzie mali Jasiowie z internetu przekazują sobie nawzajem nonsensy i zwykłe kłamstwa. To podstawowy problem: każda taka para-sekta ogranicza się tylko do kręgu swoich własnych zwolenników i każdy członek "wiedzę" czerpie wyłącznie od innych członków. Ani antyszczepionkowcy, ani płaskoziemcy, ani antyewolucjoniści, ani turbosłowianie, ani przeciwnicy istnienia globalnego ocieplenia nie sięgną nigdy choćby w necie do stron naukowych, bo nie potrzebne im są fakty, tylko ludzie im potakujący. A fakty wyminą po prostu odmawiając ich poznania i tłumacząc to, że nic straconego, bo wszystko to i tak tylko SPISEK.

Szczyt klimatyczny ONZ 2018: nie taki ważny?
~ Gość: Grzegorz Maculewicz
Łukaszu, a mi się wydaje, że archeogenomika to dyscyplina na tyle młoda, że jeszcze nie dochrapała się jakichś wybitnych specjalistów. Z jakiego by bowiem ośrodka nie wyszło badanie, zawsze okazuje się, że coś jest nie do końca tak, jak być powinno.

Nowe dowody na obecność ludzi na terenach Polski w późnej starożytności
~ Sławomir Ambroziak
@ Gość: ŁukaszM

Nie da się zaprzeczyć, że na Symfonii dopiero uczą się archeogenomiki. Ale nie rysowałbym tego w tak czarnych barwach.

Nowe dowody na obecność ludzi na terenach Polski w późnej starożytności
~ Skromny_uczeń_Profesora_Kostrzewskiego