Georg G. Iggers – „Historiografia XX wieku” – recenzja i ocena

opublikowano: 2012-01-01 18:00
wolna licencja
poleć artykuł:
Historia historiografii to dla wielu studentów historii utrapienie i sztuka dla sztuki. Czy rzeczywiście tak jest? Przyjrzyjmy się, w jaki sposób Georg G. Iggers opisał historiografię ubiegłego stulecia.
REKLAMA
Georg G. Iggers
„Historiografia XX wieku. Przegląd kierunków badawczych”
cena:
39,90 zł
Wydawca:
Wydawnictwo Naukowe PWN
Rok wydania:
2010
Okładka:
miękka
Liczba stron:
133
ISBN:
978-83-01-16366-2

Jak świat światem, historycy wiedli i nadal wiodą spór o interpretację dziejów narodów i społeczeństw na przestrzeni wieków. Za sporem idzie w parze rozwój metod i stylów prowadzenia badań. Dotyczy to zarówno opisu wydarzeń współczesnych autorowi, jak i przeszłości niedalekiej czy historii „dawnej”. Każdy z naukowców ma swoje poglądy i zapatrywania polityczne, inną wizję rozwoju lub upadku społeczeństwa, grupy społecznej, którą bada i opisuje. Od narodzin nowożytnej nauki historycznej po dzień dzisiejszy nic na tym polu się nie zmieniło. Może jedynie język, metody, problemy, ale na pewno nie zagadnienie „sporu” jako takiego. Zmieniają się natomiast sposoby prowadzenia badań historycznych oraz zapatrywania, w jaki sposób i kogo należy w narracji przedstawić.

Książka Iggersa została opublikowana przez Wydawnictwo Naukowe PWN. Wydano ją w bardzo dobrym tłumaczeniu, opracowaniu redaktorskim oraz w gustownie przygotowanej serii „KLIO”, na dobrej jakości papierze, z przejrzystą i czytelną czcionką oraz porządnie sporządzonym indeksem nazwisk. Niestety, w książce nie znalazło się ani jedno zdjęcie, a przy takim opisie dzieł i ich twórców aż się o nie prosi.

Jak mówi podtytuł, książka Iggersa jest przeglądem i charakterystyką najważniejszych prądów i kierunków badawczych historiografii światowej oraz europejskiej w minionym wieku. Nie jest to praca obszerna – tekst główny zajmuje 115 stron – jest to jednak jedna z najlepiej skomponowanych i najprzystępniej napisanych książek dotyczących historii historiografii, jaką czytałem w ostatnich latach. Nie może to dziwić, bowiem sam autor znajduje się wśród najbardziej cenionych w Europie i Stanach Zjednoczonych badaczy historiografii. Jest emerytowanym profesorem uniwersytetu w Buffalo i członkiem Amerykańskiego Stowarzyszenia Filozoficznego. Specjalizuje się głównie w zakresie historiografii porównawczej i międzykulturowej oraz współczesnej historii Europy.

To, że autor czuje się swobodnie w opisywanym przez siebie zagadnieniu, widać już po paru pierwszych zdaniach. Treść jest przejrzysta, a wywód i narracja autora logiczne i, zważywszy na dosyć hermetyczny temat, łatwe w odbiorze i przyswojeniu. Autor podzielił swoją książkę na dwa rozdziały, z czego pierwszy jest analizą historiografii od klasycznego historyzmu, dziejopisarstwa do ukształtowania się historii jako analitycznej nauki społecznej z własną metodologią i celami badawczymi. Rozdział drugi stanowi już opis głównego zagadnienia, a więc historyków oraz ich dzieł, szkół, prądów badawczych i trendów w pisaniu oraz różnych spojrzeń na dzieje narodów i świata w XX wieku. Iggers zamieścił również uwagi końcowe oraz posłowie do nowego wydania z 2007 roku.

Autor, pomimo dość trudnego tematu, jakim jest historia historiografii, pisze w taki sposób, że momentami trudno było się od książki oderwać. Zaskakujące? Przyznam, że sam byłem zdziwiony. Choć tematem książki są historycy i ich dzieła z XX wieku, to Iggers sięga także po twórczość antyczną i średniowieczną. Pokrótce charakteryzuje pisarzy i kronikarzy epoki nowożytnej, ich myśli i sposób opisywania dziejów królów i królestw. Krok po kroku pokazuje, jak zmieniało się wśród historyków spojrzenie nie tylko na przeszłość, ale i na teraźniejszość, i jak krok po kroku spojrzenie to ewoluowało pod wpływem zmian społecznych, kolejnych prądów filozoficznych oraz rewolucji.

