Autor: Maciej Gach
Tagi: Ciekawostki i rocznice, Historia gospodarki, I wojna światowa i dwudziestolecie międzywojenne, Ameryka Północna
Pierwsza publikacja: 2019-10-24 15:42, aktualizacja: 2020-10-23 23:45
Licencja: wolna licencja

Czarny czwartek – dzień, który rozpoczął wielki kryzys gospodarczy

24 października 1929 roku „czarny czwartek” na nowojorskiej giełdzie zapoczątkował największy kryzys w historii kapitalizmu. Masowe bankructwo, bezrobocie, spadek produkcji, obniżenie stopy życiowej, popularyzacja skrajnych ideologii – to tylko kilka efektów krachu.
Tekst ma więcej niż jedną stronę!
Strona 1
Strona 2

Zamknięcie nowojorskiej giełdy 24 października 1929 r. (domena publiczna).

Lata dwudzieste w Stanach Zjednoczonych to era nieustannego rozwoju. Przy każdej nadarzającej się okazji ludzi mamiono różnymi planami szybkiego wzbogacenia się – widoczne to było zwłaszcza na Florydzie w kwestii handlu nieruchomościami. Do perfekcji opanowano tam możliwość łatwego zarobienia pieniędzy przy minimalnym ryzyku. Polegało to na tym, iż płacąc drobny zadatek, można było zawrzeć umowę przedwstępną o późniejszym zakupie kawałka gruntu. Następnie zgarniało się zysk, sprzedając umowę, która przechodziła przez setki rąk, nie wiążąc się przy tym z przeniesieniem tytułu własności. Nawet jeśli kupujący zorientował się, że nabyta działka leży na bagnach lub wręcz pod wodą, to mógł ją sprzedać z wielokrotnym zyskiem. W 1926 roku bańka spekulacyjna pękła dopiero, gdy okazało się, że na Florydzie jest więcej działek do sprzedania, niż rodzin w całych Stanach Zjednoczonych.

Sytuacja ta nie okazała się dla nikogo nauczką, czego efektem była podobna gra na zwyżkę akcji giełdowych. W czasach wielkiej hossy rynek giełdowy wzrósł z 227 milinów akcji w 1920 r. do 920 milionów w roku 1928. W zasadzie każdy mógł kupić akcje, czyli dokonać przedpłaty, a resztę pożyczyć od maklera, który zatrzymywał owe udziały jako zabezpieczenie na wypadek zniżki rynku. Gdy akcje szły w dół, a klient nie był stanie zapłacić wymaganej sumy, makler mógł je sprzedać, aby pokryć dług. Liczba tego rodzaju spekulacji do 1929 roku wzrosła ponad dwukrotnie.

Ignorowano ostrzeżenia konserwatywnych finansistów i maklerów. Również ówczesny prezydent Stanów Zjednoczonych, Herbert Hoover, nakłaniał urzędników giełdy i Rezerwy Federalnej do walki ze spekulacją. W zasadzie wielka hossa z wahaniami utrzymywała się jeszcze w październiku 1929 roku.

22 października 1929 roku prezes jednego z czołowych banków powiedział, „że nie widzi, aby na rynku działo się zasadniczo coś złego”. Następnego dnia ceny akcji zaczęły spadać, a z każdą godziną ich wartość coraz bardziej malała. 24 października nazwano „czarnym czwartkiem”, kiedy to akcje „spadły na łeb, na szyję”. Porozumienie bankierów na moment ustabilizowało rynek, jednak nie trwało to długo. 28 października wskaźnik spółek przemysłowych spadł o 49 punktów. Kolejnego dnia ceny spadły o następne 43 punkty. Sprzedano wtedy jakieś 16,4 miliona akcji. Pod koniec października z giełdy wyparowało 15 miliardów dolarów, a w połowie listopada suma wynosiła już 30 miliardów.

Czarny czwartek i kryzys, który załamał społeczeństwo amerykańskie

Krach na giełdzie zakończył prosperity lat dwudziestych. W USA Narodowy Produkt Brutto w latach 1929-1933 spadł o 30%. Do 1932 roku zamknięto ponad 9000 banków, setki fabryk, kopalń, sklepów, a tysiące firm wystawiono na sprzedaż. Dochody Amerykanów zmniejszyły się o ponad połowę.

