Ostatnie komentarze


@ bartensteiner
Nic Ci nie przypisuję. Skoro globalne ocieplenie jest według Ciebie wątpliwe, to zaprzeczasz naukowym faktom. Ba, zaprzeczasz nawet naocznym obserwacjom milionów ludzi, którzy widzą jak cofają się górskie lodowce, albo skraca się okres pokrycia lodem górskich jezior. Niczym się to nie różni od choćby antyszczepionkowca który mówi, że może szczepionki są złe, a może nie, on na wszelki wypadek zignoruje argumenty całego świata nauki i medycyny i nie będzie szczepił dzieci. Aha, no i jest pewny że ci wszyscy lekarze którzy nawołują do szczepień, należą do spisku i są kupieni, albo w najlepszym razie się nie znają. Ale on się zna.
Zarzut o braku u mnie jakichkolwiek konkretnych nazwisk naukowców wspierających teorię globalnego ocieplenia jest po prostu kompromitujący. Po pierwsze bowiem, skoro sami klimatolodzy stwierdzają że przytłaczająca większość z nich zgadza się z tą opinią, to podawania konkretnych nazwisk to robienie zbędnych szlaczków pod podpisem. Po drugie, ponownie udowadniasz że nie raczysz przeczytać niczego, co zalinkuję lub do czego będę odsyłał. Tam są całe stosy nazwisk, ale tego się nie dowiesz bo programowo ignorujesz każdy naukowy argument, a zatem i strony które polecałem. Omijasz to wszystko szerokim łukiem w trosce o swój światopogląd, zbudowany na gruncie realizmu magicznego.
NIE MA przesłanek świadczących, że klimat się oziębia. Jedynym, który choć trochę zasługuje na to miano, jest względny przyrost ilości lodu na morzach otaczających Antarktydę (ale nie na niej samej, wbrew internetowym fejkom i świętej wierze różnych domorosłych speców od klimatu). Ten fakt został dobrze wyjaśniony przez fizyków i oceanologów. Odsyłam do naukaoklimacie choć dobrze wiem że i tak tam nie zajrzysz tak jak nie raczyłeś zajrzeć choćby do artykułu dokumentującego, że izotopy węgla oraz wzajemny stosunek ilości węgla do tlenu naukowo wykluczają, aby zwiększona ilość CO2 w atmosferze pochodziła po prostu z uwalniania go przez oceany.
Jakie 90 tysięcy pomiarów? Jakie pokolenia badaczy? Czy nie za łatwo wierzysz w te prymitywne internetowe zmyłki ludzi, którzy nie mają prawdziwych argumentów? Jakim cudem te rzesze naukowców ignorują według Ciebie te rzekome tysiące pomiarów które by miały podobno świadczyć, że stężenie związków węgla w powietrzu rośnie słabo albo w ogóle? Ach tak, zapomniałem, to jakaś porąbana moda wśród klimatologów. Albo wynik tego że to sprzedajne szuje które biorą pieniądze nie wiadomo od kogo. Bo od firm petrochemicznych, lobbujących za zaprzeczaniem globalnemu ociepleniu co najmniej od lata 80-tych, zapewne nie biorą. Pewnie mają taki swój tajny kodeks, że biorą kasę od producentów wiatraków, ale nie od BP, albo Exxona.
Ten Twój autorytet prof.Kolenda (pomijając już fakt, że nie jest specjalistą tylko człowiekiem zajmującym się metalurgią), pisze że teoria globalnego ocieplenia jest co najmniej wątpliwa. Gdyby powiedział to specjaliście to zapewne nie spotkałby się ze zrozumieniem. Zwłaszcza że ostatnie 35 lat to czas spadku aktywności słonecznej, więc zgodnie z takimi teoriami to klimat powienien się oziębiać, a nie ocieplać. Ja ze swojej strony raczę się dziwić, że prof. Kolenda stwierdza że hipoteza o sterowaniu cyklami klimatycznymi przez Słońce jest dopiero badana, ale według niego już jest najbardziej wiarygodnym wytłumaczeniem.
A w kwestii doniesień o Malediwach to poczytaj sobie, czym jest ta organizacja NIPCC, na która się powołuje artykuł. Tylko na litość boską na stronie naukowej, a nie na stronie pełnej bartensteinerów uważających że jak skrzyknie się trzech badaczy i będą zaprzeczać globalnemu ociepleniu, to trzeba wiwatować. Koniecznie na kolanach przed zesłaną stamtąd mądrością. Bo poglądy antyklimatyczne są mądrością z definicji, a pozostałe- dowodem SPISKU.
Poczytaj sobie o ich źródłach finansowania, o działalności, o mikroskopijnej liczebności, o sposobach argumentacji. Albo o tym, że z 16 lat (1997-2012), które określili jako 16 lat stabilnych temperatur, trzy czwarte było cieplejszych niż każde z lat poprzednich.
I to na takich "źródłach" budujesz sobie poglądy. Realizm magiczny, jak pisałem.

