Opublikowano
2018-08-06 10:48
Licencja
Prawa zastrzeżone

Na białoruskim Polesiu archeolodzy natrafili na ślady kolebki Słowian

Pozostałości po osadzie przodków Słowian odkryli archeolodzy w czasie wykopalisk na białoruskim Polesiu. Ludzie mieszkali w niej od II do V w. n.e. To potwierdza, że Słowianie wywodzą się z dorzecza Prypeci – uważa dr Wadzim Bielawiec.


„Nasze badania potwierdzają hipotezę na temat pochodzenia Słowian, mówiącą, że na inne ziemie Europy rozprzestrzenili się oni generalnie z Polesia i przyległych ziem Kijowszczyzny” – powiedział PAP kierownik wykopalisk, dr Wadim Bielawiec z Wydziału Historycznego Białoruskiego Państwowego Uniwersytetu w Mińsku.

Osada znajduje się w okolicach wsi Yaskovichi, niedaleko miasta Soligorsk w obwodzie mińskim. W trakcie wykopalisk, które odbyły się lipcu, udało się odkopać pozostałości po dwóch budynkach i zabytki z okresu od końca II do pierwszej połowy V w.

Dotychczas na Polesiu archeolodzy odkrywali osady kultury praskiej z najwcześniejszego etapu jej rozwoju – datowane na połowę IV – początek V w. Jak mówi dr Bielawiec, ta archeologiczna kultura identyfikowana jest ze Słowianami wzmiankowanymi w źródłach pisanych dopiero od VI w.

polesie Obszar Polesia zaznaczony (głównie) na granicy Białorusi i Ukrainy (domena publiczna).

Na południu Białorusi od kilkunastu lat badane są też osady z I do pocz. III w., w których zapewne mieszkali przodkowie Słowian.

„Lecz do niedawna, to co działo się na terenie obecnej południowej Białorusi między III a IV w. było jedną wielką archeologiczną białą plamą. Nie znaliśmy w zasadzie stanowisk z pewnością datowanych na ten czas. Nowe wykopaliska, w tym przeprowadzone przez nas w lipcu, rzucają światło na ten problem” – opowiada dr Bielawiec. Naukowiec uważa, że dzięki dalszym badaniom możliwe będzie prześledzenie tego, w jaki sposób wykształciły się plemiona słowiańskie – od ich przodków po Słowian historycznych.

Do tej pory archeolodzy odsłonili pozostałości dwóch budynków o charakterze gospodarczym – zapewne magazynowano tam zboża. Mieszkańcy osady specjalizowali się w złotnictwie, o czym świadczą odkrywane zabytki w postaci tygielków i łyżeczek odlewniczych. Najbardziej widowiskowymi zabytkami są ozdoby i detale stroju ze stopów brązu – fibule i lunule, zdobione białą i czerwoną emalią, jak również moneta z wizerunkiem rzymskiego cesarza Kommodusa (161-192 lat n.e.).

Na Białej Rusi, czyli gdzie?

Czytaj dalej...

Zdaniem odkrywców większość z zabytków jest podobna do tych z innych miejsc zamieszkiwanych wówczas przez przodków Słowian.

Archeolodzy znaleźli również zabytki poświadczające kontakty jej mieszkańców z Gotami, którzy w tym samym czasie zajmowali tereny współczesnej Wschodniej Polski, Ukrainy i południowo-zachodniej Białorusi. Uwagę archeologów zwrócił zabytek z brązu, który nie ma analogii we Wschodniej i Środkowej Europie. Jest to dekoracja pochwy miecza, który, prawdopodobnie, należał do germańskiego wojownika. Archeolog przypuszcza, że uczestniczył on w napadzie na badaną osadę. Właśnie ten najazd mógł położyć kres jej istnieniu w V w.

Bielawiec uważa, że potrzebne są dalsze badania wykopaliskowe na terenie Białorusi w poszukiwaniu podobnych stanowisk archeologicznych. Prawdopodobnie, pozwolą one uzyskać pełne potwierdzenie koncepcji dot. pochodzenia Słowian z dorzecza Prypeci.

Dr Wadzim Bielawiec od 2014 do 2017 r. odbywał staż naukowy w Instytucie Archeologii UW, realizując projekt badawczy, finansowany przez Narodowe Centrum Nauki. W 2018 r. wrócił do Mińska, gdzie kontynuuje prace nad problematyką etnogenezy Słowian.

Rozległe osady wiejskie istniały w Puszczy Białowieskiej już ponad 1500 lat temu

To, co obecnie wiemy o obecności i wpływie człowieka na Puszczę Białowieską w pradziejach i w średniowieczu, to zaledwie wierzchołek góry lodowej. Dopiero zaczynamy poznawać i rozumieć to zagadnienie – powiedział PAP archeolog z PAN Dariusz Krasnodębski.