Mówiło się wtedy, że gdyby wszyscy amerykańscy bezrobotni stanęli w kolejce jeden za drugim, to ciągnęłaby się ona z Nowego Yorku poprzez Seattle, aż do Los Angeles i z powrotem – a i tak 280000 tysięcy ludzi znalazłoby się poza nią. Jedną z przyczyn rosnącego bezrobocia było namawianie czołowych przedsiębiorców przez prezydenta Hoovera, aby nie obniżali płac, gdyż według niego „Tylko wysokie pensje mogą wyciągnąć kraj z kryzysu. Dzięki temu robotnicy będą mieli środki do nabywania dóbr”. Efekt był łatwy do przewidzenia. Domagając się wysokich płac w momencie, gdy ceny szybko spadały, firmy miały coraz większe trudności w utrzymaniu pracowników – co jeszcze bardziej generowało bezrobocie.

Indeks Dow Jones Industrial Average w latach 1928–1930 (fot. Lalala666, domena publiczna).

W rolnictwie kryzys objawił się nie tylko spadkiem produkcji, ale także obniżeniem cen towarów rolnych. Ceny niezbędnych dla rolników produktów przemysłowych spadały o wiele wolniej, niż ceny produktów rolnych. Rolnik musiał sprzedawać więc znacznie więcej płodów rolnych, niż przed kryzysem. Żeby znaleźć chętnych nabywców, trzeba było drastycznie obniżać ceny. Spowodowało to zubożenie przede wszystkich drobnych farmerów.

Czarny czwartek i krach ujawnił, że podstawowy biznes kraju wcale tak dobrze nie funkcjonował. Zbyt wiele firm podtrzymywało ceny i czerpało zyski, utrzymując równocześnie na niskim poziomie płace i koszt surowców. Skutek był taki, że 1/3 całości osobistych dochodów przypadała w udziale 5% populacji. Dodatkowo nieustannie „pompowanie” kapitału w przedsiębiorstwa, zastępujące wyrównywanie płac pracowników, przyczyniło się do braku równowagi między rosnącą produkcją, a spadającą siłą nabywczą.

Kryzys nie tylko made in USA

Kryzys nie ominął też innych kontynentów, natomiast państwem, w którym kryzys nie zaistniał, był Związek Sowiecki. Wynikało to z tego, że funkcjonowała tam gospodarka centralnie planowana, więc produkcja konsumpcyjna nie miała w takim systemie ekonomicznym racji bytu. Poza tym wszelkie inwestycje, zwłaszcza w przemyśle ciężkim czy zbrojeniowym, odbywały się kosztem niewolniczej pracy w gułagach.

Protest w trakcie kryzysu w Toronto (domena publiczna).

W dramatycznej sytuacji znalazła się Republika Weimarska, która od zakończenia I wojny światowej płaciła reparacje wojenne. Państwo niemieckie musiało zaciągać długi, aby odbudować zrujnowaną gospodarkę i w znacznej mierze kredyty te zostały udzielone przez Stany Zjednoczone. Produkcja przemysłowa Niemiec zmniejszyła się wtedy o blisko 40%, a bezrobocie w 1933 roku dotknęło do 6 milionów niemieckich obywateli.

W najważniejszych krajach przemysłowych produkcja spadła od 30 do 50%. Wartość handlu międzynarodowego była w 1932 roku o 1/3 niższa, niż jeszcze trzy lata wcześniej. Państwa zwiększały kontrolę nad bankami, szczególnie po upadku austriackiego Österreichische Kreditanstalt, który wywołał dość dużą panikę w Europie. Prezydent USA Herbert Hoover, aby powstrzymać falę niewywiązywania się z płatności, zaproponował moratorium na spłatę reparacji i długów wojennych. Wiele państw europejskich zaakceptowało tę decyzję, a także zatrzymało rozliczenia prywatne między bankami. Skłoniło to wielu Europejczyków do wycofania złota z banków amerykańskich i pozbywania się amerykańskich papierów wartościowych.

Konieczne okazało się ingerowanie państw w rynek walutowy i praktycznie jeden kraj po drugim odchodził od standardu złota i dewaluował swój pieniądz. W 1931 roku wprowadzono w Niemczech kontrolę dewizową. Wielka Brytania obniżyła wymienialność funta i jego parytet. Zasadniczo stosowano dwie metody walki z kryzysem. Pierwszą była rozbudowa programu zbrojeniowego i związanej z tym infrastruktury, a drugą ożywienie konsumpcji.

