Opublikowano
2009-09-18 11:00
Licencja
Wolna licencja

Nie wszystko jest proste i zrozumiałe... Metodologia historii na XVIII PZHP

Różnorodność tematów podejmowanych w czasie Zjazdu jest ogromna. Niektóre sesje i panele przeznaczone są raczej dla pasjonatów czy nauczycieli niż naukowców, inne jednak wymagają od uczestników wiedzy nieznanej raczej zwykłemu śmiertelnikowi.


Do tej drugiej kategorii należała pierwsza część sympozjum „Historyk wobec źródeł. Historiografia klasyczna i nowe propozycje metodologiczne”, poświęcona teoretycznym rozważaniom wokół najważniejszego pojęcia w nauce historycznej. Swoje referaty wygłaszali metodolodzy i historycy historiografii, którzy posługują się bardzo hermetycznym językiem, trudnym do zrozumienia dla nieobytego z nim człowieka.

Po wprowadzeniu autorstwa Rafała Stobieckiego (UŁ), głos zabrała Jolanta Kolbuszewska (UŁ), która mówiła o „Koncepcji źródła w XIX wiecznej historiografii klasycznej”, skupiając się na poglądach polskich badaczy takich jak Joachim Lelewel, Stanisław Smolka, Michał Bobrzyński i Tadeusz Korzon, nie zapominając przy tym o zachodnich inspiracjach, np. definicji Ernsta Bernheima.

Drugi z prelegentów, Wojciech Wrzosek (UAM), ze swadą mówił o różnicach między klasycznym i nieklasycznym podejściem do źródeł, wskazując na wątpliwości co do możliwości poznania przeszłości za pośrednictwem różnego rodzaju pozostałości, których nie można wszak skonfrontować z nieistniejącą już rzeczywistością, weryfikując w ten sposób wysnutą przez historyka narrację.

Kolejne wystąpienie, autorstwa Tomasza Pawelca i nieobecnego Tomasza Ochinowskiego (UŚ), poświęcone było różnym odmianom historii psychologicznej. Zwrócono między innymi uwagę, że jakkolwiek historycy podejmujący się badań z tego zakresu stawiają źródłom nowe pytania, to wykorzystują jednak te same przekazy co bardziej tradycjonalistyczni badacze.

Interesujący referat o rozbudowanym tytule („Rozbite lustro historii – rozmyte ślady historii. Metodologiczne problemy audiowizualnej koncepcji źródła historycznego”) wygłosił Piotr Witek (UMCS). Poruszył on wiele zagadnień, dowodząc w różny sposób, że źródła o charakterze audiowizualnym nie mogą być analizowane w sposób taki sam jak narracje pisane, lecz wymagają w istocie całkowicie odmiennego podejścia.

Jako ostatni głos zabrał Maciej Bugajewski (UAM), który wystąpienie swe zatytułował „Świadectwo historiografii” i mówił o ciążącym na historyku brzemieniu wynikającym z tragizmu dziejów. Profesor Wojciech Wrzosek uznał ten referat za szczególnie warty uwagi, aczkolwiek przyznał, że wymaga on głębszego zastanowienia.

Dzięki sprawnej, wzorowej wręcz, jak zauważył Rafał Stobiecki, moderacji, obrady przebiegały zgodnie z planem i dyskusja przewidziana pierwotnie na godzinę 19:00 mogła rozpocząć się nieco wcześniej. Przebiegała ona w dość swobodnej atmosferze, a zbliżający się grill integracyjny przyspieszył nieco jej zaskoczenie.

Zobacz też

Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Gość: tess |

Byłam na zjeździe. Zaskoczyła mnie wielość sesjii. UWM dobrze zorganizował zjazd. Szkoda, że niektóre bardzo ciekawe dla mnie tematy były w tym samym czasie. Najbardziej podobało mi się Sympozjum: Spojrzenie na pogranicza - nauczanie historii i mniejszości. Tam można było zobaczyć jak ciekawie przez 20 minut można przedstawić temat, bez monotonnego wygłaszania referatu. Najwyższy czas, by historycy na uczelniach przestawili się na aktywniejsze metody nauczania, a nie wygłaszali 1,5 godzinne referaty studentom, którzy w szkołach średnich poznali większość aktywnych metod nauczania. Niech metodolodzy na uczelniach w końcu zmienią formy nauczania studentów. Monotonne wykłady nie zachęcają do poszukiwań źródeł historii. Pozdrawiam.



Odpowiedz
Roman Sidorski

Historyk, redaktor, popularyzator historii. Absolwent Uniwersytetu Adama Mickiewicza. Przez wiele lat związany z „Histmagiem” jako jego współzałożyciel i członek redakcji. Jest współautorem książki „Źródła nienawiści. Konflikty etniczne w krajach postkomunistycznych” (2009). Współpracował jako redaktor i recenzent z oficynami takimi jak Bellona, Replika, Wydawnictwo Poznańskie oraz Wydawnictwo Znak. Poza „Histmagiem”, publikował między innymi w „Uważam Rze Historia”.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org