Szczyt klimatyczny ONZ 2018: nie taki ważny?
~ Grzegorz Maculewicz
@ Gość:

"Czyli ponizsze wnioski wynikaja jedynie z badan mtDNA :(

https://i.postimg.cc/nzvBCH90/Screenshot-20180929-073310-Drive.jpg
https://i.postimg.cc/0jPmSLpx/Screenshot-20180929-154025-Drive.jpg"

Мы давно так считали. Мы давно об этом говорили друзьям,

jak powiedział niezapomniany Leonid Iljicz do swego przyjaciela Wojciecha w słynnej rozmowie telefonicznej w październiku 1981.

Nowe dowody na obecność ludzi na terenach Polski w późnej starożytności
~ Skromny_uczeń_Profesora_Kostrzewskiego
@ Sławomir Ambroziak

Ja rozumiem, że to może być cios dla czekających na symfonijny prezent pod choinkę, ale warto nie tracić kontaktu z rzeczywistością.

Oczywiście, że będą igreki i autosomy.

Nowe dowody na obecność ludzi na terenach Polski w późnej starożytności
~ Skromny_uczeń_Profesora_Kostrzewskiego
Radku, to może spróbuj dopytać się Pana Irka, czy w ogóle przewidują w ramach Symfonii badanie igreków i autosomów? Przecież jakieś igreki już mieli, a i sugerowali też badania pełnogenomowe.

No bo to chyba nie może być już badanie podsumowujące Symfonię... Ale może i tak, bo u nas to wszystko możliwe. Jeżeli jednak w ramach tego grantu ograniczono się tylko do analizy mitogenomów, to lipa. Nawet nie będzie można liczyć na pełne genomy, które mogliby przeanalizować amatorzy. Na jakiś większy projekt archeogenomiczny nikt nie wyłoży już pewnie nigdy kasy, a więc i spór auto/allo nigdy nie zostanie rozstrzygnięty.

Jeżeli Symfonia ograniczyła się tylko do mitogenomów i jeżeli w pracy podsumowującej pojawią się tylko takie rozmyte wnioski, jak w pracach o Kowalewku i Masłomęczu, to ja czekam jedynie na pracę Burgera i Jarve. Jeżeli i w nich nie pojawią się jakieś wyniki wskazujące w miarę jednoznacznie na lokalny lub zewnętrzny charakter demograficzny słowiańszczyzny zachodniej, to wypisuję się z tej dyskusji, bo nie widzę sensu przepychania się z oponentami na przestrzeni najbliższych kilkunastu lat (w krótszym czasie na jakiś większy program archeogenomiczny nie liczę, a i genetyka genealogiczna nie zbierze pewnie wcześniej odpowiedniej ilości próbek).

W tej sytuacji może warto namawiać Pana Janusza, aby zrobił z tego dubrownikowego postera jakąś pełnotekstową publikację i złożył ją w jakimś renomowanym periodyku naukowym. Po lekturze badań zespołu Pana Profesora i zalinkowanych tekstów mówiących o cechach anatomicznych, determinowanych genetycznie, osobiście jestem przekonany, że badania genetyczne z użyciem warsztatu antropologicznego mają wartość porównywalną do wykonanych z użyciem warsztatu genomicznego, przynajmniej w niektórych obszarach wnioskowania.

