Zauważyliśmy, że prawdopodobnie przeglądasz naszą stronę blokując wyświetlanie reklam. Wpływy z ich emisji stanowią główne źródło przychodu portalu, dlatego prosimy Cię o ich odblokowanie. Unikamy wszelkich natrętnych form reklamy. Możesz również alternatywnie wesprzeć nas przez darowiznę na rzecz Histmag.org lub zakupy w naszym sklepie.

Niech żyje car Władysław Zygmuntowicz! Upadek planów hetmana Stanisława Żółkiewskiego

We wrześniu 1610 roku mogło się wydawać, iż wojna z Rosją ma się już ku końcowi: królewicz Władysław miał objąć tron carski, a polska załoga Kremla czuwała nad ładem w stolicy. Wrogie dotychczas mocarstwa miało połączyć przymierze. Ich połączonej sile żadna inna potęga nie mogłaby stawić czoła.

Przeczytaj pierwszą i drugą część artykułu.

Hetman Stanisław Żółkiewski. 9 października 1610 r. jego żołnierze zajęli moskiewski Kreml. Pod Smoleńsk wyruszyło poselstwo, którego celem było uzyskanie od króla Zygmunta zatwierdzenia porozumienia zawartego pod Moskwą. Władca jednak, pełen sceptycyzmu dla tego wielkiego projektu, żądał korony carskiej dla siebie, a podtrzymanie tego stanowiska zrujnowałoby dotychczasowe osiągnięcia. Hetman był świadom, iż Rosjanie nie ścierpią na carskim tronie gorliwego katolika, jakim był Zygmunta III: „jeśli na królewicza Władysława chce król jegomość państwa tego dostawać, że to przyjdzie nie z wielką trudnością; jeśli na się samego, że to nie może być bez wielkiej krwi” (S. Żółkiewski, Początek i progres…).

Z tego też powodu Żółkiewski postanowił wyruszyć do obozu królewskiego pod Smoleńsk i osobiście przekonać króla do swojego planu. Nie mógł udać się w drogę razem z poselstwem, uregulowania wymagała bowiem sprawa Samozwańca i jego polsko-litewskich stronników. Żołnierze hetmana negatywnie odnosili się do jego wyjazdu. Również i Moskwianie obawiali się, iż wojsko pozbawione żelaznej ręki dowódcy zacznie swawolić. W Moskwie Hetman stał się gwarantem spokoju. Tak czy inaczej, 30 października 1610 roku wódz opuścił Moskwę, pozyskawszy sobie uprzednio szacunek bojarów i ludu moskiewskiego, a nawet ksenofobicznego patriarchy Hermogenesa, który ostatecznie zaaprobował cara cudzoziemca. Żegnały Żółkiewskiego liczne rzesze mieszkańców stolicy.

Pod Smoleńskiem

Tymczasem rokowania w obozie królewskim szły opornie, gdyż żadna ze stron nie chciała ustąpić ani na jotę. Bojarzy domagali się przejścia królewicza na prawosławie i jego jak najszybszego przybycia do Moskwy. Strona polsko-litewska żądała poddania Smoleńska i powierzenia rządów nad Rosją w ręce króla (przynajmniej tymczasowo). Co ciekawe, zamknięty we wciąż obleganym Smoleńsku wojewoda Michał Szein gotów był skapitulować, ale tylko przed królewiczem, zgodnie z umową moskiewską i wcześniejszą – smoleńską. Chciał mieć pewność, iż forteca, której bronił z takim poświęceniem, pozostanie w rękach rosyjskich. Smoleńsk jednak miał powrócić pod władanie Litwy, toteż propozycji nie przyjęto.

Zobacz też:

Posłowie moskiewscy, z metropolitą rostowskim Filaretem (ojcem późniejszego cara Michała Romanowa) i Wasylem Golicynem na czele, przyjęli bardzo sztywną postawę, nie przyzwalając na żaden kompromis. Twardo domagano się szybkiego przybycia królewicza Władysława i jego chrztu w obrządku prawosławnym, wycofania wszystkich wojsk polskich i litewskich stacjonujących na terytorium moskiewskim oraz zwrotu wszystkich zagarniętych ziem. Król polski wyszedłby z całej wojny z niczym, a beneficjentami byliby bojarzy i nielubiany przez Wazę Żółkiewski. W negocjacjach nastąpił impas.

Posłowie moskiewscy formułowali swoje stanowisko w oderwaniu od realiów: chcieliby dyktować warunki w sytuacji, w której de facto reprezentowali stronę przegraną w wojnie, gdy stolica ich państwa znalazła się pod okupacją, a głowa państwa trafiła do niewoli.

Carowie Szujscy przed królem Zygmuntem III w roku 1611, obraz pędzla Tomasza Dolabelli

Żółkiewski powrócił do obozu królewskiego triumfalnie, niczym Cezar z wojny domowej. Prowadził ze sobą obalonego cara Wasyla Szujskiego wraz z braćmi, Dymitrem i Iwanem. Na powitanie okrytego chwałą wodza, zwycięzcy spod Kłuszyna i zdobywcy Moskwy, wyległy tłumy żołnierzy i dworzan królewskich, a nawet obecnych przy królu senatorów. Osiągnięcia hetmana zaskarbiły mu poparcie nawet wrogiego dotychczas kanclerza Lwa Sapiehy, który osobiście wygłosił laudację na jego cześć. Wódz jednak, znając sceptyczne podejście króla, był pełen niepokoju co do wyniku rokowań pod Smoleńskiem. Nic dziwnego, skoro po drodze mijał wracających do Moskwy posłów zrażonych przyjęciem, jakie zgotowano im pod Smoleńskiem. Nadal jednak liczył, iż w rozmowie uda mu się przekonać króla do zatwierdzenia umowy lub renegocjacji jej zapisów w duchu podtrzymania sojuszu obu krajów. Czekał go srogi zawód.

Kup koszulkę z hetmanem Stanisławem Żółkiewskim:

Cena koszulki wynosi 34,99 zł. Dostępne rozmiary: S, M, L, XL, XXL.

Kup koszulkę, wesprzyj nasz portal!



Otwórz tekst na jednej stronie (do wydruku i dla właścicieli czytników)

Łukasz Franciszek Banaś :

Od 2010 r. Student Akademii Obrony Narodowej. Pasjonat historii wczesnonowożytnej, zwłaszcza Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Redaktor portalu konflikty.pl.

[ więcej o autorze ]

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org

Komentarze

Gość: Iwan Głupi Iwan pyta, jak Zygmunt III wyobrażał sobie własne panowanie w Rosji, jeśli nie chciał zgodzić się ma przejście Władysława na prawosławie, ale Iwan jest głupi.
Odpowiedz

Gość: grzesiek fantastyczny artykul. bardzo dziekuje i pozdrawiam!
Odpowiedz

Zarejestruj lub zaloguj się, aby móc dostawać maile o nowych komentarzach pod tym tekstem i publikować swoje komentarze bez uprzedniego zatwierdzenia przez moderatora i captchy!

Dodaj komentarz

Przeczytaj też
X

„Księżniczka“ Konstancja, czyli smutny żywot córki króla Stasia

„Księżniczka“ wychowywana przez rodzinę kupiecką, nieszczęśliwa żona awanturnika, przez lata walcząca o przynależność do rodu Sapiehów, zmarła w ma...
Kilknij, aby czytać dalej...