Opublikowano
2009-04-12 02:43
Licencja
Prawa zastrzeżone

Nawet 200 meczetów w Mekce wskazuje kierunek modlitwy niezgodny z islamem

Niedawne odkrycie zaniepokoiło wielu religijnych mieszkańców duchowej stolicy islamu, wzbudzając nawet wątpliwości co do tego, czy wznoszone w ciągu dziesiątków lat modły miały szanse na wysłuchanie przez Allaha. Władze Arabii Saudyjskiej uspokajają, ale zarazem rozważają zastosowanie techniki laserowej dla uniknięcia podobnych pomyłek w przyszłości.


Po otwarciu nowego wieżowca w Mekce, obdarzeni sokolim wzrokiem mieszkańcy stolicy prowincji Al-Hidżaz zauważyli, że wiele meczetów wskazuje błędny kierunek modlitwy. Zgodnie z wytycznymi przekazanymi przez Mahometa, muzułmanie powinni podczas modlitwy ustawiać się w kierunku świętego miejsca islamu: Kaaby w Mekce. Tymczasem w samej Mekce budynki wielu, szczególnie starszych meczetów wcale nie są skierowane bezpośrednio na Kaabę. Gdyby nie możliwość skorzystania z dokładnych zdjęć lotniczych czy satelitarnych lub spoglądnięcia na miasto z ostatnich pięter drapaczy chmur, zapewne problem ten nigdy nie zostałby zauważony.

Święty kamień hadżar, czyli Czarny Kamień w świątyni Kaaba w Mekce. Kaaba jest celem rytualnej pielgrzymki będącej obowiązkiem każdego muzułmanina, w jej stronę wyznawcy kierują się podczas modlitwy. Fot. Al- Fassam, lic. CC ASA 2.0.

Przedstawiciele Ministerstwa Spraw Religijnych Arabii Saudyjskiej uspokajają, że błędy były niewielkie i poprawiono już ustawienie mihrabów (specjalnych wnęk wskazujących modlącym się, gdzie znajduje się Kaaba) w głównie starych meczetach, których dotyczyły pomyłki. Mimo to wielu bogobojnych muzułmanów obawia się, że całe ich życie mogło ucierpieć, ze względu na odprawianie niepełnowartościowych modłów.

Mihrab w marokańskim meczecie, wskazujący właściwy kierunek modlitwy, fot. Bernard Gagnon, lic. CC ASA 2.0.

Na przyszłość, by uniknąć podobnych problemów, władze nie wykluczają zastosowana techniki laserowej, celem dokładnego ustalania kierunku.

Źródło: Mail Online

Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Gość: che |

Islam pogaństwem?! Chyba nie wiesz o czym mówisz, jeżeli jesteś katolikiem sam zaprzeczasz fundamentom swojej religii modląc się do Matki Jezusa czy też do innych świętych lub żegnając się słowami o trójcy św (skoro jest jeden to jeden a nie troje) bądź czcząc jakieś relikwie czy cudowne obrazy, islam wyznaje jedynego Boga, którego i ty powinieneś wyznawać (Jest jeden Bóg) nie ma mowy o jego synu czy też świętym Franciszku, Sam jezus jest czcony w koranie jako jeden z proroków, który powróci na ziemie w dniu sądu. Jezus nawet w ewangeliach spisanych w czasach najbliższych jeko życiu (najstarsza powstała 120 lat po jego domniemniemanej śmierci) nigdy sam nie powiedział o sobie, że jest synem Boga. Poczytaj zanim coś powiesz



Odpowiedz

Gość: Necrotrup |

Dopplerze, Kaaba była czczona jeszcze przed Islamem, a wprowadzenie jej czci przez Mahometa wiązało się z zakończeniem wojny między Medyną (dokąd uciekł z Mekki w 622 r. n. e. Prorok) a Mekką (która nie chciała początkowo zaakceptować islamu obawiając się utraty dochodów z pielgrzymek do Kaaby).



Odpowiedz

Gość: Doppler |

I niech mi ktoś powie że Islam nie jest pogaństwem. Przecież to zwykły fetyszyzm a nie żadna głęboka religijność. Poza tym, pierwotnie Koran wcale nie mówił o Mekkce tylko o ... sześciennej świątyni Marki Boskiej w Jerozolimie. W pierwszych latach Islamu Mekka w ogóle nie istnieje- Związane to było z tym, że pierwotnie była to diaspora żydowska która miała poczucie że jest najważniejsza i najbardziej prawomyślna. Dopiero po nieudanej próbie odbicia Jerozolimy wmyślili sobie Mekkę.



Odpowiedz

Gość: mac ap |

Osobiście wolałbym nie wyznawać takiej religii, w której modlenie się będąc skierowanym o 10 stopni bardziej w lewo lub w prawo może zadecydować o moim zbawieniu.



Odpowiedz
Kamil Janicki

Historyk, były redaktor naczelny „Histmag.org” (lipiec 2008 – maj 2010), obecnie prowadzi biuro tłumaczeń, usług wydawniczych i internetowych. Zawodowo zajmuje się książką historyczną, a także publicystyką historyczną. Jest redaktorem i tłumaczem kilkudziesięciu książek, głównym autorem i redaktorem naukowym książki „Źródła nienawiści. Konflikty etniczne w krajach postkomunistycznych” (2009) a także autorem około 700 artykułów – dziennikarskich, popularnonaukowych i naukowych, publikowanych zarówno w internecie, jak i drukiem (również za granicą).

Prawa zastrzeżone – ten materiał jest chroniony przez przepisy prawa autorskiego.

Kopiowanie, przedrukowywanie (poza dozwolonymi prawnie wyjątkami) wyłącznie za zgodą redakcji: redakcja@histmag.org