Opublikowano
2019-06-09 17:58
Licencja
Prawa zastrzeżone

Jak Sowieci tropili przywódców III Rzeszy

(strona 2)

Iwan Sierow w maju 1945 roku przebywał w Berlinie. Po wkroczeniu Armii Czerwonej do stolicy III Rzeszy rozpoczęto poszukiwania Führera i jego współpracowników. Jak sowiecki generał wspominał te wydarzenia?


Strony:
1 2 3 4

Pokonaliśmy osiem schodków i weszliśmy do długiego na 15 metrów pomieszczenia o szerokości 5 metrów, w kącie dopalały się strzępy papierów. Z lewej strony ciągnęły się drewniane dwupoziomowe prycze. Na górnych leżały ciała czterech martwych dziewczynek w wieku od 4 do 13 lat (nie 5 i 6, jak pisali dziennikarze). Wyglądały naturalnie, jakby spały.
Krótki korytarzyk z prawej strony prowadził do małego pokoiku z fryzjerskim fotelem i szczypcami do zawijania włosów oraz do podobnego pomieszczenia z łóżkiem i wytartym tapczanem. Wszędzie pełno spalonych papierów i szmat. Szybko wyszliśmy na świeże powietrze. Iwan Sierow - Jak Sowieci tropili przywódców III Rzeszy Heinz Guderian i Siemion Kriwoszein odbierają radziecko-niemiecką defiladę w Brześciu w 1939 roku (Bundesarchiv, Bild 101I-121-0011A-22 / Gutjahr / CC BY-SA 3.0 DE)
Kolejne niepowodzenie i rozczarowanie. Miałem cichą nadzieję, że w bunkrze trafimy na zwłoki Hitlera. Rozkazałem wynieść stamtąd ciała dziewczynek.
W dniu 2 maja ponownie odwiedziłem Reichstag, lecz niczego nowego tam nie wykryliśmy. W nocy Niemcy przekazali przez radio, że zaprzestają działań wojennych i wysyłają parlamentariuszy.
Rano 3 maja zameldowano mi o zatrzymaniu czołowego niemieckiego propagandysty – Fritzschego, zastępcy Goebbelsa. Postanowiłem przepytać go osobiście.
Okazał się postawnym mężczyzną w wieku 50 lat, szpakowatym, dobrze ubranym. Trzymał się spokojnie, z godnością i nie powiedziałbym po jego zachowaniu, by poczuwał się do winy.
Postanowiłem od razu mu zakomunikować, że pozostaje jednym z winowajców rozpętanej przez Hitlera niszczycielskiej wojny, i dość oschle mu oświadczyłem: „To pan przez radio do ostatnich dni inspirował niemieckich agresorów, oświadczając, że niepowodzenia noszą chwilowy charakter, że sprawy przyjmą korzystny obrót, gdyż pojawi się nowa, cudowna broń”.
Fritzsche uśmiechnął się służalczo i pokiwał głową. „Co mieliśmy robić? Przecież Armia Czerwona już weszła do Niemiec”.
Pomyślałem sobie, że trzeba będzie go spytać jeszcze o tę cudowną broń. „O jakiej to tajnej broni mówił wasz Führer?”. Fritzsche odpowiedział: „Mój przełożony, doktor Goebbels, w szczegóły mnie nigdy nie wtajemniczał” – zapewnił mój rozmówca. Łżesz! – pomyślałem1.
Następnie poszliśmy do bunkra i zeszliśmy na dół, gdzie opowiedział mi, że Hitler w ostatnich dniach bardzo rzadko z tego pomieszczenia wychodził i stąd kierował wojskami, ponieważ lotnictwo amerykańskie często bombardowało Berlin. Dodałem, że i lotnictwo sowieckie musiało berlińczykom nieźle dokuczyć. W milczeniu skinął głową.

Jurij Fielsztinski, Władimir Pribyłowski – „Korporacja zabójców” – recenzja i ocena

Czytaj dalej...
Po wyjściu na zewnątrz usiedliśmy na powalonym przez wybuch drzewie. Łamałem sobie głowę, jak go podejść, by zdradził miejsce pobytu Hitlera, Göringa, Goebbelsa, Bormanna i innych czołowych hitlerowskich przywódców. Rzuciłem tak niby od niechcenia: „Na pewno w ciągu tych kilku ostatnich dni mieliście niezłego pietra”. „I tak, i nie” – odrzekł spokojnie. „Jak to mam rozumieć?”.
Po namyśle Fritzsche powiedział: „Ostateczny upadek Rzeszy był już dla nas oczywisty. Próby domówienia się z Amerykanami do niczego nie doprowadziły. Göring z Berhtesgaden przysłał Hitlerowi 26 czy 27 kwietnia telegram z propozycją, by zrzekł się władzy i przeszedł w stan spoczynku dla ratowania Niemiec i zakończenia wojny. Führer się wściekł i kazał Göringa aresztować. Zamiast niego na dowódcę sił lotniczych wyznaczył generała Greima, mianując go feldmarszałkiem. Do ostatniego dnia przy Hitlerze pozostawali Goebbels, Bormann, szef sztabu generalnego Krebs i ja”.
Milczał chwilę, po czym kontynuował: „Obchodziliśmy urodziny Führera 20 kwietnia, w nastroju raczej pogrzebowym niż świątecznym, mimo okolicznościowych przemówień i życzeń. Na końcu Hitler wygłosił mowę. Powiedział między innymi, że naród niemiecki nie spełnił pokładanych w nim nadziei i okazał się słaby. »Niemcy, zamiast walczyć z wrogiem, witają Anglików i Amerykanów z flagami« – podkreślił”.
Nie komentowałem, ponieważ nie chciałem przerywać toku jego myślenia. Czekałem cierpliwie.