Czytaj dalej...

Źródło: naukawpolsce.pap.pl, autor: Szymon Zdziebłowski

Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Uwaga, wyświetliliśmy tylko ostatnio opublikowane komentarze. Zobacz wszystkie komentarze!

Gość:"Fakt, że AMH i neandertalczycy mieli rzeczywiście wspólnych przodków, nie wyklucza w żadnym przypadku, że w którymś momencie zaczęli się oni ze sobą krzyżować"

- - A kto twierdzi, że się nie krzyżowali? Przecież pisałem wyraźnie. Nie posługuj się tą kretyńska metodą insynuacji, bo to prowadzi do niczego!
Jest tylko ale: że w końcu, po tysiącach lat, powstaje oporność systemu odpornościowego i potraktowanie chromosom, ojcowskiego czy żeńskiego jako intruza i wyginięcie gatunku. Są na ten temat publikacje sprzed dwóch może lat.

"że wszyscy współcześni Polacy (bez żadnego wyjątku) są owocem tej krzyżówki"

- - Skąd wiesz? Czy już wszyscy Polacy przetestowali? Czy wszyscy mają nadwiślańskie i europejskie pochodzenie? W mojej rodzinie są Polacy pochodzenie zza Równika! Oni też?

"Jeśli twierdzisz, że neandertalskie DNA u współczesnych ludzi pochodzi tylko i wyłącznie od wspólnego przodka AMH i neandertalczyków"

- - A kto tak napisał? Znów ta kretyńska insynuacja?

"Zauważ, że gdyby neandertalskie DNA obecne u współczesnych ludzi pochodziło tylko i wyłącznie od wspólnego przodka AMH i neandertalczyka, to wówczas byłoby obecne u wszystkich AMH,"

- - Znów ta insynuacja?

"Dowody na krzyżowanie się AMH z neandertylczykami w Azji i w Europie są w zasadzie nie do podważenia,"

- - A kto podważa. Znów ta insynuacja?

"Przykładowo, osobnik AMH sprzed 40 tysięcy lat znaleziony w Rumunii (Oase 1) ma tak duży udział neandertalskiego DNA, że wskazuje to według autorów tego odkrycia na wspólnego przodka żyjącego zaledwie od 4 do 6 pokoleń wcześniej. Podobnie nasz daleki przodek/krewniak z Ust'-Ishim, należący do męskiej haplogrupy K2a (a więc "stryjeczny dziadek" dla R1a, według twojej terminologii), żyjący w środkowej Azji ok. 45 tys. lat temu,"

- to jest od dawna na moich stronach internetowych.

"okazał się mieć neandertalskiego przodka żyjącego między 52 a 58 tysięcy lat temu,"

Jeżeli ktoś ma ojcowskie Y-DNA i matczyne mtDNA człowieka współczesnego i jest w naszym drzewie genealogicznym to nie jest potomkiem neandertalczyka. jest potomkiem Y-Adama i mt-Ewy, choćby miał jakąś cząstkę DNA od neandertalczyka; jak nie jest potomkiem wirusa, choćby w swoim DNA miał cząstkę DNA wirusa.

"co stwierdzono na podstawie tego, że fragmenty neandertalskiego DNA występowały jeszcze u niego w znacznie dłuższych fragmentach (a długość takich wspólnych fragmentów DNA ściśle koreluje z liczbą pokoleń od wspólnego przodka)."

- - Oase-1 miał około 90% DNA człowieka współczesnego; Yst'Ishim daleko więcej. Jego Y-DNA i mt-DNA jest od Y-Adama i mt-Ewy.

"Zanim napiszesz kolejny post zaprzeczający pochodzeniu Polaków (i wszystkich Europejczyków) od neandertalczyków, powinieneś wziąć się do czytania i uzupełnić swoje ogromne luki w tym względzie."

- - To zrób Ty. I wskaż mi Polaka, który by miał Y-DNA lub mtDNA neandertalczyka i autosomów co najmniej 90% neandertalczyka. Podałem jeden Ci link. Z badaczami DNA Y-Adama i neandertalczyków, Michałem Hammerem i Fernado Mendezem, współpracowałem z okazji testowania linii A00.

P.S.
Zapytam jeszcze, jeżeli ktoś odziedziczył i ma w sobie DNA bakterii Dżumy, to czy on też może być nazwany potomkiem dżumy?



Odpowiedz

Gość: Horus |

Uważam, że Strzelczyk najbliżej prawdy był wtedy kiedy w pracy "Od Prasłowian do Polaków" pisał o szczególnym znaczeniu Lugiów i Wenedów dla początków historii ziem polskich.