Polecamy e-book: Paweł Rzewuski – „Wielcy zapomniani dwudziestolecia”

Paweł Rzewuski
„Wielcy zapomniani dwudziestolecia cz.1”
Wydawca: PROMOHISTORIA [Histmag.org]
Liczba stron: 58
Format ebooków: PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)
ISBN: 978-83-934630-0-8

Polska i jej kryzys gospodarczy

W Polsce, tak jak w innych państwach, konsekwencje kryzysu gospodarczego były podobne. Najszybciej ubożała wieś. Sprzedawano praktycznie wszystko, co udało się wytworzyć. Głód stawał się powszechny – zwłaszcza w rejonach o słabych glebach i niskiej kulturze rolnej. Ograniczenie popytu na produkty rolne radykalnie zmniejszyło rynki zbytu dla towarów przemysłowych, zaś spadek produkcji, a w konsekwencji zmniejszenie dochodów – zwiększał bezrobocie. Ceny artykułów rolniczych w Polsce spadły od 50 do 70%. W 1932 roku produkcja II Rzeczypospolitej wynosiła ok. 63% poziomu z 1929 roku.

Zagraniczne banki wycofywały swoje wkłady czy udziały w przedsiębiorstwach, co tylko pogarszało sytuację budżetową państwa. Obroty handlowe spadły o 2/3. Nieustannie zmniejszały się także wpływy podatkowe i monopolowe, powodując długotrwały deficyt budżetowy. Rząd zorganizował Fundusz Pracy dla gromadzenia środków na zasiłki dla bezrobotnych i roboty publiczne, ale tylko w niewielkim stopniu poprawiło to sytuację.

Manifestacja Centrolewu w Krakowie w czasach kryzysu (domena publiczna).

Szczytowy moment kryzysu w Polsce przypadł w 1932 roku. Komitet Ekonomiczny Rady Ministrów nakreślił plan wyjścia z zapaści. Między innymi uchwalono ustawę dającą rządowi ingerencję w porozumienia monopolistyczne. Dzięki akcji oddłużeniowej zmniejszono zobowiązania gospodarstw chłopskich. Rząd przejmował również udziały w upadających przedsiębiorstwach. Dopiero po trzech latach polska gospodarka zaczęła wydobywać się ze „szponów marazmu”. Zresztą koniec ogólnoświatowego kryzysu gospodarczego zastał Polskę w stanie jeszcze większego zapóźnienia w stosunku do Niemiec czy Związku Sowieckiego.

Reformy gospodarcze, które zmieniły Stany Zjednoczone

Wielu polityków w Stanach Zjednoczonych nie przyznawało wprost, że nastał kryzys. Panowała zgoda, że wystarczy drobna korekta rynku i wszystko wróci do normy. Organizowano roboty publiczne, przywracano możliwość zdobycia łatwiejszego kredytu, uchwalono niewielką obniżkę podatków, aby zwiększyć siłę nabywczą. Ogólna polityka prezydenta Hoovera w trakcie kryzysu zmieniła sytuację w USA na katastrofalną. Praktycznie większość jego pomysłów polegała na zwiększaniu podatków – jak choćby od opon, od artykułów toaletowych i luksusowych, od komunikatów telefonicznych, telegraficznych, radiowych itd.

Nowojorska Giełda Papierów Wartościowych, sprzątanie po czarnym czwartku (domena publiczna).

W 1932 roku Franklin Delano Roosevelt odniósł w wyborach miażdżące zwycięstwo nad Hooverem. Roosevelt obrał kurs gospodarki pobudzanej za pomocą wydatków rządowych. Wprawdzie pozostawiono podstawową strukturę kapitalistyczną, ale gospodarka nigdy wcześniej nie była w takim stopniu kontrolowana przez państwo. Wraz z przychylnym mu Kongresem prezydent położył podwaliny pod tzw. „kapitalizm opiekuńczy”. Była to słynna zapowiedź programu reform społeczno-politycznych, nazwanych Nowym Ładem (New Deal).

Na strategię Nowego Ładu składały się takie elementy, jak uporanie się z kryzysem finansowym i zapewnienie pomocy bezrobotnym oraz emerytom. Zwiększano przy tym wydatki federalne i doprowadzano do zawierania umów polubownych miedzy kadrą kierowniczą, a pracownikami. Oprócz tego zdecydowano się na podwyższenie cen towarów rolnych poprzez płacenie farmerom za ograniczanie upraw i hodowli. Wprawdzie większość tych elementów nie zadziałała idealnie, ale dawały one nadzieję Amerykanom na lepsze jutro.

Co istotne, cała polityka prowadzona przez Roosevelta od początku przybrała charakter mocno propagandowy, aby opanować strach Amerykanów przed utratą pieniędzy. Stąd też kultowe stały się pogawędki prezydenta przy kominku wyemitowane po raz pierwszy 12 marca 1932 roku. Zjednywało mu to masowe poparcie oraz umacniało pozycję Partii Demokratycznej wśród społeczeństwa.