Nowe dowody na obecność ludzi na terenach Polski w późnej starożytności
~ Sławomir Ambroziak
@ Skromny_uczeń_Profesora_Kostrzewskiego
"Gdyby Wielbarczycy wyglądali jak Welzin, Irek z szefem od biedy mogliby ich wywodzić ze Skandynawii czy Jutlandii."

Sęk w tym, że nie mogliby. Welzin jest przesunięty w stronę WHG, którego w Skandynawii nie było w czystej postaci już w mezolicie.

Nowe dowody na obecność ludzi na terenach Polski w późnej starożytności
~ kamyk
@ Skromny_uczeń_Profesora_Kostrzewskiego
Znów mnie z kimś mylisz. Kiedyś to było z lekka przerażające, teraz już trochę zabawne. ;)
@ Observer
Być zbanowanym na forum, gdzie zamiast dyskusji panuje cenzura, ujmy nie przynosi. Wprost przeciwnie.

Nowe dowody na obecność ludzi na terenach Polski w późnej starożytności
~ kamyk
@ Gość: Radek

Właśnie miałem żartować, że będą jaja, jeśli ta oczekiwana przez nas praca to w istocie długo już wypatrywany masłomęcki odpowiednik "Mozaiki".

Przyhamuj, Radku, bo niedługo na Researchgate Irek będzie instruował światek archeogenomików, jak kulturalnie i zarazem skutecznie spławiać Radosława P. Tera jeno modlitwa i asceza nam zostały :)

Przy okazji informuję wszystkich, że swój egzemplarz "Wielkiej Lechii" właśnie wyekspediowałem priorytetem w kierunku stołecznego IMiDu. Nowych zeń cytatów już nie wklepię, ale może Michał będzie tak miły.

Nowe dowody na obecność ludzi na terenach Polski w późnej starożytności
~ Skromny_uczeń_Profesora_Kostrzewskiego
@ Gość: Radek

Czyli ponizsze wnioski wynikaja jedynie z badan mtDNA :(

https://i.postimg.cc/nzvBCH90/Screenshot-20180929-073310-Drive.jpg
https://i.postimg.cc/0jPmSLpx/Screenshot-20180929-154025-Drive.jpg

Nowe dowody na obecność ludzi na terenach Polski w późnej starożytności
~ Gość:
Wiadomosc od I.Stolarka na temat nadchodzacej pracy. Niestety, tylko mtDNA...

"Dalej czekamy na wyniki recenzji. Długość okresu oczekiwania jest niemożliwa do przewidzenia. Z tego co pamiętam mamy tam chyba tylko mtDNA."

Nowe dowody na obecność ludzi na terenach Polski w późnej starożytności
~ Gość: Radek
Witam moje nazwisko żeletko.nie wiem nic dziadki pomarli jak bylam mala.kto mi pomoze.Lotksm92@gmail.com

Skąd pochodzą nazwiska?
~ Gość: Anita
@ Grzegorz Maculewicz
Niechcący pominąłem źródło swej wiedzy o poziomie morza na Malediwach, więc uzupełniam. Pochodzi ono z nr 15 "Polityki" z 2008 r., gdzie na ten temat pisze się: "Zaprezentowano... najświeższy raport NIPCC, w którym omówiono liczne grzechy ustaleń IPCC... Twierdzenie, że poziom morza podnosi się wskutek topnienia lodowców pod wpływem gazów cieplarnianych. Na Malediwach, uznawanych przez IPCC jako sztandarowy przykład zagrożonego archipelagu, ten poziom nawet obniżył się o 30 cm w ciągu minionych 30 lat." Zarzuca się także raportowi IPCC m.in. błędne przedstawianie historii stężeń CO2. Pisałem wcześniej, że najznakomitsi uczeni zażądali wycofania swych nazwisk z tego raportu, który jest biblią ekologistów.