Na przełomie starożytności i wczesnego średniowiecza nastąpiły znaczące zmiany klimatyczne, które pchnęły ludność słowiańską do poszukiwania nowych siedzib.
Przerzedzenie sieci osadniczej na ziemiach polskich miało zapewne związek z emigracją stąd znacznej części Prasłowian w kierunku Łaby i Dunaju. Mieliśmy zatem na ziemiach polskich do czynienia ze spadkiem ilościowym liczby ludności i wytwarzanych przez nią zabytków.

Natomiast kontynuację kulturową widać m.in. w następujących dziedzinach:
- typy budynków
- kształty budynków
- wielkość budynków
- typ konstrukcji budynków
- typ urządzenia grzewczego i jego lokalizacja
- typ konstrukcji dachu
- struktura upraw zbóż
- struktura hodowli zwierząt
- kształt i technika produkcji naczyń ceramicznych
- obrządek pogrzebowy

Postęp widać w kilku dziedzinach m.in.:
- stopniowe rozpowszechnianie się pieca, jako urządzenia grzewczego w domach
- opanowanie techniki zgrzewania żelaza ze stalą oraz wprowadzenie pieców hutniczych wielokrotnego użytku
- rozpowszenienie bardziej wydajnej hodowli trzody chlewnej (w młodszych fazach wczesnego średniowiecza)
- rozpowszechnienie dmów naziemnych o konstrukcji zrębowej (jak wyżej)



Odpowiedz


@ Michał

Acha, PL_N17 zmarł bezpotomnie, bo był bezpłodny.

Chciałoby się powtórzyć za Panem Januszem ("Od mitów ku faktom"): "I tu mamy właśnie tę autorytarną negację".



Odpowiedz

@ Michał

Archeolodzy allochtoniści mówili o resztkach dawnej ludności, gdy dyskutowali z językoznawcami lub antropologami. Dyskutując z archeologami, bardzo się starali, by żadnych śladów archeologicznych takich resztek nie honorować. Mówili, że może jakieś resztki były, ale oni na nie dotąd nie natrafili. Ktoś, kto chciał być uczciwy względem siebie samego, doskonale ten brak konsekwencji wyczuwał.

Na rzeczonej konferencji krakowskiej historyk Boroń powiedział w dyskusji (por. stenogram w tomie; teraz tropi Turbosłowian), że oni historycy mają powody, by sądzić, że wywędrowywało całe plemię, nikt nie pozostawał. No to niedługo się przekonamy, na ile silny mają kontakt z rzeczywistością.



Odpowiedz

Gość: Horus |

@Atimes
"Pokaż mi link do tych obliczeń 100000 potomków Gustorzyna."

100.000 to szacunkowa liczba Polaków z subkladem R1a - Z280 - S24902, tym samym, który posiadał osobnik z Gustorzyna sprzed 4000 lat. Na około 800 polskich próbek R1a, 8 (czyli 1%) miało subklad S24902 (tak przynajmniej przedstawiały się proporcje jeszcze jakiś rok temu). Około 10 mln. Polaków posiada haplogrupę R1a. 1% z 10 mln. to 100 tys.

Wśród tych 100 tys. są oczywiście przedstawiciele różnych subkladzików, z natury rzadkich i trudnych do wykrycia. To wymaga dalszych, szczegółowych badań. Na braku lub niedostatku takich badań zawsze będą żerować trolle takie jak Michał. To kolejny trik z jego strony.
W Halberstadt odkryto typowo słowiańską haplogrupę Z280, więc troll Michał doczepił się do subkladu, którego nie znamy. W Gustorzynie odkryto typowo słowiańską haplogrupę Z280 i subklad typowy dla 100.000 Polaków, więc troll Michał doczepił się do subkladzika, który z natury rzeczy jest rzadki.

Pamiętajmy, że Gustorzyn to tylko jedna próbka. Dzięki niej wiemy, że w populacji trzcinieckiej był obecny typowo słowiański klad R1a-Z280. Wiemy, że właśnie w Polsce odkryto najstarszy (4000 lat) jak dotąd subklad S24902, który dzisiaj posiada około 100.000 Polaków.
Możemy się więc spodziewać, że z kolejnymi próbkami, na ziemiach polskich zostaną odkryte też inne, bratnie klady, subklady i subkladziki typowe dla Słowian, obecne w populacjach słowiańskich lub przynajmniej blisko spokrewnione z nimi.



Odpowiedz
Nauka w Polsce

Powyższy materiał jest przedrukiem z serwisu internetowego „Nauka w Polsce”, współtworzonego przez Polską Agencję Prasową i Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Publikacji dokonano na zasadach określonych przez PAP S.A.

Prawa zastrzeżone – ten materiał jest chroniony przez przepisy prawa autorskiego.

Kopiowanie, przedrukowywanie (poza dozwolonymi prawnie wyjątkami) wyłącznie za zgodą redakcji: redakcja@histmag.org