bartensteiner

Jestem emerytowanym właśnie ekonomistą, odkrywającym od kilku lat, że historia - do której mam nabożny stosunek - jest zupełnie inna, niż myślałem przez większość swego życia.

Ostatnie komentarze użytkownika
@Atim. Piszę o Twoim manicheizmie, bo ustawiłeś mnie po stronie zła, jako kasssinowca. Dobro - w Twojej wersji - reprezentują wyłącznie ci, którzy wierzą, że można na podstawie badań DNA ustalić pochodzenie poszczególnych etnosów. Niepokoi mnie także, że zupełnie pominąłeś w swoich rozważaniach o pochodzeniu współczesnego człowieka istnienie na terenie Eurazji także innych niż homo sapiens taksonów, typu: neandertalczyk, denisowianin, człowiek z Flores. Jest kwestią nieodległego zapewne czasu, gdy naukowcy powrócą do badania znalezionych wcześniej artefaktów ludzkich, i zidentyfikują kolejne odmiany człowieka, co zapewne zrewolucjonizuje poglądy o jego pochodzeniu w naszej części świata. Już parokrotnie pisałem tu o konieczności wstrzymania się z wydawaniem opinii o pochodzeniu poszczególnych narodów do czasu, aż nauka poczyni dalsze postępy w tej dziedzinie, bo dzisiejsze interpretacje są niewiarygodne. Tak więc, o ile istnieje jakieś karkołomne wytłumaczenie istnienia na terenie wschodniej Azji jasnowłosych Ajnów, to nie spotkałem się jeszcze z hipotezami tłumaczącymi pojawienie się w górach Ałtaju jasnowłosych i niebieskookich Połowców, którzy przez inscenizatorów "Kniazia Igora" nieodmiennie prezentowani są jako ciemnowłosi Azjaci. Pozdrawiam.

Skąd wzięli się Polacy?
~ bartensteiner
@Śmiech Coś Ci się pomieszało Śmiechu gdy piszesz, że w miastach będących własnością prawosławnych kniaziów i zamieszkałych w większości przez prawosławnych mieszczan nie mieli oni prawa głosu w organach miejskich. Dyskryminacja (jeżeli tak można ją nazwać) prawosławnych mieszczan dotyczyła przez pewien czas tylko cechów miejskich, będących z zasady organami katolickimi, do których z czasem jednak zaczęto przyjmować również prawosławnych i protestantów. Jeżeli zaś chodzi o dyskrminację: to prawosławni autochtoni, ufni w poparcie wielmożów, nie dopuszczali do władz miejskich przybyłych z Korony katolików. Ponadto rzecz idzie o ogół ludności, zamieszkałej przeważnie poza miastami.

Rzeczpospolita Trojga Narodów – różne wizje jednej ugody
~ bartensteiner
@Gość: mbbaran Porównywanie obecnie genów szlachty i chłopów nie ma sensu, gdyż każdy osiągnięty wynik będzie można zinterpretować dowolnie, w zależności od z góry przyjętej hipotezy. Tak więc historia zna wiele przykładów spauperyzowania najbardziej błękitnej krwi (podróżnicy międzywojenni po Kresach obserwowali jak książę Świrski wywalał gnój z chlewu), z jednoczesnym wywyższeniem wielu "łyków", o czym zresztą pisał Nekanda-Trepka. Tak więc ewentualne badanie DNA miałoby być może sens tylko w przypadkach, gdy porównywane osoby mają udokumentowaną co najmniej przez 1000 lat genealogię i jeżeli założymy, że żony szlachciców nie przyprawiały rogów mężom ze służbą i że panowie szlachta nie przyduszali gdzieś wiejskich dziewuch na sianie.

Skąd wzięli się Polacy?
~ bartensteiner