Ale znalazłem tam coś ciekawszego, aktualnego wobec dzisiejszych problemów z ceną energii. Cytuję: "W Polsce - jak niedawno stwierdził w Brukseli minister środowiska Maciej Nowicki - proponowane ograniczenia emisji CO2 wpłynęłoby negatywnie na poziom życia Polaków, na naszą konkurencyjność i gospodarkę, a koszty energii mogą wzrosnąć o 70 proc." No i wykrakał!

Szczyt klimatyczny ONZ 2018: nie taki ważny?
~ bartensteiner
Z informacji przekazywanych z Warszawy i z innych miast jednoznacznie wynika, że antykomunistyczne władze konsekwentnie usuwają wszystkie nazwy ulic i placów, które upamiętniają udział Polaków w zwycięstwie nad hitlerowskimi Niemcami. Rozumiem awersję antykomunistów do upamiętniania działaczy komunistycznych, ale komu przeszkadzała nazwa placu Zwycięstwa w Łodzi? Wynika z tego, że antykomuniści rządzący obecnie Polską lokują swoje sympatie - w odniesieniu do II wojny światowej - jednoznacznie po stronie hitlerowskich Niemiec.

Sąd uchyla decyzje wojewody ws. dekomunizacji w Warszawie
~ Gość: Komar
W tekście Pawła Czechowskiego zabrakło mi bardziej konkretnych informacji,np. pełniejszego uzasadnienia decyzji NSA, dlatego na jego podstawie trudno zająć jednoznaczne stanowisko. Zasygnalizowanie,że chodziło o kwestie formalno-prawne,to za mało,by merytorycznie ocenić tę decyzję. Zastanawia jednak fakt, że polskie sądy dość dowolnie podchodzą do antynomii między aspektami formalnymi vs merytorycznymi,czy etycznymi rozstrzyganych spraw. Chciałbym wierzyć,że u podłoża tej sytuacji nie leżą polityczne preferencje sędziów... .

Sąd uchyla decyzje wojewody ws. dekomunizacji w Warszawie
~ Gość: Czesław Trośniak
@ Grzegorz Maculewicz
Najchętniej polemizujesz z niewypowiedzianymi argumentami adwersarza, bo przypisujesz mi niewiarę w zmiany klimatyczne, pomimo że już na początku dyskusji stwierdziłem, iż w całej znanej ludzkości historii Ziemi zmieniał się na niej klimat, więc możliwe jest również jego aktualne ocieplanie. Ale pewności co do tego ocieplania nie ma, bo są również przesłanki wskazujące, że może być odwrotnie! Kwestionujesz przytaczane przeze mnie autorytety naukowe, bez przytaczania nazwisk tzw. prawdziwych autorytetów; posługujesz się natomiast wskazywaniem ich ilości, która zapewne, w wyniku mnożenia, przerodzi się wreszcie w jakość.
Posługuję się najchętniej nazwiskiem prof. Z. Jaworowskiego, znanego ostatnio głównie z działalności glacjologicznej na Grenlandii i w Antarktydzie, ponieważ Twoje autorytety twierdzą, że obecne stężenie CO2 w atmosferze jest bezprecedensowo wysokie, a dochodzą do tej konkluzji w wyniku zignorowania 90 tys. wyników, osiągniętych przez całe pokolenia badaczy, ponieważ nie pasowały do z góry przyjętej tezy.
Natomiast prof. Z. Kolenda jest jedynym znanym mi (zapewne są i inni) naukowcem, który zajmuje się opracowywaniem matematycznych algorytmów, służących pomiarowi i prognozowaniu klimatu. Niestety, On - w odróżnieniu od Ciebie - jeszcze nie doszedł do prawdy. Ja również nie wiem, czy klimat się ociepla, czy ochładza; wiem tylko, że się zmienia.

Mam sporo satysfakcji, że katowicka konferencja klimatyczna zakończy się prawdopodobnie bez przyjęcia jakichś konkretnych zobowiązań klimatycznych przez poszczególne państwa członkowskie, co będzie oznaczało, iż zaczynają się już wyczerpywać zasoby użytecznego idiotyzmu, który zamiast pomagać - szkodzi naszemu ekosystemowi.

Szczyt klimatyczny ONZ 2018: nie taki ważny?
~ bartensteiner