W trakcie pierwszych tak zwanych „Stu Dni” uchwalono 15 ustaw dotyczących m.in. pomocy finansowej dla farmerów, udzielania kredytów hipotecznych czy dawania gwarancji dla depozytów bankowych. Powołano też agencje rządowe, jak Administracja do Spraw Uzdrowienia Gospodarki (National Recovery Administration – NRA) i Administracja Robót Publicznych (Public Work Administration – PWA), które zajmowały się ustaleniami socjalnymi oraz tworzeniem nowych miejsc pracy. Jednym z najbardziej znanych posunięć Nowego Ładu było ustalenie minimalnych zarobków, warunków i godzin pracy. Miliony amerykanów utożsamiało się z NRA, nosząc godło tej organizacji , które było symbolem interwencjonizmu państwowego.

Nowojorska Giełda sześć miesięcy po krachu (domena publiczna).

Pod koniec lat trzydziestych Nowy Ład stracił impet, ale niewątpliwie dokonał trwałych zmian. Ówczesny rząd USA miał wtedy o wiele szerszy zakres władzy niż w 1932 roku. Wziął na siebie zabezpieczenia ekonomiczne i społeczną stabilizację kraju. Ustanowił minimalne standardy dotyczące warunków pracy i opieki społecznej. Pomógł Amerykanom z klasy średniej zachować oszczędności, domy, farmy. Ochrona wkładów bankowych, zasiłki dla bezrobotnych, emerytury – stały się formą ochrony przed klęskami w rodzaju wielkiego kryzysu.

Warto wspomnieć, że światowy kryzys zapoczątkował zwiększanie się wpływów skrajnych ideologii jak faszyzm, komunizm czy nazizm. Tego typu ruchy umiejętnie zbijały kapitał polityczny w czasie kryzysu, co w konsekwencji doprowadzi do wybuchu II wojny światowej i późniejszego politycznego rozbicia globu na dwa wrogie obozy. Sam koniec wielkiego kryzysu datuje się na koniec lat czterdziestych, gdy gospodarka zaczęła wracać do normalności.

Bibliografia:

  • Pronobis Witold, Świat i Polska w XX wieku, Wydawnictwo Editions Spotkania, Warszawa 1990.
  • Roszkowski Wojciech, Najnowsza Historia Polski 1914-1945, Tom I, Wydawnictwo Świat Książki, Warszawa 2003.
  • Shi David Emory, Tindall George Brown, Historia Stanów Zjednoczonych, Zysk i S-ka, Poznań 2002.
  • Woods Jr. Thomas E., Niepoprawna politycznie historia Stanów Zjednoczonych, Wydawnictwo Fijorr Publishing, Warszawa 2007.
  • Praca zbiorowa. Burzliwy wiek XX. Jak zmieniał się świat 1900-2000, Wydawnictwo Reader's Digest, Warszawa 2000.

Redakcja: Paweł Czechowski

Polecamy e-book: „Polowanie na stalowe słonie. Karabiny przeciwpancerne 1917 – 1945”

Łukasz Męczykowski
„Polowanie na stalowe słonie. Karabiny przeciwpancerne 1917 – 1945”
Wydawca: PROMOHISTORIA [Histmag.org]
Liczba stron: 123
Format ebooków: PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)
ISBN: 978-83-934630-9-1

Tekst ma więcej niż jedną stronę!
Strona 1
Strona 2
Śledź nas!
Komentarze

O autorze
Maciej Gach
Politolog, współpracownik Radia Gdańsk. Jego zainteresowania koncentrują się wokół funkcjonowania systemów politycznych i partyjnych w Europie oraz zagadnień związanych z najnowszą historią Polski po 1945 roku. Zapalony miłośnik biegania.

Wszystkie teksty autora

Pierwszy polski portal historyczny
ISSN: 1896-8651
Wydawca portalu
Michał Świgoń PROMOHISTORIA
ul. Koźmiana 2/89
01-606 Warszawa
telefon: 692 929 681
m.swigon@histmag.org
NIP 626-281-54-56
Numer konta: PL 33 1140 2004 0000 3802 7410 0716
Patronaty
Jak uzyskać patronat
Kontakt z redakcją
Mateusz Balcerkiewicz
redaktor naczelny
redakcja@histmag.org
telefon: 798 537 653
Reklamuj się u nas
Oferta reklamowa
Konkursy
Nasze konkursy