REKLAMA

Narracja i opisy historiografii dwudziestowiecznej to nie tylko charakterystyka najważniejszych szkół jak francuska „Annales”, która zrewolucjonizowała naukę historyczną oraz pisanie o historii. Autor pisze również o historykach niemieckich połowy XIX wieku: Rankem, Weberze, Meineckem czy Droysenie, którzy odcisnęli swoje piętno na całej humanistyce. Co ciekawe, autor analizuje też historiografię amerykańską, włoską, brytyjską, rosyjską (głównie radziecką) oraz polską. Uwzględnia w swoich wywodach szkołę krakowską i warszawską oraz okres PRL. Przywołuje przy tym jako jedno z najznakomitszych dzieł polskiej historiografii książkę Witolda Kuli „Teoria ekonomiczna ustroju feudalnego”.

Przyznam jednak, że najciekawsze wydały mi się nie wątki polskie, lecz historiografia u naszego zachodniego sąsiada oraz jej wpływ na niemieckie społeczeństwo i politykę. Autor bardzo często pisze o Karolu Marksie nie tylko jako filozofie, ale też historiografie. Czegokolwiek by dziś nie powiedzieć o Marksie i Engelsie, ich dokonania w zrewolucjonizowaniu myślenia o społeczeństwie i pisania o jego rozwoju są bezsprzeczne. Tak Położenie klasy robotniczej w Anglii Engelsa, jak i Osiemnasty brumaire’a Ludwika Bonaparte Marksa stały się sztandarowymi pozycjami ukazującymi walkę klas i swoistą „wojnę światów”. Iggers bardzo ciekawie i obrazowo ukazuje widzenie historii przez wielkich badaczy, nie tylko opisując i charakteryzując poszczególnych naukowców i filozofów, ale też porównując ich z poprzednikami przez wskazanie podobieństw i różnic w sposobie prowadzenia badań.

Podsumowując, mogę śmiało napisać, że książka ta jest warta przeczytania przez każdego zainteresowanego jej tematem. Czytelnik nie musi się obawiać, że pogubi się w ogromnej ilości nazwisk, dat i tytułów. Muszę jednak przyznać, że odniosłem wrażenie, jakby autor często zaczynał temat np. historiografii angielskiej i zupełnie niespodziewanie kończył go, chcąc jak najszybciej przejść do zagadnień, na których lepiej się zna. Dlatego też niekiedy brakuje w opisie dwóch lub trzech zdań, aby wyjaśnić do końca i zamknąć wątek.

Mam też żal o brak jakichkolwiek zdjęć lub chociażby reprodukcji okładek największych dzieł opisywanych autorów. No i objętość: 115 stron czyta się co prawda bardzo dobrze, ale może przy tak przyjemnym stylu pisania warto by było napisać trochę więcej? Tak czy inaczej, książkę gorąco polecam.

Redakcja: Michał Przeperski

Korekta: Agnieszka Kowalska

REKLAMA
Komentarze

O autorze
Leszek Molendowski
Doktorant, absolwent Instytutu Historii Uniwersytetu Gdańskiego. Poza historią wojskowości zajmuje się również historią Niemiec XIX i XX wieku oraz historią Pomorza Gdańskiego. W 2008 roku obronił pracę magisterską pt: „Dzieje Gimnazjum i Liceum Ojców Jezuitów w Gdyni”, teraz przygotowuje rozprawę doktorską na temat „Dzieje zakonów męskich na Pomorzu Gdańskim w XX wieku”.

Wszystkie teksty autora

Zamów newsletter

Zapisz się, aby otrzymywać przegląd najciekawszych tekstów prosto do skrzynki mailowej. Tylko wartościowe treści. Za darmo.
Zamawiając newsletter, wyrażasz zgodę na użycie adresu e-mail w celu świadczenia usługi. Usługę możesz w każdej chwili anulować, instrukcję znajdziesz w newsletterze.
© 2001-2023 Promohistoria. Wszelkie prawa zastrzeżone