Adolf Hitler – niespełniony architekt i urbanista

Jedną z rzucających się w oczy cech dyktatorskiej władzy Adolfa Hitlera była gorączkowa wręcz aktywność budowlana oraz megalomańskie plany architektoniczne w duchu monumentalnego neoklasycyzmu. Przyszły wygląd niemieckich miast był więc sprawą polityczną.



Czytaj dalej...

„Tego samego dnia na naradzie postanowiono, że w Berlinie pozostaną Hitler, Bormann, Krebs i Goebbels jako naczelne dowództwo. Himmler i Ribbentrop skierują się na północ w celu nawiązania kontaktu z Amerykanami. Rozpatrzono także różne warianty obrony Berlina, również możliwość skierowania wszystkich niemieckich jednostek z zachodu na wschód, przeciwko Armii Czerwonej. Szczególne nadzieje wiązano z armią Wencka, która miała wesprzeć berliński garnizon. Okazało się, że istniała tylko na mapach i nie była w stanie przeciwstawić się Rosjanom”.
Dla mnie było jasne, że Fritzsche przeszedł szok nerwowy, mimo że starał się nadrabiać miną. Przeskakiwał z tematu na temat, długo się zastanawiał, nie kończył myśli, tarł czoło dłonią.
„W dniu 27 kwietnia Führer ożenił się z Ewą Braun, by skromna panienka oficjalnie została jego prawowitą małżonką. Następnego dnia w obecności bliskich przyjaciół sporządził testament oraz listę ministrów nowego rządu”.
„Jakie miały być obowiązki tego rządu?” – spytałem, głównie dla podtrzymania konwersacji.
Mój rozmówca się uśmiechnął, wzruszył ramionami i wyrzekł jedno tylko słowo: „Kaput”. Adolf Hitler, 1937 (Bundesarchiv, Bild 183-S33882 / CC-BY-SA)
Kontynuując swoją myśl i usiłując naprowadzić go na właściwy tor, dodałem: „Może rządzą teraz z jakiegoś zapasowego stanowiska?”.
„Nie, przecież Maybach I i Maybach II koło Zossen wasi czołgiści zajęli jeszcze 30 kwietnia” – rzucił w roztargnieniu.
Odnotowałem sobie w pamięci, że muszę ustalić, co to były za rezerwowe stanowiska dowodzenia.
Fritzsche się zamyślił. „A przecież z nich Hitler zamierzał dowodzić wojskami, ale niestety…”. Po czym dodał, jakby coś sobie przypomniał: „Panie oficerze, po Führera przyleciał od Dönitza 28 kwietnia nowy dowódca sił lotniczych, feldmarszałek Greim, z żoną Hanną Reitsch, znanym asem lotniczym, by zabrać go na terytorium zajmowane przez wojska niemieckie. Przy lądowaniu odłamek sowieckiego pocisku moździerzowego zranił Greima w nogę. Dotarli jednak do bunkra Hitlera”.
Na marginesie, Unter der Linden jest szeroką aleją bez latarni i słupów telegraficznych, dlatego samoloty mogą na niej bezpiecznie lądować.
„Zaproponował Führerowi, by leciał wraz z nim do Dönitza, ale Hitler odmówił. Powiedział: »Dwanaście lat kierowałem z Berlina niemieckim narodem, który mi zaufał, za co pozostaję mu wdzięczny, dlatego też umrę tu, w Berlinie«. Generał Greim i Hanna Reitsch odlecieli do Dönitza. Potem nadeszła wiadomość, że Himmler usiłował porozumieć się z Brytyjczykami
o warunkach kapitulacji. Hitler się oburzył”.
Skorzystałem z okazji, by wtrącić: „I co, ten wasz Hitler ma dość wojaczki?”. Fritzsche uśmiechnął się z wyrazem twarzy „bierzesz mnie na spytki?” i ze spokojem odpowiedział: „Na pewno już go odkopaliście”, wskazując ręką w stronę bunkra.

Ten tekst jest fragmentem książki Iwana Sierowa i Aleksandra Jewsiejewicza Hinsztejna „Tajemnice walizki generała Sierowa”:

Iwan Sierow, Aleksandr Jewsiejewicz Hinsztejn - „Tajemnice walizki generała Sierowa” - okładka Autor: Iwan Sierow, Aleksandr Jewsiejewicz Hinsztejn
Tytuł: „Tajemnice walizki generała Sierowa”
Podtytuł: „Dzienniki pierwszego szefa KGB 1939-1965”
Wydawnictwo: REA-SJ
Okładka: twarda
ISBN: 978-83-7993-413-3
EAN: 9788379934133
Wydanie: 1 (2019)
Data premiery: 3 czerwca 2019
Liczba stron: 864
Format: 160×235 mm
Cena: 79,00 zł
Kup ze zniżką!

Przypisy

1 Chodziło o nową niemiecką „broń odwetu” – rakiety V-1 i V-2.

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Strony:
1 2 3 4
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Gość: ErazmT |

Podobno te dzienniki to fikcja.... czyli część współczesnej rosyjskiej polityki historycznej, a przy okazji nieco wybiela się w ten sposób postać samego Sierowa.



Odpowiedz
Iwan Sierow

(1905-1990) Zbrodniarz stalinowski. Oficer Armii Czerwonej i bezpieczeństwa państwowego ZSRR w stopniu generała armii (do 1963 r.). szef KGB (1954–1958), szef GRU (1958–1963).

Prawa zastrzeżone – ten materiał jest chroniony przez przepisy prawa autorskiego.

Kopiowanie, przedrukowywanie (poza dozwolonymi prawnie wyjątkami) wyłącznie za zgodą redakcji: redakcja@histmag.org